Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dziesięć mitów na temat prawnej karalności cudzołóstwa

Posted by Marucha w dniu 2016-10-30 (niedziela)

W ostatnim czasie, w niektórych mass mediach zrobiło się dość głośno o postulacie wprowadzenia karalności zdrady małżeńskiej, o którym to przed paroma tygodniami wspomniałem w jednej ze swych wypowiedzi.

Jak się można było spodziewać ów pomysł spotkał się z wieloma szyderstwami i niemerytorycznymi uwagami, jednak niektóre z krytykujących go osób przynajmniej próbowały wysunąć przeciwko niemu jakieś argumenty.

W niniejszym artykule postanowiłem więc zebrać w jednym miejscu najczęściej pojawiające się zarzuty przeciwko idei zaprowadzenia prawnego zakazu cudzołóstwa i dać na nie w miarę wyczerpującą odpowiedź.

Mit 1. „Prawna karalność cudzołóstwa jest niedopuszczalnym naruszeniem prywatności obywateli”.

Prawo do prywatności jest ważnym dobrem, ale nie jest dobrem absolutnym i bezwzględnie nienaruszalnym. Do tej pory wszak zabrania oraz karze się różne czyny, które są czynione w sferze prywatnej przez zgadzające się na to dorosłe osoby. Na przykład ciągle w większości krajów świata prawnie zakazane jest praktykowanie kazirodztwa, choćby i było one dokonywane przez dorosłych i wyrażających na to zgodę ludzi.

Po prostu, choć pewne złe czyny są dokonywane prywatnie, to ich złe skutki są wymiernie odczuwalne przez osoby postronne, a nawet całe społeczeństwo. Dzieje się tak zarówno w przypadku kazirodztwa, gdyż owocem takowego mogą być niewinne, ale mimo to chore wskutek nieprawości swych rodziców dzieci. I ma to też miejsce w wypadku cudzołóstwa, albowiem jego złe skutki dotykają nie tylko zaangażowane bezpośrednio w nie osoby, ale bardzo poważnie krzywdzi się w ten sposób również zdradzanego współmałżonka oraz dzieci, które albo poczynają się wskutek tego grzechu (i często są wówczas zabijane przez aborcję albo porzucane przez jednego z rodziców), albo te, którym przyszło już żyć w rodzinie dotkniętej cudzołóstwem (i np. małżeństwo rodziców się rozpada, a niewinne niczemu dziecko musi być wówczas wychowywane z niepełnej i rozbitej rodzinie).

To wszystko oczywiście odbija się negatywnie na całym społeczeństwie, gdyż dzieci z niepełnych i rozbitych domów dorastając statystycznie częściej niż osoby wychowywane w normalnych i tradycyjnych rodzinach angażują się w różne patologie, np. przestępczość, narkomanię, pijaństwo, rozwiązłość seksualną.

Mit 2: „Państwo nie może naruszać w ten sposób wolności innych ludzi”.

Prawo do czynienia tego co się chce, nie ma charakteru absolutnego. Nawet jeśli dane zachowanie w sposób bezpośredni nie narusza niczyjej wolności, to jeżeli wiążą się z nim konkretne negatywne skutki dla innych osób, władze cywilne mają prawo takowego zachowania zakazywać. Ba, państwo ma prawo zakazywać nawet tych z dobrowolnych ludzkich działań, które same w sobie jeszcze nie powodują szkody dla innych, ale mimo to stwarzają one duże ryzyko powstania takiej szkody.

Przykładowo, ktoś może chcieć przechowywać we własnym, lecz usytuowanym w bloku, mieszkaniu kilogramy materiałów wybuchowych, tłumacząc, że przecież nie narusza w ten sposób niczyjej wolności. Jednak realne ryzyko, iż takie materiały mogą w końcu eksplodować, raniąc i zabijając przy tym jego sąsiadów, jak najbardziej uprawnia władze cywilne do zakazywania takich praktyk. Podobnie jest z cudzołóstwem – choć same w sobie nie narusza ono niczyjej wolności – to jednak jego skutki są krzywdzące nie tylko dla osób popełniających ten grzech. Dlatego powinno być ono zakazane i karane przez władze cywilne.

Zresztą, czy aby na pewno, prawny zakaz niewierności małżeńskiej byłby sprzeczny choćby i z założeniami liberalizmu? Przecież małżeństwo jest dobrowolnie zawieraną obustronnie umową, a za pogwałcenie warunków danej umowy zwykle przewidziane są różne sankcje i kary. Jeśli ktoś dobrowolnie zgodził się na dochowanie wierności swej żonie, to nie jest sprzeczne z zasadą wolności karanie go za to, iż nie dotrzymał złożonej przez siebie obietnicy i poświadczonej ślubem lub przysięgą umowy.

Niby dlaczego, pogwałcenie jednej z najważniejszych zasad małżeńskiej umowy nie miało by być karane, podczas gdy za naruszanie innego rodzaju umów zwykle przewidziane są prawnie różne kary?

Mit 3. „Prawna karalność cudzołóstwa to pomysł purytański i islamski”.

Bzdura i nonsens! Niewierność małżeńska była prawnie zakazana i karana na długo przed powstaniem islamu i purytanizmu. Występek ten był penalizowany nawet w starożytnym, przedchrześcijańskim i pogańskim Rzymie. O potrzebie zaś zakazywania i karania przez władze cywilne tej nieprawości nauczali katoliccy biskupi oraz papieże w ciągu wielu wieków, aż po co najmniej 20 stulecie.

Cudzołóstwo było przestępstwem w ciągu kilku tysiącleci w zdecydowanej większości krajów świata, niezależnie od tego, czy były to państwa o charakterze pogańskim, katolickim, protestanckim, prawosławnym czy muzułmańskim. Dopiero w drugiej połowie XX wieku prawna karalność cudzołóstwa została zniesiona w większości państw.

Przykładowo, niewierność małżeńska była zagrożona różnymi sankcjami karnymi do: 1969 r. we Włoszech; 1973 r. na Malcie; 1974 r. w Luksemburgu; 1975 r. we Francji; 1978 r. w Hiszpanii; 1982 r. w Portugalii; 1983 r. w Grecji; 1987 r. w Belgii; 1989 r. ; 1990 r. w Paragwaju; 1994 r. w Chile; 1995 r. w Argentynie; 1996 r. w Nikaragui; w Szwajcarii; 1997 r. w Austrii i Dominikanie. Do dziś zresztą, poza krajami muzułmańskimi cudzołóstwo jest przestępstwem na Filipinach, Tajwanie, w Indiach oraz 21 stanach USA.

Mit 4. „Chrystus pokazał, iż cudzołóstwo nie powinno być prawnie karalne”.

Jeśli już, to co najwyżej można się zastanawiać, czy Pan Jezus nie dał do zrozumienia, iż cudzołóstwo nie powinno być karane najwyższym wymiarem kary, czyli śmiercią. Ale nawet taki wniosek jest dość wątpliwy, gdy zważy się na całokształt okoliczności towarzyszących znanym słowom Chrystusa o tym, by „kto jest bez grzechu pierwszy rzucił kamień”. W owym czasie bowiem Żydzi i tak nie mieli prawa do wydania wyroków śmierci, gdyż podlegali władzy Imperium Rzymskiego, do którego wyłącznej gestii należało orzekanie i stosowanie takiego najwyższego wymiaru kary.

Poza tym, Żydzi, którzy przyprowadzili do Jezusa cudzołożną kobietę wykazali się licznymi brakami tak zarówno jeśli chodzi o ich zamiary, jak i sposób przeprowadzenia procesu w tejże sprawie. Na przykład, mimo że objawione przez Boga Mojżeszowi prawo nakazywało wymierzyć karę śmierci obu stronom cudzołóstwa, oni przyprowadzili do Chrystusa tylko jedną jego stronę, czyli niewiastę – to już wskazuje na to, że ich sprawiedliwość była w tym względzie dość ułomna, wybiórcza i niezbyt zgodna z objawioną w tym względzie wolą Boga.

Jednak, nawet gdyby uznać kontrowersyjną tezę o potępieniu przez Pana Jezusa karania śmiercią cudzołóstwa, to przecież i tak nie oznacza to od razu odrzucenia wszelkich kar za ów występek. Powiedzenie, że dana kara za określone zachowanie jest zbyt surowa nie równa się jeszcze stwierdzeniu, iż w takim razie w żadnej formie nie powinno być ono karane.

Mit 5. „Karalność cudzołóstwa oznacza dążenie do wprowadzenia katolickiego państwa wyznaniowego”.

Dostrzeganie zła i negatywnych skutków niewierności małżeńskiej nie jest jakąś specyficzną cechą religii katolickiej, ale charakterystyczne dla zdecydowanej większości istniejących na świecie religii. Cudzołóstwo jest uważane za złe i destrukcyjne przez wszystkie główne nurty chrześcijaństwa (katolicyzm, prawosławie, protestantyzm, anglikanizm), jak i przez islam, judaizm, buddyzm oraz większą część różnych pogańskich religii.

Trudno więc mówić o tym, by sam prawny zakaz cudzołóstwa oznaczał wprowadzanie katolickiego państwa wyznaniowego skoro niemal każda religia na świecie potępia ten czyn. Co więcej, zło cudzołóstwa jest na tyle jasną i ewidentną zasadą moralności naturalnej, iż dostrzega je większość osób nie tylko wierzących, ale także znaczna część ateistów i agnostyków.

Dążeniem do wprowadzenia państwa wyznaniowego było by wprowadzenie do prawa państwowego jakichś specyficznych dla danej religii nakazów i zakazów, np. obowiązku chodzenia na niedzielne Msze czy zachowywania postu od mięsa w piątek. Czymś takim nie jest jednak postulowanie, by władze cywilne chroniły najbardziej podstawowe zasady moralności naturalnej, a więc np. to, iż nie należy się zabijać, okradać, gwałcić, oszukiwać czy też zdradzać swego współmałżonka.

Mit 6. „Prawna karalność cudzołóstwa musiałaby pociągnąć za sobą delegalizację wszystkich grzechów”.

Co prawda wszystkie grzechy są w jakiejś mierze szkodliwe, ale poziom ich szkodliwości różni się między sobą. Są więc np. grzechy, które w bezpośrednim wymiarze szkodzą przede wszystkim tym, którzy je popełniają (np. potajemna i samotna masturbacja) i takie nieprawości nie powinny być karane przez władze cywilne. Istnieją jednak również takie grzechy, które w sposób ewidentny i poważny szkodzą też innym ludziom, a nie tylko tym, którzy je sami czynią. Do takich nieprawości zaliczyć można np. pijaństwo, kradzież, rozpowszechnianie pornografii czy właśnie niewierność małżeńską. I tego rodzaju grzechy powinny być zakazywane i karane przez władze cywilne.

Mit 7. „Prawna karalność cudzołóstwa oznaczałaby totalną inwigilację społeczeństwa”.

Doświadczenie tak historyczne, jak i współczesne przeczy konieczności takiej implikacji. W przeszłości bowiem przez wiele wieków zakazane było cudzołóstwo, a jednak – choćby z czysto technicznych względów – państwo nie roztaczało nad swymi obywatelami systemu inwigilacji.

Współcześnie zaś również część z całkowicie prywatnie i dobrowolnie czynionych występków jest przez różne państwa zakazana i karalna, a jednak w ich ściganiu i wykrywaniu państwo nie posuwa się do wprowadzania jakiejś totalnej inwigilacji swych mieszkańców. Na przykład, zakazane i karalne jest kazirodztwo, również w przypadku, gdy tyczy się ono dorosłych i zgadzających się nań osób, ale to nie znaczy, że we wszystkich domach montowane są kamery śledzące obywateli.

Mit 8. „Karalność cudzołóstwa bez totalnej inwigilacji byłaby prawem martwym”.

Istnieją różne okoliczności, w których to prywatnie czynione występki wychodzą na jaw. Na przykład, ktoś może się takowymi chwalić, ułatwiać je innym, nagrywać swe zachowania, albo być nakrytym na gorącym uczynku. Nawet, gdy w ten sposób zostaje ujawnionych 0, 01 procent wypadków takich nieprawości, to odpowiednie nagłośnienie ukarania owych 0,01 procent już dawałoby spory efekt wychowawczy i odstraszający.

Oczywiście, te 0,01 procent ukaranych przypadków cudzołóstwa nie sprawiłoby, iż wszyscy chętni doń nagle by przestali to czynić. Jednak część z cudzołożników przestałaby się nim chwalić z obawy bycia wykrytym i ukaranym, przez co siła ich negatywnego wpływu na innych uległaby zmniejszeniu. Jeszcze inni cudzołożnicy zaczęliby popełniać swe grzechy rzadziej niż wcześniej w wyniku czego mniej ludzi zostałby wciągniętych w ten występek. Poza tym istniałaby grupa ludzi, która w warunkach legalności cudzołóstwa by je popełniła, ale wiedząc, iż takowe jest zagrożone sankcjami karnymi po prostu, by się od niego powstrzymała.

Załóżmy, że np. w danym kraju istnieje 5 milionów osób dopuszczających się zdrady małżeńskiej. 0, 01 procent z nich daje liczbę 500 ludzi. Pomyślmy teraz, czy nagłośnienie, iż w ciągu roku osądzonych i ukaranych zostało za cudzołóstwo 500 osób naprawdę nie dawałoby sporego efektu odstraszającego i wychowawczego?

Mit 9: „Chcąc karać cudzołóstwa należałoby wsadzić do więzień 90, a nawet niemal 100 procent społeczeństwa”.

Zacznijmy od tego, że nawet we współczesnych dość libertyńskich jeśli chodzi o seksualność czasach zdecydowana większość ludzi deklaruje, iż nigdy nie dopuściła się niewierności małżeńskiej. Na przykład, wedle przeprowadzonych przez firmę „Durex” badań do cudzołóstwa przyznawało się 22 procent badanych osób. Z kolei, w Stanach Zjednoczonych szacuje się, iż swego współmałżonka zdradziło od 20 do 25 procent osób pozostających w związku małżeńskim.

Oczywiście, jest prawdopodobnym, iż część z pytanych o to osób po prostu nie przyznaje się do popełnionej przez siebie zdrady małżeńskiej, ale nawet, gdyby coś takiego zataiła połowa badanych osób to wychodziłoby na to, że cudzołóstwo popełnia może 40 do 50 procent ludzi, nie zaś 90 czy 100 procent, jak to sugerują niektórzy.

Poza tym, skąd założenie, że kara więzienia jest jedyną możliwą sankcją za popełnienie takiego występku? Czy nie ma innych kar, np. prac społecznych, chłosty albo zakuwania w dyby? No i jak już wspomniałem powyżej, nie trzeba wykrywać większości przypadków cudzołóstwa, by jego niszczycielski wpływ na społeczeństwo został ograniczony. Liczba cudzołóstw zmniejszyłaby się również wówczas, gdyby choć 0, 1 procenta z jego przypadków zostało osądzonych, ukaranych i byłoby to odpowiednio nagłośnione.

Mit 10: „Prawna karalność cudzołóstwa jest sprzeczna z miłością do innych ludzi”.

Odpowiednie karanie nieprawości nie jest sprzeczne z chrześcijańskim obowiązkiem miłowania swych bliźnich. Przeciwnie to dawanie takiej bezkarności jest brakiem owej miłości. Wedle tradycyjnej moralistyki katolickiej jednym z tzw. grzechów cudzych jest postawa wyrażona słowami: „Grzechu nie karać”.

Nie jest prawdziwą miłością czynienie występków bezkarnymi, gdyż w ten sposób nie działa się dla dobra ani społeczeństwa niszczonego przez te nieprawości, ani ludzi krzywdzonych przez złoczyńców, ani nawet samych złoczyńców, którzy rozzuchwaleni swą bezkarnością czynią jeszcze więcej zła. Autentyczną miłością tak do dobrych, jak i złych ludzi jest karanie nieprawości, gdyż w ten sposób chroni się dobrych i próbuje poprawić oraz nawrócić złych.

Warto w tym miejscu przypomnieć zresztą słowa Pisma świętego, które co prawda bezpośrednio odnoszą się do relacji rodzice-dzieci, jednak zważywszy na to, że rządzący w pewnym sensie też pełnią funkcję ojców w stosunku do swych obywateli, mają one też swe przełożenie na państwo i społeczeństwo:

„Nie kocha syna, kto rózgi żałuje, kto kocha go – w porę go karci” (Przysłów 13: 24).

Kto miłuje swego syna, często używa na niego rózgi, aby na końcu mógł się nim cieszyć” (Mądrość Syracha 30: 1).

PS. Powyższy artykuł po raz pierwszy ukazał się na portalu Fronda.pl: http://www.fronda.pl/a/okiem-salwowskiego-10-mitow-na-temat-prawnego-zakazu-i-karalnosci-cudzolostwa,80089.html

http://salwowski.net

Odpowiedzi: 124 to “Dziesięć mitów na temat prawnej karalności cudzołóstwa”

  1. Tomek said

    Pomijam merytoryczny aspekt sprawy. Czy jednak podnoszenie tego zagadnienia teraz nie ma przykryć CETA czy innych występków rządu PiSlamistów? To tak jak problem spędzania płodów podnoszony nagle przez Małego Karakana.

    Nie ma nic przykryć.
    Admin

  2. @ 1
    Jest to po prostu ciekawy temat, który porusza ważny problem. Czy możemy rozmawiać tylko o tym o czym teraz paple telewizornia, albo odnosić się jedynie do aktualnych spraw?! Absolutnie nie, bo nigdy nie moglibyśmy rozmawiać o rzeczywistych problemach.
    O karalności cudzołóstwa pisał Koneczny w „Cywilizacji i prawie w państwie łacińskim”. Warto przeczytać. W ogromnym skrócie:
    Teoretycznie powinno być to karane, aczkolwiek państwo mimo obiektywnej szkodliwości wielu czynów nie zawsze powinno wkraczać w pewne sfery i penalizować pewne akty.
    Państwo w cywilizacji łacińskiej jest bowiem zobowiązane działać na podstawie etyki chrześcijańskiej, w miarę potrzeb wprowadzać prawno-karne obostrzenia w celu niedopuszczenia do erozji moralnej obywateli.
    Brzmi ciemnogrodem, prawda?! Tak, ponieważ przeformatowano nas tak, aby wszystko co kojarzy się z etyką chrześcijańską tak brzmiało w naszych uszach. Jednak Koneczny w sposób fantastyczny i przedstawia te problemy.

  3. Siggi said

    W mojej rodzinnej wsi od wieków funcjonowało ludowe powiedzenie:
    „Kto łoży w swoje łoże,ten nie cudzołoży”. Jasne i …proste,jak świński ogon.

    Też tak mówili:
    „Kto włązi w cudze łoże,ten cudzołoży”

    Ogólnie i stosunkowo – jak potwierdzają naukowe badania – człowiek z natury jest „zwierzem”poligamicznym,co zresztą potwierdza też rzeczywistość codzienna.Na potwierdzenie tej teorii można podać fakt,że od już wielu lat jest coraz mniej zawieranych ślubów i sakralnych i cywilnych.Zawarcie ślubu jako spisanie umowy małżeńskiej stwarza sytuację potencjalnego cudzołóstwa w przypadkach,gdy okaże się ,że strony nie dobrały się pod jakimiś względami.Wówczas albo rozwód ,albo -jak to mówi się ogólnie-„skok w bok”.
    Dlatego okazuje się,że najsilniejsze,najtrwalsze są związki niesformalizowane ,określane jako:…życie na tzw.”kartę rowerową”.Tu-podobno-nie ma cudzołóstwa?

    Nie bedę dalej rozwijał zagadnienia,bo mogę być oskarżony o demoralizację ,która mi -z racji sporego zwapnienia- nie grozi,ale innym może grozić.

  4. NICK said

    VI. Nie cudzołóż.
    Z konotacją do IX.
    Tyle.
    Nawet bezbożni (niektórzy) wiedzą, że stosowanie tych Przykazań czyni życie normalnym.

    Czy powinienem napisać jeszcze? Że dążenie do spełniania wszelkich swych ‚pomysłów’, do zaspokajania, tu i natychmiast, jest… .

  5. NyndrO said

    Nasamprzód przyszło mi na myśl, że Pana Salwowskiego jakąś baba zdradziła

  6. K.Konar said

    Po cóż cudzołożyć, wystarczy wyjechać do Szwecji, pogwałcić nieco i zarobić te mizerne 15000 dolców.

    .http://ussanews.com/News1/2016/10/20/muslim-rapes-and-violently-sodomizes-woman-for-twenty-minutes-swedish-court-acquits-all-charges-against-him-and-gives-him-fifteen-thousand-dollars-for-his-time-in-prison/

  7. Leszek Karpinski said

    Nie powinno cudzołództwo być karane, pod żadnym pozorem, Państwo nie ma prawa kontrolować ludzi a już w ogóle nie do takiego stopnia. Natomiast związek małżeński musi być zawarty z miłości i szacunku do grobowej deski, ze zrozumieniem życia i jego wartości. Powinno być chyba zakazane zawierać związki przed 30-stką . I jeśli ożenisz się bucu jeden to robisz to dla niej bo ją kochasz w sposób iż chcesz uczynić ją samodzielną , stale rozwijającą się i ogólnie rosnącą w siłę. Jeśli masz potem dziecko lub dwa to pamiętaj że twoje życie i TWOJE zachcianki są już na drugim , a w zasadzie na trzecim miejscu i musisz każdą wolną chwilę poświęcać rodzinie a nie na swoje HOBBY jakie by ono nie było. Ktoś powie „jak to JA mam SOBIE żałować ? przecież JA też chcę, to i owo!!!”??? to nie zakładaj rodziny pajacu, bo to coś dużo bardziej ważnego niż wszystkie twoje zachcianki na tym doczesnym padole, a największą nagrodę jaką możesz dostać jest szczera miłość twojej rodziny, największą radością jest gdy kobieta twoja dzień w dzień się do ciebie przytula i uśmiech na jej twarzy mówi wszystko. Nagrodą jest to iż dzieci twoje poradzą sobie w życiu w każdej sytuacji bo twój pot dał im samodzielność.

    Ludzkość żyje w zakłamanym świecie, zbudowanym na Hollywood , oczekiwaniach i systemie.

    Taki związek jak z bajki to jedyny związek akceptowalny, lecz aby żona doceniła dobrego męża, być może powinna wpierw mieć tego złego, i vice versa, takie to już z nas tępe istoty.
    Abyś wiedział jaką radość daje ciepło ,najpierw musisz zmarznąć, abyś wiedział co to odpoczynek, najpierw musisz się zmęczyć.

    I na koniec, jaki „skok w bok”? porypało was? jakim „zwierzem” poligamicznym? nie uprawiaj seksu codziennie i nie traktuj żony jak dmuchanej lalki, to na inne nie spojrzysz. A jeśli nawet jakaś kobieta ci się fizycznie spodobała , to dlaczego o niej fantazjujesz? nie masz innych spraw na głowie? na przykład , rodzina? Skarć się za myśli swe i pomyśl jak uczynić swój związek lepszym bo jeśli myślisz o „skoku w bok” to najwidoczniej o coś nie zadbałeś, a jeśli to jej wina? to się zastanów nad dalszym związkiem, usiądź , porozmawiaj i rozwiąż problemy. A jak i to nie pomoże? To kłamstwem był wasz związek, a głupotą jego zawarcie.

    Większość związków zaczyna się od atrakcyjności fizycznej , zaraz potem seks i na końcu konwersacje z poznawaniem siebie nawzajem i z bardzo szybkim przekłamanym stwierdzeniem że „dobrze nam razem, się rozumiemy”,??? Zacznijcie od drugiej strony i dajcie sobie czas, choć ciężko to wytłumaczyć takim 18-20 latkom, choć są i tacy po 30 co nadal nie rozumieją.

    Ale niestety świat jest zatruty a ludzie odpłynęli siną w dal , dryfując na rozbitej tratwie i nawet o tym nie wiedzą, się cieszą, że są tacy wszyscy „do przodu”, „nowocześni”. Ratunku już nie ma, po kataklizmie wywołanym ludzką głupotą na chwilę się poprawi, ale diabeł nie śpi i będzie się starał zniszczyć każdą społeczność, jaka by ona nie była.

  8. za cudzolozenie do wiezienia? co raz , qrwa, lepiej . No kraj debili . jeszcze wprowadzta kare smierci , szczegolnie dla zydkow genetycznych a dla tych podrabianych przynajmniej dozywocie.
    Potem dla ruskich i niemcow , jak sie nalezy . pozniej dla homikow , a gdzies tam na koncu dla rudych , dla lysych , dla pijacych , palacych , bezdzietnych i wielodzietnych , dla bezrobotnych i oligarchow tez , dla peowcow a nawet i dla pisowcow! Ch*j tam IPeny i inne Kody . zamykac, karac , wieszac kazdego po kolei , nie ma laski i litosci . bedzie , qa, polski porzadek ! ten tam pruski wedlug dziadka Stasia M. to tam pikus , zaprowadzim lad i porzadek , jak nam przykazal……….Bog?

    Pojechała Pani po bandzie, jak cholera.
    Admin

  9. VA said

    Miłość w działaniu przejawia się jako prawość, miłość w myślach i słowach – jako prawda, miłość w uczuciach – jako pokój, miłość w sercu – jako niekrzywdzenie. Miłość to Bóg i Bóg jest miłością
    Miłość męża do żony, żony do męża jest zmienna w czasie. Zawsze skażona jest samolubstwem. Innymi słowy, kochamy dlatego, że – czy jesteśmy tego świadomi, czy też nie – mamy w tym jakiś interes. Uważam taka miłość za podrzędna względem miłości absolutnej, bezinteresownej.

  10. semperparatus said

    A wezmy pod rozwagę przypadek poligamii…praktykowanej w różnych kulturach…m.in w kulturze islamu…Jeśli mężczyzna ma więcej niż jedną żonę…i wszystkie kocha i szanuje?Dlaczego poligamia ma być czymś gorszym od monogamii?jeśli wszystkie osoby uczestniczące w związku poligamicznym są dorosłe…i wszystkie dobrowolnie akceptują taki model małżeństwa i rodziny?Co o tym sądzicie?
    No i przypadek drugi:czy cudzołóstwem…potępianym jak małżeńska zdrada jest także dobrowolne obcowanie seksualne między dorosłymi nie związanymi węzłem małżeńskim?

  11. cudzolozenie bedzie karane a rozwody nie? beda ” dozwolone” ?. No przeciez to sie kupy nie trzyma. Chyba , ze nie beda. Na pewno nie. Co raz ” lepiej” , qa, w tej krainie debili.

  12. NICK said

    Durnie. (9 i 10).
    Przez wasze ‚poglądy’ upadamy.

  13. ad 9 , VA
    swieta racja i prawda .zawarcie zwiazku malzenskiego urzedowo , a nawet koscielnie , to nic innego jak „papier” na dozwolona prawnie prostytucje. W skrocie – mam cos z malzenstwa , daje mu , nie mam – daje lepszemu , oczekujac wynagrodzenia . czy to zmyslowo czy rzeczowo – nie ma znaczenia . Milosc i seks to forma pozyczki i splaty. Chyba , no chyba , towarzysze, ze powrocimy do teorii pieknych , ale ( jak twierdzi przynajmniej dziadek Stasiu ) to utopia . te wszystkie piekne utopie mozna bylo zrealizowac ciezkimi karami . Tak tez byly realizowane. No niby podobno rzekomo przez zydkow. Przez ruskich i niemcow tez., Stachu M. potwierdzi. No glownie przez zydkow.A teraz , qa, sami zaprowadzmy chloste , kamieniowanie , esbeki , usbeki , wszystkie naraz ,
    achhh! jeszcze te WSI!!! wszystkich od razu , wiernych i niewiernych do gazu, pod topor , na szubienice!
    byleby Stachu , Ziemkiewicz ; Michalkiewicz ( i te wszystkie inne z koncowka na _icz) przezyli ! W dostatku! Plus te Kanie, Gadomskie i Sumlinskie. Chyba , ze , chyba ze …… cudzolozyli……
    a to juz bardzo bardzo zle .

    ——
    No k…a, tego już chyba za wiele… „dozwolona prawnie prostytucja” – jakbym feminazistek słuchał.
    Admin

  14. towarzysz0 said

    Ad 10
    Każdy kontakt seksualny poza węzłem małżeńskim jest grzechem ciężkim. Im mniej tych cielesności, tym lepiej dla pana duszy. Jeśli nijak nie może pan się od tego powstrzymać, to się powinien się pan ożenić. Tak mówi św. Paweł. Jeśli się nie mylę.
    To, że ogół tak tego nie intepretuje i nie spowiada się z tego, to inna sprawa.

    O poligamii w ogóle żadnych wątpliwości. U mnie.

  15. Maćko said

    10. Semper – system z wieloma partnerami jest praktycznie i teoretycznie niestabilny. A tylko stabilne systemy osiagaja optymalny rozwój.

    NM- islam to cywilizacja, nie kultura. wewnatrz cywilizacji islamu istnieja rózne kultury.
    pozdrawiam

  16. Maćko said

    Ad 7 Ktos ze S**ecji moze to potwierdzic?
    http://shoebat.com/2016/10/21/muslim-rapes-and-violently-sodomizes-woman-for-twenty-minutes-swedish-court-acquits-all-charges-against-him-and-gives-him-fifteen-thousand-dollars-for-his-time-in-prison/

    ——
    http://www.dalademokraten.se/blaljus/brott/friad-for-grov-valdtakt-far-140-000-av-staten
    Było trzech napastników. Dwu z nich dokonało gwałtu, ale nie wiadomo, którzy – więc wszystkich trzech zwolniono (!).
    Jeden z nich dostał 140 tys. koron odszkodowania….
    Admin

  17. Maciuś said

    Jeśli w Twoim małżeństwie zaczyna „iskrzyć „. Coraz częściej nie „dogadujecie się”. Cierpią w tej sytuacji wasze dzieci. Nie czekaj aż pozwiecie się do Sądu. Możecie skorzystać z TERAPII PAR. http://www.psycholog-rodzinie.pl

  18. Boryna said

    każda umowa powinna byc dotrzymywana, w przeciwnym razie powinny byc konsekwnecje prawne.

  19. Maciuś said

    „10. Semper – system z wieloma partnerami jest praktycznie i teoretycznie niestabilny. A tylko stabilne systemy osiagaja optymalny rozwój.”

    Pier…dolę taki „rozwój” jaki nam serwują teraz. Stabilny? Dla kogo? chyba tylko unych, albo kosmitów.

    Co ma piórnik do czyraka?
    Admin

  20. NyndrO said

    To zależy, jak interpretować „iskrzenie”. U mnie „iskrzy” i świetnie „się dogadujemy”😉 Pozdrawiam.

  21. Maciuś said

    Serdecznie pozdrawiam Pana Panie kochany NYNDRO. Jest Pan tutaj bardzo wporzo dla wielu z Nas.

  22. Siggi said

    Żeby była jasność nad jasnościami,to najsamprzód powiem,że jestem w tych sprawach o przekonaniach,że wszystko to ma być…po bożemu.
    Po to oświadczam,żeby nie było potem jobów pod moim adresem,że to co opisuję jest moim udziałem.Broń mnię Panie Boże.

    Ale życie jest bardziej złożone niż nam się wydaje.
    Po to ludzie tworzą związki między sobą,aby instyktownie podtrzymać gatunek ludzki tj mieć potomstwo.To jest naturalne prawo ludzi,to jest prawo demograficznej dynamiki.
    W Japonii najwyżej rozwiniętej ,w niepotykanym dobrobycie …50% małżeństw nie ma i nie chce mieć potomstwa.Mówi Wam to coś?Ale nie tylko Japonia,bo NRD,Francja(rdzenna nie imigracyjna),Czechy,Węgry,nie mówiąc Szwecja,Polska – więcej umiera niż się rodzi !!!
    Czego jest to skutkiem?
    Po mojemu m.in.stylem wygodnego życia,albo -jak w Polsce-nie do wytrzymania życia.
    Głównie H E D O N I Z M … jako doktryna wygodnego życia zabija te „wysoko”ucywilizowane społeczeństwa.Od l.60-tych tamtego wieku poluzowali sobie do tego stopnia,że pojęcie cudzołożenia wypadło z obiegu społecznego i nic nie znaczy,nawet u tych,którzy formalnie stoją na straży przestrzegania jakiś zasad współżycia społecznego.
    Rozprzestenia się jak zaraza tzw.”wolna miłość”-swingersi i temu podobne zjawiska.Wzięło się z USA w l.60-tych tamtego wieku,potem Skandynawia,NRD ,Zachód i na fali walki o wolność i demokrację mamy po zamachu magdalenkowym w Polsce.Pełno kolorowych pism,DVD,Internet „zawalony”tymi ogłszeniami..kto z kim ,co chce itd.W moim miasteczku 50%-wojewódzkim jest tylko kilka klubów swingersów,gdzie jak mąż chce,żeby mu żone wygrzmocili to może przyprowadzić.Zwykle zainteresowanie tego typu działalnością jest w środowisku 40-50-60-latków,za jakąś opłatą np.1tyś.zł za spotkanie ,gdzieś w grupie i domku jednorodzinnym 3-5pokojowym z dwoma łazienkami.
    Mam takiego znajomka,singla,nigdy się nawet nie próbował ożenić,ale uznał,że jego sens życia to kopulacja.Po prostu idiota,ale co zrobić.On czasem opowiada przygody tego typu,czego nie sposób słuchać.Tylko go pytam:…czy cię jeszcze jakaś venera nie dopadła?On twierdzi,że się pilnuje.
    Zmiana obyczajowości jest coraz grożniejsza.Przestaje się liczyć głos autorytetów.I w ten sposób nas „białych”szlag trafi pod koniec XXI,a może szybciej…
    Obym się mylił.

  23. Tomek said

    @2

    Ja nie twierdzę że cudzołóstwo nie powinno być karane. Tak samo niedopuszczalne powinno być udostępnianie wspólnych pokoi hotelowych (z jednym łóżkiem) nie-małżonkom. Zawsze tak było, do dzisiaj tak jest jeszcze w Iranie.

    Przypuszczam jednak że takie obyczajowe wrzuty, tak jak ostatnie akcje legislacyjne dotyczące spędzania płodów, to akcje pijarowe PiSlamistów mające przykryć ich zbrodnie przeciwko Narodowi. To wszystwo robi demoniczny Mały Karakan.

  24. Maciuś said

    No dla cudzołóstwa panie Adminie niewiele ma stabilność do powiedzenia, a może… jednak coś tam ma i też do powiedzenia. Na pewno grubsi umysłowo jajogłowi ode mnie mogliby to rozszerzyć?

    Ma do powiedzenia, ma. Chyba, że za stan stabilny uważa się rozwody, rozbite rodziny, tragedie, dzieci bez ojca…
    Admin

  25. RomanK said

    człowiek z natury jest „zwierzem”poligamicznym,co zresztą potwierdza też rzeczywistość codzienna.Na potwierdzenie tej teorii można pod/// pisze pan Siggi…

    Nie wiem czy pan ma racje…bo jak widac nie wszystkich stworzyl BOG..duzo sie przyznaje do malpy..cop[rada pod nickami….a ja nie chce wlazic w poszczegolne rodziny.
    Ostrzegam Kobiety..przed gorylami…poznacie ich latwo…machaja karta rowerowa pokazujac fiuty…

  26. wow said

    Cudzołóstwo powinno być karane z prostego powodu, zawierając małżeństwo podpisujesz umowę cywilno- prawną i składasz ważną przysięgę . Za krzywoprzysięstwo i złamanie umowy prawnej muszą grozić jakieś konsekwencje-czego wy tu ludzie nie rozumiecie? Nie mówię od razu o więzieniu ale np. upubliczniać dane zdradzających żon i mężów, jest to też niezbędne by ustalić kto jest winny rozwodowi po to by to ta osoba ponosiła ciężary finansowe. a nie, że kobieta zdradza, a facet płaci alimenty…

    Po drugie prostytucja powinna być karana-choćby po to by te dziewczyny mogły zostać poddane resocjalizacji i przywrócone na łono społeczeństwa. Czyli za prostytucję/sponsoring /bardzo niemoralne prowadzenie się do wyboru np. wysoka grzywna i upublicznienie danych lub resocjalizacja.

    Państwo powinno kijem i marchewką zachęcać kobiety do zamążpójścia-inaczej niedługo większość dzieci będzie rodziła się poza małżeństwem, a zdrady będą na porządku dziennym, w zasadzie już są. Zero wsparcia dla samotnych matek-chyba, ze są niezdolne do pracy lub mają chore dzieci. Za to Państwo i Kościół powinny takim kobietom pomagać w znalezieniu partnera.

  27. VA said

    Każdy człowiek powinien stać się świadomy obowiązków, jakie nakłada na niego człowieczeństwo i w swoim życiu kierować się wartościami ludzkimi: prawdą, prawością, spokojem, miłością i zasadą niekrzywdzenia. Musimy zawsze dotrzymywać przyrzeczeń. Takie jest praktyczne znaczenie prawdy.

  28. wow said

    Zniszczono instytucję małżeństwa, każdej umowy musisz dotrzymywać pod groźbą kary poza małżeńską? Logika lemingów i lumpen liberałów.

  29. RomanK said

    Odnoszac sie do aspektow prawnych zagadnienia,,musimy zaczac od definicji cudzolozstwa.
    Czym jest cudzolozstwo?
    Czy odnosi sie ono do ludzi wolnych ,
    czy tylko do osob pozostajacych w zwiazkach malzenskich?
    W hostorii zagadnienia cudzolostwo odnosilo sie tyklko do zwiazkow osob zwiazanych malzenstwem i jako takich naruszajcych prawa i obowiazki oraz dobra innych osob, i jako dajacy ochrone prawna prywatnym kontraktom Panstwo ma prawo i obowiazek ingerowac w takie przypadki.
    Wtedy nalezy odrozniac prostytucje od zwyklego kurestwa a to od cudzolozstwa. W POlsce i Europie w przypadku dobrze rozwinietej prostytucji i rozbuchanego kurestwa, cudzolozstwo powinno byc karalne,.

  30. wow said

    Powinno z całą pewnością być karane cudzołóstwo(zdrada małżonka) jako złamanie przysięgi i umowy cywilno-prawnej. To jest po prostu logiczne i zgodne z literą prawa i w zasadzie dlaczego miała by nie być prawnie sankcjonowana tylko ta jedna umowa cywilno-prawna? Uważam, że dla dobra społecznego powinna być też karana prostytucja. Natomiast złe prowadzenie się, jeśli nie było by połączone ze zdradą małżonka z jednej strony, zarobkiem z drugiej to po prostu takie postawy trzeba publicznie piętnować. Ale karać już niekoniecznie. Wówczas puszczalstwo istniało by ale było by to mocno zakonspirowane, a nie tak jak teraz często kurestwo w blaskach fleszy…

  31. Maciuś said

    No bo jak ma ogromną huć to co mam z tym zrobić? Wykastrować jaja chemicznie psychotropami czy mechanicznie chirurgicznie?. Mając żonę i czworo dzieci mam mieć dylemat religijny, moralny czy mam zajechać żonę w łóżku czy cudzołożyć z innymi połowicami będącymi w zalegalizowanych małżeństwach??? Czy mając nadmierną huć „cudzołożyć” z kobietami i mężczyznami prostytutkami??? Mnie to gryzie też jako katolika. Albo też nim jestem tylko na papierze. Napiszę szczerze, nawet gdy mnie potępicie, bliżej mi tu do poglądów niejakiej „Andreas Lemke”.

    To Pana gryzie?
    Zna Pan VI i IX przykazanie?
    Admin

  32. Jack Ravenno said

    @31 MACIUŚ – człowieku – masz zryty beret – nie wiem o co ci chodzi. Dylemat? A o swojej żonie to nie pomyślisz? Co Ty na to gdyby ona cudzołożyła z legionem rozhucianych mężczyzn?
    Ja pierniczę…
    Mam podobne zdanie do Wow @30 – kwestia kary za winę i tyle…

  33. Mordka Rosenzweig said

    Czy jak pan Mordka zdradza swoja Salcie z pan Icek to czy to jest cudzolustwo?
    Pszeciesz nic takiego nie bylo aby nie poszadac meza blizniego swego.

  34. Bogush said

    oj coś mi się wydaje, ze daliście się Państwo zwekslować tematem ważnym ale zastępczym w chwili gdy ważą się losy Narodu który będzie zatruwany po podpisaniu CETA

    O czym Pan mówi?
    Artykuł jest już dość stary, zapodałem go tu, bo jest ciekawy.
    Tylko o CETA mamy dyskutować? To już się stało i ch…
    Admin

  35. towarzysz0 said

    Każdy kontakt seksualny poza małżeństwem jest ciężkim grzechem, ale nie powinien podlegać karze wynikającej z kodeksu karnego. Co nie znaczy, że taki zdrajca nie powinien być poddany ostracyzmowi. Który w społeczeństwie zmodernizowanym i zurbanizowanym, a także zatomizowanym NIE MA. Inaczej było w społeczeństwie XIX np. wieku.
    W rosyjskim języku jest rozgraniczenie прелюбодеяние i блуд. Czyli cudzołustwo oraz tzw wolne kontakty. My chyba nie mamy takiej terminologicznego zróżnicowanie (nie wiem dokładnie).
    Ale wg jasnej wypowiedzie Św. Pawła – te dwa zdarzenia są grzechem, może nie jednakowym, lecz jednak.

    Chętnie usłyszą słowa krytyki, gdybym coś zwymyślał.

    Panie Maciusiu!.

    Ojcowie Pustyni radzą, co robić z chuciami, gdy żona jest w ciąży, bądź chora bądź ma migreny przewlekłe. I nie jest to odwiedzanie …

    Natomiast pomoc społeczna, w tym kobietom samotnie wychowywującym dzieci jest działaniem świadomie antyrodzinnym. Jak i cały system ubezpieczeniowy, którego natura jest genderowa.

  36. re1truth2 said

    Noo,
    Witamy, ale jakby gospodarz nie zamieścił artykułu to byśmy nie usłyszeli.

  37. NC said

    Re 3, p. Siggi:
    „Dlatego okazuje się,że najsilniejsze,najtrwalsze są związki niesformalizowane”
    Bzdury Pan opowiadasz.

    Najtrwalsze są związki, gdy oboje są praktykującymi katolikami.
    Admin

  38. Maciuś said

    Tak adminie, dokładnie tak; jest Pan, jak spowiednik. I dobrze, że pan to odgadł, i to mi wytknął, a ja chciałbym się oczyścić. Choćby moralnie…

  39. https://images.duckduckgo.com/iu/?u=http%3A%2F%2Fwww.fronda.pl%2Fsite_media%2Fmedia%2Fuploads%2Favatar%2F.thumbnails%2Fczapka_kolor-90×90.jpg&f=1

    Mam nadzieję, że widać konterfekt Salwowskiego (dałem link bez kropki). Nie będę domniemywał, czy i jakie ma rogi pod czapką. Poza tym, ma wszystko na miejscu: muzułmańską brodę, dżokejkę na odwyrtkę i spojrzenie, w którym jest zapowiedź poderżnięcia gardła.

    Czy karać za cudzołóstwo? Absolutnie karać! Ścigać i karać bez zawieszenia!
    Biedna, chuda i niewystarczająca definicja (Wikipedia) podaje:

    Cudzołóstwo – termin religijny oznaczający zdradę małżeńską, za którą uważany jest stosunek płciowy z cudzą żoną lub z cudzym mężem. Niekiedy definicja jest formułowana ogólniej – jako stosunek płciowy pomiędzy jednym z małżonków, a kimkolwiek oprócz własnego męża lub żony.

    Czy z taką definicją w ręku można zwalczyć rozpustę?
    A gdzie tam! Potrzebna jest pragmatyka i opracowanie betonowych metod śledczych.

    Jak wiadomo, cudzołożyć można myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem.

    Najłatwiej jest poradzić sobie z uczynkiem. Wystarczy złapać Kowalskiego na Marciniakowej (albo odwrotnie) i sprawa jest jasna – Marciniakową wywlecze się na najbliższą ścieżkę rowerową i ukamienuje , a Kowalskiemu utnie się organ wykonawczy – pozbawiony sensu życia Kowalski zapije się wkrótce na śmierć, a moralność ogólna skoczy w górę o dwa stopnie w skali Salwowskiego.

    Z mową, myślą i zaniedbaniem jest trudniej, acz nie beznadziejnie.

    Aby wydusić z podejrzanego cudzołóstwo mową, najlepiej jest posłużyć się prowokacją, tj. zamknąć go w jednym pomieszczeniu z gołą celebrytkę w wieku przedemerytalnym (młodsze są wybredne i za drogie). Wystarczy, że celebrytka wyda z siebie sensualnym sznapsbarytonem zdanie „mąż mnie zaniedbuje” i pożre kandydata wzrokiem, a stawiam butelkę koniaku przeciw pięciogroszówce, że podejrzany wychyli się ze słownym pocieszeniem „a to ch… ten pani mąż; ja bym panią codziennie tak i tak” i już go mamy.

    Do wykrywania cudzołóstwa myślą można zastosować podobną strategię, tyle że połączoną z obserwacją średnio dolnych okolic grzesznika. Goła celebrytka powinna być w tym przypadku młoda, ponieważ delikwentowi pokazuje się jedynie jej zdjęcie. Prawdopodobieństwo, że dojdzie do przecieku informacji i że celebrytka poleci do mecenasa G. z pyskiem, że została nadużyta, jest nikłe.

    Najwyższe koszty będą związane z wykrywaniem cudzołóstwa przez zaniedbanie. Celebrytka powinna być młoda, w stanie gołym i obecna fizycznie. Jeżeli podejrzany odwróci się do niej tyłem, albo po chamsku zacznie gapić się w smartfona, to nie tylko dostanie się pod klucz za cudzołożne zaniedbanie, ale jego kara zostanie zmajoryzowana o 30 procent za zlekceważenie kobiety i upokorzenie jej obojętnością.:

    Powtarzam: ścigać i karać trzeba. Tępić trzeba. Wyrywać z korzeniem trzeba. Niech natchnieniem wątpiących będzie sukces prohibicji albo piękno najwyższego zaufania do człowieka, zawarte w „spowiedzi na kartki”.

    * * *

    Jeżeli forum potraktuje sceptycznie albo wręcz odrzuci mój powyższy wkład w walkę z cudzołóstwem, niech się przynajmniej na koniec dowie, co w rzeczywistości myślę:

    Obopólna bewzględna wierność jest z punktu widzenia trwałości małżeństwa warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym – pozostałe podstawowe warunki powodzenia, to wiara w Boga i poczucie humoru.

    (Bąknę na koniec nieśmiało, że małomówność kobiety po czterdziestce też może mieć swój udział w ostatecznym sukcesie małżeństwa. Z obserwacji życia wiem, że jest to bardzo trudne – przecież statystyczna żona po przekroczeniu tego wieku wie wszystko i tego ani przez chwilę nie ukrywa.)

  40. RomanK said

    Najtrwalsze sa zwiazki Ludzi…ktorzy maja rozum i wole…
    Czlekopodobni i zbydleceni tzn tracacy poczucie czlowiczenstwa poprzez przewagi chuci nad rozumem i wola….nie sa zdolni do zwiazkow….Oni sa zdolni do kopulacji. Zamieniajac czlowieczenstwo na kurestwo wybrali i stali sie na wzor bydlecia.
    Bydle w ludzkiej postaci…

  41. towarzysz0 said

    Ad 39
    Panie Rozpusta-Czalnik!

    Brawo!

    Dopisałbym jeszcze i 7 grzechów głównych, jako powód do pewnych i twardych kar.

    Obżarstwo, na przykład, jak udowaniają Ojcowie Pustyni, może doprowadzić do zdrady, czyli profilaktycznie grubaskowi co tydzień przy pręgierzu chłosta się należy.

    PS.
    Ale ten dobrze argumentowany wykład mial Pan zapewne na dysku zarchiwowany i czekał na stosowna chwilę

  42. Gość said

    Przecież jest karalne ! Jest wystarczającym powodem do rozwodu z orzeczeniem o winie i płynącymi z tego orzeczenia konsekwencjami finansowymi dla winowajcy…

  43. Re 41, Towarzysz0

    Dzięki za brawo.
    („Wykład” był w 100 procentach improwizowany.)🙂

  44. chlorophylos said

    Kwadratowe koło.
    Mądry głupek.
    Pijany abstynent.
    Konserwatywny liberał.
    Zmotoryzowany piechur.
    Edukacyjna telewizja.
    Sprawiedliwe prawo.
    Uczciwy złodziej.
    małomówność kobiety po czterdziestce

    Non mi far rindere…

    (bo mam zajady)

  45. Maciuś said

    39. Rozpuszczalnik

    cyt: – ” pozbawiony sensu życia Kowalski zapije się wkrótce na śmierć, a moralność ogólna skoczy w górę o dwa stopnie w skali Salwowskiego.”

    Czy w gruncie rzeczy o to społeczeństwu chodzi? Śmierć jednostki (-ek); moralność jako zjawisko zbiorowe.

    40. RomanK

    A gdy oprócz chuci, jest pokusa… okazja cudzołóstwa, to jest się także w pańskim mniemaniu bydlęciem w ludzkiej postaci. Czy nie za łatwo pan PRZYKLEJA ŁATKI, bez głębszego zrozumienia relacji „cudzołóstwa”, pomimo bardzo dużego doświadczenia życiowego, jakie pan mniemam posiadł na tym padole?

  46. Maciuś said

    Przykazanie VI i IX
    ,,Nie będziesz cudzołożył.”
    ,,Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego.” Ex. 20, 14. 17.

    Szóste przykazanie zakazuje cudzołóstwa i każdego czynu nieczystego. Dziewiąte przykazanie odnosi się do nieprzystojnych myśli i pożądań.
    Czy trwałeś(aś) dobrowolnie w nieprzystojnych myślach, marzeniach? Czy pragnąłeś(ęłaś) widzieć rzeczy nieprzystojne? słyszeć? czynić? Czy z zadowoleniem rozważałeś(aś) dawne grzechy? Czy mówiłeś(aś) chętnie o rzeczach podniecających, czy chętnie ich słuchałeś(aś)? Czy w złym zamiarze pytałeś(aś) o rzeczy nieprzystojne? Czy innych uczyłeś(aś) złego?
    Czy pod pozorem, że wszystko należy czytać i poznać, nie oddawałeś(aś) się lekturze literatury podniecającej? Czy pisma pornograficzne dawałeś(aś) innym do czytania? Czy sam(a) pisywałeś(aś) lub wydawałeś(aś) rzeczy pornograficzne? Czy pisma lub obrazy pornograficzne wystawiałeś(aś) w witrynach lub sprzedawałeś(aś)?
    Czy w złym zamiarze patrzyłeś(aś) na rzeczy nieprzystojne u siebie? innych? na obrazach? Czy oglądałeś(aś) te rzeczy z ciekawości? Czy pokazywałeś(aś) obrazy pornograficzne innym? Czy chętnie uczęszczasz na bezwstydne widowiska?
    Czy zgrzeszyłeś(aś) przez czyny nieczyste z sobą samym(ą)? z innymi? (dotknięcie, samogwałt, cudzołóstwo — okoliczności: płeć, stan, pokrewieństwo)? Czy bywasz w towarzystwach, które ci są okazją do grzechu?

    Tak tak tak tak tak takkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk

  47. Listwa said

    @ 15 Maćko

    No panie Maćko muszę odnotować, ze po raz pierwszy wystąpił pozytywny wkład socjocybernetyki za pana sprawą.

    @ 37 NC

    Przeprowadzono dość dokładne badania we Włoszech nt. przyczyn rozpadu małżeństw.
    Wynik jest taki, ze te małżeństwa najczęściej się rozpadały , które miały w załozeniu rozpad, brak dozgonności, mozliwosc rozwodu.
    Katolicka zasada „Nie opuszczę cie az do smierci jest czynnikiem stabilizacji, trwałośći.

    @ 13 Andreas Lemke

    Oczywiście że bzdury. Sakrament małżeństwa katolickiego, też małżeństwa w ogólności jest aktem założenia rodziny, stworzenia stabilnych ram i środowiska dla rozwoju i życia dzieci. Seksualność jest elementem i dodatkiem do małzeństwa jak jeszcze kilka innych spraw.

    @ 39 Rozpuszczalnik

    „Jak wiadomo, cudzołożyć można myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”
    – oczywiście błąd, który podważa sens pana wkładu.

    „Obopólna bewzględna wierność jest z punktu widzenia trwałości małżeństwa warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym – pozostałe podstawowe warunki powodzenia, to wiara w Boga i poczucie humoru”.

    – humoru nie postawiłbym na trzecim miejscu, może na 7. Widzi pan rożnice między wierność a dozgonność?

    @ 8 Andreas Lemke

    „No kraj debili . jeszcze wprowadzta kare smierci’

    – a ktoś mówi że kara śmierci jest adekwatna w tym wypadku i jej żąda? Tak sie nie rozpędzaj bo sam na debila wyjdziesz.
    Oczywiście mozna niczego nie karac, wszystko dozwolic , tylko potem nie ma stekania że źle sie dzieje. Powinny byc te czyny karalne które sa szkodliwe dla społeczeństwa. Rozbijanie rodzin i małżeństw jest szkodliwe. Kara powinna być proporcjonalna i adekwatna do szkód.

    .

  48. Maćko said

    16. Admienie – no to maja tam poye’ane w lbach w tej Swincji… strach i zgroza. I tubylcy to akceptuja?????

  49. Piszę więc jestem said

    Może kiedyś, przez przypadek,

    dyskutanci podadzą nam na tacy – nowe 10 Przykazań.

    Będą dużo lepsze od propozycji jakiegoś tam Boga,

    100 % pewne!

  50. NyndrO said

    Ja tak sobie myślę, że większą ilość małżeństw rozwala i więcej dziecięcych cierpień przynosi chlanie niźli cudzołustwo. Na temat karania się nie wypowiadam ; jestem tu gościem i dobrze mi w tym gaju.

  51. JerzyS said

    WOW napisał:
    „upubliczniać dane zdradzających żon i mężów” ale korzystanie z takiej bazy danych to odpłatne czy też bezpłatne?
    Tyle fajnych Adresów!

  52. JerzyS said

    Ciekawy jest problem Kościelnego Funduszu Alimentacyjnego!’

    Lista Beneficjentek !
    Upubliczniać,- niech wierni wiedzą kogo sponsorują,
    Czy utajniać?

  53. JerzyS said

    Zaczął się proces dokładnej obserwacji i kontroli Lechii, inaczej Polanii, przez papieża i cesarza niemieckiego, którzy bali się panicznie odrzucenia przez Polan i ich władcę narzuconego siłą przeszczepu wiary chrześcijańskiej i powrotu do starej wiary oraz potęgi lechickiej.

    Z kolei pierwsi ochrzczeni władcy Lechii: Mieczysław II i jego syn Bolesław I, zmuszali Ariów-Słowian do przestrzegania zasad wiary chrześcijańskiej oraz przyjęcia jarzma feudalnego na rzecz nowych panów pod rygorem kar cielesnych i piekielnych.

    Ci jednak nie byli w stanie zrozumieć tej nieludzkiej terapii szokowej, uznając swoich królów za zdrajców słowiańskiego dziedzictwa lechickiego.

    Z tych powodów już pod koniec panowania Bolesława I Wielkiego, w 1022 roku, wybuchł pierwszy bunt. Stosowane kary były nieludzkie, bezlitosne i według poniższych przykładowych cytatów pozbawione miłosierdzia boskiego:

    „Jeżeli stwierdzono, iż ktoś jadł po siedemdziesiątnicy mięso, karano go surowo przez wyłamanie zębów” (Kronika Thietmara, patrz bibliografia).

    „Jeśli kto spośród tego ludu ośmieli się uwieść cudzą żonę lub uprawiać rozpustę, spotyka go natychmiast następująca kara: prowadzi go się na most targowy i przymocowuje doń, wbijając gwóźdź poprzez mosznę z jądrami. Następnie umieszcza się obok ostry nóż i pozostawia mu się trudny wybór: albo tam umrzeć, albo obciąć ową część ciała” (jak wyżej).

    „Biskup i opaci, a nawet proboszczowie mieli odwagę domagać się, jako panowie, swego prawa pierwszej nocy z nowo zamężną”
    (A. Świętochowski, patrz bibliografia).

    „Gdy kler musiał zrzec się prawa pierwszej nocy, postanowił, że nie będzie go miał nikt, nawet mężowie, i umiał wytłumaczyć prostaczkom,
    że trzy pierwsze noce poślubne powinni ofiarować Najświętszej Pannie i wstrzymać się od obcowania z żonami.
    Za dyspensę od tego trzeba było zapłacić” (jak wyżej).

    We wczesnym średniowieczu bezwzględnie i surowo egzekwowane prawo pierwszej nocy dotyczyło całej hierarchii władzy, włącznie z królem i książętami, którzy mogli je egzekwować w stosunku do żon szlachty.

    Podobnie postępował szlachcic i pan wioski wobec żony poddanego.
    Najpierw pan, a dopiero po nim mąż mógł uprawiać seks z poddaną.

    W rezultacie szlachetnie urodzeni Ariowie-Słowianie przez taki obyczaj „uszlachetniali” bękartami (ok. 20 proc.) populację kraju.

    Jednak żaden z tych bękartów nie miał prawa do dziedzictwa ojca.

    „Poddany w majątkach kościelnych płacił, nie wiedząc nawet za co i ile.

    Pierwotnej dziesięcinie za zboża wyrosło z czasem tyle różnych odnóg, że trudno się było w tym labiryncie ciężarów rozeznać.

    Było przecież świętopietrze – ofiara dla papieża, było meszne – intencja mszalna – wynosząca z łanu jedną lub połowę miary żyta i owsa, była kolęda obowiązkowa po Bożym Narodzeniu, były sowite grzywny dla sądów kościelnych” O. Siemek, patrz bibliografia).

    „Poddany musiał – pod groźbą najcięższych kar kościelnych i świeckich – pozostać tylko bydlęciem roboczym.

    Chłopa tolerowało się tylko do najcięższej pracy. Nie uznawało się jego potrzeb ani człowieczeństwa. Ba, raził jego dotyk, nawet oddech!” (jak wyżej).

    str. 45

    „Wypadek z wyratowaniem tonącego wojewody trockiego przez chłopa. W nagrodę chłop został uwolniony od pańszczyzny, ale za to, że ośmielił się złapać pana za czuprynę, otrzymał sto batów!” (jak wyżej).

    Przy okazji chciałbym szczególnie polecić wspaniałą i wstrząsającą zarazem Historię chłopów polskich Aleksan¬dra Świętochowskiego (patrz bibliografia), traktującą o życiu w jarzmie feudalnym największej niedocenianej i poniżanej klasy społecznej kraju.

    Jednak ten narzucony z Zachodu przez papieża i cesarza okrutny system feudalny działał destrukcyjnie zarówno na dole, jak i na górze drabiny społecznej, także wśród książąt i królów.

    „Zadaniem duchownych doradców było: rozniecanie ambicji książąt, pragnień, marzeń o władzy, koronie, podbojach. Rywalizacja i zawiść miały ułatwiać osłabianie sporami młodego państwa chrześcijańskiego” (A. Mielnik).

    Doświadczył tego na przykład Bolesław I Wielki po śmierci ojca, walcząc bezwzględnie o tron w Lechii ze swoim rodzeństwem i popierającymi ich feudałami.

    „Książęta [ … ] stawali się okrutni i bezwzględni. W szczepiona im ambicja oraz przymus konkurowania sprawiały, że rozgorzały walki. Brat zabijał brata, by przejąć kawałek ziemi. Za gwałtowne czyny wyznaczano pokuty. W konsekwencji powstawały świątynie, klasztory. W pokucie oddawano majątki na rzecz kościoła” (jak wyżej).

    „Nic więc dziwnego, że w wieku XIII biskup krakowski posiada 49 folwarków i 17 dworów w 225 wioskach. [ … ] Klasztor cysterek w Trzebnicy miał w swoim władaniu 183 wsie, a cystersi mogliscy – 30 osad i udziały w kopalniach soli” (T. Siemek).

    W XII – XIII wieku, gdy po śmierci króla Bolesława Krzywoustego dokonał się narzucony przez papieża i cesarza drugi rozbiór Lechii na księstwa, kler zgodnie z instrukcjami z Rzymu

    str. 46

    nie dążył do ich połączenia i utworzenia jednolitego królestwa, lecz popierał książąt juniorów przeciwko prawowitym seniorom urzędującym w Krakowie, w dzielnicy pryncypackiej, co prowadziło do destabilizacji kraju. W związku z tym następował dalszy podział księstw i rozrost liczby udzielnych książąt.

    Jednocześnie papież i Kościół rzymski dysponowali środkami, aby dotkliwie karać zbyt niezależnych władców i społeczności słowiańskie, które to kary stosowali często i chętnie we własnym interesie.

    Należały do nich: klątwa, interdykt i ekskomunika. Sprzymierzeńcami papieży były też w średniowieczu ciemnota i nieświadomość narodów i ludzi, którzy drżeli na samą myśl o tych karach.

    Klątwa lub anatema to akt prawny przeznaczający kogoś lub coś na zagładę, dokonany jako ślub. Jest to akt wyjęcia spod prawa, akt banicji, równy wyrokowi śmierci. Koronowany, namaszczony król chrześcijański był pomazańcem bożym i kto na niego podniósł rękę, podlegał klątwie i karze śmierci. Klątwa mogła także spaść na władcę i jego poddanych. Ten, kto wykonał świętą klątwę papieża na króla lub kraj, czyli zniszczył „obiekt przeklęty’: był kanonizowany i otrzymywał tytuł świętego (P. Schaff, Diccionario Biblieo … , J. Siemek – patrz biblio¬grafia). Jest to powód, dla którego Kościół rzymski kanonizował cesarzy niemieckich, np. Henryka II za najazdy zbrojne na Lechię, inaczej Polanię.

    Klątwa była w stanie zerwać wszystkie więzi rodzinne, narodowe, pozbawić człowieka podstawowych źródeł utrzymania i skazać na śmierć głodową, odebrać mu cześć i poważanie. Nie¬szczęsny wyklęty miał do wyboru tylko dwie drogi: albo trzymać hardo wyprostowany kark – i wtedy najczęściej w osamotnieniu i pohańbieniu ginął, albo też zgiąć kark, upokorzyć się, opłacić i żyć dalej O. Siemek).

    Rzucenie klątwy odbywało się zgodnie z wyreżyserowanym ceremoniałem w ponurej scenerii, w kościele, u stóp ołtarza,

    str. 47

    przy zapalonych świecach i biciu w jedną stronę dzwonu. Po odczytaniu okropnej wyklinającej roty odwracano świece płomieniami w dół i rzucano na podłogę oraz deptano.

    Potem kler z wiernymi wychodził przed bramę świątyni i na znak przekleństwa wiecznego rzucał trzy kamienie w kierunku domu osoby lub osób czy obszaru wyklętego.

    Interdykt z kolei był klątwą zbiorową, dotyczącą grupy osób lub obszaru. Był nakładany na parafie, diecezje, miasta, prowincje, całe narody i państwa. Interdykt dotyczył także osób niewinnych żyjących na tym obszarze. Pozbawiał wszelkich usług kościelnych: uczestniczenia w nabożeństwach, udzielania chrztu, komunii, sakramentów, grzebania zmarłych itd.

    Ekskomunika natomiast była stosowana wobec wiernych, którzy wypaczali lub kwestionowali naukę Kościoła i niektóre „prawdy religijne” oraz inaczej interpretowali Pismo Święte czy też krytykowali postępowanie duchownych.

    Ekskomunikowani mieli zakaz uczestniczenia w obrzędach religijnych, przyjmowania sakramentów i innych usług kościelnych, stykania się i rozmowy z wiernymi. Nie można było z nimi obcować, mieszkać, pracować, zapraszać do stołu, pomagać, ukrywać, dawać pieniądze, żywność czy tylko sprzyjać. Kto bowiem to uczynił, sam podlegał tej bezlitosnej ekskomunice.

    W tych czasach były to straszne kary i kto się nie ukorzył i nie opłacił, ten powoli ginął na oczach całej społeczności chrześcijańskiej. Wyklętym mógł zostać każdy: od chłopa przez szlachcica po księcia i króla.

    Klątwy nakładali: papież, arcybiskupi i biskupi. Klątwy nałożone przez arcybiskupa winien zatwierdzić papież, natomiast biskupie arcybiskup, co – jak się wydaje – nie zawsze było przestrzegane.

    Za:
    Janusz Bieszk

    Chrześcijańscy Królowie LECHII

  54. towarzysz0 said

    Ad 47
    Panie Listwo!

    To, że grzech cudzołóstwa bardzo ciężkim w nasze zgenitalizowane czasy jest, to nie ulega dyskusji.

    A jednak nie wszystkie grzechy ciężkie są karane przez państwo.

    Poza tym, obydwie strony zawiniły, a sąd jest w stanie tylko ocenić fizyczną stronę grzechu, czyli najczęściej strona męska tu będzie poszkodowana. Prawo jest jak najbardziej bezpłciowe. Nasze jednak funkcje, obowiązki, mocne i słabe strony są jednak różne. Ten sam grzech, popełniony przez mężczyznę i kobietę ma różną wagę. To pozostanie nadal grzechem i karygodnym czynem, lecz ilościowo różniącym się.

    Niechaj mężczyzna sam więc zdecyduje, czy wygonić kobietę z domu, czy nie. A kobieta ze swojej strony odnajdzie mnóstwo sposobów przybliżyć jego wyobraźni męki czyśćcowe.

    Chyba, że Pan Listwa poda mi przykłady rozwiązania tego problemu pochodzące z ery do rewolucji przemysłowej. To byłby argument.

  55. Joe said

    Andreas Lemke…niech pani broni tych zdradzonych,nacpanych,pedalow i lesbijki…bo jak jem sie cosik stanie to cala kultura padnie w gruzach….no i komu bedzie sie placilo odszkodownia przyznane przez NIEZAWISLE..Cala strona dochodowa stanie sie niczym.Glod,smrod i zgrzytanie zebami nadejdzie.

  56. Maciuś said

    A kto ich hurtowo naprodukował Joe? Te lesbijki, naćpanych gejów, zdradzonych? Może jakiejś nieokreślonej sile tu i teraz o to chodzi, żeby tego „szamba” było jak najwięcej?😮 ?

  57. Listwa said

    @ 54 towarzysz0

    Sprzeciwiam takiemu egzaltowanemu podejściu jaką zaprezentował Andreas Lemke.
    Sprzeciwiam sie bagatelizowaniu problemu. Zdrada małżeńska prowadzi do rozbicia rodziny, do ran , a może prowadzić do rozwodu.
    Problemem jest rozwód ale i zdrada, czy straty w funkcjonowaniu rodziny.

    Niektórym się wydaje, że jeśli termin „cudzołóstwo” pochodzi ze sfery religijnej i katolickiej , to już można sobie go zignorować a nawet powyzywać od debili. Przykazanie „Nie cudzołóż” jest bardzo ważne w życiu czlowieka, rodziny, dzieci, społeczeństwa. I to pokazuje świecka socjologia, nauki o rodzinie, badania nad kondycją społeczeństw. Niezależnie od źródła jej pochodzenia, jest uniwersalna.

    Przypadki cudzołóstwa są różne, różne stopnie winy, rożne podejście do cudzołóstwa przed i po. Sprawa dotyczy kobiet i mężczyzn.
    Są to sprawy trudne i złozone. Trudny jest tez problem w rozwiązaniu. Na pewno nie jest nim róbta co chceta, tylko nie dajta się złapać.
    Nie chodzi o to żeby karać,a żeby wyeliminować zbrodnię i zło. Kara nigdy nie moze byc celem a ma być srodkiem. Chyba że nie zalezy nam jak żyjemy , kim jesteśmy i jak nędznie skończymy,

    Z jakiegoś powodu w Polsce mamy to co mamy. Przyczyny sa złożone i liczne. A jesteśmy narodem który spychany jest w zagładę. Wielu sobie tego nie uświadamia.
    Przynajmniej żeby sie ratować powinnismy rozsądnie spojrzeć na pewne sprawy. Droga i kryteria jakie stawia moralność katolicka jest dla nas jedynym orężem. Wchodzenie w zdrady, rozwody, zbrodnie jest drogą donikąd ,a one same są przyczyną klęski.

    Nie na darmo Jezus Chrystus wybrał, zeby urodzic sie w żłobie i w rodzinie, gdzie jest jeden ojciec i jedna matka w związku dozgonnym i wiernym. Człowiek ma określoną naturę i naturalnym środowiskiem zycia i rozwoju jest taka rodzina. Patrząc dalej, państwo jest kolejnym wymogiem życia. Z kolei wymogiem prawidłowego funkcjonowania państwa i rodziny jest dobra władza. Gdy burzymy porządek rodzinny , przyczyniamy sie do upadku wszystkiego.

    Szczyty rozwoju oraz osiągniecie prawidłowego funkcjonowania możemy osiągnac jedynie poprzez respektownie naturalnych porządków i wymagań. Albo je zbudujemy i zrobimy wszystko zeby je zachowac , albo mamy problemy.

    I dochodzimy do starotestamentalnego : kładę przed tobą ogień i wodę , życie i śmierć. Wybierz życie abyś mógł w radości i szczęściu poznawać swego Boga i służyć mu, mając wszystkiego pod dostatkiem.

  58. Listwa said

    I prosze spojrzeć na prawidłowość : najpierw tzw. oddzielenie Kościoła od państwa, czyli oddalenie moralności i doktryny od władzy, rozwody (nie patrzyli że to sprawa prywatna), aborcja, manipulowanie pojęciem rodziny, normy niemoralne jako w pełni dozwolone i uznanie konsekwencji takiego ustawienia jako właściwego, uderzanie w naturę człowieka poprzez zmiany tożsamości płciowej, znoszenie państw narodowych, przejęcie władzy nas społeczeństwami i jej wypaczenie, jeśli dalej pójdzie, to będą musieli usuwac dobro i miłość i normalne relacje międzyludzkie, bo nie może być innej konsekwencji zrównywania dobra i zła jako tożsamych moralnie a tylko różnych merytorycznie.
    A ze to kłóci sie z ludzką naturą, będzie potrzebna przemoc w róznych formach.

  59. Listwa said

    Ze strony prof. Dakowskiego:

    Ich UE oparta jest nie tyle o inne, lecz przeciwne niż boże, wartości.
    1) zamiast Prawdy – propaganda ich „wartości”, czyli anty- wartości.
    2) zamiast Dobra – tolerancja dla zła, kłamstwa, zboczeń…
    3) zamiast Zdrowia – „procedury” medyczne, wielka biurokracja, wieloletnie kolejki i marnotrawstwo.
    4) Zamiast Dobrobytu dla zwykłych ludzi- ogromne, rabunkowe bogacenie się i bogactwa dla władców, banksterów, a nędza, beznadzieja i bezrobocie dla większości.
    5) Zamiast Piękna, – ohydna anty-sztuka, brzydota, tandeta, uwielbienie zboczeń. Widzimy to w teatrze, plastyce, nawet muzyce.

    Ks. Sacerdos Hyacinthus, czyli ks. Jacek Bałeba:

    „Zarządzający percepcją nie są fikcyjnymi ludzikami z kosmosu. Dobrze się więc zastanówmy, komu dajemy przewodnictwo interpretacyjne – także w kwestiach wiary. Problem dotyczy wymiarów i strategii globalnych, ale też i określonych środowisk – na przykład tych, które przyznają się do katolickiej Tradycji. Na poziomie tych ostatnich mamy potem takie pasztety, że ktoś wpuszcza w nie dwuznaczne idee i ni stąd ni zowąd zaczyna się sympatyzowanie z porządkiem nowym – novus ordo. Sapienti sat.
    Pomylone koncepcje budowania mostów między prawdą a fałszem oraz między wiarą katolicką a jej mutacjami to tylko jeden z przejawów osłabienia intelektualnego, nieświadomości naiwnej albo daleko zaawansowanego cynizmu.
    Wypowiedzmy prawdę trudną: istnieją na świecie ludzie, którzy wykorzystują religię katolicką do całkowicie innych celów aniżeli zbawienie duszy. Dobrze byłoby wziąć pod uwagę ten stan rzeczy. Uparte podwyższanie autorytetu jawnych głosicieli herezji jest procederem szkodliwym dla dusz i destrukcyjnym dla Kościoła Katolickiego.
    Powtórzmy, co przy innej okazji powiedziano: głównym problemem nie są takie czy inne koncepty i działania wpływowych środowisk zewnętrznych, dążących do destrukcji Kościoła Katolickiego, wiary katolickiej i katolickich obyczajów. Głównym problemem jest tragiczny proceder odkształcania depozytu wiary – proceder, który ma miejsce w samym Kościele i który zyskał już oficjalną i nieodwracalną (?) autoryzację ze strony tych, których większość uważa za sprawujących prawowicie kościelne urzędy.
    Innym aspektem dramatu jest łatwa (niekompetentna!) akceptacja tego stanu rzeczy przez szerokie rzesze duchowieństwa i ludzi świeckich. Bezmyślna akceptacja fałszu nie jest cnotą i zasługi przed Bogiem nie przynosi.
    Powtórzmy: nie wszystko to, co od pięćdziesięciu lat podaje się za doktrynę katolicką, jest nią w rzeczywistości. Naprawdę, czas najwyższy zacząć poznawać prawdziwą katolicką naukę. Bez tej znajomości jesteśmy całkowicie bezbronni i niezdolni do identyfikacji i odparcia szerzonych już jawnie i autoryzowanych błędów.”

  60. wow said

    Cudzołóstwo było karane nawet w państwach pogańskich, ponieważ było to złamanie umowy między dwoma osobami i ich rodzinami oraz publicznej przysięgi. Jeżeli ktoś tego nie rozumie to jest po prostu skończonym durniem. O czym tu dyskutować?

    Natomiast prostytucja stanowi zarobek dla mafii, alfonsów i dziesiątki tysięcy młodych dziewczyn są wciągane w to bagno z którego prawie nie sposób wyjść bez poważnych uszczerbków na psychice i zdrowiu. Te dziewczyny mogły by być matkami i żonami a są kurwami z których 90% nie będzie potrafiło już nigdy stworzyć zdrowego związku albo nikt ich nie zechce, no chyba że będą się ukrywać całe życie z przeszłością co jest prawie nie możliwe.

    Widzę, że nawet tutaj są zwolennicy kurestwa i skoków w bok. To o czym tu dyskutować?

  61. wow said

    „Poza tym, obydwie strony zawiniły, a sąd jest w stanie tylko ocenić fizyczną stronę grzechu, czyli najczęściej strona męska tu będzie poszkodowana. ”

    Zdradza zazwyczaj jedna, więc niech Pan nie wygaduje bzdur.

    Jak to JEDNA?
    Admin

  62. Listwa said

    Ze strony prof. Dakowskiego jest to nawiązanie do Quincunx czyli pięciomianu bytu: zdrowia, bogactwa, dobra, prawdy oraz piękna, sformułowanego przez prof. Feliksa Konecznego.

  63. towarzysz0 said

    Ad 57, 58,59 i 61

    Panie Listwo!

    Chyba jednak nie dostatecznie jasno przedstawiłem moje mnemanie.

    Podpisuję się pod każdym Pana wywodem ww punktach, oprócz kary, wymierzanej przez państwo za cudzołóstwo, ale nie dlatego, że choć na jotę nie doceniam ciężaru tej kwestii. Przykazania I-III są najważniejsze, bo dotyczą BOGA.
    I dlatego spodobał mi się sposób, w jaki sposób pan Rozpuszczalnik szydził z takiego stanowiska. Ale to tylko dotyczyło – karać, czy też nie karać?

    Na łamach Gajówki sądziłem, że nie potrzebna będzie dyskusja w takich rzeczywistościach. Ja dopiero od dobrych kilku lat zrozumiałem sądzę w pełni, jakie jest stanowisko w sprawie płciowej nasz Kościół.

    Wg Św. Pawła
    1 Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą. 2 Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża.

    Oraz w Ks. Hioba
    Zawarłem z oczami przymierze,
    by nawet nie spojrzeć na pannę.

    około 10 lat wstecz tych bym słów zupełnie nie zrozumiał. I wydaje się, że u nas w Polsce, jak i na świecie zrozumienie tego znacznie poprawiło by życie rodzinne, a wtórnie i społeczne.

    A tych osobistych (nie przepostów z innych portali) artykułów Pana Prof. Dakowskiego (wołania na puszczy człowieka, który rozumie, że z własnych sił nie mamy szans) brakuje mi tu na łamach Gajówki.
    Nie jest on rusofilem, lecz z pewnością też nie jest rusofobem. Odbieram go jako prawdziwego rozsądnego Katolika, a potem Polaka.

    ——
    Czcigodny prof. Dakowski jest jak najbardziej rusofobem, a ponadto zachował się wobec mnie w sposób skandaliczny, czego nie będę objaśniał.
    Admin

  64. Listwa said

    @ 62 towarzysz0

    Ja też nie jestem za karaniem, ponadto kara za cudzołóstwo jest obecnie nierealna. Musiałby byc też specjalne sądy czy sędziowie.
    Lecz prawdą jest to co pan napisał w @ 35 „Każdy kontakt seksualny poza małżeństwem jest ciężkim grzechem”
    I niestety, czy ktoś chce czy nie chce jest to poważny problem i źródło wielu poważnych problemów. Kościół nigdy nie zakazuje w sferze moralnej, jeśli nie ma to powaznych następstw negatywnych. Więc jeśli zakazuje, to czyn taki wiąze sie z realnymi złymi konsekwencjami. Które może sa od razu nie widoczne, ale bezwzglednie zawsze szkodliwe ze swej istoty. .

    I uważam ze sprawcy powinni ponosić ciężary swoich decyzji i to nie jest kara tylko wymóg podjęcia konsekwencji, chcesz cudzołozyć, zdradzać, rozwodu, to bierz też i cały pasztet jaki to za sobą ciągnie i dźwigaj.

    Gdyby to co pan zapisał „Co nie znaczy, że taki zdrajca nie powinien być poddany ostracyzmowi” było realizowane, to byłoby też jakimś rozwiązaniem, ale częsciowym. Ale kto miałby to robić, cudzołoznicy i zdrajcy?

    Jestesmy na etapie mówienia o tym, że to jest problem, dalecy od powszechnego zrozumienia sprawy i przyjęcia bezwzględnych norm, a jeszcze dalsi od rozwiązania problemu.

  65. Boydar said

    „Tysiąc spraw, jedna idea”, „bo oni z ojca kłamstwa są”. I to wszystko, co jest potrzebne do rozważenia.

    Czy to jest twoja cipa, że chcesz jej użyć ? Ewentualnie kutas ? Bezpańska ? Znalazłeś/aś ? Ona, on, tylko to ma, może tym sikać, ale tak naprawdę, to nie jest jej/jego. Należy do kogoś, kto stanie się prawowitym właścicielem.

    Nie będziesz kłamał, że twoje. Nie będziesz kradł, korzystając z nieobecności właściciela. Jakiś powód dodatkowy do ustanowienia szóstego był, ale na ludzki rozum i te dwa w zupełności wystarczają.

  66. Listwa said

    Pan Jezus uczy czegoś bardziej wnikliwego: Jeśłi pożądasz niewiastę w swoim sercu juz dopuściłeś sie cudzołóstwa.
    Niestety po grzechu pierworodnym seksualność człowieka ma swoje słabe punkty. Ponoc najwięciej ludzi w piekle jest z powodu nadużyć seksualnych. Trzeba pilnować sprawy jeśli nie chce sie upaść. Cała nauka o dominacji ciała nad duchem, konieczności supremacji ducha nad ciałem jest polem walki. Wszelkiej masci zboczeńcy tę walke przegrali. Pismo św uczy obrazowo , ciało jest świątynią Ducha św, kto zniszczy tę swiątynie tego zniszczy Bóg. Jest to przekaz jednoznaczny i ostrzegawczy. Zniszczenie świątyni ciała zaczyna sie od pożądliwości, potem wchodzi niemoc w zapanowaniu nad nią, potem po róznych kolejnych etapach są zboczenia w króre bardzo szybko można wpaść i nigdy nie wyjść.

    Co nie oznacza że seksualizm jest czyms złym, jest dobry i owocny, nawet jest źródłem wielu korzyści, jesli tylko jest w sakramentalnym małżeństwie, wtedy jest dobry i bezpieczny.

  67. Maciuś said

    62. „Towarzysz0”

    cyt: – „2 Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża.”

    A co stoi na przeszkodzie, żeby tak nie mogło być, teraz czy za PRLu?

    64.Pan Listwa

    Ja też nie jestem za karaniem, ponadto kara za cudzołóstwo jest obecnie nierealna.

    cyt: -„Ja też nie jestem za karaniem, ponadto kara za cudzołóstwo jest obecnie nierealna.”

    Pełna zgoda.

    cyt: -„Musiałby byc też specjalne sądy czy sędziowie.”

    Jacy? Świeccy czy wyznaniowi. To na pewno nie przejdzie. Ani dzisiaj, ani w przyszłości. I nie ma się o co w tym spierać.

    cyt: -„chcesz cudzołozyć, zdradzać, rozwodu, to bierz też i cały pasztet jaki to za sobą ciągnie i dźwigaj.”

    Dla zainteresowanego, to oczywistość oczywistości, z tym, że tak nie jest na 100%, a winno być i trzeba brać konsekwencje tego, jako wypadkową swego „działania”.

  68. Listwa said

    @ 65 Maciuś

    cyt: -„Musiałby byc też specjalne sądy czy sędziowie.”

    Jacy? Świeccy czy wyznaniowi. To na pewno nie przejdzie. Ani dzisiaj, ani w przyszłości. I nie ma się o co w tym spierać.

    – przygotowani do tego żeby zajmować się sprawami rodziny, rozumiejący wiele zagadnień, przygotowani pod względem moralnym i merytorycznym, szczególenie pod kątem interesu dzieci. Potrafiący tak sie zachowywać zeby swymi decyzjami byli wstanie pomagać i zachowywac to co zniszczone nie zostało. Tak żeby byli w stanie pomóc sie odrodzić. a nie tylko walić rozwody i zabierać dzieci z rodzin.

    Którzy potrafiliby uzywać separacji, dobierać form separacji, terapii, mediacji, naprawy, też roztropnego karania, lokalizować zagrożenia i niebezpieczństwa, Żeby chcleli i umieli naprawiac albo skutecznie bronić, zeby swoimi wyrokami i zachowaniem nie pogarszali sprawy.
    Którzy wreszcie rozumieli ze zdrady , niewierności, zboczenia, rozwody sa złem.
    W przypadkach rodzin sama kara zdrajcy jeszcze nic nie ratuje i nie zadośćuczynia skuteznie stratom.

  69. Maciuś said

    66. Pan Listwa.

    Jest to jakieś rozwiązanie ucywilizowane na pewno, Panie Listwa. A nie barbarzyństwo Koraniczne islamskie.

  70. wow said

    @Panie Marucha pisząc o „jednej zdradzającej stronie” miałem na myśli małżeństwo-rzadko się zdarza by zdradzał na raz i mąż i żona. Więc ZAWSZE ktoś jest winny zdradzie.

    Dokładnie odnosiłem się do tej wypowiedzi:

    „Poza tym, obydwie strony zawiniły, a sąd jest w stanie tylko ocenić fizyczną stronę grzechu, czyli najczęściej strona męska tu będzie poszkodowana. ” spod numeru 54

  71. Boydar said

    Doczytałem do połowy, ale jutro przeczytam resztę. Podoba mi się bardzo sposób argumentacji Autora i brak jakichkolwiek zahamowań przed nazywaniem spraw i rzeczy po imieniu. Tak się własnie powinno rozmawiać chcąc dojść do sedna. Nie oznacza to bynajmniej, że zgadzam się z każdą przedstawioną interpretacją, ale wolę się z taka postawą zgubić niż z wieloma innym znaleźć.

    http://salwowski.net/2016/02/16/95-2/

  72. ojojoj said

    Jest kara za kradziez, zabojstwo, klamstwo; to dlaczego nie ma byc kary za cudzolostwo?

    Powiem wiecej, powinna byc kara za:
    – obrazanie chrzescijan – tak jak jest w Rosji, a nawet jeszcze surowiej – za sciecie krzyza, sciac leb
    – za brak czci do matki i ojca – rodzice powinni miec prawo prac knabrnego synka az krew bedzie tryskac po scianach, a za wymierzona kare panstwo powinno dac rodzicom jakis napiwek (w koncu rodzice wyreczyli panow strozow)
    – za nie sznowanie dni swietych – np. za koszenie trawy w Niedziele – mandacik

    Jak nam jeszcze daleko do normalnosci.

  73. Według Słonimskiego, redaktor naczelny i założyciel przedwojennych Wiadomości Literackich, Mieczysław Grydzewski, powiedział kiedyś (cytuję z pamięci): „Ja zawsze doskonale pamiętam, że słowa Litwo, ojczyzno moja napisał Słowacki, ale ilekroć mam się na to powołać, zawsze jednak sprawdzam.”

    A ja uznałem za pożyteczne sprawdzić, że to nie Salwowski wystąpił w tym nadzwyczajnym skeczu z Piaseckim, tylko Grabowski: .https://youtu.be/WStMT1uGD7c

    (Tak czy inaczej – warto jeszcze raz zobaczyć i wysłuchać!!!)

  74. Boydar said

    No, no, Panie Acetonie, nie spodziewałem się …🙂

  75. RomanK said

    Abstrachujac…..
    Dallas duza…firma Natfowa…Biurowiec firmowy…. compania..zmarl stary dyrektor..sprzedazy. PO pogrzebie ma zebrac sie Rada i wybrac nowego..sposrod swoich.
    Jednym z najlepszych jest zdolny. mlody, inzynier…geolog z doswiadczeniem na polach i zrazem ekonomista….wzeniony w dyrekcje.
    Mowie do znajomego..jak myslisz zrobia Larryego dyrektorem…
    Ten na mnie popatrzyl i powiada ..w zyciu…cos ty… Larry to kurwiarz i rozwodnik..nie wiedziales o tym????
    – Nie nie wiedzialem a jakie to ma znaczenie…jest doskonalym fachowcem….
    Na to wszyscy popatrzyli na mnei -jak na wariata….
    – CO ty…jak mozna wierzyc facetowi ,ktory lamie obietnice dane w obliczu Boga…i cudzolozy oszukujac, wlasna zone, rodzine dzieci..nas?????
    – Jak mozesz mu powierzyc zycie tylu ludzi??? taki majatek?? nasza wszystkich przyszlosc????

    Wezma Johna..na niego mozna liczyc..a on wie -jak wykorzystac specjalistow… i ich umiejetnosci.
    ..Popatrzylam na tych heretykow pierwszy raz……innymi oczami….

  76. Maciuś said

    Pani(n) 72. „Ojojoj” powinna wielmożność przebadać jak najszybciej swoją głowę, u dobrego specjalisty. Zalecałbym pani(u).

  77. Boydar said

    Ty Maciuś chcesz się ruchać, a nie żyć. Skromne wymagania. Szacun.

  78. JerzyS said

    Gojka z Izraela – Ela Sidi

    Dziura w prześcieradle

    całość: http://gojka.blog.onet.pl/2013/07/20/dziura-w-przescieradle-albo-instrukcja-nocy-poslubnej/

    Nikt nie wie dokładnie co dzieje się nocą pomiędzy parą kochanków, zwłaszcza zaś za zamkniętymi drzwiami sypialni ultraortodoksyjnych Żydów, którzy w blasku dnia żyją w odrębnych światach kobiet i mężczyzn, przestrzegając skromności w ubiorze oraz cnotliwości w myśli i w mowie.

    Ultraortodoksyjni Żydzi nie mają możliwości czerpania wiedzy seksualnej z filmów, książek czy zabronionego w wielu domach Internetu. Dla kobiet źródłem wiedzy o seksualności jest matka albo starsza siostra, żona rabina i ewentualnie nauczycielka na przedmałżeńskim kursach dla panien w postępowych szkołach. Dla mężczyzn, którym bywa zabronione nawet spojrzenie na obce kobiety, najwyższym autorytetem w tej dziedzinie są świete ksiegi i rabin z osobistymi interpretacjami religijnych ksiąg i praw. O seksie w żydowskim, pobożnym domu nie mówi się przy świątecznym stole, ani w sobotni wieczór, kiedy zapala się świeczki i celebruje święty dzień wolny od pracy. Nie jest on też tematem w religijnych jesziwach czy w synagodze. Ileż, więc nazbierało się na jego temat mitów! Ile dowcipów, złośliwości i powiedzonek…

    W jednym z popularnych filmów izraelskich pt. „Hakadosh” („Świety”) (1), którego realistyczna fabuła rozgrywa się w środowisku ultraortodoksyjnych Żydów w jerozolimskiej dzielnicy „Mea Szarim”, para młoda współżyje ze sobą przez dziurę wykrojoną w prześcieradle w okolicy narządów płciowych kobiety, rabin degraduje kobietę do narządów rozrodczych propagując ideę: „Jałowa kobieta nie jest kobietą”, że a scena inicjująca stosunki seksualne pomiędzy nowo poślubioną parą bardziej kojarzy się z brutalnym gwałtem niż z fizyczną miłością przynoszącą obojgu partnerom rozkosz. Czy tak faktycznie wygląda owiane tajemnicą sekretne życie płciowe ortodoksyjnych Żydów? Czy jest ono tylko powinnością małżeńską wypraną z emocji i zadowolenia? Czy faktycznie przyjemność, jaką czerpie się ze stosunków seksualnych jest niedozwolona, niekoszerna?

    Hanoch Levin, wybitny dramaturg izraelski, mawiał z zazdrością, że religijne Żydówki mają stale na twarzy dziwny i spokojny uśmiech, będący niezbitym dowodem na to, że ich mężowie „wiedzą, co i jak im robić, żeby były szczęśliwe”.
    Ultraortodoksyjne żydowskie społeczeństwo Izraela żyje według ściśle określonych praw, które prawie bez żadnych zmian obowiązują od stuleci i zapisane są w Biblii, Talmudzie i innych świętych księgach judaizmu oraz przede wszystkim w kodeksie religijnych praw żydowskich obowiązującym Żydów od połowy XVI wieku, zwanym Szulchan Aruch . Kodeks ten daje bardzo wyraźne i jednoznaczne wskazówki dotyczące postępowania w różnych sytuacjach. Są w nim rozdziały o pracy, świętach, koszerności, modlitwach, pożyczaniu pieniędzy, higienie i zdrowiu, czyli o tym, jak pobożny Żyd powinien żyć od chwili urodzenia aż do śmierci. Nie brak w nim nawet dokładnego instruktarzu na temat jak powinno zachowywać się w sypialni i podczas zajmowania się fizjologicznymi czynnościami…Obszerny rozdział poświecony jest życiu płciowym. Seks w judaizmie nigdy nie był czymś wstydliwym czy nieczystym, a na temat potrzeb seksualnych mężczyzn i kobiet są w kodeksie Szulchan Aruch bardzo dokładne wskazówki.

    „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się”

    Przykazanie „bądźcie płodni i rozmnażajcie się”, pierwsze występujące w Torze jest w judaizmie szczególnie ważnym religijnym nakazem („micwą”) i wbrew mitom i niektórym rabinom, żydowscy mędrcy pochwalają życie płciowe nie tylko ze względu na możliwość dania życia potomstwu, ale i ze względu na potencjalne źródło przyjemności scalające rodzinę. Zaspokojenie żony, „uczynienie jej szczęśliwą” jest kolejnym nakazem obowiązującym mężczyznę, potwierdzonym w kontrakcie ślubnym. Mąż nieodbywajacy stosunków seksualnych z żoną daje jej akceptowany przez rabinat powód do rozwodu i naraża się na sankcje rabinackie oraz pogardliwe miano: „mored” – „buntownika”.

    Według Talmudu ”mężczyzna bez kobiety nie jest mężczyzną”, a zgodnie z Kabałą i Świętą Księgą Zohar: „Dom, w którym nie odbywa się połączenie kobiety z mężczyzną nie zaznaje obecności Boga”.
    Halacha stoi na stanowisku, że para może w miłości „robić wszystko, na co ma ochotę”, byleby za obopólną zgodą, w co nie jest wliczona możliwość wzajemnego całowania penisa i waginy oraz oglądanie narządów płciowych, przy czym najważniejsze jest zakaz „nie marnowania nasienia”, w których jest życie. Dlatego też mężczyzna nie może używać środków antykoncepcyjnych, ani się onanizować się z wytryskiem.

    W stosunku do antykoncepcji kobiet święte księgi judaizmu nie zajmują negatywnego stanowiska, choć większość rabinów przywołując nakaz „bycia „płodnym i rozmnażania się” zakazuje antykoncepcji i udziela na nią kobietom zezwolenia tylko w wyjątkowych przypadkach.

    Do współżycia seksualnego nazywanego przez ortodoksyjnych Żydów „przyjemnością soboty” lub „zanurzeniem pędzla w rurce” może dojść po 7 pełnych dniach od ostatniego dnia miesiączki, po rytualnym oczyszczeniu się kobiety w mykwie. Mężowi nie wolno zmuszać żony do stosunku, jeśli nie ma ona na niego ochoty. W judaizmie zakazany jest gwałt, kazirodztwo, zoofilia, a także współżycie Żydów z poganami. Według prawa halachicznego zabroniony jest homoseksualizm, za który obowiązywała w Biblii kara ukamienowania. Istnieją jednak reformowani rabini i odłamy judaizmu, które twierdzą, że jest on dopuszczalny.

    Czy dobrze jest być żeglarzem?

    Mężczyzna, według judaizmu, może mieć stosunki seksualne z innymi kobietami, o ile te są stanu wolnego: panny, rozwódki i wdowy. Jeśli czuje on „pociąg nie do pokonania” to, ma pełne prawo do pojechania do miejsca gdzie go nikt nie zna i zrobienia tam tego, „na co ma ochotę”, czyli skorzystania z usług prostytutek. Za zdradę żony nie ponosi on żadnych konsekwencji.

    Mężatka zaś, która zdradziłaby męża (nawet takiego, który ją zostawił, zradził z inna kobietą, pobił czy przepadł bez dania jej getu – rozwodu) i zaświadczyło o tym dwóch, męskich świadków niepochodzących z jego rodziny, zostanie nazwana „prostytutką”, a ewentualne dzieci z takiego związku – „bękartami”(„mamzerim”). W ramach sankcji nie przysługują jej w takim przypadku alimenty, choć nadal zachowuje ona prawo do wychowania dzieci i do dziedziczenia wspólnego z mężem dobytku. W sytuacji zdrady mężczyzny przez żonę konieczny jest rozwód nawet, jeśli mąż wybaczył żonie niewierność lub namówił ją do niej czy zgodził się na nią.

    Zgodnie z zaleceniami sławnego rabina, Mosze Ben Majmona, zwanego Rambamem, zabronione jest mężczyźnie powstrzymywanie żony przed przyjemnością samozaspokojenia seksualnego. Żydowski mędrzec, rabin Jaakow Yisrael Kanevski poucza, że kobieta i mężczyzna nie mogą współżyć ze sobą w gniewie i nienawiści. Powinnością mężczyzny jest obejmowanie i całowanie żony aż do momentu, kiedy przejdzie jej złość, negatywne emocje, pogodzi się ona z mężem i dopiero wtedy wypełniać będzie razem z nim nakaz „bycia płodnymi i rozmnażania się”.

    Szulchan Aruch wyraźnie określa minimalne obowiązki męża wobec żony w zależności od wieku, sił i zawodu. Zdrowi i młodzi, niepracujący fizycznie mężczyźni, muszą trudzić się każdej nocy. Robotnicy wykonujący lekkie zawody (krawcy, i budowniczy) – raz w tygodniu, koniecznie w wieczór sobotni, a pracujący poza miastem dwa razy w miesiącu. Pasterze wielbłądów, zobowiązani są „zanurzyć pędzel w rurce” tylko raz w miesiącu, a żeglarze, co pół roku. Specjalne przywileje mają studiujący Pismo Święte w obcych miastach. Mają oni prawo oddalić się od domu i nie wykonywać małżeńskich obowiązków nawet przez 2-3 lata! Mężczyzna może również odpocząć od obowiązków mężowskich podczas choroby, ale nie dłużej niż 3 miesiące.

    Są też pewne okoliczności, w których koniecznie mąż musi „uszczęśliwić żonę” – na przykład siódmego dni po skończeniu miesiączki, w jej płodny dzień, po oczyszczeniu się żony w rytualnej kąpieli i w noc przed wyjazdem z domu. Obowiązkiem mężczyzny jest zgoda na seks w momencie, w którym widzi on, że jego żona „upiększa się” i mówi mu miłe słowa (choć nigdy nie wulgarne, bo wtedy jest „hacufa” – bezczelna).
    Kodeks żydowski podobnie jak Kamasutra opisuje dokładne pozy seksualne, zawiłe i niezbyt zrozumiałe, choć zawsze obowiązuje w nich pewna oczywistość zakluczająca się w tym, że kiedy „ona jest na górze a on na dole”, to nie jest to polecane, ponieważ należy to do kategorii: „chacuf” – „bezczelności”.

    Potwierdzoną prawidłowością występującą w ortodoksyjnych rodzinach jest posiadanie wielu dzieci (nierzadkie są przypadki 11-12). Nakaz „bądźcie płodni i rozmnażajcie się” nadal obowiązuje, a prawa czystości („nida”) powodują, że życie płciowe koncentruje się w dniach kobiecej płodności. Jeśli dodamy do tego fakt, że bardzo wielu ultraortodoksyjnych Żydów nie pracuje studiując religijne księgi i mając z tego powodu nakaz „uszczęśliwiania żony” każdej nocy, sami zrozumiecie dlaczego w świeckim Tel Awiwie 2011 roku przyrost naturalny wyniósł 0, 6%, a w religijnej Jerozolimie 2.3% (2).

    całość: http://gojka.blog.onet.pl/2013/07/20/dziura-w-przescieradle-albo-instrukcja-nocy-poslubnej/

  79. Maciuś said

    Napisałem ci kiedyś pacanie z Lublina, żebyś się odpier…dolił grzecznie ode mnie. Nie dociera to do ciebie, czy nie rozumiesz po polsku? Ciekawe w realu jaki byś był, jeden na jeden, jakbym ci okuł tą twoją mordę wszawą.

    Wreszcie ktoś musiałby to ci zrobić patafianie, żebyś do innych nabrał szacunku.

    ——
    Panie Maciusiu, z internetową napinką to proszę na innym forum.
    Admin

  80. JerzyS said

    ciąg dalszy
    Poradnik dla dziewic i prawiczków

    Na zakończenie pozwólcie, że przetłumaczę Wam kilka najważniejszych punktów współczesnej instrukcji obowiązującej ortodoksyjne żydowskie panny młode. Ponieważ zaś charedim używają pojęć związanych ze sferą seksualności pochodzących w wiekowych, halachicznych źródeł, niezrozumiałych nawet dla izraelskich, świeckich lekarzy, podaję kilka kluczowych terminów z leksykonu ortodoksyjnych Żydów:

    Penis – „rozjemca”, „pędzel”, „organ”

    Wagina – „to miejsce”, „miejsce, które kobieta sprawdza przez 7 dni”, „miejsce w dole”, „rurka”,

    Współżycie seksualne – „spełnienie dobrego uczynku”, „religijny nakaz”, „trudny nakaz”, „przyjemność szabatu”, „zanurzyć pędzel w rurce”, „bija” – spółkowanie.

    „Edukacja seksualna dla religijnych Żydów. Instrukcje zachowania się w noc poślubną.

    Dokument wysłany przez „Wydział dla Młodych Par Światowego Centrum Agudat Israel” (3), przeznaczony dla uczniów jesziw:

    „1. W pokoju, w którym odbywać się będzie wypełnianie nakazu „bądźcie płodni i rozmnażajcie się” powinno być ciemno. Jeśli jednak nie jest, należy zasłonić okno grubymi zasłonami, tak by światło nie przedostawało się do środka.

    2. Przed aktem i po nim należy trzy razy umyć ręce.

    3. Konieczne jest przeczytanie odpowiednich modlitw i błogosławieństw.

    4. W pokoju, w którym wypełniany jest „dobry uczynek” nie powinno być religijnych ksiąg. Jeśli jednak one są, należy nakryć je podwójną zasłonką podobnie jak mezuzę.

    5. Po wyjściu z toalety przed wypełnieniem nakazu, Pan Młody powinien lekko uderzyć siedem razy Pannę Młodą w kolana, żeby ta przestała myśleć o czymkolwiek innym poza „religijnym nakazem” i skupiła się wyłącznie na nim, po czym należy poczekać 12 minut.

    6. Powinne być przygotowane dwie białe ściereczki.

    7. Po przygotowaniach przystępuje się do wypełniania „trudnego nakazu”.
    W zupełnie zaciemnionym pokoju Panna Młoda rozbiera się ze wszystkich rzeczy otulając szlafrokiem, podobnie jak Pan Młody, który jako przygotowanie do współżycia powinien ją pocałować i objąć.

    8. Panna Młoda kładzie się na plecach z rozstawionymi nogami i uniesionymi do góry biodrami. 9. Pan Młody wchodzi pomiędzy jej nogi, tak daleko jak tylko uda mu się to zrobić. Jego organ powinien być naturalnie twardym, a jeśli nie jest, Pan Młody nakazuje Pani Młodej wziąć go w ręce i pomóc stwardnieć, po czym Pan Młody poprosi żonę na głos by wzięła go w rękę i poprowadziła w miejsce, które sprawdzała przez ostatnie 7 dni.

    9. „To miejsce w dole jest ciasne i ściśnięte”, dlatego kobieta powinna pomóc mężczyźnie w wypełnieniu trudnego nakazu.

    10. Cały czas mężczyzna i kobieta powinni być przykryci, tak, aby na zewnątrz nie wystawała żadna część ciała.

    11. Pan Młody wkłada stopniowo, wolno i mocno „pędzel” w „rurkę” od koniuszka po rękojeść, uważając przy tym by nie doszło do wyślizgnięcia się.

    12. Pani Młoda chcąc pomóc Panu Młodemu może nasmarować „to miejsce” olejkiem przy pomocy pierwszej ściereczki.

    13. Pan Młody musi przebić cienką błonę dziewiczą i pocieszyć Pannę Młodą, jeśli ta cierpi, tłumacząc jej, że ból jest jednorazowy, a ona wypełnia właśnie „dobry uczynek”, który można porównać z zakładaniem „tefilin” przez mężczyznę.

    14. Pan Młody wychodzi z ciała kobiety dopiero po całkowitym wypłynięciu nasienia. Powinien wtedy wytrzeć się drugą ściereczką i natychmiast wyjść z łóżka.

    15. Po „dobrym uczynku” należy trzykrotnie obmyć wodą narządy i ręce.

    „Pan Młody powinien wymyć „mokry narząd” w wodzie, założyć na siebie okrycie i wymyć 3 razy ręce, po czym nalać czystej wody żonie do umycia się i rozkazać jej przynieść jedzenie, które go posili.

    16. Panna Młoda po wypełnieniu nakazu „bądźcie płodni i rozmnażajcie się” koniecznie powinna szczęśliwym głosem pochwalić Pana Młodego i pogratulować mu wypełnienia trudnego nakazu.

    Pewnie zgodzicie się ze mną, że szczególnie ostatni punkt instruktarzu wykazuje się mądrością i znajomością realiów małżeńskiej alkowy. Nie ma chyba szczęśliwszego mężczyzny od tego, który potrafi zadowolić swoją partnerkę i być podmiotem jej podziwu, nawet, jeśli tylko spełniał on z nią „dobry uczynek”.

    Przypisy:

    (1) „Hakadosz” – (hebr.) – „Święty”, reż. Amos Gitai, w rolach głównych: Yael Abecassis, Yoram Hattab, Meital Barda

    (2) Dane statystyczne według Centralnego Urzędu Statystycznego, opublikowane we wrześniu 2011 roku

    (3) Agudat Israel – (hebr.) Związek Izraela, (Agudas Jisroel (jidisz) lub Aguda) – międzynarodowa organizacja polityczna ultraortodoksji żydowskiej , założona w 1912 roku na konferencji w Katowicach Partie Agudat Israel w różnych krajach tworzą Światową Federację Agudat Israel.

  81. Boydar said

    Ależ Maciusiu, to ja do Ciebie grzecznie i z uznaniem – „… szacun …”, a Ty taki nerwowy siakiś. Idź se coś dłubnij na boku, od razu poczujesz się lepiej.

  82. Maciuś said

    Ty chłopie nie masz szacunku tu do nikogo, nawet mniemam, że do siebie też, ale akurat to mi zwisa.

    Panie szanowny Wacławie, ja z Boydarem nie szukam zwady, ale nie będę milczał, jak on sra na mnie.

    Wiem, że to stary gajówkowicz, ale nie raz by mógł się ugryź w język a nie napier papier.

  83. Maciuś said

    Ja tylko próbuję nakierować w tym cudzołóstwie, aby nie wieszać wszystkich co to robią, jako czarownice.

    Życie niesamowicie poszło do przodu, nauki Kościoła katolickiego nie. Nawet sami księża z ambon namawiają do tolerancji.

    Sorry Boydar, za dużo wypiłem, a wtedy wkrada się we mnie demon.

  84. Boydar said

    Jeśli uważasz że niesłusznie zarzucam Ci dyskretne poparcie dla rozwiązłości to się broń ! Na co czekasz.

    Tylko że Ty nie chcesz. Nie byłoby cacy gdyby słowo kurwiarz, mogło zostać oficjalnie przyklejone do Maciusia. No przecież się nie zmydli. To o co ten cały krzyk … A w sumie, to co Ci to przeszkadza ?

  85. NICK said

    To widać.
    Maciuś. (83).

  86. Maciuś said

    ok. q..a zagalopowałem się panowie. Dzisiaj mam ch. dzień. A to ch..y doradca.

  87. NICK said

    Lepiej żeby Pan sam.
    Sobie. Doradzał.
    A nie dzień.
    Dzisiejszy.
    Nie wiem czy Pan się wydźwignie… .

  88. Boydar said

    Ja się nie gniewam. Na ciebie. Gniewam się na księży z ambon. Że kłamią. Kłamią że są tymi za których się podają. Kłamią że to i że tamto. Gniewam się na ludzi, że im bezkrytycznie albo i ze smakiem wierzą. Gniewam się na nas, że udajemy przed samymi sobą, że wszystko jest wporzo. Nie jest. Nic nie jest. Dlatego jest jak jest.

    Jeśli mój dziadek był rezunem, to … był. Mogę tylko błagać Boga o nieprzenoszenie na mnie winy. Ale nie mogę udawać że nic się nie stało. Mnie osobiście jest łatwiej, bo mój nie był; ale głębiej w historię nie potrafię zajrzeć.

    Maciuś, nawet w Main Kampf napisane jest, że Kościół Katolicki swą moc przyciągania ludzkich umysłów zawdzięcza niezmienności odwiecznych zasad. Jeśli nawet wróg tak mówi, to można mu uwierzyć. Zwłaszcza, że to prawda.

  89. Maciuś said

    Napiszę Boydarze tak. Przywołujesz tu „Mein Kampf” – wielkie arcydzieło, w którym Hitler przewidział przyszły porządek świata, to ja na to, że jestem o wiele gorszym człowiek od wielu spisanych tam tez przez Adolfa Hitlera.

    I jakoś nie chcę się zmieniać, z tego z czym jest mi dobrze, albo co życie mi nakierowało.

    =====================================================================================

    Do pana NICK’a – no drogi panie, pan też ma na pewno takie dni, niekoniecznie takie jak dzisiaj, ale jako lekarz a także człowiek, zwykły „obywatel”, na pewno się panu trafiają. Nieraz nie dwa nie od nas to zależy; my możemy być gut, a ślepy los płata nam figla.

  90. Jonasz said

    W tym miejscu encykliki papież Pius XII obala argumenty przeciwne dziewictwu, które możemy z ust naszych księży wysłuchać w prawie każdym duszpasterstwie. Tym czasem, co powtarza papież Pius XII, wyższość dziewictwa i celibatu nad małżeństwem jest dogmatem naszej wiary. Naprawdę boli, że argumenty przeciwne dziewictwu nie są wygłaszane przez zawołanych antyklerykałów, jak przez Boya w Dziewicach konsystorskich, jak to miało miejsce w czasach poprzedzających prezentowaną encyklikę, ale przez naszych własnych księży pastoralistów, janopawłowców lub duszpasterzy rodzin. Ponieważ każdy ma skłonność do zachwalania własnego ja lub swoich wyborów życiowych, więc przyjąć trzeba, że księża poniżający dziewictwo, zachwalający małżeństwo, płodność, seksualnośc etc. po prostu w celibacie nie żyją, bo inaczej by się tą tematyką nie zachwycali, by nie określić tego dosadniej. „Chodzi o dziecko, o dziecko”, bo przecież o moje dziecko. Przecież kłamstwem i zafałszowaniem katolickiej prawdy się nikomu nie pomoże.

    „A to, że się niektórzy małżonkowie źle poczują, słysząc, że dziewictwo wyższe?”

    Trudno, mogli wytrwać, a być może by wytrwali, gdyby o tym wiedzieli. Wbrew pozorom ludzi pociągają rzeczy trudne, a im coś jest trudniejsze, tym bardziej wartościowych ludzi to coś przyciąga. I nawet osoby, którzy trwając w czystości decydują się w dorosłym wieku po dłuższym narzeczeństwie na małżeństwo, bo i tacy bywają, startują od razu z wyższego pułapu, bo wiedzą, że i sami ze sobą mają co zrobić i ze sobą nawzajem także, że jedyną funkcjonującą płaszczyzną związku nie jest seks. A jeżeli w tym związku seks funkcjonować nie będzie? To trudno, ale takiej gwarancji nie ma się nigdy. To będą mieli inne sprawy, a ponieważ trwali w czystości narzeczeńskiej i też mieli co ze sobą zrobić i o czym rozmawiać, to aż takiego płaczu nie będzie, a pomijąjąc ten aspekt, seks służy do płodzenia potomstwa, a nie jest celem samym w sobie ani też zabijaniem czasu.

    II.

    Objawienie i nauka ujawniają błąd twierdzeń przeciwnych dziewictwu

    Już Boski Zbawiciel obwieścił tę prawdę, powtórzoną przez Apostoła narodów; że dziewictwo i celibat niepomiernie wyżej stoją nad małżeństwo. Prawdę tę ustawicznie i jednomyślnie wyjaśniana przez Ojców i Doktorów Kościoła na św. Soborze Trydenckim uroczyście ogłoszono jako dogmat wiary.

    https://wobronietradycjiiwiary.wordpress.com/category/teologia/teologia-moralna/dziewictwocelibat/

  91. NICK said

    Wytrzeźwiał? Lubelaku?
    Szybki jest.🙂 .

  92. Boydar said

    Nie przywołuję MK jako arcydzieła, nie napisałem też, że autorem był Adolf Hitler. Napisałem, że stworzył je wróg. I napisałem, dlaczego przywołałem przykład. Nie przekręcaj, bo zaczynasz jak ci „księża z ambon”.

  93. Jonasz said

    Nawet nie wiem, do czego tu się odnieść? Jak do tej pory nikomu nie udało się w ogóle dowieść, że coś takiego jak ius primae noctis kiedykolwiek i gdziekolwiek istniało. Jest to efekt błędu lub wręcz żartu z drugiej połowy XVI wieku – powtórzonego potem, zwielokrotnionego i wyolbrzymionego w toku XVIII-wiecznych polemik z „ciemnym feudalizmem“, od czego mit ten utrwalił się w kulturze popularnej, aż w filmie „Braveheart“ doczekał się ekranizacji. Największe zasługi w rozpowszechnianiu tej jawnej bzdury ma zresztą nie kto inny, jak znany mitoman, wielbiciel „Semiramidy Północy“, a więc kobiety bez wątpienia seksualnie wyzwolonej, czyli carycy Katarzyny II – pisarz tyleż błyskotliwy co płytki: Voltaire. Nie zna tego prawa Europa barbarzyńska, przedchrześcijańska – jakim cudem miałoby istnieć w chrześcijańskim średniowieczu..?

    http://nczas.com/publicystyka/prawo-pierwszej-nocy-fakt-czy-mit/

    ——
    Tak właśnie jest. Ius primae noctis to taka sama legenda, jak zbrodnicza Inkwizycja, jak mordowanie milionów Indian w Ameryce Południowej przez katolików, jak „mroczne” Średniowiecze itd. itp.
    Admin

  94. NICK said

    Panie Jonasz.
    Tak. Tylko.
    Do kogo to trafi?
    Ale – TAK.

  95. Boydar said

    Jest mi to obojętne, Panie NICK’u. Każda okazja jest dobra … do toastu. Sursum corda !

  96. Maciuś said

    OK. być może nadużyłem waszych słów Boydarze pisanych. Jednak na „Main Kampf” widnieje podpis Adolfa Hitlera, z tym że niewykluczone, że spisała to cała horda nieokreślonych mędrców.

  97. NICK said

    Nie.
    Wytrzeźwiał.
    Pijany nie był.
    OOo. To gorzej.

  98. NICK said

    Corda sursum.
    Zatem ‚Ursus’.

    Quo vadis?
    Matthias?
    Hm?
    Eee tam.
    Dość.
    (,)

  99. JerzyS said

    „bądźcie płodni i rozmnażajcie się”

    „Tym czasem, co powtarza papież Pius XII,
    wyższość dziewictwa i celibatu nad małżeństwem jest dogmatem naszej wiary.”

    „najważniejsze jest zakaz „nie marnowania nasienia””

    ”mężczyzna bez kobiety nie jest mężczyzną”,

    a zgodnie z Kabałą i Świętą Księgą Zohar:

    „Dom, w którym nie odbywa się połączenie kobiety z mężczyzną nie zaznaje obecności Boga”.

  100. NICK said

    Monotonia.

  101. Maciuś said

    Pamiętajcie o umarłych, nie zapominajcie o żyjących; a kto to zapodał?😮😕

  102. NICK said

    Wiemy.
    Kalambur.

  103. piwowar said

    „Jeśli mój dziadek był rezunem, to … był. Mogę tylko błagać Boga o nieprzenoszenie na mnie winy. Ale nie mogę udawać że nic się nie stało.”

    Nie musiał pan wyjaśniać, że nie był. To nie należało do pańskiego wywodu. To bardzo poważne, zasadnicze i uniwersalne oświadczenie, nie tylko odnośnie rezunów..

    Pan czasem pisze zupełnie do rzeczy. Szacunek.

    P.S. Prosze posłuchać starego ramola co z niejednego chleba piec jadł, co panu radzi szczerze i wyjaśnić sytuację z Maciusiem. Wszystkim nam będzie lżej.

  104. Boydar said

    Panie Piwowarze, radę przyjmuję a zrobię jak uważam. Po prawdzie, to jest jeszcze gorzej; tu nie ma nic do wyjaśniania, a co za tym idzie mam związane ręce, a po wtóre, ja … nic nie uważam kiedy piszę. Nie zauważył Pan jeszcze tego ? Ja jestem prosty jak konstrukcja cepa albo ewentualnie jak katolik. U mnie wszystko jest … właśnie proste.

  105. Maciuś said

    Nie ma sprawy panie Piwowarze, męska sprawa. A to, że dziadek Boydara był rezunem, no cóż… Boydar nie miał na to wpływu, kim był jego dziadek, tak jak i my.

  106. Boydar said

    A mówiłem ! Mówiłem że nie ma nic do wyjaśniania !!! 🙂

  107. NICK said

    Zatem.
    Kim jest?
    NICK said

    2016-11-01 (wtorek) @ 17:19:11
    Nie.
    Wytrzeźwiał.
    Pijany nie był.
    OOo. To gorzej.

    Nooo. Piwowar.
    Polak.

  108. Boydar said

    Pan Piwowar też mnie testuje, Panie NICK’u. Przecież każdemu wolno, a ja Wszystkim zdrowia życzę 🙂

  109. NICK said

    Pan się sam, przetestuj. Skoro piwowar?
    PANA???

  110. Boydar said

    Prawie każdy mnie testuje. Wtykają palec, i nie mogą uwierzyć, że nie urwało. Aczkolwiek przyznać muszę, że kilku już dokładnie skumało, jaki jestem.

  111. NICK said

    Dobrej nocy, Lubelaku.
    P.S.
    Kilku?
    Mało!
    Skumało… .

  112. Boydar said

    Dobrej. Wrócę w czwartek, jak Bóg da.

  113. NICK said

    Bywaj.

  114. piwowar said

    Bym pana przetestował przy kuflu, ale to nierealne z powodów logistycznych. Tym razem testy mnie nie interesują. Mówię co myśle i to jest moją głowną wadą. Więcej grzechów nie chcę pamiętać…

    Pewnie że pan zrobi jak uważa. Ale moją powinnością jest powiedzieć co się należy. (teraz to niewinny test, ale skierowany w stronę zupełnie kogoś innego, kto wie o co biega – bo ten pan twierdzi że powinno sie mieć
    powinności wobec społeczności, a ja uważam że na starość to niezupełnie koniecznie).

    Nie ma spraw beznadziejnych, panowie. Święty Juda Tadeusz specjalizuje się w tej materii.

  115. towarzysz0 said

    Pan Gajowy umieścił do dyskusji artykuł P.Salwowskiego, a jednak dopiero P. Boydar wzbudził moje zainteresowanie jego stroną, (ad p.71).

    Dziękuję.

  116. SHREK said

    HiHiHaHa..;) cytata od niejaki b.d

    „Czy to jest twoja cipa, że chcesz jej użyć ? Ewentualnie kutas ? Bezpańska ? Znalazłeś/aś ? Ona, on, tylko to ma, może tym sikać, ale tak naprawdę, to nie jest jej/jego. Należy do kogoś, kto stanie się prawowitym właścicielem.„ -cysty satanicum !

    – i marzenie `chorej ściętej blaszki`, k..s stoi wysoko ale w piekle a poza tym to lot motyla opracowany definitywnie przez Marksa i Engelsa itp. bestiami znanymi z powszechnej wspólnoty ciał i otworów 🙂

    ajwaj jak milo i towarzysko z degeneratem ?

  117. Boydar said

    @ „SHREK” (116)

    Tak z podróży i zdalnie, stąd krótko –

    Posłuchaj baranie bez szkoły; twój dziadek, zanim poznał Fionę, zachowywał się wzorowo jak na Shreka; za dupami się nie oglądał i uczciwym shrekowaniem się zajmował. A kiedy już się zeszli, też mu inne w głowie nie były, wręcz przeciwnie.

    To ty jesteś degenerat i wstyd rodzinie przynosisz. Przemyśl to, jak masz czym. I nie tym na dole.

  118. Łagiewnik said

    10 wybranych fraszek Jana Sztaudyngera:
    – Kto śpi, nie grzeszy, więc miła osobo, nie będzie grzechu, gdy prześpię się z tobą.
    – Jej dra­bina do ka­riery, ma czte­ry litery.
    – Nic od ko­biety człowiek nie wy­maga – może być naga.
    – Boże, bądź śle­py i głuchy, idę do ład­nej dziewuchy!
    – Naj­le­piej to wi­dać na plaży, że ko­bieta nie ma twarzy.
    – Czy hra­bina czy kuchar­ka, by­le była w kro­ku szparka
    – Kto oj­cem dziec­ka? Po­moc sąsiedzka.
    – Gdy któraś jest w moim guście, za­raz marzę o rozpuście.
    – On był stały – tyl­ko one się zmieniały.
    – Spokój sumienia; Kiedy kobietę w własne łoże złożę, Spokojny jestem, że nie cudzołożę.

    http://fraszki.dowcipy.pl/
    https://www.cytaty.info/autor/janizydorsztaudynger.htm

    Pozdrowienia dla Pań i Panów

  119. Listwa said

    @ 75 RomanK

    Przewrotne panie Romanie. Od kiedy to specjalizacja się tylko liczy , bez względu na to kim jest człowiek, któremu oddajemy rządy.
    III Rzesza tez była profesjonalna.

  120. SHREK said

    @117`boydar`

    kosmita –

    Pisze i nie wie co pisze ? a tak uczennie ! A moze to `szkoła` hycla poetycka o finezji `obojgu dupach`..
    ale piszcie dalej towarzyszu z majdanu, nawet z dala od krasnala.
    Łapki się nie trzęsą a gardle czasem nie boli ?! mamy jakiś otwór na widoku. Stare przyzwyczajenie nie gnije i jeszcze widoki mlaskają. Nu Mycka nie zona.

    Szybkiego powrotu do normalności do Filony.

    `Mistrzu Boydar` pan sie nie byczy !

    ——
    Panu się o coś rozchodzi?
    Admin

  121. SHREK said

    Pana to nie razi ? taka recepta ? niezależnie od `owego pomyslenia` ?

    Mowy nie ma poza agresywnym odniesieniem do owego przewidzianego przez Nietzsche szeroko rozumianego nihilizmu w wiodącym wykonaniu i to jak słychać i widac szkolonym !

    Ależ to bełkot… ple ple ple…
    Admin

  122. SHREK said

    wyszliśmy z lasu pt. gajówka., ba ! `ple ple` bu `komuno wróć` ! admin czy b.y-dar pisiał, czy kto tam jeszcze pod-krypto waszym zarządem sie kryje ! i wesz.y ?

    niezła robota brakuje kuli w tyl głowy i pol. stopy krwi goja na posadzce.

  123. Boydar said

    Shreki są pod ochroną; tak wyewulowany okaz to ewenement na skalę województwa. Strzelać nie wolno w żadnym wypadku, czym prędzej zamknąć w klatce i trzymać pod monitoringiem 24 na dobę. Karmić z wyczuciem raz dziennie.

  124. SHREK said

    Jeśli sie myle to nie ma problemu ! Dzis tak pojebane czasy, ze nie wiadomo kto swej a kto obcy, a tu ?

    Shrek jak czuje zygda to od razu wietrzy !

    Jak Kibuc i synaboygoga nie matka to Pan -ek nie marnuj talentu na glu-poty i nie ganiaj Shreka.

    Boydarze, poza tym nie znasz ogrów i wiele więcej sobie wyobrażasz niż możesz 🙂

    Do gazetek poema o negliżach a tutaj do rzeczy pro-szu do rzeczy ?

Sorry, the comment form is closed at this time.