Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o Wyniki referendów – za R…
    Wład Władowicz Budyń o Kierowcy mają dość. „To…
    Wład Władowicz Budyń o Wyniki referendów – za R…
    revers o Bezczelność „dobrej zmiany”
    Leo o Zorganizowany system wyłudzani…
    revers o Wyniki referendów – za R…
    Emilian58 o Choć złą sprawę szatan po…
    Józef Bizoń o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    revers o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    Panicz Pawełek o Wyniki referendów – za R…
    Yagiel o Wolne tematy (67 – …
    ! o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    ! o Bezczelność „dobrej zmiany”
    Józef Bizoń o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    Emilian58 o Zorganizowany system wyłudzani…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 621 obserwujących.

Los generała Antona Denikina

Posted by Marucha w dniu 2022-08-12 (Piątek)

75 lat temu, 7 sierpnia 1947 r., w Stanach Zjednoczonych zmarł generał Anton Denikin, bohater I wojny światowej, przywódca ruchu białych, emigrant i pisarz. Był jednym z niewielu białych wodzów, którzy dożyli podeszłego wieku i zmarli własną śmiercią.

Trumna ze szczątkami gen. Antona Denikina w cerkwi św. Mikołaja w Nowym Jorku przed przeniesieniem do Moskwy (fot. Wikipedia Commons)

Podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej Denikin kategorycznie odmówił współpracy z nazistowskimi Niemcami i wezwał emigrację do wsparcia Armii Czerwonej. Podejrzewano go nawet o współpracę z ZSRR, ale generał pozostał konsekwentnym przeciwnikiem bolszewizmu.

Po II wojnie światowej wezwał Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone do porzucenia idei wojny z Rosją, wzywając do nie utożsamiania rządu radzieckiego z narodem rosyjskim. Jakie było życie generała Denikina z dala od ojczyzny – czytamy na portalu lenta.ru.

5 kwietnia 1920 roku w sali bilardowej ambasady rosyjskiej w Konstantynopolu rozległy się strzały. Padły strzały w kierunku byłego szefa sztabu Sił Zbrojnych Południa Rosji Iwana Romanowskiego, który właśnie przybył z Krymu z byłym głównodowodzącym Antonem Denikinem, który ustąpił miejsca Piotrowi Wranglowi. Zabójca nie pozostawił generałowi żadnych szans: trzy strzały z parabellum zakończyły życie 43-letnuiego Romanowskiego. W zamieszaniu przestępcy udało się uciec.

Wbrew początkowym przypuszczeniom nie była to bolszewicka zbrodnia na jednym z przywódców ruchu białych. Romanowski został zabity przez swojego, 27-letniego syna byłego senatora, porucznika Mścisława Chartyna. Służył w wydziale propagandy w ambasadzie rosyjskiej i był członkiem tajnej organizacji monarchicznej, która rzekomo skazała generała Romanowskiego na śmierć jako odpowiedzialnego za upadek „białej sprawy”. Zabójca wkrótce zniknął bez śladu, jego los jest nieznany.

Śmierć bliskiego przyjaciela i współpracownika pogrążyła Denikina w stanie głębokiej depresji. „Ten cios przyprawił mnie o mdłości, opuściły mnie siły, po raz pierwszy w życiu” – powiedział.

Gen. Anton Denikin w Charkowie (lato 1919)

Jest prawdopodobne, że to utrata towarzysza broni zmusiła Denikina do porzucenia jakiejkolwiek formy dalszej walki z bolszewikami. Zdystansował się od polityki i pogrążył się w pracy historycznej. W ten sposób pojawiło się jedno z najważniejszych źródeł na temat historii wojny domowej w Rosji – „Eseje o rosyjskiej smucie”.

Ogólnie rzecz biorąc, podczas gdy epopeja Białej Armii trwała na Krymie pod dowództwem barona [Piotra] Wrangla, generał Denikin i jego rodzina wyruszyli w wędrówki po obcych krajach.

Upadek wydawał się potworny, ponieważ rok wcześniej na czele dużej armii był bliski zdobycia Moskwy, zmiatając po drodze jednostki Armii Czerwonej. To jemu Aleksander Kołczak na krótko przed aresztowaniem w styczniu 1920 r. przekazał całą władzę i tytuł Najwyższego Władcy Rosji (choć Denikin, w obliczu dotkliwych porażek Sił Zbrojnych Południa Rosji i kryzysu politycznego, odmówił objęcia urzędu). Teraz Denikin był tylko cywilem emigrantem, prawie uchodźcą, który miał bardzo skromne środki do życia.

Trudny los emigranta, który przegrał wojnę, dzieliła z nim jego żona Ksenia Czyż i roczna córka Marina. Związek rodzinny z Ksenią okazał się bardzo trwały, pomimo 20-letniej różnicy wieku: raz młody porucznik Denikin uratował ojca swojej przyszłej ukochanej przed dzikiem podczas polowania, a tydzień później był obecny na jej chrzcinach. Żołnierz znał swoją żonę dosłownie od kołyski.

Gen. Anton Denikin i gen. Iwan Romanowski (pierwszy z prawej) na dworcu w Rostowie (1919 rok)

Starając się jak najszybciej opuścić Turcję, po zabójstwie Romanowskiego, Denikin udał się do Londynu, gdzie został przyjęty przez Winstona Churchilla, ówczesnego ministra wojny Wielkiej Brytanii (podczas wojny domowej w Rosji opowiadał się za dostawami broni dla białych). Przedstawiając gościowi swojego dziewięcioletniego syna Randolpha, Churchill powiedział: „Oto rosyjski generał, który pokonał bolszewików”. Churchill Jr. bardzo zainteresował się mężczyzną z siwą brodą i zapytał, ilu bolszewików osobiście zastrzelił. Dowiedziawszy się, że żadnego, chłopiec natychmiast stracił zainteresowanie.

Denikin i Churchill spotkali się kilka razy. Minister wojny był żywo zainteresowany tym, co dzieje się w Rosji i pozycjonował swojego rozmówcę jako najbardziej prawowitego przedstawiciela kraju pogrążonego w wojnie domowej.

Ale okoliczności zmusiły Denikina do przeniesienia się do Belgii, a następnie na Węgry. Jego ruchy były monitorowane zarówno przez sowieckie służby specjalne, jak i ich europejskich sojuszników. Jednak rodzina Denikina nie stała się ich ofiarą.

Pewnego dnia w 1920 roku gazety emigracyjne rozpowszechniły sensacyjną wiadomość: generał Wrangel, który przybył do Budapesztu, spotkał się z generałem Denikinem, i jakoby chodziło o wznowienie walki przeciwko bolszewikom. W tym czasie rzeczywiście istniało kilka organizacji wojskowych wśród Białej Gwardii, których celem była walka zbrojna przeciwko władzy radzieckiej. Na przykład generał Wiktor Pokrowski, który mieszkał w Bułgarii, planował wylądować z oddziałem na Kubaniu, zaangażować się w antysowiecką propagandę i sabotaż.

Denikin nie myślał jednak tak naiwnie i nie cierpiał awanturnictwa. A w jego współpracę z Wranglem po głośnej kłótni trudno było uwierzyć. Niemniej jednak były naczelny wódz uznał za konieczne skomentowanie publikacji gazety. Osobiście odwołał się do redakcji i zażądał opublikowania dementi, wyjaśniając, że nie był w Budapeszcie, nie spotkał się z Wranglem, nie zajmował się polityką, ale mieszkał w węgierskiej prowincji ze względów ekonomicznych.

„Wrangel próbował zebrać byłych rosyjskich bojowników, stworzyć organizację wojskową z siedzibą w Paryżu” – napisała jego córka Marina w książce „Mój ojciec generał Denikin”. – Każdy, kto kiedyś walczył w Białej Armii, został do niej zapisany, mając nadzieję, że w przypadku zmiany sytuacji międzynarodowej lub jakiejkolwiek obcej inwazji na Rosję Sowiecką szybko odtworzy dawne formacje, aby wziąć udział w wyzwoleniu ojczyzny. Jeśli chodzi o Denikina, był przekonany, że w 1920 roku żadna obca inwazja na Rosję nie była możliwa i nie chciał tego. Wysiłki Wrangla, aby ożywić polityczne widmo byłego państwa za granicą i stworzyć prawdziwą armię, według Denikina, mogły tylko wywołać wrogą reakcję krajów europejskich”.

W 1932 roku, po 12 latach milczenia i niemal samotnego życia, Denikin niespodziewanie postanowił zanurzyć się w sprawy rosyjskiej emigracji. W tym czasie w Europie powstało prawdziwe „państwo” składające się z ludzi, którzy opuścili Rosję i ZSRR z powodów politycznych, ideologicznych i ekonomicznych. Osoby te nie lubiły określenia „emigranci”, wolały nazywać siebie uchodźcami, wielu z nich marzyło o tym, by pewnego dnia wrócić do domu.

Według francuskiego spisu powszechnego, w połowie 1930 roku w tym kraju mieszkało ponad 91,5 tysiąca Rosjan. Statystyki te nie uwzględniały osób, które przybyły nielegalnie i posiadały paszporty Francji lub państw trzecich. Według Ministerstwa Pracy przed II wojną światową we Francji było około 100.000 Rosjan. Emigranci z Rosji, którzy osiedlili się we Francji, oszacowali rosyjską diasporę na 400.000 osób.

Gen. Anton Denikin (lata 30. XX wieku)

Wśród nich był Denikin z żoną i córką. Okresowo czuli się w potrzebie i w porównaniu z niektórymi z ich bardziej przedsiębiorczych rodaków żyli biednie. Generał jednak zawsze szczycił się tym, że nie myślał o wzbogaceniu w czasie, gdy miał prawie nieograniczoną władzę. Były wojskowy zarabiał na życie wykładając i pisząc artykuły.

Był poważnie zaniepokojony dojściem Adolfa Hitlera do władzy w Niemczech. Ani wtedy, ani później Denikin nie podzielał poglądu części rosyjskiej emigracji o możliwości obalenia bolszewików przy pomocy narodowych socjalistów – był zagorzałym przeciwnikiem jakiejkolwiek obcej inwazji na Rosję, nawet jeśli obiecywała ona rozwiązać kwestie rosyjską .

W 1938 roku generał nie wątpił w nadchodzącą wojnę między Niemcami a ZSRR i uważał to za kwestię czasu. „Nasz udział po stronie najeźdźców rosyjskiego terytorium jest nie do przyjęcia!” — powiedział w jednym ze swoich przemówień do emigrantów. „Naszym obowiązkiem, z wyjątkiem antybolszewickiej walki i propagandy, jest głoszenie idei narodowej Rosji i ochrona interesów Rosji w ogóle”.

Pryncypialne stanowisko w ostrych kwestiach politycznych nie pozwoliło Denikinowi zjednoczyć rosyjskiej emigracji i stać się jej przywódcą.

„Rosyjska emigracja stanęła przed problemem wyboru politycznego i moralnego” – pisze historyk Gieorgij Ippolitow w biografii Denikina. – Stanął on z całą mocą po klęsce Francji w wojnie 1940 roku (co, sądząc po wspomnieniach, zszokowało nie tylko Francuzów, ale także wielu rosyjskich paryżan, z wyjątkiem germanofilów i faszystów). Zróżnicowanie stosunku rosyjskiej emigracji do niemieckiego faszyzmu stało się bardzo widoczne. Jest to również zasługa Denikina, ponieważ jego pryncypialne stanowisko co do oceny hitleryzmu jako wroga Rosji zaczęło jeszcze bardziej imponować wielu emigrantom. Ale jasna antykomunistyczna pryncypialność, abstrakcyjność i spekulatywność jego konstrukcji uniemożliwiły zrozumienie tego stanowiska w wielu kręgach kręgów emigracji.

Denikin szczególnie mocno przeżył klęski Armii Czerwonej w początkowym etapie wojny. Korygując sformułowane przez niego wcześniej zadania rosyjskiej emigracji, zamiast tezy: „Walka z władzą sowiecką i obrona Rosji” skorygował to na takie hasło: „Obrona Rosji i obalenie bolszewików”. Były biały przywódca pogardzał kolaborantami i zauważył, że „Na współpracę z Niemcami poszły męty, obskuranci i część zdezorientowanej emigracji”.

W listopadzie 1943 r. generał zabronił córce spotykania się z żołnierzami Rosyjskiej Armii Wyzwoleńczej (ROA) Andrieja Własowa, którzy stacjonowali w pobliżu miejsca, w którym mieszkali Denikinowie.

Marina Denikina przypomniała, że w dniach klęsk Armii Czerwonej jej ojciec zamknął się w sobie, podczas gdy klęska Wehrmachtu pod Moskwą sprawiła mu wielką radość – wyjął nawet karafkę z rozcieńczonym spirytusem.

Jednocześnie generał pozostał konsekwentnym antystalinowcem. W tym samym przesłaniu doszedł do wniosku, że w ZSRR nie ma podstawowych wolności i swobody pracy, panuje „krwawa dyktatura NKWD”.

W styczniu 1942 r. niemiecki generał przybył do skromnego domu Denikina i przekazał propozycję Hitlera objęcia dowództwa nad rosyjskimi jednostkami złożonymi z jeńców wojennych. Oznacza to, że byłemu carskiemu generałowi obiecano miejsce, które później zajął generał Własow. Denikin odpowiedział kategoryczną odmową, a na zakłopotane pytanie gościa o wspólnego wroga zasugerował, aby nie mylić bolszewików z narodem rosyjskim. Emisariusze Ministra Propagandy Rzeszy Josepha Goebbelsa, który zaprosił przywódcę Ruchu Białych do zamieszkania i pracy w Niemczech – również zostali odesłani z kwitkiem.

„To był koniec moich stosunków z okupantami” – wspominał Denikin. „Kiedy ogłoszono obowiązkową rejestrację Rosjan, moja żona i ja nie zarejestrowaliśmy się”. Niemcy postanowili wysłać wszystkich Rosjan w wieku poniżej 55 lat do obozów koncentracyjnych i wzięli do niewoli Ksenię Denikinę. Jednak wkrótce została zwolniona, a nawet przeproszona, zapewniono ją, że nie wiedzieli, kto został aresztowany. Następnie pojawiły się pogłoski o związkach Denikina z sowieckim wywiadem, krążyły pogłoski, że rzekomo ukrył jednego oficera wywiadu wraz z radiem w swoim mieszkaniu (w 1999 roku ta wersja została opowiedziana przez weterana białej armii Mirona Reidela).

Istnieje też legenda, że z sympatii dla rosyjskich żołnierzy Denikin na własny koszt zebrał dla nich wagon leków, co postawiło sowieckie przywództwo w trudnej sytuacji: głupotą było odmówić pomocy, ale jak ogłosić kto jest ofiarodawcą? Wydaje się, że ostateczna decyzja została podjęta osobiście przez Stalina. W rezultacie leki zostały przyjęte, ale nazwisko Denikina zostało ukryte. Jednak ta piękna historia, która rozpowszechniła się w 1990 roku, nie jest potwierdzona dokumentami archiwalnymi.

Córka generała Marina powiedziała historykowi Ippolitowowi w 1999 roku, że jej ojciec nigdy nie miał żadnych związków z ZSRR. O tym samym świadczy pragnienie Denikina opuszczenia Francji, gdzie odczuwano wpływy sowieckie: dobrze pamiętał los generałów Aleksandra Kutiepowa i Jewgienija Millera, porwanych przez sowieckie służby specjalne, i nie chciał podzielić ich losu.

We Francji, zgodnie z osobistą oceną generała, „zrobiło się duszno”: nie ma wolnej prasy, ponieważ rosyjskie gazety są publikowane pod „bezpośrednią lub pośrednią kontrolą sowiecką”. Denikinowi odmówiono możliwości wyrażania swoich poglądów w prasie. W 1945 roku stary wódz poczuł, że wokół jego nazwiska zaczęło się niezrozumiałe zamieszanie. A on, według [publicysty emigranta] Nikołaja Timaszewa, z dala od grzechu, aby nie kusić losu, opuścił Francję i udał się do Stanów Zjednoczonych” – zakończył historyk Ippolitow.

W Ameryce stary generał zaprzyjaźnił się z Dmitrijem Lechowiczem, który służył pod nim w wojnie domowej w oddziałach kawalerii, a na wygnaniu zainteresował się historią, a nawet obronił dyplom na Uniwersytecie Columbia. Weteran Białej Armii był przesiąknięty głębokim szacunkiem dla Denikina i został jego biografem. Według Lechowicza były przywódca białych z podnieceniem obserwował wzrost wpływów komunistycznych w Europie i sugerował, że starcie ZSRR z Anglią i Stanami Zjednoczonymi „zagroziłoby narodowi rosyjskiemu nieobliczalnymi katastrofami”.

11 czerwca 1946 roku Denikin wysłał memorandum do władz amerykańskich i brytyjskich zatytułowane „Kwestia rosyjska”. Analizując w nim wewnętrzny stan rzeczy w ZSRR, zauważył, że w tej chwili Stalin nie dąży do trzeciej wojny światowej. Jednocześnie uważał, że ostatecznym celem komunizmu pozostaje rewolucja światowa, a zatem rząd radziecki będzie starał się „rozsadzić świat od wewnątrz” lub przynajmniej osłabić go do tego stopnia, że stanie się łatwym łupem. Generał zwrócił uwagę, że Francja, Włochy i Hiszpania mogą łatwo ulec pokusie komunizmu.

Zdaniem Denikina, gdyby przyszła wojna (którą uważał za prawie nieuniknioną) nie była prowadzona przeciwko Rosji i jej suwerenności, wówczas bolszewizm mógłby równie dobrze upaść w wyniku powstania ludowego lub wewnętrznego przewrotu.

Kiedy zachodni alianci zaczęli wydawać do ZSRR byłych białogwardzistów (którzy kolaborowali podczas wojny z III Rzeszą), Kozaków i Własowców, Denikin, zdając sobie sprawę, co ich tam czeka, skierował list do generała Dwighta Eisenhowera, w którym „jako żołnierz żołnierza” poprosił o uratowanie od śmierci tych ludzi. Odpowiedzi nie było.

Stopniowo siły opuściły generała, miał problemy z sercem, doznał zawału. Denikin spędził ostatnie miesiące swojego życia w bibliotece, gdzie kontynuował pracę nad swoją autobiografią. Ale stan zdrowia generała pogarszał się i został umieszczony w szpitalu.

„Tata nie zdawał sobie sprawy, że jest z nim źle, powiedział do mnie: „To byłaby niespodzianka, gdybym upadł bez ogolenia głowy”. Ale lekarz nie kazał mi mówić o jego stanie zdrowia – zalecił całkowity absolutny spokój. Pod jego namiotem w szpitalu było o 20 stopni mniej niż na zewnątrz. Całkowicie dziki tropikalny upał. Bardzo szybko sytuacja zaczęła się pogarszać. Dusił się, wstrzyknięto mu morfinę. Robili transfuzje krwi i różne rzeczy, które go dręczyły. Ale medycyna musiała zrobić wszystko, co w jej mocy” – wspomina Marina Denikina.

7 sierpnia 1947 roku generał Denikin zmarł przed ukończeniem 75 lat. Według zeznań żony, jego ostatnie słowa brzmiały: „Nie zobaczę, jak Rosja zostanie uratowana!”

Sprowadzenie prochów Antoniego Denikina do Moskwy (2005 rok)

Został pochowany w Detroit z honorami wojskowymi jako były głównodowodzący armią aliancką. Kilka lat później szczątki Denikina zostały przeniesione na prawosławny cmentarz kozacki w New Jersey, a w 2005 roku prochy generała i jego żony zostały przewiezione do Rosji, jak sobie życzył, i pochowane w klasztorze dońskim. Miesiąc później, w wieku 86 lat, zmarła córka Marina Denikina, która otrzymała rosyjskie obywatelstwo na krótko przed śmiercią.

Dmitrij Okuniew
Tłum. i oprac. tekstu Jan Engelgard
lenta.ru

https://myslpolska.info

Komentarzy 16 do “Los generała Antona Denikina”

  1. Anzelm said

    Zdradził cara jak większość generalicji i korpusu oficerskiego i dlatego jest zdrajcą i tyle w temacie.

  2. Emilian58 said

    Bolszewicka Rosja powstała za pieniądze bogatych bankierów z plemienia garbatych nosów. I za takie same pieniądze Mao stworzył komusze Chiny. Bolszewicka Rosja nie przetrwała. Chiny jeszcze trwają. Bo na razie mają trwać w takiej formie. Rosji i Chinom nie pomagał zachód znacznie bo już w tym czasie garbate nosy rządziły światem i mieli swoje plany. Za takie same pieniądze „doszedł” do władzy Hitler ale z nim to już zupełnie inna historia. W każdym bądź razie II wojny światowa to był ciąg dalszy wcześniejszego resetu.

  3. gnago said

    kunktator , uznając wstępnie Polskę miałby sojusz i współdziałanie z polska armią. Wybrał polityczne wyznanie o ustawie Dumy po zwycięstwie nad bolszewikami.

  4. Piskorz said

    re 1 Aleś pan walnął…jak chory w kubeł. Ten car sterowany przez żonę i nie tylko + inni, nie mówiąc już o tym, że żoną cara rządził” Rasputin. Ją podejrzewano o sympatie proniemieckie…bzdura totalna. A ten car bezwolny…to nadawał się najwyżej na….gubernatora gdzieś na prowincji .!! A ludzie z otoczenia, wykształceni oraz wojskowi też nie bez dyplomów…to patrzyli na cara….i swoje myśleli, a potem swoje robili. ! PS A P. ANZELM… to skąd się wziął na tym portalu….bo tak nie z gruszki i pietruszki…Polecam
    b. dobrą książkę „Ostatni rok imperium” Ardamatski’, fakty dokumenty, postacie autentyczne itd itd.

  5. Anzelm said

    AD Jakbym angielską ulotkę czytał, którą te łajdaki kolportowały po rosyjskich dworcach kolejowych już od wojny japońskiej. To się odradza jak grzyb trujący i pokrzywa

  6. Anucha said

    @2

    Muszę przyznać ze wstydem,że ja też z tego żyje, co skapnie z garbatego nosa.
    Próbowałem 30 lat żyć godnie, prowadząc własną firmę ale z drukarkami FED-u nie wygrasz

  7. Anzelm said

    AD Anucha, witam w klubie

  8. swarozyc said

    Denikin, Romanowski, Polacy w sluzbie caratu…

  9. Anzelm said

    ad8 Faktycznie, powinni służyć w wojskach Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, a to zbuki jedne…naczelna prokuratura wojskowa powinna się za nich zabrać…i ziobro

  10. kontra said

    re 4
    Rasputin był przeciw wojnie Rosji z Niemcami to jak rządził carem?

  11. AlexSailor said

    @Anzelm
    To nie Denikin zdradził cara, ale car zdradził jego, Rosjan i swoich polskich poddanych.
    Podpisał abdykację przed zbójami oddając im władzę, a w czasie swoich rządów niczego w zasadzie nie osiągnął.
    Późnej dał się zaszlachtować ze swoją rodziną, chociaż na jeden rozkaz miałby w Rosji kilkaset tysięcy żołnierzy pod bronią.

  12. Boydar said

    Żeś kawał prymitywa; i to już przechodzi ludzkie pojęcie.

  13. Anzelm said

    https://thesaker.is/myths-from-the-past-and-the-third-incarnation-of-russia-since-1721/

    Ziemie ruskie istniały przez ponad tysiąc lat przed rokiem 2022 i przybierały wiele form politycznych i geograficznych. Nie miejsce i czas aby się nad tym rozwodzić. Jednak w ciągu ostatnich 300 lat, od 1721 do 24 lutego 2022 roku, istniały tylko dwa wcielenia Rosji: Imperium Rosyjskie (1721-1917) oraz Związek Radziecki z postsowiecką Federacją Rosyjską (1917-2022). ZSRR i jego totalitarne wady są dość dobrze znane na Zachodzie. Są też zalety w które Zachód wciąż nie chce uwierzyć, na przykład zakresie medycyny, edukacji i kultury, które odziedziczył on po Imperium. Zachód zaślepiony jest własną rusofobiczną (w antykomunistycznym przebraniu) propagandą.

    Kontynuacja osłabionego ZSRR w postaci Federacji Postsowieckiej była początkowo przyjmowana entuzjastycznie przez Zachód, ponieważ była jego własnym tworem. W istocie, pod wieloma względami Federacja postsowiecka przyjmowała to, co najgorsze z Zachodu, a odrzucała to, co najlepsze ze Związku Radzieckiego. W reakcji na to, niektórzy sugerowali, że Federacja powinna powrócić do formuły ZSRR. Nigdy nie było tego w planach. ZSSR był to eksperyment, który się nie powiódł. Z drugiej strony, pomysł, aby Federacja stała się kolejnym zachodnim szympansem, takim jak Japonia, również nigdy nie został zrealizowany. Ziemie Rosyjskie mają własną tożsamość, własną cywilizację.

    Imperium Rosyjskie jest praktycznie nieznane na Zachodzie, ponieważ Zachód wciąż opiera się na własnej ignorancji i kłamstwach na jego temat. W końcu to Zachód je zniszczył, z pomocą wewnętrznych zdrajców i dekadenckich arystokratów, którzy okrutnie wyzyskiwali biednych i tym sposobem doprowadzili do upadku imperium. Nic dziwnego, że wielu z tych zdrajców wkrótce potem wyemigrowało na Zachód, zważywszy na katastrofę, do jakiej doprowadzili w Rosji przy wsparciu Zachodu. Poniżej poświęcimy trochę czasu na odczarowanie tych, którzy nadal wierzą w rasistowskie stereotypy zachodniej i sowieckiej propagandy, mówiące o „despotycznej azjatyckiej autokracji”, „zacofanym obskurantyzmie”, który utrzymywał swoich obywateli w stanie ubóstwa i ignorancji.

    Zadufany w sobie Zachód powiada: „Gdyby oni byli tacy jak my, mądrzy ludzie Zachodu, wszystko byłoby dobrze”. Przyjrzymy się argumentom, po pierwsze dlatego, że są one mało znane i wiele osób nadal wierzy w mity, a po drugie, z uwagi na to, że pozytywne aspekty Imperium przedrewolucyjnego stanowią sedno ZSRR i będą również sednem dzisiejszego Trzeciego Wcielenia Rosji. Przyjrzyjmy się prawdziwemu Imperium Rosyjskiemu.

    Gospodarka

    W ciągu 20 lat przed rokiem 1917 liczba ludności Imperium wzrosła o 62 miliony, czyli o około 50%. Był to czas, w którym industrializacja i modernizacja nabrały gwałtownego tempa. Dochód narodowy i wydajność pracy rosły w tempie niespotykanym nigdzie indziej na świecie, a budżet wzrósł trzykrotnie. Podatki od osób fizycznych w Imperium Rosyjskim były o połowę niższe niż we Francji i Niemczech oraz o jedną czwartą niż w Wielkiej Brytanii.

    Przeciętne zarobki były wyższe niż w jakimkolwiek kraju Europy Zachodniej, ustępując jedynie USA. Ceny należały do najniższych na świecie, a inflacja i bezrobocie praktycznie nie istniały. Dzięki reformie monetarnej, na której przeprowadzenie w 1897 r. osobiście nalegał car, rubel był gwarantowany złotem. Imperium posiadało największe rezerwy złota na świecie, a rosyjski złoty rubel pozostawał jedną z najbezpieczniejszych inwestycji na świecie.

    W latach 1890-1913 PNB wzrósł czterokrotnie. Czterokrotnie zwiększyło się wydobycie węgla i produkcja żeliwa, a pięciokrotnie miedzi. W latach 1911-1914 inwestycje w infrastrukturę wzrosły o 80%, a w wielu miastach rozpoczęto elektryfikację. W 1901 r. USA wydobyły 9,9 mln ton ropy naftowej, a Rosja 12,1 mln ton. W latach 1908-1913 wydajność pracy przewyższała wydajność USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Imperium było największym eksporterem tekstyliów i jednym z największych eksporterów metali i maszyn. Rosja była na dobrej drodze, aby w roku 1950 stać się wiodącą gospodarką światową, wyprzedzając Europę i USA.

    Infrastruktura i rolnictwo

    Kolej Transsyberyjska została ukończona dzięki uporowi ostatniego cara, mimo poważnych sprzeciwów. W ciągu 20 lat długość linii kolejowych i sieci telegraficznych podwoiła się, a tempo budowy kolei należało do najwyższych na świecie, przy czym późniejsze tempo sowieckie stanowiło zaledwie jego ułamek. Lokomotywy należały do najlepszych na świecie. To dlatego w Rosji pojawiły się pociągi pancerne. Największa flota statków rzecznych na świecie podwoiła w tym okresie swój tonaż. Przemysł lotniczy był na równi z amerykańskim.

    Przemysł samochodowy był na tym samym poziomie co niemiecki. Rosyjskie samochody wygrywały wyścigi w rajdach Monte Carlo i San Sebastian. Silniki Mercedesa i Daimlera zostały wynalezione przez rosyjskiego inżyniera Borysa Łuckiego. W przedrewolucyjnej Rosji wynaleziono również: telegraf bezprzewodowy, helikopter, telewizję, kronikę filmową, tramwaj, elektrownie wodne, pług elektryczny, łódź podwodną, spadochron, radio, mikroskop elektronowy, gaśnicę proszkową, zegar astronomiczny, sejsmograf, trolejbus, łódź latającą, lodołamacz, motocykl, sterowiec i piętrowe wagony kolejowe.

    Dzięki reformie rolnej do 1914 r. 100% ziemi użytkowej w Rosji azjatyckiej i 90% w Rosji europejskiej należało do ludu. Imperium było największym na świecie eksporterem zbóż, lnu, jaj, mleka, masła, mięsa i cukru. Zbiory pszenicy były o jedną trzecią większe niż w USA, Kanadzie i Argentynie razem wziętych. W okresie panowania cara, produkcja zbóż podwoiła się, a pogłowie bydła wzrosło o 60%. Imperium zajmowało także pierwsze miejsce na świecie pod względem liczby koni, krów i owiec oraz jedno z największych pod względem liczby świń i kóz.

    Sprawiedliwość społeczna, zdrowie i edukacja

    Od czerwca 1903 r. wszyscy pracodawcy w Imperium Rosyjskim byli zobowiązani do wypłacania zasiłków i rent wszystkim pracownikom i ich rodzinom, którzy ulegli wypadkowi. Wynosiło to od 50% do 66% ich wynagrodzenia. W 1906 roku utworzono związki zawodowe, a od czerwca 1912 roku wprowadzono obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne w miejscu pracy na wypadek choroby lub wypadku. Ustawodawstwo dotyczące ubezpieczeń społecznych zostało wprowadzone wcześniej niż w innych krajach europejskich i w USA. Prezydent USA William Taft oświadczył, że: „Wasz Cesarz stworzył tak doskonałe ustawodawstwo pracy, jakim nie może się pochwalić żadne demokratyczne państwo”.

    W 1898 r. Imperium wprowadziło powszechny system opieki medycznej, który kosztował niewielką sumę jednego rubla rocznie. Szwajcarski higienista Friedrich Erismann chwalił ten system jako „największe osiągnięcie na świecie w dziedzinie medycyny społecznej”. Rosja zajmowała trzecie miejsce na świecie pod względem liczby lekarzy. Car osobiście nalegał na wprowadzenie reform gospodarczych i działań przeciwko nadużywaniu alkoholu, często wbrew Dumie. Spożycie alkoholu na głowę było jednym z najniższych na świecie i najniższym w Europie, poza Norwegią. W 1913 roku liczba chorych psychicznie wynosiła 187 osób na 100 000, podczas gdy w 2013 roku w Federacji Rosyjskiej było ich 5 598 na 100 000. Liczba samobójstw w Imperium wynosiła 4,4 na 100 000. W 2012 roku w Federacji Rosyjskiej było to 19,5, a w USA – 12,1.

    Obowiązek szkolnictwa podstawowego wprowadzono w 1908 r., ponad pokolenie później niż na Zachodzie. Jednak już w 1916 roku alfabetyzacja w Imperium osiągnęła poziom 85%. W 1914 roku na uczelniach wyższych studiowało 150 000 studentów. Pod względem liczby studentów Imperium Rosyjskie zajmowało trzecie miejsce na świecie wraz z Wielką Brytanią. W 1913 roku na szkoły wiejskie wydano kolejne 300 milionów rubli, co stanowiło wzrost z 70 milionów w 1894 roku. W ciągu niespełna 20 lat budżet na edukację wzrósł o 628%. W 1913 r. w Imperium działało 130 tys. szkół, do których uczęszczało 6 mln uczniów. Cała edukacja, na poziomie podstawowym, średnim i wyższym, była bezpłatna.

    Sytuacja wewnętrzna

    Pogromy pod koniec XIX wieku i na początku XX wieku, czyli zamieszki na tle rasowym, doprowadziły do śmierci prawie 3000 osób, z czego około połowę stanowili nie-Żydzi, a około połowę Żydzi. Podobnie jak w przypadku katolicko-protestanckich zamieszek na tle rasowym w Irlandii Północnej pod koniec XX wieku, niektóre z nich zostały zapoczątkowane przez jedną stronę, inne przez drugą. Nie odnotowano przypadków, by państwo zachęcało do nich, a raczej zbudowano wiele dużych synagog dla ludności żydowskiej. Żaden z pogromów nie miał miejsca w Rosji, a jedynie na terenach dzisiejszej Litwy, Polski, zachodniej Ukrainy i Mołdawii.( tutaj tłumacz musi się włączyć, bo nerwów dostał. Szanowny autor nie wspomina o tzw. linii osiedlenia dla chazarów, która wyznaczona była na dawnej granicy Rzeczpospolitej. Nic więc dziwnego, że nie było pogromów chazarów na terenie Rosji właściwej, kacapie jeden) Wielu Żydów mieszkało tam, ponieważ wieki wcześniej antysemityzm wypędził ich z Europy Zachodniej.(bzdura kolejna. żydzi właściwi nie osiedlali się w Europie wschodniej) Niestety, propaganda na ten temat jest nadal szeroko rozpowszechniona na Zachodzie. Warto zauważyć, że miejsca, w których doszło do zamieszek na tle rasowym, to te same miejsca, w których naziści otrzymywali pomoc od miejscowej ludności podczas inwazji w 1941 roku.(mam nadzieję, że autor ma na myśli Żmudzinów, banderowcow, Bialorusów-dop. tłumacza)

    Innym elementem zachodnio-sowieckiej mitologii jest „Krwawa Niedziela” z 1905 r. To rewolucjoniści pierwsi otworzyli ogień, a wojsko się broniło. Ofiar było 130, a nie 5 tysięcy, jak to utrzymuje zachodnia propaganda. Wszystkim ofiarom udzielono natychmiastowej pomocy medycznej. Cara w tym czasie nie było nawet w mieście. Kiedy się o tym dowiedział, przerażony zwolnił urzędników, którzy nie zapanowali nad sytuacją, i od razu przekazał każdej poszkodowanej rodzinie ogromną sumę 50 tys. rubli ze swoich osobistych środków.

    Przestępczość była niższa niż w Europie Zachodniej i USA. W 1908 r. w więzieniach przebywało 56 osób na 100 000. W Związku Radzieckim w 1949 roku liczba ta wynosiła 1537 na 100 000, a w Federacji Rosyjskiej w 2011 roku – 555, przy 724 na 100 000 w USA w tym samym roku. Istniała wolna prasa i wolność słowa, inaczej niż na Zachodzie, gdzie stosowano ścisłą „politykę redakcyjną” (= cenzurę). Car nigdy nie odrzucił ani jednej prośby o ułaskawienie. W ciągu całego jego panowania wykonano mniej kar śmierci niż w ciągu jednego dnia w Związku Radzieckim do śmierci Stalina.

    Relacje międzynarodowe

    Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze, zaproponowany w 1898 r. w celu zapobiegania wojnom, ale wyszydzany przez innych przywódców europejskich, był osobistym pomysłem cara Mikołaja. Gdyby został wprowadzony w życie zgodnie z jego wolą, nigdy nie doszłoby do pierwszej wojny światowej, nie mówiąc już o późniejszych wojnach. W ten sposób ci, którzy z niej szydzili, zwłaszcza Brytyjczycy i Niemcy, sami podpisali na siebie wyrok śmierci.

    Kiedy w lutym 1904 roku Japonia, nakłaniana, finansowana i uzbrojona po zęby przez geopolitycznych imperialistów z Wielkiej Brytanii i USA, zdradziecko zaatakowała małą i słabo uzbrojoną rosyjską marynarkę wojenną bez uprzedniego wypowiedzenia wojny (co później uczyniła w Pearl Harbour), niemilitarystyczne Imperium Rosyjskie potrzebowało zaledwie osiemnastu miesięcy, aby wyjść z kryzysu. Zamiast jednak kontynuować wojnę i zmiażdżyć militarnie bankrutującą wówczas Japonię, Rosja przystąpiła do negocjacji pokojowych. Podczas rozmów w USA narzuciła jednak takie warunki, że Japonia, zmuszona do ich przyjęcia, pogrążyła się w marazmie.

    W czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej (jak nazywano wówczas I wojnę światową), car stale przebywał na froncie. Po niecałym roku, w 1915 r., wobec nieudolności poprzedniego najwyższego dowódcy, swojego aroganckiego i pyskatego wuja, wbrew radom wszystkich, objął naczelne dowództwo, pokazując tym samym swoją siłę woli. Rosja zaczęła odnosić największe zwycięstwa w tej wojnie, posuwając się szybko naprzód i biorąc do niewoli ogromne ilości jeńców, np. ofensywa cara Mikołaja na Zachodzie, eufemistycznie nazywana „ofensywą Brusiłowa”. O tym nie marzyli zazdrośni zachodni alianci, którzy utknęli w statycznej i krwawej wojnie pozycyjnej, w której ginęły miliony ludzi. Na froncie rosyjskim, w obliczu znacznie liczniejszych sił wroga, zginęło mniej niż 700 000 ludzi.

    Siły zbrojne

    W 1914 r. Imperium Rosyjskie było w stanie wysłać 2000 inżynierów do USA, aby pomóc im w stworzeniu ciężkiego przemysłu zbrojeniowego. Rosyjskie Siły Powietrzne, założone w 1910 r., były do 1917 r. największe na świecie, dysponując 700 samolotami, a rosyjska marynarka wojenna, zreformowana i zmodernizowana po zwycięstwach nad Japonią, uzbrojona w pancerniki, była jedną z najsilniejszych na świecie. Zdaniem historyków, gdyby nie zdrada aliantów, większości arystokracji i wielu przedstawicieli klasy średniej, Rosja zajęłaby Wiedeń i Berlin w 1917 r., kończąc w ten sposób morderczą wojnę co najmniej rok wcześniej i oszczędzając miliony istnień ludzkich. Ponad 95% z 2 417 000 pojmanych żołnierzy wroga wróciło po wojnie bezpiecznie do domu.

    W Imperium Rosyjskim zmobilizowano tylko 39% mężczyzn w wieku 15-49 lat, w porównaniu z 81% w Niemczech, 79% we Francji, 74% w Austro-Węgrzech, 72% we Włoszech i 50% w Wielkiej Brytanii. W przeliczeniu na 100 000 mieszkańców Imperium Rosyjskie straciło 11 osób, w porównaniu z 34 we Francji, 31 w Niemczech, 18 w Austrii i 16 w Wielkiej Brytanii. (Podawane bardzo wysokie straty rosyjskie to propagandowe mity antyrosyjskiego Zachodu). Reforma wojskowa stworzyła jedną z najsilniejszych i najlepiej wyposażonych armii na świecie, która w 1917 roku byłaby najlepsza na świecie, gdyby nie wybuch I wojny światowej. To właśnie oficerowie wyszkoleni w Armii Cesarskiej w wieku czterdziestu i pięćdziesięciu lat wygrali II wojnę światową.

    Kościół i kultura

    Do 1913 roku Rosyjski Kościół Prawosławny posiadał 67 000 kościołów i 1000 klasztorów. Miał wielkie wpływy w Ziemi Świętej, Azji, a w Europie Zachodniej zbudowano siedemnaście rosyjskich kościołów. Car osobiście zapłacił za budowę katedry św. Mikołaja w Nowym Jorku i zadbał o to, aby liczba biskupów w Ameryce Północnej wzrosła z jednego do trzech. W 1916 roku planowano, że w każdej stolicy zachodniej znajdzie się kościół, a podręczniki do nabożeństwa zostaną przetłumaczone na wszystkie główne języki zachodnie.

    Kultura rosyjska przeżywała okres zwany Srebrnym Wiekiem, w którym nastąpił rozwój nauki, filozofii, sztuki, architektury, muzyki i literatury. Francuski pisarz Paul Valery stwierdził, że kultura rosyjska na początku XX wieku była „jednym z cudów świata”. Dwóch z pięciu założycieli Hollywood pochodziło z Rosji. Chanel No 5 został wynaleziony przez rosyjskiego emigranta Werigina.( wiki podaje, że gość nazywał się Ernest Beaux, rzeczywiście urodził się w Rosji w rodzinie, która pokolenie wcześniej osiedliła się w Rosji- dop. tłumacza)

    Trzecie Wcielenie

    To tyle, jeśli chodzi o mało znaną przeszłość. Oczywiście, w Imperium Rosyjskim było wiele nieprawości, w przeciwnym razie nie upadłoby. Zepsucie pasożytniczej klasy arystokratycznej (oligarchów) i zaniedbanie klasy pracującej były zbyt wielkie. Przepaść była zbyt duża, a dążenie cara do sprawiedliwości społecznej nie szło wystarczająco szybko, aby dotrzymać kroku wyzwaniom związanym z szybką industrializacją. Związek Radziecki zachował jednak pozytywne aspekty imperium oraz jego ogromny postęp i industrializację.

    Mimo ogromnego kroku wstecz, jaki poczyniła wojna domowa, prześladowania bolszewickie i sztuczne klęski głodu, w roku 1930, ZSRR znalazł się na miejscu, na którym Rosja była w roku 1916. Dopiero w ostatnim pokoleniu, po upadku Związku Radzieckiego, te pozytywne wskaźniki zostały zagrożone. Nie będziemy jednak mówić o przeszłości, lecz o przyszłości, o Trzecim Wcieleniu Rosji, o Rosji po 24 lutego 2022 roku, o Nowej Rosji. To wcielenie zdało sobie sprawę, że aby przetrwać i iść naprzód, musi zachować to, co najlepsze ze wszystkich poprzednich wcieleń.

    Możemy o tym mówić dopiero od 24 lutego, kiedy rozpoczęła się kampania wyzwolenia Ukrainy. Początkowo miała ona na celu wyzwolenie tylko Donbasu i zapobieżenie planowanemu na początek marca 2022 roku atakowi NATO na ten region. Kampania wyzwoleńcza okazała się na tyle skuteczna, że trzeba ją było przedłużyć. Obecnie wydaje się pewne, że cała Noworosja (wschód i południe Ukrainy) zostanie wyzwolona, co pozwoli na przyłączenie Naddniestrza do Federacji Rosyjskiej. Jednak biorąc pod uwagę ciągłą agresję reszty Ukrainy oraz zagrożenie ze strony NATO w innych regionach, rosyjskie sukcesy militarne mogą wymagać czasu.

    Dopóki cała Ukraina nie zostanie zdemilitaryzowana, a jest stale remilitaryzowana przez Zachód, akcja wyzwoleńcza nie może się szybko skończyć. Co więcej, wobec potencjalnego zagrożenia ze strony uzbrojonej przez NATO, Polski i Litwy w kierunku Kaliningradu oraz Rumunii w kierunku Mołdawii, wobec dostaw broni z Bułgarii, Słowacji, Czech i krajów bałtyckich, zwłaszcza ze strony marionetkowego rządu na Litwie, wobec gróźb przystąpienia do NATO ze strony Szwecji i Finlandii, nie ma pewności kiedy to się zakończy Zachód musi zostać uwolniony od nazizmu/przebudzonego liberalizmu (to jedno i to samo. Jak to się mówi: nic nie jest tak nietolerancyjne jak liberalizm). To prawda, Niemcy, Francja i Włochy, których gospodarki zostały sparaliżowane przez sankcje antyrosyjskie nałożone przez USA, wykazują się rozsądkiem. Jest to przeciwieństwo śmiesznych przechwałek słabego militarnie reżimu Johnsona w Wielkiej Brytanii, który może zostać obalony przez powszechne niezadowolenie wewnętrzne i falę strajków.

    Globalne konsekwencje trzeciego wcielenia Rosji

    Jednak to aspekt ekonomiczny trzeciego wcielenia Rosji, wraz z międzynarodową de-dolaryzacją, tak naprawdę zmienia świat. W świetle przemówienia Włodzimierza Putina na Forum Ekonomicznym w Sankt Petersburgu w czerwcu 2022 roku, można powiedzieć, że Rosja wraca na swoją historyczną drogę. Chce odłożyć na bok błędy przeszłości, ponownie stać się suwerennym państwem i nie być już zachodnią kolonią. Nie tak, jak w przypadku UE, która najwyraźniej jest tylko wasalem USA, zarówno pod względem gospodarczym, jak i politycznym. Przyszły porządek świata będzie tworzony wyłącznie przez silne, suwerenne państwa, niezależne od dolara i ogromnego zadłużenia krajów zachodnich. Zostało ono spowodowane przez inflacyjny dodruk pieniądza, który nie jest oparty na realnych towarach, takich jak zboże, ropa naftowa, gaz, minerały, metale, metale ziem rzadkich, nawozy, drewno, towary przemysłowe i złoto.

    Zerwanie z Zachodem i „przestarzałymi iluzjami geopolitycznymi” kompleksu wyższości jego elit, będącego w istocie formą nazizmu, jest nieodwracalne. Rosja będzie inwestować w wewnętrzny rozwój gospodarczy w wymiarze mikro- i makroekonomicznym, zapewniając sobie „suwerenność technologiczną” (co oznacza na przykład, że Rosja już posiada unikalne pociski hipersoniczne), wspierając wolną przedsiębiorczość w walce z biurokracją, poprawiając infrastrukturę, ale także zapewniając sprawiedliwość społeczną, walcząc z ubóstwem i wspierając rodzinę, zachęcając znacznie więcej „rodzin do posiadania dwojga, trojga lub więcej dzieci”. Celem jest ideał konserwatyzmu społecznego w połączeniu ze sprawiedliwością społeczną. Rosja będzie również pomagać narodom Afryki i Bliskiego Wschodu w uniknięciu głodu narzuconego przez Zachód. To prawda, że jest to ambitny program na przyszłość, ale Trzecie Wcielenie Rosji zaczyna się już teraz.

  14. Piskorz said

    re 11 …Polecam
    b. dobrą książkę „Ostatni rok imperium” Ardamatski’, fakty dokumenty, postacie autentyczne itd itd.

  15. wewewe said

    Re: Alex:
    Czasem mam wrażenie, że podobny scenariusz był u Ludwika XVI.
    Żeby zatriumfowało zło, wystarczy żeby dobrzy ludzie nic nie robili.

  16. Piskorz said

    re 15 Żeby zatriumfowało zło, wystarczy żeby dobrzy ludzie nic nie robili.””
    Na portalu….www.niezależne media Podlasia.pl nie x o tym pisali !

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: