Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    misio o Izolacja Zełenskiego
    Bezpartyjna o Wolne tematy (08 – …
    misio o Izolacja Zełenskiego
    Ale dlaczego? o O paranoi giedroyciowych i bar…
    Jebiemy polskość? o Izolacja Zełenskiego
    Bezpartyjna o SŁAWA Ukrainie! – a Polsce na…
    revers o Wolne tematy (08 – …
    CIA o Izolacja Zełenskiego
    revers o Wolne tematy (08 – …
    Carlos o Wolne tematy (08 – …
    Bezpartyjna o Nieukiem Polska stoi
    Krystian Szeliga o Izolacja Zełenskiego
    osoba prywatna o Wolne tematy (08 – …
    Bezpartyjna o Stara krew – opowieść o J…
    misio o Wolne tematy (08 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Przerażająca historia Fredericka Seeliga czyli homoseksualizm może być czymś więcej niż tylko dewiacją seksualną

Posted by Marucha w dniu 2022-11-30 (Środa)

W czasie, gdy Yockey był zagrożony przez państwo umieszczeniem w domu psychiatrycznym, długoletni dziennikarz Frederick Seelig odkrył związek między Partią Komunistyczną a homoseksualnymi pedofilami na szczeblu stanowym i federalnym.

Seeligowi odebrano jego 11-letnią córkę i 10-letniego syna i przekazano pod opiekę udokumentowanych sprawców znęcania się nad dziećmi. Jego dziennikarstwo śledcze wywołało gniew administracji Kennedy’ego. Jego dzieciom grożono śmiercią, w wypadku gdyby Seelig rozgłosił, czego dowiedział się o korupcji w kalifornijskich służbach społecznych, i ostrzeżono go, że zostanie zamknięty jako niepoczytalny przestępca. Podczas rozpraw sądowych w latach 1958–1959 Seelig został oskarżony o „chorobę psychiczną” za sprzeciwianie się sieci homoseksualistów wykorzystujących dzieci.

Działo się to w tym samym stanie i w tym samym czasie, dokładnie w tym samym miesiącu, w którym Yockey miał zostać poddany przymusowym badaniom psychiatrycznym.

Seelig, z pomocą kilku innych doświadczonych reporterów, pracował nad wykryciem wywrotowej sieci zajmującej się wykorzystywaniem dzieci, której niektóre z komunistycznych powiązań zostały ujawnione przez senatora Josepha McCarthy’ego. Ta homoseksualno-komunistyczna sieć utworzyła fundusz wspomagający dla kandydatów politycznych na szczeblu lokalnym i krajowym. Agenci FBI ostrzegli Seeliga, że ​​te posiadane przez niego informacje narażają go na niebezpieczeństwo.

Seelig został postawiony w stan oskarżenia pod pretekstem zniesławienia. Departament Sprawiedliwości skonfiskował jego akta i majątek o wartości 60 000 dolarów. Jednak zamiast być sądzonym za zniesławienie, Seelig był zamknięty w szpitalu więziennym w Teksasie, bez badania lekarskiego, rozprawy sądowej ani obrońcy, od grudnia 1960 do listopada 1962.

Stanowa komisja lekarska uznała Seeliga za zdrowego na umyśle i obdarzonego wysokim IQ, ale Departament Sprawiedliwości odmówił zwolnienia Seeliga za kaucją. Do skazania Seeliga potrzeba było siedmiu oddzielnych postępowań. Seelig pisze: „Trzy razy byłem transportowany przez kraj zakuty w łańcuchy, kajdany na nogi i ręce; głodny, poniżany, demoralizowany i upokorzony. Odzież gniła na moim ciele; maltretowanie powodowało wrastanie paznokci u stóp w ciało. Przez wiele tygodni moje palce u nóg były pokryte krwią.”

Departament szeryfa w Los Angeles oświadczył, że nie zwolni Seeliga, chyba że zostanie postawiony w stan oskarżenia. Ale Seelig został postawiony przed sądem w Los Angeles nie pod zarzutem zniesławienia, ale po to, by uznać go za niepoczytalnego. Nie pozwolono mu mieć własnych świadków ani dowodów dotyczących jego zdrowia psychicznego i odmówiono mu zwrotu skonfiskowanych dowodów.

Thomas Gore był „dyrektorem ds. zdrowia psychicznego” w Kalifornii, którego twierdzenia, że ​​jest lekarzem i psychiatrą, były fałszywe i który sam został zdiagnozowany jako szalony. Gore był lichwiarzem, kiedy opuszczał stanowisko administracyjne w armii i został zwolniony ze służby szpitalnej za niewłaściwe obchodzenie się z funduszami i inną działalność przestępczą. Spotkał Seeliga tylko raz, na godzinę, i zeznał, że Seelig był niepoczytalny przez „pięć lat” – okres, w którym prowadził dochodzenie w sprawie korupcji. Zlekceważono opinię pięcioosobowej komis psychiatrycznej, która badała Seeliga przez miesiąc i stwierdziła, że ​​jest on normalny.

W styczniu 1962 roku dr Richard Stamm, starszy chirurg w amerykańskiej służbie zdrowia, próbował nakłonić siostrę Seeliga do podpisania pozwolenia na leczenie jej brata elektrowstrząsami, twierdząc, że Seelig jest nieuleczalnie szalony i niebezpieczny. Starszemu synowi Seeliga z poprzedniego małżeństwa groziło więzienie psychiatryczne, jeśli będzie upierał się przy próbach poznania trudnej sytuacji ojca.

Seeligowi powiedziano, że „nie ma ucieczki przed nowym porządkiem społecznym” i że już nigdy nie zobaczy swoich dzieci. Niezgoda na ten „nowy porządek społeczny” diagnozowana jest jako „sztywność umysłu”. [‘rigidity of mind’]. Oznacza to, że każdy, kto ma konserwatywne lub „prawicowe” poglądy i wyznaje wartości moralne, które do niedawna uważano za „normalne”, ma objawy „choroby psychicznej”.

W rzeczy samej, nowatorskie studium The Authoritarian Personality, sfinansowane przez American Jewish Congress, ustanowiło całą szkołę myślenia, która wciąż dominuje, i zasadniczo stwierdza: „Lewa jest normalna, prawa jest chora”.
[To niedokładność, chore dla żydów jest wszystko co związane z Cywilizacją Białego Człowieka, prawicowy żyd jest OK, zwłaszcza w Izraelu i wtedy gdy jest to „dobre dla żydów”.]

Adwokat Seeliga, Gilbert Seton, ostrzegł go:

„Nigdy nie odbędzie się proces ani przesłuchanie w sprawie twoich zarzutów. Nie odzyskasz też swojej własności ani plików. Odmówisz przyznania się do winy, a zostaniesz uznany za szaleńca i do końca życia pozostaniesz uwięziony. Nigdy więcej nie zobaczysz swoich dzieci ani nie dowiesz się, co się z nimi stało. Taka postawa cię zniszczy. Nie możesz walczyć z nowym społeczeństwem. Po dwóch latach nic nie osiągnąłeś, oprócz bycia aresztowanym i oskarżonym.”

To właśnie z powodu odmowy Seeliga przyznania się do winy za wysłanie „oszczerczych” materiałów pocztą, fałszywy „lekarz” Gore siedział z Seeligiem na korytarzu więzienia przez godzinę. Na tej podstawie tego spotkania ustalił, że Seelig jest szalony, niezależnie od poprzedniego miesięcznego badania przeprowadzonego przez pięcioosobową komisję.

Sędzia Leon R Yankwich (pochodzenia rumuńsko-żydowskiego) [czytaj żyd z Rumunii] nie zezwolił na zwolnienie Seelingowi swego adwokata. Yankwich miał typowo antagonistyczny stosunek do Seeliga, ponieważ był konserwatystą i określał Seeliga jako „łowcę czarownic, łowcę czerwonych i szaleńca”, porównując go do nieżyjącego już senatora McCarthy’ego. Zarówno Yankwich, jak i Gore doszli do wniosku, że Seelig jest „szalony” na podstawie swoich opinii.

Yockey stanął w obliczu tej samej sytuacji, w tym samym stanie, z tymi samymi rodzajami zagrożeń, w tej samej epoce. Yockey stanął przed rabinem Kareshem. Seelig stanął przed żydowskim sędzią Yankwichem, który podobnie jak Karesh nie dbał o konstytucyjne prawa oskarżonego, których można było mu odmówić ze względów „zdrowia psychicznego”.

Seelig zwrócił uwagę, że w „oskarżeniu psychiatrycznym” oskarżony nie może mieć własnych świadków, ekspertów medycznych ani dowodów. Z tym musiałby się zmierzyć Yockey. Podobnie jak Seelig, Yockey spotkałby się jedynie z wyśmiewaniem i poniżaniem — zakładając, że jego sytuacja zostałaby nawet nagłośniona, ponieważ takie przesłuchanie nie jest otwarte dla publiczności ani mediów.

Rzeczywiście, los Seeliga, weterana dziennikarstwa śledczego, został potraktowany w milczeniu przez prasę Los Angeles. Nie pozwolono mu się z nikim kontaktować, a jego ubranie dosłownie gniło na nim po miesiącach uwięzienia w celach więziennych.

Seelig został przewieziony do Centrum Medycznego dla Więźniów Federalnych w Forth Worth w Teksasie. Dostał przepocone buty, które były zbyt ciasne dla jego stóp, co było znane jako „tortura butów”. To była pierwsza część rutyny jego „leczenia psychiatrycznego”.

Seelig oświadcza o swoich czasach w Federalnej „dziurze ściekowej”, że:

„Więźniowie rozebrani do naga w otworach ściekowych nie otrzymują lekarstw na urazy, choroby lub infekcje. W kremlowskim podręczniku nazywa się to „terapią karną”. Skaleczenia i rany ropieją, aż tworzą się twardniejące strupy. Tortury z butami były „terapią” za odrzucenie uległości wobec nakazanego myślenia. Nocami często słyszałem krzyki i jęki więźniów błagających o wodę. Wielokrotnie nie były to krzyki, lecz wycie z powodu niemiłosiernego bicia. Taka była stosowana tam „terapia”.

Każdemu więźniowi, który sprzeciwia się warunkom panującym w więzieniu, przyznaje się „status niepoczytalności”, który jest trwale zapisany w jego aktach i może być wykorzystany w dowolnym momencie jego życia.”

Wśród więźniów, których spotkał Seelig, był 80-letni Richard Pavlic, uznany za szaleńca z powodu głębokiej niechęci do Kennedych.

Seelig został poinformowany przez psychiatrę oddziałowego, że potrzebuje intensywnego leczenia i zostanie umieszczony na oddziale, w którym trzymane są „zwierzęta” — to znaczy ci więźniowie w stanie zombie i wegetatywnym. Kiedy czterech więźniów załatwiało się na podłogę, Seelig był zmuszony to sprzątać jako karę za brak należytego szacunku dla strażnika oddziału.

Odmowa Seeliga sprowadziła psychiatrę, a Seelig został wysłany do „budynku 10”, w którym mieściły się „rozbierane nagie otwory ściekowe i komórki łamiące nerwy”. Pośrodku celi znajdował się śmierdzący otwór ściekowy służący jako toaleta. Nie było miejsca na łóżko. Więźniowie musieli leżeć nago na betonowej podłodze. Dniem i nocą w celi puszczano piskliwą, przenikliwą muzykę. Oddziałowym psychiatrą był dr Charles Keith, znany ze swoich eksperymentów.

„Bicie terapeutyczne” za nieposłuszeństwo odbywało się pod prysznicami i obejmowało deptanie i kopanie więźniów. Kolejną karą była „terapia” elektrowstrząsami. Seelig trzy razy był otaczany personelem i lekarzami, ze światłem skupionym na jego oczach, podczas czego próbowano skłonić go do powiedzenia, że ​​„czuje się prześladowany”. Kiedy Seelig odpowiednio skomentował „leczenie” w placówce, został wysłany do „dziury” z diagnozą, że jego komentarze były „szalone”.

Zainfekowane rany na stopach i nogach Seeliga zmusiły go do czołgania się w poszukiwaniu pożywienia jak zwierzę. Sędzia Yankwich i inni aktywnie starali się uniemożliwić Seeligowi składanie oświadczeń pod przysięgą w sprawie warunków w instytucji i nie pozwolono mu komunikować się z prawnikami.

Dr Keith powiedział Seeligowi, że załamie go nerwowo, i wysłał do maleńkich cel na 10-D. Najstarszemu synowi Seeliga również grożono, że zostanie uznany za szalonego i umieszczony w zakładzie karnym, jeśli będzie nadal wysuwał zarzuty dotyczące sytuacji ojca.

W październiku 1962 roku Seelig został przeniesiony do więzienia w Los Angeles, by ponownie stanąć przed sędzią Yankwichem. Psychiatra badał go przez mniej niż 10 minut i uznał, że Seelig jest zdrowy na umyśle. Amerykański prokurator David Smith wniósł o oddalenie zniesławienia i innych aktów oskarżenia, i w mniej niż 10 minut Seelig był wolny za kaucją w wysokości 100 dolarów.

W mniej niż 10 minut — ale po prawie dwóch latach w piekielnej dziurze — sprawa została zamknięta. Seelig nagle stał się zdrowy na umyśle i wolny. Było jasne, że Seelig może zostać ponownie zatrzymany, jeśli kiedykolwiek spowoduje dalsze kłopoty.

Jednak Seelig przez kilka kolejnych lat próbował poruszyć te kwestie w sądzie, ale spotkał się z milczeniem. Miał wsparcie Westbrooka Peglera, który napisał wstęp do Destroy the Accuser, a komentator radiowy Richard Cotten również próbował zwrócić uwagę na te kwestie.

W swoim „komentarzu” do książki Seeliga dr Revilo P. Oliver, ówczesny profesor klasyki na Uniwersytecie Illinois, luminarz prawicy i zapalony promotor Imperium, [książka Yockeya] nawiązał do podobnego przypadku. Fletcher Bartholomew, tymczasowo pracujący dla Radia Wolna Europa, doniósł prowadzącemu to radio CIA, że pracują tam homoseksualiści. W tamtych czasach homoseksualistów uważano za zagrożenie dla bezpieczeństwa. 28 lipca 1956 r. kapelan wojskowy zwabił go do szpitala wojskowego, gdzie siłą przywiązano go do łóżka i odurzono narkotykami. Został przewieziony samolotem z powrotem do USA, aby umieścić go na oddziale psychiatrycznym. Jego żona zaalarmowała kilka prominentnych osobistości w Waszyngtonie i został zwolniony. Pod koniec 1958 roku konserwatywny komentator Fulton Lewis Jr opublikował artykuł o tym incydencie.

Książka Seeliga została poparta przez Westbrooka Peglera, kongresmana Williama Dorna z Południowej Karoliny, kongresmana Johna Dowdy z Teksasu i kongresmana Johna Raricka z Luizjany.

Seelig, zgodnie z przewidywaniami swoich oprawców, zmarł na atak serca w wyniku swoich ciężkich przejść we wrześniu 1967 roku. Nie ukończył kontynuacji Destroy the Accuser.

Z książki Kerry Boltona
Yockey: A Fascist Odyssey
tu Wprowadzenie do książki (po angielsku):
>https://varapanno.blogspot.com/2022/11/yockey-fascist-odyssey-introduction.html?m=0

Francis Parker Yockey był amerykańskim patriotą, sprzeciwiającym się przejęciu władzy w Ameryce przez żydów. Kiedy w 1952 roku powieszono w Pradze grupę działaczy komunistycznych -z których większość jeżeli nie wszyscy byli żydami, uznał to za optymistyczny znak osłabnięcia żydowskiej kontroli nad Rosją. Co więcej, nie miał on nic przeciwko współpracy z komunistami, o ile byli oni etniczne białej rasy i rozpoznawali żydowskie zagrożenie. Dla Yockeya głównym wrogiem byli żydzi kontrolujący USA.
Po byciu aresztowanym, wiele zapowiadało że sprawy potoczą się tak jak w przypadku Seeliga, tyle że bez jakichkolwiek szans na uwolnienie. Z uwagi na to zdecydował się na popełnienie samobójstwa, zażywając przemycony przez kogoś cyjanek potasu. Choć są i tacy co wierzą że został zamordowany.

Varapanyo Bhikkhu o 15:02
http://varapanyo.blogspot.com/

Komentarzy 12 do “Przerażająca historia Fredericka Seeliga czyli homoseksualizm może być czymś więcej niż tylko dewiacją seksualną”

  1. Emilian58 said

    O jednostkach coś słychać ale o setkach lub tysiącach zapewne nigdy nikt nie usłyszy. Okazuje się że pedalskie szpony Kennedych były wręcz śmiertelne. I jak rasowy tak zwany polityk co innego mówił a co innego myślał i robił. Zresztą to był tak samo bandycki ród jak Bushe i wiele innych. A stare porzekadło mówi że kto się qrwą urodzi kanarkiem nie zdechnie i owszem.

  2. kontra said

    Thomas Gore

    ciekawe czy on z tej rodziny tego z. prez. SZA Al Gore

  3. UZA said

    „homoseksualizm może być czymś więcej niż tylko dewiacją seksualną”

    Ależ jest czymś więcej – grzechem wołającym o pomstę do nieba. Cóż dziwnego, że osoby uwikłane w taki grzech albo go promujące postępują niegodziwie ?

    A tak nawiasem mówiąc, te wszystkie potworności działy się w końcu lat pięćdziesiątych i na początku sześćdziesiątych, czyli w epoce, która w mniemaniu przeciętnego Polaka o przekonaniach prawicowych, stanowiła tzw. „dawne, dobre czasy”, przynajmniej na Zachodzie. Wielu uważa, że tam – inaczej niż w PRL – był wtedy raj, wolność i prawa człowieka, tylko teraz się wszystko jakoś spaskudziło – przez Schwaba, Gatesa, Sorosa i Bilderbergów. Tymczasem proces zaczął się dużo wcześniej tylko że, o ile na początku macki systemu wyciągały się po wybitniejsze jednostki, to teraz zeszły już na poziom przeciętnego Kowalskiego/Smitha. Kiedyś, żeby zostać uznanym za wariata i uwięzionym, trzeba było być poetą, politykiem albo dziennikarzem i tropić różne brudy, jutro wystarczy odmówić udziału w eksperymencie medycznym czy ubierania synka albo wnuczka w sukienkę.

  4. Boydar said

    Januszów ci u nas dostatek, ale Walusiów na lekarstwo

  5. Zbyszko said

    Boydar @2 od głupoty w tym komentarzu aż kipi.

  6. Boydar said

    Powinien się więc Zbyszko cieszyć, że go Matka Natura tak hojnie wyposażyła

  7. rafalryszkiewicz said

    W starożytności homoseksualistów zabijano .Oni zdawali sobie z tego sprawę, że ich życie będzie krótkie a jednak GINĘLI ..

    ——
    Nie tak znowu zabijano.
    Admin

  8. Głos Prawdy said

    Straszne. Demony.

  9. errorous said

    Why Johnny Can’t Come Home

    Johnny was kidnapped from the streets of Iowa during his morning paper route. Since his disappearance his mother and the author of this book has been searching for him. Noreen also goes beyond her son’s case and discusses other children being abducted by strangers. The book is not very well edited but I was willing to overlook it because I was so interested in the book. Noreen suspects that her son’s disappearance has something to do with people in positions of power, like the government. The book goes on to reveal the unethical doings of the NAMBLA pedophile group, the media, and government agencies such as the CIA and FBI. If you are interested in MKULTRA and mind control experiments OR corrupt government then I suggest you read this book. Even if you don’t believe her story it is still a great read.

    https://www.goodreads.com/en/book/show/718918.Why_Johnny_Can_t_Come_Home

    Introduction

    Child abuse is not just a sin, it’s a felony!—Robin Williams
    In 1982 a box without a name was just beginning to open that over time would slowly shift the public consciousness as blow by blow new revelations about the abduction of Johnny Gosch mushroomed into view. Johnny’s mother Nadeen is a strong media savvy woman who was determined to find her son and she made sure that each new development in the case was given prime time. Law enforcement efforts were minimal and her persistence simply magnified their active resentment. The more she waved this red flag the clearer it became that something was being hidden. The thorn just went deeper and deeper continuing for decades. The press established that Noreen was a truthful source of solid information and cooperated when she came to them with new information. The public now knew children were not safe from some secret danger. Nadeen was instrumental in pushing for the creation of the National Center for Missing and Exploited Children and in assisting states in the drafting of protective legislation.
    In 1982 neither she nor the local police chief had ever heard of the words pedophile or pedophilia and the term “human trafficking” had not yet been invented. As the box opened further and further the words popped out into public view and got bigger and bigger. As witnesses came forth like Paul Bonacci the efforts of the police to silence him instead of interviewing him to generate leads became more and more intense. He was threatened and accused of perpetrating a hoax and convicted for perjury and sent to prison. Noreen visited him there and her careful questioning convinced her that he was telling the truth about his involvement in her son’s disappearance. She began to wonder if officials were just puppets of rich pedophiles?
    The evidence began to build. She wrote a now out-of-print book Why can’t Johnny come home? and a movie called Who took Johnny? was made which can still be seen. It presents an excellent clear summary of the case in which the FBI and police were part of the problem, not the solution, the foxes guarding the pedo henhouse. The movie includes important footage about a very brave man, Paul Bonacci, one of the witnesses presented in the testimony below. As more and more evidence accumulated Paul became convinced he might be able to secure damages for his poor treatment by the authorities. He won the lawsuit, giving his reputation a big boost, but never collected a cent.
    As it turns out the key reason the authorities were so nervous was that Paul was forced in his captivity to help procure Boystown residents for use as prostitutes to an ongoing White House pedophilia ring which brought these orgies to public attention as the infamous and thoroughly publicized Franklin Scandal and lesser known CIA involvement. This long tradition of Whitehouse sexual misconduct continued though the Bush, Clinton and Obama years. It is part of the deeply entrenched undercurrent of blackmail and manipulation used by hidden hand puppeteers to dictate political conduct from behind the curtain. It is discussed in the banned movie Circle of Silence. All this attention blossomed into a more complex association of pedophilia with the iceberg of Satanism and ritual Satanic abuse in government and beyond. Satanism is an elaborate control mechanism used to blackmail high profile members not to step out of line. It establishes a self-disciplinary grip via elaborate networks of child kidnappers protected from public exposure and prosecution. To the trafficking cartels functioning nowadays missing children for pedophiles and Satanist ceremonies are just one product line of many―drugs, weapons, human organs, sex slaves, hitmen, and fixers,―run on a carefully planned and executed multibillion dollar global scale.
    Nadeen was a trigger. Once that trigger was pulled there was no turning back. The floodgates slowly opened and the public consciousness was transformed. What had been hidden in the dark was gradually opening to the naked light of day. There are millions of practicing pedophiles and Satanists, many acting in their official capacity, who would cast dispersions on these revelations or even outright legalize pedophilia, like NAMBLA, the “sex before eight before it’s too late” crowd, sponsored by George Soros.
    Thank you Nadeen. We are all in your debt for your persistence and the decades of sacrifice and service you have given. Below she and others give sworn courtroom testimony of the events that made headline news in their day. The courtroom testimony is a public record presented here in an easy to read form.

  10. UZA said

    „W starożytności homoseksualistów zabijano . Oni zdawali sobie z tego sprawę, że ich życie będzie krótkie a jednak GINĘLI”

    Ludzie (i nie tylko oni) tak już zostali stworzeni, że instynkt przedłużenia gatunku jest potężną siłą, przeważającą niekiedy nad instynktem samozachowawczym. Dlatego samce różnych gatunków staczają śmiertelne pojedynki o samice. Zwycięzca przekaże bowiem swoje geny następnym pokoleniom i gatunek przetrwa. W przypadku pederastów, karanych śmiercią za swoje praktyki, śmierć wydaje się całkowicie bezproduktywna. Ci panowie ginęli za możliwość odbycia stosunku doodbytniczego, co wydaje się mało patetyczne a nawet wręcz niesmaczne.

    „Nie tak znowu zabijano.
    Admin”

    W antyku grecko-rzymskim praktyki homoseksualne, zwłaszcza sporadyczne, uchodziły, choć bywały czasem przedmiotem docinków (Juliusza Cezara, nazywano np. złośliwie „żoną” jakiegoś króla, z którym podobno coś tam robił za młodu). Zważywszy, że panowie dużo czasu spędzali wtedy na wojnach i w obozach wojskowych, gdzie nie zawsze mieli dostęp do kobiet, można domniemywać, że powstały korzystne warunki do tolerowania takich rzeczy – w tym sensie, że nie uważano ich za zbrodnię karaną śmiercią, choć były zawsze postrzegane w kategoriach rozpusty i ekscesu a nie normy. Dominowała raczej postawa biseksualna niż stricte homoseksualna. Panowie w końcu wracali do domów, do żon i płodzili dzieci.

    „Straszne. Demony.”

    Zgadzam się. Oderwanie popędu od instynktu samozachowawczego w celu upodlenia człowieka to ewidentne działanie sił nieczystych.

  11. UZA said

    ad.10) – autopoprawka – w ostatnim zdaniu miało być „Oderwanie popędu od instynktu przedłużenia gatunku…”. Bardzo wszystkich przepraszam, akurat odbierałam telefon i się zdekoncentrowałam.

  12. attis said

    Reblogged this on attis.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: