Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    AnKa o 12 ciekawostek na dowód, że na…
    Boydar o Wolne tematy (83 – …
    Boydar o Jak wymyślono naród żydowski?…
    Zbyszko o Noc Listopadowa czy „burd…
    Yagiel o Wolne tematy (83 – …
    Tadeusz Kaktus o Wolne tematy (83 – …
    Adrian o Wolne tematy (83 – …
    Krzysztof M o Sterowanie nacjonalizmami
    Szczepan Zbigniewski o List z Moskwy do polskich…
    Adrian o Wolne tematy (83 – …
    Carlos o Wolne tematy (83 – …
    bryś o Wolne tematy (83 – …
    jasiek z toronto o Najbogatszy człowiek na ś…
    Szczepan Zbigniewski o Jak wymyślono naród żydowski?…
    Szczepan Zbigniewski o Noc Listopadowa czy „burd…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 626 obserwujących.

Wagenknecht: „Sankcje są nonsensem”

Posted by Marucha w dniu 2022-09-28 (Środa)

Deputowana partii Die Linke Sahra Wagenknecht w ostrych słowach piętnuje politykę Niemiec wobec kryzysu na Ukrainie. W wywiadzie dla „Berliner Zeitung” nie owija niczego w bawełnę:

„Oczywiście nie dostarczamy do Rosji towarów związanych z wojskiem, co jest oczywistością. Ale sankcje dotyczą nawozów, żywności, wpływają na niezliczone towary. I oczywiście i przede wszystkim dotyczą one energetyki, ropy i węgla, a w odpowiedzi na to do Niemiec nie płynie już gaz. Ma to tutaj druzgocące skutki i dlatego uważam, że ta polityka jest zła”.

Co do wojny na Ukrainie:

„Myślę, że wojny są generalnie zbrodnią. Czy jest mniej źle, gdy morduje się ludność Jemenu? Tam sojusz wojskowy wokół Arabii Saudyjskiej od lat prowadzi krwawą wojnę. Zaangażowane są również Zjednoczone Emiraty Arabskie, gdzie Scholz zamierza teraz kupować energię.

Albo weźmy Azerbejdżan, który dwa lata temu najechał Armenię i przesunął jej granice z naruszeniem prawa międzynarodowego. Niedawno nastąpił ponowny nacisk wojskowy. Niemniej jednak Ursula von der Leyen wyjeżdża do Azerbejdżanu, negocjuje ze skorumpowaną głową państwa i wraca zadowolona z wyniku: kupujemy teraz dwa razy więcej gazu.

Co to za kłamliwe podwójne standardy? Nie możemy już robić interesów ze zbrodniarzem wojennym Putinem, ale teraz musimy błagać innych zbrodniarzy wojennych, aby sprzedali nam swoją – zwykle znacznie droższą – energię?

Musimy zrozumieć, że sankcje są nonsensem. Nie pomagamy Ukrainie, niszcząc nasz przemysł. Dlatego powinniśmy negocjować z Rosją wznowienie dostaw energii. To złagodziłoby nasze problemy gospodarcze za jednym zamachem. I powinniśmy wreszcie przedstawić plan pokojowy, ofertę negocjacji. Tylko dyplomacja może zapobiec dalszej, niebezpiecznej eskalacji wojny. Dostawa broni ciężkiej ma odwrotny skutek, jakiego obecnie doświadczamy”.

Na temat rozmów pokojowych pod patronatem Erdogana:

„Cóż, po pierwsze, w tym czasie miał miejsce postęp. Ostatecznie, niestety, Ukraińcy wycofali się z negocjacji pod naciskiem Waszyngtonu i Londynu. A teraz słyszę od Wołodymyra Zełenskiego, że nie chce negocjować, dopóki ostatni Rosjanin nie opuści Krymu. To nie jest żaden krok naprzód. Rosja znajduje się pod presją militarną. Myślę, że jest prawdopodobne, że będą negocjować, ale to musi zostać przetestowane i nie może być od samego początku niemożliwe przez nierealistyczne maksymalne żądania.

Głównym punktem spornym zawsze było pytanie: czy Ukraina w końcu stanie się członkiem NATO? Czy są tam ewentualnie stacjonujące pociski, które mogą wtedy dotrzeć do Moskwy jeszcze szybciej niż z Polski i Rumunii, gdzie są już bazy rakietowe? Moskwa powinna być w tej kwestii uwzględniona. Winię Zachód za to, że w ogóle nie ma żadnych wysiłków dyplomatycznych. Nie ma planu zakończenia wojny, wszyscy zawsze mówią o broni, ale dokąd to doprowadzi?”

Pytanie: Kanclerz Olaf Scholz niedawno ponownie rozmawiał z Putinem przez telefon.

„To, co można było usłyszeć publicznie, reprezentował ukraińskie stanowisko. Tak więc Rosjanie powinni wycofać się całkowicie, a potem będziemy rozmawiać. Może to być moralnie uzasadnione. Niestety jest to całkowicie nierealne. Wtedy umieranie będzie trwało wiecznie”.

Pytanie: Dlaczego nierealistyczne jest działanie na rzecz opuszczenia Ukrainy przez Rosję?

„Nie jest to realistyczne, ponieważ Rosja wciąż ma wiele zasobów wojskowych. Rosja jest potęgą nuklearną i prawdopodobnie nie opuści Ukrainy bez wyczerpania wszystkich możliwości militarnych. W końcu ma nawet najstraszniejsze i najbardziej śmiercionośne: taktyczna broń jądrowa. Niektórzy szaleni prawicowi nacjonaliści w Rosji już o to apelują. Wiara w to, że Rosjanie odchodzą, bo Ukraina zyskuje na popularności, jest iluzoryczna. Rosjanie odpowiadają eskalacją wojny. Jesteśmy teraz świadkami częściowej mobilizacji, której Putin początkowo nie chciał. Infrastruktura cywilna jest coraz częściej atakowana. W rezultacie jeszcze więcej ludzi będzie cierpieć i umrzeć. Więcej rosyjskich żołnierzy i więcej Ukraińców.

Stany Zjednoczone najechały ostatnio siedem krajów. Zbombardowali wrogie sobie kraje i nadal okupują syryjskie pola naftowe z naruszeniem prawa międzynarodowego. To nigdy nie miało konsekwencji. W rezultacie coraz więcej krajów próbuje zdobyć broń nuklearną, ponieważ nie będą już podatne na zagrożenia.

Ten dylemat można przezwyciężyć jedynie poprzez kompleksowe rozbrojenie nuklearne. Ale pytanie, które musimy sobie dziś zadać, brzmi: czy chcemy podjąć ryzyko, że wojna na Ukrainie zakończy się użyciem broni jądrowej? Komu to służy? Od dawna uczestniczymy w tej wojnie i uważam, że mamy cholerny obowiązek zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby sytuacja nie stała się coraz bardziej niebezpieczna. I nie możemy dać się wciągnąć jeszcze głębiej w wojnę, na przykład poprzez dostarczanie nowoczesnych czołgów bojowych”.

Pytanie o zbieżność jej poglądów z AfD:

„Im bardziej pozostawimy te kwestie AfD, tym większe poparcie zyskają. Gdyby lewica nie była tak słaba, AfD nie byłaby tak silna. Nie możemy negować postulatu negocjacji lub postulatu taniej energii tylko dlatego, że AfD również tak mówi”.

Nie boi się pani oklasków ze złej strony?

„To bardzo dyskusyjne. Jeśli AfD mówi, że niebo jest niebieskie, czy wszyscy politycznie poprawni ludzie muszą twierdzić, że niebo jest zielone? Czy nie rozumie pan, że właśnie w ten sposób wzmacnia się prawa strona? Wszystko zaczęło się od kryzysu uchodźczego. Jeśli nikt już nie mówi, że bardzo wysoka imigracja jest również problemem, z obawy przed otrzymaniem „oklasków ze złej strony”, to prawica zyskuje. Przepraszam, nie zgadzam się z tym”.

Za: Berliner Zeitung, 24.09.2022
Oprac. JE
https://myslpolska.info

Komentarzy 13 do “Wagenknecht: „Sankcje są nonsensem””

  1. Mietek said

    Dlatego powinniśmy negocjować z Rosją wznowienie dostaw energii. To złagodziłoby nasze problemy gospodarcze za jednym zamachem. I powinniśmy wreszcie przedstawić plan pokojowy, ofertę negocjacji.

    Dostaw energii? Chyba wiadrami, dopiero co nasz ziomal Radzio gratulował światowemu terroryście sukcesu w zniszczeniu rosyjsko niemieckiego gazociągu, a ta bredzi o jakimś pokoju, dobrze to już było, teraz będzie tylko gorzej, zniszczenie przez amerykanów NS1i2, to tak jakby ktoś Niemcom napluł w twarz, i jestem pewny, że nawet nie upomną się o swoją krzywdę, a za tę głupotę zapłacą wszyscy Niemcy, zwłaszcza ci najbiedniejsi, my tak samo skutki tego odczujemy, i kto wie czy pisiory w tym wszystkim palców nie maczały, teraz będzie bez gazu, bez ropy, bez węgla, bez nawozów, itd, przypomnę że tona saletry kosztuje aktualnie ok 5 tys zł, a Rosja i Chiny już się w tej sprawie dogadali, i tej spółki już nikt nie zatrzyma!

  2. revers said

    Kto wysankcjonuje sie a kto skorzysta na terroryzmie gospodarczym? bieda im.

    czyli przwartosciowania gospodark swiatowych

  3. Mietek said

    Stany Zjednoczone przyznały się do porażki w „ukraińskiej przygodzie”

    Publicysta TAC, wymienia trzy niszczycielskie błędy w USA

    Długi Szlak Wraku wojen Wuja Sama

    Bardzo niewielu decydentów przyznaje nawet, że zagraniczne militarne przygody Waszyngtonu często nie układały się zgodnie z planem.

    Przywódcy i większość mediów informacyjnych w USA wydaje się wierzyć, że polityka zagraniczna Waszyngtonu w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat była sukcesem i przyniosła korzyści zarówno Stanom Zjednoczonym, jak i światu. To założenie nie było prawdziwe nawet podczas zimnej wojny, chociaż konfrontacja ostatecznie doprowadziła do pokojowego zgonu paskudnego totalitarnego przeciwnika Ameryki. Po drodze było wiele szkód ubocznych, a najbardziej rażącymi przykładami są cierpienia spowodowane postępowaniem Waszyngtonu w Wietnamie i Afganistanie.

    Wyniki przywódców USA po zimnej wojnie były jeszcze gorsze. Szereg destrukcyjnych, krwawych tragedii – zwłaszcza tych na Bałkanach, w Afganistanie (ponownie), Iraku, Libii, Syrii i Jemenie – wyznacza globalny ślad wraku Wuja Sama.

     Najnowszym przykładem staje się decyzja administracji Bidena o wykorzystaniu Ukrainy jako pionka w walce Waszyngtonu o władzę z Rosją.

    Bardzo niewielu decydentów przyznaje nawet, że zagraniczne militarne przygody Waszyngtonu często nie układały się zgodnie z planem. 

    Media informacyjne, które mają pełnić funkcję stróża opinii publicznej, rutynowo ignorowały lub usprawiedliwiały katastrofy amerykańskiej polityki zagranicznej. 

    Zamiast tego, gdy jedna interwencja się nie powiedzie, po prostu przechodzą do lobbowania za następną krucjatą forsowaną przez przywódców USA. Zastanów się, jak niewiele wiadomości zajmuje się obecnie trwającą przemocą i chaosem w miejscach takich jak Libia, Syria i Jemen, mimo że Waszyngton był głównym sprawcą wszystkich tych tragedii. Paul Poast, naukowiec z Chicago Council on Global Affairs, trafnie opisuje konflikt w Syrii jako „ zapomnianą wojnę Ameryki””. „To, że wojna w Syrii stała się „wojną zapomnianą”, zauważa, „wskazuje na bardziej niepokojący trend w polityce zagranicznej USA:

    Stany Zjednoczone są tak zaangażowane w wojny i interwencje na całym świecie, że konflikt z udziałem amerykańskiej armii zabił setki tysięcy cywilów, nie rejestruje się już nawet w amerykańskiej opinii publicznej”.

    Daniel Larison w poście na temat Eunomia Substack również zauważa, że ​​wzór w Syrii został powtórzony w wielu innych miejscach, w tym w Somalii. Pomimo rozległego ludzkiego cierpienia spowodowanego długą wojną Waszyngtonu w Afganistanie, ten epizod już traci na znaczeniu teraz, gdy wojska amerykańskie nie są już w kraju. Ukraina jest nowym centrum uwagi, a konflikt jest tam przedstawiany w ten sam, uproszczony, melodramatyczny sposób , który charakteryzował poprzednie krucjaty Waszyngtonu.  

    Historia elit po zakończeniu zimnej wojny nie jest ładna. Nawet przypadki reklamowane jako sukcesy nie wytrzymują analizy. 

    Interwencjoniści podkreślają, że użycie przez NATO siły militarnej zakończyło zarówno wojnę domową w Bośni, jak i walki w Kosowie. Chociaż można to uznać za sukces, w najlepszym razie jest to sukces częściowy. Pomimo upływu 27 lat Bośni nie jest dziś bliżej bycia zdolnym do życia, zjednoczonym krajem niż w połowie lat dziewięćdziesiątych. Trzy antagonistyczne grupy etniczne nadal odmawiają współpracy , a Serbowie nawet od czasu do czasu grożą oderwaniem się . Pod każdym względem Bośnia jest całkowicie dysfunkcyjna, zarówno gospodarczo, jak i politycznie. Rzeczywiście, interwencja wojskowa NATO mogła jedynie odsunąć dzień rozrachunku.

    Wynik w Kosowie nie był dużo lepszy. Napięcia między rządami Serbii i Kosowa są na tyle ostre , że NATO zamierza zwiększyć swoją „pokojową” obecność wojsk i podjąć bezpośrednie działania, jeśli sytuacja się pogorszy. Belgrad nadal nie chce uznać niepodległości Kosowa, co podziela około połowa krajów systemu międzynarodowego. Reżim w Prisztinie i jego zwolennicy z NATO uparcie odmawiają podporządkowania Belgradowi, w przeważającej mierze serbskiego północnego wschodu, nawet jeśli to ustępstwo może rozwiązać trwający impas dyplomatyczny. Podobnie jak w przypadku Bośni, Kosowo pozostaje beczką prochu, która może spowodować poważne problemy dla Stanów Zjednoczonych i NATO. Jednak interwencje na Bałkanach są uważane za historię wielkiego sukcesu Waszyngtonu.

    Sprawy mają się jeszcze gorzej po krucjatach amerykańskich w innych krajach. Walki między rządem „koalicji religii” Syrii a sunnickimi dżihadystami próbującymi obalić Baszara al-Assada trwają, mimo że nie ma jej w oświadczeniach rządu USA i zachodnich wiadomościach. Waszyngton nadal wspiera także kurdyjskich separatystów w północno-wschodniej Syrii i sprawuje skuteczną kontrolę nad wydobyciem ropy w tym regionie . Kraj może jednak zostać zniszczony nie do naprawienia po latach walk prowadzonych przez przywódców USA.

    Zamieszki w Iraku są mniej dotkliwe, ale nadal niszczą kraj. W Iraku regularnie pojawiają się spory polityczne i masowe demonstracje przeciwko obecnemu rządowi . Proirańskie milicje nadal odgrywają znaczącą rolę w rządzie kraju, a trójstronny podział między Arabami sunnickimi, Arabami szyickimi i Kurdami staje się coraz bardziej kontrowersyjny. Przemoc polityczna wśród rywalizujących frakcji nie wykazuje oznak ustępowania, podobnie jak publiczna niechęć do obecności wojsk amerykańskich. Waszyngtonowi tak brakuje zaufania do swojego „sojusznika”, że urzędnicy zagrozili kiedyś przejęciem krajowych rezerw bankowych, jeśli iracki przywódcy nadal będą naciskać na wycofanie sił amerykańskich.

    Poziom ludzkich tragedii w Libii i Jemenie jest przerażający. Waszyngton i jego sojusznicy z NATO ponoszą niemal wyłączną odpowiedzialność za sytuację w Libii. Naloty USA i NATO odegrały decydującą rolę w obaleniu libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego w 2011 roku. Libia stała się następnie areną chaosu , ponieważ wiele milicji walczyło o władzę, wysiedlając ponad milion mieszkańców. Były nawet wiarygodne doniesienia o targowiskach niewolników na świeżym powietrzu dla imigrantów z Afryki Subsaharyjskiej. W ciągu ostatnich kilku lat walki przekształciły się w rywalizację o dominację polityczną między rządem wspieranym przez Stany Zjednoczone a powstańczą armią dowodzoną przez feldmarszałka Khalifa Haftera, który kiedyś był aktywem CIA. Zaplanowane wybory krajowe były wielokrotnie przekładane iwalki nadal co jakiś czas wybuchają .

    Waszyngton ponosi mniej bezpośrednią, ale wciąż znaczącą odpowiedzialność za cierpienie w Jemenie. Administracje Obamy, Trumpa i Bidena poparły agresję Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i ich sojuszników z Zatoki Perskiej przeciwko nominalnie szyickim Huti. Rezultatem są przerażające cierpienia ludności cywilnej, w tym szeroko rozpowszechnione choroby i głód . 

    Najnowsze zastosowanie wścibskiej polityki Waszyngtonu dotyczy Ukrainy. Przywódcy USA zignorowali powtarzające się rosyjskie ostrzeżenia, że ​​uczynienie Ukrainy członkiem NATO, a nawet nieoficjalnym atutem wojskowym NATO , przekroczy linię, która zagraża bezpieczeństwu Rosji. Kiedy Moskwa w końcu odpowiedziała na prowokacje inwazją na Ukrainę w lutym 2022 r., administracja Bidena zdecydowała się wykorzystać Ukrainę w zachodniej wojnie zastępczej przeciwko Rosji. Konflikt już wyrządził ogromne szkody infrastrukturze Ukrainy i pochłonął tysiące istnień ludzkich. Co gorsza, wydaje się, że Waszyngton i Londyn sabotowały możliwe porozumienie pokojowe między Moskwą a Kijowem. 

    Sytuacja w polityce zagranicznej USA w ciągu ostatnich trzech dekad nie mogła być gorsza. Kluczowe jest, aby nie pozwolić decydentom i ich rzecznikom medialnym uciec na wygodną zbiorową amnezję i imitację Poncjusza Piłata. Zamiast tego muszą być pociągnięci do pełnej odpowiedzialności za swoje błędy i oszustwa.

    Przyszli amerykańscy decydenci powinni również unikać powtarzania wadliwych wyników swoich poprzedników. Aby to zrobić, muszą dokonać trzech istotnych zmian w polityce zagranicznej USA. 

    Po pierwsze, Waszyngton powinien całkowicie wyrzec się budowania narodu. Próba przekształcenia obcych społeczeństw siłą i narzucenia zachodnich wartości politycznych, ekonomicznych i społecznych jest esencją szaleństwa. Nawet jeśli Stany Zjednoczone nie zostały jeszcze wciągnięte w nową wojnę, aby wymusić rozpadające się cele budowania narodu, jak w Bośni i Kosowie, takie zbrojne eksperymenty społeczne są ćwiczeniem na próżność i frustrację. Co gorsza, misje budowania narodu często pogarszają warunki w docelowym kraju, a przewidywalna porażka celów USA może nawet doprowadzić do całkowitego upokorzenia Waszyngtonu . 

    Klęska w Afganistanie wyraźnie przypomina o tym niebezpieczeństwie.

    Po drugie, Stany Zjednoczone muszą unikać pokusy angażowania się w wojny mające na celu zmianę reżimu. Takie ofensywy często są wstępem do katastrofalnych przedsięwzięć budowania narodu. Tak było w Iraku, Afganistanie i Libii. Te wojny nie tylko pogorszyły sytuację ludności w trzech krajach, ale pogorszyły sytuację bezpieczeństwa sąsiednich państw, a nawet Stanów Zjednoczonych. Zarówno w Iraku, jak i Libii działania USA obaliły świeckich dyktatorów, torując drogę chaosowi, który wzmocnił pozycję islamskich dżihadystów. To prawda, że ​​świeccy dyktatorzy byli brutalni i czasami powodowali problemy dla Stanów Zjednoczonych, ale „rozwiązanie” Waszyngtonu wyraźnie pogorszyło sytuację, a nie polepszyło.

    Po trzecie, przywódcy amerykańscy muszą znacznie lepiej odróżnić żywotne interesy narodowe od drugorzędnych lub peryferyjnych . Obecna polityka Waszyngtonu polegająca na wykorzystywaniu Ukrainy jako pełnomocnika do wojny z Rosją jest niepokojącym przykładem niepowodzenia w dokonywaniu tak podstawowych rozróżnień. Administracja Bidena ryzykuje wojnę nuklearną z Rosją, aby pomóc skorumpowanemu, autorytarnemu reżimowi w kraju mało ważnym dla Stanów Zjednoczonych . Aż do wczesnych lat 90. Ukraina nie była nawet niepodległym krajem, a tym bardziej ważnym interesem USA. Akceptacja ryzyka, jakie ponosi administracja Bidena, jest nieodpowiedzialna i narusza odpowiedzialność rządu USA wobec narodu amerykańskiego.

    Jeśli te zmiany polityki nie zostaną wprowadzone, jest tylko kwestią czasu, zanim nowy zestaw urzędników powtórzy katastrofalne błędy swoich poprzedników. Jeśli to zrobią, konsekwencje dla Ameryki i świata będą równie szkodliwe.

     Rzeczywiście, przygoda z Ukrainą pokazuje, że konsekwencje mogą być nawet gorsze, niż szkody już poczynione przez Wuja Sama.

    O AUTORZE
    Ted Galen

    Ted Galen Carpenter, starszy pracownik nauk obronnych i polityki zagranicznej w Cato Institute oraz współredaktor w The American Conservative , jest autorem 12 książek i ponad 1100 artykułów na temat spraw międzynarodowych.
    https://www.theamericanconservative.com/uncle-sams-long-trail-of-wreckage/

  4. Marucha said

    A tymczasem – jakby debilom było za mało – Europa nie odpuszcza. Są nowe sankcje. Rosja straci majątek, jak obiecuje idiotka von Leyen.
    >https://www.money.pl/gospodarka/europa-nie-odpuszcza-sa-nowe-sankcje-rosja-straci-majatek-6817278546922304a.html

  5. Mietek said

    Według prezentera telewizji Fox News, Tuckera Carlsona , w niszczenie rur Nord Stream może być zaangażowana administracja prezydenta USA Joe Bidena .

    Przypomniał, że w lutym rząd USA ogłosił chęć pozbycia się gazociągu zaopatrującego Europę .

    Kongres USA oskarża Bidena o „hańbę polityki zagranicznej”

    „Nie będzie Nord Stream 2, położymy temu kres. Obiecuję, że damy radę” – powiedział Biden na trzy tygodnie przed rozpoczęciem rosyjskiej operacji specjalnej na Ukrainie .

    Jak zauważył dziennikarz, żadne ze słów prezydenta nie może być uznane za przypadkowe, zwłaszcza biorąc pod uwagę użycie przez niego ściągawki.

    „Nie mówi, jak mówią, wstrzymam dostawy gazu z Rosji do Niemiec .

    Mówi, że nie będzie już Nord Streamu, położymy mu kres, wyłączymy, wysadzimy w powietrze. na pytanie” w jaki sposób? „Mówi:” Obiecuję, że damy radę. „Pomyśleli o wszystkim” – powiedział gospodarz.

    Carlson zwrócił uwagę na reakcję lojalnych sojuszników Białego Domu na to wydarzenie.

     Tak więc były minister spraw zagranicznych RP  Radosław Sikorski był zachwycony uszkodzeniem gazociągu, i napisał na portalach społecznościowych „Dziękuję USA”.

     Według obserwatora polski dyplomata jest tak blisko Bidena, że ​​wybrał ich wspólne zdjęcie na swoje zdjęcie profilowe na Twitterze.

  6. Mietek said

    Panie Gajowy, spokojnie, aktywa krajów zachodnich pozostawione w Rosji, szacowane są na ok bilion dolarów, jak przyjdzie do licytacji, kto kogo na ile przekręci, to Rosja wygra bezapelacyjnie, jak to mówią, nie strasz nie strasz, bo się zesrasz, a przypomnę zima tuż tuż, a paliwa nima, nawozów nima, będzie drogo, będzie zimno, oraz cimno cimno.

    ———
    Ja tam jestem o Rosję spokojny.
    Admin

  7. UZA said

    „Nie boi się pani oklasków ze złej strony?”

    To pytanie dowodzi skuteczności amerykańskich PSYOPs. Prowadzący wywiad ma w mózgu autocenzora, który skutecznie paraliżuje myślenie. Jego kraj się wali, zagrożona jest nie tylko gospodarka ale i biologiczny byt ludności, a on bardziej niż śmierci z głodu i wychłodzenia boi się, żeby nikt go przypadkiem nie posądził o jakąkolwiek zbieżność z AfD.

    Oczywiście, nie można wykluczyć, że Pani Wagenknecht została wytypowana przez System na dobrego policjanta. Tak czy owak, sam fakt, że osobie publicznej spoza AfD pozwolono mówić z sensem („Co to za kłamliwe podwójne standardy? Nie możemy już robić interesów ze zbrodniarzem wojennym Putinem, ale teraz musimy błagać innych zbrodniarzy wojennych, aby sprzedali nam swoją – zwykle znacznie droższą – energię?”, „Jeśli AfD mówi, że niebo jest niebieskie, czy wszyscy politycznie poprawni ludzie muszą twierdzić, że niebo jest zielone?”), dowodzi, że musi być zapotrzebowanie na takie wypowiedzi.

  8. revers said

    … i chlodno glodno panie Mietek jak sie nie wysieje z odrobinaa nawozow.

    Do tego dojda wedrowki glodujacych ludow Afyki , malej Azji, ktore pierwsze kroki skieruja do europy na latwy zer i socjal.

  9. Jack Ravenno said

    Von der coś tam jest agentką USA tak jak i znakomita większość uczestników tej hucpy. Zastanawiam się czy Putin tez nie jest bo jakoś tak dla mnie wszystko jest zbyt wieloznaczne i trzeba poczekać na dalsze wskazówki (po owocach ich poznacie…)

  10. Mietek said

    Jeszcze w sprawie sankcji, zobaczcie minęło kilka miesięcy, kiedy zachodnie firmy motoryzacyjne zaprzestały produkcji samochodów w Rosji, a tymczasem rusza już druga fabryka, z produkcją samochodów elektrycznych, przebieg na baterii ponad 400 kilometrów, cena przejechanych 100 kilometrów, na rosyjskie pieniądze ok 80 rubli, państwo dopłaci każdemu nabywcy ok miliona rubli, w ciągu najbliższych 2 lat, kolejne fabryki ruszą z produkcją samochodów, zarówno spalinowych, jak i elektrycznych, między innymi fabryka Moskwicz, Kama, Sollers, krótko mówiąc, w Rosji szykuje się bom motoryzacyjny.

  11. revers said

    Ktore firmy zamykamy? bedzie badanie koszernosci ceo firmy?

    Wagenknecht czasami dobrze mowi, i zawsze dogadala Merkel w Budenstagu. Ale tam maja juz liderzy wyuczone nawet ci z FDJ, lub podobne szkoly liderow Szwaba jak pusscicc krytyczne teksty mimo uszow.

    Jeszcze w 1997 roku Oscar Lafontaine przyjaciel Wagnknecht jako minister finansow probowal podczas kryzysu swiatowgo cos zrobic dla europy pojechal do Greenspana szefa FED i nic ni wskoral, tam maja koszenijsza ekonomie globalna.

  12. UZA said

    ad. 11) „Które firmy zamykamy?”

    Na pewno wszystkie mniejsze – w ramach likwidacji klasy średniej i alternatywnych źródeł zaopatrzenia – metodycznie, po kolei , a Janusze (Klausy, Johny, Louisy) biznesu będą obserwować proces zza węgła i cieszyć się, że akurat tym razem ich minęło. Jak przyjdzie na nich koniec, a przyjdzie niechybnie, to inne niedobitki też się będą cieszyć i tak wszystkich spokojnie załatwią. Solidarność już była i źle się ludziom kojarzy. Teraz więc każdy będzie dbał tylko o swój tłumoczek i razem z nim pójdzie na dno.

  13. UZA said

    „Do tego dojdą wędrówki głodujących ludów Afryki , małej Azji, które pierwsze kroki skierują do Europy na łatwy żer i socjal.”

    Bardzo możliwe, że zechcą przyjść, bo oni też żyją dniem wczorajszym (jak biedni Polacy) i myślą, że Europa zachodnia wygląda tak, jak wyglądała dawniej, przed resetem plandemicznym i klimatycznym. Tymczasem teraz wszystko ma być inne. Czas „uchodźców” już minął. Czas socjalu też , bo bez prądu nie będą działały komputery, a i urzędnicy nie usiedzą w nieogrzewanych biurach.

    Najazd brązowych i beżowych w 2015r. był dobrze przygotowany. Ktoś ich przewiózł przez morze, zaopatrzył w smartfony i marszrutę, zapewnił na miejscu wikt i dach nad głową, a nawet odpowiednie nagłośnienie medialne. Teraz już tego nie będzie. Nawet jeśli któryś się tu przywlecze na własną rękę, to zastanie tylko chłód, głód i ciemności. Łatwego żeru nie znajdzie nawet na śmietnikach, które zresztą obsiądą miejscowi.

    Nie można natomiast wykluczyć, że zacznie się exodus w drugą stronę – Europejczycy będą się próbowali dostać do Afryki, gdzie przynajmniej jest ciepło i łatwiej się schować przed władzą. Poza tym, mają tam mnóstwo wszelkiej gadziny, szczurów i robactwa do zjedzenia, a tu wszystko wyzdycha od zimna.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: