Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Greg o Dugin: nowa epoka
    Listwa o Dugin: nowa epoka
    Boydar o Wolne tematy (68 – …
    bronek o Na trupie Polski wejdziemy do…
    Listwa o Dugin: nowa epoka
    Listwa o Dugin: nowa epoka
    Anucha o Wolne tematy (68 – …
    Marucha o Tak kot przekazuje ważną wiado…
    Miro o Wolne tematy (68 – …
    JanuszT o Fikcja z reparacjami
    JanuszT o Fikcja z reparacjami
    JanuszT o Zakłady zbrojeniowe Bumar-Łabę…
    Anucha o Co powiedział Prezydent Federa…
    UZA o W kierunku głębi
    JanuszT o W obronie Sikorskiego
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Wykład internetowy profesora Normana Finkelsteina dla tureckich studentów.

Posted by Marucha w dniu 2022-08-17 (Środa)

Zapraszam Państwa do lektury zapisu wykładu internetowego wygłoszonego przez profesora Normana Finkelsteina dla tureckich studentów. Norman Finkelstein jest historykiem specjalizującym się w konflikcie palestyńsko-izraelskim. Jest autorem kilkudziesięciu książek na ten temat i chyba najwybitniejszym znawcą obecnie w tej dziedzinie.

Polski czytelnik miał okazje zapoznać się z osobą Normana Finkelsteina za przyczyna wydanej w również w naszym kraju książki „Przedsiebiorstwo Holokaust”.

Z tego co pamiętam, to popularyzacją tej ksiązki zajmował się na antenie Radia Maryja, prof. Jerzy R. Nowak. Z opowieści prof. Nowaka można było wywieść wnioski, że Finkelstein jest przyjacielem Polaków oraz wyraża poglądy zbliżone do tzw. Prawicy, cokolwiek miało to znaczyć.

Czuje się w obowiązku wyjaśnienia tych błędnych mniemań. Co do sympatii propolskich, to nie mam na ten temat żadnej wiedzy. Kontaktowałem się z prof. Finkelsteinem w tej sprawie i jak do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi. Znane mi są, natomiast poglądy polityczne i metodologiczne profesora Finkelsteina, których próbkę będziecie mieć Państwo, czytając ten wykład.

Norman Finkelstein swoje skrajnie lewicowe poglądy przenosi również na swoją działalność naukową, stosując fałszywą, typową dla tzw. Lewicy siatkę pojęciową, znaną u nas pod nazwą zapaści semantycznej. Po prostu chodzi tutaj o zafałszowanie pojęć lub o nadanie tradycyjnym pojęciom lub terminom, nowej fałszywej tożsamości. W niniejszym wykładzie daje nam posmak takiej metody, nazywając Benjamina Netanjahu „prawicowym nazistą”. To jakby powiedzieć prawicowy narodowy socjalista, bełkot oczywiście.

Profesor Finkelsten odrzucając oczywiście rzeczywistość obiektywną, Prawo Naturalne, jako naukowiec potrzebuje jakiejś kotwicy na której może oprzeć swoją działalność. Znalazł takie oparcie według jego własnych słów w Prawie Międzynarodowym, Karcie ONZ, deklaracji helsińskiej, konwencjach międzynarodowych. W oparciu o takie podstawy metodologiczne zajmuje się badaniem konfliktu w Palestynie, co stało się dla niego źródłem cierpień i szykan zarówno ze strony tzw środowisk żydowskich w USA, jak i samego państwa Izrael.

Głównym antagonistą Finkelsteina w USA jest Alan Dershowitz, słynny adwokat, człowiek odpowiedzialny za uniewinnienia O.J.Simpsona i Clausa von Bulowa, a ostatnio zaangażowany w reprezentowanie przed sądem oskarżonych o molestowanie i pedofilie Harveya Weinsteina i Jeffreya Epsteina. Dershowitz wykorzystując i wcale się z tym nie ukrywając, swoje ogromne wpływy, pozbawił prof. Finkelsteina katedry uniwersyteckiej i praktycznie uczynił go niezatrudnialnym w systemie edukacji w USA. Norman Finkelstein został pozbawiony prawa wjazdu do państwa Izrael na podstawie zarzutów o antysemityzm i powiązania z terrorystami.

Poniższy wykład wygłoszony dla tureckich studentów może być i dla nas pożyteczny jako że nakresla sytuacje polityczną zakładnikami jakiej w tej chwili jesteśmy. W przestrzeni publicznej nie spotkałem się do tej pory z takim wyjaśnieniem i dlatego postanowiłem go Państwu przybliżyć.

Norman Finkelstein: Przemysł Holokaustu. Wykład wprowadzający

Co do mojego osobistego doświadczenia, które może mieć pewien wpływ na moje poglądy, to wygląda ono następująco. Oboje moi rodzice przeszli przez holokaust. Oboje pochodzili z Warszawy i gdy powstało tam getto, oboje się w nim znaleźli. Po upadku powstania w getcie w 1943r. rodzice zostali umieszczeni w obozach koncentracyjnych. Ojciec i matka najpierw przebywali na Majdanku. Póżniej ojciec znalazł się w Auschwitz, a matka w obozie pracy. Byli oni jedynymi, którzy przetrwali z naszej rodziny. Cała rodzina mojego ojca jak i matki została wymordowana.

Oprócz kilku zdjęć rodziny mojej matki, z wojny nic nie przetrwało. Dorastając nie miałem dziadków, ciotek, wujków, kuzynów. Miałem dwóch braci. Matka powiadała, jest nas tylko pięcioro na tym świecie. To był jej sposób wyjaśniania mi, aby nie pchać się w kłopoty i narażać się na zabicie, bo wtedy byłoby tylko 4 osoby na świecie. To moja historia rodzinna…

Teraz przejdę do tematu dzisiejszego wykładu, mianowicie tego co nazywam w książce napisanej 20 lat temu, przemysłem holokaustu. Książka Przemysł Holokaustu ukazała się w ok. 50 krajach. Była to dla mnie książka nietypowa, ponieważ nie była książką naukową, a raczej osobistym stanowiskiem na temat cierpienia moich rodziców, które zostało wykorzystane dla celów politycznych i finansowych….

Zanim przejdę dalej chciałbym dokonać pewnego wstępnego komentarza. Moje książki i moje badania nie dotyczą holokaustu. Przeczytałem mnóstwo książek na ten temat ale z pewnością nie nazwałbym się specjalistą od holokaustu. Jeśli chodzi o moje spojrzenie na to wydarzenie, to holokaust był takim samym faktem historycznym jak inne temu podobne wydarzenia historyczne we współczesnej historii. Nie uważam, natomiast, aby rozumni ludzie mogli debatować lub spierać się czy holokaust miał miejsce czy nie. Wydarzenie to miało miejsce i jest to fakt historyczny, taki sam jak to, że D. Trump jest Prezydentem USA. Może to być fakt godny pożałowania, ale w dalszym ciągu jest to fakt.

To, że ten fakt miał miejsce, nie oznacza, ze ludzie nie mogą zadawać poważnych i zasadniczych pytań na ten temat. Na przykład, kiedy holokaust się zaczął? Kiedy Hitler wydał rozkaz eksterminacji Żydów? Nie ma zgody wśród historyków co do tego. Stąd w tej sytuacji można powiedzieć, że holokaust miał miejsce, jednocześnie pozwalając na rzeczywistą, uczciwą, szczerą, racjonalną debatę na temat kiedy to się zaczęło.

Jest to podstawowe pytanie z punktu widzenia historyka, w sytuacji gdy to pytanie nie jest jeszcze wyjaśnione. Moim zdaniem uczciwi ludzie mogą debatować i rozmawiać na ten temat.

Drugie podstawowe pytanie, to pytanie dlaczego? Dlaczego Hitler wydał taki rozkaz? Nie ma ustalonej odpowiedzi na takie pytanie. Jest wiele sprzecznych opinii i stanowisk pośród zawodowych historyków, szanowanych historyków, na ten temat. Więc pytania kiedy i dlaczego są moim zdaniem pytaniami uzasadnionymi. Powiedziałbym jednak, że zadawanie pytania czy to się w ogóle stało, nie powinno mieć miejsca w poważnej naukowej debacie.

Moje uwagi więc stoją na gruncie, bezdyskusyjnego jak uważam założenia, że nazistowski holokaust jest wydarzeniem historycznym, wydarzył się i od tego zacznijmy…

Zacznę od być może zaskakującego wyznania. Otóż mam 66 lat. Ma to znaczenie, ponieważ mam w mojej pamięci dokładny obraz tego jak holokaust był odbierany i dyskutowany w USA po II wojnie światowej. Wydaje mi się, że będziecie bardzo zaskoczeni wiadomością, że holokaust i eksterminacja Żydów były bardzo rzadko poruszanym tematem w USA, jeśli w ogóle. Nie tylko wśród ogółu Amerykanów ale również wśród amerykańskich Żydów. Podejrzewam, że powinno to być dla was zaskoczeniem.

Pozwólcie, że wyjaśnię dlaczego to miało miejsce, podając jeden przykład. Przed czerwcem 1967 r. czyli wojną izraelsko-arabską były tylko dwa naukowe opracowania po angielsku dotyczące holokaustu…tylko dwa. Teraz, aby dokonać porównania, jest prawdopodobnie ok. 15.000 naukowych opracowań tego tematu. Oczywiście pojawia się pytanie dlaczego tak było? To jest odrobinę skomplikowane. Po II wojnie światowej, USA wspomogły powstanie i uznanie Niemiec Zachodnich czyli NRF. Niemcy Zachodnie były spadkobiercą reżimu nazistowskiego, wielu ludzi w zachodnioniemieckiej biurokracji to niegdysiejsi naziści. Byli oni osobiście winni wielu zbrodni ery nazistowskiej. NRF był głównym sprzymierzeńcem USA w zimnej wojnie przeciwko ZSRR. W takiej więc sytuacji, gdy jest to nasz sprzymierzeniec, nie powinniśmy rozmawiać o przestępstwach, których dopuściły się Niemcy podczas holokaustu, ponieważ widziane by to było jako podważanie sojuszu amerykańsko-niemieckiego, a przez to wspieranie ZSRR i komunistów w zimnej wojnie. ZSRR w trakcie zimnej wojny nieustannie przypominał, że głównym sprzymierzeńcem USA w Europie są byli naziści z kilkoma nowymi twarzami na szczycie.

Przed II wojną światową, amerykańscy Żydzi grali nieproporcjonalnie duża rolę w ruchach lewicowych w USA, w komunistycznej partii, w związkach zawodowych i tym podobnych. Po II wojnie światowej, gdy wybuchła w USA histeria antykomunistyczna, tzw. Era McCarthy’ego, Żydzi amerykańscy, podobnie jak reszta Amerykanów, a nawet bardziej z powodu swojego wcześniejszego zaangażowania w ruchy lewicowe, nie chcieli być postrzegani jako agenci ZSSR, nie chcieli aby ich brano za komunistów. W związku z tym, oni również nie chcieli rozmawiać o holokauście aby uniknąć posądzenia o sympatie komunistyczne, prosowieckie czy o podważanie sojuszu z NRF. Żydzi amerykańscy milczeli na temat holokaustu z powodu zimnej wojny, antykomunistycznej histerii i jeszcze jednego powodu, który jest ważny. Otóż po II wojnie światowej zniknęły wszelkie przeszkody, bariery stojące na drodze Żydów w USA w odniesieniu sukcesu życiowego. Przed II wojną istniały pewne przeszkody na drodze Żydów w niektórych sektorach życia w USA. Raczej co do tego nie ma wątpliwości, chociaż trzeba przyznać, że pomimo tego Żydzi odgrywali istotną rolę w życiu Ameryki przed II wojną. Pomimo tego miała również miejsce dyskryminacja, Żydzi nie mieli wstępu do pewnych organizacji społecznych, szkół, do pewnego stopnia antysemityzm miał miejsce.

Po II wojnie, wszelkie bariery tego typu nagle zniknęły. Dlaczego tak się stało, nie zostało dokładnie wyjaśnione, ale bez wątpienia tak się stało. W takiej sytuacji, Żydzi amerykańscy ujrzeli szerokie pole możliwości otwierające się przed nimi i związaną z tym szanse odniesienia sukcesu osobistego w USA. To szerokie otwarcie przyniosło dwie konsekwencje: Po pierwsze, Żydzi w USA pozostawili za sobą swoją lewicową przeszłość. Już nie chcieli słyszeć o komunizmie, socjalizmie, radykalizmie. Teraz chcieli się urządzić w amerykańskim kapitalizmie. Poczuli siłę swoich talentów, ambicji, wytrwałości, determinacji i w związku z tym nie chcieli już obalenia kapitalizmu, chcieli aby kapitalizm pracował dla nich. Pojawiło się przekonanie, że z powodu cech wymienionych powyżej, mogą znaleźć się na samym szczycie piramidy społecznej. ZSRR jest już za nimi, komunizm za nimi, radykalizm za nimi. Holokaust był widziany jako część propagandy komunistycznej mającej na celu podminowanie sojuszu amerykańsko-zachodnioniemieckiego. Holokaust też pozostawili za sobą.

Druga konsekwencja to taka, że po II wojnie, Żydzi zaczęli patrzeć przed siebie, a nie za siebie. Stwierdzili, ze nastąpił ich czas, czas realizacji ich talentów, ambicji i korzystania z możliwości jakie się przed nimi otwierały. Po II wojnie pojawiło się takie wyrażenie „amerykańskie stulecie”. Dla Żydów zaczęła się era ekspektacji a nie lamentacji.

Przejdę teraz, jeśli mi wybaczycie, do kilku wspomnień z własnego życia, trochę zabawnych i jestem pewien, że dokładnie oddadzą one obraz przeszłości, która jest ciągle żywa w mojej pamięci, nawet biorąc pod uwagę mój wiek. Dorastałem w okolicy, która była całkowicie żydowska. Nazywa się to Mill Basin na Brooklynie, wcześniej mieszkałem w okolicach Borough Park. Były to okolice całkowicie żydowskie. Dorastając, znałem tylko dwóch nie-Żydów. Mieszkaliśmy praktycznie w stworzonym przez siebie gettcie żydowskim. Żydzi chcieli być wśród Żydów, oczywiście nikt ich do tego nie zmuszał. My po prostu nie chcieliśmy żyć pośród innych ludzi niż Żydzi. Chodziliśmy do świetnych szkół.

Nawet w Turcji znacie nazwiska moich licealnych kolegów. Wszyscy z pewnością słyszeli nazwisko Bernie Sanders. On chodził do mojego liceum. Większość z was słyszała nazwisko Chuck Schumer, to przywódca Demokratów w Senacie USA. Jest to najbardziej wpływowy senator z Partii Demokratycznej. On również chodził do mojego liceum. Również Ruta Bader Ginsburg, sędzia Sądu Najwyższego, ona tez chodziła do mojego liceum.

To była biedna okolica, my nie byliśmy bogaci. Gdybyśmy byli bogaci, powiedziałbym wam o tym. Moje motto życiowe to: nigdy nie dyskutuj z faktami. Byliśmy biedni. Bernie Sanders, gdy opowiada o swoim dzieciństwie, mówi; było wiele kłótni w naszym domu o pieniądze. Ojciec Chucka Schumera był eksterminatorem (śmiech). Zawodowo eksterminował szczury, myszy, karaluchy. My nie byliśmy bogaci ale byliśmy bardzo ambitni, bardzo ambitni. Być może zbyt ambitni moim zdaniem.

Dlaczego o tym mówię? Nie twierdze, że jestem wybitnie inteligentny, znam swoje ograniczenia, naturalne ograniczenia. Pracuje ciężko ale zawsze starałem się trzymać grupy najinteligentniejszych dzieciaków. Chciałem być pośród nich. Nie byłem tak dobry jak oni ale chciałem być pośród nich. Stąd moje towarzystwo było bardzo zdolne, a żyliśmy w bardzo upolitycznionych czasach. Były to czasy wojny wietnamskiej, czasy zmagań o prawa obywatelskie dla Afroamerykanów. Polityka wisiała w powietrzu, ciągle rozmawialiśmy o polityce, były demonstracje, zamachy, to się działo non-stop.

Podsumowując, jestem pośród bardzo zdolnych ludzi i polityka nas otacza(..…)powiem coś w co nie uwierzycie(…..)gdybym był podłączony do wykrywacza kłamstw, to wynik by potwierdził moją prawdomówność(…..)więc posłuchajcie co wam powiem(..…) Nie przypominam sobie ani jednego znajomego, ani jednego rodzica, a niektórzy rodzice moich znajomych byli bardzo inteligentni(……)ani jeden z nich nie zapytał co przytrafiło się moim rodzicom, nikt. Mój ojciec był w Auschwitz, moja matka była na Majdanku, cała moja rodzina co do jednego została wymordowana i nikogo to nie zainteresowało, nikogo to nie obchodziło. Ktokolwiek wam powie, że Żydzi zawsze opłakiwali i rozpaczali nad holokaustem, to będzie nonsens. Tak nigdy nie było. Kropka. Jestem gotowy stawić czoła każdemu, kto temu zaprzeczy(…..) ten temat nikogo nie interesował.

Powiem jeszcze coś bardziej zaskakującego. Uważano to za temat wstydliwy, wręcz haniebny, fakt, ze twoi rodzice przeszli przez holokaust. To nie był powód do dumy, to był powód do wstydu. Zastanawiacie się dlaczego? Było kilka przyczyn, wszystkie powiązane. Pierwsza sprawa. Jeśli przyjechałeś z Europy, byłeś Żydem, nazywano cię prostakiem, trochę obcym ciałem. Miałeś akcent, moi rodzice mieli twardy polski akcent, nie byłeś ukształtowany na amerykańską modłę. To była jedna z przyczyn, nie główna.

Główną przyczyną było to, że zawsze panowało przekonanie, że jeśli byłeś Żydem pod niemiecką okupacją, to poszedłeś na rzeż jak baran. W związku z tym powinien to być powód do wstydu, jeśli byłeś Żydem i nie sprzeciwiłeś się rzezi, nie walczyłeś. Co więcej, jeśli udało ci się przetrwać, to oznaczało, że musiałeś dopuścić się czegoś okropnego. Musiałeś zrobić coś okropnego, co powinno być powodem do wstydu, ponieważ jak w przeciwnym razie udało ci się przetrwać? Pamiętam jak moja matka wspominała, gdy byłem już dorosły, że byli ludzie, którzy zupełnie bez złośliwości czy złych intencji pytali; Pani Finkelstein, jak Pani przeżyła? Być może to zabawne ale moja matka zawsze bardzo złościła się na takie pytania, ponieważ podejrzewała, że powodem takiego pytania było podejrzenie, że musiała uczynić coś okropnego, że być może była kapo, zdrajcą itd…

Więc nie tylko holokaust nikogo nie interesował ale jeśli byłeś ocalonym, to również był to powód do wstydu. Ja nie byłem dumny ze swoich rodziców. Trochę się ich wstydziłem, że byli prostymi ludźmi, za ich polski akcent, nie byli zbytnio amerykańscy. Bardzo kochałem moich rodziców, opiekowałem się nimi do samego końca, oboje cierpieli na przewlekłe, śmiertelne choroby. Pamiętam, pewnego razu moja matka coś prasowała, a ja podszedłem i zapytałem, tak zupełnie nic stąd ni zowąd. Mamo, czy zrobiłaś coś podczas holokaustu, czego się możesz wstydzić? Byłem ciekawski, ponieważ tak mi się wydawało, że to dziwne. Odpowiedziała krótko, ale bardzo stanowczo. Nie. Jeśli ona mówiła nie, to dokładnie oznaczało, nie. Powiedziała mi, że raz proponowano jej stanowisko blokowej ale odmówiła. Tak mi powiedziała. Jestem w stanie jej uwierzyć, wierzę jej. Nie okłamałaby mnie. Więc wszystko to miało miejsce przed czerwcem 1967 roku, przed wojną arabsko-izraelską.

Teraz zajmiemy się faktem na pozór niezwiązanym z holokaustem, a w rzeczywistości bardzo z nim związanym, który was z pewnością zaskoczy. Do tej pory opowiadałem, że holokaust grał bardzo małą rolę lub w ogóle, w amerykańskim życiu kulturalnym, politycznym. Również w życiu amerykańskich Żydów nie odgrywał on żadnej roli.

Teraz powiem wam kolejną szokującą rzecz, która wyda wam się bardzo dziwna. Po II wojnie, po powstawianiu Izraela w 1948 roku, kraj ten nie odgrywał prawie żadnej roli w amerykańskim życiu, a przez to w życiu amerykańskich Żydów aż do roku 1967. Mogę wam pokazać wiele przykładów; aż do roku 1967, tylko jeden na dwudziestu amerykańskich Żydów zechciał odwiedzić Izrael pomiędzy 1948 a 1967. Jeśli spojrzymy na żydowskie czasopisma, które studiowałem, to Izrael był rzadko wspominany. Weźmy taki dziennik Commentary. Na 30 artykułów na miesiąc, może jeden był na temat Izraela i to w takim kontekście; czy mój syn powinien mieć Bar Micwe w Izraelu? Albo czy nasz ślub powinien odbyć się w Izraelu? Wyłącznie takie powierzchowne, powiedzmy kulturowe tematy były poruszane w związku z Izraelem. Poza tym, Izrael nie odgrywał żadnej roli w życiu amerykańskich Żydów z wyjątkiem pewnych okazjonalnych działań charytatywnych na jego rzecz.

W związku z tym pojawia się pytanie, co się stało, skąd zmiana? Jest to dosyć interesująca historia. Po czerwcu 1967 roku czyli wojnie arabsko-izraelskiej, Izrael staje się, stosując angielskojęzyczne wyrażenie, aktywem strategicznym USA. Co to znaczy? Otóż w czerwcu 1967 roku, Izrael pokonał głównego wroga USA w regionie, a był to radykalny arabski nacjonalizm. Zjawisko to było ucieleśnione w osobie Gamala Abdula Nasera. Grał on główną rolę lub takie sprawiał wrażenie w mobilizowaniu arabskich mas w celu obalenia zachodniego kolonializmu i imperializmu. Stał się on na Zachodzie symbolem tego, czym elity amerykańskie i europejskie pogardzały i czego nienawidziły, a przede wszystkim czego się bały. Działo się tak, ponieważ Naser miał dziwny pomysł. Taki to, że bogactwa naturalne świata arabskiego, a szczególności ropa naftowa, należą do Arabów, a nie Zachodu. Był to okropny pomysł z punktu widzenia elit zachodnich, europejskich i amerykańskich.

Pojawiło się poważne napięcie pomiędzy Naserem i siłami, które reprezentował a elitami zachodnimi. Szczytowy punkt tego konfliktu nastąpił w 1956 roku, gdy Brytyjczycy, Francuzi i Izrael najechali Egipt w celu obalenia Nasera. Próba ta się nie powiodła z powodu sprzeciwu USA, które uznały, że jest za wcześnie na obalenie Nasera i podjęły kroki w celu przeciągnięcia Nasera na swoją stronę środkami pokojowymi. Po prostu spróbowali przekupić Nasera, w dosłownym tego słowa znaczeniu aby przekonać go do bardziej rozważnych działań z punktu widzenia USA. Działania te kontynuowane w latach 60-tych nie przyniosły oczekiwanych rezultatów i w końcu zdecydowano, ze Nasera należy obalić.

Tak się złożyło, że Izrael również postrzegał Nasera jako swojego wroga, ponieważ Izrael chciał kontrolować Bliski Wschód. Izrael stał na stanowisku, że muzułmanie, Arabowie nigdy nie zaakceptują jego obecności tam, że nigdy nie dojdzie do wzajemnego porozumienia co do wspólnego życia na tych terenach, że Żydzi zawsze będą tam widziani jako obcy przeszczep, obce ciało, jako agent Zachodu.

Przywódcy izraelscy tacy jak Dawid Ben Gurion, pierwszy premier Izraela, zdecydowali, że świat arabski musi być osłabiony. Należy powstrzymać ich modernizacje, ponieważ jeśli dojdzie do modernizacji, jeśli „dołączą do XX wieku”, jeśli stworzą „normalne, nowoczesne państwo” , wtedy spróbują się nas pozbyć. Biorąc pod uwagę różnicę w populacji, terytorium, jest to wysoce prawdopodobne. Więc jeśli oni nas nigdy nie zaakceptują, jeśli się zmodernizują, pokonają nas. W tej sytuacji pozostaje tylko jedno, musimy utrzymywać ich w zacofaniu, prymitywizmie. Musimy powstrzymać ich próby modernizacji.

W takim to momencie pojawia się Naser, mówiący o tych wszystkich rzeczach, które są koszmarem dla Izraela, o industrializacji, modernizacji, o pozbyciu się kolonializmu i imperializmu, o wkroczeniu w XX wiek. Skoro mówię do Turków, jest interesującym, że wielką obawą Ben Guriona było, co zresztą wyraził, że Naser może zostać arabskim Ataturkiem. Podobnie jak on zsekularyzuje kraj, zmodernizuje, wprowadzi w XX wiek, co poniekąd mu się udało.

Więc już bardzo wcześnie, od 1953, 54 roku trwały rozmowy wśród izraelskich elit na temat pozbycia się Nasera. Próba z 1956 czyli kryzys sueski była nieudana, o czym już mówiłem. Kolejna okazja pojawiła się w roku 1967. Niestety tak jak wielu arabskich i muzułmańskich przywódców, Naser więcej mówił niż robił.

W II połowie lat 60-tych, jego reżim stawał się coraz bardziej opresyjny, szczególnie wobec Bractwa Muzułmańskiego i gdy nadszedł moment prawdy, cały jego antykolonializm, antyimperializm, modernizacja, zniknęły w mgnieniu oka, a Izrael pokonał zjednoczone armie arabskie w 6 dni. Uradowało to zarówno Amerykanów jak i Europejczyków, radykalny arabski nacjonalizm został pokonany i ta groźba, te siły społeczne zostały pokonane.

Z radością powitano powrót świata arabskiego z powrotem do miejsca, gdzie poprzednio przebywał czyli do statusu neokolonii USA i Europy. W oczach Zachodu, Izrael pokonał nie tylko swojego wroga ale głównego wroga Zachodu.

Są jeszcze dwa zagadnienia. Pamiętajmy, ze jest rok 1967. USA SA zaangażowane w wojnę wietnamską. Była to bardzo rudnba wojna. Szacuje się, że z rąk USA, zginęło ok. 3 mln. Wietnamczyków, 1 mln. Laotańczyków, 750 tys. Kambodżan. Przyniosło to USA mnóstwo złej opinii w wymiarze międzynarodowym. Była to nie tylko wojna brudna ale i wojna przegrana. USA po prostu nie potrafiły pokonać Wietnamczyków. Było to zupełnie nie do pojęcia przez Amerykanów. Jak to? Prymitywny, azjatycki kraj, ludzie fizycznie o połowę niżsi od nas…widziałem zdjęcie na którym Wietnamka celuje z karabinu do żołnierza amerykańskiego dwa razy od niej wyższego…

Było więc to upokorzenie, hańba, zarówno z powodu barbarzyństwa..USA zrzucały miesięcznie na Wietnam równowartość dwóch bomb atomowych znad Hiroszimy…jak i frustracji z niemożliwości wygrania tej wojny.

Z drugiej strony mamy zupełnie odwrotny przykład. Izrael pokonuje Arabów, którzy również reprezentują Trzeci Świat (tak wtedy nazywano nierozwinięte zacofane państwa). Mało tego, Izrael pokonuje ich w 6 dni. USA są w Wietnamie od lat, operacja lądowa w Wietnamie rozpoczęła się w 1961 roku. Mamy rok 1967 i wciąż nie potrafimy ich pokonać. Izrael wygrał swoją wojnę w 6 dni i to nie z jednym krajem ale z 6 krajami.

Jest jeszcze jedna rzecz. Mówiono nam, że Izrael dokonał tego na sposób rycerski. Czyli jeśli już musieli zabić Araba, to robili to z bolącym sercem. Robili wszystko co w ich mocy aby zachować się moralnie. Mamy więc kontrast wobec Amerykanów, którzy prowadzą tę brudną wojnę w Wietnamie, przegrywając, a Izraelem, który prowadzi piękną wojnę ze światem arabskim, nie rozlewając krwi bez powodu i wygrywa.

W takiej sytuacji, Izrael staje się bohaterem w USA. Mówiło się wtedy, że główny dowódca armii izraelskiej Mosze Dajan wiedziałby jak pokonać Wietnamczyków. Izraelczycy stali się teraz nadludźmi, supermenami ale byli również piękni i szlachetni. Więc nagle dla kogoś, kto był Żydem, pojawił się powód do dumy. Można było poczuć dumę z państwa Izrael. Wcześniej amerykańscy Żydzi nie chcieli rozmawiać o Izraelu. Było małe, proste, biedne państwo. Poza tym było to państwo lewicowe, postrzegane jako lewicowe.

Większość z was dorastała w epoce Benjamina Netanjahu, który jest prawicowym nazistą, ale wtedy tak nie było. Izrael był postrzegany jak kraj lewicowy, socjalistyczny, z instytucjami takimi jak kibuce czyli kolektywnymi organizmami gospodarczo-społecznymi, gdzie kolektywnie wychowywano dzieci. Było to bardzo egalitarne społeczeństwo, nie było bogatych i biednych. Przywódcy byli nieprzekupni, nie byli zainteresowani pieniędzmi…. Władzą?…o tak. Co nam to wszystko mówi?

W takiej sytuacji, amerykańscy Żydzi akceptują Izrael jako ich własny kraj, dlatego że teraz bycie proizraelskim oznacza jednocześnie bycie proamerykańskim, ponieważ Izrael zaczął walczyć w amerykańskich wojnach. Izrael walczył i wygrywał z tym III Światem, rewolucjonistami i radykałami. Stało się jasne, że pro-izraelizm stał się pro-amerykanizmem. W takiej sytuacji amerykańscy Żydzi bardzo zbliżają się emocjonalnie do Izraela, ponieważ nie stanowi to już konfliktu z ich amerykańskością. Mało tego, czyni ich to jeszcze bardziej amerykańskimi, przecież izraelscy Żydzi byli na linii frontu walcząc z wrogami USA na Bliskim Wschodzie.

Był to dokładnie ten moment w którym amerykańscy Żydzi odkryli holokaust, ponieważ holokaust stał się bardzo wygodną bronią ideologiczną powstrzymującą jakąkolwiek krytykę Izraela. Po prostu holokaust stał się narzędziem wojny, orężem. Jeśli ktoś wspomni zbrodnie izraelskie, usłyszy…a co z holokaustem?.. Jeśli ktoś wspomni łamanie praw człowieka przez Izrael…a co z holokaustem?… Wszyscy przeciwnicy Izraela stali się nowymi wersjami Hitlera lub nazistów.

Mogę tutaj podać kilka przykładów, które być może niektórzy z was pamiętają. W latach 50-tych Naser był nazywany Hitlerem znad Nilu, potem podobnie Saddam Hussain w 2003. Tym, którzy sprzeciwiali się agresji na Irak zarzucano zachowanie podobne tym, którzy nie sprzeciwili się Hitlerowi. Jesteście tacy sami, pisano i mówiono. Z drugiej strony, jeśli występujecie przeciwko Saddamowi, to idziecie we chwalebne ślady tych, którzy wystąpili przeciwko Hitlerowi. Teraz pojawia się Pan Netanyahu i powiada, że Iran jest nawet gorszy od Hitlera. Co on takiego powiedział? A to, że Hitler najpierw zaatakował inne państwa, a dopiero potem chciał zdobyć broń atomową, natomiast Iran najpierw chce zdobyć broń atomową i wtedy zaatakować inne państwa. Reżim irański jest gorszy od Hitlera.

Netanyahu idzie dalej. Holokaust w ogóle nie był pomysłem Hitlera. Pomysł ten wyszedł od jednego z głównych palestyńskich liderów, muftiego Jerozolimy. Tak wiec, holokaust stał się bardzo wygodnym orężem w uodpornieniu, w osłabieniu, w ochronie Izraela od wszelkiej krytyki. Tak więc i amerykańscy Żydzi przyjęli holokaust jako formę wsparcia Izraela. Dziękuje, to tyle ile miałem do powiedzenia.

Czy są jakieś pytania?

Pytanie. Jak długo jeszcze ten oręż holokaustu może być jeszcze stosowany?

II wojna światowa skończyła się w 1945 roku więc jesteśmy już 75 lat po wojnie. Pytanie czy po takim czasie skuteczność takiej broni nie uległa osłabieniu…Tak bym powiedział…jeśli weźmiecie do ręki The New York Times, jedną z najważniejszych gazet w USA…no wiem, nie uwierzycie mi, moi przyjaciele nie wierzą…muszę to udowadniać. Tak więc jeśli weźmiemy do ręki te gazetę, to przez 5 na 7 dni tygodnia na głównej stronie znajduje się jakiś artykuł na temat holokaustu. To jest dziennik, gazeta codzienna, która powinna informować o wydarzeniach bieżących a nie tych sprzed 75 lat.

Mało tego, dochodzi do powiązania COVID 19 z holokaustem….Takie pytanie pojawia się na tych łamach; jak sobie radzą z COVID-19 ci, którzy przetrwali holokaust?…Sam nie wiesz czy śmiać się czy płakać.

Jeszcze jeden przykład…chyba najlepszy. Redakcja znalazła osobę, która przetrwała hiszpankę w 1917, potem holokaust, a teraz walczy z COVID-19. Rzeczywiście trzeba tym mediom przyznać niezwykłą pomysłowość w przewlekaniu tego tematu.

Są kraje, które ciągle ulegają zastraszaniu tymi środkami i rzeczywiście poważnie się takich działań obawiają, szczególnie Niemcy. Angela Merkel, której nie lubię ale trzeba przyznać, że pod pewnymi względami jest skutecznym przywódcą , np. jej podejście do COVID-19 robi wrażenie, poza tym jako fizyk z wykształcenia ma szacunek do nauki, jest inteligentną kobietą… ja nie lubię jej polityki…No ale wracając do tematu. Merkel wydaje się, że jest komandosem, który zaraz wejdzie do bunkra Hitlera i go zabije. Ma taka mentalność, po prostu nie pozwoli tematowi holokaustu na odejście. Ma takie przekonanie, że Niemcy przed jej pojawieniem się, nigdy naprawdę nie wyznały swoich grzechów. To zupełne szaleństwo… ona pochodzi ze Wschodnich Niemiec, nie z Zachodnich i w zasadzie nigdy nie nauczyła się Niemiec Zachodnich. Przecież po roku 1968, Niemcy Zachodnie rozliczyły się z holokaustem.

Chciałbym jednak zwrócić uwagę, ze taka postawa zbliża się do końca. Nowe pokolenie Niemców, dzisiejszych 20-30 latków, nie chce już o tym słyszeć, oni rozumieją że jest to szantaż, są coraz bardziej zmęczeni słuchając tego. Mimo tego, holokaust ciągle pozostaje bardzo skuteczną bronią, ciężko temu zaprzeczyć. Jeden z moich bliskich przyjaciół, świetny młody naukowiec, Kuba Stern-Weiner przysłał mi wczoraj artykuł o organizacji IHRA – Międzynarodowe Stowarzyszenie Pamięci Holokaustu. Jest to po prostu agenda rządu izraelskiego. Wystąpili oni z definicją antysemityzmu, bardzo prostą definicją; jeśli ci się wydaje, że Żydzi robią cokolwiek złego albo Izrael robi coś złego, jesteś antysemitą. To ich definicja.

Jeśli wydaje ci się, że Żydzi robią cokolwiek złego, mało tego, jeśli uważasz że Żydzi robią cokolwiek mniej niż doskonale, jesteś antysemitą. Wczoraj duża organizacja żydowska w Wielkiej Brytanii, wydała oświadczenie w którym domaga się aby Facebook stosował się do tej wspomnianej powyżej definicji i aby Facebook usunął wszystko co narusza tę definicję, w przeciwnym razie Facebook też jest antysemicki. Widzimy więc, że powołuje się organizacje, w nazwie nadaje jej się charakter międzynarodowy , która tworzy definicje w celu obrony i osłony Izraela od jakiejkolwiek krytyki.

Weźmy to seminarium, które ma teraz miejsce, nie ma takiej możliwości aby ukazało się na Facebook’u. Niemożliwe, natychmiast usuną, zresztą dzieje się tak cały czas, powiedzą że jestem negacjonistą holokaustu, antysemitą. To jest mafia, biorą klucz francuski i miażdżą kolana, tak właśnie działają. Można więc powiedzieć, że stopniowo będzie to słabło ale dzisiaj ciągle pozostaje bardzo skutecznym narzędziem.

Rodzi to i we mnie pytania. 20 lat temu napisałem „Przedsiębiorstwo Holokaust”. Książka spowodowała duże poruszenie, gdy pojechałem do Niemiec, miałem większą konferencje niż Papież (śmiech), zabawne ale prawdziwe. Książkę przetłumaczono na wiele języków i co? Miało to jakiś wpływ? Muszę przyznać, że nie. Czy holokaust jako oręż polityczny jest słabszy teraz niż 20 lat temu? Nie. To ciągle potężna broń.

Kolejne pytanie… Jakiej rady udzieliłby Pan, tym którzy zamierzają zając się badaniem holokaustu i konfliktu izraelsko-palestyńskiego.

Powiedziałbym o trzech sprawach. Jako problem naukowy, i mówię to z punku widzenia badacza zachodniego, a nie tureckiego, powiedziałbym że temat jest nadmiernie przebadany podobnie jak holokaust i nigdy bym nikomu nie doradzał aby szedł w tym kierunku badawczym, na Zachodzie oczywiście. Mamy wystarczająco książek o holokauście, filmów, powieści, artykułów prasowych.

Czas na skoncentrowanie się na cierpieniu innych ludzi. Już dawno temu powinniśmy to zrobić czyli zając się cierpieniem innych narodów, więc to pierwsza sprawa. Dwa, to że świecie arabsko-muzułmańskim istnieje wiele nieporozumień na temat Izraela. Jak Izrael działa, jak potężni lub słabi są Żydzi oraz na temat czy holokaust miał czy nie miał miejsca. Mogę zrozumieć skąd te nieporozumienia wynikają ale tak czy owak one istnieją. Można więc powiedzieć, że zadaniem dla tureckich badaczy jest przedstawienie w sposób obiektywny i pozbawiony charakteru propagandowego tego co stało się w czasie holokaustu oraz jego obecnych konsekwencji. Wyjaśnienia faktu, że skoro Izrael zajmuje taką pozycję w świecie jaką zajmuje, nie jest wynikiem jakiejś nadmiernej kontroli nad światem sprawowanej przez Żydów, owszem Żydzi są silną grupą finansową, polityczną, są świetnie zorganizowani, bogaci…owszem, jako grupa…ale czy kontrolują świat cały, nie.

Aby takie badanie przeprowadzić należy zachować najwyższe standardy naukowe. Dla waszej części świata muszą to być jasne, pozbawione emocji analizy, jak doszło do określonych sytuacji i jak to wygląda dzisiaj.

I na koniec trzeci aspekt, który wiąże się z drugim. Podstawowa sprawa, poznajcie swojego wroga. Kluczowym wyrazem jest tutaj poznanie. Jak do tej pory, najzdolniejszym przywódcą w swiecie arabsko-muzułmańskim jest Hasan Nasr Allah, przywódca Hezbollah. On zna Izrael i Izraelczyków, zna społeczeństwo izraelskie. Jego wystąpienia przepełnione są faktami. Pierwszą rzeczą jaką Nasr Allah robi rano po modlitwie, to czytanie tłumaczeń prasy izraelskiej. On czyta, on bada, jest inteligentny, ma jasny umysł, oczywiście nie oznacza to, że we wszystkim się z nim zgadzam. Gdy czyta się jego wystąpienia, zawsze zawarta tam jest kpina z Izraela, ośmiesza ich ale jest to kpina na poważnie. Mówi jakimi tchórzami są na polu bitwy, jak boją się śmierci, jak słabą są armią. Potężna broń i technika ale tchórzliwy żołnierz.

Nikogo tak się nie boi żołnierz izraelski jak jak bojownika Hezbollah na polu bitwy. Wiecie dlaczego? Izraelczycy ulegli okcydentalizacji (po polsku od pewnego czasu stosuje się barbarzyńskie językowo określenie, łesternalizacja-westernalizacja, uzachodowienie). Przyjęli wzorce zachodnie. Chcą żyć. Lubią kluby nocne, wyjazdy na wczasy, chcą się bawić, nie chcą umierać na  polu bitwy. Era bohaterskiego żołnierza izraelskiego się skończyła. Izrael jest krajem zachodnim.

Dla Hezbollah nie ma większej radości jak spotkać izraelskiego żołnierza lub 20 żołnierzy na polu bitwy i nie ma w nich śladu strachu przed śmiercią. Ja ich spotkałem, nie ma w nich śladu strachu śmierci.(….) Technika izraelska stoi na bardzo wysokim poziomie, oni wiedzą gdzie się kto znajduje. Oni wiedzą gdzie wy jesteście i gdzie ja jestem. Wiedzą gdzie Nasr Allah jest, z pewnością, bez względu na to jak głęboko jest jego bunkier, mogą go przebić. Wiecie dlaczego go nie zabili? Ponieważ wiedzą, że jest armia która złożyła Nasr Allah przysięgę i ta armia, jeśli Nasr Allah zginie, nie zawaha się aby zniszczyć Izrael. Izraelczycy wiedzą, że ci ludzie nie żartują, dlatego go nie zabiją. Zabili Suleimaniego ale nie zabiją Hasana Nasr Allaha.

Moim zdaniem jest wiele powodów, które stoją za potęgą Hezbollah ale głównym moim zdaniem jest szczere oddanie, przekonanie, poświęcenie Nasr Allaha, poza tym jest doskonale zorientowany w sprawach wewnętrznych Izraela., badea, czyta. I to jest również mój przekaz do was, jeśli chcecie się zajmować konfliktem izraelsko-palestyńskim. Musicie być poważni, dociekliwi, obiektywni, musicie się uwolnić z iluzji i postarać się uzyskać jasny i poważny obraz sytuacji.

Nad. Sławomir Soja
Tłum. Sławomir Soja

Komentarze 43 do “Wykład internetowy profesora Normana Finkelsteina dla tureckich studentów.”

  1. Naruszenie patentu przemysłu holokaustu

    zameldowano dziś w przypadku Abbasa z Palestyny w czasie wizyty u kanclerza RFN Scholza. Przy okazji także ten ostatni dopuścił się pewnych uchybień, za co został natychmiast skarcony przez nadzorcę z judenratu w RFN i innych nie mniej dotkniętych tym bluźnierstwem, zajmujących się nadzorem semantyki z urzędu.

    Dokumentację tego bluźnierstwa można uzyskać u google z hasłem „abbas olaf scholz”. Naruszenie semantyki w tym przypadku jest bluźnierstwem, o czym mowa m.in.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/

  2. Zadawanie pytań w nauce/badaniach

    „zadawanie pytania czy to się w ogóle stało, nie powinno mieć miejsca w poważnej naukowej debacie”

    Pragnę zwrócić uwagę na to, że nie jest to postawa naukowa, zadawanie pytania „czy to się w ogóle stało” jest pierwszym podstawowym pytaniem. Zakaz stawiania tego pytania stanowi podstawę „przemysłu holokaustu”, jak widać, także Finkelstein to respektuje.

    https://marucha.wordpress.com/2022/08/16/struktura-muzyki/#comment-1022835

    Jaki był cel wydarzeń, nazwanych po latach fantazyjnie „holokaust” przez organizatorów tego przemysłu, będącego kopalnią pieniędzy ?

    Trudno odpowiedzieć, ale wiemy jaki był skutek:

    REDUKCJA POGŁOWIA szczególnie w grupie pospólstwa, dodajmy głównie w grupie aszkenazyjskiej (wschodniej), ocenia się, że ta grupa stanowiła ok. 95%.

  3. UZA said

    „Nie uważam, natomiast, aby rozumni ludzie mogli debatować lub spierać się czy holokaust miał miejsce czy nie.”

    Bo rozumni ludzie wiedzą, że gdyby tylko spróbowali nad tą kwestią podebatować, to skończyliby jak biedny dr. Ratajczak. Tak nawiasem mówiąc, śp. dr Ratajczak nie negował holokaustu, ośmielił się tylko zauważyć, że są tacy, którzy mają zastrzeżenia do oficjalnej narracji. To wystarczyło, żeby wyzwolić opisane przez Pawłowa odruchy w pitbullach politpoprawności.

    „Mówiono nam, że Izrael dokonał tego na sposób rycerski. Czyli jeśli już musieli zabić Araba, to robili to z bolącym sercem. Robili wszystko co w ich mocy aby zachować się moralnie. ”

    Nie tylko mówiono, ale nawet pokazywano. Rozmaite wytwórnie filmowe wyprodukowały masę wzruszających opowieści o szlachetnych i moralnych przedstawicielach Narodu Wybranego. Prekursorem i niedoścignionym wzorem był na pewno „Ben Hur” , którego scenariusz został tak skomponowany , że bohater Żyd zachowywał się w nim jak Rzymianin (taki wzorcowy, z dobrych, republikańskich czasów), a znów bohater Rzymianin – jak Żyd (z obiegowych stereotypów). Wiem, że to bardzo stare dzieło, lecz na pewno przygotowało grunt do późniejszej narracji o rycerskim Izraelu, humanitarnie i z bólem serca likwidującym Arabów. W tamtych czasach w mentalności amerykańskiej prawdopodobnie przeważał jeszcze etos chrześcijański, więc rycerskość robiła dobre wrażenie na publiczności . Dzisiaj za to w Ameryce (i nie tylko) dominuje zupełnie inny etos, toteż taka na przykład p. Rosenbaum, posługująca się pseudonimem Ayn Rand, mogła już pisać otwartym tekstem, co Jej w duszy grało – o cnocie egoizmu i destruktywności altruizmu. A publika wszystko łyka.

    „Angela Merkel, której nie lubię ale trzeba przyznać, że pod pewnymi względami jest skutecznym przywódcą , np. jej podejście do COVID-19 robi wrażenie…”

    No i wszystko jasne. Po tym stwierdzeniu ja nie mam już żadnych złudzeń co do Pana Profesora…

  4. Anzelm said

    @2 Tzw, grupa aszkenazyjska, to po prostu chazarzy, którzy z potomkami Mojżesza mają tyle wspólnego co Franciszek z katolicyzmem. Sprawa chazarów ciągle jest tematem wielu nieporozumień, a termin stosowany jest raczej po omacku. Jest dostępne polskie tłumaczenie książki Artura Koestlera Trzynaste plemię. Jeśli Gajówka jest zainteresowana, to mogę przesłać.

  5. kolejarz said

    Do pkt 4 Anzelm said : jestem bardzo zainteresowany ksiązka Koestlera. Dziękuję i pozdrawiam.

  6. Anzelm said

    Książka Koestlera została przetłumaczona ale bez zgody jej prawnych właścicieli. To ciekawe, że od połowy lat 70-tych nikt tej książki nie wydał po polsku. Ja chętnie podzielę się tym tłumaczeniem ale decyzję musi podjąć Gajówka.

  7. Piskorz said

    re 5 Jest w PDF.

  8. Piskorz said

    re art Tak więc jeśli weźmiemy do ręki te gazetę, to przez 5 na 7 dni tygodnia na głównej stronie znajduje się jakiś artykuł na temat holokaustu.””….bo judzić trzeba nieustannie non stop !! I holocaust
    wiecznie żywy jak Lenin.

  9. Carlos said

    Pani UZA , zgadzam sie w wiekszosci z pani pogladami. Bylbym troche bardziej wyrozumialy wobec profesora Finkelnsteina. Wiem tez ,ze dla Admina nie dobrych Zydow. Zaryzykuje teze ,ze Finkelnstein dobrze zna sie na oszustwach zydowskich i wielokrotnie je opisywal, ale naiwnie uwierzyl w pandemie, co go dyskwalifikuje u niektorych, ale sa tez profesorowie , doktorzy ,ktorzy wierza ( nie za kase) ,ze covid istnieje. Moja kolezanka z Liceum, gruntownie wyksztalcona, jest doktorem nauki i wyklada o tych szczepieniach na uczelni wroclawskiej, sama zaszczepiona 3-krotnie. Nie wdawalem sie z nia w dyskusje ,bo co ja wiem. Przyznala ,ze zbyt szybko to wprowadzono, ale nie bala sie.

    ———–
    Finkelstein należy, moim zdaniem, do żydów, w których więcej dobra/uczciwości, niż zła.
    Admin

  10. Zręby Chazarstwa wśród żydowskiej społeczności

    ad. 4, Anzelm

    to ja dostrzegam na półtora tysiąclecia przed ich dokooptowaniem:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/jak-zrobic/

    czyżby Morde-hai już był Chazarem, Morde – hai czyli po niemiecku Mordy – rekin.

    Izraelici byli zawsze po stronie zbrodni, Chazarzy niczego nie zmienili, można wypisywać w nieskończoność o ubogaceniu, jakie się Chazarom przypisuje, ale nie zmieni to relacji sprzed tysiącleci. To raczej Chazarzy odkryli niebywały urok „ludu wybranego” i starają się od wieków dorównać, „Schulchan Aruch” też przejęli od Zachodu.

  11. Marucha said

    Książka Koestnera „Trzynaste plemię” jest dostępna w biblioteczce gajówki:
    >https://marucha.wordpress.com/do-pobrania/
    Bezpośredni link:
    >https://marucha.files.wordpress.com/2022/08/arthur-koestler-trzynaste-plemie.pdf

  12. Anzelm said

    @9. Naród wybrany zawsze szemrał przeciwko Panu Bogu, to nie jest nowość. Dlaczego Pan Bóg ich wybrał? Ja nie wiem, jedyne co mi przychodzi na myśli, to że inni byli jeszcze większymi nygusami i wybór był bardzo ograniczony. Jakieś cech zdecydowały, myślę, że wśród nich są inteligencja, żywotność, mocne poczucie wspólnotowości…Najwyraźniej innym tych cech brakowało skoro Pan Bóg zdecydował się na nich, czego wielokrotnie później żałował

  13. Carlos said

    Re 9 Admin- Finkelstein wystarczajaco zostal ukarany przez swoich braci. Wyrzucono go z Uniwersytetu w Chicago , dostal zakaz podrozy do Izraela ,sabotowany jest do dzis we wszystkich mediach. A moglby odwolac wszystko i zyc, ale nie zrobil tego.

  14. Marucha said

    Re 13:
    Właśnie. To dowodzi, że jest w nim uczciwość.

  15. Anzelm said

    @ Już dawno dało się zauważyć, że nasze środowisko ma więcej wspólnego z amero-europejską lewicą niż z tzw. prawicą. Ot kolejny paradoks

  16. Kar said

    …w nim uczciwość
    __________

    – jak zyd moze byc w ogole uczciwy..( ),

    absolutne brednie!

    – chodzilem z nimi do szkoly, i zaden z nich nie mial krzyny za paznokciem tzw. „uczciwosc”…czysta paranoja – Finkelstein.

    Juz wole cytowac tego prosovieckiego psa Gomulke. Popychlo Szoken (ona tez byla nad wyraz uczciwa w stosunku do Polakow)

    ———-
    Co Panu jest?
    Admin

  17. waldens said

    @Anzelm „Dlaczego Pan Bóg ich wybrał? Ja nie wiem, jedyne co mi przychodzi na myśli, to że inni byli jeszcze większymi nygusami i wybór był bardzo ograniczony. Jakieś cech zdecydowały, myślę, że wśród nich są inteligencja, żywotność, mocne poczucie wspólnotowości…”

    Biblia pod tym względem jest brutalna:

    „Żydzi zabili Pana Jezusa i proroków, i nas także prześladowali. A nie podobają się oni Bogu i sprzeciwiają się wszystkim ludziom.”

    (1 List do Tesaloniczan 2:15)

  18. Piskorz said

    re 11 B. dziękuję…!

  19. Piskorz said

    re 14 …i napisał o swojej matce, że dostała 3 tys baksów ..na otarcie łez. /Była w obozie/. A pisał jakie to- były kwoty do „podziału”.

    ———-
    Dużo pisał na temat, jak podzielono pieniądze między prawdziwe ofiary, a pasożytów…
    Admin

  20. I*** said

    (3) Pani Uza doskonale podsumowała Finkelsteina…

    Rycerscy, szlachetni żydzi, którzy z bolącym sercem zabijali Arabów – komu on wciska takie głodne kawałki… chyba jakimś idiotom do kwadratu! Inna sprawa, że świat (ludzie) zdziadział intelektualnie!

    (13) Panie Carlos, niby chodzi Pan twardo po ziemi… a wierzy w „dobrego żyda”! Jakby Pan nie znał tych różnych koszernych ustawek, hagad etc., którymi karmi się gojów na okrągło, żeby zdurnieli do reszty! :)))

  21. Carlos said

    Re 20 Israel Shamir, Israel Shahak , Finkelnstein ,Ron Unz, Gustaw Herling- Grudzinski, Andrzej Rosiewicz i jeszcze paru innych- to porzadni Zydzi, panie I***

    ———–
    Kornel Makuszyński, Marian Hemar…
    Admin

  22. I*** said

    (19) Wiadomo, że żydy żrą się między sobą o kasę – gdyby matka dostała dużo szmalu, to i synuś siedziałby cicho, do dzisiaj… :)))

  23. Anzelm said

    Panie I, czy nie projektuje Pan czasem własnego stanu głowy na innych? Przecież te słowa o „rycerskich żydach”, to ironia była! Słyszał o takim zjawisku?

  24. I*** said

    (21) Żydy kierują się interesem i niczym więcej – spotkać ich można w każdych możliwych konfiguracjach (politycznych etc.), jednym słowem wciskają się wszędzie… dla interesu mogą być nawet polskimi patriotami (np. Braun et consortes)! :)))
    Dalej ma Pan złudzenia – mimo różnic cywilizacyjnych…

  25. Leo said

    Re 11. Serdeczne dzięki, fascynująca lektura!

  26. I*** said

    (23) Panie Anzelm, nie chcę się powtarzać, więc proszę jeszcze raz przeczytać Panią Uzę…

    Powiem tak – cała (żydowska) kinematografia światowa usilnie pracowała, żeby nam sprzedać obraz „szlachetnego, dobrego, zacnego, kulturalnego i wykształconego żyda” i to nie była bynajmniej ironia (gojów można było skopać, jako tych złych, ordynarnych, głupich, prymitywnych – „polscy reżyserzy” celują w tym w szczególności, np. Smarzowski, Pasikowski i inni) – „Ben Hur” to tylko jeden z przykładów…

  27. UZA said

    „Byłbym trochę bardziej wyrozumiały wobec profesora Finkelsteina (…) naiwnie uwierzył w pandemię ”

    Tu nie chodzi tylko o naiwną wiarę (która, moim zdaniem, nie przystoi naukowcowi). Finkelstein wyraził publiczną aprobatę dla zamordyzmu sanitarnego. Jakby nie wiedział, że hitlerowcy zabrali się do Jego rodaków pod pretekstem, że Żydzi roznoszą choroby zakaźne (np. tyfus).

    A może ci niemieccy funkcjonariusze, strzelający do uciekinierów z jakiegoś getta, też naiwnie wierzyli, że w ten sposób walczą ze straszną epidemią ? Tylko że w Norymberdze nikt się jakoś nie mógł zasłaniać naiwną wiarą.

    Współcześni niemieccy zamordyści plandemiczni okazali się godnymi kontynuatorami tamtych tradycji. I to robi takie wrażenie na żydowskim naukowcu ?

    „Już dawno dało się zauważyć, że nasze środowisko ma więcej wspólnego z amero-europejską lewicą niż z tzw. prawicą. ”

    Obawiam się, że nie , zwłaszcza teraz. Amero-europejska lewica została bowiem zepchnięta na ślepe tory genderyzmu i ekologizmu (a wcześniej – anarchizmu i rewolucji seksualnej). Rej wodzi w niej rozbestwiona i bezmyślna gówniarzeria podczas gdy dawniej lewicę stanowili ludzie przyzwoici i wrażliwi (nie mam na myśli różnych cwanych, zawodowych mąciwodów), którzy wierzyli, że w komunizmie chodzi o zniesienie wyzysku oraz o sprawiedliwy podział dóbr. Tymczasem chodziło tylko o zdobycie totalnej władzy nad wszystkimi i nad wszystkim. Właśnie czytam sobie książeczkę Gary’ego Allena pt. „Nie ważcie się mówić, że to spisek! Wtajemniczeni”, która bardzo jasno te sprawy wykłada (choć oczywiście rozumiem, że dla wielu osób to żadna nowina). Tak czy owak, polecam !

  28. lewarek.pl said

    Jakoś mi mocno zgrzyta zestawienie słów „rycerz”, „rycerski” i „Żyd”. To są słowa z dwóch różnych zbiorów niemających punktów stycznych. Można o Żydzie powiedzieć, że jest waleczny, uczciwy, nawet szlachetny… ale rycerski?

  29. Emilian58 said

    Poszedłem z sobą na kompromis i przyznaję że to prawie dobry i prawie uczciwy krętacz.

  30. Marucha said

    Ok…
    Pokażcie mi uczciwego, szlachetnego, rycerskiego Polaka.
    I jeszcze do tego – żeby był rozumny.

  31. Piskorz said

    re 21 Panie Marucha; o K. Makuszyńskim jest dobra książka, wyd. Czarne ale nie pamiętam tytułu. Ale pozycja ciekawa, szczególnie te lata w Zakopanem. Bardzo był lubiany…Jego muzeum mieści się w willi „Opolanka”. Tam w jednym pomieszczeniu mój wujek miał „swoją” pracownię fotograficzną. Pamiętam, że żona K.M. jako staruszka miała tam swój pokój, reszta była „muzealna”.

  32. Anucha said

    W kinematografii Hollywoodzkiej i Łódzkiej jest zawsze jeden przekaz.

    Jak złapiesz żyda to go duś.
    Jak się zesr.a to go puść.

  33. Anzelm said

    @27 Bardziej miałem na myśli ludzi jak Chomsky w USA czy Galloway w UK. Mają wielu zwolenników w młodym pokoleniu.

  34. UZA said

    „Bardziej miałem na myśli ludzi jak Chomsky w USA czy Galloway w UK. Mają wielu zwolenników w młodym pokoleniu.”

    Chyba, że tak.

    „Pokażcie mi uczciwego, szlachetnego, rycerskiego Polaka.
    I jeszcze do tego – żeby był rozumny.”

    A Pan zawsze swoje… Wystarczy otworzyć oczy, żeby takich Polaków zobaczyć. Tworzą niezależne media, portale (takie jak choćby Gajówka), działają w różnych fundacjach, stowarzyszeniach np. przeciwstawiających się bezwzględnemu reżymowi sanitarnemu, zrzeszających niezależnych lekarzy i naukowców, obrońców życia. Ci ludzie dla prawdy i dobra a także w obronie słabszych (fizycznie czy intelektualnie) codziennie ryzykują utratą majątku, pracy, prawa do wykonywania zawodu a nawet zdrowia i życia (bo System i pozostający – w dużej mierze pewnie nieświadomie – na jego usługach sanitaryści i rozwydrzeni lewacy są naprawdę agresywni i zdolni do wszystkiego). A duchowni, nie tylko katoliccy ? Ten dzielny pastor Pawłowski, który w Kanadzie przeciwstawił się zbrodniczemu systemowi, też w końcu jest Polakiem

  35. Do pobrania

    ad 11, Marucha

    Panie Marucha
    a. nazwać zestaw LITERATURY „Do pobrania” jest przejawem zbędnej i niewłaściwej skromności, poza tym link do „LITERATURA” odpowiednio wyeksponowany byłby całkiem uzasaniony

    b. pozycja „Kulisy katastrofy Powstania Warszawskiego” nie jest dostępna, dobrze byłoby sprawdzić, które linki pracują

    c. z innego tematu: w lewej kolumnie na Pana stronie „Jane Burgermeister” nie istnieje, ostatnie wydanie można znaleźć w archiwum 3.4.2019 :

    https://web.archive.org/web/20190403203221/https://birdflu666.wordpress.com/

    „• Novorossia Today (po polsku)” nie istnieje od 2014 (por operacja „Majdan”), wydanie w 2.10.2014

    https://web.archive.org/web/20141020061525/http://pl.novorossia.today/

    „• Nowa Belarus (po polsku)” nie istnieje od 2014
    -https://web.archive.org/web/20130215113849/http://novabelarus.com/

    Szanowny Panie, ja wiem i doceniam niezwykły nakład pracy, jaki jest z blogiem związany, respekt, przy okazji mógłby Pan te korektury uwzględnić, jeśli czas pozwala.

  36. Anzelm said

    Panie Prosto, zaproponuj Pan współpracę Gajówce, poświęć swój wolny lub niewolny czas i wtedy chętnie się do Pana przywalimy, że Pan fuszerkę odstawiasz, bo to czy tamto nie funkcjonuje na miarę naszych oczekiwań…masz Pan tupet…pozazdrościć

  37. Marucha said

    Re 35, 36:
    Dziękuję za zwrócenie mi uwagi na błędy. Postaram się je naprawić przy pierwszej sposobności.
    Przy okazji:
    Pozycja „Kulisy katastrofy Powstania Warszawskiego” u mnie się wyświetla bez problemu.

    PS. (ad 36) Nie żywię najmniejszej urazy do p. ProstoPoPolsku.

  38. Anzelm said

    @ I znów zerojedynkowo, albo miłość albo uraza. A jak zakwalifikować zwrócenie uwagi?

    ———-
    Nie rozumiem Pana uwagi. Jakie zerojedynkowo? Jaka uraza?
    Admin

  39. Marucha said

    Re 34:
    Pani UZO, zgadza się… ja zawsze swoje.

    A wie Pani, o co mi chodzi?
    O to, że do każdego można się o coś przyczepić. Albo że nie lubi Rosjan, albo że się szczepi, albo że jego dziadek był w AL, albo że wychwala transpłciowców…

    Do Polaków również. 90% to idioci.

    Znalezienie u kogoś jednej wady dyskwalifikuje WSZYSTKO, co ta osoba dobrego zrobiła.

  40. Anzelm said

    Panie Gajowy, z prawie wszystkim się zgadzam. Prawie wszystkim, ponieważ to, że ta czy inna osoba zrobiła to czy tamto dobrze czy poprawnie, nie kwalifikuje jej do orszaku świętych męczenników i wyznawców. Chodzi o to aby plusy nie przysłoniły nam minusów i odwrotnie…że tak klasykiem się posłużę. Niestety, chyba mamy taką cechę, że rzucamy się od ściany do ściany zamiast analizować bez nadmiernej egzaltacji. Spotkałem ostatnio nieszczęśnika, który na moje zdystansowanie się od JPII odpowiedział, że w Stalina wierzę. Jak nie PiS-owcem, to peowcem, ktoś musi być, jak nie trawi NOM i modernistów, to koniecznie jehowita, jak realistycznie patrzy na żydów i Rosję, to antysemita i ruska onuca. Ja wiem, że to efekty socjotechniki ale naprawdę są możliwości obrony przed takim zapędzaniem do narożnika.

    ———-
    Jestem BARDZO daleki od zajmowania takiej zero-jedynkowej postawy i dlatego bardzo mnie zaskoczyło, iż Pan mi ją przypisał.
    Admin

  41. Enya said

    Jak Polańskiego zapytano, dlaczego tak późno nakręcił „Pianistę”, odpowiedział: bo wcześniej nikt z nas o wojnie nie chciał myśleć, bo cieszyliśmy się, że ta wojna skończyła się, że w końcu możemy normalnie żyć. Tak mogło być też w rodzinie Filkensteina.
    Ale do wojny w wielu wywiadach Polański wraca, bardzo uczciwie.
    Jeden z dziennikarzy trochę podśmiewywał się z jego wzrostu (sam bardzo wysoki).
    A Polański do niego: a wie pan, dlaczego nie urosłem? Wie pan, skąd taki niski wzrost?
    Dziennikarz: Getto?
    Polański: Nie, wieś. Wieś. Brakowało jedzenia, byliśmy wiecznie głodni. Ja nie urosłem i inni moi koledzy z tej wsi też nie urośli. A przecież genetycznie nic nas nie łączyło.

  42. Anzelm said

    Akurat Polański zawsze się bardzo porządnie zachowywał i wypowiadał. Nie pamiętam ani jednego wywiadu w którym by nasrał na Polaków, a przypomnijcie sobie Lewinkopfa- Kosińskiego, którego również uratowali Polacy. Nie wspomnę już o lokalnych szabesgojach. Nie przypadkiem Polański został legendą, choć ze skazą, a ci jak zasrańcami byli tak zostaną.

  43. Enya said

    Polański ze wzruszeniem wspomina Stefanię Buchałową, u której mieszkał podczas wojny. Dorastał wtedy wtedy z jej synem Lutkiem. Wnioskował dla niej o tytuł „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Stefania otrzymała go pośmiertnie. W 1953 r. zmarła na gruźlicę. Jej mąż zmarł miesiąc później.
    Już na starość Polański opowiada o swoich przeżyciach przyjacielowi z dzieciństwa Ryszardowi Horowitzowi. Łażą po Krakowie i sobie gadają. Polański jest starszy od Horowitza. Jego wspomnienia są plastyczne, pełne szczegółów. Gdy kolejny raz Horowitz czegoś nie pamięta, to Polański nieco w końcu zniecierpliwiony, który jednak wie, że przyjaciel jako mały chłopczyk spędził część czasu wojennego w obozie, pyta go: a twoje najwcześniejsze wspomnienia to są z getta czy z Oświęcimia?
    Surrealny dialog.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: