Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Obserwator o Wolne tematy (39 – …
    CzŁ o Kto zniszczył tamę w Nowej…
    Obserwator o Wolne tematy (39 – …
    Obserwator o Kto zniszczył tamę w Nowej…
    bez loginu o Marsz Tuska, czyli myślenie…
    Ewa-Maria o Coraz mniej szczepień w Polsce…
    Zbigi o Kto zniszczył tamę w Nowej…
    Liwiusz o Marsz Tuska, czyli myślenie…
    poko o Puste hasła
    Mietek o Kto zniszczył tamę w Nowej…
    poko o Wolne tematy (39 – …
    poko o Kto zniszczył tamę w Nowej…
    Maciek o Puste hasła
    Anteas o Puste hasła
    Czesio i muchy o Coraz mniej szczepień w Polsce…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Prawybory niedemokratyczne

Posted by Marucha w dniu 2023-03-28 (Wtorek)

W styczniu tego roku w partii Nowa Nadzieja odbyły się prawybory. Nie wiem co było ich celem. Nie wiem zatem czy się udały.

Są jednak niezłym pretekstem do zastanowienia się nad tym, czy takie prawybory mają sens i jaki powinien przyświecać im cel. Oraz jak powinny być zorganizowane, żeby ten cel osiągnąć.

Jaki cel mają prawybory?

Podstawowym celem prawyborów, jest przejrzenie aktywów osobowych pod kątem wyselekcjonowania ludzi, którzy najlepiej będą nadawać się do pełnienia roli posłów.

Celem uzupełniającym, jest stworzenie medialnego wydarzenia, które byłoby atrakcyjną formą rozpoczynającą kampanię wyborczą.

Jakoś się tak utarło, że w procedurach związanych z polityką często używa się procedur demokratycznych. Robimy to instynktownie. Nawet partia NN, której założyciel Janusz Korwin-Mikke cały czas obnosi się ze swoją pogardą dla demokracji, na własnym podwórku, we własnych prawyborach postanowiła urządzić małe „święto demokracji”.

Moje obserwacje rzeczywistości odnośnie powodów, dla jakich organizuje się wszelkiego typu głosowania, doprowadzają mnie do wniosku, iż procedura demokratyczna, to tylko listek figowy przykrywający fakt, iż decyzje zapadają gdzie indziej. Sam sposób wartościowania kandydatów poprzez liczbę oddanych na nich głosów, też jest dosyć wątpliwy. Traktując poważnie wyniki prawyborów NN musielibyśmy przyjąć do wiadomości, ze Sławomir Mentzen jest kandydatem trzynaście razy gorszym od Grzegorza Płaczka…

Jeśli nie demokracja, to co?

Drodzy Państwo, czy gdybyście mieli przyjąć do firmy ludzi na kierownicze stanowiska, to organizowalibyście prawybory? Ustawialibyście urnę i organizowali głosowanie zwolenników przyjęcia do pracy poszczególnych kandydatów? Zastanówcie się przez chwilę. Czy w ogóle bralibyście pod uwagę taki wariant? Jeśli nie jesteście wariatami, to odpowiedź musi brzmieć nie. A zatem co byście zrobili?

Pewnie zaczęlibyście od przeczytania CV. Potem przeprowadzilibyście rozmowę kwalifikacyjną, popytalibyście w branży, jaką opinię mają poszczególni kandydaci. Zrobilibyście jakieś testy kompetencyjne. Słowem, za pomocą różnych metod zebralibyście wiedzę, która pomogłaby podjąć dobrą decyzję.

Jak taką prostą obserwację przełożyć na prawybory partii politycznej?

Selekcja w partii

Po pierwsze elektorów należałoby zamienić na wąską grupę specjalistów. 5-20 osób. Jaki powinien być skład takiego jury? To jest kluczowa kwestia, bo to ono będzie odpowiedzialne za jakość podjętych decyzji. To jego członkowie zdecydują kto się nadaje mniej, a kto bardziej. Muszą to być ludzie doskonale znający politykę i jej rozliczne uwarunkowania i jednocześnie nie mogą to być politycy. Po całkiem długich rozważaniach olśniło mnie. Dziennikarze!

Skład takiego jury to ważna sprawa . Ale równie ważny powinien być sposób oceniania. Moim zdaniem, każdy juror powinien w każdej konkurencji oceniać kandydatów osobno, a oceny poszczególnych jurorów powinny się dodawać, dając sumę, która stanowiłaby końcową ocenę w poszczególnych konkurencjach. Taki sposób oceniania eliminuje wewnętrzne głosowania i kompromisy, a – co ważniejsze – sumaryczne zastawienie ocen, pozwala stwierdzić jak oceniali poszczególni jurorzy. Dałoby to możliwość obserwacji, oceny których jurorów mieszczą się bliżej średniej ,a których są skrajne. W ten sposób można spróbować ocenić pracę samych jurorów. I w rażących przypadkach wyłączyć z prac jurora, którego oceny za bardzo odbiegają od średniej.

Osobno czy centralnie?

Czy prawybory powinny odbywać się w 41 okręgach osobno, czy powinny odbyć się centralnie ?

Nie jest tajemnicą, że wielu kandydatów startuje z okręgów, z którymi nie mają nic wspólnego. Praca posła nie sprowadza się do bycia reprezentantem regionu. W systemie partyjnym, jaki mamy w Polsce, poszczególne partie reprezentują raczej pewną filozofię polityczną, która jest ponadregionalna. Tak zwane spadochroniarstwo nie jest niczym karygodnym.

Oczywiście lepiej by było, gdyby poseł startował z okręgu, w którym mieszka i z którym jest związany. Jednak przeprowadzanie prawyborów w poszczególnych okręgach niesie niebezpieczeństwo, iż w jednym okręgu stanie w szranki kilku znakomitych kandydatów, a w innym nie będzie nikogo na odpowiednim poziomie. I w ten sposób dojdzie do nieekonomicznego wykorzystania zasobów, że tak to bezdusznie ujmę.

Centralne prawybory pozwolą wyselekcjonować sporą grupę kandydatów na posłów, którzy w kolejnym etapie prawyborów, rozdysponują między sobą jedynki i kolejne miejsca w poszczególnych okręgach. Stworzony w pierwszej części prawyborów ranking kandydatów na posłów, określi pierwszeństwo przy wyborze okręgów. Oprócz tej zalety zorganizowanie na dobrym poziomie jednych centralnych prawyborów, będzie z pewnością o wiele prostsze, niż organizacja 41 prawyborów lokalnych . Musimy pamiętać, że oprócz samej roli wyłonienia jak najlepszych kandydatów na posłów, musi to być polityczny show. Rodzaj politycznego teleturnieju w odcinkach.

Wstępna selekcja

Czy dokonywać wstępnej selekcji czy nie? To trudne pytanie. Nie mam na nie zdecydowanej odpowiedzi. Z jednej strony otwarta formuła ma swój urok, ale z drugiej strony powinno istnieć prawo weta, które odsuwa ludzi ewidentnie nieakceptowalnych. Pytanie, kto miałby o tym decydować? I czy ten jeden punkt nie będzie narzędziem przekreślającym sensowność wszystkiego co następuje potem? Pozwólcie, że nie odpowiem na to pytanie.

Jedną z pierwszych „konkurencji” powinno być przedstawienie kandydata.

Pochodzenie, jakieś drzewo genealogiczne, przodkowie. Czy kandydat założył rodzinę, i czy jedną czy więcej. Jak wychował dzieci, o ile je ma, itp. Ważnym elementem tego etapu byłoby opowiedzenie o tym, czym kandydaci zajmowali się w swoim życiu. Jakie już zdobyli życiowe doświadczenia, jakie sukcesy mają na swoim koncie. Oczywiście wszystko w krzyżowym ogniu pytań dziennikarzy, tak, by widz mógł poznać głębiej kandydata, jego reakcje, jego charakter.

Myślę, że takie dziennikarskie przepytanie z dotychczasowego życia przez dziennikarzy, mogłoby być bardzo interesujące .Taki polityczny „pudelek”.

Motywacje

Kolejnym etapem powinny być testy na motywacje kandydatów.

Zawsze miałem poczucie, że do tego typu działań rekrutacyjnych należałoby użyć narzędzi cybernetycznych. Mam wrażenie, że problemem dzisiejszej klasy politycznej są między innymi jej nieodpowiednie motywacje. Politycy najczęściej nie są zainteresowani działaniem na rzecz dobra wspólnego, a jedynie na rzecz dobra własnego. Narzędzia cybernetyczne dają szanse uporania się z tym problemem.

Obok testów motywacyjnych można by poddać kandydatów testom na ich poglądy polityczne. Dobrze zaprojektowane testy pozwoliłyby wydobyć różnice światopoglądowe pomiędzy kandydatami, co byłoby użyteczne na kolejnym etapie.

Wiedza

Myślę, że jednym z ciekawszych etapów byłoby przepytywanie kandydatów z ich wiedzy o wszystkim, co jest polityką. Krzyżowy ogień pytań, mający na celu sprawdzenie, czy poziom wiedzy na tematy polityczne jest u kandydata odpowiedni. Jednocześnie dziennikarze mieliby możliwość pospierania się o jakieś niuanse poglądów kandydatów, mając wyniki ich testów. Myślę, że takie rozmowy byłyby ciekawe.

Sądzę, że w części finałowej, każdy kandydat, powinien się zmierzyć z jakimś ostrym dziennikarzem. Z kimś formatu Roberta Mazurka. Ten etap byłby chyba najbardziej medialny. Można by zrobić z niego rodzaj teleturnieju, gdzie walczono by na słowa. Każda runda byłaby osobno punktowana. I podawałoby się ranking kandydatów, by uatrakcyjnić cały ten prawyborczy rytuał. Forma oczywiście jest do dopracowania, ale trzeba mieć na uwadze, że jest to pierwszy etap kampanii wyborczej. Że można w ten sposób poznać kandydatów i mieć swoich faworytów, można się z nimi związać emocjonalnie. Polubić i zasilić grono wspierające, co będzie miał spore znaczenie w kolejnych etapach kampanii wyborczej.

Jeśli byłaby taka potrzeba, najlepsi kandydaci mogliby się spierać w debatach. Pokazywałoby to klasę czołówki wyłonionej w takiej procedurze i stanowiłoby oczywiście dobry początek kampanii wyborczej . Skonstruowane na użytek prawyborów studio, mogłoby już służyć do końca kampanii.

Mandat przechodni

Jednym z ostatnich etapów, byłoby rozdysponowanie miejsc w poszczególnych okręgach. Ale warto tutaj zauważyć, że przecież może się okazać, że dobrych kandydatów będzie więcej niż jedynek. I w tym momencie przychodzi nam z pomocą koncepcja mandatu przechodniego.

Jeśli bowiem w jakimś okręgu chciałoby wystartować kilku silnych kandydatów, to mogą się oni umówić, że będą oddawać sobie mandat na zasadzie mandatu przechodniego. Taka taktyka, pozwala zachować , czy zgromadzić w jednym okręgu kilka „lokomotyw” wyborczych i jednocześnie pozwolić im grać o realną możliwość wejścia do polityki, a nie jedynie na wspieranie jedynki. Można go stosować nieobligatoryjnie, dostosowując rozwiązanie do konkretnego problemu. Czasem może to być sytuacja, w której osoba, która uzyskała najwyższy wynik, oddaje swój głos po dwóch latach kolejnej, w innym przypadku można się umówić, że posłowie będą oddawali swój mandat po roku, by do polityki weszły cztery osoby itp. Wszelkie warianty są możliwe. Problemem może być jedynie uczciwość, czy raczej jej brak, która spowoduje, ze ktoś nie postąpi zgodnie z umową. No ale przy transparentności procedury takie osoby powinny automatycznie zostawać objęte anatemą.

Przewagi merytokracji

Jakie zalety mogłyby przynieść tak zorganizowane prawybory ?

Po pierwsze utrudnimy wpychanie na listy wyborcze miernych, ale wiernych. Osoby będące twarzami opozycyjnej, reformatorskiej, propolskiej partii powinny być silnymi indywidualnościami z równie silnym etosem służenia dobru wspólnemu. Powinny to być osoby błyskotliwe i wykształcone. Słowem, elity, które udźwigną trudne dzieło naprawy Polski.

Po drugie zastąpimy znienawidzoną przez nas demokrację procedurami merytokratycznymi, pokazując wyraźną przewagę tych drugich. I po trzecie stworzymy interesujący serial polityczny świetnie wprowadzający w kampanię wyborczą.

Sebastian Pitoń
https://myslpolska.info

Komentarzy 9 do “Prawybory niedemokratyczne”

  1. UZA said

    „Po pierwsze elektorów należałoby zamienić na wąską grupę specjalistów. ”

    Teoretycznie to może Pan Pitoń ma rację, ale , nic na to nie poradzę, po plandemicznych doświadczeniach na sam dźwięk słowa „specjalista” robi mi się niedobrze…

  2. Быдлошевский Л.З said

    +++ Instaurare omnia in Christo +++

    „Polak smialy”

    Kto ty jestes ?
    Polak smialy.
    Jaki znak twoj ?
    Tecza, pedaly.

    Gdzie ty mieszkasz ?
    Między obcymi.
    W jakim kraju ?
    W polinskiej ziemi.

    Czyja ta ziemia ?
    Izraela podatnikow.
    A za co kupiona ?
    Za 30 srebrnikow.

    Czym ona zdobyta ?
    Podstepem, zdrada.
    Broniles ja szabla ?
    Przy kompie parada.

    Czy kochasz ta ziemie ?
    No nie wiem szczerze.
    A w co ty wierzysz?
    W Unie pedalska wierzę !

    Ktoś ty dla tej Unii ?
    Goj roboczy glupi.
    Coś Ty jej winien ?
    Kase bo nam maski kupi.

    Sklecil sam jeden swemy spracowanemy recamy niczym Jurek Milicjantowicz Owsiak na podstawie wiersza Wl. Belzy „Kto ty jestes ? Polak maly” – Быдлошевский Л.З.

  3. RUSOFOB Mentzen POMOŻE "doic" polskich obywateli ? said

  4. Liwiusz said

    Wybranie grupy ekspertów nie da spodziewanych wyników z powodu braku u nich właściwych znajomości.
    Do tej grupy trzeba dołączyć grupę osób mających właściwe znajomości.
    Jak będziemy mieć wiedzę i znajomości to może wtedy uda nam się wyrwać z biedy.
    Jeżeli nie pozbędziemy się Amerykanów to będą dalej nami rozbijać komuś interesy i będziemy filią fabryki wojen.

  5. Boydar said

    każdy sposób namawiania ludności aby klepnęła chucpę jest dobry, i to właśnie robi obywatel Pitoń

    taka mnie wątpliwość naszła – żeby żyd był pełnowartościowy to powinien zostać oberżnięty, a czy zamiast obrzezania może nałożyć góralski kapelusz ?

    było, ale i tak warto przypomnieć https://literatura.wywrota.pl/wiersz-klasyka/38235-julian-tuwim-archaniol.html

  6. Skrajna RUSOFOBIA Dziambora, Mentzena, Sośniarza i Kuleszy ROZERWAŁA "Konfederację" ! said

    Imperialna Rosja była, jest i BĘDZIE bezpośrednim SĄSIADEM Polski i na to NIE ma ratunku, aby było inaczej.

    Takie państwa jak Kanada i Meksyk, były, są BĘDĄ zawsze bezpośrednimi SĄSIADAMI obecnie zbankrutowanego finansowo i moralnie imperialnego USA, które w 1823 ogłosiło swoją imperialną „MONROE DOCTRINE” 5-tego prezydenta USA o nazwisku James Monroe – okres urzędowania w latach 1817 – 1825.

    Ta imperialna amerykańska „MONROE DOCTRINE” mówi i obowązuje do DZISIAJ, że tzw. „Western Hemisphere” czyli też Centralną i Południową Amerykę na których TERYTORIUM na rządanie USA NIE mogą stacjonować jakie kolwiek OBCE wojska, bo tak to było, jest i BĘDZIE w interesie BEZPIECZEŃSTWA USA.

    W Kanadzie i Meksyku NIKT NIE marudzi, że one starciły „WOLNOŚĆ” i przymusem MUSZĄ być politycznie NEUTRALNE.

    Niestety ale Kanada i Meksyk są ZMUSZONE przestrzgać tą imperialną „MONROE DOCTRINE” pomimo, że im sie ona NIE podoba.
    Kanada i Meksyk NIE obraziły się na USA i utrzymają POPRAWNĄ wspólpracę gospodarczą, kulturalną i ludzką na zasadzie wzajemnych KOŻYŚCI z USA.

    W 2008 w Monachium prezydent Federacji Rosyjskiej W.Putin zawiadomił, że Rosja NIE bedzie już dłużej tolerować stacjonowanie jakich kolwiek OBCYCH wojsk w krajach bezpośrednio graniczących z Rosją takich jak Gruzja i Ukraina.
    Prezydent Rosji WZOROWAŁ się na OBOWIĄZUJACEJ amerykańskiej „MONROE DOCTRINE” z grudnia 1823 dotyczącej przede wszystkim bezposrednich SĄSIADÓW USA czyli Kanady i Meksyku.

    W Kanadzie lub Meksyku NIE spotkacie zbyt wielu tak skrajnych USA-FOBÓW, do tych podobnych jakich jest miliony SKRAJNYCH RUSOFOBÓW w Polsce na jakich zostali WYHODOWANI w oficjalnym szkolnym „RUSOFOBICZNYM DOKSZTAŁCIE”.

    HODOWANIE RUSOFOBÓW w durnowatej wykołowanej RABOWANEJ przez żydo-filskich KOMPRADORÓW PiS+PO+SLD+PSL w 3Rpolin jest OBOWĄZKOWE wprowadzone w obieg przez SPRZEDAJNYCH „solidaruchów” i żydofilów KORników typu „michników & maciarewiczów & kaczynskich & tusków & komorowskich … itp.

    Niestety ale po 1990 roku cała młodzież 1 pokolenie 3RP zostało WYHODOWANE na tendencyjnej ZAKŁAMANEJ „nauce histori” z wektorem PRZECIWNYM do indoktrynacji PRL-u w DOKSZTAŁCIE szkolnym, gdzie od 1990r się naucza SKRAJNEJ RUSOFOBI.

    Przez taką maszynkę RUZOFOBI 3Rpolin, niestey zostali PRZEKRECENI takie DZIWOLONGI głuptasy jak ci aktywiści polityczni jak A.Dziambor, S.Mentzen, D.Sośniarz i J.Kulesza … itp.

    Całe pierwsze i nastepne pokolenie 3Rpolin zostało już PRZEPUSZCZONE przez naukę oficjalnej RUSOFOBI co im przynosi namacalne SZKODY ekonomiczne, umysłowe i nawet zagrożenie bytu, NIE rozumiejąc jak funkcjonuje USA na pograniczach z Kanadą i Meksykiem, gdzie też jest całe mnustwo potęznych KONFLIKTÓW interesów miedzy nimi ale NIKT nikogo NIE namawia do wojny miedzy USA i Kanadą lub USA z Meksykiem.

    STARSI aktywiści KONFEDERACJI jak J. Korwin-Mike czy G.Braun NIE dali się PRZEPUŚĆ przez maszynkę NAUCZAJĄCĄ RUSOFOBI w 3RP, która to RUSOFOBIA jakoby jest OBOWĄZUJACA w 3RP wprowadzona przez lokalnych HAJADAMAKÓW jako STANDART, że jakoby musi się toczyć WOJNA 3Rpolin kierowana przez żydów „ukrainskich” z Rosją.

    To właśnie ta CHORA RUSOFOBIA takich PSYCHOPATÓW RUSOFOBÓW Dziamborów, Mentzenów, Sośniarzy, Kuleszów … itp … ROZDARŁA na kawałki Konfederacje, którzy RAZEM jako była Konfederacja PRZEGRAJĄ Polskę.

  7. Meksyk dostał "BATY" za NIE respektowanie "Monroe Doctrine" ! said

    Zaraz po Wojnie SECESYJNEJ w USA, która była w latach 1861-1865, po której to Wojnie Domowej USA było bardzo osłabione i wyczerpane, to rzad Meksyku wykorzystał tą sytuację i sprowadził na teren swojego kraju KONTYGNENT 2000 żołnierzy Wojsk Francuskich.

    Zamiarem Meksyku było ODZYSKANIE meksykanskich terytorów, w czym miały pomóc wojskie FRANCUSKIE, które to terytoria wcześniej były WŁASNOŚCIĄ Mekseku, a które to zostały ZRABOWANE przez US Army przed 1861 rokiem, jak na przykład obecnych terytorów południowych Stanów Texas, Newy Meksyk czy południowej części obecnego Stanu Kalifornia, które wcześniej były WŁASNOŚCIĄ Meksyku !

    Rząd USA wysłał w 1867 roku kilka razy ULTIMATUM do rządu Meksyku, aby spowodował OPUSZCZENIE wojskowego kontyngentu stacjonujacych wojsk francuskich z Meksyku i Ameryki Północnej zgodnie z ich jakoby obowiązujacą amerykanską MONROE DOCTRINE z 1823r o przymusowej NEUTRALNOŚCI Meksyku i Kanady czyli bezposrednich sąsiadów USA.
    Rząd Meksyku zignorował te ultimatum USA z 1867r i kontygent wojsk francuskich pozostawał na terytorium Meksyku.
    IMPERIALNY Waszynkton ma w nosie „suwerenność” Meksyku, Kanady, Kuby … itp.

    WTEDY w 1868 roku rzad USA zmobilizował US Army, które dokonało brutalnej INWAZJI militarnej na Meksyk, dotarły do miejsc stacjonowania kontygentu wojsk francuskich, które KRWAWO rozgromniono stawiających opór wspólnie z armia meksykanską.

    „Monroe Doctrine (Adele’s „Hello” Parody)”:

    Po tej wojnie z 1868r USA z Meksykiem + wojskami francuskimi, USA zaanaktowało za KARĘ DODATKOWE terytoria Meksyku i przyłaczyły je z urzyciem PRZEMOCY do kilku południowych stanów USA.

    Ta INWAZJA US Army na Meksyk w celu ZLIKWIDOWANIE kontyngentu i wygnania wojsk francuskich stacjonujacych na ZAPROSZENIE w Meksyku było wcieleniem w życie tej amerykanskiej „DOKTRYNY Monroe” że na terenie Meksyku NIE mogą stacjonować obce wojska, bo tak sobie życzy rząd USA.

    👹A pamietacie z historii jak zareagowało USA, gdy na Kubie pojawiło się w 1963r kulkudzięciu żołnierzy ZSRR , którzy tam zamontowali radzieckie RAKIETY kontynentalne??? USA planowało NAPAŚĆ na Kubę i też ZAGROZILI ZSRR, że przez to USA zaatakuje bombami atomowymi ZSRR w 1963r – to był KRYZYS „kubanski 1963R”.

    Meksyk i Kanada ma bardzo POWAŻNE spory natury gospodarczej i Politycznej i powinny ZAPROŚIĆ wojska Chinskie na terytorium Meksyku i Kanady aby one im POMOGŁY w „wyjaśnianiu” zatargów też terytorialnych z USA, ale wtedy USA też grozi Kanadzie że ją ZAATAKUJE i zniszczy wojska Chinskie stacjonujace w Kanadzie.

    Otóż, właśnie Rosja od 2006r OSTRZEGAŁA tą „Ukraine” i Gruzję i zarządców NATO w Europie oraz USA, że zastosuje amerykanską MONROE DOCTRYNĘ z 1823 roku o zapewnieniu BEZPIECZEŃSTWA Rosji i też NIE pozwoli, aby w pobliżu granic Rosji stacjonowały wojska NATO lub USA w Gruzji czy na Ukrainie !!!

    💥💥Rząd Rosji już w 2006r wyraźnie OSTRZEGAŁ USA i twierdził, że NIE pozwoli do STACJONOWANIA obcych wojsk, a w tym NATO na terenie tzw. „ukrainy” lub Gruzji i zmusi SIŁĄ tą skorumpowaną „ukraine” czy też Gruzję do ich NEUTRALNOŚĆI politycznej oraz militarnej wobec Rosji, identycznie jak jest z Kanadą, Meksykiem, Kubą, Dominikaną, Panama … wobec USA itd.

  8. Olo said

    Nie będzie żadnych wolnych i uczciwych wyborów, gdy państwo jest pod kontrolą żydobanderowskich okupantów i bandytów, których jedyną ideologią jest patologiczna nienawiść do Polski i Polaków.

  9. Zbigniew Kozioł said

    Artykuł jest bezpłciowy. Nie można osiągnąć czegoś, co do czego nie ma się przekonania.
    Pan Pitoń jest bezwyznaniony, czy jakoś tak. Ale wtedy nie da się określic wartości.

    System jest taki: Trzeba być nominowanym z partii. Jaka tu demokracja?

    Pan Pitoń pisze, że trzeba wybierać ludzi. Nie partie. Konkretnych ludzi ludzi wybierać, nie partie.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: