Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    AnKa o 12 ciekawostek na dowód, że na…
    Boydar o Wolne tematy (83 – …
    Boydar o Jak wymyślono naród żydowski?…
    Zbyszko o Noc Listopadowa czy „burd…
    Yagiel o Wolne tematy (83 – …
    Tadeusz Kaktus o Wolne tematy (83 – …
    Adrian o Wolne tematy (83 – …
    Krzysztof M o Sterowanie nacjonalizmami
    Szczepan Zbigniewski o List z Moskwy do polskich…
    Adrian o Wolne tematy (83 – …
    Carlos o Wolne tematy (83 – …
    bryś o Wolne tematy (83 – …
    jasiek z toronto o Najbogatszy człowiek na ś…
    Szczepan Zbigniewski o Jak wymyślono naród żydowski?…
    Szczepan Zbigniewski o Noc Listopadowa czy „burd…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 626 obserwujących.

„Nigdy więcej” zamordyzmu!

Posted by Marucha w dniu 2022-09-30 (Piątek)

Może to nie jest jakiś specjalny powód do dumy, ale rzeczywiście, przez całe swoje dorosłe życie walczyłem z cenzurą. Kiedy w latach 70-tych przystąpiłem do konspiracji, z przyjacielem wydawaliśmy podziemne pismo „Gospodarz” – pierwsze podziemne pismo drukowane techniką typograficzną, na drukarni mojego pomysłu.

Potem związałem się z podziemnym wydawnictwem „Krąg” kierowanym przez Wojciecha Fałkowskiego, obecnie profesora i dyrektora Zamku Królewskiego w Warszawie i w ramach tej współpracy, w pierwszych miesiącach stanu wojennego wydrukowałem i zorganizowałem produkcję książki Andrzeja Alberta, czyli prof. Wojciecha Roszkowskiego „Najnowsza historia Polski”.

Wkrótce udało mi się jeszcze wydrukować pierwszy numer pisma „Wezwanie”, kierowanego przez red. Tomasza Jastruna, a po wyjściu z obozu internowanych, wraz z kolegą Miszalskim zorganizowaliśmy i uruchomili podziemne wydawnictwo „Kurs” , w ramach którego wydaliśmy 40 numerów 62-stronicowego miesięcznika pod tym tytułem i 25 książek, wśród których znalazła się nawet książka dla dzieci, autorstwa Bronisławy Ostrowskiej „Bohaterski miś”.

Nie wspominam o tym wszystkim, by się chwalić, tylko – by pokazać, że w walce z cenzurą o wolność wypowiedzi mam pewne doświadczenie i dokonania. Może nie tej rangi, co pan Tomasz Strzyżewski, którego miałem przyjemność osobiście poznać w Szwecji, a który w latach 70-tych wywiózł za granicę czarną księgę zapisów cenzorskich. Dopiero z jej lektury można się było bowiem zorientować, w jakich cęgach reżym komunistyczny trzymał każdą myśl.

Wbrew pozorom walka o wolność słowa, o swobodę wypowiedzi, nie jest jakąś fanaberią inteligentów, tylko sprawą zasadniczą dla życia narodu. Chodzi o to, by naród tworzył żywą kulturę, bo to jest warunek sine qua non jego trwania właśnie jako narodu. Jeśli naród przestaje tworzyć żywą kulturę, zaczyna powoli zamierać, uwsteczniając się do poziomu narodowości, albo i głębiej.

Warunkiem tworzenia żywej kultury jest autentyzm publicznego dyskursu. Jeśli z publicznego dyskursu zaczyna się eliminować jakieś poglądy, czy jakieś tematy, dyskurs ten przestaje mieć sens, bo nie zachodzi w nim żadna wymiana myśli, a wszyscy tylko powtarzają jakieś mantry, zatwierdzone przez Panią Wychowawczynię. W rezultacie dyskurs publiczny staje się własną karykaturą, przestaje być autentyczny, a w związku z tym nie może już być inspiracją dla żywej kultury. Wskutek tego naród, jako wspólnota kultury, zaczyna zamierać, bo coraz mniej go spaja. I dlatego walka o swobodę wypowiedzi jest taka ważna nie tylko dla ludzi zajmujących się twórczością, ale i dla wszystkich pozostałych, nawet jeśli nie zdają sobie oni z tego sprawy.

Wydawało się, że kiedy „upadł komunizm”, a cenzura została zakazana przez art. 54 ust. 2 konstytucji, sprawa cenzury jest już zamknięta. Niestety okazało się inaczej.

Jak słusznie zauważył ś.p. prof. Bogusław Wolniewicz, komunizm wcale nie „upadł”, tylko mutuje, przybierając rozmaite barwy ochronne. Komuniści zresztą zawsze to robili i dlatego nazywani byli „złodziejami szyldów”, bo albo podszywali się pod szermierzy wolności, albo – co zresztą zalecał Antoni Gramsci, autor nowej strategii komunistycznej rewolucji, w której pierwszym krokiem do zwycięstwa będzie uzyskanie panowania nad językiem mówionym – opatrywali tradycyjne i dobrze kojarzące się rzeczowniki przymiotnikami wypaczającymi ich sens pierwotny; np. wolność i „wolność prawdziwa”, demokracja i „demokracja socjalistyczna” krzesło i „krzesło elektryczne” – i tak dalej. Jak zauważył Sławomir Mrożek, „wolność prawdziwa” pojawia się tam, gdzie nie ma wolności zwyczajnej.

Programem pilotażowym obecnej strategii rewolucyjnej była młodzieżowa rewolta w roku 1968. Jak pamiętamy, odbywała się ona pod hasłem: „zabrania się zabraniać”, co niestety ograniczało się do bezładnego bzykania. Ale kiedy zapowiadany wtedy „długi marsz przez instytucje” zakończył się zdominowaniem ich przez komunistów, albo „pożytecznych idiotów”, którzy myślą, że to wszytko naprawdę, etap permisywizmu, czyli przyzwalania na wszystko, zaczął powoli ewoluować w stronę etapu surowości.

Zwiastunem tej ewolucji była coraz większa liczba tematów i opinii zakazanych, aż wreszcie niektóre z nich stały się przedmiotem represji sądowej. Dzieje się to – co warto zauważyć – przy niezmienionym formalnie systemie prawnym, który swobodę wypowiedzi proklamuje z wielkim namaszczeniem, jako jedną ze zdobyczy wolności.

Tymczasem „pospolitość skrzeczy” i to coraz bardziej. Na przykład internetowa telewizja W Realu 24 została całkowicie wymiksowana z tak zwanych „mediów społecznościowych” i to nie na podstawie decyzji jakiegoś niezawisłego sądu, tylko anonimowego dobroczyńcy ludzkości. Tak całkiem anonimowy to on nie jest, bo wcześniej telewizją W Realu24 zainteresowała się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod pretekstem zimnego ruskiego czekisty Putina, który jest dobry na wszystko, nawet „na ładną niewinna panienkę” – więc tak całkiem nie musimy błądzić.

Nawiasem mówiąc, jest to taki sam mechanizm jak w Stanach Zjednoczonych, przez które rewolucja komunistyczna przewala się w pełnym natarciu. Całkiem niedawno tamtejsza bezpieka, czyli FBI, została wykorzystana przez tamtejszą komunę do wyeliminowania z życia publicznego byłego prezydenta Donalda Trumpa.

Za komuny bywało tak samo, a nawet jeszcze gorzej, bo taki delikwent z reguły nie przeżywał takiego eksperymentu, ale nie możemy zapominać, że Stany Zjednoczone znajdują się dopiero na początku drogi. Cenzurowanie mediów społecznościowych przez cukerbergów i ich tubylczych kolaborantów staje się standardem, mimo konstytucji – na co jej płomienni obrońcy, te wszystkie Rzeplińskie i inne Kukuńki – boją się zwrócić uwagę, podobnie, jak rząd „dobrej zmiany”. Nietrudno to zrozumieć. Niechby tak który zwrócił uwagę, to „dałaby świekra ruletkę mu!” Ponieważ nie wiadomo, kto konkretnie to robi na zlecenie cukerbergów, to wszystkie supliki trafiały w próżnię.

Wydarzył się atoli wypadek przy pracy, który pozwala na zidentyfikowanie organizacji przestępczej, która inspiruje krajowych kolaborantów cukerbergów. Oto pewien obywatel chciał w tubylczym oddziale międzynarodowej firmy OLX zamieścić ogłoszenie o mojej książce „Herrenvolk po żydowsku”. Niestety firma odmówiła, ale ów obywatel niezrażony odmową, zaczął tubylczych kolaborantów tej firmy molestować co do przyczyn odmowy. I oto odpisali mu, że „nie można oferować książek o takiej tematyce w serwisie”. Jak wskazuje tytuł, jest to książka o żydowskim szowinizmie.

Ale na tym korespondencja się nie zakończyła, bo „zespół OLX” poinformował swego korespondenta, że „więcej szczegółów, dlaczego owa książka nie może być zamieszczana w serwisie, znajdzie pan po kontakcie z Fundacją „Nigdy Więcej” ”.

Wynika z tego, że owa fundacja jest inspiratorką, podżegaczem do przestępstw przeciwko wolności słowa i swobody wypowiedzi i to nie z upoważnienia jakieś państwowej władzy, tylko z własnej uzurpacji. Mamy więc do czynienia ze spiskiem przeciwko porządkowi prawnemu Rzeczypospolitej Polskiej, którego uczestnikiem – jak wynika z zacytowanego fragmentu korespondencji – jest wspomniana fundacja. Czy rząd „dobrej zmiany” a zwłaszcza Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odważy się podjąć w tej sprawie stosowne kroki prawne, czy też okoliczność, że fundacja ta, podobnie jak, kierowane przez pana Rafała Pankowskiego, stowarzyszenie o tej samej nazwie, znajduje się pod żydowską protekcją, podziała na niego paraliżująco?

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarzy 30 do “„Nigdy więcej” zamordyzmu!”

  1. minka said

    Prezydent FR W. Putin powiedział dzisiaj wiele prawdy.

    1. W swoim przemówieniu prezydent Rosji powołał się na Kartę Narodów Zjednoczonych. – Prawo do równości i samostanowienia wyzwolonych regionów wpisane jest w kartę ONZ – oświadczył Putin.

    2. Zachód zawsze kolonizował. Zachód wierzy, że nawet jego grzechy muszą być akceptowane przez innych. Zachodnia rusofobia to nic innego jak rasizm – stwierdził.

    3. Zachód przez wieki mówił, że przynosi światu wolność i demokrację. Wszystko jest dokładnie odwrotnie – stwierdził Putin. Dalej mówił o Hiroszimie i Nagasaki, gdzie, jego zdaniem, “USA stworzyły precedens użycia broni jądrowej”.

    4. USA zasadniczo okupują Niemcy, Koreę i Japonię – powiedział Putin.

    5. Putin stwierdził, że “to Anglosasi” stoją za atakami na rurociągi Nord Stream.

    6. USA chcą wszystkich oszukać lub szantażować, kłamią jak Goebbels – kontynuował Putin.

    Odnośnie punktu 5 to fakt, ponieważ sam Sikorski podziękował USA:

  2. minka said

    @1

    68. konferencja grupy Bilderberg, nieformalnego stowarzyszenia wpływowych osób ze świata polityki, biznesu i nauki, w Waszyngtonie w USA. Spotkanie odbywa się pierwszy raz po trzyletniej przerwie. Swój udział potwierdziło około 120 osób z 21 państw. Na liście tegorocznych uczestników znaleźli się europoseł Platformy Obywatelskiej Radosław Sikorski i prezes Polskiej Rady Biznesu Wojciech Kostrzewa.

  3. Józef Bizoń said

    „Kiedy w latach 70-tych przystąpiłem do konspiracji, z przyjacielem wydawaliśmy podziemne pismo „Gospodarz” – pierwsze podziemne pismo drukowane techniką typograficzną, na drukarni mojego pomysłu.

    Potem związałem się z podziemnym wydawnictwem „Krąg” kierowanym przez Wojciecha Fałkowskiego, „

    No to teraz przez komentującego w gajówce znanego jegomościa Michalkiewicz powinien być zwyzywany i obciążony za usunięcie Gierka i za obecny stan rzeczy. Wprawę w tym ma.

  4. NC said

    Re 2: Jakoś nie mogę zrozumieć jak Radzio się tam znalazł. Rozumiem, że dawno już temu MI5 przekazało go CIA. Czyżby Amerykanie szykowali się do przejścia na ręczne sterowanie Polin i Radzio miałby zostać namiestnikiem? Po tym ostatnim wyskoku? Tak czy owak wystarczyłoby wezwać go do Langley. Więc co robi ma forum Bilderbergów?

  5. revers said

    re1

    Referendum ONZ

    🇺🇸 USA i Albania złożyły w Radzie Bezpieczeństwa ONZ projekt rezolucji potępiającej referenda w Donbasie.

    🇷🇺 Zachód naruszył wszelkie decorum w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, powiedział Nebenzia podczas głosowania potępiającego referenda.

    🇺🇳 Rosja zawetowała ten projekt rezolucji USA i Albanii w Radzie Bezpieczeństwa ONZ o nieuznaniu referendów w obwodach DPR, LPR, Zaporożu i Chersoniu.

    ⏸ Chiny, Brazylia, Indie i Gabon wstrzymały się od głosu.

    ✅ Pozostałe 10 głosowało za.

    jakos PRC kiedys chciala miec komunistyczna Albanie bez Kosowa i Jugoslawi dla siebie, a dzis nie poparla Rosji za Kosowo w referendum o referendum w Nowejrosji.

    A zamordyzm to dopiero nadejdzie jak dopna wojne na wschodzie.

  6. Andzia said

    re:4
    Radzio zdemaskował terrorystę.

  7. Carlos said

    Widzisz teraz, Michalkiewicz co nam ta konspiracja Solidarnosciowa dala. Tez masz w tym zasluge tak jak: polskie kabarety z PRL-u , polskie piosenki ( nie placz Ewka) polscy artysci , aktorzy, hierarchowie Kosciola ( JP2) i inne mendy. Teraz mamy Ukropol ,ktory krytykujesz, ale quj z tego krytykowania wynika. Tak, mam pretensje, bo inteligencja tez sie dala nabrac, dzieki takim Michalkiewiczom. Przemycales w blyskotliwych tekstach poparcie dla ” intelektualnych elit” wysmiewajac A. Leppera, czy A. Siwaka. Oczywiscie nie jestes jedynym winiowajca, ale co nabroiles to Twoje. Wiem ,ze tekst jest o czyms innym….

    ———
    A co ma wynikać z tekstów pisanych przez Michalkiewicza? Rewolucja? Zmiana mentalności lemingów?
    Admin

  8. adsenio said

    Całkowicie zgadzam się z moim rówieśnikiem, panem Stanisławem. Krytykantom zadaję jedno pytanie, w jaki sposób zachowywali się w czasach PRL-u i latach 80? Ja tylko dla tego ,że byłem młody oraz kierownik oddziału w fabryce, był znajomym mojej rodziny, nie wyleciałem z pracy, za określanie „bojówek robotniczych”, przeciw strajkującym studentom, „wojskiem kiełbasianym” – za udział w pacyfikacji dostawali bułki, serdelki, a ci najbardziej zaangażowani – setę wódy – było to w roku 1968. W bojówkach tych brali udział moi znajomi z pracy. Za działalność polityczną, w latach 80-tych, „odszedłem na własną prośbę” z pracy na uczelni, więcej ciągano mnie po sadach pod zmyślonymi i naciąganymi dowodami. Uważam, że POLSKA popada w ruinę, z naszego powodu, dawaliśmy od 1989 roku i dajemy do tej pory władzę polactwu jerozolimskiemu i szabesgnojom!

  9. Carlos said

    Doskonale pan wie Adminie , ze ludzie ( w tym ja), czytajac , ogladajac, analizujac , tworza swoje poglady opierajac je na roznych wiadomosciach. Michalkiewicz byl dla mnie guru, ale z czasem opadly emocje pozytywne i zaczela sie analiza. Wplyw jaki mial Michalkiewicz, na poglady Polakow jest bezprzeczny. Jest zbyt inteligentny by dac sie zlapac na goraco. A kilka wieloznacznych interpretacji, ma na swoim koncie. Byc moze zbyt duzo wymagalem od takiego tuza?

  10. NC said

    Te 6: Rozbrajająca naiwność p. Andzi..

  11. Yagiel said

    Mówią niektórzy: Po owocach poznacie… Owoce dojrzały, pospadały…
    A insi niektórzy mówią: Dłużej Drzedwa niż Owocu… Owoc rzecz jednoroczne, gdy Drzewo – no!
    Jeśli Drzewo gnije – to gdzie/w czym? W pniu czy w konarze ? Obawiam się, że w Pniu – trza Dziecioła, żeby zgniliznę wystukał/wydłubał !
    A my sie ciągle, qrwa! wukłócamy o DECORUM
    liście takie czy inne ? jabłka słodkie czy winne ?
    Drzewem myśleć trza! nie owocem czy liściem;
    W Korzeniu Drzewa UM: czy wierzyć Felietoniście ?

  12. Listwa said

    @ 3 Józef Bizoń said

    Najpierw trzeba sprawdzić co oni w tym „Gospodarzu” pisali i czy dążyli do obalenia Gierka. A nawet jeśli popełnił, błąd to i tak was to nie usprawiedliwia, zwłaszcza za wyrządzenie szkód swym prymitywizmem po 89 r przez rządy solidaruchowe.

    A i tak ta jego działalność przeciw Gierkowi była tyle warta, co szkodzenie przez komara wypijaniem krwi słonia. Dopiero wy za pieniądze z cia i wsparciem posoborowego JPII dokonaliście dzieła „wyzwolenia”. Jak zdechłemu psu maść.

  13. Włodek said

    AD
    „…Michalkiewicz, na poglady Polakow jest bezprzeczny. Jest zbyt inteligentny by dac sie zlapac na goraco. A kilka wieloznacznych interpretacji, ma na swoim koncie. Byc moze zbyt duzo…”

    Powyższy tekst StM pozwolę sobie streścić następująco:
    – nastały czasy nowo cenzury –
    obecnie w Polsce już wystarczy, aby powołać się na czyjąś opinię (Fundacją „Nigdy Więcej”), aby pozbawić kogoś przysługujących mu praw (wolność wypowiedzi StM).

    Oczywiście StM mógłby opublikować swoje wypowiedzi np. w sieci (internecie), ale nie godzi się na pozbawienie (wykluczenie) z uczciwego zarobkowania poprzez publikowanie swoich cennych spostrzeżeń w formie książkowej.

    Nie chcąc być posadzonym, że jestem adwokatem prawnika, wyraziłem niniejszym jedynie swoja interpretację felietonu.

  14. Józef Bizoń said

    Re. 12 – najpierw trzeba sprawdzić
    powiada listewka o podwójnej etyce.
    No to jedziemy.

    Stanisław Michalkiewicz – (za wikipedia)

    ‚Współzałożyciel i w latach 1997–1999 prezes Unii Polityki Realnej.
    Od 1969 do 1970 był pracownikiem Miejskiego Zarządu Gospodarki Terenami w Gdańsku[4].
    W 1972 rozpoczął pracę w związanym ze Zjednoczonym Stronnictwem Ludowym piśmie „Zielony Sztandar” w dziale łączności z czytelnikami, gdzie udzielał porad prawnych. Z pismem był związany do 1982, kiedy po wprowadzeniu stanu wojennego został zweryfikowany negatywnie[potrzebny przypis].

    W latach 1977–1980 współpracował z Ruchem Obrony Praw Człowieka i Obywatela.

    Od 1977 był redaktorem i drukarzem niezależnego pisma „Gospodarz”. Publikował w tym czasie również w drugoobiegowym piśmie „Opinia” pod pseudonimem Andrzej Stanisławski. W tym okresie podjął także dodatkową pracę tłumacza w warszawskim oddziale Agencji Prasowej „Novosti” i zarobione tam pieniądze przeznaczał na finansowanie druku „Gospodarza”.
    W latach 1978–1979 uczestniczył w manifestacji patriotycznych organizowanych przez Wojciecha Ziembińskiego[4].

    Od jesieni 1980 należał do NSZZ „Solidarność”, był współzałożycielem i przewodniczącym komisji zakładowej w Wydawnictwie Prasa ZSL[4]. W 1981 został członkiem Komisji Koordynacyjnej Wydawnictw i Agencji Prasowych.

    27 września tego samego roku był jednym z sygnatariuszy deklaracji założycielskiej Klubów Służby Niepodległości. Nawiązał współpracę z niezależnym wydawnictwem „Krąg”, kierowanym przez Wojciecha Fałkowskiego i Andrzeja Rosnera. Pod koniec marca 1982, pod szyldem wydawnictwa „Krąg”, opublikował książkę Wojciecha Roszkowskiego „Najnowsza historia Polski” w nakładzie ponad 1000 egzemplarzy.

    2 maja 1982 został internowany i osadzony na Białołęce, gdzie zaprzyjaźnił się z Januszem Korwin-Mikkem.
    23 lipca tego samego roku został zwolniony,

    po czym podjął pracę robotnika rolnego w okolicach Grójca, następnie był robotnikiem w firmie „Thomex”. W tym też okresie, wykorzystując kontakty z drukarzami,

    organizował powielanie ulotek dla potrzeb podziemnej „Solidarności”.

    Jesienią 1983, wraz z Marianem Miszalskim, rozpoczął wydawanie podziemnego pisma „Kurs”, co zainaugurowało powstanie wydawnictwa o tej samej nazwie. Było to przedsięwzięcie samofinansujące się. Mając znajomości w środowisku drukarzy, wydawał też „Dokumenty SDP”, dla potrzeb zdelegalizowanego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Wydał również pierwszy numer pisma „Wezwanie” pod redakcją Tomasza Jastruna.

    W 1987 został jednym z sygnatariuszy aktu założycielskiego stowarzyszenia Ruch Polityki Realnej (którego prezesem został Janusz Korwin-Mikke), przekształconego później w partię Unia Polityki Realnej.
    Od 1978, w związku ze swoją działalnością opozycyjną, był rozpracowywany przez Służbę Bezpieczeństwa[1].

    W latach 1991–1993 zasiadał w Trybunale Stanu[5].
    Był autorem projektu polskiej konstytucji, w którym zawarty był m.in. zakaz uchwalania budżetu z deficytem[6]. Był też autorem projektu nowelizacji kodeksu karnego, przewidującej przywrócenie kary śmierci[7].
    W latach 1997–1999 pełnił funkcję prezesa, a 2004–2005 wiceprezesa Unii Polityki Realnej.

    W tym czasie zadeklarował się jako konserwatywny liberał. Z ramienia UPR kandydował bez powodzenia w 1991[8], 1993[9] i w 1997 do Sejmu, w 2001 do Senatu i w 2004 do Parlamentu Europejskiego. W 2005 ponownie bezowocnie ubiegał się o mandat senatora, kandydując jako bezpartyjny reprezentant Ligi Polskich Rodzin. Po wyborach powrócił do UPR. W październiku 2009 wystąpił z tej partii (po kongresie, na którym z członkostwa zrezygnował Janusz Korwin-Mikke). Podjął współpracę z Wolnością i Praworządnością, a następnie z Kongresem Nowej Prawicy. W 2011 został członkiem honorowym Stowarzyszenia KoLiber[10]. W kwietniu 2019 skierował list do uczestników kongresu komitetu wyborczego (od lipca 2019 funkcjonującego jako federacyjna partia polityczna) Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy wyrażającego poparcie dla tego ugrupowania politycznego przed odbywającymi się w tym samym roku wyborami do Parlamentu Europejskiego[11].”

  15. Józef Bizoń said

    Kontrrewolucja 2010 w wydaniu kandydata Korwina Mikke

    https://jozefbizon.wordpress.com/2011/08/15/kontrrewolucja-2010-w-wydaniu-kandydata-korwina-mikke/

    Tam m.in. mamy
    „PROGRAM GOSPODARCZY UNII POLITYKI REALNEJ opracowany przez INSTYTUT SOCJO-CYBERNETYKI w Warszawie

    zatwierdzony po poprawkach przez Radę Główną UPR dn. 11 grudnia 1990 r.
    zmieniony przez Radę Główną UPR w dn. 27 listopada 2004 r.”

    Przypomnijmy – (dalsze szczegóły pod ad. 14)

    „Przy okazji dowiadywałem się, że słuchacze kompletnie nie orientują się w tym, że program gospodarczy UPR to czystej wody hiper „Balcerowicz”, ale za to dowiadywali się od organizatora spotkania, że Stanisław Michalkiewicz ma swoje felietony w Radio Maryja.” [tamże]

    No to jak?
    St. Michalkiewicz ma swój udział w dziele rozdrapywania majątku narodowego Polaków czy nie ma?

  16. Józef Bizoń said

    Dwa moje komentarze stoją w moderacji.

    ————–
    NIE MA POTRZEBY TEGO PRZYPOMINAĆ.
    Ja to widzę i przy pierwszej okazji takie komentarze odmoderowywuję.
    Admin

  17. Listwa said

    @ 14 Józef Bizoń said
    Józek, zachowujesz się jak wykrzyknik.

    Tak, aby móc go oskarżyć o pisanie to najpierw trzeba sprawdzić co pisał. Tylko wy solidaruchy nie macie w zwyczaju sprawdzać.

    „najpierw trzeba sprawdzić
    powiada listewka o podwójnej etyce.
    No to jedziemy.”

    – żeby jechać też trzeba wiedzieć gdzie i jak, bo plączą ci się wnioski z domysłami i walisz jadem, bo gdzie widzisz podwójną etykę?

    To co pisałem o Gierku i jego obalaniu z wykorzystaniem Solidarności, nie ulega zmianie z powodu takiej czy innej działalności Michalkiewicza. Bo to jest ocena faktów z tamtego okresu. I osobista historia Michalkiewicza nie ma tu nic do rzeczy.

    W dalszym ciągu nie sprawdziłeś co pisał w „Gospodarzu” a dalej zgrzytasz.

    Tylko ten jeden fakt z jego życia sugeruje, że Michalkiewicz być może zasługuje na krytykę, są to :

    „W latach 1977–1980 współpracował z Ruchem Obrony Praw Człowieka i Obywatela.”

    Co robił i pisał od jesieni 1980, to wymaga sprawdzenia aby go oskarżać o cokolwiek, więc solidaruchu najpierw sprawdź, ale to i tak nie ma znaczenia dla okresu do 8 września 1980r. Sprawdzenia wymaga też co robił w tym Robcio i jak tam się znalazł- bo to nie jest oczywiste. Z Robcio w tym, czasie współpracował tez Krajski. Najprawdopodabniej weszli w coś czego nie znali i zostali użyci jako polski szyld.

    Nawet jeśli występował w w okresie 1977-1980 przeciw Gierkowi, to i tak ocena wydarzeń i ludzi którzy doprowadzili do jego obalenia będzie negatywna. Także dotyczy to Michalkiewicza jeśli w tym brał udział. Bo przerwanie dekady Gierka była z punktu widzenia dobra Polski tragedią.

    A z ciebie wyłazi te solidaruchowe politykowanie, ale Michalkiewiczem to się nie usprawiedliwisz i nie należy dostosowywać oceny faktów do postępowania np Michalkiewicza.

    A to że widzisz podwójną etyke, to tylko źle świadczy o tobie.

  18. Listwa said

    @ 15 Józef Bizoń said

    I z czym tu wyskakujesz? To co opowiada Korwin i korwinowcy o tym wolnym rynku itp to głupie jest i szkodliwe. Ale to równiez nie ma znaczenia bo po 1989 r to nie Korwin i nie Michalkiewicz byli u władzy. Byli natomiat solidaruchy i prowadzili tę sama politykę gospodarczą co Unia Wolności czy SLD.
    Szczytem zniszczeń był okres Mańka Krzaklewskiego, oczywoście był przewodnczącym Solidarnosci. Teraz mamy dwie Dudy. A jeszcze trochę to już nie bedzie nikogo, kto byłby chętny obchodzić te „wasze” zwyciętwo solidarności. No chyba ze wrogowie Polski który przejmą pozostały majątek.

  19. Listwa said

    I co jeszcze warto zauważyć? Dekada lat 90 to niszczenie gospodarki tej po Gierku, chaos i „reformy” także administracyjna, czyli bałagan i bezrobocie, to służyło propagandzie wejścia do Unii w 2004 r. i wykreowaniu pustej nadziei na uporządkowanie spraw.

    Potem traktat lisboński podpisany przez solidarycha kaczyńskiego i następnie dalsze uwikłanie podpisywane przez wszystkich po kolei, aż po Morawueckiego.

    A kto to zaczął? Trzeba było przynajmnej siedzieć cicho, a na pewno bronić Gierka i jego ekipę. Wasze wyzwalanie to h**j d**a kamieni kupa.

  20. Listwa said

    I w tym wszytkim nie można zgubić też zgubnej roli kolejnego solidarucha, przychiatry na stanowisku ministra obrony, króry z wytrwałością niszczyl Polską armię, czyli Bogdan Klich.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Bogdan_Klich

  21. Józef Bizoń said

    No to teraz pozostaje odniesienie się do drugiego członu komentarza (pod ad. 12) nicka listwa – „Dopiero wy za pieniądze z cia i wsparciem posoborowego JPII dokonaliście dzieła „wyzwolenia”. Jak zdechłemu psu maść.”

    To taki typowy żydowski zabieg listwy w ramach ichnich stosowanej taktyki. Przejmujemy szyld, zbrukamy wszystko co się pod tym szyldem wcześniej kryło rozumiało, następnie walimy jak bęben w ludzi (oczywiście wybiórczo, tak jak to czyni listwa) i w ideę utożsamianą pierwotnie pod tym szyldem.

    NSZZ „Solidarność” roku 1980 (ta pierwsza /pracownicza/ właściwa liczyła 10 milionów członków). Miała własne pieniądze ze składek członkowskich odprowadzanych z comiesięcznej wypłaty każdego członka „S” na konta bankowe „S” (w tym komisji zakładowej „S”).
    Bardzo szybko przybywało tych środków finansowych na kontach bankowych ku utrapieniu władz PRL, obcej agentury, i korowców (z którymi współpracował też i St. Michalkiewicz).
    Trwało to tylko 16 miesięcy, bo zostało przerwane zdradą narodu polskiego przez Jaruzelskiego wprowadzeniem stanu wojennego 13 grudnia 1981 r., którego celem było zabicie ducha wolności Polaków urzeczywistnionego w wielkim solidarnym zrywie Polaków.

    W tym też czasie powstał – po zawarciu porozumień rzeszowsko-ustrzyckich 19 lutego 1981 – wielomilionowy Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność” (NSZZ RI „Solidarność”) funkcjonujący również do 13.12.1981 r.

    13 maja 1981, podczas audiencji generalnej na placu św. Piotra w Rzymie następuje zamach (najprawdopodobniej zorganizowany przez masoneria) na Jana Pawła II.
    28 maja 1981 r. umiera Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński.

    Te dwa wydarzenia sprzyjają Jaruzelskiemu w rozprawieniu się z „S” i narodem polskim 13.12.1981 r.
    Wszystkie konta bankowe „S” zostają zablokowane, a pieniądze na nich zgromadzone zostają zarekwirowane przez władzę PRL.
    Tysiące działaczy „S” zostaje na długi czas internowanych, a rodziny ich są prześladowane. Bardzo wielu z ich uznanych za szczególnie niebezpiecznych opuszcza Polską otrzymując bilety w jedną stronę.
    Jednym z nich był piszący na Gajówce śp. Roman Kafel (mój krajan).

    Teraz w tych nowych warunkach wkracza do akcji CIA.
    Uruchomiony zostaje Mossad, którego kanałami przerzucane są pieniądze do Polski – oczywiście trafiają one do swoich, a nie do goim.
    Opis tego mamy w książce „Victory, czyli zwycięstwo. Tajna historia świata lat osiemdziesiątych. CIA i „Solidarność” – autor Peter Schweizer.
    Następuje dobieranie ludzi pod zainstalowanie wydmuszki „S” z jej późniejszą rejestracją. W 1988 r. dochodzi do okrągłego stołu z udziałem ludzi dobranych przez Kiszczaka.
    17 kwietnia 1989 r. Sąd Wojewódzki w Warszawie rejestruje wydmuszkę NSZZ „Solidarność. Szyld zostaje przejęty.

    Ja jako działacz związkowy tej pierwszej prawdziwej „S” (jaki wielu innych ówczesnych działaczy „S”) nie miałem nic wspólnego z KOR-em, z pieniędzmi dostarczanymi kanałami Mossadu, z okrągłym stołem, z rejestracją wydmuszki „S”, nie należałem do jakiejkolwiek partii w okresie PRL.
    Wpychanie mnie, jak i wielu innych działaczy pierwszej „S” (ludzi z nią związanych), w objęcia wydmuszki „S” i obarczanie mnie skutkami działań tej wydmuszki jest bezczelnością typową dla wrogów Polaków i narodu polskiego.
    A wszystko to po to, aby nie doszło do obudzenia się ducha wolności Polaków urzeczywistnionego w 1980 r.

    Jeśli już to na swojej zasadzie listwa czepi się St. Michalkiewicza jako solidarucha zamiast go na wszelkie możliwe sposoby wybielać.
    W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku współtworzył on klimat pod rozdrapywanie majątku narodowego Polaków.
    Do Trybunału Stanu też sam się nie dostał.
    Ktoś go tam przecież usadowił.

  22. Józef Bizoń said

    Ja ze swej strony sprzeciwiałem się temu co się działo i dzieje po okrąglaku 1988/89, a czego dowody są na mojej witrynie jozefbizon.wordpress.com
    Pyskować bez sensu i do tego kłamliwie – jak listwa – to żadna sztuka.

  23. Listwa said

    @ 21 Józef Bizoń said

    Jakieś bzdety wypisujesz Bizoń. Skup się, raz jeszcze tłumaczę: chodzi o okres do 8 września 1980 r, wtedy został usunięty Gierek i przerwana dobra dla Polski dekada wraz z ekipą Gierka i koncepcjami. Potem wszytko szło po linii pochyłej, aż do dzis. Zostaliście wykorzystani do tego jak wół do orki i jeszcze do dziś traktujecie to jako swój sukces. Viva tępaki.

    „To taki typowy żydowski zabieg listwy w ramach ichnich stosowanej taktyki.”
    – pieprzysz Bizoń jak zwykły politykierek kłamliwy. zwłaszcza o nowych warunkach i wkraczaniu cia oraz audiencji.

    „Wszystkie konta bankowe „S” zostają zablokowane, a pieniądze na nich zgromadzone zostają zarekwirowane przez władzę PRL.”

    – coś ci przynajmniej 80 mln zł umkło
    „3 grudnia 1981 r., półtora tygodnia przed wprowadzeniem stanu wojennego, wypłacili z konta dolnośląskiej Solidarności w oddziale Narodowego Banku Polskiego we Wrocławiu 80 mln zł. Mieli do tego prawo, kierowali związkiem w regionie (Frasyniuk był przewodniczącym, Bednarz zastępcą, Pinior skarbnikiem, a Huskowski rzecznikiem prasowym), ale władze PRL uznały ich za złodziei.”
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1521516,1,opowiesc-o-solidarnosciowym-skoku-na-bank.read

    Potem oczywiście wasz szyld został przejęty i wykorzystany po raz drugi tym razem bez was. Czym chwalić się też nie macie czym.

    ” następnie walimy jak bęben w ludzi (oczywiście wybiórczo, tak jak to czyni listwa) i w ideę utożsamianą pierwotnie pod tym szyldem.”
    – znowu bredzisz. zwłaszcza o tym wybiórczo. I kto ci powiedział ze pieniadze z cia szły do solidarnosci, raczej gdzie indziej szły, a do solidarnisci tylko ochłapy.

    „uznanych za szczególnie niebezpiecznych opuszcza Polską otrzymując bilety w jedną stronę”
    – postąpili logicznie , bo jak im ten zachód tak imponował , to dali im paszporty i jechać, bogacić sie, a nie rozrabiać bezpiece.

    „Jeśli już to na swojej zasadzie listwa czepi się St. Michalkiewicza jako solidarucha zamiast go na wszelkie możliwe sposoby wybielać.”
    – sam sie czep jak cię rajcuje i nie bądź taki cwany bo ci dyszel wypadnie.

  24. Listwa said

    @ 22 Józef Bizoń said

    Trzymaj sie faktów bo zbaczasz na epitety, jak podwórkowy nudziarz.
    A potem sprawdź ilu działaczy z pierwszej solidarności uczesteniczyło po 1989 r we władzach.

  25. Listwa said

    Tu masz przykład takiego działacza i to nawet Od 1981 r. członek NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Kuchci%C5%84ski

    https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1442311%2Cmedia-marek-kuchcinski-otrzymal-propozycje-objecia-funkcji-szefa-kprm.html

  26. Józef Bizoń said

    Re. 23
    Toż to widać, że trzeba się trzymać listowych faktów – jak u Żydów – a jeśli rzeczywiste fakty im przeczą, to tym gorzej dla tych rzeczywistych faktów.

    No i listwa jest wybrańcem, bo jej wolno walić epitetami, a innym nie wolno.
    Jak widać listwa ma misję do spełnienia.

  27. Józef Bizoń said

    Re. 24
    Listwa rozum ci odebrało?
    A co ja mam wspólnego z hippisem Kuchcińskim?
    Na um coś ci już padło na moim punkcie.

  28. Listwa said

    @ 25 Józef Bizoń said
    Skończ już te brednie i wywody własne.

    „No i listwa jest wybrańcem, bo jej wolno walić epitetami, a innym nie wolno”
    – widzę ze znowu za trudne. Wolno i tobie, ale fakty gubisz i nudzisz . Teraz jaśniej, czy nadal za trudne?

    @ 26 Józef Bizoń said

    Nie wiesz co masz wspólnego, dwa razy trzeba ci piać. Łączy was wspólna solidarność, pierwsza, co to jeszcze trzymaliscie nieskalany sztandar. O której sam wspominasz. A co ja mam wspólnego z Michalkiewiczem?

  29. Józef Bizoń said

    Teraz nagle listwa nie ma nic wspólnego z Michalkiewiczem.
    Odcina się od niego po przedstawieniu faktów.
    Mnie (i mnie podobnym) nazwał solidaruchem i obarcza za wszelkie zło dziejące się w Polsce. No to tym większym solidaruchem listwa powinna okrzyknąć Michalkiewicza, a zamiast tego listwa poszła w jego wybielanie. Listwa stosuje listwowe miary w zależności od listwowych potrzeb.
    Uogólnianie w oparciu o czarną owcę jest z gruntu fałszywe – i jest domeną ludzi złej woli.

  30. Listwa said

    @ 29 Józef Bizoń said

    Pytam co mam wspólnego z Michalkiewiczem tak jak ty pytasz o Kuchcińskiego.
    A mam tyle wspólnego co miałem od dawna. Potrzebę odcinania to ty masz.

    Juz raz pisałem, najpierw sprawdź i pokaż co Michalkiewicz robił i pisał przed obaleniem Gierka do 8 września 1980. Ty jak zwykle dalej swoje banialuki. Robcio to nie Solidarność i Robcio to nie KOR.
    Pokazałem ci jaką role spełniliście a ty dalej siedzisz zanurzony w micie i chcesz zeby cie widzieli w glorii zwycięscy.

    Pokaż gdzie ja wybielam Michalkiewicza, bo gadasz jak wykrzyknik. Raz jeszcze sprawdź i pokaż co robił Michalkiewicz zanim go o cokolwiek oskarżysz. To nie jest wybielanie tylko uczcie podejście i prawidłowe, bo inaczej wejdziesz w kolejne mity i epitety.

    „Od jesieni 1980 należał do NSZZ „Solidarność”, był współzałożycielem i przewodniczącym komisji zakładowej w Wydawnictwie Prasa ZSL[4].”
    – widzisz date czy za tępy jesteś? I ile miesięcy byl w Solidarnosci?

    „organizował powielanie ulotek dla potrzeb podziemnej „Solidarności”.”
    – to już po obaleniu Gierka.

    Nas Polaków interesuje historia i zachodzące procesy, ciebie interesuje potępianie Michalkiewicza, bo sądzisz że się wybielisz.

    Masz tu patrz, macie w tym swój udział, trzeba było bronić ekipę Gierka a nie robić Solidarność, gdzie za kilka miesięcy zostaliście wymazani gumką i jeszcze z tego do dzis się szczycicie :

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: