Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    misio o Izolacja Zełenskiego
    Bezpartyjna o Wolne tematy (08 – …
    misio o Izolacja Zełenskiego
    Ale dlaczego? o O paranoi giedroyciowych i bar…
    Jebiemy polskość? o Izolacja Zełenskiego
    Bezpartyjna o SŁAWA Ukrainie! – a Polsce na…
    revers o Wolne tematy (08 – …
    CIA o Izolacja Zełenskiego
    revers o Wolne tematy (08 – …
    Carlos o Wolne tematy (08 – …
    Bezpartyjna o Nieukiem Polska stoi
    Krystian Szeliga o Izolacja Zełenskiego
    osoba prywatna o Wolne tematy (08 – …
    Bezpartyjna o Stara krew – opowieść o J…
    misio o Wolne tematy (08 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Sterowanie nacjonalizmami

Posted by Marucha w dniu 2022-11-30 (Środa)

Nacjonalizm to idea, która generalnie zakłada, że naród powinien być spójny z państwem. Jest to niewątpliwie wytwór poboczny reformacji, kiedy w wyniku rozpadu średniowiecznego uniwersalizmu lokalni władcy musieli zacząć opierać się na własnych zasobach i własnych elitach.

Wypada się tutaj zgodzić z oceną pana Jacka Bartyzela, że na nacjonalizm miały wpływ: luteranizm oraz kalwinizm i związane z tymi konfesjami tłumaczenia Biblii na język niemiecki, a następnie inne języki narodowe. Luterański model polityczny narodu (wspólnota historyczna oraz etniczna ziemi i krwi) realizował się w absolutyzmie, autorytaryzmie i totalitaryzmie. W modelu kalwińskim naród był dobrowolnym, politycznym zrzeszeniem jednostek, którego emanacją stało się państwo liberalne.

Te dwa modele – nacjonalizm etniczny i nacjonalizm obywatelski zdominowały współczesna historię. I stały u zarania kształtowania się nowoczesnych państw. Nacjonalizm etniczny był przede wszystkim domena świata kontynentalnego, obywatelski – świata atlantyckiego.

Piętno na idei nacjonalistycznej odcisnął w końcu XIX wieku darwinizm społeczny, który głosił, że świat był i jest areną nieustannych walki o przetrwanie walk pomiędzy różnymi narodami, z których tylko najsilniejsze mają prawo do życia. Te idee niewątpliwe przyczyniały się do zaostrzenia rywalizacji pomiędzy narodami i uzasadniały imperialną dominację narodów silnych nad słabymi.

Sama idea nacjonalistyczna była doskonałym konstruktem – wyrazistym i bardzo silnym emocjonalnie, zdolnym mobilizować lokalne społeczności do walki przeciwko istniejącym ówcześnie wielonarodowym państwom. Cóż może być silniejszego emocjonalnie niż idea suwerenności? Dla jej urzeczywistnienia ludzie są zdolni do największych wyrzeczeń a nawet do poświęcenia życia. Należy tylko w odpowiedni sposób przekazać ją społecznościom różniącym się etnicznie, religijnie, językowo, czy też zamieszkujących odmienne terytoria. Jest to metoda bardzo ekonomiczna, niewymagająca koncentracji i ewentualnej utraty zasobów, Dlatego też nic dziwnego, że sterowanie nacjonalizmami ( sterowanie informacyjne) stało się jedna z najważniejszych i najgroźniejszych broni w polityce międzynarodowej w ręku mocarstw.

XIX WIEK

W XIX wielu nacjonalizmy u „sąsiadów” były niewątpliwie wykorzystywane przez wszystkie mocarstwa. Jednakże palmę pierwszeństwa dzierży niewątpliwe Anglia-państwo rozwinięte i dysponujące najlepszym aparatem państwowym zdolnym do analizy i przeprowadzenia projekcji zewnętrznej swoich narodowych interesów pod przykrywką popierania walki „narodowowyzwoleńczej”. Podobną taktyką od zarania budowy swojego imperium posługiwały się Stany Zjednoczone.

To niewątpliwe kraje anglosaskie stały za rozmontowaniem imperium kolonialnego Hiszpanii w Ameryce Południowej poprzez wywołanie szeregu lokalnych powstań narodowowyzwoleńczych. Libertador – Simon Boliwar, który posługiwał się ideą stworzenia: tzw. hiszpańskich Amerykanów, był od 1815 roku protegowanym Królestwa Anglii i paru kompani handlowych. Pomogły one Bolivarowi zgromadzić armię i szybko usunąć panowanie hiszpańskie z większości miejsc w Ameryce Południowej. Ich miejsce zajęli de facto Anglosasi.

Uzyskany status quo w Ameryce prezydent USA Monroe zacementował ogłaszając w 1823 tzw., doktrynę Monroe, która głosiła, że żaden z amerykańskich kontynentów nie może być obecnie ani w przyszłości obiektem kolonizacji, oraz że Stany Zjednoczone sprzeciwiają się jakimkolwiek próbom restauracji europejskich, „niedemokratycznych” systemów monarchicznych w Ameryce.

Innym przykładem wykorzystywania nacjonalizmów było rozbicie państwa osmańskiego przez koalicje państw europejskich w XIX wieku, ale głównie przez Anglię, Francję, Rosję i Austro-Węgry. Pobudzono przez lata zewnętrznie resentymenty religijno-narodowościowo w Grecji, Egipcie, Syrii, Rumuni, Bułgarii, Bałkanach i Kaukazie. W rezultacie tego na początku XX wieku Imperium Osmańskie de facto przestało istnieć i skurczyło się do terenu dzisiejszej Turcji. „Wyzwolone” ziemie przyłączano do zwycięzców albo zostawały one koloniami państw europejskich.

Bardzo podobnie Anglia i Francja posługiwały się sprawą zjednoczenia Włoch popierając tam ruchy karbonarskie i wolnościowe. Mocarstwom nie chodziło bynajmniej o przyczynienie Włochom wolności, ale o osłabienie wpływów austriackich i katolicyzmu. Poprzez popieranie idei niepodległości wielkie mocarstwa oszczędzały własne zasoby militarne i gospodarcze swojego państwa. Konflikt fizyczny był realizowany przez zmobilizowane ideą nacjonalistyczną społeczeństwa, to one pownosiły wszystkie koszty i ryzyko przegranej.

Podobnie też było w przypadku ziem polskich. Zainicjowane w 1830 i 1963 roku powstania „narodowe” wybuchłe w zaborze rosyjskim były zewnętrzna inspiracją i służyły realizacji obcej polityki, a nie przysporzeniu Polakom wolności. Były tylko uderzeniem w Rosję przez obce mocarstwa. Polacy zaś zapłacili wszystkie koszty ich przeprowadzenia.

TRZECIA RZESZA

W dobie współczesnej wyjątkowym fenomenem było niemieckie państwo nazistowskie. To niewątpliwie konstrukt bazujący na germańskiej i luterańskiej idei wspólnoty krwi i ziemi. Jednocześnie mamy tutaj nową, niespotykaną wcześniej specyfikę.

Nazizm posiada wszystkie charakterystyczne cechy religii, takie jak nauka o zbawieniu, święte księgi, budowle i miejsca święte czy rozbudowaną liturgię. Hitler, głosząc wyższość rasy aryjskiej, nie próbował udowodnić tego na gruncie naukowym; zamiast tego posługiwał się mitem jej boskości, tym samym stosując argumentację gnostycką (zamiast darwinistycznej). Interpretacja nazizmu, jako religii pozwala wyjaśniać jego zbrodnie, jako wynikające z religijnego obłędu (Michael Wesemann).

To połączenie nacjonalizmu z religijnym fanatyzmem było nową, jakością. Dla sterujących tymi procesami z tylnego siedzenia – Anglosasów z Wall Street – niemieckie państwo-maszyna unicestwiło cały stary porządek kolonialny w Europie, Afryce i Azji. Nie udało się mu tylko zawładnąć ziemią rosyjską, pomimo, że cały świat zachodni dołożył tutaj swoje cegiełki i zmobilizował wszelkie zasoby ludzkie i materialne. Spuszczony z łańcucha fanatyczny, religijny nazizm zburzył wszystkie stare imperia i pozwolił anglosaskiemu kapitałowi i kulturze opanować cały świat w bardzo krótkim czasie.

Anglosasi oczywiście odgrywali po 1945 rolę zbawicieli, chociaż to oni hojnie sponsorowali partię Hitlera widząc w nim – zupełnie słusznie – organizację która zniszczy krępujący ich gorset prawny i ekonomiczny ancien regime.

MUDŻAHEDINI

Po fatalnych doświadczeniach w Wietnamie, kiedy bezpośrednia interwencja wojskowa poniosła klęskę a cały świat zobaczył ogrom zbrodni amerykańskich popełnianych na cywilach, w USA postanowiono większy nacisk położyć na wynajdywanie i wzmacnianie różnorakich organizacji ekstremistycznych i radykalnych ruchów religijnych, aby za ich pomocą realizować tę brudniejszą cząstkę światowej polityki. Będąca odpryskiem tych ogólnych założeń – ogłoszona wówczas tzw., doktryna Regana zakładała między innymi propagowanie politycznego islamizmu w radzieckiej Azji Środkowej. CIA zachęcało ponadto służby pakistańskie Inter-Services Intelligence do trenowania islamistów z całego świata w celu ich udziału w dżihadzie przeciwko ZSRR.

Duże sukcesy na tej niwie Amerykanie odnieśli bardzo szybko w Afganistanie. Najbardziej spektakularnym było wykorzystanie tradycyjnej opozycji afgańskiej, jako tzw. mudżahedinów do obalenia demokratycznych, świeckich i postępowych rządów Republiki Afgańskiej. Okrzyczane w głównych mediach, jako wielkie zwycięstwo wolności w praktyce rządy mudżahedinów oznaczały regres w rozwoju społeczeństwa afgańskiego i powrót do instytucji plemiennych i chaosu rozdrobnienia dzielnicowego, który trwa do dzisiejszego dnia. Ale hegemonowi nie chodziło o szczęście Afgańczyków, tylko o wypchniecie ZSRR z Centralnej Azji.

AL-KAIDA

Al-Kaida, dosłownie „baza danych”, była pierwotnie komputerowym plikiem obejmującym tysiące mudżahedinów, którzy zostali zrekrutowani i wyszkoleni z pomocą CIA, aby pokonać Rosjan. Po wycofaniu się ZSRR z Afganistanu ta masa ekstremistów religijnych kontrolowanych de facto z Waszyngtonu została wykorzystana do destabilizowania Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Wydaje się, także, że akty terroru realizowane przez Al.-Kaidę w Paryżu, Londynie, Madrycie, czy tez spektakularny zamach na World trade Center w 2001 roku służyły do przedstawienia świata islamu, jako dyszących zemsta troglodytów godnych pogardy i potępienia.

Ataki te były wykorzystywane, jako uzasadnienie do podejmowanych napastniczych działań zbrojnych przez „demokratyczne” rządy zachodnie wobec Iraku, Libii, Egiptu czy też Syrii. Al-Kaida niewątpliwie była jedną z programowanych czarnych owiec, które podobnie, jak Hitler po wykonaniu swojego zadania została spektakularnie uśmiercona.

ISIS

Kolejną mutacją ekstremizmu muzułmańskiego zaprogramowanego przez służby amerykańskie było tzw. ISIS – organizacja terrorystyczna, której pierwocin należy szukać w amerykańskich obozach jenieckich w Iraku, gdzie przebywających tam jeńców poddano działaniu ideologii saudyjskich wahabitów, tworząc w przeciągu paru lat fanatyczne bojówki epatujące na cały świat swoim okrucieństwem. Oddziały te były hojne wyposażane przez wywiady mocarstw zachodnich w broń i pieniądze.

Do nowych struktur ściągano także muzułmanów w całej Europy. Znane są przypadki, kiedy ujawniano, że poszczególnymi oddziałami ISIS dowodzili oficerowie izraelscy. Podłożem religijnym był naturalny opór sunnitów z Iraku i Syrii przeciwko dominacji szyitów zaordynowanej przez USA.

Organizacja była najpierw wykorzystana do dalszej destabilizacji bliskiego wschodu – Syrii i Iraku a także Afryki (Libia i Mozambik) szczególnie po fali tzw. „kolorowych rewolucji”. W pewnym momencie ISIS kontrolowało ok 70% powierzchni Syrii i 30% Iraku.

Tzw. „walka z ISIS” była w latach późniejszych pretekstem dla USA, Francji i innych krajów do utrzymywania swoich wojsk z Iraku, Libii, Syrii, a tak naprawdę do kradzieży będących tam złóż węglowodorów. Proceder ten jest kontynuowany do dnia dzisiejszego a USA wywozi z Syrii codziennie tysiące ton skradzionej ropy.

Upadek ISIS to tak naprawdę rezultat poparcia zbrojnego przez Rosję legalnych władz w Syrii i Iraku w 2015 roku. Ośmieszone w ten sposób USA też po pewnym czasie dołączyły do „koalicji przeciwko ISIS” i niechętnie zabijały wyhodowanych wcześniej przez siebie orków. Pomimo pozornej klęski tzw. „operacja ISIS” to wielkie zwycięstwo USA, które obcymi rękami zdestabilizowały cały region Bliskiego Wschodu, opanowały i utrzymały najważniejsze zasobu surowcowe w Iraku, Syrii, i pośrednio w Libii. W oczach własnej opinii publicznej nie są rabusiami, ale wyzwolicielami.

UKRAINA

Wojna na Ukrainie toczy się według reguł nakreślonych dawno temu przez Ronalda Regana. Rolę mudżahedinów pełnią obecnie wszelkiej maści szowiniści, których hodowlę rozpoczęto na Ukrainie zaraz po upadku ZSRR w 1991 roku.

Podmiana ukraińskiej tożsamości poszło stosunkowo łatwo. Będąc przez 30 lat na granicy biologicznego przeżycia, mieszkańcy nie zwracali uwagi na podsuwane im z zachodu fałszywe idee nacjonalistyczne mające swoje korzenie w pismach Doncowa i działalności Bandery. Szczególnie na zachodzie Ukrainy pobudzano emocje i dawne resentymenty do partyzantki UPA. Stosunkowo marginalna grupa działaczy odwołująca się do nacjonalizmu, poprzez przewrót na Majdanie i wojnę ma Donbasie została narzucona całemu krajowi na ideowych i fizycznych przywódców. To Azov, Aidar, Kreken i inne bataliony stały się elitą armii ukraińskiej, a ich zwyczaje państwo przemocą narzuciło armii i reszcie społeczeństwa. Zawołanie faszystowskie „Sława Ukrainie” stało się obowiązującym zawołaniem w armii ukraińskiej. Wyższe stanowiska dowódcze i służby specjalne zostały opanowane przez jawnych nacjonalistów i osoby ze stażami w „batalionach ochotniczych” szczycącymi się walkami w Donbasie.

Agresywna, nacjonalistyczne polityka kulturalna nowych ukraińskich władz osadzonych przez USA oznaczała wyrugowanie wspólnej – rosyjskiej tradycji i zaprzeczenie własnemu dziedzictwu cywilizacyjnemu. Ukraińcy, któryż ponieśli w czasie II Wojny Światowej największe straty biologiczne i którzy równocześnie przez dziesięciolecia nosili miano bohaterów – zwycięzców spod Kurska [??? – admin], wyzwolicieli Oświęcimia [??? – admin] i zdobywców Berlina [!!!??? – admin], otaczani szacunkiem na całym świecie [?? – admin] – nagle rezygnują z tego wielkiego dorobku i chwały wybierając wątpliwy kult Bandery i Szuchewycza i hańbę morderców z Wołynia.

Jak łatwo zdołano Ukraińców przesterować i urobić psychologicznie, aby stali się powolnym narzędziem w ręku światowego hegemona zapominając o swoich żywotnych imponderabiliach? Jak łatwo zdołano w nich zaszczepić ślepą nienawiść do wszystkiego, co rosyjskie, tak, że obserwujemy obecnie niszczenie pomników i palenie książek?

Jako żywo przypomina to sytuację w Niemczech w 1933, czy też dzieje ekstremizmów w państwach arabskich. Idee nacjonalistyczne sprowadzone do kultu religijnego, albo uczucia religijne emocjonalnie wyolbrzymione do absurdu, których efektem jest nienawiść do wszystkich, którzy temu szaleństwu mogą zagrażać. Programowana spójność narodu lub religii z państwem sprawia, że dla większości normalnych ludzi brakuje miejsca do życia w takim organizmie państwowym. Ale za to taką strukturą można doskonale sterować poprzez media i pieniądze. Można ją też dowolnie wykorzystać. To oni zrobią całą brudną robotę, której często wymagają arkana władzy, to oni poświęcą swoje życie za darmo niby w interesie nacji czy też wiary.

Dla stojących w cieniu obcych państw czy też korporacji, którzy faktycznie nimi sterują – to najtańsze rozwiązanie. Nie wymaga bowiem angażowania własnych zasobów ludzkich i ryzyka. Pozwala jednocześnie podejmować wiele przedsięwzięć wątpliwych etycznie. Zresztą w dobie internetu i telefonów komórkowych nie da się już inaczej prowadzić polityki. Każde własne, brutalne działanie może być okupione dużym ryzykiem medialnym. Należy zawsze grać rolę dobrotliwego pasterza zaangażowanego w pomoc dla całego świata i niepełnosprawnych.

A kiedy jakimś cudem do opinii publicznej dostaną się informacje o zbrodniach i zdradach, hegemon i strażnik światowej moralności może się ich szybko pozbyć tak jak Hitlera, Osamy bin Ladena, Abu Bakr al-Baghdadiego i innych.

Piotr Panasiuk
https://konserwatyzm.pl

Komentarze 43 do “Sterowanie nacjonalizmami”

  1. rafalryszkiewicz said

    POLACY MAJĄ ZAKAZ USTAWOWY ROZMAWIANIA Z ŻYDAMI .NIE BĘDZIE NACJONALIZMU PRZESTĘPCZEGO ….

  2. Emilian58 said

    Darwinizm, bzdura wymyślona po to abyśmy mieli to co właśnie TERAZ mamy. A w nacjonalizmach nie ma nic złego jeśli nie są agresywne i służą narodom. Jeżeli świat jest podzielony na państwa (i dobrze) to nie da się uniknąć nacjonalizmów. Zawsze znajdzie się jakiś watażka lub jego znajdą, który będzie chciał wykorzystać nacjonalizm jak komik pracujący NOSEM. Czy czasami mlaskający kaczelnik.

  3. Homolka said

    POLACY bradz sie za pseudopolitykow zydow syjonistow Tych wiecznych rewolucjonistow i bandytow….KONIEC nwo w POLSCE

  4. Szczepan Zbigniewski said

    Szatan istnieje!

    Spotkałem go dzisiaj na pejsbuku. Miał w profilu Matkę Bożą, Benedykta XVI, modlitwy, patriotyczne zdjęcia ale mówił jako smok!

    Nie wiem czy czytelne. Sami musicie wejść zobaczyć.

    https://zapodaj.net/bbad744666efc.png.html

    To taki Boydar: pół ukr, pół żyd pisząc komentarze broni wiary i Polski, a tacy Polacy pewnie z krwii i kości liżą banderowcom i pisiorom 4litery. Bo nie wierzę, żeby ci wszyscy z internetu i których osobiście znam byli jakimiś obcymi ukrywającymi się w polskim narodzie czy agentami.
    Ludzie w Polsce mają wyprane mózgi przez PiS. Jakąś nową wersję historii napisali. Jak tak dalej będzie to się znowu powtórzy listopadowe, styczniowe, warszawskie i inne zrywy fałszywego patriotyzmu. Ja nie wiem jak to pokolenie przetrwa. Czy w ogóle?

    ———-
    Odp… się Pan od Boydara…
    Admin

  5. UZA said

    „Wypada się tutaj zgodzić z oceną pana Jacka Bartyzela, że na nacjonalizm miały wpływ: luteranizm oraz kalwinizm i związane z tymi konfesjami tłumaczenia Biblii na język niemiecki, a następnie inne języki narodowe. Luterański model polityczny narodu (wspólnota historyczna oraz etniczna ziemi i krwi) realizował się w absolutyzmie, autorytaryzmie i totalitaryzmie. W modelu kalwińskim naród był dobrowolnym, politycznym zrzeszeniem jednostek, którego emanacją stało się państwo liberalne. Te dwa modele – nacjonalizm etniczny i nacjonalizm obywatelski zdominowały współczesna historię. I stały u zarania kształtowania się nowoczesnych państw. Nacjonalizm etniczny był przede wszystkim domena świata kontynentalnego, obywatelski – świata atlantyckiego.”

    Miło jest tak sobie budować sobie różne teorie – jeden formułuje, drugi recenzuje, wszyscy zarobią – ale jak to się ma do rzeczywistości ? Taka na przykład Szwajcaria – państwo jak najbardziej kontynentalne – zaczęło się kształtować jeszcze w katolickim Średniowieczu, a Kalwin przyszedł właściwie na gotowe. „Nacjonalizm obywatelski świata atlantyckiego” czyli po prostu amerykański jest produktem inżynierii społecznej i geopolityki (żadnego tam dobrowolnego zrzeszania się). Najpierw stworzono w Europie nieprawdopodobny wyzysk i nędzę, co wypchnęło rzesze nędzarzy za Ocean. Tam te biedne, zdezorientowane i wykorzenione masy urobiono w „naród amerykański” mamiąc baśniowymi wizjami awansu (” od pucybuta do milionera”, z Kopciuszka na gwiazdę ), indoktrynując w publicznych szkołach, pasąc propagandą i tresując przy użyciu bezwzględnych służb. Odnoszę czasem wrażenie, że różni nasi konserwatyści mają silny kompleks niższości wobec protestantyzmu i Anglosasów.

    „Zresztą w dobie internetu i telefonów komórkowych nie da się już inaczej prowadzić polityki.”
    „A kiedy jakimś cudem do opinii publicznej dostaną się informacje o zbrodniach i zdradach, hegemon i strażnik światowej moralności może się ich szybko pozbyć tak jak Hitlera, Osamy bin Ladena, Abu Bakr al-Baghdadiego i innych.”

    Krótko mówiąc, nadal poruszamy się w krainie mitów i fikcji, owianych czarem dawnych wspomnień. Technika służy dziś grupie trzymającej władzę. Nie jest już ona narzędziem kontroli społecznej tylko narzędziem kontroli społeczeństwa. A „opinia publiczna” to pojęcie z przeszłości, teraz już nikt sobie głowy żadną opinią nie zawraca. Zmonopolizowane media podają masom narrację do wierzenia, choćby najbardziej absurdalną. A masy łykają i myślą, że jakoś to będzie.Prawdę się po prostu przemilcza, a niezależne portale, telewizje internetowe, sprowadzone już do maleńkich nisz, są metodycznie likwidowane. Epoka wylansowanych, negatywnych bohaterów do spektakularnego usunięcia też już minęła. Teraz wszyscy jesteśmy przeznaczeni do usunięcia.

  6. Nacjonalizm to idea, która generalnie zakłada, że naród powinien być spójny z państwem.

    Nieprawda. Nacjonalizm, to trzymanie z własnym narodem. Jeśli ten naród jest zdecydowaną większością w państwie, to państwo winno być spójne z większością – czyli z narodem (demokracja?).

    Szowinizm tu pomijamy, to zwyrodnienie idei narodowej, to stawianie własnego narodu PONAD inne narody. Hitlerowcy byli szowinistami. I pewnie nie tylko oni. 🙂

    (ależ ostra walka idzie… zakłamywanie pojęć podstawowych…)

  7. Ramirez said

    Nacjonalizm to NIE JEST IDEĄ. Dlaczego? Ponieważ nacjonalizm jako taki nie istnieje.
    Istnieje wiele różnych nacjonalizmów, których praktycznego wyrazu nic nie łączy.
    Nacjonalizmy protestanckiego pochodzenia są ideowo skrajnie wrogie nacjonalizmom zdefiniowanym na fundamencie katolicyzmu.
    To są biegunowo różne zjawiska.
    Jedyny element wspólny to artykułowanie w silnie pozytywny sposób słowa Naród.
    Przy czym naród po anglosasku NIE JEST NARODEM, wedle naszego, katolickiego rozumowania. Pozytywność po anglosasku to dla nas skrajne zbydlęcenie.

    Żeby było najzabawniej, ideologia Sekty LPG jest tworzona jako swoisty zboczony „nacjonalizm” po jankesku.

  8. errorous said

    Wydaje się, także, że akty terroru realizowane przez Al.-Kaidę w Paryżu, Londynie, Madrycie, czy tez spektakularny zamach na World trade Center w 2001 roku służyły do przedstawienia świata islamu, jako dyszących zemsta troglodytów godnych pogardy i potępienia.
    *
    Większość z tych ataków to nawet nie była realizowana przez tą organizację ani nawet nie uczestniczyli w nich tak zwani porzyteczni mułzumańscy idioci, jak w przypadku ISIS której działalność jest wyjątkowo korzystna dla Izraela .

    Z pewnością 9/11 to 100% akcja Mosadu w porozumieniu z amerykańskimi żydami.

  9. Ad. 7

    Istnieje wiele różnych nacjonalizmów, których praktycznego wyrazu nic nie łączy.

    🙂 Bez sensu. 🙂 Nacjonalizm, to pojęcie ścisłe. A to, co ludzie z tym pojęciem wyprawiają, to już inna sprawa. 🙂

  10. plausi said

    ”Co to jest naród ?”

    zapytał Ernst Renan pod koniec XIX. wieku. Jego refleksje są godne uwagi, jeśli chce się zrozumieć to pojęcie czysto propagandowe, ukute zresztą głównie w celu prowadzenia wojen.

    Ale przyjmijmy, że naród to jest jakaś wspólnota, która na dodatek ma wspólne cele, interesy i tzw. „wartości”.

    Jakie wspólne cele czy interesy może mieć polski bankier lub przedsiębiorca i polski nędzarz, który usiłuje przeżyć wykopując gdzieś z narażeniem życia resztki węgla na Śląsku albo wykradając materiał metalowy ze zrujnowanych budowli przemysłu PRL aby je sprzedać ?

    Jeden. Aby wziąć udział ew. w jakiejś wojnie, w której ci pierwsi będą pełnili swe dotychczasowe funkcje a ten ostatni stanie się na ten czas tzw. „mięsem armatnim”.

    Wg Heinego są w Polsce trzy warstwy społeczne, przy czym najwyższa (elita) i najniższa są przedzielone warstwą pośrednią:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/gadz/#Heine

    wszakże aż tak bardzo się stosunki nie zmieniły, aby nie zaakceptować tego modelu. No to które warstwy należą do narodu polskiego, z najwyższej tzw. elity, pośredniej, czy najniższej warstwy ?

    To jest zasadnicze pytanie, które każdy kandydat na narodowego patriotę powinien sobie postawić, jeśli chce wiedzieć czy działanie jest w jego interesie. Jeśli przyjrzeć się narodowi polskiemu, który z niezwykłym zacięciem spowodował upadek PRL, myślę o milionach NSZZ „S”

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

    i nad niezliczonymi katastrofami powstań, to można odnieść wrażenie, że naród polski nie bardzo się zastanowił nad tym co robił i co było w jego interesie.

    Dzisiejsi przy-wódce narodu polskiego, tzw. patrioci, doprowadzili ludność Polski na skraj ataku jądrowego po ataku bandy z Kijowa na Przewodów, zresztą banda ta prowadzi atak na Polaków od samego początku inwazji Ukraińców na Polskę

    https://pppolsku.wordpress.com/2022/10/17/inne-dane/#BronBiol

    Czyje interesy właściwie reprezentują i o nie dbają ci patrioci i przy-wódce narodu polskiego, myślimy, że narodu, ale jakiego ?

    Czytelniku, spróbuj w swoim serduszku zastanowić się na tym paroma pytaniami, aby samemu zrozumieć:
    a. czy należysz do narodu polskiego
    b. co o po co możesz dla tego narodu zrobić, pamiętając jasne słowa Kennedyego, durniu: „Nie pytaj, co kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla kraju”

    Nacjonalizmy wzmocnione wyuzdaną propagandą, są znakomitym narzędziem panowania nad ludnością.

  11. Ramirez said

    @ Krzysztofie M, będę się wyzłośliwiał.
    Ścisłe? No to je zdefiniuj ściśle.
    Zacznij od pojęcia Narodu.
    Najlepiej takiego, aby definiowało Naród Polski, Naród Śląski (bo czemu nie) jak i naród Żydowski (ale który?) i Naród Amerykański XD zbudowany z Polonusa z Czikago i Murzyna z Bronxu.
    Powodzenia 🙂
    Potem zdefiniuj ściśle, co jest „dobre” dla Narodu, a co jest „złe”.

  12. Marek said

    Choinka na Łotwie

  13. Ramirez said

    @ Plausi
    Ja mam ścisłą definicję Narodu, która sprawdza się w każdym przypadku, jaki możemy analizować. Opracowałem ją, bo nikt nie zaproponował nic, co by było dostatecznie uniwersalne i konkretne.

  14. plausi said

    Sprzeczność ?

    Ad 13, Ramirez
    „Ja mam ścisłą definicję … o dostatecznie uniwersalne i konkretne ”

    Być może jesteśmy zbyt nieufni, ale dostrzegamy sprzeczność pomiędzy uniwersalnością i konkretnością, a Pan ? Uniwersalność jest zwykle uogólnieniem wielu konkretów przez eliminację pewnych ich specyficznych konkretnych własności.

  15. Ramirez said

    @ Plausi
    Uniwersalne musi zachować sens w każdym konkretnym przypadku.
    Żeby obalić Uniwersalną Definicję, wystarczy jeden dowód, że jest fałszywa, i po ptakach.
    Przestaje być uniwersalna.

    Czy sprzeczność? Nie, ponieważ moja definicja nie wchodzi w skład języka, którym operujemy. Nie roszczę sobie nieomylności i z góry zakładam, że mogę się mylić.
    Jest bardzo odległa od każdej znanej definicji.

  16. Zbigniew Kozioł said

    Na temat całkiem zbliżony. Adam Wielomski:

    Co to takiego ten „konserwatywny liberalizm” w Polsce?

  17. Zbigniew Kozioł said

    Tak na marginesie. Czy mnie WordPress „nie lubi”? Bo wiem, wierzę, że Marucha to raczej ma do mnie podejście w pełni mnie satysfakcjonujące, tak odczuwam (wzajemnie darząc sympatię). Często ostatnio są moje wypowiedzi posyłane do moderacji. Czy w przypadku innych uczestników rozmów tutaj też komentarze wsyłane są wręcz regularnie do moderacji?

  18. walthemar said

    re17
    Prosze sie nie martwic
    To cos w systemie albo krajowe sluzby maja Pana na ”oku”
    Raz napisalem cos i poszlo a poprawka/uzupelnienie nie
    Czasami zalaczony lik moze chwilowo blokowac

    To z mojego doswiadczenia

  19. Zbigniew Kozioł said

    Thanks, Walthemar 🙂

    Chciałbym, aby Magdalena KOZENÁ była Ukrainką. Ale jest z Moraw. Urodzona w 1973 roku.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Magdalena_Ko%C5%BEen%C3%A1

    Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,johann_sebastian_bach,erbarme_dich_mein_gott_z_pasji_wg_sw__mateusza_bwv_244.html

    Erbarm’ dich mein, o Herre Gott
    Nach deiner gross’n Barmherzigkeit,
    Wasch’ ab, mach’ rein mein’ Missethat,
    Ich kenn’ mein’ Sünd’ und ist mir leid.
    Allein ich dir gesündigt hab,
    Das ist wider mich stetiglich;
    Das Bös’ vor dir nicht mag bestah’n,
    Du bleibst gerecht, ob man urtheile dich.

    Zlituj się nade mną, o Boże Panie,
    okaż mi wielkie Twoje zmiłowanie,
    obmyj moje winy, daj oczyszczenie,
    znam swe grzechy y żałuję za nie.
    Tobie zgrzeszyłem ja cale,
    przeciw mię bywa toć stale
    złe przed Tobą się nie ostanie,
    jeś prawym oskarżeniu kromie.

  20. Ad. 11

    No to je zdefiniuj ściśle.
    Zacznij od pojęcia Narodu.

    Rodzina – Ród – Naród. … Naród to ogólnie rodzina rodzin. Czyli więzy krwi. Geny. … Wystarczająco ściśle? 🙂

    Naród Śląski (bo czemu nie)

    Nie ma takiego narodu.

    naród Żydowski (ale który?)

    J.w. (Patrz: Shlomo Sand)

    Naród Amerykański

    Chcieliby być narodem? 🙂 No to jeszcze dłuuuugo poczekają. 🙂

    Powodzenia 🙂

    Dziękuję i pozdrawiam.

    Potem zdefiniuj ściśle, co jest „dobre” dla Narodu, a co jest „złe”.

    To nie podlega definicji, bo to są funkcje wielu zmiennych. I chyba nie chodzi tu o definicje dobra i zła? 🙂

  21. Ad. 11

    Amerykanie są społeczeństwem, a nie narodem. To społeczeństwo a) wielonarodowe i b) wielorasowe. I nic w tym złego.

  22. Ad. 16

    Pierwsze słowa wypowiedzi p. Wielomskiego: „liberalizmów jest wiele, konserwatyzmów jest wiele”. Definicji obu pojęć – brak. Są opisy, np. przeciwko czemu konserwatyzm występuje, ale To Nie Jest Definicja. Obrona tradycji, rzeczy tradycyjnych – ale JAKICH? Bo jeśli tradycjonalizm jest „obroną przed”, to oznacza, że jeśli nie byłoby ataku, to nie byłoby tradycjonalizmu. 🙂 Itd.

    Liberalizm definiowany przez wolność odsyła nas do definicji wolności, która (potocznie) jest tak rozmyta, że jej w ogóle nie ma. 🙂

    Ogólnie chaos aksjologiczny, semantyczny itp. 🙂

  23. NICK said

    Państwa i Narody zawsze będą, Krzysztofie.
    I tak ma być i tak będzie.

  24. NICK said

    Ci, którzy uważają inaczej?
    Zginą. Sami przez się. Kwestia czasu.

  25. Zbigniew Kozioł said

    NICK. Myślenie życzeniowe.

    A jaki ma Pan naród w USA? Lub w Kanadzie? Ktoś tu wokół zauważył, że to są obecnie tylko „społeczności”.

    Mnie podoba się Adam Wielomski, bo on otwarcie przeciw globalizmowi. Rozumie tę dychotomię.

  26. Zbigniew Kozioł said

    Znowu „Twój komentarz oczekuje na moderację.”

  27. NICK said

    Spokojnie, Zbigniewie.
    Bez pośpiechu.

  28. NICK said

    Do jutra.
    P.S.
    Sam nie wiem o co chodzi.
    Albo „fora” tak działają. 🙂 .

  29. Zbigniew Kozioł said

    Jestem cierpliwy. Zwracam uwagę, że problem istnieje. Nieśmiałbym nigdy Maruchy, to nie tak. Ale… przecie Gajowy wykorzystuje darmowy serwis (chyba jednak płaci za to). Znaczy niby darmowy a płaci.

    Eh.. internet kiedyś, całkiem wkrótce, stanie się darmowy. Ale to już nie bęzdzie internet z te 20 lat temu. Już nie jest.

  30. KOBRA said

    PANIE GAJOWY MAM PROZBE, CZY MOGLBY PAN PODESLAC MI STRONE Z GAJOWKI NA KTOREJ BYLY KSIAZKI (PDF) ALBINA SIWAKA I INNYCH ALTOROW I TU WSTAWIC ?? Z GORY SERDECZNIE DZIEKUJE.

  31. Liwiusz said

    @ NICK
    Państwa i narody będą, tylko już dziś nie mają swoich elit. Podstawiono nam elity, edukację, metody „leczenia” i dowództwo wojskowe.
    Potem państwowym językiem urzędowym będzie angielski.

    https://exxpress.at/vorbild-fuer-wien-goeteborg-will-migranten-in-wohlhabenden-vierteln-ansiedeln/

    „W drugim co do wielkości mieście Szwecji, Göteborgu (prawie 600 tys. mieszkańców), nowy rząd złożony z socjaldemokratów, Partii Lewicy i Zielonych ogłosił, że nie będzie już osiedlał imigrantów na przedmieściach, jak to miało miejsce do tej pory , ale w „zamożnych obszarach miasta, które mają wysoki status społeczno-ekonomiczny”. Celem wycieczki po mieście jest zapobieżenie dalszemu gettoizacji poszczególnych części miasta, zwłaszcza na przedmieściach w północno-wschodnim Göteborgu, donosi „Tichys Insight”.
    „Nowoprzybyli”, jak nazywa się imigrantów w Szwecji, muszą być zakwaterowani w dzielnicach o najwyższym statusie, gdzie wysoki odsetek mieszkańców mówi po szwedzku jako pierwszym języku, a bezrobocie jest niskie. Według czerwono-zielonych władz miasta integracja „przybyszów” i ich dzieci może w ten sposób przebiegać z większym powodzeniem”.

    Jak Arabowie planują wykorzystać biliony dolarów, które otrzymują za ropę ??

  32. trzyzdwoma said

    To taki Boydar: pół ukr, pół żyd pisząc komentarze broni wiary i Polski, a tacy Polacy pewnie z krwii i kości liżą banderowcom i pisiorom 4litery. Bo nie wierzę, żeby ci wszyscy z internetu i których osobiście znam byli jakimiś obcymi ukrywającymi się w polskim narodzie czy agentami.
    Ludzie w Polsce mają wyprane mózgi przez PiS. Jakąś nową wersję historii napisali. Jak tak dalej będzie to się znowu powtórzy listopadowe, styczniowe, warszawskie i inne zrywy fałszywego patriotyzmu. Ja nie wiem jak to pokolenie przetrwa. Czy w ogóle?

    ———-
    Odp… się Pan od Boydara…
    Admin

    Panie Gajowy, on przecież pisze o Boydarze pozytywnie, podczas gdy o poliniakach wcale że nie. Miałbym tylko zastrzeżenia co do ukraińskości Boydara, ale to szczegół uboczny. Moja ciotka (przyszywana) też była Ukrainką a ja perfect mixer.

  33. Boydar said

    Spokojnie, Panowie !

    W komentarzu Pana Szczepana nie znajduję żadnej niestosowności, wręcz się z Nim zgadzam. Myląca jest tylko podana proporcja; będąc fifty fifty nie ma już miejsca na przodków rosyjskich, niemieckich i austriackich, że o polskich nie wspomnę. Musi więc Pan Szczepan zrewidować rachunki.

    Ktoś się może zastanawiać po co ja wyciągam praprapradziadka rabina. To oczywiste Watsonie, z ostrożności procesowej ! W obowiązujących kanonach tylko Żyd ma prawo krytykować Żydów a szczególnie żydów. No a ja unych trochę krytykuję.

    Na szczęście mamy obecnie trynd – „wypaczenia nie”, więc czuję instynktownie, że jestem i po linii i na bazie, no ale PZU, wicie rozumicie.

  34. Marucha said

    Re 32, 34:
    Przyznaję, zupełnie niepotrzebnie zareagowałem. Pana Szczepana przepraszam.

    Jako okoliczność łagodzącą zapodam, że od prawie tygodnia jestem chory, co w pewien sposób wpływa na moje rozeznanie okoliczności. Innymi słowy – łeb mi nap…la.

  35. Boydar said

    No wypijmy ! Zdrowie Pana Gajowego !!!

  36. NICK said

    Łeb.
    To się ma.
    Zawsze.
    Kałasznikow też.
    Rozumiesz?

    Po mej licencji.
    i mojego liceum.
    ?

  37. NICK said

    Wypić?
    Rzadziej.
    Radzę.

    Sobie też.

  38. NICK said

    Jest. Wojna.

  39. NICK said

    Dawno nie było jej.

  40. Zbigniew Kozioł said

    Jest. Niezależnie od tego, komu kibicujemy (okropne słowa), tej zimy wielu ludzi nie przetrzyma. Wcale mi żal tych, którzy tam zostali. Chociaż oni głupi, albo może nie mogą.
    Z ponad ponad 50 mln zostało nieco ponad 20 mln.

  41. NICK said

    Zastawiam się.

  42. NICK said

    ocena, Zbigniewa.

  43. Boydar said

    Ocena Zbigniewa nie daje poglądu kto został i dlaczego, oraz co sobą reprezentuje

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: