Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for the ‘Kościół’ Category

Kard. Raymond Leo Burke: diabelskie siły wtargnęły do Bazyliki św. Piotra.

Posted by Marucha w dniu 2019-12-11 (Środa)

Kard. Raymond Leo Burke w wywiadzie dla francuskiej stacji TVLibertés zaapelował o modlitwę i zadośćuczynienia za akt idolatrii, jakim było procesyjne wprowadzenie figurki inkaskiego bóstwa Pachamamy do Bazyliki św. Piotra.

Zdaniem hierarchy, w następstwie tego aktu „diabelskie siły” wtargnęły do samego serca Kościoła.

„Coś bardzo poważnego stało się podczas specjalnego zgromadzenia biskupów dla regionu Amazonii. Do Bazyliki św. Piotra został wprowadzony idol. Reprezentacja demonicznych sił” – powiedział otwarcie amerykański kardynał.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 6 Komentarzy »

50 lat Novus Ordo Missae

Posted by Marucha w dniu 2019-12-02 (Poniedziałek)

Dziś Pierwsza Niedziela Adwentu.

50 lat temu, również w pierwszą niedzielę Adwentu do krwiobiegu Kościoła podłączono trującą kroplówkę o nazwie Novus Ordo Missae. Nowy Obrzęd Mszy. Jakie były skutki tej tragicznej operacji – każdy chyba widzi, słyszy i czuje.

Aż dziwne, że Kościół Posoborowy nie świętuje tej okrągłej rocznicy zwycięstwa nad “trydenckim” “wstecznictwem” i łacińskim “ciemnogrodem”. Czyżby się wstydził, że “nie wyszło”? Jak na razie rozgląda się wokoło mamrocząc pod nosem “co by tu jeszcze spieprzyć, panowie…”

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 42 Komentarze »

Stygnie konflikt religijny na Ukrainie

Posted by Marucha w dniu 2019-11-30 (Sobota)

Kolejne elementy polityki Władimira Zełeńskiego i jego administracji wyraźnie niepokoją te kręgi polityczne w Polsce, które w istocie powtarzają argumentację prowojennych środowisk na Ukrainie, w tym Piotra Poroszenki i neobanderowców.

 

Tymczasem pozytywną ewolucję, przynajmniej w porównaniu z poprzednimi władzami, dostrzegają również ukraińscy duchowni.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół, Polityka | 11 Komentarzy »

Grzechy dawne i nowe

Posted by Marucha w dniu 2019-11-20 (Środa)

W każdą dziedzinę wkracza nieubłagany postęp, a ten triumfalny pochód polega raczej na komplikowaniu, niż upraszczaniu. Weźmy teologię. Dopóki zajmowali się nią apostołowie, którzy – poza świętym Pawłem, który zresztą pierwotnie był ubekiem, to pozostali apostołowie byli ludźmi niewykształconymi. Odwrotnie, niż doktorowie Kościoła, którzy często bywali subtelnymi filozofami.

Echo tej finezji dociera do współczesnych katolików choćby w postaci „Składu Apostolskiego”, odmawianego podczas każdej mszy świętej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół, Polityka | 8 Komentarzy »

Dlaczego zmieniono liturgię Mszy Świętej? I jakie przyniosło to skutki?

Posted by Marucha w dniu 2019-11-19 (Wtorek)

– Nie mogę zrozumieć jednego: w jaki sposób Paweł VI mógł sądzić, że zmiana liturgii, której dokonał – a warto pamiętać, że chociaż formalnie papież nie zakazał wtedy odprawiania dawnej mszy, to faktycznie robił wszystko, by to uniemożliwić i by wiernym wydawało się, że jest ona już nieaktualna – nie pociągnie za sobą buntu i odrzucenia w ogóle autorytetu papieskiego.

Autorytet papieża wyrasta z Tradycji, na niej jest oparty, w niej zakorzeniony. Doskonale pokazał to Roberto de Mattei w książce Apologia Tradycji. Jeśli zatem papież uznaje, że stoi ponad Tradycją – a tak można było odbierać jego decyzję o reformach liturgicznych – to w konsekwencji podcina korzenie swojej władzy – mówi Paweł Lisicki (redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy”) w rozmowie z Tomaszem D. Kolankiem.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 14 Komentarzy »

Arcybiskup i wilki w owczych skórach

Posted by Marucha w dniu 2019-11-19 (Wtorek)

Abp Juliusz Paetz zakończył swoją ziemską wędrówkę. Jego sprawa od początku budziła w nas wielkie emocje, które jak się okazuje, nawet po latach ostygły co najwyżej powierzchownie.

Daleko mi było i jest do bezkrytycznych obrońców biskupa, lecz jeszcze dalej mi do jego oskarżycieli.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół, Polityka | 16 Komentarzy »

​Krytyka papieża Franciszka za kult pogańskiej bogini Pachamama

Posted by Marucha w dniu 2019-11-13 (Środa)

Ten człowiek jest formalnie papieżem… Dlaczego nie Jaś Fasola?

Grupa stu duchownych i świeckich katolików z USA, Niemiec, Anglii i innych krajów opublikowała wczoraj swoje oświadczenie pt. „Protest przeciwko świętokradczym aktom papieża Franciszka”.

Dokument ten dotyczy kultu figurek pogańskiej bogini Pachamama na Synodzie Amazońskim, który niedawno zakończył się w Rzymie.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 11 Komentarzy »

Stu duchownych i uczonych świeckich wzywa papieża do skruchy

Posted by Marucha w dniu 2019-11-12 (Wtorek)

Międzynarodowa grupa stu kapłanów i świeckich opublikowała we wtorek pisemny protest przeciwko pogańskiemu kultowi Pachamamy, który miał miejsce w zeszłym miesiącu podczas Synodu Amazońskiego w Rzymie, przy aktywnym udziale i widocznym wsparciu papieża Franciszka.

Sygnatariusze listu wezwali papieża, by „wyraził publiczną, jednoznaczną skruchę za te obiektywnie poważne grzechy”. Zwrócili się też do biskupów całego świata, by „zaofiarowali braterską korektę papieżowi Franciszkowi w związku z tymi skandalami”.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 25 Komentarzy »

Eklezjalna równia pochyła

Posted by Marucha w dniu 2019-11-10 (Niedziela)

Staram się nie zajmować Kościołem katolickim, jako instytucją. Jestem obojętny religijnie. Nie biorę udziału w religijnych praktykach, nie daję na tacę, więc Kościół jako instytucja mnie nie obchodzi.

Jednak Kościół jest tak powszechnie obecny w życiu publicznym, że nie da się go unikać. Niestety dotyczy to zwłaszcza życia politycznego. Polski Kościół jest bardzo zaangażowany w politykę. To by mi nie przeszkadzało, gdyby Kościół brał udział w polityce na tych samych zasadach, jak każda partia polityczna.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół, Polityka | 9 Komentarzy »

Spłonął słynny holenderski kościół. Pożar do złudzenia przypominał katastrofę katedry Notre Dame.

Posted by Marucha w dniu 2019-11-09 (Sobota)

Jeden z ostatnich bastionów katolicyzmu w protestancko-ateistycznej Holandii – neogotycki kościół pod wezwaniem Narodzenia Matki Bożej w Hoogmade w Holandii został zniszczony przez pożar.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 21 Komentarzy »

Amerykańscy Żydzi próbują zablokować beatyfikację polskiego kardynała. Interweniują w Watykanie. Padły mocne oskarżenia.

Posted by Marucha w dniu 2019-11-06 (Środa)

Kardynał August Hlond ma zostać beatyfikowany. Jednak na przeszkodzie może stanąć stanowisko Komitetu Żydów Amerykańskich. Przedstawiciele organizacji wystosowali oficjalne pismo do Watykanu. Podkreślają w nim swoje zaniepokojenie.

Z lewej – żydek. Z prawej Jego Eminencja Ksiądz Kardynał August Hlond

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół, Polityka | 16 Komentarzy »

Komunikat przełożonego generalnego Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X po zakończeniu synodu dla Amazonii

Posted by Marucha w dniu 2019-11-04 (Poniedziałek)

Poniższy list został wysłany do członków Trzeciego Zakonu Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X:

Menzingen, 28 października 2019 r.
W święto śś. Szymona i Judy, Apostołów

Drodzy Członkowie Bractwa!

Na niedawnym synodzie dla Amazonii doszło do okropnych scen, podczas których obrzydliwość bałwochwalczych obrzędów skaziła świątynię Bożą w nowych i szokujących formach. Co więcej, końcowy dokument tego burzliwego zgromadzenia atakuje świętość katolickiego kapłaństwa, postulując zarówno zniesienie wymogu celibatu dla członków kleru, jak i ustanowienie diakonatu kobiet.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 54 Komentarze »

Kim był kard. Marcinkus – domniemany zabójca papieża Jana Pawła I?

Posted by Marucha w dniu 2019-10-24 (Czwartek)

Kard. Marcinkus

Pisałem wczoraj, że Anthony Raimondi, 69-letni Amerykanin, wydał autobiografię, w której twierdzi, że jego kuzyn kard. Paul Marcinkus otruł papieża Jana Pawła I, bo ten chciał sprzeciwić się malwersacjom w Banku Watykańskim.

Dzisiaj chciałbym napisać więcej na temat kard. Marcinkusa, który z pewnością miał wiele na sumieniu.

Paul Marcinkus urodził się w 1922 r. w rodzinie litewskich emigrantów w Cicero, na przedmieściach Chicago. W 1947 r. po ukończeniu Uniwersytetu Gregoriańskiego został księdzem i rozpoczął kształcenie na Papieskiej Akademii Kościelnej przeznaczonej dla przyszłych dyplomatów Stolicy Apostolskiej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół | 31 Komentarzy »

Niezwykły plan papieża Piusa IV i cesarza Ferdynanda I

Posted by Marucha w dniu 2019-10-22 (Wtorek)

Lata 1525-1555 Były w Niemczech czasem ciągłych wojen religijnych, które zakończone zostały pokojem w Augsburgu. Cesarz Karol V zawiedziony klęską planów rekatolicyzacji Rzeszy abdykował i zamieszkał w klasztorze w Yuste w prowincji Estremadura.

Nowym władcą Świętego Cesarstwa Rzymskiego został jego młodszy brat Ferdynand I, który przed rozpoczęciem siedemnastej sesji Soboru Trydenckiego w czerwcu 1560 roku wystąpił z propozycją, aby zaprosić na nią przedstawicieli protestantów i zapewnić im gwarancję bezpieczeństwa, aby mogli wypowiedzieć się przed Ojcami Soborowymi, co zdaniem cesarza mogło przyczynić się do ich powrotu do katolicyzmu.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół | 6 Komentarzy »

Co łączy przypowieść o nieuczciwym zarządcy i przypowieść o bogaczu i Łazarzu?

Posted by Marucha w dniu 2019-10-22 (Wtorek)

W tym artykule mojego bloga pochylę się nad dwiema przypowieściami: o nieuczciwym zarządcy i o bogaczu i Łazarzu z ew. św. Łukasza. Na początek przytoczmy te dwie przypowieści z przekładu Biblii Poznańskiej:

Przypowieść o nieuczciwym zarządcy:

(1) Mówił też do uczniów: Pewien bogaty człowiek miał zarządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego mienie. (2) Wezwawszy go zatem powiedział: Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twej działalności, bo już nie będziesz dłużej zarządzał. <!–more-> (3) A zarządca pomyślał sobie: Co pocznę, skoro mój pan pozbawia mnie zarządzania? Kopać nie umiem, żebrać się wstydzę. (4) Już wiem, co zrobię, aby mnie przyjęli do swoich domów, kiedy nie będę już zarządcą. (5) Wezwał do siebie dłużników swego pana, każdego z osobna. Pierwszemu powiedział: Ileś winien mojemu panu? – (6) Ten odrzekł: Sto beczek oliwy. – Powiedział mu: Bierz swój zapis, siadaj i pisz szybko: pięćdziesiąt. (7) Potem powiedział drugiemu: A ty ileś winien? – Ten odrzekł: Sto korców pszenicy. – Mówi mu: Bierz swój zapis i pisz: osiemdziesiąt. (8) A Pan pochwalił nieuczciwego zarządcę: Roztropnie to zrobił. Bo synowie tego świata są roztropniejsi w stosunku do ludzi swego pokolenia od synów światłości. (9) A Ja wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół za pomocą niegodziwej mamony, aby was przyjęli do wiecznych przybytków, gdy jej już nie stanie. (10) Wierny w najmniejszym jest także wierny w wielkim, a nieuczciwy w małym jest także nieuczciwy w wielkim. (11) Jeżeli więc nie byliście wierni w zarządzaniu niegodziwą mamoną, to któż wam powierzy prawdziwe dobro? (12) A jeśli nie jesteście wierni w cudzym, to któż wam powierzy to, co wasze? (13) Żaden sługa nie może służyć dwom panom, bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego kochał, albo z jednym będzie trzymał, a drugiego zlekceważy. Nie możecie służyć Bogu i mamonie!

Przypowieść o bogaczu i Łazarzu (czyli ciąg dalszy powyższej Ewangelii)

(14) Chciwi grosza faryzeusze przysłuchiwali się temu wszystkiemu i wyśmiewali się z Niego. (15) I rzekł im: […] (19) Był pewien człowiek bogaty, ubierał się w purpurę i bisior i codziennie wystawnie ucztował. (20) A pod jego drzwiami leżał ubogi, okryty wrzodami, imieniem Łazarz. (21) Chciał najeść się tym, co spadało ze stołu bogacza, ale tylko psy przychodziły lizać jego wrzody. (22) I umarł ubogi, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i złożono go w grobie. (23) I znosząc męki w otchłani, zobaczył w oddali Abrahama i Łazarza na jego łonie. (24) I zawołał: Ojcze Abrahamie, zlituj się nade mną! Poślij Łazarza, aby umoczył koniec palca w wodzie i zwilżył mi język, bo bardzo cierpię w tym płomieniu. (25) Lecz Abraham powiedział: Dziecko, przypomnij sobie, żeś otrzymał dostatki już za życia, a Łazarz cierpiał wtedy niedostatek. A teraz on tutaj doznaje pociechy, a ty cierpisz męki. (26) Nadto pomiędzy nami a wami istnieje wielka przepaść, aby ci, co by chcieli, nie mogli się przedostać stąd do was ani też stamtąd do nas. (27) Powiedział: Wobec tego proszę cię ojcze, abyś go posłał do mojego ojca, (28) bo mam pięciu braci. Niech ich ostrzeże, aby i oni nie trafili na to miejsce męki. (29) Abraham zaś na to: Mają Mojżesza i Proroków, niech ich słuchają! (30) On rzekł: O nie, ojcze Abrahamie, jeśliby jednak ktoś z umarłych do nich przyszedł, to się nawrócą. (31) Powiedział mu: Jeżeli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to chociażby ktoś z martwych powstał, nie dadzą się przekonać.

Przypowieść o bogaczu i Łazarzu:

Aby ułatwić zrozumienie tych dwóch fragmentów i tego, co one mają ze sobą wspólnego, rozpocznę od przypowieści o bogaczu i Łazarzu. Fragment ten ukazuje nam bogacza, który był bardzo bogaty, dzień w dzień się bawił, używał tego świata. Lecz w tym opisie jest przede wszystkim zwrócenie uwagi na to, że ten bogacz żył tylko i wyłącznie dla siebie, dla zaspokojenia własnego ja, dla którego życie sprowadzało się do zaspokojenia wyłącznie własnych potrzeb, własnej wygody, własnego dobrego samopoczucia.

Do tego stopnia był zajęty tylko sobą, że w ogóle nie obchodziło go to, co działo się tuż za jego własną bramą. Widział biedę, widział Łazarza (znał nawet jego imię), lecz w ogóle go to nie interesowało.

W wersecie 21 mamy informację, że ten Łazarz chciał się najeść z odpadków z jego stołu. Ta informacja zwraca nam uwagę, że są różne formy miłości – od tej najwyższej heroicznej (gdy ktoś życie oddaje za przyjaciół swoich) aż do formy zupełnie błahej, która zupełnie nic nie nas nie kosztuje. Ileż to trzeba było, aby okazać jakiś minimum dobrej woli i pozwolić Łazarzowi najeść się tym, co ten bogacz wyrzucał na śmieci? Wystarczyło tylko dać polecenie swoim sługom, aby zamiast to wyrzucać, zanieśli temu nieszczęśnikowi. Tylko jedno zdanie! W tej przypowieści tego bogacza nawet na to nie było stać.

W swoim upodleniu bogacz upadł niżej niż psy. Psy, które dla słuchaczów tej przypowieści uchodziły za zwierzęta nieczyste, już o wiele bardziej okazywały odruchy współczucia (skoro lizały jego rany), niż ten bogacz. I warto zwrócić uwagę na to, że ta historia o bogaczu i Łazarzu za ich życia jest wyjątkowo krótka – zawiera się w 3 krótkich zdaniach. Potem następuje śmierć jednego i drugiego i od razu następnym obrazem jest męka bogacza i szczęście Łazarza.

Jezus całkowicie pomija kwestię sądu, pochówku biedaka, szczegółów pochówku bogacza itp. Tak jakby chciał nam pokazać jedną prostą prawdę: takie życie bogacza, to i taki jego finał. Życie zostało dane człowiekowi nie po to, aby się mógł dobrze tutaj bawić, ale jest sprawdzianem naszej miłości. I ten bogacz ten egzamin oblał po całości.

Kiedyś w technikum, do którego uczęszczałem był jeden nauczyciel, dla którego skala ocen od 1 do 6 była niewystarczająca, więc rozszerzył to o 4 dodatkowe oceny: zero, jeden wykrzyknik, dwa wykrzykniki, i trzy wykrzykniki (to oczywiście były oceny poniżej jedynki). Tak samo i tutaj Łazarz dostał ze swojego egzaminu trzy wykrzykniki !!!

Pochylmy się teraz nad osobą Łazarza. Jest to nieszczęśnik, który może nam się kojarzyć w dzisiejszych czasach z jakimś bezdomnym alkoholikiem, który jest cały pokryty obandażowanymi ranami, a który po śmierci trafił na łono Abrahama (dla Żydów „łono Abrahama” oznaczało miejsce najbardziej zaszczytne w niebie).

Jednak warto zwrócić uwagę na werset 25, który w tym przekładzie Biblii Poznańskiej nie jest niestety zbyt dobrze przetłumaczony. Dosłownie brzmi to tak: „przypomnij sobie, że ty otrzymałeś dobra swoje za życia swego i Łazarz podobnie – zło” (tłumaczenie własne).

Tak więc widzimy, że ta niedola, którą cierpiał Łazarz było czymś, co otrzymał z góry, a więc wskazuje na to, że ta niedola nie wynikała bezpośrednio z jego winy. To skłania nas do refleksji, że Jezus chciał tutaj pokazać, iż właśnie ci ziemscy biedacy, którzy zostali obciążeni jakimś szczególnie bolesnym doświadczeniem, są z perspektywy przyszłego życia osobami szczególnie wielkimi, bogatymi i warto zabiegać o ich względy.

Do tego właśnie za chwilę nawiążę omawiając przypowieść o nieuczciwym zarządcy. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden drobny szczegół. Bogacz nie został potępiony tylko dlatego, że był bogaty, bo przecież ten Łazarz trafił na łono do człowieka, który był również za życia niezmiernie bogaty – do Abrahama!

W tym miejscu można by wejść w cały ogrom bogactwa tej przypowieści – zwrócić uwagę, że jest to jedyna przypowieść Jezusa, w której pojawia się jakieś imię (Łazarz) oraz powiązać to z motywem wskrzeszenia Łazarza i słów Jezusa „jeśli ktoś z umarłych by powstał, to i tak nie uwierzą”, można pochylać się nad kwestią wiecznego zbawienia i braku możliwości przejścia do potępienia i na odwrót, można snuć rozważania na temat wiary i niemożności nawrócenia przez cuda itd. Jednak wydaje mi się, że warto poprzestać na tym, co napisałem powyżej, aby móc się skoncentrować na tym, co łączy te dwie przypowieści.

Przypowieść o nieuczciwym zarządcy

No to teraz przechodzimy do przypowieści o nieuczciwym zarządcy. Ta przypowieść zdaje się budzić o wiele większe problemy interpretacyjne, ponieważ sam finał jest dość zaskakujący czytelnika: Pan chwali kogoś, kto jest nieuczciwy i kieruje się w swoim życiu podstępem.

Dość popularną interpretacją jest to, że ten zarządca w istocie wcale nie był nieuczciwy w tym swoim ostatnim zachowaniu, ponieważ dłużnikom swojego pana darował tę część prowizji, która należała się jemu samemu. Jednak nie to jest istotą tej przypowieści. Jezus wskazuje tutaj pewnego zarządcę, któremu przez cały czas się dobrze powodziło, a to, na czym się dorobił, nie było jego zupełnie uczciwym zarobkiem. W tym momencie do tego zarządcy dociera informacja, że ta obecna sielanka się już niedługo skończy… A za chwilę nastanie jakaś druga rzeczywistość, w której niestety okaże się, że będzie bardzo biedny.

Więc wpadł na pomysł. Przywołał do siebie ludzi, którym w tym momencie chyba nie za bardzo się powodzi, ale za to ten zarządca ma świadomość, że w niedalekiej przyszłości to oni będą bogaci. Więc będąc jeszcze bogatym w obecnej rzeczywistości, daje tym, którzy teraz (również w tej rzeczywistości) bogaci nie są, aby wtedy, kiedy on przestanie być bogatym (w przyszłej rzeczywistości), a tamtym zacznie się dobrze powodzić, żeby oni mogli mu się odwdzięczyć.

Więc jak to przełożyć tę symboliczną przypowieść na język dosłowny?

Ten zarządca, to prawdopodobnie człowiek zamożny, który jest co prawda bogaty na tym świecie (w obecnej rzeczywistości), ale za to jest bardzo biedny przed Bogiem (z perspektywy nadchodzącej przyszłości – życia wiecznego). W pewnym momencie uświadamia sobie, że ta rzeczywistość się zmieni, że w końcu kiedyś umrze i stanie przed Bogiem nie mogąc niczym się pochwalić, nie mający niczego, co by pozwoliło mu wejść do wiecznej radości, a tym samym to on w tej rzeczywistości będzie biedakiem.

Więc obmyślił sobie plan. „Dam coś ubogim, ponieważ w nadchodzącym życiu to oni będą przed Bogiem bardzo bogaci i oni się wstawią za mną”. I za to właśnie Pan pochwalił nieuczciwego zarządcę. Właśnie taka roztropność jest godna pochwały! I tu jest też związek z przypowieścią o bogaczu i Łazarzu. Jak niewiele trzeba było, aby bogacz uniknął swojego strasznego losu! Gdyby pomyślał o Łazarzu właśnie w tych kategoriach, że w nadchodzącym życiu to on będzie bogaty i on będzie mógł wstawić się za nim, to uniknąłby swojego tragicznego finału!

Dalej Jezus poucza nas, że „jeśli nie byliśmy wierni w zarządzaniu niegodziwą mamoną, któż wam powierzy prawdziwe dobro”? Jest to pouczenie, że nieuczciwi ludzie nie mogą posiąść zbawienia, ale jednak jest to nawiązanie do wcześniejszego kontekstu – tak jakby Jezus chciał powiedzieć bogaczom, że ich życie jest takie, że nie ma absolutnie żadnej podstawy, aby wpuścić ich do wiecznych przybytków. Więc jedynym ich ratunkiem jest zabieganie o względy tych, którzy w przyszłej rzeczywistości będą bogaci, bo to może być ich jedyną podstawą do zbawienia, ich jedynym ratunkiem.

Grzegorz Żebrowski
https://www.apologetyka.info

Posted in Kościół | 4 Komentarze »

Józef Maria Bocheński: Totalizm i liberalizm

Posted by Marucha w dniu 2019-10-19 (Sobota)

List do redaktora „Prosto z Mostu”, Rzym, Angelicum, styczeń 1938 r.

Szanowny Panie Redaktorze! Muszę niestety zwrócić się do Sz. Pana z prośbą o wybaczenie mi niesłowności: dłuższego artykułu w sprawie totalizmu i liberalizmu nie mogę dostarczyć, przynajmniej obecnie.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół, Polityka | 3 Komentarze »