Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Minister Szyszko wziął udział w rzezi bażantów. Grożą mu konsekwencje dyscyplinarne.

Posted by Marucha w dniu 2017-03-09 (czwartek)

Myśliwi z Polskiego Związku Łowieckiego – z ministrem Janem Szyszko na czele – dopuścili się 11 lutego rzezi blisko 500 bażantów. Strzelano do ptaków wypuszczanych z klatek. Polowanie było niezgodne z zasadami etyki myśliwskiej. PZŁ powinien wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec uczestników – uważa ekspert prawa łowieckiego.

[To polowanie było niezgodne nie tylko z zasadami etyki myśliwskiej, ale i z zasadami jakiekolwiek innej etyki – prócz judaistycznej, pochwalającej zabijanie wszystkiego, co się Żydom podoba, włącznie z inwentarzem żywym eksterminowanych plemion – admin]

Zwierzęta pochodziły z Ośrodka Hodowli Zwierzyny w Grodnie. Podczas polowania z klatek wypuszczono 500 bażantów w sześciu turach. Ptaki nigdy nie latały, więc pierwszy wylot dla większości z nich był zarazem ostatnim. Napisała o tym Wirtualna Polska. Żadnych zaprzeczeń ze strony resortu ani PZŁ nie było.

Polowanie – jeśli można je tak nazwać – miało miejsce 11 lutego tego roku. Strzelali do bażantów m.in. minister środowiska Jan Szyszko i prezes Polskiego Związku Łowieckiego Lech Bloch.

W przerwie między strzelaniami myśliwi raczyli się w lesie pieczonym dzikiem.

„To polowanie budzi kontrowersje etyczne. Wykorzystano bowiem ptaki, które wyhodowano tylko po to, by podsunąć je pod lufy myśliwym” – mówi OKO.Press dr Miłosz Kościelniak-Marszał, ekspert prawa łowieckiego.

Złamano unijny kodeks etyczny

Sposób przeprowadzenia tego polowania – przypominającego bardziej egzekucję – stał w sprzeczności z „Kodeksem Etycznym Myśliwych Unii Europejskiej” Ten mówi, że należy unikać uwalniania zwierzyny bezpośrednio lub podczas polowania (art. VII, pkt. 8).

[K…a, nawet w sprawach tak oczywistych trzeba się powoływać na Unię Europejską, żeby dodać wagi swoim słowom! – admin]

„PZŁ jest członkiem Federacji Stowarzyszeń na rzecz Łowiectwa i Ochrony Przyrody państw UE, która jest autorem tego dokumentu, stąd jego zapisy obligują również polskich myśliwych” – mówi dr Kościelniak-Marszał.

Polowanie z 11 lutego 2017 było również złamaniem „Zbioru zasad etyki i tradycji łowieckich”, oficjalnego dokumentu PZŁ. Punkt 4 mówi , że myśliwy jest zobowiązany do dbałości o pozytywny obraz łowiectwa, a swoim postępowaniem powinien przyczyniać się do kształtowania dobrej opinii o PZŁ i jego członkach.

„To polowanie w sposób oczywisty szkodzi wizerunkowi myślistwa w Polsce i psuje opinię o polskim środowisku myśliwskim” – uważa dr Kościelniak-Marszał.

PZŁ powinien wszcząć postępowanie dyscyplinarne

Polowanie jako niezgodne z zasadami etyki myśliwskiej naruszyło zapisy ustawy o prawie łowieckim (art. 35b ust. 1 pkt. 3).

„W związku z tym PZŁ powinien wszcząć postępowanie dyscyplinarne względem osób, które wzięły udział w tym polowaniu” – mówi dr Kościelniak-Marszał.

Ustawa przewiduje sankcje dyscyplinarne: kary zasadnicze i karę dodatkową (art. 35c). Karami zasadniczymi są:

  • nagana,
  • zawieszenie w prawach członka Polskiego Związku Łowieckiego na okres od 6 miesięcy do 3 lat,
  • wykluczenie z Polskiego Związku Łowieckiego.
  • Karą dodatkową jest zakaz pełnienia funkcji w organach PZŁ i kół łowieckich przez okres do pięciu lat.

[Nie przewidziano natomiast absolutnie ŻADNYCH kar grzywny lub pozbawienia wolności – za dręczenie zwierząt. – admin]

„Nie jest natomiast jasne, czy są podstawy, by w tym wypadku wszcząć względem myśliwych postępowanie karne” – mówi dr Kościelniak-Marszał.

Myśliwy z urodzenia

To nie pierwsze polowanie, w którym w tak nieetyczny sposób wykorzystano ptaki z Ośrodka Hodowli Zwierzyny w Grodnie. Co prawda, w ubiegłych latach bażanty wypuszczano wcześniej, nawet dzień przed polowaniem, i niektórym udawało się uciec myśliwym.

„Myśliwi płacą, to są ich bażanty, więc nie chcą, by uciekały. Skoro płacą, to mogą wystrzelać wszystkie” – powiedział Wirtualnej Polsce naganiacz, który brał udział w polowaniu 11 lutego.

[To nie prościej byłoby obejść po klatkach z bażantami i pozarzynać je nożem? – admin]

Nie wiadomo, czy w poprzednich zabawach z bronią brał udział minister Szyszko, który znany jest z zamiłowania do rekreacyjnego strzelania do zwierząt. „Tradycje łowieckie mam wyssane z mlekiem matki” – powiedział kilka miesięcy temu.

[Chyba matka była chachłem… – admin]

Hekatomba ptaków

Liczba bażantów, która w skali roku ginie w Polsce z ręki myśliwych jest zatrważająca. Według danych GUS, w sezonie łowieckim 2014/2015 „pozyskano” – jak głosi oficjalna nomenklatura łowiecka – ok. 130 tys. bażantów.

Nikt natomiast nie jest w stanie ustalić liczby ptaków, które postrzelone uciekły z łowiska i nie zostały odnalezione. Część z nich zmarła w męczarniach w wyniku ran, bądź osłabiona obrażeniami padła ofiarą drapieżników.

Robert Jurszo
https://oko.press

Nie chcę uwłaczać prawdziwym myśliwym, o ile tacy jeszcze są – ale z moich doświadczeń wynika, iż stanowią oni potężną mafię z dojściami i poparciem najwyższych szczytów władzy. Mafię, która może mieć w dupie zarówno prawo, jak i obyczaje. Pierdolenie o jakiejś „etyce myśliwskiej” budzi jedynie chęć pojechania po tym towarzystwie serią z ciężkiego karabinu maszynowego. Śmierdzące, parszywe gnoje, które odreagowują swą impotencję zabijaniem psów i kotów, nawet będących w towarzystwie opiekunów.
Niech ich piekło pochłonie. 
Admin

Komentarze 73 to “Minister Szyszko wziął udział w rzezi bażantów. Grożą mu konsekwencje dyscyplinarne.”

  1. Władek said

    Charakterystyczne ukraińskie zakończenie nazwiska na -o, czyli skłonność do mordowania na ilość zapisana w genach…

  2. VA said

    Musimy sie pozbyc Zydow i Ukraincow-banderowcow.

  3. Lajkonik said

    LAJDACKIE SOBACZE SWINIE bez zadnych elementarnych ZASAD, DNO a nie mysliwi SOBACZE DNO

  4. JK said

    To co nas łączy ze światem zwierząt to między innymi strach i ból, ktore są odczuwane tak samo. Jeśli ktoś myśli że zwierzęta całkiem odmiennie odbierają cierpienie, to jest tepym ignorantem.

  5. Halszka said

    (ad komentarz Gajowego)

    Ta mafia strzela nie tylko do psów i kotów. Także do ludzi. I to niestety nie tylko do innych uczestników takiego „polowania”.
    Niedawno pisano, że od strzału zginął podczas polowania mężczyzna. Nie polował, szedł spokojnie drogą przez las, ale młody myśliwy, chyba niedowidzący, uznał go za dzika. Widać tamtejsze dziki chodzą na dwóch nogach, pogwizdując.

    Teraz ta mafia w Sejmie chce, aby właściciel ziemi uznanej wbrew jego woli za teren łowiecki musiał „wiarygodnie” dowieść, że na zabijanie zwierząt w jego posiadłości nie pozwalają jego przekonania religijne. Chyba prościej byłoby samemu wstąpić do najbliższego koła łowieckiego, nabyć broń i postrzelać sobie z okna do grasujących „dzików”.

    Jednak znam kogoś, kto stosuje wyłącznie pokojowe (i podobno skuteczne) metody zwalczania takich myśliwych. Traktuje mianowicie ich ambony jako toaletę na pięterku, z widokiem.

  6. anonim said

    Pozostaje donieść na Szyszkę do samego ministerstwa za wielokrotne znęcanie się na bażantami ze szczególnym okrucieństwem oraz za ubój bez zgłoszenia do pobliskiej ubojni drobiu wszak panowie myśliwi z dziada UBdziada mogą potem po wsi jakąś zarazę roznieść.

  7. Piskorz said

    re art..”Strzelano do ptaków wypuszczanych z klatek” ŚCIERWA W LUDZKIEJ SKÓRZE.!!

  8. NICK said

    http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/szyszko-kupi%C5%82-tereny-o-powierzchni-wi%C4%99kszej-ni%C5%BC-wojew%C3%B3dztwo-%C5%9Bl%C4%85skie-rzecznik-rz%C4%85du-podejrzewam-%C5%BCe-to-pomy%C5%82ka/ar-AAnXGtQ?ocid=UP97DHP

  9. osoba prywatna said

    ….według prawa łowieckiego, można polować tylko na „zwierzynę pozostającą w stanie wolnym”. – To nie jest tak, że jak bażant opuszcza klatkę, staje się wolny. Gdybyśmy przyjęli taki tok myślenia, to pies, który wybiegnie za ogrodzenie też stawałby się dzikim psem – tłumaczy wp.pl dr Miłosz Kościelniak-Marszał, adwokat specjalizujący się w prawie łowieckim.

    Do tych informacji odniósł się Jan Szyszko. – Polowanie to najbardziej humanitarny sposób pozyskiwania najwyższej jakości pożywienia pochodzenia zwierzęcego – przekonuje. I od razu dodaje:

    – Oponentów zapraszam do obejrzenia – dla kontrastu – przemysłowych ferm hodowli i uboju oraz do firm przewożących na masową skalę zwierzęta. Wtedy przekonają się, co kupują na co dzień zwłaszcza w większości wielkopowierzchniowych sklepów. Szkoda, że niezwykle zdrowe mięso pozyskiwane w trakcie polowań jest prawie w całości, i na dodatek po skrajnie niskich cenach, eksportowane poza granice kraju.
    http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/opinie/kilkaset-ba%c5%bcant%c3%b3w-wypuszczono-pod-lufy-my%c5%9bliwych-prosto-z-klatek-szyszko-polowanie-to-najbardziej-humanitarny-spos%c3%b3b/ar-AAo412E?li=BBr5KbO

  10. NICK said

    OP. (9).
    Tu chyba ma rację.
    Bynajmniej nie zrobił strusia.
    „– Oponentów zapraszam do obejrzenia – dla kontrastu – przemysłowych ferm hodowli i uboju oraz do firm przewożących na masową skalę zwierzęta. Wtedy przekonają się, co kupują na co dzień zwłaszcza w większości wielkopowierzchniowych sklepów. Szkoda, że niezwykle zdrowe mięso pozyskiwane w trakcie polowań jest prawie w całości, i na dodatek po skrajnie niskich cenach, eksportowane poza granice kraju.”

  11. ojojoj said

    Tate tego ministra pewnie kiedys strzelal do zwierzat z helikoptera. Tak sie kiedys elyta bawila. Podobno Bronek Komorek do dzisiaj bez helikoptera na polowania nie chodzi.
    Poza tym, w normalnym kraju tego ministra posadzono by w klatce na kucaka i po miesiacu wypuszczono i poszczuto psami. Ciekawe jak „szybko” by uciekal.

  12. NC said

    „Strzelali do bażantów m.in. minister środowiska Jan Szyszko i prezes Polskiego Związku Łowieckiego Lech Bloch.”

    Hańba (pojęcie im nieznane).

  13. Nina said

    Do 1:
    Włodek napisał, cyt.: „Charakterystyczne ukraińskie zakończenie nazwiska na -o, czyli …” – To pewne nieporozumienie.
    Nazwiska męskie zakończone w wymowie i pisowni na samogłoskę –o nieakcentowane, są pochodzenia niesłowiańskiego (angielskie, niemieckie, francuskie, hiszpańskie itp.), np.Caruso, Pedro, Mourinio, Stefano, Boccaccio, Hugo itp.
    Są też oczywiście i takie nazwiska słowiańskie, w tym ukraińskie ukraińskie! Przykłady: Jagiełło, Moniuszko, Matejko, Rębajłło, Kościuszko,Fredro, Puzio, Lato, Makarenko, Zoszczenko, itp.

    Natomiast słowa Włodka o banderowcach, których cechuje, cyt. „skłonność do mordowania na ilość zapisana w genach…” jest – oczywiście – są jak najbardziej prawdziwe.

  14. Nieważny said

    A ja głupi nie dawno podpisałem petycję na temat związku łowieckiego, że niby ma coś tam się z nim stać i żeby do tego nie doszło…

  15. revers said

    Powstaje pytanie gdzie te wszystkie organizacje ekologiczne, obroncow zycia zwierzat od swieta, do swieta gdzie juz zywy karp staje sie oscia zapalna i wzbudza ogolno krajowe protesty, od feministek po organizacje lobbingu jak BASTA!

    http://www.24kurier.pl/aktualnosci/wiadomosci/protest-w-szczecinie-stop-lobby-mysliwych/

    a przeciez przy okazji odstrzeliwuje sie psy, koty, bobry inne drobno ustroje.

    lub wolnosc Tomku w swoim grajdolku.

  16. Zenon said

    Czerwona zaraza. Za komuny myśliwymi byli sekretarze, ubeki, bezpieczniactwo i inne partyjne przydupasy. Tradycja przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Rozgonić tę czerwoną hołotę!

  17. Waclaw-L said

    Brak słów.

  18. Boydar said

    Nie chodzi (moim zdaniem) że zabił, tylko jak i dlaczego. Myślę, że tu jest grane coś więcej; nie bez przyczyny minister od lasów nazywa się szyszka. Może się jeszcze okazać, że właśnie siedzi w dupie drugim końcem.

  19. Polo said

    Proszę szanownego towarzystwa o nie nakręcanie się. W każdym środowisku znajdzie się pieprzony margines (ta przysłowiowa łyżka dziegciu). Czy to w policji, straży, służbie zdrowia, wojsku itp. wszędzie są pierdolone śmieci.
    Dla mnie nie ma problemu z selekcją z 8 szczeniaków do czterech. Ptak drapieżny jak dostanie żywe kurcze zjada go bez uśmiercenia na tz żywca. Taka jest przyroda.

    ——
    Przyroda nie jest zaopatrzona w broń palną, ani naganiaczy.
    Admin

  20. Pif paw said

    To skurwysyny. Mało mają i głodni łażą. Kurwy publiczne…

  21. Szanowni Państwo, myśliwych w Polsce jest około 120 000, a smród roznosi tylko ułamek procenta tego towarzystwa. Bezsprzecznie jest to środowisko doskonale obeznane z umiejętnością posługiwania się bronią. Nikt im nie funduje szkoleń strzelniczych, broni ani też amunicji. Każdy myśliwy za własne pieniądze doskonali celne oko i wprawną rękę. Celny strzał na odległość kilkuset metrów w cel o średnicy 10cm nie stanowi dla nich żadnego trudu. O jakich więc męczarniach zwierząt podczas polowania jest tutaj mowa. Że kilku osobników o pomroczności jasnej znalazło się środowisku odpowiedzialnego bądź co bądź szerokiego grona myśliwych, to nie powód do tak emocjonalnego potępiania całego łowiectwa jako takiego.

  22. Boydar said

    „Potrafię strzelić do jelenia z odległości 1500 metrów: prawie nigdy nie trafiam, ale przecież jaka to odległość!” 🙂

  23. Lara said

    Wszystkiego temu łowieckiemu dziadostwu za dużo: dzików, łosi, zajęcy. Za dużo bażantów. Tak pięknych ptaków. Buszujących sobie po polach, w zagajnikach, w różnych chaszczach. Obserwowałam je w moim sąsiedztwie,dopóki nie zaczęły się inwestycje drogowe, które zniszczyły ich naturalne środowisko, no i ptaki znikły.

    A tu wypuszczano z klatek, żeby zaraz zamordować.
    Szok po prostu.
    Do odstrzału – ten cały Szyszko. I za DRZEWA jeszcze. Które, jak te bażanty, też mu w niczym nie zawiniły.

  24. Lara said

    Komentarze Admina – wtrącone do tekstu i pod tekstem – nad wyraz trafne!!!
    Jakieś talerzyki puszczać tym impotentom w powietrze i niech sobie ćwiczą strzelanie. A nie się wyżywają sk ….. le na młodych ptakach.

  25. Zerohero said

    Dziwię się, że nie wykorzystali karabinów maszynowych. Rozumiem, że jak idą na ryby, to po prostu biorą laski dynamitu i wrzucają do jeziora. 🙂
    BUM, BUM

    wielki myśliwy
    Trzyma łapę w kroku i pociera siurka
    Jak się okazuje, w całym tym „myślistwie” najprzyjemniejsze jest zabijanie. Tylko. Wtedy siurek stoi.

  26. Zerohero said

    Towarzysze. A może by tak ustawić CKM i rozstrzelać stado krów stoczonych w jakiejś rzeźni? To byłoby polowanie!

  27. Boydar said

    Może mieć Pan racje, Panie Zerohero; wielu psychopatów podnieca jedynie widok krwi

  28. gosc said

    kiler-minister-pis- ;boimy sie ; koty ,koty-na drzewa- a-drzew nie ma

  29. RomanK said

    POlowanie….nie patrzcie na bazanty patrzcie w oswiadczenie majatkowe…
    Pan minister to Wilki Pan ma p[onad milion ha ziemi….nei wierzycie liczcie poszczegole zakupupy:

    http://orka.sejm.gov.pl/osw8.nsf/0/04739A8D015A76A8C1257EFB00709175/%24File/OSW8P_390.pdf

  30. tabaka said

    Minister Jan Feliks Szyszko ma ponad 1 600 000 hektarów ziemi
    Pis zakazał ostatnio gospodarstw powyżej 300 hektarów

    W ustawie o ustroju rolnym jest określenie warunków sprzedaży, uwzględniające górną granicę gospodarstwa rolnego tzw. rodzinnego w Polsce. To 300 ha.

    Szyszko kupił tereny o powierzchni większej niż województwo śląskie

    Rzecznik rządu: Podejrzewam, że to pomyłka

    Minister środowiska Jan Szyszko © fot. TEDI Minister środowiska Jan Szyszko

    Zapytany przez dziennikarzy o kwestię oświadczenia majątkowego, minister Jan Szyszko zaprosił przedstawicieli mediów na prowadzone przez siebie warsztaty dziennikarskie. – Znowu przypuszczam, że właśnie chyba panie troszeczkę mijają się z celem konferencji, a równocześnie chciałem od razu powiedzieć, i to teraz ogłoszę, że organizuję co roku warsztaty dziennikarskie. Serdecznie zapraszam również na powierzchnie doświadczalne i tam państwo będziecie mogli się zapoznać z rezultatami tych powierzchni doświadczalnych – powiedział minister.

    Do sprawy odniósł się również rzecznik rządu. – Nie znam sprawy, natomiast podejrzewam, że to pomyłka. Aczkolwiek nie wiem, czy minister miał okazję się do tego ustosunkować. Być może jakiegoś przecinka zabrakło w oświadczeniu majątkowym – zastanawiał się Rafał Bochenek podczas briefingu prasowego.

  31. Miet said

    Panie Gajowy, dobrze, że Pan zaznaczyył, że „niech ich piekło pochłonie” to tylko dla tych nieetycznych – inaczej wezwałbym Pana na udeptaną ziemię.😊

    Źli ludzie znajdą się w każdym środowisku – ale to nie znaczy, że środowisko jest okropne i trzeba to środowisko wdeptać w ziemię.

    Mogę tutaj wypisać całą litanię dobrych rzeczy, które zawdzięczać możemy polskiemu myślistwu.
    Weźcie ludzie tylko pod uwagę parę łownych gatunków, które przetrwały w Polsce, a o których już prawie zapomniano w takich krajach jak Francja, Anglia, Austria i innych i w zasadzie w całej Europie.

    Kto z was słyszał i oglądał tokującego cietrzewia? Gdy opowiadałem o czymś takim moim amerykańskim kompanom po lufie, to mieli rozdziawione gęby bo nie mieli pojęcia o tym pięknym ptaku.

    Jestem starym myśliwym – w Polsce polowałem około 12 lat. Byłem członkiem jednego koła myśliwskiego w Myszkowie, miałem uprawnienia myśliwskiego selekcjonera, działałem też w Polskim Związku Myśliwskim i w Częstochowie byłem sędzią dyscyplinarnym przy wojewódzkimodziale PZŁ.

    Nie mogę znieść tych bzdór jakie tutaj niektórzy wypisują na temat myślistwa.

    Polskie myślistwo, to coś specjalnego, to piękna tradycja od setek lat. Etyka myśliwska to był numer jeden wymóg nałożony na każdego myśliwego.
    Nieetycznymi myśliwymi się po prostu pogardzało i eliminowało się ich ze środowiska.

    Polskie tradycje myśliwskie to wspaniała historia – historia, która miała odbicie w literaturze i sztuce.

    Ten incydent z bażantami opisany tutaj – tak to nic takiego w czym bym chciał uczestniczyć ale muszę stwierdzić, że to nic takiego okropnego. Bażanty są hodowane w wielu miejscach w Polsce – koła myśliwskie skupują kurczaki i wpuszczają na swoje tereny.
    Zagranica też je kupuje. Ekskluzywne restauracje taż je skupują. No i teraz jaka to straszna różnica, czy te bażanty zostały zastrzelone tak jak w opisie, czy kucharz w restałracji uciął im piękną główkę kucharskim nożem???

    Na koniec wszystkim wrażliwym, płaczącym nad dolą strzelonej zwierzyny radzę się zastanowić jak było pozyskane mięso w zakupionych przez nich wędlinach w różnych sklepach, czy bezpośrednio u hodowców.

    Chcecie abym wam opisał z detalami jak się zabija bydło (nie przemysłowo), krowy, byczki, jałówki, na własny użytek?
    Obawiam się, że niektóre paniusie tutaj by zemdlały.

    Nie chcę też poruszać takiego tematu jak kłusownictwo, z czym myśliwi walczyli zawsze – to temat też na książkę. Kłusownicy, to dopiero swołocz, mówcie im o etyce, o mordowaniu i o męczarniach zwierzyny, którą „pozyskują” a nie myśliwym.

  32. Aguirre said

    Jakoś tak stało się to w czasie kiedy pani Holland promuje swoje plugawe „dzieło” Pokot o polskich, zapijaczonych świniach mordujących zwierzęta na polowaniach. Taki dziwny zbieg okoliczności.

  33. krolewnascieszka said

    Niewinnych i nienarodzonych ludzi zabija się na świecie miliony. Dzieci są bestialsko rozrywane, miażdżone, zabijane i nikt się nie oburza!
    To jest Holokaust cywilizacji, która nie jest żadną cywilizacją.

    NIKT? NIKT?
    Admin

  34. AlexSailor said

    @Marucha

    „Nie chcę uwłaczać prawdziwym myśliwym, o ile tacy jeszcze są – ale z moich doświadczeń wynika, iż stanowią oni potężną mafię z dojściami i poparciem najwyższych szczytów władzy. Mafię, która może mieć w dupie zarówno prawo, jak i obyczaje. Pierdolenie o jakiejś „etyce myśliwskiej” budzi jedynie chęć pojechania po tym towarzystwie serią z ciężkiego karabinu maszynowego. Śmierdzące, parszywe gnoje, które odreagowują swą impotencję zabijaniem psów i kotów, nawet będących w towarzystwie opiekunów.”

    Jak najbardziej.

    Ale w sprawie tych bażantów.
    To były ptaki z hodowli, które równie dobrze mogły zakończyć żywot w rzeźni.
    I tak miały lepiej niż te dowiezione do rzeźni.
    Tak, że tu akurat z etyką to bym nie przesadzał.
    Jeśli zostaną zjedzone, a nie wyrzucone albo przerobione na karmę dla psów, to nie ma powodu do oburzania się.

    Co do psów i kotów.
    To nie tylko myśliwi.
    Przede wszystkim myśliwy miał prawo zabić bezpańskiego psa lub kota.
    BEZPAŃSKIEGO, którym ongiś zajmował się hycel.
    Ale mordowali psy jak najbardziej pańskie, bo jeśli znalazł się właściciel, to zwierze nie było bezpańskie.
    I tu z całą konsekwencją prawa oraz z powództwa cywilnego powinni być karani i płacić rujnujące odszkodowania.
    Ale nie byli, bo jak Pan wyżej napisał.

  35. Mocno wynurzyłem głowę zza krzaka said

    „To polowanie było niezgodne nie tylko z zasadami etyki myśliwskiej, ale i z zasadami jakiekolwiek innej etyki – prócz judaistycznej, pochwalającej zabijanie wszystkiego, co się Żydom podoba, włącznie z inwentarzem żywym eksterminowanych plemion – admin]”

    Etyka judaistyczna to ekologia i obrona zwierząt.
    Organizacje ekologiczne to przecież lewactwo, hipisi i neopoganie stawiający zwierzęta wyżej od ludzi. Już kiedyś na tym forum pisano, że Greenpeace, WWF itp. to organizacje masońskie, a więc popierające NWO.

    Ostatnio żydzi pod kierownictwem reżyser Agnieszki Holland nakręcili film szkalujący myśliwych.

    Sam do niedawna nie lubiłem myśliwych, ale dziś wiem, że te ataki na nich mają na celu promować neopogańską ekologię i odebrać osobom polującym prawo do broni!!!

    Gdyby nie myśliwi nie byłoby dziś żubrów, bo to PZŁ przyczynił się do reintrodukcji tego gatunku.

    Gdyby nie myśliwi nie byłoby kuropatw i zajęcy, bo wszystko pozjadałyby lisy, które nagminnie się mnożą, a których liczbę myśliwi redukują.

    Większość myśliwych to pracownicy Lasów Państwowych tak niesłusznie dziś atakowanych.

    Prawda to, że PiS to żydzi, ale na łowiectwo trzeba spojrzeć obiektywnie.

  36. Zerohero said

    @Miet

    Moją intencją nie było urazić myśliwych jako grupy. Jak mniemam większość ostro komentujących miało na myśli przypadki ekstremalne, tzn. zboczeńców skoncentrowanych na samym akcie zabijania a nie na polowaniu i otoczce kulturowej związanej z polowaniem.
    Ja sam nie jestem wegetarianinem, więc przyczyniam się do rzeczy znacznie gorsze niż śmierć zwierzęcia w czasie polowania. To byłoby tyle sprostowania i zastrzeżenia z mojej strony.

  37. Zerohero said

    @AlexSailor

    Tutaj jest subtelna rzecz. Inaczej patrzymy na zawodowego rzeźnika, a inaczej na rzeźnika amatora pozującego z trofeum „upolowanym” w sposób rzeźnicki. Czy normalny człowiek pracujący w rzeźni będzie wrzucał na FB zdjęcia z sedna swojej pracy? Wątpię. A tu mamy „myśliwych” pozujących ze zdobyczą tak jakby to normalnie upolowali.

  38. NICK said

    Pan Miet ma rację.
    Tyle.

  39. SAP said

    Pan Marucha ma rację.
    Moda na wielkopańskie zabawy takie jak polowania zaczęła się już na początku PRL. Było to ulubione hobby szczególnie wsród ubeków. Potem stalo sie tradycją w kręgach czerwonej nomenklatury, pezetperowskich łebków na stanowiskach. Nie ominęło też uniwersytetów. Zaproszenie na polowanie studenta przez profesora otwierało drogę do kariery. I tak jest do dziś. Ideologia, że myślistwo chroni zwierzęta jest jak żydowska propaganda, daliśmy wam „wolność” ale musicie za nią płacić. Życzę wszystkim myśliwym bolesnego pożarcia przez dzikie zwierzę czyli ekologiczengo zejścia z tego świata.

  40. SAP said

    A tu filmik. Niestety myśliwy dostał tylko bęcki.

  41. Nemo said

    Skurwysyny!

  42. Mocno wynurzyłem głowę zza krzaka said

    SAP napisał tak:

    „Życzę wszystkim myśliwym bolesnego pożarcia przez dzikie zwierzę czyli ekologiczengo zejścia z tego świata.”

    Panie SAP pan właśnie napisałeś tak jak ci lewacy ekolodzy finansowani przez żydów np. Fulco Pratesi opisany w tekstach pod jednym z linków.

    http://www.eioba.pl/a/436h/nienawisc-do-ludzkosci-wedlug-deklaracji-praw-zwierzecia

    http://www.eioba.pl/a/436f/masonskie-korzenie-miedzynarodowych-organizacji-ekologicznych

    A tak odnośnie pana Gajowego: Jak ludzie nierozsądnie puszczają luzem psy po polach, a myśliwy widzi, że taki pies zagryza sarnę lub zająca to ma prawo tego psa odstrzelić. Nie zniżajmy się do poziomu kłamstw w filmie Holland. Przecież to lewactwo. Mnie też myśliwi kiedyś wkurzyli jak wygonili z lasu, ale przecież nie chcieli nikogo postrzelić.
    Ostatnio myśliwy strzelił do sarny, kula przeleciała przez tuszę zwierzęcia i trafiła mężczyznę będącego w okolicy. Jest nagonka, że myśliwy to morderca. Ale czy on celował do człowieka? Czy chciał zabić?

  43. RomanK said

    Panie Miet..ma pan racje, ale niech pan pomysli …jak trzeba skurduplec, zeby pisac takie bzdety????
    Nieetyczne polowanie:-))))
    O jakiej etyce mowimy??? gdyby po odstrzelaniu 500 bazantow zostawili to zeby zgnilo…to owszem….
    Srut w bazancie to dowod na stole, ze bazant jest upolowany ,a nie z chlewika:-)))
    Rzez dzieciatek..masakrowanie….jakos nie oburza naszych pojebalinskich????:-))))

    Ten caniak wiedzial co robi:-))))
    A swoja droga bazanty to lukratywny i duzy i rozwijacjacy sie Business…i doskonale ze tak jest!!!!!

    http://www.bazanty.pl/hodowla_bazanta_lownego_oferta_sprzedazy_i_wspolpracy.php

    ——
    To nie prościej takie bażanty hodowlane od razu zarzynać, jak drób?
    Admin

  44. Lara said

    Trudno patrzeć na to zdjęcie. Na tych zadowolonych z siebie kilku debilów i leżące pokotem ptaki. Co ma wspólnego z tym koszmarem apologia myślistwa wygłoszona przez Pana Mieta? Ja związku nie widzę.

    Też posłużę się przykładem osobistym. To zwykła gospodyni, jakaś prosta kobiecina, ma więcej rozumu niż ten minister Szyszko. Moja babcia zawsze miała jakieś kurki. Doglądała je, wyprowadzała je z kurnika na taką małą przydomową łączkę, kupowała dla nich najlepszą w okolicy paszę. Kolej rzeczy jest taka, że kura w końcu ląduje w garze, gotowana na rosół. Ale babci nigdy nie sprawiało przyjemności odcinanie kurzego łebka na pieńku. To była konieczność. Robiła to z wprawą, by zadać ptakowi jak najmniej cierpienia.

    To co zrobili Szyszko i jego ferajna to jakieś mięczactwo. Wielcy myśliwi ukatrupiający przestraszone, ogłupiałe ptaki, nigdy nie znające wolności, nagle wypuszczone z zamknięcia.
    To co to za popis siły i umiejętności przed tak słabymi istotami?
    A chcieli być tak dobrzy i wyręczyć rzeźnika?
    Przecież nic podobnego!
    Mieli dobrą zabawę kosztem bezbronnego ptactwa. Dogodzili swoim najniższym instynktom.

  45. DC nnt DC said

    Wariaci przeciwni myslistwu, leczyć się i to u specjalisty!!!

  46. SAP said

    A co, nie wolno być przeciw?
    Tak sama mentalność jak mentalność pedofilów, byle zaspokoić swoją żądzę. Chcicę na zabijanie. Myślistwo to było kiedyś, dziś jest zboczenie, co udowodnił twój idol szyszko.

  47. SAP said

    I jeszcze dowalę

    „Myśliwi to uzbrojeni, psychopatyczni mordercy. „To bardzo wpływowe środowisko w Polsce”

    Chciałbym poruszyć tutaj tematykę środowiska, które jak się okazuje, jest bardzo wpływowe, upewnione w poczuciu absolutnej bezkarności i zupełnie pozbawione skrupułów. Chodzi o środowisko myśliwych, których w Polsce jest około 100.000. Należą do nich wpływowi ludzie, m.in. sędziowie, księża, urzędnicy – ludzie z każdego szczebla decyzyjnego. Oto lista grzechów głównych myśliwych wyszczególniona w punktach:

    1. są oni niezwykle brutalni podczas polowań. Oszczędzę tutaj szczegółów, ale demaskacji ich psychopatycznych zbrodni jest w internecie bez liku. Sami myśliwi nagrywają często długotrwałe znęcanie się nad wciąż żyjącymi zwierzętami, i potem to umieszczają w internecie. Są tak bardzo upewnieni o swojej bezkarności, że nie kryją się z tym, sami dostarczając dowodów. Wielu myśliwym nie wystarcza zbrodnia dokonywana w granicach polskiego prawa. Wiadomo, chęć na adrenalinę, coraz większe jej dawki, rośnie u nich z każdym morderstwem. Opisano wiele przypadków, gdy myśliwi zamiast strzelać do dzikich zwierząt, organizowali „zawody” w strzelaniu do przypadkowych psów.

    2. są to ludzie uzbrojeni w ostrą broń palną. Psychopatyczne skłonności wielu z nich rosną z każdym polowaniem. W związku z tym widzę zagrożenie dla ludzi z tym związane. Dziwi mnie ta logika – dawanie zezwoleń na broń ostrą dla ludzi, których hobby jest.. zabijanie.

    3. myśliwi słyną ze swojej agresywności i brutalności także w internecie. Potoku wulgaryzmów, gróźb – w tym gróźb pozbawienia życia – nie ma końca. Powstały dwa profile walczące z tymi zwyrodnialcami i demaskujące ich okrucieństwo (linki poniżej). Myśliwi otwarcie grożą ich administratorom, że nie zaznają w kraju spokoju. Ale czego się spodziewać po ludziach, dla których mordowanie jest hobby? To oczywiste, że są to ludzie z mocno skrzywioną psychiką. Dziś zabijają oni dzikie zwierzęta, jutro to już nie da takiego kopa adrenaliny, więc zaczną „polować” na zwierzęta udomowione. Pojutrze u części z nich może zaświtać myśl, by zabić człowieka.

    4. sądy, z sędziami-myśliwymi bądź prokuratorami-myśliwymi, często uniewinniają myśliwych, gdy dochodzi do procesów sądowych. Organizacje zwalczające tych bezkarnych psychopatów udokumentowały wiele przypadków, gdy sądy wbrew dowodom umarzały sprawy, zatajały lub fałszowały dowody.

    5. ludzie mają w większości błędne pojęcie o tym, jak naprawdę wygląda myślistwo. Głównie dzięki propagandzie tego środowiska. Dopiero od niedawna patologie w ich kręgach wyszły poza hermetyczny krąg myśliwskiej, mafijnej omerty. To powoduje potężną furię i frustrację w ich szeregach. Ogólnie: okrucieństwo wobec zwierząt i wiele innych patologii (alkoholizm i broń, zbyt duży odstrzał) to chleb powszedni, a nie marginalne wypaczenie.

    Podsumowując: to jest temat, który trzeba podejmować. Sprzeciwienie się psychopatom i mordercom to powinność każdego człowieka dobrej woli w Polsce – blogera, autora, felietonisty, itp. To źli ludzie, tak samo jak zły jest kartel farmaceutyczno-medyczny, którego działalność również demaskuję na wszelkie sposoby. Każda mafia, gdy traci wpływy i gdy ujawniane są jej niecne uczynki, robi się agresywna. Myślistwo powinno zostać zakazane jako niebezpieczny relikt przeszłości, a ludzie tak się wypowiadający, jak mowa w tym felietonie – powinni być leczeni psychiatrycznie.

    Oto linki do stron walczących z uzbrojonymi psychopatami, zwanymi „myśliwymi”:
    –Ludzie przeciw myśliwym
    –Nie podaję ręki myśliwym”

    Autor: Jarek Kefir

    https://jarek-kefir.org/2015/03/01/mysliwi-to-uzbrojeni-psychopatyczni-mordercy-to-bardzo-wplywowe-srodowisko-w-polsce/

  48. Szyszko komuś nie pasuje. A państwo się dajecie nabierać na nagonkę w mediach i internecie. I coś mi się zdaje, że kością niezgody są te hektary, co je Niemiec chciał „kupić”, a tu się okazało… 🙂 Jak to? Co to? To miało być niemieckie! 🙂

  49. Marucha said

    Re 41:
    Nawet ja, nie będąc myśliwym, odróżnię zdziczałego psa od psa z obrożą, biegającego przy gospodarstwie, albo prowadzonego na smyczy przez dzieciaka.

    Do sarny myśliwy ma takie same „prawo”, jak ewentualnie zdziczały pies. A może mniejsze. Bo skurwiel może wrócić do domu i nażreć się do woli. A pies nie.

    Swoją drogą ile tych zdziczałych psów jest w Polsce?

    I często daje się Pan wyganiać z lasu?

  50. Re: Artykul…
    Jakiego jeszcze dowodu potrzebujemy???
    Zdemoralizowany „rzond” na „sile” probuje zdemoralizowac zarzadzanych…
    Jesli „rzond” kradnie w „bialy dzien” na oczach gawiedzi, a ta przyglada sie jak „wol w namalowane wrota” nic nie robiac, aby wypieprzyc to towarzystwo, to kto zasluguje bardziej na kare???… (zdemoralizowana mniejszosc czy zdemoralizowana wiekszosc???…
    =======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  51. SAP said

    Nie pitol wujek o żydowskich prawach. Przyzoity człowiek nie potrzebuje praw i ustaw, tylko żyd ich potrzebuje i to jak najwięcej. Chodzi o ludzką przyzwoitość.

  52. RomanK said

    d 43,,,Prosciej…. panie Gajowy ,ale taniej… tzw wild caught,,,jest drozszy i bardziej ceniony.. To samo co z lososiem i bisonem…
    Musial miec zamowienie…500ptaszkow to kupa zarcia…
    srut ..czy znak po srucie podnosi cene..:-)))
    Jedna kasa za polowanie inna za wild game z…. chlewika…
    Malo ludzi wie, ze mysliwstwo, to nadal wazna galaz gospodarki.A statystyki krajowe umieszczja ilosci miesa w tysiacach ton.
    Stad dokarmianie zwierzat ….
    To samo z lowieniem ryb…aligatorow etc… sa ludzie- ktorzy z tego zyja.
    POnadto myslistwo to wazna rzecz w celu utrzymania rownowagi…np w Texasie mamy plage dzikow…nie ma na nich okresow ochronych a nawet rozwazaja w parlamencie , czy nie zakladac trucizny…
    Znajomi sie prosza, zeby przyjechac i pomoc strzelac swinie..
    A te sa wyjatkowo dobre -smaczne..wiele lat temu pomieszane z domowymi tworza ciekawy gatunek hybryde…to samo z indykami..ze nie wspomne o kaczkach..

    https://www.bing.com/images/search?q=wild+hogs+in+texas+hunting&id=6513D871151C8528BA56A71B7D34689491B2D28B&FORM=IQFRBA

  53. RomanK said

    są to ludzie uzbrojeni w ostrą broń palną. Psychopatyczne skłonności wielu z nich rosną z każdym polowaniem. W związku z tym widzę zagrożenie dla ludzi z tym związane. Dziwi mnie ta logika – dawanie zezwoleń na broń ostrą dla ludzi, których hobby jest.. zabijanie.:koniec cytaty:-)))
    I kto tu jest psychiczny??/:-)))))))

    Lew ma prawo do obiadu…to prawo dal mu Stworca..nie bedzie zarl owsianki,,bo nei moze..tez dzieki Stworcy…a sarnie Stworca dal zdolnosci ucieczki, szybkosc zwinnosc ..wech i sluch…
    Nie poprawiajce Pana Boga…
    Do wszystkich psychopatow udajacych intelektualistow…. nie jedzcie!!! Ani mieska, ani rybek, ani jajek …bo kradniecie je kurze….i ale mozecie zrec swoje wlasne abortowane plody…bo to nei sa zyjatka tylko zygoty……..aa i roslinek tez nie zryjcie , bo one tez zyja….. najlepiej palnijcie se w leb z luku , zeby bez huku:-)))) Zadna strata.

  54. Marucha said

    Re 52, 53:
    Nie wiem, Pani Romanie, w jaki sposób utrzymuje się równowagę w przyrodzie zabijając przydomowe psy czy koty. Albo zachowując się jak bydlak wobec ludzi, którzy „przeszkadzają” myśliwym w polowaniu, pałętając się bezczelnie po własnej ziemi..

    O zwierzęta świetnie zadba leśniczy i jego ludzie.

    Stwórca niestety nie dał zwierzętom umiejętności wykorzystywania broni palnej.

    Myślistwo w założeniu ma dawać zwierzętom jakąś szansę, a nie przeradzać się w rzeź.
    Po co w ogóle wypuszczano bażanty z klatek?
    Można je było zastrzelić od razu w klatach. Znak po śrucie i tak spowodowałby podwyższenie ich ceny,

    Myśliwi, których miałem nieprzyjemność poznać, nie wykazywali ŻADNEGO szacunku dla życia, co ich różniło od Indian czy Murzynów z Afryki.

    I nie ma co przesadzać z demagogią:
    Do wszystkich psychopatow udajacych intelektualistow…. nie jedzcie!!! Ani mieska, ani rybek, ani jajek …bo kradniecie je kurze….i ale mozecie zrec swoje wlasne abortowane plody…bo to nei sa zyjatka tylko zygoty……..aa i roslinek tez nie zryjcie , bo one tez zyja….. najlepiej palnijcie se w leb z luku , zeby bez huku:-)))) Zadna strata.

  55. Mocno wynurzyłem głowę zza krzaka said

    Skrajne lewactwo spod znaku Biedronia, Środy, Holland i Zandberga opanowało dziś Gajówkę. Nic dodać nic ująć.

    SAP @

    Zakazałby pan łowiectwa (myślistwo to wersja niepoprawna językowo), a wtedy kuropatwy i zająca zobaczy pan tylko na obrazku.
    Napisał pan, że tylko żydzi mają kodeksy i prawo. A czy np. Dekalog to tylko wyznawców judaizmu obowiązuje? To katolik już nie musi kierować się Prawem? Pan tu jakąś gnozę promuje jak Owsik „róbta co chceta”.

    Gajowy @

    Tu, gdzie mieszkam ludzie mają taką mentalność, że jak ktoś dla hobby zbyt często jest w lesie to już na niego okolica wrogo spogląda.

    Druga sprawa, że człowiek jest bytem oddzielonym przez Boga od zwierząt. Neopoganie i ekolodzy nakręcani przez masonerię tego nie widzą i dla nich zwierzę umiera a nie zdycha, ma duszę i temu podobne herezje. Dla ekologów pchła i królik są tak samo, a nawet bardziej ważne niż człowiek. Myślą, że wszystko co istnieje w przyrodzie jest bogiem. Takie myślenie zawsze było obce Kościołowi. To jest panteizm i powrót do pogaństwa. Środowiska, które popierają ekologię i bronią zwierząt promują aborcję, gadają o przeludnieniu i ociepleniu klimatu. Kto tym kręci?

  56. Marucha said

    Re 55:
    Pana (implicite) dołączenie mnie do grupy skrajnego lewactwa, razem z Biedroniem, Środą, Zandbergiem i inną żydowską hołotą nie robi na mnie wrażenia. Są lepsi od Pana w sraniu inwektywami.

    Nikt nie mówi o jakiejś duszy zwierząt, ani że są ważniejsze od człowieka, ani o powrocie do pogaństwa, ani o aborcji itd. To Pańskie wymysły, z którym sam Pan dyskutuje.

    Bycie człowiekiem oznacza m.in. aby nikogo ani niczego nie zabijać dla przyjemności zabijania. A ja zbyt często to widziałem u myśliwych.

    PS. Pojęcie „myślistwo” jest jak najbardziej poprawne i jest zawarte w szerszym pojęciu „łowiectwo”.

  57. SAP said

    Przecież żydowskie lewactwo to nie to samo co judaizm. Jest paradoksem, że właśnie judaizm precyzyjnie definiuje różnicę pomiędzy zwierzęciem, a człowiekiem, a jednocześnie lewackie, korzenne środowiska tę różnicę zacierają. Wg. judaizmu zwierzę, nie ma w sobie pierwiastka istoty boskiej, nie ma wolnej woli, kieruje się instynktem, nie zna dobra ani zła, wie tylko, że jego w jego świecie, silniejszy zabija i zjada słabszego. Człowiek zaś ma wolną wolę, wie co jest dobrem, a co złem i wobec zwierząt może przyjąć zasady świata zwierzęcego zabijając je (zło) lub reguły ludzkie (bliskie Bogu) tworząc ludzką kulturę pozyskiwania mięsa z jak najmniejszym cierpieniem zwierząt. Ja nie chcę się tu dłużej wymądrzać, ale skoro pan wspomniał o judaizmie to proszę zajrzeć tu:
    http://the614thcs.com/index.php?id=27,67,0,0,1,0/

  58. Re: 57…SAP.
    Chcialbym nadmienic (dodac), ze zydowskie lewactwo w doslownym tego slowa znaczeniu utrzymuje (finansowo I politycznie) judaizm, a skoro tak jest, to sila rzeczy judaizm stal sie czescia zydowskiego lewactwa, ktore „przymyka” oczy na jego niegodziwosci…
    Cos jeszcze???.
    Z grzecznosci pomine inne ciekawsze „aspekty”, ktore az nadto wylozyl ks. Chrostowski…
    ==============================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  59. EyWey said

    To są Kowale a imadło im Matka.

    Żyd przede wszystkim nie ogarnia, nie odczuwa prawa danego od Boga oraz arystokratycznej szlachty pogoni za lisem.

    Dziś mając rozwinięta hodowle oraz przetwórstwo nalezy unikać zabijania dzikich zwierząt poza normowaniem stad na danym terenie przez wykwalifikowanych ludzi. [ myślistwo łowiectwo ]

    Żydzi jako pomiot szaleńca diabla maja w genach mordowanie dla pieniędzy, władzy, przyjemności oraz zabicia czasu, poniewaz uwielbiają bargać się we krwi ludzkiej i zwierzęcej.

    To są żywe `ukryte` skorpiony i wampiryczne wilkołaki, pajęczo oplątujące swymi mackami cala przestrzeń życiową.

    Ponieważ Świat w ukryciu jest zarządzany przez nich, to ewidentnie wszystko włącznie z zabijaniem upada poniżej jakiejkolwiek ludzkiej normy i Boskiego prawa, stając się morderstwem czyli przestępstwem. Jak widać pomiot zabija dla finansowo chorej nieludzkiej diabelnej przyjemności i próżności.

  60. Re: 59 EyWey..
    Wypadaloby zadac proste pytanie: „Czy te bestialskie k…rwy byli az tak glodni, zeby odstrzelic 500 bazantow, czy tylko dla podniesienia poziomu andrenaliny w (dla) swej szatanskiej krwi???…

    Czy zwierzeta nie sa stworzone (nie byly stworzone) przez Boga dla zaspokojenia potrzeb (elementarnych potrzeb) czlowieka stworzonego na Jego Obraz I Podobienstwo???…

    I jeszcze jedno pytanie: Czy myslistwo jest sportem czy kontrolowana populacja dzikich zwierzat???…
    (a moze jakas forma holokaustu zwierzecego, gdzie mialo miejsce kilkanascie lat temu w Kanadzie z fokami I z wilkami???)

    Nadmieniam rowniez, ze uczeszczalem w polowaniu na przepiorki I dzikie indyki I nie znam przypadku, aby jakis mysliwy odstrzelil wiecej anizeli 5 sztuk (choc powinien odstrzelic 3 sztuki – mam na mysli indykow).

    W Kanadzie obowiazuje niepisane prawo, ze jesli czlowiek jest glodny, to moze odstrzelic czy odlowic tyle sztuk dzikiego zwierza (nawet bedacego pod ochrona), by mogl zaspokoic glod pod warunkiem ze zje zwierze czy rybe na miejscu tj., tam gdzie biwakuje (bez prawa transportu kolowego – czyli nie moze zabitego zwierzecia czy ryby zapakowac do bagaznika I przywiezc go do swego domu)…
    Osobiscie, kilka razy zmuszony bylem zjesc zlowiona rybe bedaca pod ochrona na campingu I nikt nie roscil zadnych pretensji o ten dokonany fakt. Zjadem, byla rybka smaczna…
    =======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Prawo niepisane, w Kanadzie dotyczace przetrwania czlowieka w lesie czy puszczy jest sukcesywnie zwalczane przez zydowskie lewactwo… Czy im sie uda to niepisane prawo zlikwidowac czy nie? Nie wiem…

  61. Rafal C. said

    Prawdziwe myslistwo juz nie istnieje. Dlatego zrezygnowalem z z polowan.

  62. Lily said

    Te zamordowane/pozbawione zycia bazanty
    zapewne znajda sie na stolach u,”lepszego sortu”,”we the people”,”my jestesmy panami”.
    A,jak im wszystko uchodzi bezkarnie.

  63. Szanowny Panie Marucha, nie do końca jest prawdą to co Pan mówi. W sprawie tych bezdomych zdziczałych psów i kotów, to te zdziczałe psy „polują” na sarny nie pojedyńczo lecz sforą. Wygląda to mniej więcej tak, że najpierw sarna ścigana jest przez jednego potem prze drugiego i kolejnego psa, aż ją w końcu dopadną. Wówczas całkowicie żywą sarnę rozszarpują od strony miękkiego podbrzusza wyrywając wciąż żywej sarnie wnętrzności. Oczywiście natura nie obarzyła sarny w ostre kły i nie ma ona możliwości obrony, natura również nie obdarowała sarny w skrzydła aby mogła spokojnie odlecieć. Przed takimi zdziczałymi psami nie ma ona żadnych szans na przeżycie i cierpi w ogromnych męczarniach. Jeszcze jedna sprawa, zdziczałe psy zasmakowawszy surowego mięsa ociekającego krwią zwierzyny, jak również te domowe karmione surowym mięsem stanowią śmiertelne zagrożenie dla życia ludzkiego. Znając smak krwi i surowego mięsa,urządzają one „polowania” nie tylko na dziką zwierzynę. Dla nich wszysko co się rusza jest potencjalną ofiarą do zjedzenia. Dorosły męższczyzna, bez odpowiednich narzędzi obrony nie ma żadnej szansy na przeżycie, gdy taka sfora zdziczałych psów go dopadnie, a cóż dopiero mówić o bezbronnym dziecku. To są po prostu psy mordercy. W odniesieniu do takich zdziczałych psów, myśliwy niejednokrotnie musi niestety obarczyć sam siebie odpowiedzialnością za potencjaną tragedię, którą może spowodować taki psi morderca.

    A przecież to nie myśliwy doporowadził do tego, że takie psy występują i niejednokrotnie sieją grozę, nie tylko w środowisku zwierzyny dzikiej. Co zaś się tyczy kotów, to nawet te nie zdziczałe potrafią dokonać przeogromnego zniszczenia w lęgach ptaków budujących gniazda na ziemi, i tak dla przykładu przepiorki, kuropatwy czy też bażanty narażone są na siejącą smierć działalność kocią. Niejednokrotnie osobiście widziałem domowe koty oddalone od najbliższej osady ludzkiej w odległości sugerującej, że są to koty zdziczałe.

    Szanowny Panie Marucha, nie wiem jakich Pan myśliwych napotkał, lecz zważyć by należało na bezsporny fakt, że dostępne obecnie w sklepach pokarmy mięsne niejednokrotnie nie są nawet zbliżone do mięsa, tego które spożywali nasi ojcowie i dziadkowie. Upolowana w stanie wolnym dzika zwierzyna stanowi jedyne i ostatnie źródło właściwego pokramu mięsnego. Kto nie miał możliwości spożycia właściwie przygotowanego mięsa z dzikiej zwierzyny, ten nigdy nie zrozumie o co chodzi. Powtórzę, zwierzyna dzika jest obecnie jedynym i ostatnim dostępnym rezerwuarem niezmodyfikowanego genetycznie surowca mięsnego. Dlatego też wiedząc o tym, żaden świadomy myśliwy nie zreygnuje z możliwości zapewnienia sobie i swojej rodzinie tego pokarmu.

  64. Marucha said

    Re 63:
    Powtarzam – ja nie pisałem o rzeczywiście zdziczałych psach (swoją drogą, jak duży to jest w Polsce problem? czy nie taki, jak osławione porywanie czerwonych kapturków przez wilki?), czy psach-mordercach – ale o strzelaniu do DOMOWYCH czworonogów. Zaopatrzonych w obroże lub inne identyfikatory. Niekiedy przy akompaniamencie płaczu dziecka.

    Niektórzy ludzie nigdy nie powinni dostać żadnej broni do ręki. Nawet pistoletu na wodę.

    Nie mam zastrzeżeń co do wyższości upolowanego mięsa (tam, gdzie mieszkam, jest ono całkiem popularne) nad mięsem z hodowli. Moim zdaniem jednak myślistwo nie jest w stanie w takim kraju jak Polska zapewnić każdemu dostęp do zdrowej żywności. Należy po prostu zadbać o to, by hodować zwierzęta domowe w taki sposób, jak to robili nasi dziadowie. To samo dotyczy roślin.

    PS. Psy idealnie odstrasza paralizator. Wystarczy sam trzask.,

  65. duszyczka said

    ad. SAP 47
    „…Chodzi o środowisko myśliwych, których w Polsce jest około 100.000. Należą do nich wpływowi ludzie, m.in. sędziowie, księża, urzędnicy – ludzie z każdego szczebla decyzyjnego…”
    Rozumiem że, policjanci albo biznesmeni ale księża !!! – co tam robią księża ?!,
    czyste jaja.
    To zamiast na parafii … to na polowaniu łowi się zwierzynę (co za moderna).
    Jeden taki na probostwie trzyma wyżła i pukawkę.
    No tak, braterstwo krwi łączy, układy, układziki,
    można przy wódce przyklepać szemrane interesiki.
    Hobby i prestiż ?!
    Dla przyjemności ?!
    Pamiętam jeszcze starych „masoży” (rzeźników), nie raz pili wódkę przy „zbijaczce”
    dla znieczulenia.
    Gdy zabijali zwierzynę, nigdy nie patrzyli jej w oczy.
    To nie była dla nich przyjemność a raczej „jak mus to mus”.
    Obawiam się że, „polowanie na bażanty”, trzeba rozpatrywać w szerszym kontekście.
    Zauważyłem że, dzieci diabła doprowadzają do patologii wszelki stan rzeczy (Tradycyjny) a później wg swojej, fałszywej recepty (min. zrównoważonego rozwoju) „leczą” do opłakanego skutku.
    Najlepiej nie dać się wciągnąć w ich grę ale żyć według Bożego Prawa.

  66. NICK said

    Jesteśmy zniewieściali.
    Jesteśmy przesiąknięci „ekologią”.

    Od zarania człowiek polował, hodował na dziko i udomawiał.

    Co by o P. Szyszce nie napisać to tego typu ‚imprezy’ odbywały się zawsze. Ministrowie zawsze polowali a Wy hura na Szyszkę.
    Czepcie się szczynukowicza i pierwszych ludzi. Protoplastów.

    No, chyba, że wolicie kurczaka, łososia (…); bo bażanta uchować nie umiecie; pijcie syrop glukozowo-fruktozowy, stosujcie słodziki bo miodu nie macie (…)

    ——
    Akurat… ludzie mają do wyboru albo bażanty, albo kurczaki na steroidach…
    Admin

  67. opupa said

    Sugerujecie Nick że Szyszko tak zgłodu…
    Kiedyś polowanie to był Wielki Rytuał okupiony hektolitrami potu i bezmiarem cierpliwości,w trakcie którego czasami bywało iż myśliwy stawał się zwierzyną łowną, to była taka gra z naturą – być może okrutna ale uczciwa. Dzisiejsze łowiectwo w niczym nie przypomina tego dawnego, bo co moze być pięknego w waleniu z „szyłki” do klucza dzikich gęsi – onanizm?

  68. Miet said

    Panie Opupa, Pan gówno wie i gówniano pisze.
    A z resztą, tutaj ma Pan nawet sporo takich, którzy Pana poprą.
    Mnie to wisi – myślistwo było i jest i będzie – będzie spełniało wiele pozytywów, nawet jeżeli będziecie na nie wszelkie rzygowiny wywalać.

    Darz Bór!!! (oczywiście dla tych, którzy myślistwo kochają).

    ——
    Panie Mietku, nie chcemy likwidacji myślistwa.
    Chcemy likwidacji niektórych myśliwych oraz ich mafii.
    Admin

  69. Lara said

    Re 57

    Człowiek zaś ma wolną wolę, wie co jest dobrem, a co złem i wobec zwierząt może przyjąć zasady świata zwierzęcego zabijając je (zło) lub reguły ludzkie (bliskie Bogu) tworząc ludzką kulturę pozyskiwania mięsa z jak najmniejszym cierpieniem zwierząt.

    Dobrze ujęte, Panie SAP.

  70. Lara said

    Re 56

    Bycie człowiekiem oznacza m.in. aby nikogo ani niczego nie zabijać dla przyjemności zabijania. A ja zbyt często to widziałem u myśliwych.

    Dokładnie tak, Panie Marucha. Przecież zdarza nam się w różnych wędrówkach zobaczyć rąbek tego dzikiego świata: kozice w Tatrach, jakąś płochą sarnę w lesie, zająca kicającego po polu, jakiś rzadki gatunek ptaka (choć ptaka raczej słyszymy).
    I co wtedy czujemy?
    Czujemy zachwyt. Jesteśmy wdzięczni Bogu za tę wspaniałość stworzenia świata.
    A co czuje myśliwy?
    Myśliwy chce zabić.
    Kiedyś człowiek musiał polować, by przeżyć, by w ten sposób pozyskać zwierzęce białko, cenny dla jego organizmu budulec.
    Ale dziś nie musi.

    Bywa, że jakiś gatunek nadmiernie się rozmnoży.
    Jednak wtedy jest tak, jak Pan napisał, z problemem poradzi sobie leśniczy i jego ludzie.
    Wataha niedzielnych myśliwych, snobów, dokonujących rzezi na zwierzętach – nie jest nam potrzebna.

  71. Zdziwiony said

    Re. Pan Miet

    Dlatego najlepiej mają zwierzęta dzikie: nie mają stresu związanego z transportem, nie czują w powietrzu ‚zapachu śmierci’ wczesniej zabitych zwierząt, tylko nagle niespodziane w lesie BUM i śmierć jak zdmuchnięcie świecy, a nie męki uboju w rzeżni.
    Ubój dokonywany w wymiarze masowym niebywale zwiększa ich lęk przed śmiercią oraz grozę samego uboju.

    Jakość mięsa z uboju bezstresowego jest najlepszej marki, to nie to samo, co nie daj Boże ubój rytualny u żydów.

    Zresztą pan Syszko „wziął udział w rzezi bażantów” samych kogutów. W chowie dzikim wymaganym jest jeden kogut na pięć kur.

  72. jakiś gówniany tekst said

    Zatroskany o kubki smakowe napisał:”Dlatego najlepiej mają zwierzęta dzikie: nie mają stresu związanego z transportem, nie czują w powietrzu ‚zapachu śmierci’ wczesniej zabitych zwierząt, tylko nagle niespodziane w lesie BUM i śmierć jak zdmuchnięcie świecy,(…) Jakość mięsa z uboju bezstresowego jest najlepszej marki,”

    Regularne opryski lasu, prawda, zdrowa chemicznie woda z rzeki (od samej kąpieli dostaje się wysypki) plus „ekologiczna”działalność rolnika na polach gdzie zwierzyna się głównie stołuje vide okres ochronny po opryskach..samo zdrowie

    Ps. Kiedy będziecie leżeć sobie na ziemi bezstresowo wypatroszeni kałachem i jęczäc zadawać głupie – Dlaczego? (w takiej sytuacji wszyscy je zadają) to pomyślcie o tych wszystkich czujących istotach które z takim ZAPAŁEM faszerowaliście ołowiem.
    Darz Alfonsie (dla wszystkich którzy kochają od czasu do czasu na boku)

  73. upupieniemasowe said

    Znany tutejszemu czytelnikowi bloger Głogoczowsk pisze:

    Deklarujemy, że nasz Bóg, Stwórca Równości, wyposażył nas – w przeciwieństwie do innych bezrozumnych zwierząt – w naturalne prawo do bezpieczeństwa, do wolności oraz do szczęścia. Zamierzamy zrealizować te nasze boskie prawa na poziomie umysłowym niewinnego dziecka, czy nawet jeszcze nie zróżnicowanego embriona. Mamy prawo to uczynić, gdyż jest to prawda oczywista, że każdy dorosły człowiek był kiedyś w fazie embrionalnej rozwoju swej osobowości. I to jest jego własna wina, że wbrew Woli Stwórcy Równości, opuścił ten cudowny stan pierwotnego zidiocenia oraz szczęścia.

    3. By wymusić poszanowanie nadanych nam przez Stwórcę Praw Człowieka Embrionalnego, zamierzamy na Ziemi odtworzyć warunki bezpieczeństwa oraz szczęścia charakterystyczne dla naszego życia w okresie płodowym. Zapełnimy zatem Ziemię klimatyzowanymi budowlami, które będą chronić nas przed szkodliwym wpływem złej pogody i dostarczymy narodom nieskończoną obfitość ubrań, żywności oraz środków transportu. Tak że nikt nie będzie zmuszony dokonywać jakichś męczących i degradujących go, wysiłków fizycznych. Zreorganizujemy także nasze społeczeństwo w taki sposób, że nikt nie będzie śmiał zmuszać nas do jakiegokolwiek umysłowego wysiłku – wysiłku, który mógłby nas wyrwać z błogosławionego przez Boga stanu permanentnego szczęścia oraz bezmyślności.

Sorry, the comment form is closed at this time.