Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o Wyniki referendów – za R…
    Wład Władowicz Budyń o Kierowcy mają dość. „To…
    Wład Władowicz Budyń o Wyniki referendów – za R…
    revers o Bezczelność „dobrej zmiany”
    Leo o Zorganizowany system wyłudzani…
    revers o Wyniki referendów – za R…
    Emilian58 o Choć złą sprawę szatan po…
    Józef Bizoń o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    revers o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    Panicz Pawełek o Wyniki referendów – za R…
    Yagiel o Wolne tematy (67 – …
    ! o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    ! o Bezczelność „dobrej zmiany”
    Józef Bizoń o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    Emilian58 o Zorganizowany system wyłudzani…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 621 obserwujących.

Ukraińska wojna

Posted by Marucha w dniu 2022-08-12 (Piątek)

Wielu ludzi, którzy nawet celnie definiują polską rację stanu, ma duże problemy z właściwym scharakteryzowaniem przebiegu wojny na Ukrainie. Najczęściej są to wytrwali poszukiwacze absolutnej prawdy, gdzie wszystko jest jednoznaczne: czarne albo białe. Rozum skłania ich, by uznawali prawomocność rosyjskiej argumentacji, ale serca im drżą i nie mogą skoczyć do głębokiej wody.


Dzielą włos na cztery i jakoś są zawstydzeni ta całą sytuacją. O co zatem tak na prawdę chodzi? I jak ten konflikt należy prawidłowo interpretować?

Jak każde ważne wydarzenie, tak i to ma wielowymiarowy charakter. Wiele jest źródeł tej wojny, a i jej skutki będą również wielowątkowe. Zacznijmy więc nasza analizę. Kiedyś przysłuchiwałem się debacie, gdy to starło się dwóch dyskutantów: jeden z nich optował za tezą, iż beneficjentem starcia będzie Kreml; drugi zaś zaoponował, argumentując, iż – mówiąc w pewnym uproszczeniu – Ameryka na to nie pozwoli, gdyż jej budżet wojskowy jest równy wydatkom na ten cel wszystkich pozostałych państw świata razem wziętych.

To prawda, ale Rosja też o tym przecież wie, a jednak z rozmysłem podjęła wyzwanie wynikające z tej wojny. Dlaczego tak uczyniła? Przecież Moskwa nie znajdowała się w desperacko trudnym położeniu. I pomimo dużego ryzyka – uznajmy to – podjęła tę decyzję. Nie uczyniła tego również pod wpływem naglącej sytuacji, wynikającej z niespodziewanych wypadków. Opowieści, że Kijów był już o krok od zaatakowania Donbasu włóżmy raczej między bajki. Gdyby tak było, rosyjskie przywództwo spokojnie by czekało.

Wystarczy w tym przypadku uznać, że z całą pewnością w tej batalii wcale nie chodzi o taki czy inny przebieg granic, terytorialne zdobycze, czy nawet własność przedsiębiorstw, ziemi i bogactw naturalnych. Rosji bowiem tego wszystkiego przecież nie brakuje. Również wpływy banderowców nie są aż takie istotne [? – admin]. Wiadomo bowiem, iż im większy militarny nacisk na Kijów – ich znaczenie będzie rosło.

Wszystko to, co wyżej napisałem oczywiście ma pewną wagę i znaczenie, lecz nie zasadnicze, ale bardziej jako coś, co zobaczy się, jakby może „przy okazji”. Rosja od 1999 roku realizuje ambitny projekt odbudowy swojej imperialnej pozycji, która utraciła po upadku Związku Radzieckiego.

W dzisiejszych czasach do tej kategorii należy zaliczyć te państwa, które posiadają militarną zdolność i polityczną pozycję pozwalające na skuteczne użycie siły zbrojnej w każdym miejscu kuli ziemskiej. Z pewnością taką rangę posiadają Stany Zjednoczone. Chiny zaś są wciąż nieodgadnioną zagadką. Krocząc tą drogą Kreml przez całym czas modernizował swoje siły zbrojne i użył je w Gruzji oraz Syrii, a w pewnym ograniczonym zakresie w konfliktu o Karabach i w Kazachstanie. Angażuje się także – punktowo – również w Afryce i choćby w Libii oraz Republice Środkowoafrykańskiej.

Biorąc to pod uwagę Rosja wychodząc od swoich strategicznych celów, planów i zamiarów nie mogła nie wejść na Ukrainę. Kijów bowiem porzucił politykę równowagi – prowadził ją Janukowycz – i jako narzędzie w rękach Waszyngtonu całkowicie zdystansował się od swojego sąsiada, dążąc właściwie do podważenia jego zamiarów. Projekty wejścia Ukrainy do wszystkich istotnych struktur Zachodu, dla Rosji oznaczał tylko jedno: skuteczne zakwestionowanie jej planów odbudowy Imperium. Taka jest zasadnicza przyczyna tej wojny.

Jeśli tylko Ukraina zdystansuje się od swojej wyłącznej podległości Stanom Zjednoczonym, zainauguruje politykę równego dystansu – z cała pewnością wojna ustanie. I myślę , że pokojowe warunki podyktowane przez Kreml wcale nie będą aż takie surowe, gdyż Rosja nie bije się ani o terytoria, ani o zasoby.

W zasadzie klucze do rozwiązania sytuacji trzymają sami Ukraińcy. Jednak z punktu widzenia ich obecnego położenia sprawy zaszły bardzo daleko. Ktoś może bowiem niechcący odkryć, że polityczne kierownictwo to nie obrońcy, ale niszczyciele tego państwa, które los im powierzył. Mogą być rozrachunki, a nawet porachunki. Ukraina walczy bowiem, ale tez i cierpi nie za swoje sprawy. Jej interes narodowy, a racje Zachodu niewiele mają ze sobą wspólnego. Dziwny rodzaj masowego mesjanizmu. Ale i ten problem Rosja musi jakoś zadowalająco rozwiązać.

Sami Ukraińcy nie są w stanie stanąć na wysokości zadania. To wszystko wskazuje na jedno: Moskwa prowadzi wojnę w istocie obronną i to pomimo tego, że pierwsza użyła siły.

Ponieważ są oznaki wskazujące na to, że Kreml ma szansę odbudować swój mocarstwowy status – to nie mógł postąpić inaczej. Rosyjska teza, że zaniechanie byłoby w przyszłości poczytane za narodowa zdradę jest prawidłowa.

Na koniec przejdźmy na chwilę do sprawy polskich interesów narodowych na tle tego konfliktu. Dla takiego państwa jakim jest Polska istotne jest zachowanie w Europie stabilizacji. Ta równowaga utrzymywana jest od dziesięcioleci, będąc skutkiem drugiej światowej wojny. Jesteśmy jej beneficjentami. Sukces Ukrainy oznaczać może tylko jedno: koniec po jałtańskiego ładu. Nie powinniśmy być tym zainteresowani. Rosja też. I na tym polega nasza z nimi wspólnota interesów.

Antoni Koniuszewski
https://myslpolska.info

Komentarzy 18 do “Ukraińska wojna”

  1. Anzelm said

    Pan Koniuszewski ma problem nie tylko z ortografią ale z kontaktem z rzeczywistością go otaczającą. Odbudową mocarstwowej pozycji Rosji nazywa fakt, że po 2000 roku, ruscy emeryci nareszcie zaczęli dostawać emerytury, a robotnicy wypłatę.

  2. bryś said

    „Ameryka na to nie pozwoli, gdyż jej budżet wojskowy jest równy wydatkom na ten cel wszystkich pozostałych państw świata razem wziętych.” – jak się zleca konsultacje za tryliardy i kupuje specjalne śróbki po 600 to i sie robią duuuuuże kwoty.

    „iż im większy militarny nacisk na Kijów – ich znaczenie będzie rosło” – ale ich liczba będzie malała.

    „Moskwa prowadzi wojnę w istocie obronną i to pomimo tego, że pierwsza użyła siły.” – zaczęłaod 2014 od spalenia ludzi w Odessie.

    „Ktoś może bowiem niechcący odkryć, że polityczne kierownictwo to nie obrońcy, ale niszczyciele tego państwa” – przecież to oczywistość. Tak samo jak i w Polsce i całej prawie ue.

  3. bryś said

    Te wszystkie bazy zagraniczne usa też sie licza bo budżetu wojskowego?

  4. Roman B said

    Problemem Polski jest obecny stan psychiczny Polaków. Wystarczy medialna papka i wszelka energia z narodu idzie w dym.Solidarność miliony uwiodła w nadziei, gdy nadeszło to dobre podzieliliśmy sie na dwa przeciwstawne obozy (tak grzmiał telewizor).Dziś jedni energię tracą na woodstocku i marszach kobiet,inni zbawiają świat na Marszach tego i tamtego pod flagą biało czerwoną. A koronazamordyzm wszystkich poskładał równo! Decydenci doszli prostymi narzedziami do sytuacji sterowania milionami Polaków jednym przyciskiem. Nie patrzmy więc na Rosję jako gorszą…

  5. Anzelm said

    Nie każdy, kto opanował trudną sztukę układania liter w wyrazy, a wyrazów w zdania, powinien publicznie się z tym obnosić. Pan Koniuszewski nie powinien.

  6. Mietek said

    Artykuł pełen bzdur!
    Po co pisać tyle głupot, przecież wszyscy wiedzą jak miało być, czyli Ukraina w UE, w NATO, do tego uzbrojona po zęby, chyba normalne, że dla Rosji byłoby to nie do zaakceptowania.
    W najgorszej sytuacji jest oczywiście pisowska Polska, zbankrutowana Ukraina już kosztowała dziesiątki miliardów złotych, których nikt nigdy nie odda.
    Do tego żadnych szans na pomoc militarną dla Ukrainy, każde wejście pisowskiej armii na Ukrainę, spotka się z uderzeniem rosyjskich pocisków, a sami Ukraińcy dostarczą danych na cele.
    Rosja wkrótce przejmie Donbas, jak i Odesse, która ma strategiczne znaczenie dla armii rosyjskiej, i nic tego nie zmieni.
    Ukraina nigdy nie będzie w NATO, czy UE, to koniec banderlandu.

  7. Marucha said

    Pan Anzelm bardzo cięty na p. Koniuszewskiego, czego nie bardzo rozumiem.
    Pan Mietek też… gdzie te bzdury?

  8. Anzelm said

    Dlaczego cięty, Panie Marucha. Po prostu przeczytałem i w całości zgadzam się z Panem Mietkiem. Gdzie bzdury? Mam przekleić cały artykuł?

    ——-
    Może Pan skupić się na fragmentach.
    Admin

  9. Mietek said

    Projekty wejścia Ukrainy do wszystkich istotnych struktur Zachodu, dla Rosji oznaczał tylko jedno: skuteczne zakwestionowanie jej planów odbudowy Imperium. Taka jest zasadnicza przyczyna tej wojny.

    Czyli odpowiedź jest jasna, Rosja postąpiła słusznie, niszcząc plany zachodu, ale przecież o tym wszyscy wiedzą, autor niczego nowego tu nie wymyślił, wszystkie te plany miały na celu osłabienie Rosji.

  10. Marucha said

    Re 9:
    Czy tylko te artykuły mają sens, których treści są nikomu nieznane?
    Czy to, ze Pan akurat wie o tym, o czym pisał autor, to powód do napaści?

  11. Kojak said

    Ukraina zdystansuje sie od podleglosci USA ,warunki pokojowe Rosji ? Co za za brednie ! Tu nie ma mowy o zadnym zdystansowaniu bo to zwyczajny absurd ani o warunkach pokojowych ! Rosjanie nie beda sie ukladac z banderowskimi skurwysynami bo nie po to rozpoczeli wojne ! .Te banderowskie gnidy sa wrzodem i tylko jego wyciecie moze zalatwic sprawe. Inaczej wrzod bedzie ropial i w koncu zabije delikwenta !

  12. Emilian58 said

    Budżet zbrojeniowy Stanów Złajdaczonych można porównać do budżetu NASA gdzie micha klozetowa na rzekomą stację kosmiczną kosztował 20 milionów dolarów! Jedno i drugie to swoisty bankomat dla szubrawców. A co do Rosji to ciekawe jak jest teraz na przykład z handlem? W Rosji tak jak w Ukropolin handel jest w łapskach zgniłego zachodu. A na rosyjskiej prowincji ludzie od lat mieszkają w rozsypujących się blokach. A miejscowe kacyki garną kasę państwową do własnej kieszeni. I chyba dlatego Rosjanie z prowincji mówią że Moskwa to nie Rosja. Pocieszające jest że ludzie jednak wierzą w Putina. Ci ludzie wciąż mają nadzieję że Putin zrobi wreszcie porządek z tymi kacykami. W przeciwnym razie takie imperium będzie przypominać Portugalię do lat siedemdziesiątych.

    ———
    Szkoda, że mieszkający w Rosji „Inkwizytor” tego nie skomentuje.
    Admin

  13. gnago said

    Rozkmina autora na bazie prawdziwych wieści z Ukropolin.

    Zero wiedzy o prawdziwym wyborcy rządów po Majdanie p Nulan, zero wiedzy o biolabach i szykowanym tam słowianocydzie

  14. Marek said

    Prezydent Rosji Władimir Putin wygrywa na rynkach energetycznych, „niezależnie od tego, jakich wskaźników używasz”, pisze Bloomberg. Świadczą o tym wielkość produkcji rosyjskiej ropy i jej cena, a także wpływy Moskwy w OPEC+. Zachód wkrótce stanie przed trudnym wyborem ze względu na kryzys energetyczny – ostrzega autor artykułu Javier Blas.

    Według niego „Moskwa doi swoją oleistą krowę, zarabiając codziennie setki milionów dolarów”. Tak więc w ubiegłym miesiącu wielkość produkcji czarnego złota w Federacji Rosyjskiej prawie wróciła do poziomu z początku roku, wynoszącego prawie 10,8 mln baryłek dziennie.

    „To nie jest gwałtowny wzrost: lipiec był trzecim z rzędu miesiącem ożywienia produkcji ropy”, zauważa obserwator. – W obliczu pewnych problemów na początku Rosja zdołała znaleźć nowych nabywców na swoje miliony baryłek dziennie, która ze względu na własne sankcje przestała pozyskiwać europejskie rafinerie. Większość tej ropy trafia do Azji, przede wszystkim do Indii. Ale kupują go także Turcja i Bliski Wschód. Część ropy wciąż trafia do Europy, ponieważ kupujący nadal kupują rosyjskie paliwo w oczekiwaniu na sankcje, które oficjalnie wejdą w życie od listopada. Mylili się wszyscy ci, którzy polegali na dalszym ograniczaniu wydobycia ropy w Rosji. I ja też.”

    Dziennikarz zwrócił też uwagę na fakt, że cena ropy gra w rękach naszego kraju.

    „Na początku Moskwa była zmuszona sprzedawać swoje marki oleju znacznie taniej niż inne odmiany, aby przyciągnąć kupujących. Ale w ostatnich tygodniach Kreml, korzystając z deficytu rynkowego, odzyskał zdolność dyktowania cen – stwierdził.

    Wreszcie ostatnią miarą sukcesu Rosji nie jest rynek, ale polityczny, zauważa Błaś. Wiosną Zachód był pewien, że kartel OPEC zrezygnuje z sojuszu z Federacją Rosyjską, ale w końcu stało się odwrotnie.

    „Kiedy w listopadzie wejdą w życie europejskie sankcje przeciwko rosyjskiemu eksportowi ropy, kraje regionu staną przed bardzo trudnym wyborem, ponieważ kryzys energetyczny już zaczyna szkodzić prywatnym konsumentom i firmom” – ostrzega obserwator.

    Jego zdaniem „zwycięstwo Putina na rynku ropy oznacza, że ​​może on zrezygnować z dochodów z gazu i ograniczyć dostawy tego paliwa do Europy”. „W ten sposób zwiększy presję na Berlin, Paryż i Londyn, które żyją w niecierpliwym oczekiwaniu na ogromny wzrost detalicznych cen energii i niedoborów paliw, i mogą stanąć przed koniecznością racjonowania tej zimy. Moskwa zarabia na sprzedaży ropy tak dużo, że może sobie pozwolić na ograniczenie jej dostaw do krajów Europy Wschodniej. Zrobiła to na początku tego tygodnia” – pisze Blas. – Kombinacja chłodów, skokowego zapotrzebowania na energię elektryczną i wyższych cen pod koniec roku może spowodować, że zachodnie poparcie dla Ukrainy osłabnie.

  15. Marek said

    Żołnierze ukraińscy masowo opuszczają swoje pozycje
    Ustalono, że przeciętna długość życia żołnierza Sił Zbrojnych Ukrainy na froncie w Donbasie wynosi od 12 do 13 dni. W tej sytuacji wojska ukraińskie wolą masowo uciekać ze swoich pozycji. Eksperci zauważają, że morale walczących stron jest na przeciwnych biegunach: Siły Zbrojne FR z powodzeniem posuwają się do przodu, a ukraińskie formacje coraz bardziej się buntują.

    Zbrojne formacje Ukrainy ponoszą ciężkie straty. Z tego powodu zmobilizowani w szeregi WFU mieszkańcy zachodnich regionów odmawiają wyjazdu do Donbasu – poinformował rosyjski departament wojskowy.

    „Żołnierze 100. brygady obrony terytorialnej w mieście Łuck na Wołyniu w pełnym składzie odmówili udziału w działaniach wojennych. Dowództwo Sił Zbrojnych Ukrainy rozbroiło brygadę, inicjatorzy zostali aresztowani i podjęto decyzję o reorganizacji tej jednostki ”- powiedział oficjalny przedstawiciel rosyjskiego Ministerstwa Obrony, generał porucznik Igor Konashenkov.

    „Usuwamy wszystkie wyroki skazujące wszystkich skazanych przez reżim Zełenskiego za uchylanie się od służby w Siłach Zbrojnych Ukrainy (AFU), a także będziemy ich zachęcać za odmowę udziału w działaniach wojennych przeciwko ludności cywilnej i niewykonanie kryminalnych nakazów ”, powiedział niedawno w swoim kanale Telegram Władimir Rogow, członek głównej rady administracji obwodu zaporoskiego.

    Odmowa walki całej brygady jest poważnym wezwaniem dla władz ukraińskich: mówi, że całe jednostki wymykają się spod kontroli. W Łucku wybuchły zamieszki. Decydują się zbuntować z desperacji, gdy ludzie zdają sobie sprawę, że nic dobrego ich nie czeka, a szanse na przeżycie są minimalne. Terodefense to w większości nowo zmobilizowani i słabo wyszkoleni cywile. Widzą, jak armia rosyjska metodycznie rozdrabnia ukraińskie formacje, trzeźwo ocenia ich szanse i nie chce zginąć…
    https://naspravdi.info/novosti/dobro-pozhalovat-v-ad-0

  16. ats42 said

    Rosja chce odbudować swoje dawne imperium?! Rosja carska była nazywana Imperium Rosyjskim, ale ZSRR nawet nie przejął w całości jego terytorium. Po II WŚ Stalin utworzył państwa satelickie w Środkowej Europie nie po to, aby tworzyć imperium i je bezceremonialnie eksploatować, ale po to, aby pozbyć się u swych granic krajów wrogich ZSRR, i mieć z nimi święty spokój. Nie uzyskał wszystkich terytoriów, jakie mu obiecali twórcy tzw. mapy Gomberga, bo nie poszedł na pełną współpracę z globalistami. Czym innym jest tworzenie stref wpływów ekonomicznych i politycznych oparte na nikczemnej chęci zysku, a czym innym powodowane względami bezpieczeństwa. Polskę mógł zaorać dosłownie, a nie tylko w przenośni, ale wystarczyło mu zainstalowanie rządu, który go nie wkurwia co 15 minut.

  17. pop said

    Problemem podstawowym jest prymitywny instynkt zepsutego człowieka, wytresowanego przez edukacje zachodnią ( nie bede rozwodził się nad jej systemem), która powoduje że niby wolny człowiek zachodu jest współczesnym niewolnikiem elity i ma jej służyc ( przynosić zysk identycznie jak ropa albo gaz)

    Zepsuty człowiek zachodniej europy, ale i świata w wyniku przejęcia przez siły obce jego sumienia, stracił instynkt samozachowawczy przez co i wewnętrzną potrzebe etosu pracy, a wraz z tym moralność. „Zapomniał” czym ta praca jest oraz po co ją wykonuje.. Człowiek zachodu to cwaniaczek , który kupi za 2zł a sprzeda za 5zł.. Ten imbecylizm myślenia to wynik liberalizmu wobec niewolników Pana feudalnego!

    Spekulacje, lichwa,handelek ,wyzysk ,pasozytnictwo to stan umyslu luda Europy. W tym czasie gdy Elita obmysliła strategiczny plan dla Europy również nie zapomniała o Azji. Kosztem dwóch a nawet trzech kryzysów gospodarczych w świecie zachodnim , Azja stała się rynkiem najszybciej wschodzącym. W Europie zaczęto stosować filozofie neomarksistowską ,Freudowską ,liberalną i materialistyczno-hedonistyczną żeby podmienić pracę i wysiłek w „piedole nie robie , ale zarobie” tym czasem Azja okazywała się być bardziej lukratywna dla Funduszów Inwestycyjnych. Tam elita włożyła 100mld$ , otrzymała 400mld$, w Europie taka stopa zwrotu była nie możliwa wiec zaczęto mocno inwestować w rynek Azjatycki. Skutek: pozbawienie bezpieczenstwa i niezaleznosci Państw na poziomie strategicznym, uniemozliwienie prowadzenia polityki bez pośrednika/pasożyta i żmij ekonomicznych bankierów oraz ich wojska (NATO)

    Ta błedna metodologia stworzyła iluzje postrzegania rzeczywistości że to pieniądz ma wartość nadrzedną, a nie surowce, wysiłek,energia.. Niejako w obecnej gospodarczej sytuacji mamy tę samą sytuacje co w słuzbie zdrowia i medycynie kiedy to rzekomo stosowano błędną metodologie w przypadku diagnozowania i leczenia chorób..

    Nic bardziej mylnego! Elita chce żeby było zimno i drogo i to nie jest żaden bład strategicznego myślenia politycznego opartego na rusofobii.. Sztab ludzi i organizacji tworzy narracje jak w marketingu do produktu żeby go kupić a pozostała część wychodzi z błędnej analizy i złej metodologii.

  18. Piskorz said

    re 16 Racja, ale teraz w sieci jest inna mapa….Rosja,a wokół niej różne bazy USA. A niżej podpis w jęz. ang. „Popatrz jak blisko naszych baz umieścili nasz kraj ” ! Niestety, aktualne. Dałem to kiedyś na port. niem i oni to puścili.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: