Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    bryś o Wolne tematy (83 – …
    jasiek z toronto o Najbogatszy człowiek na ś…
    Szczepan Zbigniewski o Jak wymyślono naród żydowski?…
    Szczepan Zbigniewski o Noc Listopadowa czy „burd…
    Halifax o Dlaczego szkoły nie eduku…
    errorous o Sterowanie nacjonalizmami
    errorous o Wolne tematy (83 – …
    Ramirez o Sterowanie nacjonalizmami
    Boydar o List z Moskwy do polskich…
    Boydar o Wolne tematy (83 – …
    Boydar o Wolne tematy (83 – …
    koza o Jak wymyślono naród żydowski?…
    coco o List z Moskwy do polskich…
    lewarek.pl o Wolne tematy (83 – …
    revers o Wolne tematy (83 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 626 obserwujących.

Gwałtowny wzrost autyzmu wśród dzieci i młodzieży

Posted by Marucha w dniu 2022-07-21 (Czwartek)

Według nowego badania opublikowanego w czasopiśmie „JAMA Pediatrics”, w ciągu ostatnich kilku miesięcy wskaźniki autyzmu wśród dzieci w Stanach Zjednoczonych gwałtownie wzrosły w alarmującym tempie.

Wyniki badania całkowicie wprawiły w zakłopotanie naukowców zajmujących się zdrowiem publicznym z Guandong Pharmaceutical University w Chinach. W badaniu przeanalizowano dane z corocznego National Health Interview Survey (NHIS) prowadzonego przez amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC). Według danych, ostatnio w USA odnotowano masowy 52-procentowy wzrost diagnoz ASD wśród dzieci i młodzieży.

Korzystając z danych NHIS, u 2,46 procent dzieci i młodzieży w USA zdiagnozowano ASD. Do 2016 roku liczba ta wzrosła do 2,76 proc., a następnie spadła do 2,29 proc. w 2017 roku. W 2020 roku liczba ta wyraźnie wzrosła do 3,49 proc. Liczba 1 na 30 oznacza również znaczny wzrost w porównaniu z zeszłorocznymi szacunkami CDC dotyczącymi 1 na 44 amerykańskich dzieci z ASD. Jednak ta analiza opublikowana przez CDC w listopadzie 2021 r. ograniczała się do danych z 2018 r. z kilkunastu stanów w USA i dotyczyła wyłącznie dzieci w wieku 8 lat, więc badanie opublikowane w JAMA Pediatrics wydaje się być bardziej kompleksowe, bardziej aktualne, a co za tym idzie dokładniejsze.

„JAMA Pediatrics” nie napisało, co może powodować ciągły wzrost liczby diagnoz ASD. Pojawiło się natomiast wiele spekulacji, że trend można w dużej mierze przypisać większej świadomości społecznej na temat zaburzenia, a także zmianom kryteriów diagnostycznych. Mówiono także o genetyce.

Istnieje jednak inne przekonanie, że epidemia autyzmu jest realna i może rzeczywiście być biologiczna i powiązana z czynnikami ekspozycji środowiskowej. W niedawnym artykule dr Joe Mercola napisał: „Sama ulepszona diagnoza nie może wyjaśnić tego trendu. Jedno na 30 dzieci i nastolatków nie miało autyzmu w latach 1980., z diagnozą lub bez. Nie, coś się dzieje. Jeden lub więcej czynników środowiskowych ma ewidentny destrukcyjny wpływ na nasze dzieci. Glifosat wydaje się być głównym czynnikiem przyczyniającym się do autyzmu. Inne czynniki to matczyne przeciwciała związane z chorobami autoimmunologicznymi, nadmierna aktywacja matczynego układu odpornościowego i dysfunkcja mitochondriów (zwykle obejmująca nadaktywność łańcucha transportu elektronów). Podejrzewa się, że nieprawidłowości mitochondrialne biorą udział w aż 80% przypadków”.

Dziennikarz portalu „News Punch” zwraca uwagę na fakt, że kilka miesięcy temu amerykański rząd zatwierdził covidowe zastrzyki dla niemowląt w wieku sześciu miesięcy. Według producenta trumien Micka Haddocka, jest to powód gwałtownego wzrostu zamówień na trumny w rozmiarze dziecięcym.

Autorstwo: Michał Waligóra
Na podstawie: „News Punch”
https://wolnemedia.net

Komentarzy 45 do “Gwałtowny wzrost autyzmu wśród dzieci i młodzieży”

  1. bryś said

    Dobrze, że wzrost ilości dzieci autystycznych nie pokrywa się ze wzrostem ilości szczepień.

  2. kolejny said

    Na pewno autyzm nie jest powodowany tylko i wyłącznie przez szczepienia, jak to próbuje nachalnie forsować część lekarzy, naukowców. Pośród nich swoją zaciętością wyróżnia się dr Jaśkowski,. Dziecko ma zdiagnozowany autyzm a nigdy nie było szczepione. Proszę więc szanowne grono eksperckie nie powielać tych bredni. Inną kwestią jest prawdopodobieństwo „przekazania” trucizn poszczepiennych dziecku przez rodziców. Natomiast poprzedni argument jest nietrafiony i wprowadza niepotrzebną sensację i oddala od zdiagnozowania faktycznych czynników. Czynniki środowiskowe pewnie tak, chociaż które dokładnie i w jakim stopniu to ciągle otwarta polemika.

    ——
    Tylko i wyłącznie? Ktoś tak twierdził?
    Admin

  3. Olo said

    Jak tak dalej pójdzie, to nie będzie komu napadać na inne państwa, grabić i mordować. Chyba że tę lukę wypełnią bandyci z Ukropolinu. Zawsze chętni do służenia syjonistom i anglosasom.

  4. Carlos said

    re Kolejny — Autyzm jest w wiekszosci spowodowany szczepionkami, ale nie chodzi tu o szczepienia na Covid-19. profesor Majewska napisala na ten temat mnostwo artykulow. W USA jest to problem wiekszy ,gdyz do drugiego roku zycia , dzieci dostaja ok. 26-32 szczepionek. Tam jest pandemia autyzmu. Dr Kulisz stara sie te dzieci leczyc z roznymi skutkami. I -z tego co pamietam -to dodatki w tych szczepionkach sa grozniejsze niz same szczepionki.

  5. "amerykańska" CDC - Centers for Disease Control jest NIE wiarogodną instytucją! said

    20 lat temu całe to zakłamane USA ze wszystkimi tam UNIEWRSYTETAMI łacznie z tym CDC i innymi instytucjami kłamliwie POZORUJĄCE jako „naukowe” w USA pod przywódcem zdegenerowanych prostackich moralnie nurtów LGBT + skrajne LEWACTWO + wpuszczenie na stanowiska kierownicze KOLOROWYCH osobników z bardzo NISKIM umysłowym wspólczynikiem IQ pod pretekstem wprowadzania tzw. „TOLERANCJI” dla „kolorowych” obywateli pod PRESJĄ żydowskich komunistycznych NEOKONÓW „TROCKISTÓW” całkowicie ZDEMORALIZOWALO to USA.

    Najbardziej to widać jak obecny przemysł lotniczy w USA został OPANOWANY przez „kolorowych” (hindusów + afro-amerykanów) i od tego czasu nastąpił UPADEK myśli technicznej w USA w branzy lotniczej i też branży kosmicznej.
    IDENTYCZNIE upadł na DNO poziom naukowy w innych dyscyplinach inżynierii technicznej oraz MEDYCYNIE w zdegenerowanym „upartyjnionym USA” zarzadzanym przez PROSTAKÓW z bardzo NISKIM IQ.

    Powoływanie się że coś tam jest „amerykańskie” to obecnie FAKTYCZNIE znaczy, że sięgneło DNA pod wzgledem JAKOŚCI.
    Ten IDJOM „amerykanskie” ma NIBY pozorować, że to co „amerykanskie” to NIBY „wysoka jakość” lub jakieś „osiagniecie” , a w gruncie rzeczy to co „amerykanskie” to zwykła HAŁTURA, prymitywnie sfabrykowana i jest produkt bardzo NISKIEJ jakości !

    Te „amerykanskie” produkty w każdej branży sa GORSZEJ jakości od tej masowej produkcji Made in China !

    Po prostu myśl naukowa „amerykanska” niestety SKOŃCZYŁA się już z 20 lat temu.

    W Polsce też urzywany jest IDIOM: „niemiecki inżyniering” który kiedyś w PRZESZŁOŚCI oznaczał dobrą jakość.
    DZISIAJ po 20 latach jak Niemcy wpuścili do swojego kraju zwykła prostacką DZICZ to technika niemiecka się kompletnie ZDEGENEROWAŁA i teraz siegneła DNA lub nawet 2-ego dna,

    Dlatego tak bardzo PSUJĄ się „niemeickie” samochody w porównaniu do japonskich.
    Obecnie niemiecki samochód to kupa ZŁOMU skliconego do kupy przez tych NIE wkształocnych, BEZ wyobraźni wpuszczonych do niemiec TANICH prymitywnych bez elementarnego wykształcenia robociarzy z Azji i Afryki, którzy potrafią się JEDYNIE masowo rozmnażać . . .

    Niemcy zostały przechwycone przez PROSTACKICH upartyjnionych politykierów LGBT i LEWAKÓW , którzy zadecydowali wpuścić do Niemiec MILIONY przyjezdnych kolorowych, często ANALFABETÓW, PROSTACKĄ chołote, gdzieś z Azji lub Afryki, którzy doszczętnie ZEPSULI ten „niemiecki inżyniering”.

    Dlatego produkty fabrykowane w Niemczech od 15 lat są o wiele NIŻSZEJ jakości od tych Made in China !!!

  6. Emilian58 said

    Wydaje mi się że co drugi koniokrad jest autystyczny lub po prostu walnięty i owszem.

  7. Peryskop said

    Re 4 Carlos dziękuję.

    Dr Andrew Wakefield (nomenomen ang pole budzenia) ma ogromny wkład we wczesne zweryfikowane klinicznie ostrzeżenia o autyzmie wskutek gęstego ostrzykiwania niemowląt i dzieci szczepionkami zawierającymi m.in. związek rtęci thimerosal.

    Za to został wyśmiany, poniżony, pozbawiony uprawnień lekarskich i źródeł zarobkowania.

    A w wiki wciąż trwa oczernianie :

    Andrew Wakefield – były brytyjski lekarz gastroenterolog. W 1998 opublikował wraz z 12 innymi naukowcami w czasopiśmie naukowym „The Lancet” artykuł, w którym zamieścił wyniki badań, które rzekomo wskazywały na związek między stosowaniem u dzieci szczepionki MMR a wystąpieniem u nich autyzmu i zapalenia jelit. … Data i miejsce urodzenia: 3 września 1956 65 lat, Eton, Wielka Brytania

    Re 2 Kolejny – kolejne PUDŁO !

  8. kolejny said

    Re Admin. Jak napisałem tak twierdzi dr Jaśkowski. Potwierdzał to wykładami i artykułami.Są również inni tak myślący. Re Carlos Jak napisałem dziecko bez jakichkolwiek szczepień(bo nie pozwolono go wyszczepiać od momentu narodzin do dzisiaj)ma zdiagnozowany autyzm.
    Argument szczepień odpada więc, chyba że rodzice mu „przekazali zawartość”.Re Emilian lekko Ci przychodzi zrównanie autystycznego człowieka z walniętym. Nie masz pojęcia co oznacza życie z dzieckiem autystycznym !Ile potrzeba wyrzeczeń i poświęcenia….

  9. bryś said

    Kolejny.

    „Dziecko ma zdiagnozowany autyzm a nigdy nie było szczepione.” – występuje raz na 10 000 dzieci. Tak jak u Amiszy.

    Skąd Pan wziął nieszczepionego dzieciaka? I do tego z autyzmem? Proszę wyliczyć sobie prawdopodobieństwo spotkania takiego przypadku. Wszystkich niezaszczepionych dzieci jest około 50 000 w tym roku, czyli powinno statystycznie być tam 5 autystyków. Gratuluję. Proszę zagrać w jakąś loterie!!!

    Liczba przypadków uchylania się od obowiązkowych szczepień w przeliczeniu na 1 000 osób w wieku 0-19 lat wynosiła: 0,7 w 2012 roku; 0,97 w 2013 roku; 1,71 w 2014 roku; 2,3 w 2015 roku; 3,2 w 2016 roku; 4,1 w 2017 roku, 5,5 w 2018 roku, 6,6 w 2019 roku oraz 6,9 w 2020 roku.
    https://szczepienia.pzh.gov.pl/faq/jaka-jest-liczba-uchylen-szczepien-obowiazkowych/

    Brednie? Otwarta dyskusja? Eksperci? (najlepiej gut z pawłowskim i niedzielskim – to największi fachowcy od bezpieczeństwa szczepień) – Ta dyskusja trwa od 40 lat, a powikłań u dzieci nie ubywa. Przeczytał Pan cokolwiek albo obejrzał o możliwych mechanizmach uszkodzeń u dzicka po podawaniu szczepień?

    Proszę zacząć od tego: https://stopnop.com.pl/category/autyzm/

  10. Voodoosch said

    W UK też mnóstwo dzieci „autystycznych”. Jeżeli dziecko np. jest ciche to angielskasuper mama zabiera je do lekarza, a ten diagnozuje autyzm. Jeżeli dziecko nadpobudliwe i głośne, to angielska mama zabiera dziecko do lekarza, a ten diagnozuje ADHD.
    90% dzieci autystycznych (zdiagnozowanych jako takich) nie ma żadnego autyzmu tylko zachowują się inaczej niż większość dzieci.
    Niedługo, jak dziecko zacznie rozmawiać z wymyślonym przyjacielem to lekarz przepisze na to tabletki.

  11. bryś said

    „niepotrzebną sensację i oddala od zdiagnozowania faktycznych czynników” – jakich? No k….wa jakich czynników nie mogą znależć od 40 lat – mniej więcej tyle mają najstarsi z wysypu autystów w Polsce. Matka za stara, ojciec za młody, kapusta, ryby, geny – a nie widzą w jaki sporób rtęć i aluminium są dostarczane bezpośrednio w organizm. Piszę o nich, gdyż jedna z teorii wiąże cofanie się osłonki melinowej w miarę wzrostu nauronów. Zostaje nam goły „drut” – tysiące czy miliony gołych drutów przewodzących impulsy elektryczne.

    Oczywiście mówimy tu o plombach, ale nimowlaki jeszcze takowych nie posiadaja. A po za tym szczepienia są bezpieczne.

  12. bryś said

    „Pośród nich swoją zaciętością wyróżnia się dr Jaśkowski” – a może facet ma po prostu rację? Prawda nie leży na jakimś tam środku. Jest efekt, jest przyczyna. Prawdopodobnie nie jedna, ale tu mamy wyraźny związek statystyczny, a i są też badania modelowe.

  13. bryś said

    Voodoosch – 90% dzieci autystycznych (zdiagnozowanych jako takich) nie ma żadnego autyzmu – czy widział Pan kiedykolwiek dziecko autystyczne – zdiagnozowane prawidłowo w Polsce? Odpuszczam anglie, bo nie wiem.

    Autyzm jest na dzień dzisiejszym schorzeniem nieuleczalnym, powodującym upośledzenie do końca życia. Człowiek z autyzmem jest niepełnosprawny (różne stopnie upośledzeń) i wymaga opieki do końca życia!!!!! To nie jest żadna nadpobudliwość, chumorki dziecka, przewrażliwienie rodziców. To ciężkie powikłanie uniemożliwiające funkcjonowanie do końca życia!!! Jest trend w mediach głównego nurtu – bagatelizowania, wyśmiewania, patrz jak pięknie się różnimy, jaki masz ciekawy i niezwykły umysł, pokazują lekkiego aspergera i mówią – o patrzcie, autyzm to nic groźnego. Oczywiście że spychaja to jak mogą, bo każdy taki dzieciak generuje kosztym dla nich – i jako dorosły będzie je dalej genrował.

  14. bryś said

    Czytać. Mnóstwo linków do materiałów źródłowych:

    http://www.autyzm.wroclaw.pl/autyzm/autyzm/

  15. bryś said

    Fajny filmik, pokazujący jak mogą wyglądać nadwrazliwości – na dźwięk i światło, a większość takich dzieci jest albo nadwrażliwa, albo niedowrażliwa. Nikt tego nie wie na 100 procent, ale coś w tym filmiku jest. To tylko 1,25 minuty. Proszę obejrzyjcie.

    https://pl-pl.facebook.com/7zmyslow/videos/%C5%9Bwiat-oczami-dziecka-z-autyzmem/377416175778004/

  16. bryś said

    Jak ktoś nie widział dziecka autystycznego – tu jest cała ekipa:

    I zwróćcie uwagę że to materiał do filmu – na codzień nie jest tak fajnie i różowo. Jak te dzieci dorosną, będa miały 30 lat – ich schorzenie pozostanie, może się polepszyć trochę, ale może i pogorszyć.

  17. bryś said

    Tu są starsze dzieciaki, nastolatki, można nie słuchać komentarzy – poprzewijajcie i popatrzcie na zachowanie dzieci – ich ruchy, mimikę – tego nie da się pomylić z czymś innym. To są PRAWDZIWI autyści, a nie to co media chciały by, żebyście za autyzm uwazali.

  18. Do wszystkich
    ———————-

    W USA wszystkie nauki są traktowane utylitarnie. Czyli „Ile na tym można zarobić? Co ja z tego będę miał?” A jak powiedział Ezra Pound „Nic nie jest tak niszczące dla rozwoju, jak jego czysto pragmatyczne ukierunkowanie.”

  19. corintians said

    Ale ci Amerykanie zacofani.
    W Rosji przeciwko covid Sputnikiem w sprayu malenkie dzieciatka szczepi sie od dawna
    https://www.interfax.ru/russia/819498

    Nadal nic nie wiem by w Szwecji kogokolwiek ponizej 12 roku, bez wyraznych zalecen lekarskich szczepiono.
    W polaczeniu z polityką represji antykoronowych calosciowo Rosja wydaje sie bardziej „do przodu” niz caly zachod.

    WHO ma swoje indywidualne metody obliczen zgonow nadmiarowych i im wyszlo ze nadmierna smiertelnosc na Bialorosi (najwazniejsza po Szwecji grupa kontrolna) w latach 2020-21 wyniosla 20% (tyle co Polska) a w Rosji 30%.
    i tyle wyszlo z przymusow szczepien, szmat na ryju, zamykanych lasow, szkol i gospodarki

    ———-
    Po pierwsze – nie wiemy, czym jest szczepionka Sputnik.
    Admin

  20. Ramirez said

    Związek autyzmu ze szczepieniami jest doskonale udowodniony.
    W latach 1990-2000 przeprowadzono w Danii duże badanie nad szczepionką MMR, sprawdzano (wg tych samych kryteriów) wszystkie dzieci, jakie można było sprawdzić.

    Po odrzuceniu celowo wprowadzonych „błędnych” danych, okazuje się, że liczba przypadków ciężkiego upośledzenia CUN wzrosła o 35-50%

    Przypomnę – nie chodzi o porównanie dzieci nieszczepionych ze szczepionymi, tylko szczepionych ze szczepionymi dodatkowo MMR.

    Wniosek jednak nie oznacza tylko tego, że przybyło nieszczęśników.
    Oznacza, że wszystkie dzieci stały się głupsze, z czego niektóre, bardziej pechowe, popadły w autyzm.
    I o to chodzi w tym cyrku. Władcom bardzo nie podobają się inteligentni mieszkańcy. Trzeba ich ogłupić, żeby byli posłusznymi robolami.

  21. corintians said

    https://cdn.who.int/media/docs/default-source/world-health-data-platform/covid-19-excessmortality/2022-03-25_covid-19_gem.zip?sfvrsn=2d5835e0_2

    W ogole polecam raport WHO. Zgony nadmiarowe per capita sa mylące bo zależą od proporcji grup wiekowych w populacji (np silnie przklamanie na Litwie). Prawdziwe nadwyzki czyli procentowe trzeba obliczyc samemu ale nie jest to specjalnie trudne 2 wartosci podzielic na kalkulatorze.

    Brazylia i Bialorus podobno ukrywaly trupy po kątach ktorych mialy 5-50x tyle co oficjalnie a w autoryzowanym badaniu gowno widac.

    Wplyw szczepien na populacje bialoruską minimalny. Na jesien 2021 mieli 25-30% zaszczepionych 2 dawkami Sputinika o nieznanej skutecznosci i Sinovaca o slabej jakosci.

    Gdyby Lukaszenka robil to co PIS mialby nadwyzki 35%

  22. Wszystko tylko nie po szprycach, przecież powiedzą, że to znpwoodu przejścia z czasu zimowego na letni albo odwrotnie. Powiedzą wszystkie inne niedorzeczności tylko nie powiążą tego z e szprycami
    Zawały serca oraz zakrzepy powoduje wszystko, oprócz cudownej szczepionki na kowid
    https://polskawliczbach.blogspot.com/2022/07/zaway-serca-oraz-zakrzepy-powoduje.html

  23. Peryskop said

    Bryś #13
    Ramirez

    Dzięki za cenne uwagi.

    Wiele dzieci rozwija się własnym rytmem.
    A cechy osobowościowe także są różne.

    Tv, kompy i fonki oraz powiązany z tempem życia stresss doprowadzają wielu dorosłych do zaburzeń psychicznych – a co dopiero dzieci!

    Nad-diagnostyka autyzmu (aspergera też) jest powszechna i celowa, bo służy sianiu zamętu w społeczeństwach, ażeby tym zamętem przykryć przestępczą działalność zbrodniarzy bio-med.

    Za tę sytuację po części odpowiada znany od wieków tzw syndrom Münchhausena : (wiki) zaburzenie psychiczne, w którym – najczęściej – matka podtruwa swoje dziecko lub wmawia mu różne choroby, aby móc się spełniać w opiece nad nim. Prowadzi to często do prawdziwych spustoszeń w organizmie i psychice, a nawet do śmierci.

    To m.in. dlatego już Platon propagował wczesne odłączanie matek od opieki nad dziećmi, które zaczynają poznawać i rozumieć świat oraz ludzi.

    Ale winne M są nie tylko matki. Gdyż czasem chorobę uroi sobie samo dziecko, czy osoba dorosła. To jest powiązane z warunkami życia, otoczeniem, historią bliskich, hipochondrią, a nawet ze skłonnościami zodiakalnymi (sic!).

    I faktycznie – oprócz głębokich upośledzeń jest masa poszczepiennych quasi-retardów, o których pisywała prof. Maria Majewska – z troską o jakość przyszłych kadr specjalistów.

  24. Marucha said

    Re 8:
    Czy chce Pan nas przekonać, iż nie ma związku między szczepieniami a autyzmem u dzieci?

    Re 10:
    Istnieje ryzyko, że osoby introwertyczne zaczną być diagnozowane jako autystyczne (a może już są?).
    Ale jak tu nie być introwertykiem w czasach, gdy ludzkość drastycznie głupieje? O czym z nimi rozmawiać?

  25. bryś said

    „Istnieje ryzyko, że osoby introwertyczne zaczną być diagnozowane jako autystyczne” – nie ma. Proszę poprzeglądać filmy z małymi autystami. Tego nie da się z niczym pomylić, po za tym testy są paru godzinne, i paro etapowe. Obejmują ogólny rozwój, lub niedorozwój dziecka, a nie tylko to że nie patrzy nam sie w oczy i ciężko coś z niego wydobyć. W Polsce nie ma „nad – diagnostyki”, a nawet samorządy wręcz z tym walczą, gdyż za taka diagnozą idzie kasa, dowozy do specjalnych szkół, ewentualnie nauczyciel wspomagający, renta dla niepracującego rodzica, zajmującego się dzieckiem, itp. Co zabawne orzecznictwo idzie jak by dwu torowo. Jedne papiery są ważne dla szkół, a inne dla samorządów czy zusu. Są pewne możliwości manipulacji, ale na prawdę bardzo bardzo małe. Dużo zależy także od diagnosty – w Koszalinie swojego czasu orzekał jakiś baran od medycyny pracy – pouzdrawiał dzieciaki hurtem. Miasto kazało.

    W anglii może być inaczej.

  26. Marucha said

    Re 25:
    Myśli Pan, że nie ma takiego ryzyka? Nie byłbym pewny.
    Zwłaszcza, gdy za wystawieniem „właściwej” diagnozy pójdą pieniądze dla lekarzy – tak, jak było z „covidem”.

  27. bryś said

    Marucha – mogą to być jakieś incydentalne przypadki. Na pewno nie łapią się w żadne statystyki. Kasa nie jest tak duża żeby starczyło na łapówkę. Jest w okolicy najniższej krajowej. Proszę zauwazyć po za tym, że dziecko z orzeczeniem idzie przeważnie do szkoły specjalnej. Mogą być potem problemy z pracą, badaniami kontrolnymi, kwalifikującymi itd. Który rodzic chciałby tego dla swojego dziecka?

  28. Wywrotowiec said

    do 2 :
    Czym sie rozni autyzm poszczepienny od wchloniecia trucizn poszczepiennych od matki w ciazy?
    Wtedy juz nie jest „poszczepienny?
    Przypomne,ze zanim zaczeto szczepic w latach 50 ych na masowa skale autyzm byl diagnozowany 1 na 1 milion dzieci,dzis 1 na 10 tysiecy.
    Ponadto sa wieksi eksperci od dr Jaskowskiego bo naukowcy neurobiolodzy i mowia to samo co inni niezalezni naukowcy.

  29. bryś said

    Wywrotowiec – jakich trucizn? Przez łożysko? Mówimy przecież o wstrzykiwaniu bezpośrenio do krwioobiegu, z pominięciem układu pokarmowego.

    Jest książka z wczesnych lat 90 – Grodzka Magdalena – „Dziecko autystyczne”. Na samym początku terapeutka pisze – wiem że nic nie wiem (o metodach terapii z małym autystą). Pokrywa się to z większością obserwacji, ze epidemia autyzmu rozpoczęła się w Polsce od zmian ustrojowych i wejścia na nasz rynek zagranicznych koncernów.

    W stanach pierwsze opisy są z 1947 roku bodajże. Skąd Pan wziął to 1: 1 000 000? W stanach autystyczne i pokrewne występują już 1 :50.

  30. bryś said

    Wywrotowiec – przeczytał Pan COKOLWIEK z podaanych powyżej linków?

  31. bryś said

    „w latach 50 ych na masowa skale autyzm byl diagnozowany 1 na 1 milion dzieci” – czyli wyszło by że w stanach w tamtych latach mieli około 7, czy nawet 10 autystów. I zauważyli to? Nieźli są.

  32. Voodoosch said

    Panie Bryś,
    Ja niczego nie neguje i zdaję sobie sprawę, że autyzm to jest ciężka choroba. Niestety wielu rodziców wykorzystuje system zdrowotny i na siłę chcą sobie wytłumaczyć inność swojego dziecka, gdzie bardzo często jest ono zdrowe ale trochę wolniejsze umysłowo lub zahukane. To tak jak z depresją u dorosłych w UK. Ktoś ma doła i od razu wrzuca się na „depresję”. Dobre leki za darmo itp. no i do pracy można nie chodzić. Również zdaje sobie sprawę, że prawdziwa depresją to ciężka i niebezpieczna choroba.

  33. bryś said

    Voodoosch – za depresją idzie potężny rynek chemii spożywczej. Większość dzieci dzisiaj jest wy…ane w kosmos smartfonami, śmieciowym żarciem, stresem, itp.

    Chociaż od tego roku w klasyfikacji są zmiany. Nie wiem czy na lepsze, czy na gorsze, wyjdzie w praniu:

    W klasyfikacji ICD-11 nie wyróżnia się już takich zaburzeń, jak Zespół Aspergera. Znika również pojęcie autyzmu na rzecz spectrum autyzmu. Wyróżnione podkategorie zaburzeń opisane są w sposób charakteryzujący funkcjonowanie danej osoby oraz tego, jakie trudności dominują w obrazie funkcjonowania pacjenta

    https://firr.org.pl/2022/01/05/od-stycznia-2022-zmiany-w-klasyfikacji-chorob-czym-icd-11-rozni-sie-od-icd-10/

    W klasyfikacji ICD-11 nie wyróżnia się już takich zaburzeń, jak Zespół Aspergera. Znika również pojęcie autyzmu na rzecz spectrum autyzmu.

    Wyróżnione podkategorie zaburzeń opisane są w sposób charakteryzujący funkcjonowanie danej osoby oraz tego, jakie trudności dominują w obrazie funkcjonowania pacjenta. Zwraca się uwagę na to, czy występują:

    zaburzenia rozwoju intelektualnego,
    upośledzenie czynnościowego języka,
    brak rozwoju języka funkcjonalnego,
    uporczywe deficyty w zdolności nawiązywania i podtrzymywania interakcji społecznych i komunikacji społecznej,
    skłonność do ograniczonych, powtarzalnych i nieelastycznych wzorców zachowań, zainteresowań lub czynności, które są wyraźnie nietypowe lub nadmierne dla danej osoby.

  34. bryś said

    „wielu rodziców wykorzystuje system zdrowotny i na siłę chcą sobie wytłumaczyć inność swojego dziecka” – ja mam z kolei inne doświadczenia. Większość rodziców NIE chce się przyznać że z ICH dzieckiem jest coś nie tak. 🙂 tak więc subiektywne doświadczenia muszą zejść na dalszy plan, bo się nie przepchamy.

  35. Sebastian said

    Czy Pan kolejny był kiedyś przy porodzie ? Czy zna Pan zatwierdzony kalendarz szczepień ? Czy słyszał Pan o nieinformowaniu rodziców przez personel szpitala o wykonanych szczepieniach obowiązkowych w pierwszej dobie życia ? Najczęściej wygląda to tak, znam z autopsji, że wypraszają ojca z sali na jakiś czas, bo przecież jeszcze łożysko musi matka ” urodzić ” w tym samym czasie oczyszczają dziecko ważą i mierzą, szczepią i oddają niczego nieświadomej zszokowanej wrażeniami i zmęczonej matce. Ponadto nie przedstawiając czym szczepią , jaki jest skład preparatu i jakie są możliwe skutki uboczne.

    Aby zapobiec szczepieniu należałoby przedłożyć odpowiednie pismo do podpisania personelowi szpitala, że nie wyrażamy zgody na szczepienie, z dodatkową klauzulą, że to szpital będzie odpowiadał za ewentualne odczyny poszczepienne, proszę sobie tylko wyobrazić reakcję pracowników szpitala .

    W aktualnym kalendarzu szczepień widnieje konieczność zaszczepienia noworodka w ciągi pierwszych 24 h szczepionką BCG przeciw gruźlicy oraz HBV przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B.

    Krótko o gruźlicy i szczepionce

    Gruźlica jest jedną z najstarszych chorób znanych ludzkości i jak żadna inna wyróżnia się bliskim związkiem ze stanem społeczno-ekonomicznym społeczeństwa. Jeśli związek innych chorób zakaźnych z poziomem dobrostanu może być jeszcze do pewnego stopnia przedmiotem dyskusji, to w przypadku gruźlicy problem ten został rozwiązany od dawna i nie jest kwestionowany nawet przez najbardziej gorliwych zwolenników szczepień. 95% wszystkich przypadków gruźlicy i 98% zgonów z jej powodu na świecie występuje w krajach rozwijających się.

    Jednocześnie 80% przypadków występuje tylko w 22 krajach, a wśród nich połowa przypadków gruźlicy należy do zaledwie pięciu krajów Azji Południowej. Chociaż gruźlica nigdy nie opuściła agendy krajów rozwijających się, w ostatnich latach problem ten stał się szczególnie dotkliwy w związku z AIDS, ponieważ ta ostatnia jest w stanie reaktywować uśpioną infekcję gruźlicą. Udział AIDS w światowych statystykach dotyczących gruźlicy szacuje się na około 8%, ale w niektórych krajach afrykańskich liczba ta jest pięciokrotnie wyższa. Według niedawnego oświadczenia Jednostki Badawczej Chorób Tropikalnych WHO, zachorowalność na gruźlicę rośnie w WNP i Afryce Subsaharyjskiej; w pozostałych częściach świata generalnie spada. Według aktualnych szacunków nawet 32% światowej populacji jest zarażonych gruźlicą, ale tylko 10% może rozwinąć się w chorobę.

    Zapadalność na gruźlicę może być bardzo zróżnicowana w różnych częściach nawet tego samego kraju, w zależności od warunków społeczno-ekonomicznych. Tak więc w 1999 roku w Omaha zarejestrowano 1,3 przypadku na 100 000 osób, podczas gdy w Nowym Jorku liczba ta wynosiła 17,7, a w San Francisco – 18,2. Jednocześnie ponad 40% przypadków gruźlicy w Stanach Zjednoczonych pochodziło z innych krajów, głównie z Wietnamu, Filipin i Meksyku.

    W Rosji zachorowalność na gruźlicę według Federalnego Centrum Nadzoru Sanitarno-Epidemiologicznego Federacji Rosyjskiej wynosiła: w 2001 r. – 68,37, w 2002 r. – 69,52, w 2004 r. – 83,2 na 100 tys., natomiast rządowi rosyjskiemu przedstawiono dla porównania wskaźniki zapadalności w innych krajach w 2004 r.: Bułgaria – 39,2; Polska – 25,3; Wielka Brytania – 10,8; Dania i Niemcy – 7, Szwecja – 4,3

    Choroba wywoływana jest przez prątki odkryte w 1882 roku przez niemieckiego mikrobiologa Roberta Kocha (1843-1910). Spośród wszystkich typów istniejących prątków, przedstawiciele gatunku ludzkiego (Mycobacteria tuberculosis) i bydlęcego (Mycobacteria bovis) mogą powodować gruźlicę u ludzi. Niektórzy autorzy wymieniają również gatunek ptaków (Mycobacteria aves) jako niezwykle rzadką przyczynę , podczas gdy inni zaprzeczają tej możliwości.

    Zwykła droga infekcji to droga powietrzna (kaszel, kichanie, rozmowa), a jej źródłem stają się pacjenci z gruźlicą płuc lub krtani. Z wdychanym powietrzem prątki przedostają się do płuc, gdzie są wchłaniane przez makrofagi pęcherzykowe. Następnie rozpoczyna się okres powolnego wzrostu, co powoduje powstanie ziarniniaka gruźliczego. Mykobakterie mogą utrzymywać się w organizmie przez dziesięciolecia, czekając na odpowiednie warunki do reaktywacji. Mogą to być chemioterapia na raka, AIDS, silny stres, wyczerpanie. Najlepsze warunki do rozmnażania prątków istnieją w narządach o wysokim poziomie zaopatrzenia w tlen, do których należą przede wszystkim płuca (zwłaszcza ich górne płaty), nerki, szpik kostny oraz błony rdzenia kręgowego i mózgu.

    Pozapłucny rozwój gruźlicy (około 10% w strukturze zachorowań) jest typowy dla osób z osłabionym układem odpornościowym; wśród nich jedna czwarta miała w przeszłości nieudane lub niepełne leczenie gruźlicy. Czynniki ryzyka gruźlicy obejmują AIDS, alkoholizm, niski status społeczno-ekonomiczny, brak mieszkania lub życie w zatłoczonych warunkach lub w kraju o wysokiej zachorowalności na gruźlicę, chorobę osłabiającą układ odpornościowy oraz pracę w systemie opieki zdrowotnej. Wynika z tego jasno, że gruźlica będzie typowa głównie dla krajów ubogich, które nie są w stanie zapewnić swoim obywatelom godnych warunków życia, jak również terminowej diagnozy i leczenia.

    Jeśli dodamy do tego ogromną liczbę ludzi, którzy są w obrzydliwych warunkach w więzieniach i wojsku, wtedy otrzymamy obecny obraz, który najbardziej sprzyja wysokiej zachorowalności na gruźlicę, na którą nie ma wpływu najskuteczniejsza szczepionka, jeśli taka istniała. Głównym czynnikiem rozprzestrzeniania się najgroźniejszej gruźlicy wielolekoopornej (MDR-TB – gruźlica wielolekooporna) są kolonie i więzienia, gdzie na skutek przeludnienia i niedożywienia więźniów, a także ubogich przybrała realne rozmiary epidemii. usługi medyczne i brak leków, a czasem celowe samozakażenie – po prostu po to, by żyć, leczyć się, w bardziej akceptowalnych warunkach.

    Ci, którzy zachorują, otrzymują nieodpowiednie leczenie z niepełnymi cyklami leków – w rzeczywistości leczenie prowadzi się tylko tak długo, jak jest coś do wyleczenia. Prowadzi to do pojawienia się lekoopornych szczepów patogenu. Pacjenci z lekoopornymi postaciami gruźlicy umieszczani są w oddzielnych komórkach, skazanych na śmierć. Zwolnieni więźniowie i personel pracujący w więzieniach wprowadzają infekcję do swoich domów

    Jedyna dostępna obecnie szczepionka przeciw gruźlicy, BCG, produkowana przez czterdzieści firm i nazwana na cześć Francuzów Alberta Calmette i Camille Guerin (Bacillus Calmette-Guerin), którzy opracowali ją w pierwszej ćwierci ubiegłego wieku, jest oparta na M. bovis ( prątki bydlęce ), jako wspomniana powyżej – pokrewna prątki ludzkiej gruźlicy. Ta szczepionka jest faktycznym prekursorem wszystkich nowoczesnych szczepionek, co jest prawdziwym anachronizmem praktyki medycznej. Szczepionka BCG będzie miała 100 lat w 2008 roku i co roku otrzymuje ją 100 milionów dzieci (oczywiście głównie w krajach rozwijających się).

    W uczciwości należy również powiedzieć, że generalnie istnieje wiele problemów związanych z ideą stworzenia szczepionki przeciwgruźliczej, nawet w samej teorii. W przeciwieństwie do innych chorób zakaźnych, z którymi kontakt ludzi jest przypadkowy i krótkotrwały, Mycobacterium tuberculosis i pokrewne bakterie towarzyszą ludzkości od tysięcy lat, znajdują się w naszym stałym środowisku, a nawet prawdopodobnie są przenoszone z rodziców na dzieci. Wszystko to zapewnia w mniejszym lub większym stopniu (co zależy od predyspozycji genetycznych, intensywności kontaktu z patogenami i ich zjadliwości) odporność na chorobę. Z drugiej strony, podobnie jak w przypadku błonicy czy tężca, naturalna choroba nie pozostawia odporności. Ale co lepszego może zaoferować szczepionka w tym przypadku?

    Proces technologiczny sublimacji szczepionek różni się w zależności od producenta, w wyniku czego liczba żywych i martwych prątków w szczepionkach różnych firm również jest bardzo zróżnicowana. Może to być również częścią wyjaśnienia dobrze znanej nieskuteczności wielu szczepionek. Szczepienie BCG jest uważane za trudne technicznie do wykonania, zwłaszcza u niemowląt. Najczęstszym błędem jest zbyt głębokie wkłucie igły, gdy szczepionka wnika do warstwy podskórnej i powoduje powstanie ropnia.

    Tak więc szczepionka, której skuteczność jest w najlepszym razie wysoce wątpliwa, może spowodować zarówno poważną chorobę, jak i śmierć zaszczepionego. Zastrzeżenie dotyczące wrodzonego niedoboru odporności jest pozbawione praktycznego znaczenia, ponieważ nie zawsze możliwe jest stwierdzenie obecności takiego niedoboru odporności nie tylko w pierwszym tygodniu życia, kiedy szczepionka jest podana, ale także w pierwszym roku. I do tego czasu dziecko otrzyma już wiele szczepień, w tym żywe szczepionki, które są dla niego kategorycznie przeciwwskazane, aby dopiero po fakcie zdiagnozowano u niego niedobór odporności.

    Przeciwwskazania

    Szczepienia BCG nie powinny być wykonywane:
    u osób ze znaną nadwrażliwością na którykolwiek składnik szczepionki;
    u noworodków o masie ciała 11 dni 4700 zł

    POL006 N12 – Patologia ciąży i połogu – diagnostyka, obserwacja, leczenie 12 dni (pierwszy osobodzień) 700 zł

    POL007 N12 – Patologia ciąży i połogu – diagnostyka, obserwacja, leczenie 12 dni (pierwszy osobodzień) 400 zł

    Szczepienie BCG 180,00 zł

    krótko o wirusowym zapaleniu wątroby typu B – SCZ003

    np.Szczepienie szczepionką Engerix B 10mcg (dzieci WZW B) 68 zł

    Wirusowe zapalenie wątroby typu B to infekcja wirusowa, która atakuje wątrobę i jest przenoszona przez krew lub, bardzo rzadko, inne płyny ustrojowe. Nie ma możliwości zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu B, zwanym również surowiczym zapaleniem wątroby, przez brudne ręce. To zapalenie wątroby jest tradycyjnie uważane za „chorobę zawodową” wśród narkomanów, którzy dzielą strzykawki dożylne, prostytutek, homoseksualistów i tych, którzy otrzymują transfuzję pełnej krwi lub osocza (na przykład pacjenci hemodializowani). Nawet personel medyczny, który nie pracuje rutynowo z produktami krwiopochodnymi, nie ma znacznie większego ryzyka infekcji niż inne populacje

    Prawdopodobieństwo przeniesienia wirusa zapalenia wątroby typu B (nie mylić z chorobą!) podczas pojedynczego kontaktu seksualnego szacuje się na 20-70%; przypadki infekcji domowych od członka rodziny, który jest nosicielem wirusa, są bardziej prawdopodobne, choć mają charakter kazuistyczny, a ich prawdopodobieństwo można prawie całkowicie wyeliminować, używając pojedynczych szczoteczek do zębów, grzebieni, maszynek do golenia i nożyczek do paznokci. Dla tych, którzy nie należą do powyższych grup ryzyka i nie zmieniają stale partnerów seksualnych, realna możliwość zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu B może być związana prawie wyłącznie z instrumentami medycznymi, które nie zostały poddane niezbędnej sterylizacji, lub z ponownym użyciem narzędzi medycznych jednorazowego użytku .

    Przeniesiona choroba zapewnia stabilną, zazwyczaj dożywotnią odporność. U co najmniej 80% dorosłych, a jeszcze więcej dzieci choroba kończy się całkowitym wyzdrowieniem bez żadnych konsekwencji. Tylko jeden do czterech procent dorosłych z wirusowym zapaleniem wątroby typu B staje się przewlekłymi nosicielami choroby. Czynniki wpływające na przewlekłość wirusowego zapalenia wątroby typu B nie są w pełni poznane.

    Inicjatorzy kampanii szczepień przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B w Stanach Zjednoczonych początkowo planowali szczepić tylko grupy ryzyka, ale nie doprowadziło to do niczego znaczącego, ponieważ to właśnie tym, których szczepionka miała chronić przed wirusowym zapaleniem wątroby typu B, nie chcieli być zaszczepieni, a zachorowalność na wirusowe zapalenie wątroby typu B nie zmniejszyła się. Wyprodukowana szczepionka, na którą wydano dużo pieniędzy, leżała bezczynnie. Wtedy postanowiono zmienić strategię na rzecz masowych szczepień… noworodków, które nie mają nic wspólnego z grupami ryzyka.

    W 1991 roku Centers for Disease Control (CDC) zaleciło tę szczepionkę wszystkim noworodkom i powtórzyło ją w wieku 1–2 i 6–18 miesięcy. Jak stwierdził szef Amerykańskiej Akademii Pediatrii (de facto rzecznik firm farmaceutycznych), dr George Peter z 12 czerwca 1992 r., są tego następujące powody.

    1). Wirusowe zapalenie wątroby typu B jest problemem zdrowia publicznego i występuje poza grupami ryzyka.

    2). Osoby zagrożone odmawiają szczepienia lub są trudno dostępne.

    3). Dzieci są dostępne.

    4). Cena szczepionki dla dziecka jest niższa, ponieważ potrzebuje mniejszej dawki. Uderzające jest, jak wiele cynizmu i obojętności na interesy tych, o których pediatrzy powinni się zatroszczyć, i jak mało zdrowego rozsądku jest w tym stwierdzeniu. Dostępność (czytaj: bezbronność) zaszczepionego kontyngentu oraz korzyści ekonomiczne producentów i dystrybutorów szczepionek przeważyły ​​wszelkie argumenty rozsądku.

    A oto wyjaśnienie rosyjskich szczepionek na potrzebę pilnych szczepień, jeszcze zanim dzieci opuszczą szpital położniczy: „Oczywiście teoretycznie można założyć, że jeśli kobieta w ciąży nie ma markerów zapalenia wątroby typu B… to szczepienie noworodka można opóźnić do późniejszych miesięcy życia, jednak przy takim podejściu nie można dać gwarancji, że infekcja nie wystąpi w okresie poporodowym: w szpitalu położniczym, na oddziale patologii noworodków, w innych okolicznościach.

    Dlatego w regionach o wysokim poziomie nosicielstwa HbsAg nie ma wątpliwości. W jakich innych tajemniczych „innych okolicznościach” noworodek może zarazić się wirusowym zapaleniem wątroby typu B, jeśli nie z pomocą lekarzy? Elementarne porządkowanie w szpitalach i klinikach, wyposażanie ich w sprzęt jednorazowego użytku i monitorowanie krwi dawców nie przyniesie korzyści nikomu poza chorymi.

    Ani noworodki, ani młodzież, ani nawet dorośli, którzy nie prowadzą stylu życia charakterystycznego dla grup ryzyka, nie są związani z poważnym ryzykiem zachorowania na wirusowe zapalenie wątroby typu B, więc nie ma uzasadnienia dla masowych szczepień. Praktykowane szczepienie noworodków jest podwójnie bezsensowne.

    Powszechnie przytaczany argument, że immunizacja noworodków ma na celu zapobieganie zakażeniom w okresie dojrzewania, nie wytrzymuje analizy nawet z punktu widzenia samych zwolenników tego szczepienia. Nikt nie wie, jak długo utrzymuje się poziom przeciwciał we krwi, rzekomo wystarczający do zapobiegania infekcji, a głoszona „ochrona dla wszystkich przez 10 lat” to nic innego jak zwykły blef szczepień. Ostatnio „10 lat” po cichu zmieniło się na „7 lat”; możliwe, że liczba ta będzie dalej odwrotnie zmniejszać się wraz z ekspansją rynku szczepionek.

    Zwykle noworodki, wbrew wszelkim przepisom, są szczepione bez pytania rodziców – uważa się, że skoro rodzicom to nie przeszkadza (zwykle dlatego, że w ogóle nic nie wiedzą o szczepieniu!), to domyślnie się na to zgadzają. Dlatego rodzice, którzy chcą odmówić szczepienia, powinni zatroszczyć się o to wcześniej – przed porodem, a nie po odebraniu noworodka (jeśli matka na to pozwala). Odmowę szczepienia należy zgłosić z wyprzedzeniem i upewnić się, że jest to odnotowane w dokumentacji medycznej, a personel o tym wie.

    Niestety w niektórych regionach nawet to wszystko nie wystarcza do zaufania rodziców, że dziecku nie da się „dla własnego dobra” jakiegoś rodzaju szczepienia lub bezsensownego zastrzyku witaminy K – w zależności od panującej w tej chwili mody medycznej i instrukcji wyższych instytucji. W takim przypadku można rozważyć dwie opcje: albo opuścić szpital natychmiast po urodzeniu łożyska, albo rodzić w domu z pomocą doświadczonej położnej lub lekarza. Jeśli chodzi o nastolatki, one, podobnie jak ogólnie wszyscy nieletni, również mogą zostać zaszczepieni tylko za zgodą rodziców lub opiekunów.

    Obecnie istnieje szereg szczepionek przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, które w istocie różnią się jedynie ilością HBsAg zawartej w dawce. Konserwantem dla wszystkich jest rtęć (tiomersal, znany również jako mertiolat w rosyjskiej szczepionce Combiotech) w stężeniu 0,005%, z wyjątkiem południowokoreańskiej szczepionki Euvax (0,01%), a formalina jest również obecna w amerykańskim HB- Szczepionka VAX II (0,008–0,012%). Jako sorbent stosuje się wodorotlenek glinu.

    Pierwsza szczepionka, wyprodukowana z osocza pacjentów z wirusowym zapaleniem wątroby typu B, uzyskała licencję amerykańskiej firmy farmaceutycznej Merck w 1981 roku. Po jej zastosowaniu przypadki zapalenia nerwu wzrokowego z całkowitą lub częściową utratą wzroku, zespół Guillaina-Barrégo, poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego, itp. zostały zgłoszone. Jednak nie z powodu tych komplikacji, ale z powodu masowych odmów szczepień w obawie przed przeniesieniem HIV taką szczepionką i wynikającym z tego komercyjnym niepowodzeniem, firma Merck zaczęła opracowywać nową, genetycznie modyfikowaną (rekombinowaną) szczepionkę, która została licencjonowana w 1986 roku.

    Ta genetycznie zmodyfikowana szczepionka miała zwiastować nową erę w wakcynologii, rzekomo w końcu zdolną do tworzenia leków, które w ogóle nie powodują powikłań. Ale ta optymistyczna prognoza nie była bynajmniej uzasadniona. Nowa szczepionka okazała się nie tylko nie mniej, ale i bardziej niebezpieczna niż jej „staromodni” poprzednicy. Ponadto szczepionka była produkowana w tak wielkim pośpiechu, aby wejść na rynek, że Komitet ds. Szczepionek i Biologii FDA, tak bezkompromisowo broniący prawa społeczeństwa do bezpiecznej i niezawodnej medycyny, jeśli chodzi o leki alternatywne, nagle stał się tak miękki i elastyczny, co pozwoliło producentowi nie testować szczepionki w warunkach klinicznych, Ogólnie rzecz biorąc nie rozumiemy działania układu odpornościowego noworodków

    Na modelach zwierzęcych wykazano, że układ odpornościowy noworodków bardzo różni się od układu odpornościowego dorosłych, a nawet nastolatków. W rzeczywistości układ odpornościowy nowonarodzonych zwierząt bardzo łatwo jest zaburzyć, aby zapewnić upośledzenie jego funkcji w wieku dorosłym. I odwrotnie, jest bardzo mało prawdopodobne, aby że w Stanach Zjednoczonych noworodek jest narażony na znaczne ryzyko zarażenia wirusem zapalenia wątroby typu B w dzieciństwie, ponieważ jest to choroba przenoszona przez krew. Jest mało prawdopodobne, że noworodki mogą być zaangażowane w dożylne zażywanie narkotyków lub niebezpieczny seks. Jest mało prawdopodobne, aby została zraniona przez skażoną igłę, jak pracownik medyczny. Jedynym sposobem, w jaki mogą zachorować na zapalenie wątroby, jest już zarażona matka.

    częściowo z książki ” Bezlitosna Immunizacja „

  36. Carlos said

    Big Pharma musi zostać znacjonalizowana, aby chronić społeczeństwo

    Big Pharma chce położyć kres witaminom i suplementom

    https://www.globalresearch.ca/big-pharma-wants-put-end-vitamins-supplements/5787198

  37. Carlos said

    http://infonowadeba.pl/zdrowie/epidemia-autyzmu-wywiad-z-prof-maria-dorota-majewska-neurobiologiem

  38. bryś said

    A tu jest ściema tvn – https://tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/w-tej-kawiarni-obsluguja-autysciradza-sobie-doskonale-222225

    Bartosz Jakubowski, cierpiący na zespół Aspergera nie ukrywa, że na początku obawiał się nowej pracy. – Ale to chyba normalka – zastanawia się. – Nawet osoby nieautystyczne trochę boją się nowych wyzwań – dodaje.

    Dziś, prawie trzy tygodnie od otwarcia przekonuje: – Jest zdecydowanie lepiej, niż mogłem sobie wyobrażać. To, co robię do tej pory idzie mi bez większych trudności. Obsługi kasy fiskalnej nauczyłem się już po pierwszym dniu, podobnie jak ekspresu do kawy. Nie potrzebowałem do tego żadnej ściągi – opowiada, nie kryjąc dumny.

    Wywiad jest z gościem z aspergerem – dla dociekliwych – autysta to aspergerowiec podłączony do prądu, wyprany, lub wyżety, generalnie nasilenie problemów jest na tyle wysokie, że generalnie uniemożliwia normalne funkcjonowanie. – znajdźcie mi autystę tak się wysławiającego.

    I kolejny śmierdzący kwiatek: – Autyzm to nie jest choroba. Ci ludzie potrzebują trochę więcej opieki, ale doskonale sobie radzą – mówi Ola Ciechomska. Pomieszanie z poplataniem. Ale janusz z grazynkom zapięta: „Autyzm to nie jest choroba”. Pie. …e byd… aki.

  39. bryś said

    Nie reklamuje, ale to są ciekawe i wartościowe inicjatywy. Rodzice nie będa zyli wiecznie.

    https://farma.org.pl/?gclid=EAIaIQobChMIpPTOm6SN-QIVkaZ3Ch2AWAFhEAAYASAAEgKey_D_BwE

  40. mistrzYoda said

    Ad 26
    Szanowny Panie Gospodarzu!
    Czy naprawdę uważa Pan, że lekarze będą dodatkowo dostawać pieniądze za rozpoznanie autyzmu? Mówi Pan o Szwecji, czy o Polsce? Nie wiem skąd u Pana aż takie oburzenie na lekarzy? Domyślam się, że korzystał Pan ze szwedzkiego systemu opieki i chyba jest Pan zadowolony? Szkoda słyszeć od Pana takie słowa, ja zawsze biorę je bardzo do siebie.
    Co do autyzmu, nie jestem specjalistą, ale moim zdaniem bardzo duży wpływ na jego rozwój mogą mieć ogólnie pojęte migoczące obrazy. Nie jest to zbadany temat, ale wpływ telewizji i telefonów komórkowych w obecnych czasach jest bardzo duży i ciekaw jestem, jaki ma wpływ na sieć neuronalną.
    Zgadzam się z p. Brysiem, dziecko autystyczne rzeczywiście nie trudno odróżnić od innych.

  41. Ad. 36

    Od lat powtarzam, że ochrona zdrowia musi być państwowa. Zdrowie, to nie jest towar.

  42. Marucha said

    Re 40:
    Ta możliwość nie jest bardziej idiotyczna, niż otrzymywanie dodatkowych pieniędzy za diagnozowanie „covida”.

  43. mistrzYoda said

    Czyli sugeruje Pan, że bez żadnych testów, celowo dopisywałem Covid do rozpoznania, tylko po to żeby wziąć więcej pieniędzy?
    Nie odniósł się Pan do żadnego innego akapitu.

    ——-
    Nie wiem nic o Panu. Natomiast wiem o celowym diagnozowaniu covida oraz o fałszywym stwierdzaniu covida jako przyczyny śmierci. Pan o tym nie słyszał?
    Admin

  44. Emilian58 said

    @kolejny
    Nie było moim zamiarem obrażać kogokolwiek. A że porównuję to napiszę dlaczego. Gdy gang Rockefellera na początku XX wieku wymyślił ”szczepionkę” na polio to wyszczepiono tą breją dwa pokolenia koniokradów. A potem świat zaczęto uszczęśliwiać tą”szczepionką” . Mniej więcej w tym samym czasie banda Rockefellera wymyśliła DDT,którym odwszawiano wszystko co się rusza i nie rusza. Wkrótce doszły inne wymyślone trucizny przez ten antyludzki konglomerat psychopatów. Tymi życiodajnymi brejami zawsze najpierw zatruwano koniokradów a potem szły w świat. Już w latach trzydziestych ubiegłego wieku lekarze i naukowcy w Stanach zaczęli odkrywać zależności między autyzmem a „szczepionką” na polio,DDT i innymi truciznami używanymi nie tylko w rolnictwie. Tych lekarzy i naukowców szybko zniszczono czasem na zawsze. A to słynne DDT zostało wycofane dopiero w 1972 roku!!! Ale te wszystkie inne trucizny są dalej używane i nie powodują TYLKO autyzmu. A otumanione ludziska wciąż jak dzieci we mgle. A dlaczego otumanione???

  45. Isreal said

    ad 2
    kolejny niedoczytany ………..

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: