Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Wład Władowicz Budyń o Kierowcy mają dość. „To…
    Wład Władowicz Budyń o Wyniki referendów – za R…
    revers o Bezczelność „dobrej zmiany”
    Leo o Zorganizowany system wyłudzani…
    revers o Wyniki referendów – za R…
    Emilian58 o Choć złą sprawę szatan po…
    Józef Bizoń o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    revers o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    Panicz Pawełek o Wyniki referendów – za R…
    Yagiel o Wolne tematy (67 – …
    ! o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    ! o Bezczelność „dobrej zmiany”
    Józef Bizoń o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    Emilian58 o Zorganizowany system wyłudzani…
    Józef Bizoń o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 621 obserwujących.

Koniec twierdzy Europa i pierwszy dzień wolności. Batiuszka dla bloga Saker.

Posted by Marucha w dniu 2022-08-13 (Sobota)

„I napełnili całą ziemię tymi zamkami. Obciążali bardzo nieszczęśliwych mieszkańców kraju, przymusową pracą przy budowie tych zamków; a kiedy zamki zostały zbudowane, wypełnili je diabłami i nikczemnikami.”

Kronika anglosaska, 1137 r.

Wprowadzenie: Rewizja trzech celów rosyjskiej specjalnej operacji wojskowej (SOW)

Oficjalnie przyznano, że trzy cele sprzymierzonej SOW na Ukrainie, czyli wyzwolenie Donbasu oraz demilitaryzacja i denazyfikacja Ukrainy, musiały zostać rozszerzone. Stało się tak po pierwsze z powodu oporu neonazistowskiego reżimu w Kijowie, a po drugie z powodu wsparcia udzielonego temu reżimowi przez inne reżimy pro-nazistowskie.

Te reżimy, znane jako „Kolektywny Zachód”, to reżimy reprezentujące zaledwie 13% ludności świata, i to one przedłużyły tę wojnę, zarówno w czasie, jak i w przestrzeni.

Zmiana ta została pośrednio potwierdzona 28 lipca przez Dmitrija Pieskowa, sekretarza prasowego prezydenta Putina, który oświadczył, że „cała Ukraina musi zostać zdenazyfikowana”. Oznacza to, że wyzwolona zostanie większość, a nawet cała Ukraina, a nie tylko Krym, dwie prowincje Donbasu i otaczające je cztery województwa: charkowskie, dniepropietrowskie, chersońskie i zaporoskie.

Te w pełni lub częściowo wyzwolone prowincje są atakowane z miejsc od nich oddalonych: najwyraźniej ich wyzwolenie nie będzie w pełni możliwe, dopóki te ataki nie zostaną powstrzymane, nawet jeśli będzie to oznaczało podążenie wojsk rosyjskich aż do granicy Ukrainy z Polską. (A gdyby kraje NATO odważyły się zaatakować wyzwoloną Ukrainę ze swoich granic, to wtedy…).

Jeśli chodzi o drugi cel – demilitaryzację, która trwa na Ukrainie i osiągnęła wysoki poziom w wyniku niszczenia przez Rosjan sprzętu wojskowego i chętnych do jego użycia, to również ona musiała zostać przedłużona. Przedłużenie jest konieczne ze względu wysyłkę sprzętu wojskowego na Ukrainę z kolektywnego Zachodu, czyli z nierosyjskiej Europy (nieco ponad 50% terytorium Europy) oraz z USA. Oba te podmioty zaczęły wysyłać na Ukrainę broń przeznaczoną do nieuchronnego zniszczenia jej przez Rosję.

Jednak trzeci cel, denazyfikacja, zarówno na Ukrainie, jak i – jak wyjaśniamy poniżej – w reszcie nierosyjskiej Europy, jest znacznie bardziej złożony. Wyjaśnijmy to. Na początku może to sprawiać wrażenie raczej akademickich rozważań historycznych dotyczących historii Anglii i Zachodu. Proszę o cierpliwość. Jest w tym pewien sens.

Anglosasi

Od 1945 roku, Europa nierosyjska jest zdominowana politycznie, gospodarczo i militarnie przez jedną grupę, powszechnie znaną jako „Anglosasi”, reprezentowaną przed flagi amerykańską i brytyjską. Tu należy się słowo wyjaśnienia, gdyż termin ten jest dość niedokładny. Pierwotnie termin ‚Anglosasi’ był używany przez łacińskich kronikarzy i późniejszych naukowców na określenie cywilizacji i ludzi z Anglii sprzed 1066 roku, przed najazdem normańskim, przed Anglią feudalną. Sami ci ludzie nie używali tego terminu do określenia swojego języka czy cywilizacji. Mówili tym, co nazywali „Englisc”, co obecnie lingwiści nazywają „Old English”(staro-angielski), a siebie samych nazywali „Anglecynn”, czyli tymi, którzy są spokrewnieni z Anglikami. Prawidłowe historyczne określenie ich to Proto-Anglicy, lub czasami Starzy Anglicy.

Reszta to w dużej mierze normańska (= Wikingowie) mitologia, a raczej antyangielska propaganda. Na przykład, termin „Anglosaska Anglia” jest bardzo dziwny – „Anglia rządzona przez Anglików” (patrz poniżej) byłby dokładniejszy. Innym przykładem antyangielskiej propagandy jest współczesny termin ‚Anglo-Saxon’ oznaczający przekleństwa. Ten czysto antyangielski termin odnosi się do słów, które często były wprowadzane do języka angielskiego ze średniowiecznego języka holenderskiego. Wreszcie, poprawnym terminem politycznym dla ‚Anglosasów’, wyrażenia używanego szczególnie przez nie-Anglików, w tym Amerykanów (np. amerykański termin ‚WASP’), byłoby ‚Amero-Anglicy’ – nie ‚Anglo-Amerykanie’. Jest tak dlatego, że od 1940 roku i od pojawienia się amerykańsko-angielskiego Churchilla, Wielka Brytania nie jest niczym więcej niż ziewającym, lecz tchórzliwym waszyngtońskim pudlem.

Jako alternatywę dla nieprecyzyjnego określenia „Anglosasi” można by użyć akronimu US-UK-CA-AUS-NZ, „Sojusz Pięciorga Oczu”, na określenie tego, co wielu wolałoby nazwać „Anglosferą”. Jest to odpowiednik tego, co Rosjanie nazywają „Światem Rosji” (Русский мир), co można przetłumaczyć jako „Rusosfera”.

Co ciekawe, zachodnia propaganda twierdzi, że termin „Anglosfera” jest całkowicie dopuszczalny i godny szacunku, natomiast termin „Świat Rosyjski”, zakazany w kilku krajach zdominowanych przez elity mianowane przez USA, jest rasistowski, agresywny, a nawet „heretycki”!

Anglia rządzona przez Anglików

Nawet najgorzej wyedukowani Anglicy – a jest ich sporo, biorąc pod uwagę przerażające współczesne zachodnie systemy edukacyjne – znają jedną datę w historii: 1066. Jest to data inwazji normańskiej dokonanej przez Wilhelma Zdobywcę (poprawnie „Bękarta”) i okupacji przez normański „establishment”, z jego wyższą klasą francusko-normańską, mówiącą, jak to się obecnie określa, z „akcentem BBC”. Nastąpiła feudalizacja (system feudalny nie był znany w Anglii przed 1066 r.) i ludobójstwo Anglików, nazywanych przez pro-normańskich/antyangielskich propagandystów historyków „Anglosasami”. Spowodowało to wygnanie tysięcy jej mieszkańców, zwłaszcza linii królewskiej do Kijowa i wielu szlachciców do Konstantynopola.

Istniał opór wobec feudalnych Normanów, wysłanych tam za zachętą papieża i szczytów piramidy feudalnej w towarzystwie lichwiarzy z Rouen, Żydów, którzy wcześniej nigdy nie mieszkali w Anglii. Opór był prowadzony przez takich ludowych bohaterów jak Hereward we wschodniej Anglii i Eadric w zachodniej Anglii. Ci ludowi przywódcy próbowali powtórzyć dokonania króla Alfreda, jedynego angielskiego władcy, którego kiedykolwiek nazwano „Wielkim”. To, że nie udało im się powtórzyć jego wyczynu, jakim było pokonanie Wikingów (duńskich piratów) w dziewiątym wieku, poprzez pokonanie Wikingów (normańskich piratów) w jedenastym wieku, nie jest niczym zaskakującym. Stało się tak dlatego, że ostatni król angielski, Edmund Żelaznoboki, praprawnuk króla Alfreda, został zamordowany przez duńskich wikingów (duńskich piratów) w 1016 roku. Po Edmundzie, po 1016 roku nie było już więcej angielskich królów.

Następcą Edmunda Żelaznobokiego był wódz wikingów Knut (Kanut) oraz trzej zagraniczni następcy, w tym pół-normański, pół-duński zdrajca Edward „Wyznawca”, który w 1051 r. kazał swoim normańskim agentom zbudować pierwszy zamek w Anglii, dając początek „Twierdzy Anglia” (patrz poniżej). Po Edwardzie przyszli Normanowie, Francuzi (Plantagenetowie), Walijczycy (Tudorowie), Szkoci (Stuartowie), Holendrzy (dynastia Orańska) i Niemcy (Hanowerczycy/Saxe-Coburg-Gotha/”Windsor”). Ludzie ci są zbiorowo znani niezachodnim Europejczykom jako ‚Frankowie’.

Podsumowując; od ponad tysiąca lat, od 1016 roku, nie było angielskiego króla ani królowej Anglii. W rozmaitych czasach; Walijczycy, Szkoci i Irlandczycy, podobnie jak Anglicy, musieli znosić tych zagranicznych, pseudoangielskich monarchów.

Europa rządzona przez obcych

Jaki to ma związek z Ukrainą? Mówimy o tym wszystkim dlatego, że los Anglików jest tylko przykładem losu wszystkich nierosyjskich Europejczyków, czyli bycia rządzonym przez „piratów”, przez obcych czy też obce elity – tak jak na dzisiejszej Ukrainie. Najbardziej widocznym symbolem dominacji i ucisku przez obce elity pozostają zamki, które budowały one w celu uciskania ludzi.

Co znamienne, od atlantyckich wybrzeży Portugalii i Irlandii po najdalej na zachód wysunięte granice dzisiejszej Ukrainy (wygoogluj mapę, żeby zobaczyć), czyli w całej Nierosyjskiej Europie, budowle warowne były znakiem ucisku narodów Europy przez pirackie elity. Tym samym Europę nierosyjską można określić mianem „Twierdzy Europa”. Zamki, nawet jeśli dziś w ruinie, były i są kamiennymi obozami koncentracyjnymi, wieżami strażniczymi i symbolami elit feudalnego Zachodu, począwszy od XI wieku.

Kiedy epoka feudalna dobiegła końca, najgorszą rzeczą, jaka przydarzyła się „Twierdzy Europa”, było odkrycie Nowego Świata. Było to najgorsze, ponieważ oznaczało, że ta sama mentalność podboju (np. „Konkwistadorzy”) została bez sprzeciwu przeniesiona za ocean, aby zniewolić tam jeszcze więcej ludów i przenieść na nie piractwo, które „Twierdza Europa” miała do zaoferowania.

Ale czekało nas jeszcze gorsze. W XX wieku najbogatsza i najpotężniejsza kolonia Nowego Świata, podobnie jak Twierdza Europa, dokonała ludobójstwa swoich rdzennych mieszkańców, których nazwała „dzikusami”, jak gdyby byli dzikimi zwierzętami, w celu przejęcia ich zasobów naturalnych. Po wysłaniu ocalałych do obozów koncentracyjnych, które nazwała „rezerwatami”, strzeżonych przez twierdze, które nazwała „fortami”, powróciła, by najechać Twierdzę Europa, zdominować ją i dręczyć.

Tak więc w całej dzisiejszej Twierdzy Europa, z wież średniowiecznych zamków, jak i z innych budynków, w tym z „kościołów”, które często wyglądają jak mini zamki, powiewają ukraińskie flagi. Dlaczego? Bo mianowane przez USA pirackie elity Twierdzy Europa tak zarządziły, bo dla nich Ukraina jest ich prywatnym „rezerwatem”, czyli własnym obozem koncentracyjnym. Innymi słowy, Twierdza Europa jest nadal rządzona przez obcą i mianowaną przez obcych elitę. Jej nowe zamki nazywane są „bazami” i „obozami”, np. „Ramstein Air Base” w Niemczech lub „Camp Bondsteel” w Kosowie. Wszystko po staremu. Przeszliśmy z Europy feudalnej (normańskiej/frankijskiej) do Europy neofeudalnej (amerykańskiej). A „Feudalna” przekłada się na współczesny język jako „neokonserwatywna”, „neoliberalna” lub po prostu, zwłaszcza dla Rosjan, „nazistowska”. Widać teraz wyraźnie, że demilitaryzacja i denazyfikacja Ukrainy nieuchronnie doprowadzi do demilitaryzacji i denazyfikacji Europy nierosyjskiej, czyli Twierdzy Europa.

Wnioski: Denazyfikacja jako wyzwolenie polityczne, ekonomiczne i ideologiczne

A jeśli ona zapyta cię, dlaczego Możesz jej powiedzieć, to samo co usłyszałeś ode mnie.
że jestem zmęczony „zamkami w powietrzu”.
Mam marzenie, które chcę, by świat ze mną podzielił,
A zamkowe mury prowadzą mnie do rozpaczy.

Don McLean, Castles in the Air, 1970

W ciągu najbliższych tygodni i miesięcy, być może zobaczymy rosyjskie wojska w Kijowie. Ale czy zobaczymy je w Berlinie, Wiedniu, Paryżu (te trzy miasta zobaczyłyby je po raz drugi), Rzymie, Madrycie i Londynie (te trzy po raz pierwszy)? Jest to bardzo mało prawdopodobne, a już na pewno nie wtedy, gdy miejscowa ludność tego nie zechce.

Rosja nie zamierza poświęcać swoich żołnierzy (po raz kolejny) dla rozpieszczonych Europejczyków. Bo to nie wojna militarna przyniesie denazyfikację Twierdzy Europa, ale wojna polityczna, ideologiczna i ekonomiczna. Ta nadciągająca katastrofa, która już w te parne letnie dni przeraża zwłaszcza Niemcy i Włochy, jest być może jedyną rzeczą, która może przywrócić Twierdzy Europa zmysły.

Innymi słowy, Twierdza Europa nie zostanie zdenazyfikowana za pomocą broni, ale za pomocą polityki, pieniędzy i idei. Tak się niestety nie stanie, dopóki Twierdza Europa nie zacznie cierpieć, a następnie nie obali swojej obcej, pirackiej elity. Twierdza Europa to Europa, którą pokrywają ruiny jej zrujnowanego umysłu. Denazyfikacja jest szansą dla wszystkich ludów Twierdzy Europa, aby przestały być imitacją Amerykanów i stały się ponownie sobą, takimi jakimi były, zanim neofeudalna Europa została zaimportowana z Nowego Świata w ubiegłym wieku. Jest to okazja dla Europejczyków, aby wyrzucić amerykańskich wikingów-najeźdźców z powrotem za Ocean i rozpocząć de-Macdonaldyzację i de-Disneyizację Europy.

Jeszcze bardziej radykalnie, dosłownie radykalnie, denazyfikacja jest szansą dla wszystkich narodów Twierdzy Europa na odnalezienie swojej tożsamości, na powrót do swoich etnicznych korzeni spoza Twierdzy, spoza rządów obcych elit. Jest to szansa dla Brytyjczyków, aby ponownie stali się Anglikami, Francuzów, aby ponownie stali się Galami, Hiszpanów, aby ponownie stali się Mozarabami, Niemców, aby ponownie stali się Bawarczykami, Sasami, Szwabami i Hesami.

Jest to wskazanie radykalnego przyszłego kierunku Europy, powrotu do korzeni, do wolności, do tożsamości. To, co zaczęło się w Mariupolu i Doniecku, ostatecznie ma się skończyć w Berlinie, Wiedniu, Paryżu, Rzymie, Madrycie i Londynie. To będzie koniec tysiącletniego przekrętu, koniec Twierdzy Europa i pierwszy dzień Wolności.

https://thesaker.is/the-end-of-castle-europe-and-the-first-day-of-freedom/
Tłum. Sławomir Soja

Komentarzy 12 do “Koniec twierdzy Europa i pierwszy dzień wolności. Batiuszka dla bloga Saker.”

  1. Sas said

    Interesy anglosasów w rejonie reprezentują niemcy, dlatego ***** niemców – https://www.cda.pl/video/116828877a

  2. Kojak said

    A po co brac cala Ukraine ? Kompletny nonsens ! Brac banderowcow na utrzymanie ,zmagac sie z ewentualna partyzantka ! Odciac calkowicie banderowskie kurwy od morza, przepolawiajac Ukrainu na pol ! Na tej polowie banderowoskie kurwy same zdechna bo nie beda w stanie zarobic na swe utrzymanie ! A zydowstwo z chwila gdy przestana Rosje gryzc, stana sie zydowstwu niepotrzebni i nie dadza im co najmniej 15 mld $ na na ich utrzymanie

  3. Panicz Pawełek said

    Autor zapomniał dodać, że Ruryk, założyciel Rusi był również nordyckim „piratem”. Lepiej nie drążyć w genealogii bo można się dopatrzyć, że ostatni car Rosji wygląda jak brat bliźniak Jerzego V. Kto ciekaw dlaczego, z pewnością znajdzie stosowne informacje.

  4. UZA said

    „Odciac calkowicie banderowskie kurwy od morza, przepolawiajac Ukrainu na pol ! ”

    To trzeba było zrobić jeszcze w czasach Związku Radzieckiego. I nie przepołowić, ale podzielić absurdalnie rozdęty obszar Ukraińskiej SRR na trzy republiki związkowe : Hałyczynę na zachodzie z Lwowem i Chmielnickim , w środku – właściwą Ukrainę z Żytomierzem, Winnicą, Kijowem i Odessą (jako odrębna republika musiałaby mieć dostęp do morza) oraz na wschodzie i południu – Małorosję z Krymem, Mikołajowem, Połtawą, Zaporożem, Pawłogradem, Donieckiem i Ługańskiem. Wprawdzie banderowski wrzód dojrzewałby przy polskiej granicy, ale byłby niewielki i może biedni Polacy trochę by otrzeźwieli , bo nie mogliby się już łudzić, że żyją tam jacyś normalni ludzie. Może i dla atlantyckich piratów taka skromna baza wypadowa nie byłaby warta zainteresowania, więc mielibyśmy pokój.

  5. Boydar said

    Artykuł stara się nas przekonać, że to USA rządzą. A ja nikogo nie będę przekonywał, że to tylko zbrojna macka CofL. O którym w artykule cichosza.

    Ewidentna defensywa, ale chyba nie do końca przemyślana, przypomina pieska rozpaczliwca. A może ja naprawdę nie mam litości dla squrwysynów …

  6. minka said

    UZNANIE ROSJI ZA PAŃSTWO WSPIERAJĄCE TERRORYZM MOŻE SKUTKOWAĆ ZERWANIEM STOSUNKÓW MIĘDZY MOSKWĄ I WASZYNGTONEM

    Rosja ostrzega USA przed punktami bez powrotu, po których możliwe jest zerwanie stosunków dyplomatycznych, powiedział w wywiadzie dla agencji TASS Aleksander Darchijew, dyrektor północnoamerykańskiego departamentu rosyjskiego MSZ.

    Jak przekazała w sobotę agencja prasowa TASS, Aleksander Darchijew, dyrektor północnoamerykańskiego departamentu rosyjskiego MSZ poinformował, że Rosja ostrzega USA przed punktami bez powrotu, po których możliwe jest zerwanie stosunków dyplomatycznych.

    Dyplomatę zapytano, czy rozważa się możliwość obniżenia stosunków dyplomatycznych między Moskwą a Waszyngtonem. „Nie chciałbym wdawać się w hipotetyczne spekulacje na temat tego, co jest możliwe, a co nie jest możliwe w obecnej niespokojnej sytuacji, kiedy ludzie Zachodu na czele ze Stanami Zjednoczonymi deptali prawo międzynarodowe i absolutne tabu w praktyce dyplomatycznej” – powiedział Darchijew.

    „W tym kontekście chciałbym wspomnieć o omawianej obecnie w Kongresie inicjatywie ustawodawczej, aby ogłosić Rosję »państwowym sponsorem terroryzmu«. Jeśli zostanie uchwalona, ​​oznaczałoby to, że Waszyngton musiałby przekroczyć punkt bez powrotu i spowodowałby poważne szkody w dwustronnych stosunkach dyplomatycznych, aż do ich obniżenia, a nawet zerwania. Strona amerykańska została ostrzeżona” – podkreślił szef resortu spraw zagranicznych.

    Jak podstawę dla swojej apelu i charakterystyki Rosji jako sponsora terroryzmu, amerykańscy senatorzy przywołali jej działania w Czeczenii, Gruzji, Syrii i na Ukrainie, które miały doprowadzić do śmierci „niezliczonej liczby niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci”.

    Rezolucja została już przesłana do izby niższej amerykańskiego – Kongresu. „New York Times” spodziewa się, że uzyska ona poparcie wpływowej przewodniczącej izby Nancy Pelosi. Jednak władza wpisywania na listę państw-sponsorów terroryzmu należy do Departamentu Stanu.

    Jak do tej pory na liście takiej znajdują się Syria, Kuba, Iran i Korea Północna.

    Jak przypomniała agencja informacyjna UNIAN o wpisanie Rosji na listę państw-sponsorujących terroryzm zwróciła się do władz USA Rada Najwyższa Ukrainy. Wobec Unii Europejskiej apel taki sformułował niedawno premiera Ukrainy Denys Szmyhal.

    https://kresy.pl/wydarzenia/uznanie-rosji-za-panstwo-wspierajace-terroryzm-moze-skutkowac-zerwaniem-stosunkow-miedzy-moskwa-i-waszyngtonem/

  7. Za dużo błędnych szyldów ale ramy faktografii w dużym uogólnieniu właściwe. Te szyldy jednak zniekształcają obraz.
    Nie ma czegoś takiego jak Niemcy, Francja, czy nawet Polska. Nie ma UK i US. To są jedynie szyldy na ścianach okupowanych budynków które zamieniono na więzienia. Dziedziną wszystko jest poprawne, wszak jeśli większość jest więzieniem to kłódka wisi po stronie okupującej mniejszości. Dla zafałszowania obrazu stwarza się w więzieniu pozory wolności i wyboru, czy też wolności wyboru jednak ograniczone puchnącym katalogiem zakazów, nakazów i kar zwanych żartobliwie prawem i szczepi się wiarę w sprawczość prawa podobnie temu że można protestować ale tylko pokojowo.
    Pokój w więzieniu. Dobre. Naprawdę dobre. Można nawet raz na parę lat w ramach plebiscytu żartobliwie nazywanego wyborami potwierdzić dokonany przez kogoś innego dyrektora własnego więzienia i ekipy sztubowych.
    A teraz nie mądralińscy historycy spróbują uświadomictw „niemcom”, „frnacuzą”, „anglikom” czy „polactfu” że Ci żyją w więzieniach, i to nie lat tysiąc, czy nawet dwa. Tysiącach liczy się tylko kolejne etapy.

  8. Emilian58 said

    @UZA
    A dlaczego Lwów nie miałby pozostać przy Polsce?

    ———-
    To może byłoby możliwe 80 lat temu.
    Admin

  9. Bogusz said

    Ad.8 Dlateo, ze wtedy o Wrocław , Opole i Szczecin upomną sie Niemiaszki

  10. Piotr B. said

    8 i 9…Uklad Podzdamski juz praktycznie poszedl w zapomnienie,ale jego sila sprawcza dziala nadal bo okupacja Niemiec nadal trwa.Jezeli COS by zostalo zniszczone w tym ukladzie i zniesiona zostala okupacja Niemiec??Wowczas by sie ZACZELO.

  11. revers said

    🇺🖇🇵🇱 Zespół Fisha @rybar przeanalizował (https://t.me/rybar/37172) tzw. śledztwo w sprawie polskich kanałów telegramu prowadzone przez DFRLab, cyfrowe laboratorium badawcze przy Atlantic Council.

    Materiał laboratorium skupia się na pobieżnej analizie 27 kanałów „rozpowszechniających treści prorosyjskie”. Jak słusznie zauważyli koledzy, w dzisiejszych czasach wcale nie jest trudno zostać nazwanym „agentem Kremla”: wystarczy skrytykować zachowanie ukraińskich uchodźców lub zastanowić się, gdzie trafiają pieniądze dla AFU.

    Ale przechodząc do samej jakości śledztwa DFRLab, warto zwrócić uwagę na inne szczegóły. Wątpliwości budzi nie tylko „ekspertyza” w postaci analizy opartej na statystyce TG, ale także podstawianie pojęć, co do których autorzy tego opusu nie mają zupełnie skrupułów.

    🔺Niektóre z wymienionych w utworze kanałów są prowadzone przez konserwatywnie myślącą część polskiego społeczeństwa. I nie są to ludzie, którzy popierają partię rządzącą kierowaną przez Jarosława Kaczyńskiego.

    To właśnie ci konserwatyści sprzeciwiają się jakiejkolwiek ingerencji w konflikt rosyjsko-ukraiński, a także nie pochwalają polityki prowadzonej w zakresie wsparcia dla uchodźców z Ukrainy. Innymi słowy – sprzeciwiają się ukrainizacji Polski i przekształceniu jej w Ukropolis.

    🔺Na przykład najpopularniejszym kanałem wymienionym w śledztwie są Wiadomości Czasów Ostatecznych. Powstała jeszcze we wrześniu ubiegłego roku, po tym jak zablokowano facebookową społeczność Okiem Prostaczka, na bazie której została zorganizowana. A temat migrantów był w nim zawsze poruszany (https://t.me/WiadomosciCzasowOstatecznych/8) i od samego początku wspierał (https://t.me/WiadomosciCzasowOstatecznych/18) ultrakonserwatywnego polityka Grzegorza Brauna, który obecnie jest najbardziej nieprzejednanym bojownikiem przeciwko ukrainizacji Polski.

    🔺 To Braun potępił (https://t.me/pl_syrenka/2910) atak z 9 maja na ambasadora Rosji na cmentarzu wojskowym w Warszawie, a także nalegał (https://t.me/pl_syrenka/3248) na usunięcie flag niepodległości z budynków administracyjnych w Polsce. Brown wielokrotnie mówił (https://t.me/pl_syrenka/3248), że operacja specjalna na Ukrainie była logiczną odpowiedzią na dyskryminację rosyjskojęzycznych obywateli i zagrożenie rozszerzeniem NATO. Otwarcie sprzeciwił się też przywilejom dla ukraińskich uchodźców.

    Braun został już w Polsce oznaczony jako agent Kremla, a jego partia Konfederacja nie może występować publicznie: konferencje prasowe, oświadczenia i inicjatywy ruchu są po prostu ignorowane przez dziennikarzy.

    🔺 Drugim najpopularniejszym kanałem, na który wskazują autorzy, jest Polska Grupa Informacyjna, która istnieje od listopada 2020 roku i od początku krytykuje (https://t.me/polska_grupa_informacyjna/6) polski rząd, a także działania władz Ukrainy i USA.

    🔺Niektóre kanały po prostu uprawiają jawny shiatposting, wraz z potępianiem działań partii rządzącej w Polsce, a niektóre po prostu tłumaczą wiadomości dla Polaków z innych kanałów.

    Biorąc pod uwagę obecne realia polskich mediów, tego typu postawa nie ma w zasadzie szans na zaistnienie poza małymi społecznościami internetowymi. Dlatego Polacy szybko przyjęli Twittera i Telegrama: tam są większe możliwości anonimowości. Choć nadal spotykają się z blokadami i dość niebezpieczna jest dla nich bezpośrednia komunikacja z prorosyjskimi autorami.

    📌 Śledztwo DFRLab zostało prawdopodobnie zlecone przez koalicję rządzącą w Polsce. Odpowiada nie tylko na obowiązkowe i powszechne dyskredytowanie odmienności, ale także lansuje tezę, że obrona Ukrainy jest głównym zadaniem Polaków. Ponadto każdy z tych kanałów szczególnie negatywnie wypowiada się o polityce Kaczyńskiego i jego współpracowników, a także – nie zapominając o przypomnieniu rzezi wołyńskiej i innych okropności popełnionych przez ukraińskich faszystów na narodzie polskim.

    Tak więc polskie władze nie otrzymały od ekspertów Atlantic Council nic poza inspirowaną przez Bellingcat hochsztaplerką.

  12. UZA said

    „A dlaczego Lwów nie miałby pozostać przy Polsce?”

    Jak to „pozostać” ? Przecież Lwów od Polski odpadł po ostatniej wojnie, w której ponoć walczyliśmy po stronie zwycięzców. Ci zwycięzcy zmienili nam granice i Lwów się w nich nie znalazł (podobnie jak Wilno i parę innych miejscowości). To przesądza sprawę i nie ma o czym gadać. Stało się i się nie odstanie. Teraz zresztą Lwów stanowi ośrodek najbardziej zajadłego banderyzmu i nie daj Boże, żebyśmy musieli mieć z nim coś wspólnego. I tak już dość banderowców żyje w naszej Polsce, a jeszcze dodatkowe miliony nalazły. Jeżeli ktoś tutaj nie może żyć bez Lwowa , to niech się tam przeniesie. Prezydent Zełenski , zdaje się, obiecał jakieś prawa dla Polaków, więc nic nie stoi na przeszkodzie. Szerokiej drogi ! Oby i banderowcy wrócili do swojej Hałyczyny, a już my się tu obędziemy i bez nich, i bez Niej.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: