Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Listwa o Dugin: nowa epoka
    Boydar o Wolne tematy (68 – …
    bronek o Na trupie Polski wejdziemy do…
    Listwa o Dugin: nowa epoka
    Listwa o Dugin: nowa epoka
    Anucha o Wolne tematy (68 – …
    Marucha o Tak kot przekazuje ważną wiado…
    Miro o Wolne tematy (68 – …
    JanuszT o Fikcja z reparacjami
    JanuszT o Fikcja z reparacjami
    JanuszT o Zakłady zbrojeniowe Bumar-Łabę…
    Anucha o Co powiedział Prezydent Federa…
    UZA o W kierunku głębi
    JanuszT o W obronie Sikorskiego
    semperparatus o Dugin: nowa epoka
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Filozoficzny wymiar Specjalnej Operacji Wojskowej

Posted by Marucha w dniu 2022-08-16 (Wtorek)

Specjalna Operacja Wojskowa (SOW) nierozłącznie związana jest z koncepcją „końca historii”. Rzecz polega nie tylko na tym, że Francis Fukuyama, który napisał tekst pod takim tytułem, od dnia jej rozpoczęcia aktywnie włączył się do ideowej walki przeciwko Rosji po stronie ukraińskich nazistów, a nawet przystąpił do organizacji terrorystycznej Bellingcat, która ma na koncie próbę uprowadzenia samolotu wojskowego z Rosji.

Choć to, oczywiście, fakt znaczący. Chodzi tu o to, że Rosja bezpośrednio przeciwstawia się globalizmowi, temu „liberalnemu totalitaryzmowi”, o którym wprost mówił prezydent Władimir Putin, zaś ideologia i „koniec historii” odgrywają w nim kluczową rolę.

Przedwcześnie ogłoszony koniec historii

Rzecz w tym, że globalizm, który reprezentowany jest w najbardziej całościowej formie przez takie organizacje międzynarodowe, jak forum w Davos Klausa Schwaba z jego Wielkim Resetem, Komisja Trójstronna, amerykańska Rada ds. Stosunków Zagranicznych (CFR) czy fundacja Społeczeństwa Otwartego George’a Sorosa, dąży do całkowitego zjednoczenia ludzkości pod władzą Rządu Światowego promującego liberalną ideologię, oparty na niej system zasad i norm, w tym politykę gender, LGBT+, skrajny indywidualizm i transhumanizm. I to właśnie jest logiczny „koniec historii”, opisany przez Francisa Fukuyamę jeszcze na początku lat 1990., który przedwcześnie ogłoszono.

Koniec historii to zwycięstwo liberalizmu i Zachodu w skali światowej, za którym idzie likwidacja wszelkich alternatyw ideologicznych, geopolitycznych, gospodarczych i społeczno-kulturowych.

Gdy Fukuyama pisał swój tekst, rozpadał się ZSRR i wydawało się, że Rosja nigdy się nie podniesie, zaś Chiny na ówczesnym etapie posłusznie realizowały strategię zachodnich ośrodków ekonomicznych, w przyspieszonym tempie wciągając się do globalizacji. Później Fukuyama przyznawał, również w rozmowie ze mną, że pośpieszył się ze swoim końcem historii, jednak , niezależnie od wszystkiego, pozostawał on i nadal pozostaje celem globalistów.

Cios Donbasu i Putina

Rosja epoki Putina stała się ewidentną przeszkodą na drodze do końca historii, zaś po rozpoczęciu SOW ostatecznie rzuciła temu projektowi bezpośrednie wyzwanie. Stąd wściekłość Fukuyamy: na jego oczach projekt końca historii nie tylko się opóźnia, ale i ostatecznie rozbija. Wyjaśnia to także amok i skrajne natężenie wściekłej rusofobii wśród elit zachodnich.

Putin i Donbas wymierzyli cios globalnemu planowi cywilizacyjnemu – planetarnej dominacji liberalnego Zachodu.

Zimna wojna o kształt końca historii

Koncepcja końca historii nie jest jednak wynalazkiem liberałów. Co więcej, odwołali się oni do niej dość późno.

Nadchodzące globalne zwycięstwo liberalnego Zachodu jako pierwszy opisał filozof Alexandre Kojève, a Fukuyama jedynie ją od niego zapożyczył.

Z kolei sam Kojève zaczerpnął ją od Karla Marxa, zastępując tylko triumf światowego komunizmu (marksistowska wersja końca historii) światowym kapitalizmem, globalnym społeczeństwem obywatelskim oraz ideologią „praw człowieka”. Nawiasem mówiąc, o rozumiany po marksistowsku koniec historii walczył w XX wieku cały ruch komunistyczny, w tym ZSRR.

Podczas zimnej wojny trwał spór o interpretację końca historii, o to, czy będzie on komunistyczny, czy kapitalistyczny.

Nieprzypadkowo Fukuyama napisał swój programowy tekst właśnie wtedy, gdy rozpadł się Związek Radziecki. Wydawało się wtedy, że wszystko załatwione i liberalizm ostatecznie zwyciężył.

Hegel i koniec czasów

Tymczasem sam Marx również zapożyczył swoją koncepcję z całkowicie odmiennej ideologii politycznej, od wyraźnie konserwatywnego, monarchistycznego i imperialnego myśliciela, Georga Wilhelma Friedricha Hegla. Jeśli sięgniemy jeszcze głębiej, odnajdziemy tu eschatologię chrześcijańską, a nawet przedchrześcijańską (przede wszystkim irańską), oraz nauczanie o końcu czasów. Odeszlibyśmy jednak zbyt daleko. W Nowożytności tezę o końcu historii sformułował i uzasadnił właśnie Hegel, w którego filozofii odgrywała ona kluczową rolę.

Zdaniem Hegla, historia to proces rozwoju Ducha, który przenika przyrodę, zmieniające się religie i cywilizacje, aż dojdzie do swej kulminacji, gdy początek połączy się z końcem, alfa z omegą.

Po przejściu przez wiele prób i dialektycznych zwrotów, Duch poruszający ludzkość ucieleśni się w końcu pod postacią Monarchii Absolutnej, światowego Imperium, które będzie Imperium Ducha.

Władzę nad nim sprawować będzie najwyższy autokrata, oświecony monarcha – filozof. Kapitalizm i społeczeństwo obywatelskie będą zaledwie pewnym etapem tego procesu, zaś materializm naukowy ustąpi nauce anielskiej, czysto duchowej.

Lewica heglowska zwycięża z heglowską prawicą

Hegel uważał, że stanie się to w Niemczech (nie istniało jeszcze wówczas Cesarstwo Niemieckie) i będzie triumfem niemieckiej kultury duchowej oraz filozofii. W sferze filozoficznej do Hegla odwoływał się Otto von Bismarck, twórca II Rzeszy.

Widzimy zatem, że w interpretacji twórcy pojęcia „końca historii” chodzi o zwycięstwo Światowej Monarchii Duchowej. Tak właśnie uważali prawicowi hegliści: rosyjscy słowianofile czy zwolennicy Giovanniego Gentile we Włoszech. Sami Niemcy wierzyli z kolei w misję swojej Rzeszy. Słowianofile traktowali to jako zapowiedź losów Imperium Rosyjskiego, gdy stanie się ono duchowym i ludowym. Włosi wiązali koniec historii z odrodzeniem tradycji rzymskiej i wielkością Italii.

Marx, który zastąpił duchową dialektykę Hegla swoim materializmem historycznym (mocno deformując jego myśl), zgadzał się z tym, że liberalny kapitalizm jest zaledwie etapem przejściowym, lecz w miejsce Imperium Ducha postawił komunizm i światopogląd materialistyczny. Wciąż jednak była w tym eschatologia; wszystko, co robili komuniści, nastawione było na przyszłość, czyli na koniec historii.

Zwycięstwo ZSRR z III Rzeszą w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej wyeliminowało niemieckie ujęcie końca historii.

Lewica heglowska zwyciężyła z prawicą heglowską. Zaś na innym poziomie Imperium Rosyjskie (choćby implicite) pokonało Imperium Niemieckie.

I wówczas pojawił się Kojève, ze swoim liberalnym odczytaniem końca historii. Teoria ta czekała na swój czas i po rozpadzie ZSRR Fukuyama przypomniał o niej Zachodowi, a ośrodki globalistyczne podchwyciły ją i zaczęły wcielać w życie. Ład jednobiegunowy opierał się na liberalnej wersji heglowskiej eschatologii.

Putin jako fenomen filozoficzny

Aż wtem pojawił się Putin.

Putin jest zjawiskiem filozoficznym, momentem zwrotnym w historii myśli, w zaciężnej bitwie idei i światopoglądów. Od pierwszych chwil, gdy doszedł do władzy, zaczął odbudowywać suwerenność Rosji. Było to równoznaczne z opóźnianiem końca historii, ze sprzeciwem wobec liberalnego totalitaryzmu, globalizmu i Rządu Światowego. Putin realizował tą politykę ostrożnie, nierzadko ukrywając swe zamiary i plany, jak czekista i zdeklarowany realista. Czasami wydawało się, że gotowy jest wyjść naprzeciw oczekiwaniom globalistów, ale po chwili okazywało się, że to tylko jego kolejny manewr.

Stąd pełne zdziwienia pytanie: – Kim Pan jest, mister Putin?

Nowa faza historii

Dopiero 24 luty 2022 roku i rozpoczęcie SOW na Ukrainie postawiły w jednoznaczny sposób wszystko na swoim miejscu. Rozpoczęła się nowa epoka filozoficzna. Nowa faza światowej historii.

Putin rzucił wyzwanie liberalnej interpretacji końca historii, czyli najważniejszemu projektowi globalistycznemu, Rządowi Światowemu. Tu pojawia się najbardziej doniosła kwestia: odrzucenie liberalnego ujęcia końca historii nie oznacza wcale porzucenia Hegla.

Wszyscy przecież wiedzą, że Putin lubi cytować Iwana Iljina, który był właśnie prawicowym heglistą, zwolennikiem Monarchii rosyjskiej i wielkiego Imperium. Putinowi ewidentnie bliskie są również teorie słowianofilów. Nie sposób negować idei filozoficznej, opierając się wyłącznie na wymiarze czysto praktycznym, na przykład na czynnikach ekonomicznych.

To byłoby niepoważne. Ideę zwyciężyć można wyłącznie ideą. A to z kolei oznacza…

Heglizm odczytany po rosyjsku

Oznacza, że SOW, jako zjawisko filozoficzne, jest znakiem powrotu Imperium. Jest powrotem Rosji do Imperium, ostatecznym obraniem drogi do naszego mesjańskiego, futurystycznego przeznaczenia. Niemcy w swej obecnej kondycji nie są już konkurentem. Niemiecka wersja światowej Rzeszy odeszła nieodwracalnie w niepamięć. Komunistyczny projekt końca historii również porzucono, a jego najlepsze elementy mogą stać się częścią nowej imperialnej syntezy (jako „prawicowy stalinizm”). Mamy przeciwko sobie tylko Kojève’a i Fukuyamę, odwołujących się do źródeł, które zdecydowanie bliższe są nam. To my jesteśmy ortodoksyjnymi głosicielami Eurazjatyckiego Imperium Końca, a oni jedynie uzurpatorami.

Gdy przypomnimy sobie o Trzecim Rzymie i roli rosyjskich Carów jako wykonawców misji Katechona, Powstrzymującego, wszystko wydaje się jeszcze bardziej fundamentalne, bardziej nawet niż najbardziej ortodoksyjny, odczytany w rosyjski (słowianofilski, monarchistyczny) sposób heglizm.

Filozofia artylerii rakietowej

Tak właśnie uprawia filozofię artyleria rakietowa.

SOW to bitwa o rozumienie końca historii.

To wielkie filozoficzne starcie. Czas już skończyć z jego interpretacją w zawężających kategoriach materialistycznych, energetycznych i gospodarczych; to nie tylko wulgaryzacja, ale i błąd. Historia jest historią idei.

– Co ma z tym wspólnego Ukraina? – ktoś może zapytać. Kompletnie nic. Ona nie istnieje. Wejdzie w skład naszego nowego Imperium. Wyłącznie tam, w filozoficznym Cesarstwie rozwiniętego Ducha, w Imperium sensów, odrodzi się ona i rozkwitnie. A na razie, cóż można chcieć od terrorystycznego reżimu z komikiem na czele… To nieporozumienie. Choć to właśnie Ukrainie los przyznał rolę sceny fundamentalnego, metafizycznego starcia. Sądzę, że zdecydowała o tym geografia.

Walczymy o przywrócenie naszej historycznej, kijowskiej kolebki, spod władzy globalistów pod władzę Imperium Ducha. Kijów to początki naszych dziejów. A to oznacza, że również ich koniec.

prof. Aleksandr Dugin

Źródło: https://t.me/russica2/47855, https://t.me/russica2/47856, https://t.me/russica2/47857.

https://myslpolska.info

Komentarzy 15 do “Filozoficzny wymiar Specjalnej Operacji Wojskowej”

  1. „Koniec historii” polegał na tym, że albo dyktatura, albo parlamentaryzm. Z tym, że ta pierwsza albo jest na usługach USA, albo zalicza bombardowanie (Kaddafi). Tak, czy inaczej pozostaje tylko parlamentaryzm.

    Tak, tak, wiemy, że to tylko fasada. Ale analitykom to nie przeszkadza. Podobnie jak nie przeszkadzają im marionetkowe parlamentaryzmy tu i ówdzie.

  2. Boydar said

    Myślę, że pan ściemnia, panie Dugin, jak zawsze.

    Ja nie muszę „odwoływać się do”, „opierać na” czy kierować się „dziełami” tego czy tamtego mundrołka, bez względu na proweniencję czy nazwisko. Jak się trafi squrwysyn to go w łeb, bez żadnej fizolofii czy ideologii. Myślę też, że znaleźli się ludzie w Rosji mający stosowny zakres władzy i kompetencji i wyszli dokładnie z tego samego założenia. Ich problemem była skala, a co z tym idzie niezbędne siły i środki, które zgromadzono i przygotowano dopiero niedawno. Putin nie jest (jak sądzę) jakimś szczególnym geniuszem czy strategiem, jest za to szczerze oddany swej Ojczyźnie i posiada gigantyczne wiedzę i doświadczenie, oraz prawdziwą charyzmę. Za nim poszli inni, także wcześniej niezdecydowani, przekonał ich czynem (wspólnym), że jednak się da, także uwolnić z żydowskiego jarzma. Żadna fizolofia 🙂

  3. revers said

    specjalne operacje ida z wielu kierunkow, w Estoni wyworza ostanie T34 do muzeow broni, a Australia staje sie atomowa potega

    Puszka Pandory

    Shoigu: AUKUS otwiera puszkę Pandory

    „W skali globalnej pojawienie się floty atomowej w Australii da innym państwom powód do rozpoczęcia prac nad podobną bronią.

    Puszka Pandory zostanie otwarta, globalny wyścig zbrojeń nuklearnych zostanie ponownie otwarty.”

    *********************************************************************************************************************

    O ukrainskich sabotazystach nie zapomniec i to bardzo groznych terrorystach atomowych

    „FSB: Ukraińscy sabotażyści w obwodzie kurskim wysadzili słupy linii przesyłowej zasilającej elektrownię atomową

    W wyniku awarii doszło do zakłócenia procesu technologicznego pracy elektrowni jądrowej.

    4, 9 i 12 sierpnia sabotażyści wysadzili słupy linii energetycznych, które zasilają kurską elektrownię atomową w obiekty przemysłowe, transportowe i infrastrukturę społeczną oraz ludność Kurska i sąsiednich regionów.

    Rosyjska FSB i MSW poszukują bojowników i ich wspólników. Po sabotażu w regionie podjęto działania mające na celu wzmocnienie bezpieczeństwa obiektów energetyki jądrowej.”

    ************************************************************************************************************************

    a w centralnej azji mimo ze Putin ratowal juz doope kazachom, to chetnie wracaja na jakeska filozofie $$$$ how much i kochaj mnie lbtq w teczach.

    🇺 (https://i.ibb.co/xYGr72t/1.jpg)🇹🇯 Ćwiczenia wojskowe USA i Azji Środkowej w Tadżykistanie – wzmocnienie amerykańskiej obecności w przestrzeni postsowieckiej

    Ćwiczenie Regional Cooperation – 22, organizowane przez US Army Central Command, odbywa się w Duszanbe w dniach 10-20 sierpnia i ma na celu „wzmow centralnej cnienie regionalnego bezpieczeństwa i stabilności, poprawę zdolności krajów do powstrzymania rozprzestrzeniania się broni masowego rażenia, terroryzmu i handlu narkotykami, a także pomoc w rozwoju regionalnych sił obronnych w międzynarodowych operacjach pokojowych i wymianie informacji”.

    Żołnierze ze Stanów Zjednoczonych, Tadżykistanu, Kazachstanu, Kirgistanu, Uzbekistanu, a także Mongolii i Pakistanu uczestniczą jako obserwatorzy w części ćwiczenia dotyczącej stanowiska dowodzenia. Dodatkowo Tadżykistan i USA przeprowadzą pięć dni praktycznego szkolenia misji w Fahrabad Training Center.

    🔻 Co oznacza to wydarzenie?

    Administracja Emomali Rahmona, pod naciskiem różnych stron, kontynuuje politykę wielowektorową, zdając sobie sprawę, że manewrowanie między światowymi potęgami jest jedynym sposobem na to, by jakoś uratować własną skórę.

    Sam fakt, że ćwiczenia są prowadzone bez udziału Rosji na terytorium Tadżykistanu wywołuje pewną konsternację: to właśnie rosyjska 201. baza wojskowa jest rozmieszczona w Tadżykistanie i w rzeczywistości działa jako gwarant bezpieczeństwa tego kraju w obliczu zagrożenia ze strony Afganistanu.

    Jest to trochę cierń w boku Federacji Rosyjskiej, a także Chin, z którymi współpraca stanowi dużą część gospodarki tego kraju. Zadowolenie wszystkich w kontekście geopolitycznej konfrontacji z USA tylko pogorszy relacje administracji Rahmona z kluczowymi partnerami Tadżykistanu.

    A biorąc pod uwagę wyraźne antytalibskie stanowisko tadżyckiego prezydenta, obecne władze Afganistanu mogą postrzegać trwające ćwiczenia jako skierowane przeciwko nim, co jeszcze bardziej destrukcyjnie wpłynie na relacje między krajami.

    🔻 Jaki jest plan USA?

    Dla USA zorganizowanie, sfinansowanie i przeprowadzenie imprezy na terytorium kraju znajdującego się a priori w strefie zainteresowań Rosji jest publiczną demonstracją wpływów w przestrzeni poradzieckiej.

    Poprzez relacje Centralnego Dowództwa, a także osobistą obecność ambasadora USA Johna Marka Pommersheima, amerykańskie przywództwo podkreśla każdy krok w interakcji wojskowej między krajami.

    Obecność wojsk amerykańskich na tadżyckiej ziemi stanowi precedens dla dalszego wykorzystywania terytorium Tadżykistanu do celów wojskowych pod pretekstem walki z terroryzmem w Afganistanie.

    Wszystko to idzie w parze z anglosaskimi planami izolacji Rosji od świata zewnętrznego, a zwłaszcza od republik Azji Środkowej. W tym celu następuje stopniowe rozpalanie punktów zapalnych wzdłuż stref tradycyjnego zainteresowania Rosji: począwszy od Serbii, a skończywszy na krajach Azji Środkowej.

    Powstanie napięć w pobliżu południowych granic CSTO zmusi Rosję do rozproszenia swoich wysiłków w innych kierunkach. Ponadto zbiorowy Zachód ogranicza rozprzestrzenianie się chińskich wpływów w Azji Środkowej i Południowo-Wschodniej.

    Dalsza bezczynność w polityce zagranicznej Rosji wobec jej tak zwanych „sojuszników” jest obarczona daleko idącymi negatywnymi konsekwencjami. Rewizja obecnych warunków współpracy z państwami poradzieckimi powinna być głównym punktem zainteresowania, aby z góry zapobiec powtórzeniu się sytuacji z Ukrainą.

    Mapa o dużej rozdzielczości (https://i.ibb.co/xYGr72t/1.jpg)

    #mapa #USA #Tadżykistan
    @rybar

  4. Siu1 said

    Imperium ducha…

  5. Olo said

    A co z faszystowskim tworem Ukropolin? Czy jako część Ukrainy zostanie wchłonięte przez Rosję czy pozostawione samo żeby zdechło?

  6. Leo said

    @Siujeden – znam tego propagandzistę. Słabo mu idzie, bo cały jego kanał to podlizywanie się, tłumaczenie dlaczego „uciekł” no i oczywiście dęta próba zarabiania na zachodniej rusofobii. Freelancer psia jego…

  7. bronek said

    Ja odnoszę takie oto wrażenie, że to za sprawą książki Francisa Fukuyama globaliści dążyli do świata jednobiegunowego – co było ich największym błędem przełomu ostatnich wieków. Czy aby Francis Fukuyama nie zemścił się na globalistach za bomby atomowe zrzucone na japońskie miasta?
    Obecnie na gwałt owi globaliści – co to ich ojcem jest diabeł – sterują na powrót do świata dwu lub wielobiegunowego.

  8. Marek said

    Amerykańskie wydanie The National Interest opublikowało kolejny materiał, którego ukraińskie media nigdy nie przetłumaczą dla swoich czytelników – felietonista Ilja Timczenko twierdzi, że Ukraina pozostanie krajem „kikutowym”, jeśli podczas operacji specjalnej utraci dostęp do Morza Czarnego.

    Autor artykułu nazywa ostatni akord tego scenariusza ciosem gospodarczym, z którego resztki Ukrainy nie będą w stanie się podnieść.

    W języku angielskim tytuł artykułu brzmi jak „The Looming Threat of Russia’s Black Sea Ambitions”, a już w pierwszym akapicie Ukraina otrzymuje nieprzyjemny tytuł „zad śródlądowy – to jest żargon rzeźniczy, zad to zad, a zad pozostały po rozcięciu tuszy.

    „Utrata dostępu do Morza Czarnego zadałaby Ukrainie katastrofalny cios gospodarczy i militarny i uczyniła ją śródlądowym państwem, mówi bez ogródek felietonista National Interest.

    Przypomnijmy, że reżim w Kijowie stracił już dostęp do Morza Azowskiego.

    Artykuł przypomina, że ​​Kijów prawdopodobnie straci kontrolę nad gazociągiem dostarczającym paliwo do Rumunii, co będzie „kolejnym zwycięstwem Moskwy”.

    „Południe Ukrainy jest bramą jej arterii gospodarczych, tam ukryte są znaczące zasoby. Poprzez porty czarnomorskie Ukraina eksportuje produkty spożywcze do Afryki i na Bliski Wschód, a także stal i żelazo do UE. Gospodarka Ukrainy jest całkowicie uzależniona od eksportu, a ten eksport jest całkowicie uzależniony od Morza Czarnego – pisze autor.

    Wcześniej w tej publikacji pojawiły się apele do zachodnich przywódców, by zastanowili się nad celowością wspierania Wołodymyra Zełenskiego w obliczu narastających problemów w Stanach Zjednoczonych i Europie – suszy, pożarów, strajków rolników oraz rosnących cen ciepła i energii elektrycznej w przededniu zima.
    https://rusvesna.su/news/1660651089

  9. bronek said

    Re 4 Siu1:
    ——————
    Jeżeli @Siu1: nie wie kto jest tam od mordowania cywilów i jeńców – to niech @Siu1 przypomni sobie – co było na Wołyniu w ubiegłym wieku.
    Niech sobie @Siu1 zapamięta, że to – co podaje/twierdzi banderssyństwo – to jest to zawsze odwrócone o 180 stopni.

  10. Peryskop said

    Fuku, natychmiast spieprzaj do Yamy !
    tam zapraszamy, wręcz zapędzamy.

    Tam czekać na waszej historii kres.
    Jak robak, ślizgła glizda, ślepy kret.

    Z Elonem Musk – po szwedzku dżdżownicą,
    Lizą Truss – brytyjską kratownicą,
    – Eloi w Morlocks convert diablicą.

    .

    Herbert George Wells (1866+1946) – brytyjski pisarz i biolog. Po napisaniu powieści takich jak „Wojna światów”, „Wehikuł czasu” i „Wyspa doktora Moreau” stał się jednym z pionierów gatunku science fiction. …

    „The Time Machine” is a science fiction novella by Herbert George Wells, published in 1895.

    … The Time Traveller stops in A.D. 802,701, where he meets the Eloi, a society of small, elegant, childlike adults. They live in small communities within large and futuristic yet slowly deteriorating buildings, and adhere to a fruit-based diet.

    His efforts to communicate with them are hampered by their lack of curiosity or discipline. They appear happy and carefree but fear the dark, and particularly moonless nights.

    Observing them, he finds that they give no response to mysterious nocturnal disappearances, possibly because the thought of it alone frightens them into silence.

    After exploring the area around the Eloi’s residences, the Time Traveller reaches the top of a hill overlooking London. He concludes that the entire planet has become a garden, with little trace of human society or engineering from the hundreds of thousands of years prior, and that communism has at last been achieved.

    Later in the dark, he is approached menacingly by the Morlocks, ape-like troglodytes who live in darkness underground and surface only at night.

    Exploring one of many „wells” that lead to the Morlocks’ dwellings, he discovers the machinery and industry that makes the above-ground paradise of the Eloi possible.

    He alters his theory, speculating that the human race has evolved into two species: the favoured aristocracy has become the intellectually degraded Eloi, and their mechanical servants have become the brutal light-fearing Morlocks.

    Deducing that the Morlocks have taken his time machine, he explores the Morlock tunnels, learning that due to a lack of any other means of sustenance, they feed on the Eloi.

    The Time Traveller theorizes that intelligence is the result of and response to danger; with no real challenges facing the Eloi, they have lost the spirit, intelligence, and physical fitness of humanity at its peak. …

    .

    W 1914 i 1920 r. HGW odwiedził Rosję. Zwłaszcza ta druga podróż, rosyjska bieda i katastrofa gospodarcza skłoniły pisarza do snucia katastroficznych wizji w swych powieściach fantastycznych. Lenina po rozmowie z nim oceniał jako marzyciela. Ponownie odwiedził ten kraj w 1934 r. przeprowadzając między innymi długi wywiad ze Stalinem.

    Wybuch I wojny światowej traktował początkowo jako szansę dla Anglii na zdobycie dominującej roli, dzięki której na świecie miał zapanować pokój, wkrótce jednak zmienił zdanie i stał się pacyfistą. Z tego powodu II wojna światowa była dla niego ciężkim przeżyciem. Spędził ją w Londynie, doświadczając bombardowania stolicy Wielkiej Brytanii. …

  11. Sputnik said

    Re 9.
    Skoro wspominacie Wołyń, to może napisalibyście o rozkazach NKWD nr 00447 i 00485, wydanych przez Jeżowa w 1937-38? W wyniku tych rozkazów zginęło więcej Polaków niż w Katyniu. Według dokumentów NKWD skazano 139 835 osób, z tego zamordowano nie mniej niż 111 091 Polaków – obywateli ZSRR, a 28 744 skazano na pobyt w łagrach.

  12. obznajmiony said

    Znowu admin promuje tego satanistę Dugina. Pewnie w pisze w komentarzu: i co to ma wspólnego z tematem? Ano ma, bo jakby ten satanista nie był mu bliski, to by jego tekstów tutaj raz za razem nie wrzucał, jak nie wrzuca tekstów Michnika, czy Sakiewicza.

    Jest jednak jeden pożytek z tego tekstu: pokazuje on, że Dugin to nie tylko satanista, kabalista ze żm ijowego plemienia, ale też idiota.

    Zacytujmy brednie z artykułu:

    > Putin jest zjawiskiem filozoficznym, momentem zwrotnym w historii myśli …

    Takie brednie to tylko o Stalinie wypisywano, ale w tamtym przypadku nie bez pewnej przyczyny.

    > Ukraina? … Wejdzie w skład naszego nowego Imperium. Wyłącznie tam, w filozoficznym Cesarstwie rozwiniętego Ducha, w Imperium sensów, odrodzi się ona i rozkwitnie.

    To jakby cytat z romantycznych bredni Mickiewicza i Słowackiego. Ten pierwszy był finansowany przez Rots zylda, a pod koniec życia częściej bywał w syna godze niż w kościele. Rzekomy „polski”mesjanizm, to mesjanizm ży dowski. Była to monstrualna brednia, która nas jednak wiele kosztowała, w tym „powstanie” Styczniowe, kiedy zniszczono polską majętność, a ci, co do niego podżegali, potem handlowali majątkami powstańców. Tak samo Powstanie Warszawskie było skutkiem romantycznych bredni.
    Heglizm, który się tak podoba Duginowi, to ideologia irracjonalna, wbrew rzeczywistości i naturze, a do tego antykatolicka i satanistyczna.

    Z takim „politologiem” Rosja może tylko upaść, a na pewno czekają ją nieszczęścia, jakie spotkały Polskę właśnie z powodu takiej pseudo-mesjanistycznej ideologii. Długo by o tym pisać.

  13. Marucha said

    Re 12:
    Nie bądź Pan śmieszny, Dugin nie potrzebuje żadnego „promowania”, jest wystarczająco znany.
    Nie da się porównywać z nim Sakiewicza czy Michnika. To PRZEPAŚĆ intelektualna. Przepaść.
    Dugina zawsze warto poczytać, bo jest oryginalnym myślicielem.

    Bredniami to są Pana dwa „zarzuty”.

  14. Peryskop said

    Re 12 13

    Nie każdy zjadacz chleba czuje filozofię.

    Ale trochę mnie tu dziwi brak w tej dyskusji głosów stałych bywalców Gojówki i przy tym doktorów filozofii – Zbigniewa Pańpucha z KUL i Marka Głogoczowskiego z ZAN.

  15. Peryskop said

    https://westobserver.com/news/europe/the-car-of-the-daughter-of-oleksandr-dugin-an-ideologue-of-racism-and-adviser-to-putin-exploded-in-the-suburbs-of-moscow/

    Russian propagandists call the explosion of the car in which Daria Dugina was probably an attempt to kill her father.

    On the evening of August 20, a Land Cruiser Prado car was blown up in the suburbs of Moscow, in which was the daughter of the Russian philosopher and ideologue of “racism” Oleksandr Dugin Daria.

    About this reports Baza Telegram channel.

    According to the available information, the incident took place in the area of ​​the village of Velyki Vyazemy near Moscow in Odintsevo City District. The owner of the car, Darya Dugina, who was in the cabin, allegedly died on the spot.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: