Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Jak wymyślono naród żydowski?…
    Zbyszko o Noc Listopadowa czy „burd…
    Yagiel o Wolne tematy (83 – …
    Tadeusz Kaktus o Wolne tematy (83 – …
    Adrian o Wolne tematy (83 – …
    Krzysztof M o Sterowanie nacjonalizmami
    Szczepan Zbigniewski o List z Moskwy do polskich…
    Adrian o Wolne tematy (83 – …
    Carlos o Wolne tematy (83 – …
    bryś o Wolne tematy (83 – …
    jasiek z toronto o Najbogatszy człowiek na ś…
    Szczepan Zbigniewski o Jak wymyślono naród żydowski?…
    Szczepan Zbigniewski o Noc Listopadowa czy „burd…
    Halifax o Dlaczego szkoły nie eduku…
    errorous o Sterowanie nacjonalizmami
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 626 obserwujących.

McGregor: Moskwa się nie spieszy

Posted by Marucha w dniu 2022-09-24 (Sobota)

Pod koniec 1942 roku, kiedy Wehrmacht utknął i nie mógł ruszyć dalej na wschód, Hitler zmienił taktykę. Hitler zażądał, aby jego armie broniły rozległych terytoriów radzieckich, w większości pustych i bez znaczenia strategicznego.

Ze względu na postawienie na utrzymanie pozycji, wojska niemieckie nie straciły zdolności operacyjnej do powstrzymywania metodycznego sowieckiego wroga, ale także rozciągnęły swoją logistykę do granic możliwości. Łącząc utrzymanie pozycji z niekończącymi się kontratakami w nadziei na odzyskanie bezużytecznego terytorium, Wehrmacht skazał się na powolna i bolesną porażkę.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyjął również podobną strategię na wschodzie kraju, prawdopodobnie za radą amerykańskich i brytyjskich doradców. Siły ukraińskie okopały się, przygotowując do obrony na obszarach miejskich. W rezultacie ośrodki miejskie wzmocnione fortyfikacjami zamieniły się w fortece. Rozsądne wycofanie się z miast takich jak Mariupol mogło uratować najlepsze z ukraińskich jednostek, ale nawet nie zostało to wzięte pod uwagę. W odpowiedzi siły rosyjskie metodycznie odizolowały i zmiażdżyły obrońców, odcinając zarówno drogę ucieczki, jak i przybycie posiłków.

Determinacja Moskwy w niszczeniu sił ukraińskich przy jak najmniejszych stratach przyniosła owoce. Odkąd wojska rosyjskie wkroczyły na wschód kraju, Ukraina zawsze ponosiła większe straty niż podano, ale teraz, z powodu niedawnego niepowodzenia kontrataku w regionie Chersonia, urosły do strasznego poziomu i nie można ich już ukryć. Ukraina traci 20 000 zabitych lub rannych miesięcznie.

Pomimo dostarczenia 126 haubic, 800 000 pocisków artyleryjskich i HIMARS MLRS, miesiące zaciętych walk wstrząsnęły potęgą ukraińskich sił lądowych. Na tle nadchodzącej katastrofy Zełenski nadal nakazuje kontrataki w nadziei na odzyskanie terytorium i demonstruje wszystkim, że strategiczna pozycja Ukrainy wobec Rosji nie jest tak beznadziejna, jak się wydaje.

Niedawna ofensywa Sił Zbrojnych na Izium, łącznik Donbasu z Charkowem, może wydawać się prezentem dla Kijowa. Amerykańskie satelity niewątpliwie dostarczały Ukraińcom danych w czasie rzeczywistym z tego obszaru: okazało się, że siły rosyjskie na zachód od Iziumu liczyły mniej niż 2000 lekko uzbrojonych żołnierzy (wojska wewnętrzne, siły specjalne i powietrznodesantowe).

W odpowiedzi rosyjskie dowództwo postanowiło wycofać swoje niewielkie siły z około 1% kontrolowanego terytorium Ukrainy. Jednak Kijów zapłacił wysoką cenę za swoje propagandowe zwycięstwo – według różnych źródeł straty na otwartej równinie, którą rosyjska artyleria, pociski i naloty zamieniły w pole śmierci, wyniosły od 5 000 do 10 000 żołnierzy zabitych i rannych.

Ponieważ Waszyngton jest bezsilny, by zakończyć walki na Ukrainie poprzez pokonanie rosyjskiej siły, oczywiste jest, że będzie próbował zamienić ruiny państwa ukraińskiego w niezabliźnioną ranę samej Rosji. Od samego początku jednak słabością tego podejścia było to, że Rosja ma wystarczające zasoby, aby zakończyć walki ostrą eskalacją na niezwykle rygorystycznych warunkach. To właśnie widzimy teraz.

Nie powinno więc dziwić, że prezydent Putin zapowiedział częściową mobilizację 300 tys. rezerwistów. Wiele z nich zastąpi regularne jednostki armii rosyjskiej w innych okręgach Rosji i uwolni je do operacji na Ukrainie. Inni uzupełnią rosyjskie jednostki na wschodniej Ukrainie.

Waszyngton zawsze uważał gotowość Putina do zasiadania do stołu negocjacyjnego i ograniczania zakresu i destrukcyjności ukraińskiej kampanii za słabość, podczas gdy od początku było jasne, że cele Putina zawsze ograniczały się do wyeliminowania zagrożenia ze strony NATO na wschodniej Ukrainie. Zamiar Waszyngtonu wykorzystania konfliktu i sprzedaży Niemcom myśliwców F-35, a sojuszniczym rządom Europy Środkowo-Wschodniej – wielu rakiet, radarów i innego sprzętu, ma teraz odwrotny skutek.

Amerykańscy generałowie od dawna – i nie bez powodzenia – uspokajają wyborców bezsensownymi frazesami. Warunki na wschodzie Ukrainy stają się coraz bardziej korzystne dla Moskwy, pozycja Rosji na świecie również się umacnia, a Waszyngton stoi przed trudnym wyborem: ogłosić „udane” osłabienie rosyjskiej potęgi na Ukrainie i ograniczyć jej działania lub zaryzykować wojnę regionalną, która pochłonie całą Europę.

W Europie jednak wojna Waszyngtonu z Moskwą nie jest tylko drażliwym tematem dyskusji. Niemiecka gospodarka jest na skraju załamania. Niemiecki przemysł i gospodarstwa domowe potrzebują energii, ale z roku na tydzień jest ona coraz droższa. Amerykańscy inwestorzy są zaniepokojeni: w końcu historia uczy, że zawirowania gospodarcze w Niemczech są często zwiastunem trudnych czasów w Stanach Zjednoczonych.

Co ważniejsze, spójność społeczna w państwach europejskich, zwłaszcza we Francji i Niemczech, rodzi pytania. Berlińska policja podobno opracowuje nawet plany awaryjne, aby poradzić sobie z zamieszkami i grabieżami w miesiącach zimowych, jeśli sieć energetyczna „wielokulturowej” stolicy przestanie funkcjonować. Niezadowolenie rośnie i niewykluczone, że rządy Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii, idąc w ślady swoich kolegów w Sztokholmie i Rzymie, oddadzą władzę centroprawicowym koalicjom.

Jednak Kijów nadal gra na rękę Moskwie, rzucając ostatnie rezerwy siły roboczej na front. Waszyngton zapewnia, że prezydent Biden, będzie wspierał Ukrainę „tak długo, jak będzie to konieczne”. Ale jeśli Waszyngton nadal będzie wyczerpywał swoje strategiczne rezerwy ropy naftowej i wysyłał swoje arsenały na Ukrainę, wsparcie dla Kijowa wkrótce zacznie być problemem w samej Ameryce .

Rosja kontroluje już terytorium, które wytwarza 95% PKB Ukrainy. Nie ma potrzeby posuwania się dalej na Zachód. W chwili pisania tego tekstu wydaje się jasne, że Moskwa, po zakończeniu operacji w Donbasie, zwróci uwagę na Odessę, rosyjskie miasto, które w 2014 roku było świadkiem straszliwych okrucieństw ze strony ukraińskiej.

Moskwa się nie spieszy. Rosjanie działają metodycznie i rozważają każdy krok. Siły Zbrojne Ukrainy krwawią w kolejnych kontratakach. Po co się spieszyć? Moskwa wie, jak czekać. Chiny, Arabia Saudyjska i Indie kupują rosyjską ropę za ruble. Sankcje szkodzą europejskim sojusznikom Ameryki, a nie Rosji. Nadchodząca zima z pewnością zmieni krajobraz polityczny Europy bardziej niż jakiekolwiek działania Moskwy.

Tymczasem Zakopane, miasto liczące 27 000 mieszkańców na samym południu Polski, już pokrył śnieg.

Douglas McGregor
Autor jest emerytowanym pułkownikiem, starszym członkiem The American Conservative, byłym doradcą sekretarza obrony w administracji Trumpa, weteranem operacji bojowych, ma nagrody i jest autorem pięciu książek.

Za: „The American Conservative”
Tytuł oryginału: Holding Ground, Losing War
https://myslpolska.info

Komentarzy 30 do “McGregor: Moskwa się nie spieszy”

  1. Robienie dobrej miny do złej gry…czyli pośrednie usprawiedliwianie kunktatorskiej polityki kremlowskich władz.Tę wojnę-przy odpowiednim jej prowadzeniu…uwzględniając ogromną przewagę militarną i ekonomiczną Rosji…można było zakończyć zwycięstwem w ciągu 2 tygodni…chociażby przez całkowite odcięcie dostaw z krajów NATO,zniszczenie energetyki i uderzeń na centra decyzyjne Banderstanu.Rosja nie zrobiła żadnego z tych zasadniczych ruchów…przez co wojna się przeciąga i rośnie grozba jej eskalacji…aż do poziomu wymiany uderzeń nuklearnych…

    ——
    Zobaczymy.
    Admin

  2. Jaka tam Ukraina, to „wojna Waszyngtonu z Moskwą”

    zresztą rękami ich kompradorów w Europie, którzy przystąpili do innego ważnego zadania: deindustrializacji Europy.

    Przestańmy się bałamucić jakąś tam wojną na Ukrainie, kompradorska banda z Kijowa nie tylko rabuje ten kraj i morduje ludność przy użyciu nazistów ale też zupełnie zdegenerowanych umysłowo miejscowych, resztki, jakie tam pozostaną po tej operacji przejmą za darmo tzw. zagraniczni „inwestorzy”, zresztą niewiele z tego zostało, no bo ziemia uprawna już oddana

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/17/texnc/#Geneza

    Już niebawem obudzą się Ukraińcy z ręką w nocniku, jak mówią Niemcy (Hand im klo).

    Jest wielkim nieszczęściem, że propagandzie zawsze udaje się podstawić ludziom błędne nazwy, to jest w końcu podstawowe zadanie okupantów

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/

    To jest więc

    WOJNA WASZYNGTONU Z MOSKWĄ i EUROPĄ na terenie krainy U,

    z udziałem band z Kijowa i Moskwy jak też band kompradorskich ze stolic innych krajów Europy od Berlina przez Paryż i Londyn po pomniejsze Warszawki przy użyciu ludności z krainy U i Rosji i środków krajów Europy.

    Nie zaprzątajmy sobie głowy jakąś Ukrainą, jak już pisano, najchętniej po raz trzeci wrobił by Waszyngton Europę w tzw. „Wojnę Światową”, choć tym razem powinno być trudniej. Niezbyt przyjemną jest rzeczą, że Polska za sprawą kompradorskiego rządu w Warszawie stała się państwem frontowym.

  3. Alain1952 said

    Do Marek Rogalski: i za granica mieliby NATO w pełnym uzbrojeniu. A tak zachód jest goły i nie wesoły. Magazyny broni puste, energii brak, a Wojsko Polskie to obecnie może walczyć na kaczorach bojowych. Dla krajów zachodu i USA / 15% ludzkości/, Ukraina okazała się czarną dziurą która wszystko pochłania. I pewnie taki był zamysł strategów.

  4. Kojak said

    OD 1 . Sralis Masgalis ! Zbombardowac wszystko co sie da ! Zastrzelic wszystko co sie rusza . Ura ,ura ! I co dalej ? Ano gowno! Naczytales i nasluchales sie scierwojadow zydowskich i tracisz widze spokuj i ulegasz goracze ! Tam czlowieku zyja ludzie i trzeba o nich glownie pamietac i ich w dzialanich wojennych uwzgledniac , oni tez beda pozniej mieszkancami i musza byc przychylnie ustosunkowani do Rosjan . Ale dla ciebie jaki problem ! Niekorny ? Powiesic ,tamtego zastrzelic , tego zlac palami ze zdechnie na poczekaniu i po problemie !

  5. Jabo said

    Panie Rogalski, trzeba zrozumieć, że nie jest to wojna o Ukrainę, ale wojna za pomocą Ukrainy. Gdyby Rosja zajęła całą Ukrainę, musiałaby cały ten pobanderowski burdel wziąć na utrzymanie. Pisze Pan, że gdyby zniszczyli energetykę odnieśli szybkie zwycięstwo, tylko jak wtedy funkcjonowałby kraj pod ich zarządem. Jakie koszty trzeba byłoby ponieść, żeby wszystko doprowadzić do jako takiego porządku. Do tego z pewnością zaistniałaby banderowska partyzantka. Wojna partyzancka jest o wiele tańsza do finansowania z zewnątrz, a powoduje ogromne koszty okupantowi. Przykład Afganistanu pokazuje to dobitnie.
    A tak, banderowską Ukrainę musi utrzymywać Zachód. Ile to kosztuje, najlepiej może powiedzieć Morawiecki. W tej sytuacji zasoby tracą na Ukrainie obie strony. Wychodzi na to , że Kremlowi się to opłaca. Czy się nie pomylili w rachubach, czas pokaże.

  6. Emilian58 said

    Gdyby te bandyckie Stany Złajdaczone chciały to ta wojna już by się skończyła a nawet nie zaczęła.

  7. Mietek said

    Sztab MW Ukrainy w Odessie wylatuje w powietrze.

  8. Mietek said

    Ukry dostają łomot, nie da się tego ukryć.
    Lotnictwo i artyleria robią swoją robotę.

  9. Mietek said

    Czy Zachód nadal myśli że może wygrać z Rosją?

    Mówiąc poważnie, wszystko wskazuje na zrozumienie nastrojów w zachodnim establishmencie.

     Nadal rozważają tylko opcje, które dla Rosji oznaczają przegraną – ponieważ nadal mają nadzieję, że Rosja się załamie, podda i wycofa.

     Chociaż wszystkie słowa i czyny Putina mówią dokładnie odwrotnie, a nastroje w społeczeństwie nie dają powodów, by wątpić w powagę naszych intencji. 

    Głównym problemem Zachodu jest to, że nie chcą przyznać się do oczywistej i najważniejszej rzeczy w tym, co się dzieje: Rosja powraca. W pełnym zakresie – zarówno jako potęga, jak i terytorium, a także jako absolutnie niezależna siła na scenie światowej.

    Nie da się tego zatrzymać – możesz spróbować go uszkodzić, spowolnić jego postępy. 

    Ale w końcu nadal będziecie musieli uznać nasze zwycięstwo – i to nie nad Ukrainą (która była i będzie częścią Rosji), która stała się zakładnikiem i marionetką Zachodu, ale nad Zachodem, który postanowił nas pokonać.
    Петр Акопов.

  10. rafał said

    Kamraci na WAS czekają …

  11. Re4 Oni i tak-po 8 latach „prania mózgów”banderowską propagandą-nienawidzą Rosji i Rosjan…a pobłażliwa polityka i niemrawe prowadzenie wojny tylko ich rozzuchwala…bo uznają to za przejaw słabości.Co pokazał przebieg wypadków od 24.02 do dzisiaj.No i ta ortografia panie Kojak…zanim zaczniemy wypowiadać się na poważne tematy to powinno się wrócić do podstawówki,nieprawdaż?

  12. Re.3 „Za granicą mieliby NATO w pełnym uzbrojeniu”…To najlepiej się cofnąć pod Moskwę…a jeszcze lepiej-za Ural…to by skutecznie oddaliło Rosję od „uzbrojonego NATO”…

  13. PolishPolackski said

    To najlepiej się cofnąć pod Moskwę…a jeszcze lepiej-za Ural…to by skutecznie oddaliło Rosję od „uzbrojonego NATO”

    To wtedy NATO będzie chciało wziąć URAL do sojuszu i prędzej, czy później zażąda ichniego „korytarza do Gdańska”.

    Gdzie pan był przez ostatnie kilkanaście lat?

  14. Re.12 Człowieku…ja piszę to ironicznie…w odpowiedzi na wpis nr.3…Nie wyczuł pan ironii?Trzeba wypić dodatkową poranną kawkę…

  15. bronek said

    Jak tam jest – tak tam jest – a tymczasem węglowodory coraz droższe w Europie i Ameryce a to zapowiedź dalszego wyprowadzania gospodarki tzw. Zachodu do Azji. Czy o to głównie chodzi?

  16. Semusz said

    Działania Rosji widzę trochę inaczej niż niektórzy komentatorzy, też kiedyś wydawało mi się, że jak najszybciej rozbić tą banderowską bandę i spokój. Pewnie i Rosja mogłaby to uczynić, ale co potem, pozostaną banderowcy, którzy mają wyssane z mlekiem ich matek zwierzęcą nienawiść do wszystkiego co nie banderowsko-ukraińsko-nazistowskie i ten problem jest największy po ich rozgromieniu.
    Dziś skłaniam się do opinii, choć mogę się mylić, że działania Moskwy jest celowe wytłuczenie banderowców, a w takiej skali jak to się dziś dzieje jest możliwe tylko dzięki powolnym działaniom. A drugi cel to gospodarcze i wojskowe wykończenie zachodu. I sądzę, że to się Rosjanom w pełni udaje.
    Wojsko w Polsce nadaje się tylko do stróżowania koszar, pustych koszar bez sprzętu i uzbrojenia, gdyż ono na u-Krainie, a żołnierz wyposażony tylko w broń osobistą może być groźny tylko dla dziewoj mających chętkę na młodych sprawnych wojaków, ale nie dla dobrze uzbrojonej armii.
    Druga opcja, oprócz wytępienia banderowców, armia musi ćwiczyć, żołnierz sprawny to zaprawiony w boju, a takiej sprawności nie nabędzie się na poligonie, ani na wojnie błyskawicznej. Historia wojen świadczy o tym, iż w trakcie trwania, zdobywając doświadczenie bojowe zmieniała się taktyka i metody prowadzenia wojny.
    I kolejna sprawa, Rosja poznaje natowską broń w działaniu, a i zdobywa ją, a więc w razie jakiegoś już pełnowymiarowego konfliktu jest już przygotowana na to co może ją spotkać od jej wrogów.

    ————
    Dobre uwagi!
    Admin

  17. Boydar said

    tam zaraz dobre … po prostu mówi jak jest 🙂

    ———–
    I to właśnie jest dobre. Mówić, jak jest.
    Srać na „opinię publiczną” (30% rzydów, 70% idiotów).
    Admin

  18. Yagiel said

    AD Marek Rogalski@1 – jakież to xazarskie : każdy sukces Kremla przedstawić jako jego klęskę, a co najmniej jako zmarnowanie okazji naCoś Znacznie Większego… Rosja/Kreml ma Europę Pejsów i pejsików w szachu i możliwymw każdej chwili matcie – czy to mało ?

    Zresztą nie będę powtarzał uwag Semusz@16…
    Powtarzam: Xazarzy mogą już tylko wściekle czy rozpaczliwie wmawiać xazarkom-pejsikom, że Kreml nie jest władcą UE…

  19. Piotr B. said

    Semeusz ZAORAL temat „wojny” z nato…i co une na to?Rozpowszechniac ten wpis gdzie tylko mozna.W nim sa zawarte wszystkie odpowiedzi na pytania ktore slysze prawie kazdego dnia. Pozdro Semeusz.

  20. gnago said

    Ustalmy jedno zdobycie Ukrainy całej przez Moskwę unieważni całą wyprzedaż ziemi i przemysłu przez oligarchów i jej politycznych sługusów . W Rosji drenaż został wstrzymany przez sitwę Putina . NA Ukrainie trwa bez zakłóceń do dziś. Stąd te konszachty neokonów z banderowcami patrz synalek Bidena.

    Co lepsze pozwolenie na to dał Zachód konfiskując prywatny majątek obywateli rosyjskich, jak i firmowy.
    A bezrozumnym odpowiadam: Interesem mieszkańców Ukrainy jest zwycięstwo kacapów co przerwą ten ciągły drenaż . Uwidoczniony w ciągłym spadku PKB w statystyce , patrz eurostat i inne publikacje.
    A co do UE gł. atak ekonomiczny skierowany jest na nią i to od dekad od walki z ditlenkiem przez ciągły najazd mord na socjal . Obił się wam o ślepia i uszy ten turecki marsz na Grecję ? UE mam być biednym regionem wydrenowanym z przemysłu i ludzi z fachem i wiedzą do USA.

    Patrzcie na GB, formalnie i praktycznie samowystarczalna energetycznie. Skąd te horrendalne podwyżki gazu i energii? Tylko chciwość zarządó i rządu?

  21. Dodatkowo:szybki i skuteczne rozgromienie Banderstanu byłoby pokazem wojskowej sprawności i determinacji Rosji-i groznym „memento”dla „zgniłego”Zachodu…co w dłuższej perspektywie wzmacniałoby jej bezpieczeństwo…Dzisiejszy sposób prowadzenia wojny tylko NATO i SZAP rozzuchwala…i zwiększa szansę na pełnoskalową wojnę i atomową apokalipsę…

  22. bryś said

    Rogalski – proszę obejrzeć jak wyglądają walki miejski, nawet na podstawie Stalingradu sprzed 70 lat, i z jakimi się to ofiarami wiąże. I co zabawne nie musi się skończyć powodzeniem.

  23. Jack Ravenno said

    Widzę, że za 2 dni sytuacja się zmieni na tyle, że zabraknie odważnych atakować terytorium FR. FR z atakujących w SOW staną się obrońcami terytorium Rosji a chochoły będą agresorami. Nieciekawa sytuacja dla ukrów jak i całego NATO. Patrzmy uważnie co się odwala 🙂

  24. ! said

    upadlińcy już latem ostrzelali terytorium Rosji w obwodzie briańskim. Teraz ostatnio też. I coś się zmieniło?

  25. Jack Ravenno said

    Jest mobilizacja 300 tysięcy ludzi – w jakimś konkretnym celu, nie? A to, że strzelili to tu, to tam – i tak są na kursie wyznaczonym przez ruskich dowódców i na wytyczonej ścieżce. jestem bardzo ciekawy co z tego dalej wyniknie.

  26. Tad said

    Ad1 i Ad4: Wojna, tak „niemrawo” tocząca się jest jednocześnie poligonem zetknięcia się rosyjskiej techniki z bronią układu NATO i opracowaniu sposobów zwalczania i przeciwdziałania na ewentualnym a prawdopodobnym większym polu walki. Więc wielką szkołą dla kadry i konstruktorów.
    Ukraina już jest pokonana od kwietnia, teraz walczy NATO. Będzie jeszcze Generał Volt, po nim Gen. Mróz.

  27. Tad said

    https://www.thepostil.com/our-latest-interview-with-jacques-baud/
    Przeglądarka „Slimjet” ma wbudowany dobry translator z każdego języka.
    Płk Jacques Baud – gwarancja rzetelnych wiadomości.

  28. Yagiel said

    Ciekawa Tu roz-mowa. Aż mi ciarki – jaka ciekawa roz-mowa na poziomie Kremla/rozmówców !
    No ale TO hen! poza/ponad klatką naszą… 😉

  29. Yagiel said

    Nie pamiętam Autora strategii (Brzezinski?), lecz pamiętam treść jej – bo często ją przypomina/ł Felietonista Michalkiewicz – mianowicie że Rosja i Xazar/USA harataja się na terytoriach trzecich, np. Ukrainy… Czy ona od-wołana ?
    Bo jeśli nie – Ukrainka zostanie. Może nawet Bander’inka ? Xazarom z Czerwono/tak/-Czarnymi tak miło… !

  30. Włodek said

    AD
    „…30% rzydów, 70% idiotów…”

    „Opinię publiczną” kształtują właściwie sami rzydzi, bo idiota, to taki nie 100%-towy rzyd. Może dziesiąta woda po kisielu, ale na pewno skażony tym toksycznym nasieniem.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: