Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jesteśmy jedną z najstarszych cywilizacji na świecie!

Posted by Marucha w dniu 2016-04-03 (Niedziela)

Odkrycie przez genetyków polskiej haplogrupy R1a1a7 męskiego chromosomu Y-DNA, potwierdziło tylko głoszone od pokoleń z ojca na syna, prawdę o naszym wspólnym pochodzeniu z resztą Słowian. Dla wielu, nie tylko moich znajomych jest to informacja wręcz sensacyjna i potwierdzona najnowszymi badaniami najwybitniejszych specjalistów z dziedziny genetyki, że my Polacy Rodacy (WP: Słowianie) żyjemy nieprzerwanie na naszych rdzennych terenach od przeszło 10 700 lat.

Wiadomość ta jest skrywana przed opinią publiczną w Polsce. Otóż burzy ona dotychczasowe badania naukowe w dziedzinie pochodzenia Słowian.

Kliknij, aby powiększyć

Do czasu ogłoszenia wyników badań przez zespół międzynarodowych naukowców z Uniwersytetu Stanford w USA i opublikowania ich w specjalistycznym Journal of Genetic Geneaology, przez Petera Gwozdz (WP: Piotr Gwóźdź?) w 2009 roku zdecydowana większość mieszkańców planety uważało, że przed etapem swoich wędrówek Słowianie zamieszkiwali obszar położony poza środkową Europą, jako na miejsce położenia naszych pierwotnych siedzib.

Nowoczesne badania genetyczne przedstawione przez międzynarodowy zespół naukowców wykazały, że charakterystyczne dla Słowian jest stosunkowo częste występowanie genu R1a1 (M17) – haplogrupa występująca w męskim chromosomie Y. Na kontynencie europejskim występuje on u Słowian z częstotliwością od 30% do ponad 60%, a za najstarszą kolebkę jednoznacznie identyfikowanych przodków Słowian należy przyjąć południową Polskę, gdzie do 10 tys. lat temu prowadzą wyniki badań genetycznej genealogii wyznaczane przez haplogrupę R1a1 chromosomu Y.

Tak więc prowadząc badania nad pochodzeniem żydów aszkenazyjskich w ramach projektu „JewishDNAProject”, mającego zdefiniować DNA żydów nie sposób było pominąć ujawnionej polskiej haplogrupy R1a1a7 oraz zdefiniować niemieckiego koktajlu genetycznego.

Źródło oryginalnego artykułu:
http://katalogi.pl/

Otóż najnowsze odkrycie przez genetyków polskiej haplogrupy R1a1a7 męskiego chromosomu Y- DNA, potwierdziło tylko głoszone od pokoleń z ojca na syna, prawdę o naszym wspólnym pochodzeniu z resztą Słowian.

Okazało się bowiem, że Polacy zamieszkują swoją Ojczyznę od zawsze, od przeszło 10 tysięcy lat. Dotąd wmawiano fałszywe teorie, że wszyscy Słowianie pochodzą od Indoeuropejczyków (haplogrupa R1a1) przybywając do Europy ze Wschodu, a na ziemie polskie przybyli z ziem środkowej Ukrainy w V wieku naszej ery.

Niemcy do tej pory uważają ziemie między Odrą a Dniestrem za germańskie, gdy tak naprawdę nie ma żadnej nacji germańskiej, są tylko spokrewnieni z sobą osobnicy, a najlepszym przykładem jest Tusk, który mimo że studiował historię nie wie, czy jego rodzina to Polacy czy Niemcy.

Proponuję przebadać genetycznie wszystkich sprawujących władzę w Polsce funkcjonariuszy publicznych, zaczynając od Komorowskiego i Tuska a idąc dalej ministrów, posłów, senatorów, sędziów i prokuratorów. Polacy dowiedzą się wówczas jakich nacji osobnicy sprawują władzę w mojej ukochanej Ojczyźnie.

Większość niemieckich mieszańców, uznawało Polaków lub uznają w dalszym ciągu za podludzi niższej rasy, gdy tymczasem to oni są kundlami na podstawie opublikowanych badań. Wielu germańców pozostało z tą głoszoną przez Hitlera doktryną po dzień dzisiejszy i zapewne zabiorą ją do grobów dzięki masonom i żydom, którzy we własnym tylko interesie komercyjnym wmówili im takie brednie. Co głupiemu po rozumie, jeżeli za niego myśli ktoś inny!

Dawniej myślano, że Germanie to typowo skandynawska nacja, która nie posiada znacznych dodatków innych narodowości. Okazuje się jednak według przeprowadzonych badań, że Germanie powstali po zmieszaniu się autochtonów skandynawskich (I1a) z Indoeuropejczykami (r1a1) i Celtami (r1b) w proporcji 40%-20%-40%. Natomiast w Norwegii jest prawie po równo 28% R1a1 i R1b i 40% I1a.

Z tego wniosek, że nie ma i nie było żadnych większych ilości germańskich plemion na ziemiach polskich! Od Łużyc po Wileńszczyznę, Grodzieńszczyznę i Zbrucz, Polacy to jedna wielka rodzina na swoim od przeszło 10 000 lat. Taka jest naukowa rzeczywistość oraz przesłanie i tradycja Korony Polskiej.

Według kalendarzyka żydowskiego, który jest według tradycji liczony tak samo, nieprzerwanie przez wieki, od stworzenia świata, mamy 5772 rok.

Nie tylko Żydzi liczą lata w ten sposób, ale także ich ziomale w doktrynie apartheidu – masoni także ustalili sobie swe kalendarze dla swych oszołomów. Niektóre obediencje przyuczonych do zawodu murarzy świątyni Salomona oraz rożnych loży nawiedzonych skrywanych za parawanem niewiedzy wynika, że mamy np. 6011 AL (Anno Lucis – Rok Światła), 2541 AI (Anno Inventionis), 892 AO (Anno Ordinis). Oczywiście rok zaczyna lub kończy we wrześniu.

Od czasu gdy zbadano ludzkie DNA, a następnie odkryto haplogrupy męskiego chromosomu Y-DNA już można weryfikować wcześniejszą wiedzę archeologiczną, historyczną oraz językoznawczą. *****om należy jednak pozostawić ich apartheid w stosunku do Polaków, ponieważ wiedza może naruszyć ich kruche osobowości oparte na oszukiwaniu siebie samego powodując tym samym ostry przypadek kliniczny. Naród jest przecież wytworzoną zbiorowością terytorialną o określonym składzie etnicznym, wytworzoną w procesie dziejowym; wspólnotą o charakterze gospodarczym, politycznym, społecznym i kulturowym i przejawiająca się w świadomości swych członków.

Kształtowanie się narodu jest procesem wieloletnim i nieprzypadkowym, a powstałym w wyniku istnienia czynników narodowotwórczych, wśród których wyróżnić można pierwotne terytorium i wspólnotę etniczną, oraz wspólnego przodka, które doprowadziły do powstania narodu oraz wtórne takie jak język, tradycja, obyczaje więź ekonomiczna, wspólnota losów dziejowych, które istnienie narodu Polskiego podtrzymały i wpłynęły na jego rozwój.

Na to twierdzenie nie ma lepszego dowodu jak tzw. Waza z Bronocic. Waza została odkryta w 1976 roku podczas wykopalisk prowadzonych na terenie dużej neolitycznej osady w Bronocicach nad rzeką Nidzicą. Ta ceramiczna waza z rysunkiem jest najstarszym znanym do tej pory dowodem używania pojazdu kołowego na świecie! Jej wiek szacuje się za pomocą datowania radiowęglowego na 3635-3370 p.n.e. Dowodzi to niezbicie o naszej najstarszej w świecie rolniczej kulturze oraz że pojazdy kołowe były znane w Europie za sprawą Polaków już w IV tysiącleciu p.n.e. Ciągnęły je tury, gdyż szczątki tych zwierząt znaleziono razem z wazą. Rogi zwierząt z Bronocic miały otarcia, potwierdzając tym samym, że były one obwiązane sznurem tworzącym rodzaj jarzma przyrożnego.

Bezwzględne datowanie zabytku ma duże znaczenie rangi ogólnoświatowej, gdyż świadczy o tym, że rysunki na wazie z Bronocic są najstarszym, jednoznacznym dowodem używania wozu odkrytego dotąd na obszarach Starego Świata, od wybrzeży atlantyckich po Azję Centralną i pochodzą sprzed 5500 lat.

Utrwalone na wazie wozy z Bronocic są także wcześniejsze od kredowego modelu koła, odkrytego w 1974 roku przez ekspedycję holenderską na stanowisku Jebel Aruda, nad środkowym Eufratem w Syrii. Ten przedmiot datowano trzema oznaczeniami C 14: 3340-3105 p.n.e. 3340-3040 p.n.e. oraz 3335-2890 p.n.e.. Tak więc wozy z Bronocic są również starsze od tego zabytku i świadczą, że jesteśmy ludźmi o wielkiej kulturze rolnej, a unijni politycy mogą tylko uczyć się od nas Polaków robienia naturalnego smaku wędzonki!

Badania genetyczne nabrały największego światowego rozgłosu wtedy gdy należało określić czy znalezione szczątki ludzkie w Rosji należą do zamordowanej przez zbrodniarzy totalitarnych rodziny Romanowów. Genetycy, którzy badali szczątki mieli do czynienia jedynie z kośćmi. Z nich wydzielili materiał genetyczny i porównali go z DNA obecnie żyjących dalekich krewnych Romanowów. Genetycy badali mitochondrialne DNA dziedziczone wyłącznie w linii żeńskiej. Do określenia szczątków imperatorowej zbadali materiał genetyczny dostarczony przez księcia Filipa, męża brytyjskiej królowej, Elżbiety II. Aby porównać materiał genetyczny cara Mikołaja, użyto DNA greckiej księżnej Kseni. Następnie zbadano jeszcze DNA starszego brata cara, Gieorgija Aleksandrowicza, który zmarł w 1899 roku.

Te badania stały się preludium do dalszych badań genetycznych w świecie, których wyniki zostały opublikowane w 2009 roku, a przedstawione skrótowe podsumowanie dotyczy w szczególności nas Polaków, oraz ludzkości pochodzącej od naszego Narodowego Polskiego wspólnego przodka, od którego pochodził także zmordowany car Rosji.

Udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że żyjemy u siebie jako nieliczny Naród w świecie od przeszło 10 700 lat i żaden mason czy inny bezczelny zuchwalec nie będzie głosił w Polsce oszukańczych teorii o nas Polakach.

Źródło: Czesław Białczyński
http://poloniae.nowyekran.pl/post/45579,nie-rzucim-ziemi-skad-nasz-rod
http://www.wroclawskikomitet.pl/komitet/itemlist/user/64-moderator

Komentarzy 118 to “Jesteśmy jedną z najstarszych cywilizacji na świecie!”

  1. Vis61 said

    A to ci pozytywna informacja do porannej niedzielnej kawy!
    Polak,rolnik.

  2. Watazka said

    Jestesmy jedna z najstarszych cywilizacji?
    I co z tego?
    Inne tez sa najstarsze.

    Np. amerykańska albo kosowarska?
    Admin

  3. wiosna said

    Wszystkie nacje nieustannie sie promuja w swiecie, a Polacy tylko walcza o swoje bez czynienia swiatowej propagandy ze swojej przeszlosci i kultury, mozna rzec, polegajacej na szacunku dla piekna tego swiata, ktora jest kultywowanie ziemi, rolnictwo. Kaze
    sie nam wstydzic, ze pochodzimy ze wsi, dzis handlarze nazwali pracujacych w Stolicy a przybylych
    z roznych pieknych stron Polski, sloikami. (Bo majac
    od rodziny wyborne jadlo, za malo daja zarobic marketom). Troche pozno poczyniono badania naukowe, bez tego mozna bylo dotychczas wypisawac historie, kazde panstwo wedlug swoich
    potrzeb i zamiarow.

  4. Watazka said

    2
    Admin.
    (Amerykanska czy kosowarska?)

    Nie.
    Zydowska

  5. bezkompromisu said

    Absolutnie najstarsza jest „cywilizacja żydowska”,

    ona ma już nie 10 a 200 lat!

    A powstała w mózgach TFURCUW Encyklopedii Britanica!

  6. Rubaszny Rubens said

    Gajowy zdaje się nie lubi Kefira ale na jego blogu ukazał się ostatnio ciekawy wpis o Wawelu.Otóż Kefir podejrzewa,że w podziemiach wawelskich może znajdować sie jakiś tajemniczy artefakt,być może piramida.Coś za dużo jest w wawelskich kryptach tabliczek informujących o remoncie,wiszą już od lat.Jak ktoś z Was będzie w najbliższym czasie na Wawelu niech przemagluje przewodnika żeby wyjaśnił cóż to za wieczny remont tam trwa i kiedy wreszcie wpuszczą nas do ukrywanych podziemi.

    Kefir to zwykły chuj.
    Admin

  7. Marian said

    To nie do końca tak, najstarsi Słowianie i Polacy to nie R1a tylko I2 i byli tu znacznie wcześniej, jeśli w ogóle nie są najstarszymi euroepjczykami, ponieważ R1a to indoeuroepjczycy czyli obcy…

  8. ad 5.
    Brawo:)
    A co do tematu, to oczywista oczywistość. Jesteśmy najstarszą i jedyną cywilizacją jaka została założona na tej planecie, i nie tylko na tej. Że teraz wygląda na mnogość ras i cywilizacji, to złudzenie – czas robi swoje. Po kilku dekadach dzieci obecnych emigrantów z Polski do innych krajów też będą uchodzić za lokalne rasy i narody:)
    Ale dlatego mamy ten przywilej, że Polakami się zwiemy, co znaczy Niebianie, i co ma nam przypominać o naszym pochodzeniu. Dosłownie i bez żadnych dopalaczy.
    Co prawda w szczegółach Autor nie jest zorientowany, ale nie mam już więcej czasu, by wchodzić w dyskusje. Siłą stereotypu jest przemożna. Trzeba jeszcze wielu pokoleń.

  9. Marian said

    Jeżeli patrzeć na te sprawy od czasów paleolitycznych łowców, to zdecydowanie najstarsi Polacy to I2, którzy później połączyli się i wymieszali się z liczniejszymi R1a, ale nawet do dzisiaj żyją stare polskie rody, które są przedstawicielami grupy I2, a ich polskie rodowody są dobrze udokumentowane od średniowiecza. Teraz wszyscy czekają na odnalezienia DNA Piastów, ale to i tak będzie tylko wycinek naszej historii.

  10. Marian said

    Nie pamiętam dokładnie, bo dawno temu czytałem, ale ogólnie haplogrupa I jest jedną z najstarszych na świecie (zaraz po Adamie), z niej wywodzą się i najstarsi Polacy (Słowianie) i Normanowie. Trzeba czytać i studiowac tego typu materiuały:

    http://www.oziemblowski.eu/dna/dna02.htm

  11. ad 8.
    Panie Marianie, a o Dynastii Słonecznej i Imperium Palą Panu wiadomo? Założycielem tej dynastii był niejaki Gopala, po naszemu Kupała, i wszyscy moi dzadkowie o tym wiedzieli. Piastowie to po drodze w Kaszmirze się wyłonili z tej właśnie Dynastii, i do dziś tam siedzą znani jako Paszty. Czy to trzeba aż tak wiele, żeby się przejechać po Azji i sprawdzić jak było? Polska to cała ta planeta. Acha, nie dowie się Pan niczego pożytecznego z podręczników historii, bo wszystko to ustawione mendialnie przez autorów piszących zawsze po linii i na bazie. Nie mamy nauki zwanej potocznie „historia”. Musimy zaczynać wszystko od samiutkiego początku, z logiką w głowie.

  12. akej said

    Pieprznelo sie Bialczynskiemu „jak trzeba” dgy pisze, ze historyk Tusk nie wie czy jego rodzina to Polacy czy Niemcy.
    Przeciez wiemy, ze czterech przodkow Tuska – 2 z rodziny ojca i 2 z rodziny matki bylo zydami!

  13. ENKI said

    No dobrze, przyjaciele, podzielę się z Wami moim dzieciństwem okupacyjnym, biednym a jednak, szczęśliwym jak każde dzieciństwo.
    Przyszłam na świat w wiejskiej chacie, którą mój dziadek własnoręcznie zbudował z drewna w Dolinie Wisły.
    Stała ta chata od początków XX wieku blisko sto lat. Mój dziadek był jednym z ostatnich kołodziejów, do lat siedemdziesiątych. Właśnie w tej chacie, na rodzinnym podwórku, w sadzie, pasiece, ogrodzie pod okiem babci i dziadka mijało moje wczesne dzieciństwo. Ja, najstarsza z wnuków, bawiłam się w warsztacie dziadka, podczas gdy on robił koła. Przywoził wybrane kłody, suszył, składował, dbał o nie, potem rysował na nich, wycinał, kształtował; dzwona, szprychy, piastę. Piastę gotował w saganie! Oglądałam ciąg trudnych czynności, co wykonywał je dziadek spokojnie, starannie, uważnie, powtarzając:
    „Pomaluśku, pomaluśku…”
    Ten głos dziadka i uważny rytm pracy słyszę, gdy cokolwiek trudnego robię, przez całe moje życie, choć dziadek dawno już nie żyje. Drewienka, wióry, trociny, to moje zabawki i klocki, z nich budowałam mój świat. Zapachy drewna, miodu, wosku, mleka, bo warsztat był obok obory ze stajnią, zapach owoców, nasion i ziemi, te wonie gospodarstwa idą ze mną wszędzie i zawsze. Ich wartość, ważność odkrywam wciąż na nowo, w odległych miejscach na świecie, w miarę z doświadczeniem.
    A teraz jeszcze ta WAZA Z BRONOCIC. Jest dla mnie olśnieniem!
    Tak, mój ukochany dziadek Ignacy znad Wisły, wraz ze swoją rodziną, rodem i narodem, stanowi mocną kłodę w historii i w niepisanej drewnianej historii Polski jeszcze przedchrześcijańskiej. Jesteśmy łańcuchem pokoleń.
    Dzieci w szkole w wypracowaniu na temat: „Najważniejsze osoby w moim życiu”, najczęściej wymieniały dziadków i rodziców.

  14. ad 12.

    W dodatku Tusk to przecież typowo skandynawski akcent wymowy słowa Teuton, czyli Deutch. I to też nie żaden „niemiec”, bo w całej Polsce pełno Tyszkiewiczów, Tychów, Ciechów itp itd – to wszystko nasze zacne rody. Europa jest nasza w całości. Jakie niby „narody” ja zasiedlają? To wszystko nasze rodzime, oczywiście po latach zmienione do niepoznaki, ale merytorycznie nie gra to żadnej roli.

  15. Marian said

    Ad. 8 Pan Stanisław, nie znam dobrze tych spraw, ale te związki Polski i ludów irańskich są dobrze potwierdzone zapożyczeniami z różnych dziedzin. Jest dużo iranizmów w języku polskim, a to nie może być przypadek. Ogólnie Polacy to połączenie dwóch najwybitnijszych haplogrup – indoeuropejskiej R1a ora staroeuropejskiej I.

  16. re1truth2 said

    Re 10
    No, a ci Oziębłowscy/Oziembłowscy to 2 osoby ma mitochondrialna DNA haplogrupy H. A gdzie ta mtDNA H jest usytuowana?
    .http://4.bp.blogspot.com/-zStldlUA8EQ/T88wmJLiz_I/AAAAAAAAAv8/ctrO1rN0koI/s1600/Haplogroup%2BH.gif
    W Hiszpanii, a co tam było w tej… [W roku 1492 zostali wygnani z Hiszpanii dekretem alhambryjskim, a w 1497 również z Portugalii …]
    Panie, co pan za głupoty wypisujesz [najstarsi Słowianie i Polacy to nie R1a tylko I2 i byli tu znacznie wcześniej]
    A ten Adam to jakoś dziwnie wędrował z tym I uhm, uhm .http://www.oziemblowski.eu/dna/dna_02_10.jpg wziął ‚se’ młodą dziweczkę z tym mitochodrialnym H.
    A tu jedna z hiszpańskich mapek zielone i niebieskie strzałki .https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/da/Migraciones_humanas_en_haplogrupos_mitocondriales.PNG

  17. ad 15.
    Przecież Iran to nasza ziemia, Persją, czyli Niebianią zwana, a to od Balochów, czyli Boratów, późniejszych Partów, czyli Persów. A wcześniej był to po prostu znane dokładnie Lewantowi Imperium Elam, od sumeryjskiego E Laham, czyli Miejsce Lachów.
    DNA to tylko nośnik informacji – najważniejszy jest stopień świadomości jaki się dzięki niemu osiąga. Można być nawet żaba – jeśli się ma dobrze w głowie – rządzi się planetą. Naszymi stwórcami były przecież gady, ale też im się znudziło w końcu użerać się z takim niesubordynowanym tłumem jak ludzie:)

  18. akej said

    @ 16
    Dziekuje za „przepiekny” wyklad naszego pochodzenia od zab lub gadow. Czy zastanowil sie Pan nad tym, co Panj „klapnal”?!
    PS – Pocieszam sie, ze nie zastanowil sie Pan…

  19. ad 16.
    Tak zastanowiłem się, taką już mam naturę, że myślę zanim coś palnę 🙂 Wszystko co jest biotechnologią, ma ten sam potencjał. Ja mam to podejście ponieważ jestem na codzień w kontakcie z genetykami, dla których biotechnologia to tylko inna forma programowania i informatyki… w ich świecie nie ma żadnych zasadniczych różnic między poszczególnymi gatunkami tzw. „żywych organizmów” – wszystko można stworzyć w laboratorium – mówiącą i nieprzeciętnie inteligentną żabę też. Zresztą nigdy nie było inaczej, są o tym przekazy od starożytnych – wiemy z Wiedzy Hellenów, że na Ziemię po którymś tam GEE, czyli Końcu Świata, sprowadzona została Hydra, której organizm zawierał moduły o nadzwyczajnych własnościach, np. odrastanie części lub całości pokrojonego organizmu, i mnóstwo innych,
    Przeciętni ludzie nie zdają sobie z tego sprawy, bo nie muszą, ale dlatego czeka ich wiele takich i większych zdziwień już w niedalekiej przyszłości.

  20. Rafał said

    USA to światowy bandyta ! PUTIN na prezydenta Polski ! ! !

  21. re1truth2 said

    Teraz jest po kolei i w najgłębszym porządku. hahaha 😉

  22. Marucha said

    Re 13:
    Pani Enki… przepięknie napisane…

  23. La Reine Toronto said


    Dobry temat i wazny dla nas Polakow. Tu polecam rozmowe dwu panow na temat naszego pochodzenia.
    Warto przemyslec, zastanowic sie i sprawdzic zamieszczone linki ponizej filmu.
    Uwazam ze dlatego probowano nas zniszczyc przez tysiaclecia a dopiero teraz chyba sie ‚IM’ udaje?
    Dziekuje Gajowemu do sprowokowania dyskusju i do prania mozgow?

  24. La Reine Toronto said

    ad 23: przeprasza P.T. za brak kropki i link sie ukazal z obrazkiem. Ale tak sie stalo i chyba jakas ‚sila’ pomogla?

  25. Amadeus said

    Jak nie lubie takich tematów bo zawsze fajną i ciekawą informacje ktoś spłyci do bajek o niebiana, trzech słońcach i trzech księrzycach, ariach dariach, helenach itd. jakiś pierdzieców bo ktoś, coś tam, kiedyś, gdzieś, jakoś, spisał czy powiedział. Ech, szkoda słów i czasu na takie głupoty.

    Wiedzę (pre)historyczną trzeba jednak szerzyć, nawet kosztem bajek o trzech słońcach…
    Admin

  26. La Reine Toronto said

    ad 25 glupoty? dlaczego Pan to splyca bez zastanowienia sie i zapoznania sie z historiografia?

    ojejku nasze umysly juz sa niebezpiecznie pozbawione krytycznego myslenia (nie wszystkie na szczescie…).
    Prawda jest wzgledna.

  27. snag said

    There’re hundred ways to screw a taxpayer, jedna z nich jest: (wstawic co komu wygodnie) – Senor admin nie slyszal pan? the good book twierdzi ze 5776 lat temu a pan co tu promujesz? Ludzie za mniej ladowali na stosie ,…

  28. RomanK said

    ad 6..Panie Rubaszny..to co jest na Vavelu..pod kaplica Gerona nazywa sie Chakram…. jeden z najwazniejszych z siedmiu na Swiecie….niektorzy mowia o 12….

    https://www.bing.com/search?q=Wawelski+Czakram&pc=MOZI&form=MOZSBR

    to stare i znane powszechnie wiesci….

  29. wielkopolanin said

    ad 23 A co tam szuka ten masoński znaczek pytam grzecznie tylko?

  30. Amadeus said

    Ad 26 La Reine Toronto

    Prawda jest wzgledna.
    Nie ma czegoś takiego jak względna prawda. Taki potwór NIE istanieje.

  31. Waclaw-L said

    13 enki, serdeczne dzięki. Przepiękne wspomnienia. To byli ludzie wielkiego formatu.

  32. AQQ said

    https://vigilinclinaverat.wordpress.com/2016/03/12/wygnani-slowianie-grupa-a-brahm-i-grupa-rusa/?_utm_source=1-2-2
    Dydymus.

  33. bemek said

    Na kamiennych jajach rzeźbiono jeźdźców na dinozaurach, więc bym się nie rozpędzał.
    Życie kołem się toczy…

  34. Maćko said

    33 Bramku – Dinozaury rzezbione na kamieniach to nie dowód czegokolwiek tylko sztuka.

    Jak Picasso za grube pieniadze sowieckich komunistów robil sobie jaja z estetyki malujac kubistyczne posiekane mordy, to tez byla tylko „sztuka” a nie model rzeczywistosci i na jej podstawia nie mozna opiniowac za 1000 lat na temat tego, co sobie zylo na Ziemi w polowie XXw od narodzenia Chrystusa.
    W AmPld sa jaszczurki, róznych rozmiarów, które powiekszone do zludzenia przypominalyby tyranozaury… licencia poética, camarada, tylko licencia poética.

  35. Maćko said

    5. cywilizacja żydowska, niestety, rzeczywiscie istnieje, vide Koneczny czy Kossecki.

    Charakteryzuje sie podporzadkowaniu etyki do prawa a poznania do ideologii.

    Inaczej, w cywilizacji zydowskiej prawo dyktuje co jest etyczne a ideologia to, co moze byc uznane jako prawda.

    Praktycznie – czlonkowie cylilizacji zydowskiej mozga zrobic kazde swinstwo na które pozwala prawo oraz odrzucic kazda prawde sprzeczna z ideologia.

    Gorliwym ignorantom zapodam od razu, ze propagowanie polskiej nauki nie jest strata czasu ani nie zniecheci ludzi madrych do jej poznania.

    Agenturalne, antypolskie uwagi, sa niemile widziane a powtarzane jednoznacznie pietnuja osobe je wpisujaca jako antypolskiego szkodnika.

  36. bemek said

    34. Bramku? Sztuka? I Picasso? Powiększone jaszczurki, do złudzenia przypominające … tyranozauty? Proponuję uporządkować myśli.

  37. Listwa said

    @ 35 Maćko

    Zaśmiecanie tematu.

    Nie jest tez prawdą, że nie ma ludzi głupich, są tylko źle poinformowani.
    Kolejny szkodliwy gniot.

    Ludzie mogą być dobrze poinformowani, jak też źle poinformowani i obie kategorie mogą byc głupcami. Mogą być też mądrzy choć źle poinformowani. Idzie w parze dobre poinformowanie i mądrość. W żadnym wypadku brak pewnych informacji przesądza o głupocie.

    Mądrość to coś zupełnie innego niż wiedza i posiadanie informacji. Ale cóż ta socjocybernetyka i jej agenty mogą o tym wiedzeć?

    Koneczny nie ma sobie równych.

    Podważ diagnostycznie sterowalniku procesami. .

  38. Maćko said

    36. Listwo – Agenturalne, antypolskie uwagi, sa niemile widziane a powtarzane jednoznacznie pietnuja osobe je wypisujaca jako antypolskiego szkodnika. … propagowanie polskiej nauki nie jest strata czasu ani nie zniecheci ludzi madrych do jej poznania

    Glupis Pan w swoim zapale „zemsty na Macku”, prymitywny i pozalowania godny. Wpis wasci niespójny, nawet wasc nie zrozumial slów Mazura.

    Odpisuje na wpis#5 na temat cywilizacji zydowskiej. Czego sie Wasc czepia??? Hadko czytac pana nadete bzdety.
    ( ze tez nie ma korników??? )

  39. Maćko said

    36 Bemek . Sorki za literówke w imieniu. Co do „jezdzców na dinozaurach” jak wyzej. Bzdety.

  40. La Reine Toronto said

    ad 30: alez jest Pan w bledzie. Ojejku !

  41. Janek said

    Historia, której szukamy jest zaszyta w naszym bardzo starym języku. Oto przykład:

    father
    Etymology Dictionary podaj, że to od dziecięcego gaworzenia [pa]
    ale:
    bacz (baczyć) > obacz (abat’, abba) > obater >ros,bat’ko, (batjuszka) > pater > fater > father
    także opat – abbot
    (polski ojciec < ociec< otec (Sk)< atta smat’> mat’ > mater
    =kos kto patrzy ale inaczej niż pater=
    Chodzi o to, że w języku polskim można wywieść sensowne powiązanie z czasownikiem i w ten sposób znależć źródłosłów.

  42. Listwa said

    @ 38 Maćko

    Te wasze tresci są własnie takie mało zrozumiałe i nie na temat. .

    Takie powtarzanie w kółko Macieju. I te ciągłe, chore wskazywanie agentów.
    Coś nowego – czekanie na korniki. Bardzo interesujące zasmiecanie.

  43. Boydar said

    W kontekście topic’u przychodzi mi do głowy kilka wątków.

    Po pierwsze, Main Kampf. Otóż w tej socjomanipulacji zawarto m. in. takie zdanie – „Żaden naród na ziemi nie posiada kwadratowego jardu terenu na podstawie prawa wywodzącego się z nieba. Granice są tworzone i zmieniane tylko przez działania ludzkie.” Cy aby na pewno nie scypawka ? Pomijając okoliczność, że Adolf nie był zupełnie kompetentny do napisania takiego „czegoś”, choćby z racji setek różnych przesłanek zawartych w tekście, oraz fakt, że jardami nigdy ale to nigdy nie mierzono ziemi ani w Niemczech ani w Austrii, jest to (rzeczony cytat) ewidentnym kłamstwem. Przykładów można znaleźć wiele, od Egiptu poczynając. Jeśli zaś to fake, to musi mieć dość istotny powód pojawienia się. Takim powodem jest oczywiście „starożytność” Germanów (podobnie jak Ukrów) i … Polaków, jakkolwiek nie nazywaliby się wcześniej. Dziesięć tysięcy lat temu Agencja Własności Rolnej rozdawała ziemię każdemu, kto chciał czy mógł wziąć. Tyle że przodków naszych sąsiadów zupełnie to nie interesowało; oni już wtedy zastanawiali się wyłącznie komu by tu co ukraść.

    Jest jeszcze drugi wątek ze wspomnianych na wstępie. Nam się wydaje. Wydaje się że my, że tu i że teraz. I przekładamy to wyobrażenie na fundament. A to nie jest tak. Tu i teraz są tylko nasze dusze. Wraz z niepowtarzalną szansą na zwycięstwo. Bo rzeczywistość podlega odwiecznym, ustalonym prawom, także stworzonej przez Boga przyrody. Ta przyroda działa beznamiętnie i ze straszliwą, nieubłagana konsekwencją. W swym doskonałym mechanizmie, w niepojęty sposób wspiera dobro a tępi zło. Interwał czasu w którym można to oddziaływanie zaobserwować, nie leży w postrzeganiu życia pojedynczego człowieka. To całe wieki a czasem dłużej. Ale tak jest i zawsze było. Ziemia, obszar „gruntu” „nabyty” uczciwie, sprzyja w niepojęty sposób prawowitemu gospodarzowi. Powodując jednocześnie destrukcję w szeregach złodziei. I żadne spektakularne przypadki świadczące o możliwości złamania tych praw i odniesienia trwałego „sukcesu” wskutek podstępnego „przejęcia” niech nas nie zmylą. Bóg to wszystko dobrze zaplanował.

  44. MatkaPolka said

    O PANGERMAŃSKIM SZOWINIŹMIE I NACJONALIŹMIE, O NIEUSTANNYCH PRÓBACH NACIĄGANIA FAKTÓW i anglo-niemieckich manipulacjach przy Y-DNA

    http://bialczynski.wordpress.com/slowianie-tradycje-kultura-dzieje/dzieje/o-pangermanskim-szowinizmie-i-nacjonalizmie-o-nieustannych-probach-naciagania-faktow-i-anglo-niemieckich-manipulacjach-przy-y-dna

    Wysoce Oświecone Kręgi w Polsce nieustannie wmawiają Polakom jak w Żyda chorobę, chorobliwy nacjonalizm, pansłowianizm, ksenofobię, szowinizm a nawet rasizm, a czasami także faszyzm. Ciekaw jestem co powiedzą owi Światli Europejczycy, Europofile, Salonowi Berlino-Paryżanie i jak nam wyjaśnią uporczywe germanofilskie i pangermańskie “zagrywki” stosowane na internetowych anglo-niemieckich stronach poświęconych projektowi Genetycznemu gdzie prowadzona jest klasyfikacja ras w oparciu o badania genetyczne haplogrup męskich Y-DNA?! Mam tu na myśli stronę Eupedii – czyli European Y-DNA haplogroups : ht..tp:/../w..w..w.eupedia.com/europe/european_y-dna_haplogroups.s..h..t..ml

    Strona ta zawiera oczywiste fałszerstwo i jest żywym dowodem takiego naciągania faktów ku chwale Rasy Panów Germanów, że gdybyśmy coś podobnego zrobili w Polsce ciż sami Światli Europejczycy Polscy, kazali by nas zamknąć w psychiatryku, albo w kiciu, a przynajmniej zażądaliby ocenzurowania internetu i zamknięcia naszych faszystowskich stron WWW, gdzie uprawiamy jawny nazizm.
    (…)
    Owa szowinistyczna, rasistowska , pangermańska sztuczka została zastosowana przy opisie ras – czyli poszczególnych haplogrup w nagłówku nad samą tabelą. Oto haplogrupa Y-DNA (męski chromosom DNA wyznaczający rasę) nazywana I1 oraz haplogrupa I2 – nazwane zostały tutaj następująco:

    I1 – Pre-Germanic (Nordic)
    I2b – Pre-Celto-Germanik
    I2a1 -Sardinian, Iberian
    I2a2 – Dinaric, Danubian

    Jest to oczywisty przekręt ponieważ powszechnie wiadomo że haplogrupy I1 i I2 należą do ludności niearyjskiej – jakże zatem ta niearyjska ludność może być pre-aryjska (no bo Germanie uważają się chyba za Indoeuropejczyków – tak było przynajmniej do 2010 roku, kiedy to badania genetyczne obaliły ich mitologię na temat ich WYŻSZEJ Rasowości i ich NAJWYŻSZEGO pochodzenia, a także pre-proto-starożytności i co za tym idzie NAJWIĘKSZEGO we wszechświecie wkładu w rozwój cywilizacji (wynalazek koła i makaronu) oraz wszelakich zasług dla świata cywilizowanego.

    To pierwszy przekręt który ma spowodować, że gdzie byście nie sięgnęli – do jakiegokolwiek kraju Europy tam będziecie mieli Pre-Germanic albo Pre-Celto-Germanic. Jednakże genetyka to nie stare dobre skorupki i wykopki archeologiczne, którymi da się manipulować dowolnie i obracać na swoją korzyść. Co się więc stało że od 2010 roku zaczęli się oni umieszczać w tym pogardzanym przez nich do niedawna kotle rasowym – ludności staroeuropejskiej? Ano stało się coś takiego, że nie ma dla nich miejsca wśród Indoaryjskich ras – nie są czystą rasą! Są mieszańcami trzech ras, z których żadnej nie można nazwać germańską.

    Ale żeby było jeszcze śmieszniej wpakowali się z kopytami w kociołek Rasy Sługów i Niewolników – Slavic, czyli w haplogrupę R1a – gdzie umieszczają (chyba z wielkim bólem germańskiego serca) Bałto-Słowian, Indo-Irańczyków i … Germanów. Oczywiście Germanie są także w haplogrupie R1b. Dziwię się doprawdy że nie umieścili się jeszcze w typowo Żydowskiej haplogrupie J1, albo w Północnoafrykańskiej – E1?! Przecież w Niemczech pełno dzisiaj “czarnych” Niemców.

    Jak widać z Germanami, czyli Niemcami, Skandynawami i Anglikami jest poważny problem. Są wszędzie, i od zawsze ale tak naprawdę okazuje się, że nie ma ich nigdzie. To jest trochę podobny problem jaki nauka niemiecka imputowała Słowianom – byli współcześnie wszędzie w 2/3 Europy i 1/3 Azji, we wszystkich niemal krajach świata mieli spore diaspory i nie dało się tego wyjaśnić. Według niemieckiej spreparowanej na faszystowskie potrzeby nauki XX wieku o kulturach archeologicznych, nie było dla nich miejsca nigdzie w przeszłości. Pojawiali się jak diabeł z pudełka, wyskakując z ziemianek i bagien w V wieku n.e. (a nawet w IX – tak to obowiązywało jeszcze w latach wczesnych 70-tych XX wieku) i zalewali nagle świat mnożąc się cudownie, jak chleb w rękach Chrystusa.

    Może gdyby to ewidentne fałszerstwo zostało popełnione w jakimś innym miejscu to trzeba by było przez kolejnych 100 lat toczyć z nimi na te tematy polemiki! Bo przecież oni – otwarci, bez kompleksów, światli bardziej niż Nasi Światli, nie mają w zwyczaju krytykować samych siebie za swój nacjonalizm i swoje fobie narodowe. Na szczęście wystarczy zajrzeć w szczegółowe rubryki na tej samej stronie, pod spodem, żeby zobaczyć jak się sprawy mają naprawdę.

    Weźmy taką Francję i Rumunię na początek, żeby się przyjrzeć jakie rasy tworzą ethnos tych krajów. Są to dwa kraje językowej grupy romańskiej, położone daleko od siebie :

    Francja – to bardzo dziwny, wielorasowy kraj, w którym jednak zdecydowaną przewagę ma Y-Dna R1b – które wszyscy poza Germanami uznają za Celtyckie. Wiadomo, Celtów podobno nie ma już prawie jako nacji (tylko Irlandczycy i Walijczycy mówią jeszcze śladowo po celtycku), więc nie mogą się bronić, ale ja na miejscu Francuzów bym zaprotestował – ich język to nawet nie germańska grupa językowa.

    R1b jest tutaj 61%. Dopełnia Francję konglomerat w którym najliczniejsi są Staroeuropejczycy z grup I1 oraz I2 razem – 15,5% (w tym I1 – 9,5%), do tego znacząca liczba Y-DNA J2 – greko-mezopotamskiego – 7%, i E1 – północno-afrykańsko-bałkańskiego.

    A jak jest z Rumunią? – W Rumunii, którą tworzy w ponad 80% miks czterech ras decydujący okazuje się czynnik Staroeuropejski (Wenedowie, zwani też dawniej Trakami, albo Ilirami) I2 – 26% , Słowianie R1a – 18% , Celtowie R1b – 16% i oraz Greko-Anatolianie (Semici, rasa Żydowska, czy też Kaukaska, jak pokrewna im J1), których też zwą Greko-Mezopotamczykami albo Kaukazami J2 – 13%.

    Ani w jednym ani w drugim kraju, nie ma śladów języka niemieckiego, czy języków skandynawskich, albo angielskiego . W Rumunii, przy udziale Słowian w populacji na poziomie 1/5, czyli lekko poniżej 20% , są za to znaczne wpływy języków słowiańskich. Język rumuński jest oczywiście językiem romańskim, ale mocno zeslawizowanym – chociaż kentum.

    Ten przykład pokazuje jasno, że ludności o haplogrupie I nie można w żaden sposób potraktować jako Pre-Germanic, ani jako Pre-Celto-Germanic. Nigdzie nie zachowała ona swojego języka, chociaż poza krajami z dominacją Słowian miała wpływ na ukształtowanie nowego języka – na jego kentumizację. Może się też okazać, że zachowała język w jednym jedynym kraju, jeśli to ich wpływ dominuje na Węgrzech.

    Gdzie zatem jest Pre-Celto-Germanic? Może to R1b? Tylu ich jest w Niemczech, masa. Okazuje się jednak, że nie! R1b musi być czysto celtycki, bo na jego podkładzie powstały jeszcze inne państwa romańskie z językami romańskimi i czysto celtyckie z językiem celtyckim – przede wszystkim Włochy i Hiszpania, gdzie język niemiecki i angielski trudno będzie przykleić do łaciny, włoskiego czy hiszpańskiego. Jest i Portugalia. Jest ich też dużo w północnej Afryce – przecież nie germańskiej.

    R1b występuje w Italii w 49% a oprócz niego J2 i E1 po kilkanaście procent. Haplogrupa I prawie że w Italii nie występuje – Italia to rasowa mieszanina głównie rasy celtyckiej, z domieszką greko-mezopotamskiej i północno-afrykańskiej.

    Hiszpania jako kultura i ethnos językowy Pre-Germanic prezentuje się jeszcze gorzej: tutaj 69% rasy celtyckiej R1b – i po 7 procent E1 oraz J2, reszta w nieznacznych domieszkach.
    Cóż, może języki romańskie powinny tworzyć grupę germano-romańską, żeby ocalić honor rasy niemieckiej? Tylko czy ktoś zechce uwierzyć, że łacina, włoski i hiszpański – mówiąc w uproszczeniu i skrótem myślowym – pochodzi od niemieckiego i szwedzkiego? Prędzej znajdziemy pewnie coś z łaciny w niemieckim niż na odwrót?

    Gwóźdź do trumny i dowód na to że R1b – to Celtowie, a nie żadni Germanie, dają dwa kraje będące współczesną celtycką ostoją rasową i językową – Walia i Irlandia: TUTAJ ODPOWIEDNIO -Walia R1b: 83,5%, a Irlandia: 79%.

    Tam gdzie przewaga R1a – mamy języki słowiańskie oraz o dziwo języki bałtyckie – gdy R1a jest powiązane z mocną przewagą N (haplogrupy fińsko-syberyjskiej). Języki bałtyckie powstały zatem na podłożu mieszaniny dwóch ras – Słowian (R1a) i Sybero-Finów (N). Nie ma żadnej rasy Ugro-Fińskiej ponieważ wśród Węgrów prawie nie występuje haplogrupa N. Nie ma też starożytnej ponoć rasy Bałtów – Aesti ze starorzymskich kronik to Słowiano-Finowie.

    Oto przykłady:

    Polska: 55% R1a, 16%-R1b, 15% – I
    Rosja: 46% R1a, 10% I2
    Białoruś: 49% R1a, 10% I2
    Ukraina: 43%R1a, 21%I2
    Słowacja: R1a – 42%, R1b – 23%, I2 – 10%
    Czechy: 34% – R1a, 22% – R1b, 11% – I2

    W tych wszystkich krajach mówi się po słowiańsku.

    Inna sprawa to Bałkany,

    gdzie okazało się, że często mniejszość słowiańska narzuca swój język Staroeuropejczykom z grupy I2.
    Serbia: R1a 15%, I2 34,5% oraz 20,5% E1 (afrykańskiej) – I2 to tutaj zdecydowana większość populacji – co ciekawe prawie nie ma tutaj Celtów, a język narzuca mniejszość słowiańska.

    Chorwacja:42% I2 a tylko 29% R1a – ale to wystarcza by mówić językiem Słowian

    Bośnia: 50% I2 , 14% E1, 13,5% R1a – i to wystarcza aby mówić po słowiańsku

    Słowenia: 34% R1a, 23,5% R1b, 22% I 2 – język słowiański

    Macedonia: najliczniejsza tu jest grupa afrykańska E1 – 23%, poza nią po równo prawie R1a – 13,5%, R1b-13,5%, a nieco mniej I1 – 10% i I2 – 18%, a J2 – 13% – kompletny miks genetyczny- bardzo ciekawy kraj mówiący po słowiańsku

    Bułgaria: 20%I2, 20% – J2, 18% R1a, 18%R1b, 16% E1 – a jednak mowa słowiańska

    (…) CZYTAJ DALEJ

    Ciekawy przypadek to Węgry

  45. MatkaPolka said

    Niemcy? Jacy Niemcy? – Historia Europy 600–1000 A. D.

    … czyli o przedniemieckiej historii Niemiec i reszty Europy
    .http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/07/28/niemcy-jacy-niemcy-historia-europy-600-1000-a-d

    Niemcy NIE są starsze od USA!

    Link do drugiej części artykułu.

    ZOBACZ MAPY

    Europa AD 1000 – Gdzie sa Niemcy – Niemców nie było
    .http://www.euratlas.net/history/europe/1000/1000.jpg

    Europa AD 900 – Gdzie sa Niemcy – Niemców nie było
    .http://www.euratlas.net/history/europe/900/900.jpg

    Europa AD 800 – Gdzie sa Niemcy – NIEMCÓW NIE BYŁO

    .http://www.euratlas.net/history/europe/800/800.jpg

    Europa AD 700 – Gdzie sa Niemcy – NIEMCÓW NIE BYŁO

    .http://www.euratlas.net/history/europe/700/700.jpg

    Winicjusz Kossakowski – Gdzie podziali się Germanie
    http://bialczynski.wordpress.com/2012/07/31/winicjusz-kossakowski-gdzie-podziali-sie-germanie

    Europa AD 600 – Gdzie sa Niemcy – NIEMCÓW NIE BYŁO
    .http://www.euratlas.net/history/europe/600/600.jpg

  46. MatkaPolka said

    MAPY WIKIPEDIA

    ZASIEG GRUPY R1a1
    .https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/94/R1a1a_distribution.png

    .https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4d/Haplogroups_europe.png

    Udział R1a1 w poszczególnych krajach
    .http://elity.com.pl/wp-content/uploads/2015/10/qwe.jpg

    Dystrybucja Grupy R1a1
    .https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Distribution_Haplogroup_R1a_Y-DNA.svg

    Poszczególne gałęzie haplogrupy R1a1
    .http://www.jmhartley.com/HBlog/wp-content/uploads/2015/11/719235.jpg

  47. MatkaPolka said

    Święte Cesarstwo Wenetów
    .http://dragontn.blog.pl/2014/02/07/swiete-cesarstwo-wenetow/

    Mieszko I – ostatni pogański cesarz Północy

    .http://dragontn.blog.pl/2013/04/25/mieszko-i-ostatni-poganski-cesarz-polnocy/

    Polska za Mieszka I
    .http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c8/Polska_960_-_992.png

    Slowiańszczyzna Zach w X w.
    .http://bialczynski.files.wordpress.com/2009/12/slowianie.jpg?w=720

    B.Chrobry – ziemie utracone
    .http://halat.pl/panstwo_piastow_i_ziemie_utracone_XII_XIVw.jpg

    Ekspansja Niemiecka
    .http://halat.pl/ekspansja_niemiecka_XII_XIVw.jpg

    MIASTA POLSKIE – NRD
    .http://halat.pl/atlas_slowianszczyzny_zach.jpg

  48. La Reine Toronto said

    My tu w Gajowce powinnismy dyskutowac, wymieniac swoje poglady i byc tolerancyjni dla tych co mysla inaczej niz my.
    To nas wzbogaci i przyblizy nas do siebie. Nikt nie jest nieomylny i kazdy z nas ma inne wyksztalcenie i specjalizuje sie w jakiejs dziedzinie, przeto prosze o zeby nie obrazac innych ale zeby logicznie przedstawic swoje zdanie? Czy to za wiele?
    Pan Boydar ladnie podsumowal; dziekuje Panu i pozdrawiam z sniezngo Toronto bo tu sobie dzisiaj pada snieg.
    Na razie i powazam kazdego kto tu przekazuje swoja wiedze i enerigie.
    Pa Pa i pozdrowien 122.

  49. MatkaPolka said

    Ziemia gromadzi prochy
    Józef Kisielewski

    https://marucha.wordpress.com/2014/06/14/ziemia-gromadzi-prochy/

    O samej książce Czuchnowski napisał tak: Ziemia gromadzi prochy”. Trzy słowa. Jeden tytuł. Jakież potężne proroctwo zawierał ten prosty tytuł. I jak celnie trafiał w podbrzusze historii. To jest niewątpliwie wielkie osiągnięcie Józefa Kisielewskiego, że trafił w sedno gorących dziejów.
    Tą książką odcisnął trwały ślad w literaturze narodów słowiańskich. Jest to książka-proroctwo, książka pisarski biały kruk. Ocalona garstka popiołu
    .

    Książka ta ukazała się w przededniu II wojny światowej, w 1939 roku i była rezultatem specjalnej podróży, której zadaniem było spenetrowanie Pomorza Zachodniego, ale która z woli Autora ogarnęła całe słowiańskie przedpole aż po rogatki Hamburga.

    Jak stwierdza on we wstępie: W książce tej spisałem wrażenia z podróży po Niemczech. Już przed wyjazdem wyjazdem istniał zamiar ujęcia spostrzeżeń podróżniczych w literacką formę (…)Chciałem napisać książkę o współczesnych Niemczech, powstała zaś praca o sprawach Słowiańszczyzny. Powodem tej zmiany nie były bynajmniej jakieś zdarzenia zewnętrzne, polityczne. Pod tym względem między latem 1937 i wiosną 1938 roku miało miejsce tylko jedno wydarzenie – wkroczenie wojsk niemieckich do Austrii w marcu 1938. Zmiana koncepcji nastąpiła na skutek zetknięcia się rzeczywistości dnia dzisiejszego z rzeczywistością historyczną dawnych ziem słowiańskich między Hamburgiem i Gdańskiem, między ujściem Łaby a ujściem Wisły.

    Książka ta bowiem była pomyślana jako wielkie przypomnienie i obrona naszego stanu posiadania. Jak pisze Aleksander Rogalski: książka „Ziemia gromadzi prochy”, spełniając swoje przeznaczenie od woli autora już niezależne, przyczyniła się w niemałym stopniu do przygotowania świadomości patriotycznej Polaków do tego dziejowego wydarzenia, jakim się stało odzyskanie tak wielkich obszarów słowiańskich. Czytywali ją też Polacy, walczący o wolność poza granicami kraju, a to dzięki temu, że w roku 1941 ukazały się trzy jej wydania, mianowicie w Londynie, Edynburgu i Glasgow. I bardzo czytywana była w samym kraju, szczególnie w swej skróconej wersji, opublikowanej konspiracyjnie w Warszawie w roku 1943. Co więcej: stała się jednym z podstawowych źródeł edukacji w podziemiu młodego pokolenia dziennikarzy, którzy sposobili się do działania po wojnie na ziemiach, które wtedy nazywano „postulowanymi”.

    Z kolei jak wspomina Gerard Labuda: zaraz po wybuchu wojny, podczas lat hitlerowskiej okupacji, każdy, u kogo podczas rewizji znaleziono jej egzemplarz, musiał się liczyć co najmniej z wysłaniem do obozu koncentracyjnego. Natomiast wszystkich tych, których sam Autor wymienił we wstępie jako swoich współpracowników, spotkał zaszczyt dostania się na listę ściganych przez tajną policję niemiecką (Gestapo). I ja też doświadczyłem tego losu …

    Fragmenty książki

    NA ZACHÓD OD FRANKFURTU
    (…)
    Towarzystwo Polsko-Niemieckie mieści się w kamienicy przy Schillstrasse 8. Jest to dom wybrany na siedzibę takiego towarzystwa jak najtrafniej. Może został nawet specjalnie wyszukany? Mieszkają w nim trzy rodziny o nazwiskach polskich: zdaje się Kurnikowie, Skrzypczakowie i ktoś jeszcze. Wchodząc do bramy, wkracza się od razu we właściwą atmosferę. Nie odczuwa się obcości, a zarazem podziwiać trzeba subtelny takt naszych berlińskich przyjaciół w tych drugorzędnych nawet szczegółach. Każdy podróżnik szuka różnic i podobieństw. Jeździmy po Niemczech przez wiele tygodni i znajdujemy podobieństwa (o różnicach będzie mowa później, i to niejednokrotnie).Na wielkiej kolejowej karcie Berlina wystylizowana jest w pewnym miejscu duża nazwa podmiejskiej miejscowości z okresu osadzania tu przez Fryderyka Czechów: „Nowawes”. W sierpniu r. 1937 jeszcze ta nazwa widniała na planach, była jeszcze we wrześniu, dopiero w październiku zmieniono ją na „Neudorf”. Między sierpniem a październikiem odbywały się uroczystości z okazji 700-lecia istnienia Berlina; jubilatom składa się podarki, które sprawiają przyjemność. Jednym z podarków ofiarowanych Berlinowi było owo wymazanie słowiańskiej nazwy przedmieścia, aby samo istnienie takiej nazwy nie pokusiło kogoś do zbyt drobiazgowego analizowania owych jubileuszowych siedmiu stuleci. Lecz, mój Boże, to jeszcze pytanie, która nazwa piękniej i trafniej brzmi, zwłaszcza że „Neudorfów” jest w Niemczech na setki, a „Nowawes” była tylko jedna. Ot, taki rezerwat dawnej obfitości, a czy godzi się niszczyć rezerwaty? Za to pod Dreznem pozostała jeszcze nazwa „Marzana”. Niemieckie usta wymawiają taką nazwę nieprawidłowo „Marcana” i na pewno nie odgadują nawet, jaki ładunek groźnego romantycznego uroku kryje to imię, na które wysiliła się twórczość ludowa całej Słowiańszczyzny: „Marzana powiewem cię uciszy, Przyjdzie ci mir…”
    (…)
    PRAWEM WEYSSENHOFFA

    W jednym z niedawnych numerów wspaniałego miesięcznika pod nazwą „Das Bollwerk, Zeitschrift fur die Pommersche Heimat„, wychodzącego w Szczecinie, znalazłem recenzję niemieckiego przekładu powieści Józefa Weyssenhoffa „Soból i panna”. Autor omówienia streścił utwór, podniósł jego wartość artystyczną, a w obszernym zakończeniu zajął się wytłumaczeniem nazwiska pisarza. Kto by sądził, że Weyssenhoff jest pisarzem rdzennie polskim, ten byłby w zupełnym błędzie.

    Autor „Sobola i panny” pisał wprawdzie po polsku, ale przecież samo nazwisko wskazuje, że pisarz jest pochodzenia germańskiego. To logiczne rozumowanie nie zostało podane w artykule dosłownie; spomiędzy wierszy jednak wynikało niezbicie: Weyssenhoff pisze pięknie i ciekawie, ale Weyssenhoff pochodzi z Niemców. Przypominam sobie okoliczności, w jakich przeglądałem ten numer „Bollwerku”.

    Było to już w Szczecinie. W pięknej, gustownie urządzonej sali bibliotecznej, do której przez otwarte okno wpadało jesienne słońce i różnorodny gwar portowego życia, owiany nieodgadłym zapachem wielkiej wody. Do biblioteki poszedłem natychmiast po przyjeździe. Szczecin, stolica Pomorza Zachodniego, Szczecin, miasto bogate w biblioteki, zbiory, gabinety rycin! Czegóż się tam nie znajdzie! A przyjeżdżałem do tego miasta nie byle skąd. Z drogi, która posiadała marszrutę: Hamburg, Lubeka, Travemunde, Wismar, Butzow, Gustrow, Rostock, Stralsund, Gryfia, Anklam, Pasewalk-Szczecin. A więc sam nadmorski pas ziemi. Co druga wieś, co drugie mijane miasto stroiło się w nazwę zakończoną na „ow” albo na „itz”.
    Całej drodze towarzyszyło wrażenie, że ci nadmorscy Niemcy rozkochali się po prostu w nazwach na takie słowiańskie zakończenia. I oto przejechało się taką drogę, przejechało, przemierzyło, przemieszkało, aby u jej końca, nad Odrą, w szczecińskiej bibliotece wyczytać, że Weyssenhoff był pochodzenia niemieckiego, i natknąć się na uczoną sugestię, że z tego coś wynika. Trzeba bowiem wiedzieć, że „Bollwerk” to nie zwykłe pismo z obrazkami dla uciechy oczu i nudnych godzin.

    „Bollwerk” wykłada się na polskie: „Zapora” albo „Bastion”. Pismo poświęcone jest obronie i dowodowi. Do jego zadań należy utwierdzać dusze niemieckie na tych ziemiach. To, co w „Bollwerku” jest wydrukowane, uważać trzeba za wskazówkę, za drogowskaz, z którego wywodzą się prawa. Z recenzji o Weyssenhoffa „Sobolu i pannie” też się prawo wywodzi-powinno ono nosić nazwę „prawa Weyssenhoffa”. Teraz już jest wszystko jasne. Z Hamburga do Szczecina jechało się po to, aby u końca tej drogi poznać „prawo Weyssenhoffa”. I taka zdobycz coś warta. Bo nie posługując się niczym więcej, tylko tym właśnie prawem wydrukowanym w oficjalnym, reprezentacyjnym „Bollwerku”, dokonujemy targu: za jednego Weyssenhoffa całą Słowiańszczyznę Połabską i Przyodrzańską!

    Cały szeroki brzeg morza od Elbemunde aż do Żarnowca. Przecież mniej więcej 75% wszystkich napotkanych po drodze nazw posiada rodowód słowiański.

    Już nie tylko końcówki na „ow” i „itz”, które z Warnowa zrobiły Warnow, z Karłowa – Carlow, z Pniowa – Pinnow, a z Kamienicy i Gliwic – Chemnitz i Gleiwitz, ale setki i tysiące innych:i Zarrentin, i Kraak, i Gnissau, Curau, Warin, Cramon, Molln, Kogel, Kropelin, Dabel i jakże się one tam wszystkie nazywają. Aby zaś ktokolwiek nie sądził, że w takich aneksjach tkwi choć źdźbło literackiego zmyślenia, na kartach tego rozdziału znajdą się autentyczne fotografie z niemieckiego „Auto-Atlas von Deutschland”, wydanego przez firmę Stritzke i Rothe, Berlin C. 25. Świadcząc się niemiecką mapą nie spełniam, niestety, gestu oryginalnego.

    Zastosował go pierwszy jeden z wybitnych uczonych polskich, dr Józef Czekalski, w okolicznościach następujących: Przed kilku laty odbywał się kolejny, wielki, międzynarodowy zjazd geografów. Na zjeździe wiele mówiło się o nazwach, błotach, lasach, depresjach i izotermach, słowem, o tym, o czym zawsze geografowie zwykli są mówić, gdy znajdują tylko chętnych słuchaczy. Wśród delegatów było wielu uczonych polskich z prof. Stanisławem Pawłowskim na czele. W jednym z odczytów padło twierdzenie, że całe środkowe i wschodnie Niemcy posługują się nazwami słowiańskimi. Po referacie znad skłębionego mrowia zjazdowego wystrzelił las wyciągniętych rąk: tak wielu zapisywało się do głosu.

    Między innymi zapisał się do dyskusji dr Czekalski oraz jeden z najznakomitszych geografów niemieckich, uczony wielkiej miary i równie wielkiej sumienności. Polak był w kolei przed Niemcem. W przeciwieństwie do innych dyskutantów nie rozwodził się szeroko, nie udowadniał, nie sypał kunsztownymi argumentami i ekwilibrystyką dowodów: wyjął z teki plik map. Nie byle jakich. Najdokładniejszych map niemieckiego sztabu generalnego. Przez pół godziny czytał równym, wytrwałym głosem: nazwy.

    Później puścił w ruch między uczestników same dowody rzeczowe: rezultaty prac niemieckiego sztabu generalnego. Z przeglądniętych kart wynikało nie tylko to, że Niemcy posługują się nazwami słowiańskimi, ale że połowa terenu niemieckiego, zwłaszcza zaś ziemie nad morzem leżące, aż podminowane są słowiańskością. Zapanowała konsternacja. Tym większa, że autorytet geograficzny nauki niemieckiej podniósł oczy krótkowidza znad dostarczonych kart, potem wstał i w głębokiej ciszy oświadczył:

    Herr Kollege, ich bitte mich von der Liste der Diskussions-teilnehmer zu streichen!

    Zakołysała się na jedną chwilę w obszernej sali zjazdowej wizja wielkiej, szerokiej Słowiańszczyzny, na której zachodnich ziemiach rozsiadł się żywioł obcy, żywioł najezdniczy. Oczywiście , nieraz chciało się te kompromitujące ślady zatrzeć i wykorzenić. W ciągu wieków zabiegano, próbowano. Idą próby i obecnie. Ale nie tak łatwo zamordować – słowo!
    (…)
    Ścieżki polne szły swoją drogą, a ścieżki gasnącego nieba chodziły – swoją. Jedna nawracała uporczywie ku minionemu Hanowerowi. W miejsce, gdzie do słowiańskiej rzeki Łaby, z niemiecka Elbą przezwanej, wpada rzeka Jasna, obecnie nazywająca się Jeetze . Tam to w tych stronach, w okręgu luneburskim, w powiecie luchowskim i gartowskim, koło Dannenbergu leży – Wendland, czyli kraj Wendów, Wenedów. Niemcy za pisarzami starożytnymi mówili na Słowian „Wendowie”. Jest to najstarsza nazwa, jaką dla Słowiańszczyzny znamy. Nie wiadomo, czy tak nazywali ją tylko obcy, czy i sami Słowianie tej nazwy używali. Wiadomo tylko, że Słowianie a Wenedowie to jedno. W obrębie nazwy były nawet liczne odcienie i odmiany. Mieszkańcy Skandynawii mówili Vani, ludy łacińskie Wenetowie, Grecy – Enetowie i Henetowie, a plemię Czudów do dziś nazywa Rosjan Wenne. Do dziś również Niemcy mówią na Słowian historycznych Wenden, przy czym dla Słowińców koło jeziora Łeby nazwę trochę zmieniają – z Wenden na Winden.

    Takich „Wendlandów” (czyli rezerwatów Słowiańszczyzny), jak pod Hanowerem, jest na terenie Niemiec więcej, ale najsławniejszy, bo najbardziej na zachód posunięty jest Wendland hanowerski.
    Zawiera on resztki dawnego słowiańskiego szczepu Drzewian. Gdy myślę o tych wyspach słowiańskich na ziemi dziś niemieckiej, zjawia się stale ten sam obraz: wielkiej, płaskiej przestrzeni zalanej wodą. Sponad tej wody wystają wyższe wzniesienia.

    Zalew niemczyzny, choć gwałtowny, nie musiał być głęboki: wysp słowiańskich jest wiele. A żywioł słowiański, choć tak rzekomo słaby, rozlazły i nic nie wart, musiał być niesłychanie odporny:
    Wendland koło Hanoweru i drugi bardziej ku północy obok Hamburga mówił po słowiańsku jeszcze w XVIII wieku.

    Że o tym wiemy, sprawił szczęśliwy przypadek. Tu sprawił, w innych okolicznościach szczęśliwego przypadku nie było. A sprawa miała się tak: w owym osiemnastym wieku, wieku rozbudzony ambicyj badawczych, pod wpływem nie wiadomo już jakich bodźców u ludzi zauważyło gwałtowne zanikanie zwyczajów i mowy miejscowej. Wśród tych zapaleńców jeden był tylko tubylec, szewc, zdaje się, inni przybyli z innych stron, nauczyciele i urzędnicy. Szewc nazywał się Jan Parum Szulc. On to wespół z przybyszami zebrał zabytki ginącej mowy, sporządził słownik i pozwolił nam dziś z całą pewnością wiedzieć o tym, że Słowianie połabscy mówili językiem zbliżonym do polskiego.

    Warto uświadomić sobie: koło Hanoweru mówiono po słowiańsku za ostatniego króla polskiego, mówiono w roku wiedeńskiego kongresu i być może w chwili listopadowego powstania. Dziś już nie mówi nikt! Ale ślad został.

    Mieszkaniec dzisiejszego Wendlandu przemawia nie tylko odmiennym akcentem, lecz inaczej składa zdania, w słownictwie używa wielu słów przekręconych ze słowiańskich języków. Nie tylko zresztą to, sposób budowania chat i rozmieszczania wsi jest tam dotąd zupełnie słowiański, a zwyczaje ludowe różnią się od zwyczajów i dalszego terenu. Gdy się wspomni, że rezerwaty te utraciły wszelką niepodległość jeszcze przed czasami Mieszka I – miara trwałości ukaże się w skali z górą, Wielka miara!

    Czytelnikowi należy się pewne objaśnienie. Obrazu i metaforynie może pisarz rzucać beż żadnej odpowiedzialności. Podobieństwo z płaszczyzną, którą zalała woda obcego żywiołu, posiada swoją logikę i swoje znaczenie. Zalew szedł od zachodu , ściśle mówiąc od rzeki Renu. Od tej granicy aż do granicy dzisiejszych Kaszub opanowywał teren stopniowo. Dlatego też w śledzeniu resztek słowiańskich napotykamy na trzy odrębne tereny.

    Pierwszy idzie ten, który leży między Renem a Łabą. Najdawniej opanowany. W czasach Karola Wielkiego, albo jeszcze przed nim. Tu ślady są bardzo nikłe, zatarte, wgniecione w ziemię.
    Ale przecież są. Wendland hanowerski jest tego świadectwem. Mowa słowiańska musiała zniknąć z powszechnego użycia gdzieś koło wieku XIV, a ostatki jej zamilkły na początku stulecia dziewiętnastego.

    Drugim z kolei terenem jest przestrzeń pomiędzy Łabą a Odrą. Jest on świeższy, później zdobyty i później wynarodowiony. Niepodległość tych terenów kończy się na początku XII stulecia, a mowa słowiańska przycicha gdzieś w pięć, sześć wieków później, przy czym jest rzeczą pewną, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu znalazłoby się w jakimś zakątku tego terenu ludzi mówiących po słowiańsku.

    Najpóźniej zniemczony został teren między Odrą a jeziorem Łeba. Te obszary długo, aż do końca średniowiecza i później, jeszcze w szesnastym wieku utrzymywały związek z Polską i do tego czasu po polsku mówiły powszechnie. Ich gwałtownemu, ale nierównomiernemu zniemczeniu przysłużył się Fryderyk Wielki, który szczególnie na te strony zawziął się i zamierzył. Ale mimo całej jego gwałtowności do dziś jeszcze w niektórych okolicach mówią ludzie tutejsi po polsku. Takie zastrzeżenie było konieczne. Bo kto w Polsce pamięta te sprawy?

    Kto jest świadom tego, że wymawiając nazwy: Hanower, Kassel, Eisenach, nazwy rzek: Łaba, Solawa, Werra, Fulda, Wezera, Men i Ren – potrąca o popioły swoich praojców drzemiące pod płytką powierzchnią ziemi!

    Gdy pod Eisenach zwiedzaliśmy wielkie zamczysko Wartburg opromienione życiem i legendą św. Elżbiety – była niczym niezamącona pewność, że mamy do czynienia z najczystszą emanacją niemczyzny. O Wartburgu śpiewają pieśni niemieccy minnesingerzy i składa opery Wagner, na Wartburgu odbywały się turnieje rycerskie i mieszkali raubritterzy; snuł się tam epos wielkiego mitu germańskiego.

    I oto naraz przy Wartburgu – Słowiańszczyzna.

  50. La Reine Toronto said

    Re: Matka Polka, dziekuje Pani za rzetelny material. Dowody przeto sa i dzieki internetowi mozemy dowiedziec sie o naszym pochodzeniu i o tym jakze potezni bylismy od dawna w Europie. Sa to do dowody nie do odrzucenia i dlatego my Polacy Slowianie powinnismy sie zjednoczyc zeby ocalic samych siebie przed metodyczna zaglada i zeby wstrzymac dalsza przymusowa banicje i emigracje ekonomiczna.
    Zachecam wszystkich tu z Gajowki do rozpowszechnienia tych materialow wsrod naszych dziatek, bo to od nich bedzie wiele zalezalo.
    Etymologia slowianska jest niezaprzeczalna i tego nie mozna oddac w zapomninie. Walczymy o nasz honor i Ojczyzne!
    Jeszcze raz Pani Matko Polko dziekuje!

    PiSiaki i inne gadziny od roku 1989 przekazuja sobie wladze z rak do rak a my jak Narod odchodzimy powoli z tego padolu wcale nie znajac swojej prawdziwej historii.
    Budzimy sie i tu w Gajowce tez.
    Pozdrawiam Gajowego naszego Gospodarza Umilowanego i Cierpliwego …

  51. Re: 13…
    A ja myslalem, (bylem przekonany) ze to stelmach robil kola.., a nie kolodziej (piast)…:)))
    =========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    Stelmach [Stellmacher] to synonim kołodzieja.
    Admin

  52. zsieci. said

    Oj Jacho Jacho. Toż to to samo znaczenie; Kołodziej po Polsku a Stelmach z Niemieckiego.

  53. Re: 52 Zsieci…
    No to juz zglupialem. Od dziecka mowilo sie o kartoflach a nie o ziemniakach.
    Przepraszam za pomylke moich przodkow…
    Zdarza sie…
    ==============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  54. GRYF said

    Ponieważ podróże kształcą, chciałbym i ja odnieść się do dyskusji.
    Mieszkam na Dolnym Śląsku, skąd niedaleko do Niemiec, często odwiedzam więc turystycznie sąsiadów. W przygranicznych miastach w muzeach wszędzie ślady starej polskości. Według historyków jest to pozostałość po serbołużyczanach, a dla mnie po prostu naszych przodkach – Polakach.
    W trakcie wyjazdu do Rumuni dowiaduję się, że ROMANIA jest tak nazywana tylko dlatego, że przez 80 lat była prowincją imperium rzymskiego. Zesłany tam został za karę Owidiusz, bez prawa powrotu. I tylko dlatego, że w paru listach wypowiedział się pozytywnie o pięknie tego kraju, kraj Daków i słowian nazywa się dzisiaj Rumunią i podkreśla związek z imperium romańskim. Rumunia od wieków była pod panowaniem tureckim, niemniej Turcja nie narzucała im swojej wiary, tylko pobierała haracz. I tak od wieków… Cała historia, której uczymy się w szkolach, to jedno wielkie fałszerstwo, a każdy, który cokolwiek chce w tym zakresie zmienić kończy jako idiota, lub ofiara seryjnego samobójcy ( vide Ratajczak ) Natomiast największym polskim władcą jest Kazimierz Wielki.
    A wielkim on został w annałach historii tylko dlatego, że miał żonę żydówkę i dzięki niej sprowadził żydów, nadał im przywileje i wyjął spod władzy sądowniczej.
    Aha. No i zastał polskę drewnianą a zostawił murowaną. (Najznamienitszy władca europejski mógł za swojego życia wystawić góra trzy zamki, ale to się nie odnosi do naszego super władcy ;))

  55. re1truth2 said

    Tak jak pisze za źródłami MatkaPolka i ocenia GRYF.
    Dalej manipulują [Analiza genetyczna dopiero się rozpoczyna, ale jak dotąd podpiera hipotezę o zróżnicowanym i odległym pochodzeniu wojowników. DNA pobrane z zębów sugeruje, że niektórzy byli krewnymi współczesnych południowych Europejczyków, a inni krewnymi mieszkańców współczesnej Polski oraz Skandynawii. „To nie była banda miejscowych głupków” – mówi genetyk z Uniwersytetu w Mainz, Joachim Burger. „To bardzo różnorodna populacja”.

    Vandkilde z Uniwersytetu w Aarhus dodaje: „To była armia podobna do tej opisanej w eposie Homera, która składała się z wielu mniejszych drużyn wojowników, zebranych z wielkiego obszaru w celu zdobycia Troi” – uważa się, że zdobycie Troi nastąpiło ok. roku 1184 p.n.e., czyli niecałe 100 lat później niż wedle datowania miała miejsce bitwa pod Tollense.

    To wszystko wskazuje na istnienie zakrojonej na niespodziewanie szeroką skalę sieci powiązań czy też organizacji społecznej, mówi Jantzen. „Stoczenie bitwy jak ta zbierając wszystkich tych ludzi z bardzo odległych obszarów w jednym miejscu, było naprawdę niesamowitym osiągnięciem”, dodaje. (…)”] – http://www.historycy.org/index.php?showtopic=139756
    To przecież takie proste to była bitwa pod Troją, a potem część z nich zawędrowała z historią o bitwie nad Morze Śródziemne.
    .https://www.youtube.com/watch?v=QSIN8cDw12E
    http://www.sciencemag.org/sites/default/files/styles/article_main_large/public/warriors_03.png?itok=QXbzKPUA
    Panie Wandaluzja gdzie pan jesteś? 🙂

  56. re1truth2 said

    Z sieci [Rzymianie przejęli etruskie bogi, a lutowe oczyszczenie stało się Luperkaliami, świętem oczyszczenia i płodności z 14 lutego. Luperkalia wiązały się z kultem lupa czyli wilczycy, która wykarmiła porzuconych bliźniaków (potomków uchodźcy spod Troi) — Rōmulusa i Rĕmusa, którzy założyli Rzym. To że późniejsze o kilka wieków plemię obodryckich Wagrów czciło identycznego boga, co Etruskowie, nie oznacza wcale, że kierunek migracji tego boga wiódł z południa na północ. Może to wszak być pozostałością promieniowania kultury unietyckiej ku południu. ] ???

  57. Boydar said

    „ziemia gromadzi prochy”

    Różne rzeczy gromadzi. Prochy również. Lecz prochy sensu stricto są dla Ziemi nieistotne. Istotna jest WODA. Woda „niesie” informację. Najprostszą i tą bardziej skomplikowaną. Potem tą informację oddaje. Aż się prosi zacytować „tym będziesz kim ja jestem, tym jesteś kim ja byłem”. Wpływ jest „niebotyczny”. Une wiedzą o tym, pracują nad modyfikacją. Angażują fachowców z najlepszych magicznych klanów. Z Tybetu, Afryki i Indii. Nic z tego, ta broń masowej zagłady działa selektywniej niż bomba N. Tak została zaprojektowana, i jest bronią tylko dla prawych.

  58. Watazka said

    Fascynujace so tajemnice pochodzenia roznych ludow.
    Natomiast kazdy kto kocha medycyne niekoniecznie powinien przeprowazac operacje – no chyba, ze mozgu.
    Badania genetyczne przeprowadzaja nie tylko Niemcy i Polacy i o najstarszym pochodzeniu od Adama i Ewy nie decyduja zydzi.
    Genetyczne prawa do ziemi sa kompletna bzdura bo juz od czasow Adama i Ewy wyopedzonych z raju ludnosc wedrowala en mass i robila to w roznych odstepach.
    Natomiast entuzjasci pochodzenia Slowian zapominaja, ze istniala tez druga polkula ziemska i tam tez byly najstarsze ludy.
    Drugi problem, z ktorym genetycy nie daja sobie rady to roznica miedzy ludami i narodami. Czy najstarsze ludy to najstarsze panstwa? Kiedy zawiazala sie najstarsza panstwowosc?
    Napewno do tehj pory nie maja jej zydzi. Izrael nie ma wyznaczonych granic, nie ma stolicy i nie ma konstytucji czyli administracyjnej jurysdykcji.

    Mnie uderzylo w tej slowianskiej dyskusji , ze nawet pan Bialczynski nie zna pochodzenia Slowian i nie wie skad przybylismy, do czego pan Bialczynski sie przyznaje. A przeciez znane sa bardzo liczne wedrowki starozytnych ludow.

    Drugim problemem, ktory mi sie nasuwa, jest brak dyskusji na temat ludow europejskich, ktore nie pochodza od Celtow i nie sa indoeuropejskie a napewno nie sa slowianskie np : Piktowie – jakos nikt ich nie wspomina. Podobnie istnieje tajemnica pochodzenia Baskow, ilirow, Medow itp.
    Najstarszym panstwem swiata jest podobno San Marino – wiec gdyby bylo slowianskie – napewnio bysmy o tym wiedzieli.
    Wiecje wiemy o Sumerach , Hetytach, Egipcjanach , wielu ludach Afryki, Jjaponczykach niz o Slowianach. Jestesmy dalej wielka tajemnica pochodzenia.
    Niedobrze, ze wieksza uwage przywiazujemy do politycznej interpretacji niz do badan genetycznych skonfrontowanych z wiedza starozytnych. Pewnie drake zaczeli Niemcy i zydzi, ale tez i Francuzi. Nie maja takiego kompleksu Angole, ktorzy na wszelki wypadek podbili wiele ludow na tej planecie.
    Wiec nalezaloby wylaczyc moze kompleksy historyczno-polityczne i poprosic jeszcze raz co na ten temat nam mowi nauka.
    Wszyscy teraz sie rzucili na badania genetyczne DNA i haplogrupow i kazdy chce udowodnic ze ma racje a tymczasem naukowcy tocza zaciekle boje bo tez do konca nie wiedza.

    Piktowie nie sa Celtami. Starozytne ludy zamieszkujace Szkocje nie sa grupa celtycka, ale tez nie wiadomo skad przyszli – wiadomo, ze malowali sie od stop do glow i rzezbili glazy.

    Piktowie to nie Celty
    http://hal_macgregor.tripod.com/gregor/Scythia.html

    No to kto to byli Piktowie?

    http://www.orkneyjar.com/history/picts/

    Najstarsze panstwo swiata

    http://geography.about.com/od/politicalgeography/a/Oldest-Country-In-The-World.htm

    Najstarszy lud na ziemi: Orang Asli

    http://facet.interia.pl/obyczaje/nauka/news-najstarszy-lud-na-ziemi,nId,445730

    Najstarsze ludy swiata – Kanibale Papuasy z Nowej Gwinei

    http://kultura.wp.pl/gid,13452131,kat,1011061,title,Cywilizacja-kontra-najstarsze-plemie-swiata,galeria.html?ticaid=116c5a

    Badania genetyczne Aborygenow australijskich wylkazaly, ze te ludy przybyly do Australii 70 tysiecy lat temu. I Z cala pewnoscia nie maja slowianskich korzeni

    70.000 years go
    http://www.theatlantic.com/health/archive/2011/09/aborigines-the-first-out-of-africa-the-first-in-asia-and-australia/245392/

  59. wdzivny said

    Strach czytać. Jeśli pochodzimy od Adama i Ewy, to wszyscy mamy pradawne pochodzenie, chociaż ostatnio dowodzi się, że było kilka gniazd powstania człowieka i że te pierwotne szczepy wzajemnie się kojarzyły. Narodowość nie jest więc pochodzenia genetycznego, lecz zależna od wychowania i psychologicznego przekonania. Byli więc polscy patrioci, którzy ewidentnie mieli cechy czy nazwisko nie polskie, a byli też ewidentni zdrajcy z nazwiskiem polskim, jak choćby Dzierżyński, a też wielu SS- manów z trupią czaszką, mordujący bez zmrużenia oka wszystkich uważanych za undermesz. Więc nie faszyzujcie, proszę!

    ——
    Pan myli dwie rzeczy: geny i lojalność, z czego wynikają bzdury, jak zwykle, gdy się chce własnym rozumem dochodzić do tego, do czego mądrzejsi od nas już dawno doszli.
    Można nie być genetycznym Polakiem, a być Polsce lojalnym – nic Pan nowego nie odkrył.
    Naród, panie drogi, to zbiór ludzi mających wspólnego przodka.
    Admin

  60. bemek said

    Patrząc na Dzierżyńskiego przypomina się historia o przejmowaniu polskich majątków przez przybłędy, prowokujące i finansujące samobójcze powstania.

  61. Maćko said

    42 Listwa – ani podejscie cybernetyczne jest skomplikowane ani bezuzyteczne. Walczy Pan z tym tematem z zapalem godnym lepszej sprawy.

    Wrecz przeciwnie, socjocybernetyka upraszacza i wyjasnia, wprowadza siatke pojeciowa i uwypukla mechamizmy które nieuzbrojonym okiem sa malo widoczne. Prekursorem popularnego myslenia systemowego byl niewatpliwie Joël de Rosnay ze swoja ksiazka Le Macroscope, wydana w latach 70-80 we Francji i za moich czasów studenckich byla ona lektura jesli nie obowiazkowa to przynajmniej wysoce polecana ( Conservatoire National des Arts et de Metiérs – http://www.cnam.fr ) – dzisiaj trudno ja znalezc…
    Co tez i komentuje odcent Kossecki w ponizszym akapicie swojego wykladu:

    .https://youtu.be/bJSfDJUSY3Y?t=1h40m13s

  62. Boydar said

    Panie Maćko

    We wszystkich swoich wystąpieniach na forum Gajówki dotyczących SC, nie zaprezentował Pan ABSOLUTNIE NIC, co świadczyłoby o Pańskiej jej (SC) znajomości, choćby w najbardziej okrojonej czy podstawowej formie. Wszystko co Pan robi, sprowadza się do sloganów lub cytatów/wklejek. Pan nie ma moralnego prawa zajmować dydaktycznego stanowiska w tej sprawie. Bo jest Pan jedynie fanem dyletantem. Pan nawet nie zauważył zależności czasowych w YT śp. doc. Kosseckiego, ani też jawnej tendencyjności niektórych wypowiedzi „naszego znakomitego socjocybernertyka”. Jeśli nawet Pan zauważył, w najmniejszym stopniu nie przeszkadzały Panu one. Prezentuje się Pan równie niewiarygodnie jak śp. Kossecki; z tym, że On w swoich tyradach przedstawiał przynajmniej nieco ciekawych i prawdopodobnie autentycznych a mało znanych faktów. A Pan ? A Pan czego dokonał ?

  63. Maćko said

    60 Bemek – ciekawy temat z Dzierzynskim. Jego brat i siostra, jesli dobrze pamietam, byli polskimi patriotami.
    Czyli rodzina raczej niezydowska. No a on sam mógl byc agentem polskim…

    Ciekaw jestem, czy sa w pelni sprawdzalne i niepodwazalne dane na temat Feliksa Dzierzynskiego? Bo legend i bzdet na jego temat krazy w sieci mnóstwo.

    Pan Listwa moze cos by przekazal w temacie?

  64. Maćko said

    Boydar – A Pan ? A Pan czego dokonał ?

  65. Marucha said

    Re 62:
    „A Pan czego dokonał?” – to niestety nie jest argument, gdyż w ten sposób odbieramy prawo głosu wszystkim, którzy znają się na danej dziedzinie, ale nie zrobili w niej żadnych odkryć, wynalazków itd,, jak zapewne większość lekarzy czy inżynierów.
    Ba, niejaki Marucha zabiera bezczelnie głos w tematach Kościoła, choć ani świętym nie będzie, ani żaden z niego teolog, ani nawet święceń nie ma..

    Pan Maćko, lepiej czy gorzej, usiłuje popularyzować naukę, którą stworzył ktoś inny.
    Warto zatem atakować raczej tę naukę, niż Pana Maćka jako takiego.

  66. Boydar said

    Nie rozmawiamy o mnie, tylko o Panu. Ja się nie pluję w obronie ustawki. Panie Maćko, ja nie neguję SC, wręcz przeciwnie. Wypowiadałem się na ten temat wielokrotnie. Wcześniej, niż Pan zaczął wiedzieć, że takie zwierzę jest. Jestem natomiast przeciwko uznawaniu Kosseckiego za autorytet. Bo to jest podstawiony oszust. I uznając go, niszczymy i spychamy w niebyt osiągnięcia Mazura i innych. Nadto, wpieramy przez aklamację realizację wrogiego planu, który zawsze był przeciw Nam, Polakom. Teraz mamy u nich zmianę warty. Tak jak w cze-ka czy innym nkwd. Nowa ekipa ma nowe zadania, stara jest do utylizacji. Dokładnie to robi Kossecki w swych wywodach. ale robi to dyskretnie i wybiórczo. Żeby przypadkiem nie naruszyć delikatnej równowagi. Ja przesłuchałem kilkadziesiąt godzin Kosseckiego. Jest tam dużo prawdy, ale dziwnie nie cała. Kiedy się ma wystarczającą ilość materiału porównawczego, nawet tępak zauważa występujące prawidłowości. Panie Maćko, nie każdy kto nas gów.na wyciąga, jest naszym przyjacielem. Pozdrawiam Pana.

  67. Pytanie dla mniej doświadczonych Gajówkowiczów:

    Dlaczego cała masa polskich ,,patriotów” zgromadzonych w środowiskach rzekomo ,,narodowych” nie zorganizowała jeszcze akcji sprzedaży książki ,,,3000 lat państwa polskiego” na swoich stronach internetowych i z okazji takich imprez jak 11.11? Dlaczego Ci, którzy mówią najwięcej o wielkości naszego Narodu, nie robią nic w celu szerzenia wiedzy o jego starożytnym pochodzeniu?

    Za poprawną odpowiedź stawiam.

  68. Dziadzius said

    czytajac te wszystkie opinjie co do wartosci strozytnosci kultury/cywilizacji naszego? narodu mam DWA pytania—
    #1 czy narod z 3000-lat temu to ten sam co dzis zamieszkuje tereny tego to starego ludu?
    #2 jaka wartosc ma strozytnosc cywilizacji — oprucz tego ze wszesniej obrosnie grzybkiem?

  69. Boydar said

    Bo właśnie to mogłoby naruszyć owa subtelną równowagę, Panie Robercie. Możesz mówić prawdę, nawet świętą prawdę, ale nigdy całą prawdę. Verboten !

  70. Maćko said

    66. Boydar – Dziekuje za pozdrowienia. Nie rozmawiamy o mnie ale o socjocybernetyce. Mnie zdanie kogokolwiek na mój temat w zasadzie malo interesuje, chyba ze dotyczny aspektów w których móglbym sie ulepszyc jako osoba lub nauczyc czegos nowego. W obu aspektach wzialem pod uwage Listwe ( Pilsudski ) jak i Pana ( zachowanie sie )

    Juz pisalem, ze propagowanie pewnej idei czy pewnego podejscia nie jest równoznaczne z jego idealizowaniem czy gloryfikowaniem a juz zupelnie nie znaczy, ze ktos uwaza to podejscie jako jedyne mozliwe i narzuca wylacznosc danego punktu widzenia innym. Nic Panu nie szkodzi opierac sie na innych sposobach dochodzenia do prawdy.

    Z drugiej strony nikt mi nie powinien zabraniac propagowanie wiedzy dla poczatkujach – jesli wysluchal Pan jego wykladów to nie dla umartwiania sie ale dla poznania czego nowego. Zaszkodzilo to Panu? Czy rozwinelo Pana zdolnosci analityczne i calkujace?

    Równiez pisalem, ze wymienialem z docentem Kosseckim maile na temat aspektów jego interpretacji z którymi sie nie zgadzalem i dopiero po smierci docenta uzyskalem potwierdzenie, od jego przyjaciól, ze pewnych tematów publicznie nie poruszal ze wzgledu na swoje bezpieczenstwo.
    Wyklady popularnonaukowe i dla studentów pierwszych lat rzadko kiedy wchodza w tematy wymagajace dlugiego przygotowania mentalnego. Gajówka nie jest miejscem spotkan najwyzszej kasty iluminarzy tylko „lotnym uniwersytetem” dla mas!
    Pan wezmie pierwszego madrego Polaka z ulicy, lekarza czy inzyniera, i zapyta sie go o zakres wplywu CFR na polityke USA… zaloze sie , ze po Pana jasnym wytlumaczeniu i tak popatrzy na Pana jak na nawiedzonego swira. Mysle ze kazdy z nas to przerabial w swoim otoczeniu.

    Podsumowujac – sposób podejscia do calkowania ( integrowania ) mechanizmów wplywajacych na nasze zycie proponowany przez Polska Szkole Cybernetyki jest przydatny i powinien by propagowany a nie powien byc krytykowany inaczej jak tylko konstruktywnie.

    Jesli Pan pisal konstruktywne przyczynki czy krytyki do wykladów Kosseckiego to prosze je przypomniec – przydadza sie. Do dyskusji o rzeczywistosci i o przyszlosci Polski. I nie tylko Polski.

    Tak na zakonczenie, to czy Pan przypadkiem nie przecenia sie odrobine? Mysle ze troche skromnosci i z Pana strony poprawilo by atmosfere i poziom wymian pogladów. Argumenty ze „ja juz dawno, ze wiele godzin, ze wiem wiecej i jestem madrzejszy” nie sa merytoryczne, nieprawdaz?
    Pozdrawiam równiez
    Maciej

  71. Maćko said

    Prosze wysluchac 4 minut i odpowiedziec z czym sie ktos nie zgadza w wypowiedzi docenta Kosseckiego.

    W Gajówce publikuje sie wpisy Stanislawa Michalkiewicza – sa dobre, ale nie sa doskonale. Maja role budzenia do myslenia i informowania. Sa wartosciowe, nieprawdaz? Z wadami. Jak wszystko.

  72. Zeus25 said

    Zbyt wiele dyskusji, zbyt mało motoryki

  73. Boydar said

    Miesza Pan pojęcia. „ja już dawno”, „wiele godzin” to stwierdzenia faktów. „wiem więcej”, czy „jestem mądrzejszy” to nieuprawnione opinie. W dodatku wyssane z palca, gdyż nigdy tego nie wyartykułowałem. Szczególnie, że tak nie uważam.

    Powtórzę, aby ułatwić Panu ocenę sytuacji. Nie walczę z SC. Walczę z oszustami. Kossecki jest/był jak dla mnie oszustem. Mam prawo tak uważać, gdyż nie znalazłem najmniejszego dowodu, iż znał się na socjocybernetyce. Tak jak i Pan się nie zna. Żaden grzech, tylko po co ludziom kit wciskać. Kossecki miał za zadanie wyciągnąć na światło dzienne pewne fakty (rola Anglii/Wielkiej Brytanii w wywoływaniu konfliktów europejskich i światowych, zniewolenie Rosji, dywersja Polski), które to wyciągnięcie niezbędne jest do przejścia z etapu do etapu. Mniej więcej to samo robią „nasi znakomici publicyści” tylko innym językiem. Lecz SC to nie tylko cenzurowane referaty, to metoda i systematyka, pozwalająca na „ogarnięcie” morza faktów umykających w normalnych warunkach przeciętnemu badaczowi. Zabójcza broń w rękach ludzi zdecydowanych zwyciężyć wroga jego własnymi metodami. Nie ma takiej opcji, aby przeciwnik dał nam ją do ręki po dobroci. Gdyż jej (SC) zakres zastosowań nie ogranicza się do analizy przeszłości, bardzo dobrze diagnozuje przyszłość. Co ciekawsze, nie tylko tą najbliższą.

  74. marta15 said

    no i co z tego wynika?? ano wielkie nic

  75. Przecław said

    #52,53.
    Wojna ziemniaków z kartoflami.

    Wychowałem się w tej części PRLu, która jako Kongresówka była pod moskiewską okupacją i stąd pochodzi rodzina mojej matki, ale ojciec był z Małopolski, wcześniej pod rakuską okupacją. Cała rodzina mojej mamy mówiła kartoflle, jednak ojciec upierał się przy ziemniakach, twierdząc, że kartofle to dowód niższości umysłowej tych z Kongresówki. Skojarzyłem, że nazwa kartofle ma coś wspólnego z „kartoszkami” i przyszła ze wschodu, choć jest pochodzenia niemieckiego, czyli pierwotnie przyszła z zachodu.
    Próbując rozstrzygnąć ten spór w swoim dziecięcym umyśle dość szybko przychyliłem się do słuszności wersji „ziemniaków”, znajdując potwierdzenie w oficjalnym języku obowiązujacym w PRLu.
    Dlaczego w okupowanej przez Austrię Małopolsce przyjęła się nazwa polska, a nie niemiecka ? to dobre pytanie, myślę że dlatego bo tam przyjęła się niemiecka zasada, że każde słowo powinno mieć rodzimą nazwę, z tego własnie wynika fakt, że Czesi mają nazwy słowiańskie tam, gdzie my obco brzmiące /divadlo-teatr, hudba-muzyka itd/, pomimo ze to oni byli przez wieki okupowani przez niemców, nie my.

  76. Maćko said

    .https://youtu.be/bJSfDJUSY3Y?t=1h56m37s dziwnie patriotycznie i diagnostycznie ten niby „oszust” prawi.

    O diagnozowaniu wlasnie przyszlosci prawi w Metacybernetyce, która sie tym tematem zajmuje laczac stany fizykalne przszle z przyszloscia, czyli celami, co charakteryzuje WSZYSTKIE systemy autonomiczne, nawet pana.

    Kossecki tyle nowego i cennego wprowadza do umyslów rozumiejacych jego nauczanie ludzi, ze ewentualne pominiecia sa DOSC marginalne.

    SC jest, niewatpliwie, narzedziem do manipulowania ludzmi w sposób masowy i trudny do zauwazenia. Wlasnie dlatego TRZEBA ja znac, aby móc sie bronic.

    Pan mysli ze kogos z nas interesuje Talmud jako taki? Talmud interesuje jako narzedzie do poznania wroga i do SAMOOBRONY. Znajac mentalnosc zydów, ich cywilizacje, ich sposób myslenia mozemy nie tylko przewidziec jak beda dzialac ale i skuteczniej sie przeciwko nim bronic.

    Mozemy wiec uzyskac od Pana poprawiejsze niz Kosseckiego wylozenie Socjocybernetyki? Moze Pan poprawic Nacjokratyzm nie wpadajac w anchronizmy? Chetnie sie zapoznam i nie tylko ja.

    Pana interesuje pokazanie ze jest Pan lepszy ode mnie a nie cokolwiek zwiazanego z Socjocybernetyka.

  77. ojojoj said

    Podobno juz wystrzeliwuja trumny w kosmos. Wiec Kisielewski nie jest az takim prorokiem 🙂

    A teraz powaznie. Katarzyna Emmerich pisze ciekawe rzeczy o Adamie i Ewie oraz ich potomstwu. A o Noe jeszcze ciekawiej, np. Cham (tak jak wczesniej Kain) zostali odznaczeni na ciele czarna plama, ktora sie potem z nastepnymi pokoleniami rozrosla i pokryla cale cialo. Stad wlasnie np. pochodza murzyni.

    Strony 22-33

    .http://tadeuszczernik.files.wordpress.com/2011/04/katarzyna-emmerich-c5bcywot-jezusa.pdf

  78. Boydar said

    Niech się Pan Maćko nie obrazi, ale pokazywanie że jest się lepszym to dowód że jest się … gorszym. Przynajmniej mentalnie.

    – Zwyciężyłeś ?
    – tak Mistrzu
    – byłeś więc lepszy ?
    – tak Mistrzu
    – czyli on był słabszy ?
    – tak Mistrzu
    – jeśli był słabszy, to czym się szczycisz ?

    Nasza dyskusja jest bez sensu. Ja Panu tłumaczę, że zarówno Pan jak i Kossecki cytujecie jedynie różne źródła, a Pan stara mi się wmówić że fakt, iż ktoś ośmiela się powiedzieć głośno to, co mądrzy ludzie dawno wiedzieli, to nowa, wspaniała dziedzina wiedzy. W życiu nic z tego nie będzie. Rozstańmy się w pokoju.

    Niech Pan przeczyta to – https://marucha.wordpress.com/2016/04/04/fundacja-estera-uklad-polityczno-handlowy/#comment-568891 i ostatni akapit poprzedniego. Daję Panu słowo honoru, że nie umawiałem się z Zerohero.

  79. bemek said

    71. Wysłuchałem kilkadziesiąt godzin, ale tak od czterdziestej zauważyłem subtelnie powtarzającą się propagandę i problemy prelegenta w zrozumieniu historii. Mimo 95% zgody, reszta to fałsz i bzdety.

  80. Krzysztof M said

    Ad. 67

    Cierpliwości. Takie rzeczy robi się bez piszczałek i bębnów.

  81. bemek said

    63. Urodę odziedziczył po matce.
    Długoletnia partnerka Sabina Feinstein.
    I żona:
    .https://www.geni.com/people/Zofia-Dzierżyńska/6000000009114379069

  82. Maćko said

    78 Boydar: 0H napisal: Problem występuje wtedy, gdy ktoś „mający dużo racji” przemyca do rzeczy prawdziwych swoje kłamstewka, ewentualnie – z pozycji autorytetu przemilcza istotne szczegóły… Tak?

    Chodzi bardziej o metode niz o same tresci. Pewni ludzie ucza myslec, ucza metodologii. Jak sie zlapie metode to mozna ja stosowac do wielu sytuacji z dobrym wynikiem.

    Anekdote z pokonanym przerabialem w dojo wiele razy. Z obu stron. A nawet z 3.
    nara

    79.Bemek – nikt nie jest nieomylny, od kazdego mozna sie nauczyc czegos nowego. Sensei Machida pojechal sam do Brazylii, mial bodajze II dan. Bez zadengo nauczyciela dostepnego uczyl sie od swoich uczniów. Ma 7 i 8 dan dzisiaj. Wazne aby chciec sie uczyc i szukac wiedzy.
    *****

    DLACZEGO TYLE OSÓB SZUKA NIEOMYLNEGO PROROKA?????

    Kazdy nauczyciel ma dobre i zle strony… bierzemy dobre i pomijamy zle.
    Howgh

  83. Maćko said

    81 Bemek – tytułem wstępu i przedstawienia się napiszę, że mnie interesuje prawda, jaką ona by nie była. Zawyczaj jest gorsza od zmyśleń.

    Co do Dzierzynskiego to na rękę mi byłoby aby był Żydem. Sprawa byłaby załatwiona – żydowski psychopata, jeszcze jeden, do szuflady i idziemy dalej. Tylko że….. Feliks ma cechy przede wszystkim psychopatyczne, np.:
    https://ciekawostkihistoryczne.pl/2014/01/12/feliks-dzierzynski-uwodziciel-playboy-kochanek/
    Uroda żigolaka, niewyobrażalna odwaga, fanatyzm, niebezpieczne życie – to cechy, które zawsze przyciągały kobiety. Na brak powodzenia u płci przeciwnej nie mógł więc narzekać Feliks Dzierżyński. Zanim został „Wiecznym płomieniem rewolucji” i „czerwonym katem” był… największym Casanovą pośród komunistów!

    Sabina Feinstein TYLKO w latach 1905-1910 była uczuciowo związana z Feliksem Dzierżyńskim. Za mało aby wytłumaczyć jego sadyzm i zapał do mordowania. Kochala go ponoc do konca zycia…

    Matka byla z domu Januszewska, ale z jakiego domu byla jej matka? Nie wiem jak takie dane znalezc aby byly wiarygodne.

    Ciekaw jast historia jego brata – Władysław Dzierżyński:
    Aresztowany 13 lutego 1942 r. podczas dużej fali zatrzymań w kręgu łódzkiego AK. Najpierw osadzony w więzieniu łódzkiej policji i gestapo przy Robert-Koch-Str. (S. Sterlinga) 16. Stąd już ok. 15 lutego przewieziony do Rozszerzonego Więzienia Policyjnego na Radogoszczu (Erweitertes Polizeigefängnis, Radegast). Tu najpierw umieszczony na ogólnej sali więziennej, ale po kilku dniach – najprawdopodobniej za sprawą dr. Oskara Wintera, który w tym czasie był również lekarzem łódzkich więzień – przeniesiony na izbę chorych, gdzie były nieco lepsze warunki bytowania. Według współwięźnia – Mieczysława Sudry – dr Winter odnosił się do prof. Dzierżyńskiego przez cały czas jego pobytu na Radogoszczu z szacunkiem i pomagał mu w miarę swoich możliwości[potrzebne źródło]. Inni współwięźniowie wspominają, że przez cały czas pobytu w tym więzieniu wyróżniał się godną postawą. Nie ulegał wachmanom radogoskim. Gdy wraz z innymi był wypędzany na apele nie krył się przed ich razami, schodził spokojnie, z podniesioną głową. Taka postawa groziła przynajmniej ciężkim pobiciem[14].

    Zginął 20 marca 1942 r., podczas zgierskiej egzekucji 100 Polaków na ówczesnym pl. Stodół..

    Dalej czytamy: Edmund Rufin Dzierżyński – Żonaty był z Heleną Januszewską (1849-1896), córką profesora petersburskiego, którą uwiódł w czasie dawanych jej korepetycji i do małżeństwa z którą został przymuszony. Tak zawarte małżeństwo okazało się jednak dobrane i szczęśliwe. Mieli dziewięcioro dzieci, kolejno: Aldonę, która została wydana za ziemianina, Stanisława mieszkającego w rodzinnym domu, zamordowanego w 1917 roku, wspomnianego Feliksa, Kazimierza, ziemianina, żołnierza ruchu oporu, zamordowanego przez Niemców w czasie II wojny światowej, Ignacego, nauczyciela, Władysława, lekarza, Jadwigę, wydaną za ziemianina, Wiktora, który zmarł w dzieciństwie oraz Wandę. Wanda zmarła w dzieciństwie, wedle niektórych informacji miał ją przypadkowo zastrzelić bawiący się bronią Feliks[4]. Według innej wersji Wanda została zastrzelona przez brata Stanisława, który nie wiedział, że strzelba z której mierzył do siostry była nabita

    uklony

  84. Maćko said

    78. Boydar – Możemy więc uzyskać od Pana poprawiejsze niż Kosseckiego wyłożenie Socjocybernetyki? Może Pan poprawić Nacjokratyzm nie wpadając w anchronizmy? Chętnie się zapoznam i nie tylko ja.

  85. […] https://marucha.wordpress.com/2016/04/03/jestesmy-jedna-z-najstarszych-cywilizacji-na-swiecie-2/ […]

  86. Maćko said

    re 85: Piotr Bein’s blog = blog Piotra Beina
    05/04/2016
    :))) Polacy wśród najstarszych cywilizacji
    Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 03:31

    PB: :))) Nie egipska, nie hinduska… tylko polska słowiańska :))) do czasu publikacji następnych badań LOL Artykuł — jak skrojony dla forów typu Nieruchawy Gojowy, gdzie brzozowe bezmyśle żywi użytecznych neo-ubecji… LOL: Sprawa Roberta Brzozy – WYDANIE SPECJALNE

    Panie Andrzeju, ma pan talent do sklecania list rozsyłkowych :))) [Rober Brzoza na e-liście Dziąby] Dopiero co przejechałem się po wykształciuchu-ekonomiście Polski (?) Breivik, szabas goj, pachołek lichwiarzy Krzysztof Rybiński wypowiada wojnę “arabom” a nie żydłactwu

    Gojówka zachłystuje się pochodzeniem Polaków z polskiej ziemi :)) …no i koniecznie dla katolactfa niezdarty Koneczny… Takie oszołomstwo przypomina mi sekty, które wierzą, że Bóg stworzył Ziemię 5 tys. lat temu… BTW – to kto wg nich stworzył Słowian? :)))

    Żydłactwo użyło podobnych argumentów i oszołomów do nagonienia Niemców na Słowian itd. w II wś.

    Ludy przetaczały się przez kontynenty (wróg, zmiany klimatyczne, poszukiwanie szczęścia jak emigracja dziś….), a nasi niezmiennie 10 tys. lat na Ziemi Polskiej… od czasu ustąpienia lodowca :)))) Około 13,8 tys. lat BP (faza Gardna) lądolód ostatecznie ustąpił z terenu obecnej Polski. Ziemie zamarzłych plemion żydowskich zajęli? LOL

    Skoro historyczny adres jest tak ważny, to niech polactfo gromi USrael, Quebec i resztę Canady za zajęcie ziem Indian. Niech potępi wycieczki Wikingów na tereny dzisiejszej Rosji, inwazję arabskiej na Egipt, kolonizację wysp kto wie czyich przez Polinezyjczyków i Am. Płd. przez Europejczyków…

    W dyskusyji u Gnojowego znalazłem mapkę; nie wkleja się, zerknijcie pod “Nasze” na https://grypa666.wordpress.com/2016/04/01/wojna-hybrydowa-w-wykonaniu-dzielnych-polakow/

    pozdravP

    ps. Moja żona katoliczka pragnie dodać: Taka stara cywilizacja, a taka durna :)))
    ………………………………
    On Monday, April 4, 2016 11:55 AM, Andrzej Dziąba:
    https://marucha.wordpress.com/2016/04/03/jestesmy-jedna-z-najstarszych-cywilizacji-na-swiecie-2/

  87. Polski Goral said

    Ad 67

    …A co Pan stawia? Jesli malinowa herbatke lub sok z brzozy (nie pasteryzowany najlepiej…) to dobrze..;***
    Bo jak co „innego”..;to prosze zobaczyc ten film i podac znajomym i rodzinie.
    Pyta Pan dlaczego srodowiska „patriotyczne” nie promuja ksiazki T. Millera WIELKIEGO POLAKA I PODLASIANINA z Bielska Podlaskiego

    „3000 lat panstwa polskiego”

    …A moze wystarczy wywalic fajki , winsko , i pochodne, by zrozumiec i … DZIALAC zamiast smutno pic , bo tak wlasnie chca wrogowie, by Slowianie smutno pili…

    Wywalic fajki i TRU(n)TKI ( i PRZYPOMNIEC SOBIE KAZDY Z NAS kim jestesmy???
    SPADKOBIERCAMI wspanialej cywilizacji

  88. Polski Goral said

    Ad 11

    Intuicja POETOW, WIELKICH Poetow jest skarbem i drogowskazem…

    Poczęcie Na r o d u
    (Sł o w ia d a)

    „Już złota zorza cicho z dziewiczego łona”
    przestworzy zeszła Słońcu korowód szykując
    aby Ziemię objęło w promienne ramiona

    narodziło się plemię, gęślarzy, wróżbitów,
    kołodziejów, bartników, wiernych braci Słowa

    w miłości do Ziemi wzrastali Przodkowie
    chroniąc gniazda jaskółek i rusałki wody
    z miłości do życia chroń te dzieci Słońca
    Łado, Kupało pobłogosław Słowian

    Wiersz z :
    http://www.pbc.biaman.pl/dlibra/results?action=SearchAction&skipSearch=true&mdirids=&server%3Atype=both&tempQueryType=-3&encode=false&isExpandable=on&isRemote=off&roleId=-3&queryType=-3&dirids=1&rootid=&query=Tymi+drogami+w%C4%99drowa%C5%82o+s%C5%82o%C5%84ce&localQueryType=-3&remoteQueryType=-2

  89. Polski Goral said

    Ad 68
    PUNKT 2
    Otoz prosze Pana, im starsza cywilizacja, tym GLEBIEJ sa wpisane w PAMIEC GENETYCZNA i energetyczna WARTOSCI.
    Bo tak jest , ze im cos jes starsze w swiadomosci i podswiadomosci danej grupy kulturowej, tym to jest MOCNIEJSZE i tym trudniej owo „wyrugowac” dlatego „obcy” uzywaja ” trut(n)kow”

  90. Polski Goral said

    Ad 58

    Dodam wiecej Panie Marucha, jesli ktos jest POLSCE wierny i Ja kocha, to i geny w pewnym sensie sie dopasuja…doslownie…no , moze po paru pokoleniach, gdyz geny „reaguja” na SLOWA i MYSLI czego dowiedli rosyjscy uczeni. jest wyklad n.t. odkryc rosyjskich badaczy dotyczacych DNA.

  91. Polski Goral said

    Ad 57

    Panie Boydar, pana wpis dech zapiera!!!

    Eureka !

    Na stronach slowianskiej braci pisze sie o „Martwej Wodzie”…ktora to woda oczysci ziemie z „niedobrych”…wiele osob pyta tu i tam „Co to jest ta Martwa Woda” ??? I trudno znalezc odpowiedz.
    A moze Woda to po prostu WODA i zapisana w Niej wiadomosc, ktora przejdzie do Genow???

  92. Polski Goral said

    Ad 50

    „Polacy Slowianie powinnismy sie zjednoczyc zeby ocalic samych siebie przed metodyczna zaglada i zeby wstrzymac dalsza przymusowa banicje i emigracje ekonomiczna.”

    …kto moze WRACAC do OJCZYZNY . Kto moze z Rodakow na emigracji…pomozcie zyc Rodzinom, rodakom w Ojczyznie, kupujcie domy, mieskania w ojczyznie; Wyciagnijcie oszczednosci z bankow i inwestujcie w ojczyznie!

  93. Dziadzius said

    @87 — no niby tak ze takie pojecie moze teoretycznie byc prawdziwe i moze nawet miec jakas wartosc ale ktora kraina [ ktoren narod] jest na tyle czystym genetycznie spadkobierca ze jest tym dziedzicem tych pamieci genetycznych i energetycznych wartosci. Patrzac na ludzi mego pokolenia to jeszcze jako tako z przymruzonymi oczyma widze cos podobnego do Polaka ale jak popatrze na nowe pokolenie to on nie ma ZADNEGO polaczenia ani z przeszloscia ani z historia no i oczywiscie z genetyka tych praojcow co to stara cywilizacje wychowali. Rodowod politykow po nazwisku to albo nowoupieczony anglosas albo szwabski V kolumnista albo spoleczny termit iwrejski Czas na grzybek

  94. Polski Goral said

    Ad 17

    Panie Stanislawie….gady to moze i kogos „stworzyly”…zrobily ???

    My SLOWIANIE jestesmy ZRODZENI , jestesmy POTOMKAMI HYPERBOREJCZYKOW!!!

    Apollon byl HYPERBOREJCZYKIEM, niech Pan to sprawdzi, nawet encyklopedie o tym pisza!

    pisze „nawet” bo one czesto przez nie_Slowian byly pisane 😉

    a swoja droga , nomen , omen..”.ecy…klopedia” czy ENKI lopedia czyli mowa ENKIEGO ???

  95. Polski Goral said

    Ad 9″

    To niech Pan patrzy na normalnych ludzi, nie na „politykow”. Niech Pan patrzy na mlodych rolnikow, na chlopakow i dziewczeta z pogotowia, na kobiety w Augustowie itd…na flage polska, ktora powiewa w smazalni ryb w Augustowie…zobaczy Pan gdzie sa SPADKOBIERCY…no i sa TUTAJ 😉

    TO SA POLACY 🙂

    Kapela Mrowców -Kieby nos tu było

  96. Polski Goral said

    Ad 93

    Tu tez sa POLACY SPADKOBIERCY…

    Pan Gospodarz pozwoli na nastepna piesn…warto

  97. Maćko said

    87 Polski Góralu – dziekuje za film o alkoholu. Pokrywa sie z moimi obserwacjami fizjologicznymi i socjotechnicznymi. Cóz lepszego dla PharMafii jak sprzedawac drogo trucizne a potem brac duze pieniadze za leczenie? Opium niszczylo Chiny, wódka Slowian – wieloaspoktowo: niszczy wole, niszczy zdrowie, obezwladnia, powieksza wage-otluszczenie, sprawia, ze popelniamy bledy… w sumie.. trucizna.
    Polecam artykul Macieja Wegrzyna o wplywie alkoholu na czlowieka jako system autonomiczny.

  98. ojojoj said

    do 92:
    „… Wyciagnijcie oszczednosci z bankow i inwestujcie w ojczyznie! …”

    Panie Polski Goralu, czy iwestowal by pan w dom w ktorym pan mieszka, widzac ze ktorys z domownikow bezprzerwy cos kradnie?

  99. Maćko said

    „ZROZUMIENIE UMOŻLIWIA ZASTĄPIENIE NIERACJONALNYCH DZIAŁAŃ
    LUB BEZRADNOŚCI PRZEZ DZIAŁANIA RACJONALNE”

    http://autonom.edu.pl/publikacje/wegrzyn_maciej/alkohol_a_cybernetyczne_parametry_charakteru-ocr.pdf

  100. Kronikarz said

    https://socjocybernetyka.wordpress.com/2014/04/23/magdalena-zietek-zolnierze-wykleci-tragicznej-historii-ciag-dalszy/ołnierze Wyklęci

  101. Maćko said

    https://socjocybernetyka.wordpress.com/2014/04/23/magdalena-zietek-zolnierze-wykleci-tragicznej-historii-ciag-dalszy/
    😉

  102. Watazka said

    Ja tam nie wiem, czy Gorale to Slowianie czy Baskowie
    Ale wciornosci mnie zbirajom, coby gorolowi zabronic gorzoly.
    Wypilem morze wodki z goralami na Bukowinie, w Bialce Tatrzanskiej i w Cichym, zeby mi zas byle ceper albo taki z dolu ( Podhalanin czy z Nowego Targu) gadal o wstrzemiezliwosci. Wciornosci. Musi co z Hicago sie przyzwyrtol i gada byle co..

  103. Kronikarz said

    Dziękuję

  104. Boydar said

    @ Pan Maćko (84)

    Jeszcze nie pora. Wszystko w swoim czasie.

    @ Pan Góral (91)

    Z tym zapieraniem to Pan Góral przecenił. Ale mam przeświadczenie graniczące z pewnością, że taki właśnie mechanizm został zaimplementowany w przyrodę i że działa. Sam dokonuję wielu obserwacji, żeby nie powiedzieć doświadczeń, i wszystkie konkluzje są na TAK. Może nie w takim zakresie jak wskazany w (57), bo „kimże jestem”, ale co do wody jako aktywnego nośnika szczególnych „informacji” to mogę przysiąc.

  105. Maćko said

    104 Boydarze – czas leci, ludzie sa tlamszeni, normotypy lacinskie dezelowane a Pan chce czekac? Na Potop?
    Samo krytykowanie i niszczenie Panu odpowiada?

  106. mmaciejus said

    Co do dyskusji o Józefie Kosseckim jak i cybernetyce.
    Pod tym linkiem można odsłuchać nagrania jednego ze spotkań – wykładów cybernetyków i ocenić poziom merytoryczno – metodologiczny. Jeśli tak wygląda cybernetyka od kuchni to merytoryczne wątpliwości wobec niej są uzasadnione : http://pawko2248.wrzuta.pl/audio/8xJFaHGKnN4/13.kwietnia.2010.stegny (od połowy nagrania akcja się rozkręca).

    Kolejna sprawa dotycząca samej działalności Józefa Kosseckiego. Przez wiele lat działał lokalnie, a w internecie bezpośrednio i pośrednio w bardzo dużej niszy. Gdy jego „organizacja bez organizacji” poczęła przyjmować cechy regularności i rozpoznawalności (szyld Harforu, cotygodniowe nagrania, nowa publikacja) Panu Kosseckiemu w tak zwanym międzyczasie przydarzyła się choroba. Jaka – można się domyślać, widząc go w ostatnich nagraniach i porównując je choćby z tymi sprzed roku (moim domysłem jest zwierzę na literę R). Zastanawiające, że przydarzyło się to człowiekowi w momencie, gdy zaczął zdobywać coraz większy rozgłos. Biorąc pod uwagę taką możliwość wyciszenia osoby Pana Kosseckiego wersja o skanalizowaniu, czy też celowym wykoślawieniu cybernetyki w wydaniu dla gojów, by jej rozpowszechnienie przestało być groźne dla wrażych nam sił wydaje się tracić charakter pewniku.

    Tyle ode mnie, poddaję powyższe pod dyskusje.

  107. Boydar said

    Panie Maćko, kiedy żartuję to żartuję, a kiedy mówię serio to serio. Przeważnie zresztą widać co i kiedy. Najpierw niech ludzie nauczą się żegnać, prawą ręką. To potężniejsza broń niż SC. Rzekłbym nawet, nieporównywalnie. Jeśli nie potrafią/nie chcą jej utrzymać, można mieć pewność, że używając SC odstrzelą sobie du.pę. I innym przy okazji też. „To” nie jest zabawka ani patent na trzymiesięczną ciążę. Tak jak napisałem, wszystko ma swój czas i miejsce, a pośpiech wskazany jest jedynie przy łapaniu pchłów. Nie wiem, czy Pan zauważył/zidentyfikował, ale nie kto inny niż nasz Pan Gajowy, świadomie czy nieświadomie, prowadzi od dziesięciu lat wykłady z socjocybernetyki. Przynajmniej w jej najistotniejszej części – logicznego myślenia i umiejętności odsiewania kłamstwa od prawdy. To jest podstawa do posługiwania się SC – zjawiska należy umieć zakwalifikować jako prawdę lub fałsz a następnie wprowadzić je jako parametr we właściwe miejsce równania. Tu nie da się pominąć posiadania rozumu.

  108. Maćko said

    106 Mmaciejus – 174 minuty nagrania i do tego ma byc nieciekawe po polowie. Trudno na to znalezc czas. Zgoda, ze wiele nagran jest wolnych, z wstawkami pytan i wypowiedzi studentów czesto malo ciekawymi, ale… dla nowicjuszy wszystko nowe a stare wygi czytaja Metacybernetyke po raz drugi.
    Prawdopodobnie im nowsze nagrania tym lepsze. 2010 to juz 6 lat.

    Co do jego choroby to zadalem o nia pytanie na paru forach i pozostalo bez odpowiedzi. Szkode wyrzadzila wielka i docentowi i nam, bo zabraklo napedu w sieci , która sama kiepsko chyba sie rozwija nie wspominajac juz o niewybrednych atakach z wielu stron na SC. Wiele osób chce ja zepchnac w cien, jak nie otwarcie to podejsciem… ze naprzód trzeba to.. a potem tez i tamto… aby w koncu dojsc do… strata czasu bo tymczasem , idziemy z zaboru pod okupacje prosta droga, wiec praca u podstaw musi byc rozwijana tu i teraz, aby nie bylo za pózno.

    Dziala NAI, juz byly dwa seminaria, tematyki dosc ciekawe choc rózniace sie od zagadnien podstawowych jakie poruszal doc. Kossecki. No ale nagrania podstaw juz sa wiec moze to nie tak zle.

  109. Jacek Soplica said

    Ad 25

    Trzy Ksiezyce istnialy…to nie bajka…

    Niech sie Pan zainteresuje fizyka kwantowa, to Pan zrozumie, ze te „inne” ARIOWIE itd…to tez NIE BAJKI…a wlasciwie to moze i bajki w SENSIE BAJI…czyli RZECZYWISTOSCI!

    Niech Pan – Pani poszuka co to jest MAJA? Co to BAJA ?

    🙂 😉 🙂

    „Baju baju , bedziem w raju” zna pan/i to? Otoz RAJ czyli IREJ to wymiar rzeczywistosci w ktorym przebywaja BYTY WYSOKIE!

    Teraz jasniej 😉

  110. Jacek Soplica said

    Ad 31

    Oni BYLI (ci wielcy formatem ludzie), a MY JESTESMY ICH NASTEPCAMI, Krew z krwi Kosc z kosci…WIEC ONI ZYJA W NAS i ICH sila ZYJE W NAS

  111. Jacek Soplica said

    Ad 48

    „My tu w Gajowce powinnismy dyskutowac, wymieniac swoje poglady i byc tolerancyjni dla tych co mysla inaczej niz my.
    To nas wzbogaci i przyblizy nas do siebie. Nikt nie jest nieomylny i kazdy z nas ma inne wyksztalcenie i specjalizuje sie w jakiejs dziedzinie, przeto prosze o zeby nie obrazac innych ale zeby logicznie przedstawic swoje zdanie? Czy to za wiele?”

    Dobrze i madrze napisane 🙂

  112. Jacek Soplica said

    Ad 50

    „Re: Matka Polka, dziekuje Pani za rzetelny material. Dowody przeto sa i dzieki internetowi mozemy dowiedziec sie o naszym pochodzeniu i o tym jakze potezni bylismy od dawna w Europie. Sa to do dowody nie do odrzucenia i dlatego my Polacy Slowianie powinnismy sie zjednoczyc zeby ocalic samych siebie przed metodyczna zaglada i zeby wstrzymac dalsza przymusowa banicje i emigracje ekonomiczna.
    Zachecam wszystkich tu z Gajowki do rozpowszechnienia tych materialow wsrod naszych dziatek, bo to od nich bedzie wiele zalezalo.
    Etymologia slowianska jest niezaprzeczalna i tego nie mozna oddac w zapomninie. Walczymy o nasz honor i Ojczyzne!”

    Powtarzam, bo tu tyle wiedzy, zeby nie umknal uwadze ten wazny komentarz…Przekazujmy wiedze dzieciom, sasiadom, Rodzinie, znajomym itd.

  113. Jacek Soplica said

    Ad 98

    „„… Wyciagnijcie oszczednosci z bankow i inwestujcie w ojczyznie! …”

    Oczywiscie,…trzeba wywalic domownika zlodzieja…niech idzie gdzie indziej…
    Kiedys RODY wewnatrz siebie regulowaly ewentualne „wyrodzenie” sie

  114. Jacek Soplica said

    Ad 97

    „87 Polski Góralu – dziekuje za film o alkoholu. Pokrywa sie z moimi obserwacjami fizjologicznymi i socjotechnicznymi. Cóz lepszego dla PharMafii jak sprzedawac drogo trucizne a potem brac duze pieniadze za leczenie? Opium niszczylo Chiny, wódka Slowian – wieloaspoktowo: niszczy wole, niszczy zdrowie, obezwladnia, powieksza wage-otluszczenie, sprawia, ze popelniamy bledy… w sumie.. trucizna.
    Polecam artykul Macieja Wegrzyna o wplywie alkoholu na czlowieka jako system autonomiczny.”

    Poza tym alkohol NISZCZY WIEZI RODZINNE I SPOLECZNE, niszczy STRUKTURE NARODU, nie tylko jednostki czy Rodziny!

    PATRIOTA = Czlowiek NIEPIJACY, to kazdy PoLAK dla Narodu i POLSKI zrobic moze : NIE PIC, NIE PALIC!

    A natychmiast MOC w NARODZIE wzrosnie!

  115. Jacek Soplica said

    Ad 57

    „Nic z tego, ta broń masowej zagłady działa selektywniej niż bomba N. Tak została zaprojektowana, i jest bronią tylko dla prawych.”

    A jest w POLSKIM JEZYKU powiedziane :

    Palcem na Wodzie pisane.

    WXlasnie, ta prawda znaczy: ze to co na Wodzie napisane jest : WIECZNE( a nie to, co sie probowalo mowic dla Slowian, ze to jest iluzja)

  116. Jacek Soplica said

    Ad 102

    Nikt panu „nie zabrania” tylko informuje. Najwyzsza pora zrozumiec in

    POMOC RODAKOM WYZWOLIC SIE Z OKOWOW UZALEZNIEN !

    to jest POLSKA, TU JEST POLSKA:

  117. Arek.Pl. said

    Bzdura dotyczy cara.Pochodzi z gałęzi ruskiej a ta jest pochodzenia nie słowiańskiego tylko fińsko-tureckiego bodajże.Zatem wnioski artykułu lekko /co najmniej/ naciągane.

  118. JO said

    ad.117. „fińsko-tureckiego bodajże”

    No To, jak Pan bedzie pewien , to wtedy sie Pan wypowie. Zgoda?

Sorry, the comment form is closed at this time.