Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Decyzja Watykanu nie uspokoi kontrowersji wokół abp. Szeptyckiego

Posted by Marucha w dniu 2016-07-18 (poniedziałek)

Kontrowersji?
Ta decyzja ma „uspokoić”?
To jest kopnięcie butem w twarz każdego Polaka-katolika.
Admin

Przeciwko wszczęciu procesu beatyfikacyjnego metropolity ze Lwowa dwukrotnie protestował kardynał Stefan Wyszyński, prymas Polski. Protestowały też rodziny pomordowanych przez OUN-UPA i SS Galizien.

Miejsce po wsi Huta Pieniacka, wymordowanej przez SS Galizien, fot. Stowarzyszenie Huta Pieniacka

Dziś [17.07.2016] Watykan ogłosił, że greckokatolicki metropolita lwowski Andrzej Szeptycki znalazł się wśród ośmiorga sług Bożych, których dekrety o heroiczności cnót zatwierdził 16 lipca br. papież Franciszek.

Jest to zaskakująca decyzja, bo działalność owego hierarchy do dziś wywołuje wiele kontrowersji. I to nie tylko wśród Polaków. Dla przykładu, Żydzi wiąż odmawiają pośmiertnego przyznania Szeptyckiemu Medalu „Sprawiedliwy wśród narodów świata”. Z kolei kardynał Stefan Wyszyński, prymas Polski, dwukrotnie protestował przeciwko wszczęciu procesu beatyfikacyjnego.

W ostatnim czasie ukazało się też bardzo wiele prac naukowych (m.in. prof. Andrzeja Zięby, ks. prof. Józefa Wołczańskiego, ks. prof. Józefa Mareckiego), które ukazują tragiczne błędy polityczne arcybiskupa. Chodzi m.in. o błogosławienie ukraińskich kolaborantów z SS Galizien, którzy wysługując się w szeregach pułków policji SS wymordowali w barbarzyński sposób wiele polskich wiosek na Tarnopolszczyźnie.

Pisało o tym też wielu historyków zagranicznych m.in. John Paul Himka w swojej publikacji „Chrześcijaństwo i radykalny nacjonalizm: Metropolita Szeptycki i ruch Bandery”. Poniżej także fragment mojej publikacji. Czyżby Watykan tych faktów nie znał? Śmiem twierdzić, że dzisiejsza decyzja nie uspokoi kontrowersji wokół postaci Andrzeja Szeptyckiego, ale je tylko rozogni.

Metropolita i zbrodniarze

Sprawcami ludobójstwa dokonanego na Kresach nie byli bowiem islamscy radykałowie czy ateiści wychowani w komunistycznym duchu, ale z dziada pradziada wierni Kościoła wschodniego, ci co pochodzili z zaboru rosyjskiego, czyli z Wołynia, należeli do Cerkwi prawosławnej; natomiast ci z zaboru austriackiego,czyli z Kresów Południowo-Wschodnich, do Kościoła katolickiego obrządku greckokatolickiego.

Pozostawiając na potrzeby innego opracowania sprawę Cerkwi, będącej w tym czasie mocno zacofanej pod każdym względem, trzeba zadać kilka pytań pod adresem bratniego obrządku katolickiego. Miał on bowiem wówczas ogromny wpływ na mniejszość ukraińską w Polsce,a w jego duchu wychowali się najważniejsi ideolodzy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, z których część była nawet dziećmi unickich księży.

Zasadnicze pytanie dotyczy postawy arcybiskupa Andrzeja Szeptyckiego. Wywodził się on ze starej arystokratycznej rodziny pochodzenia rusińskiego, która swego czasu spolonizowała się, przechodząc z obrządku wschodniego na rzymski. Jego dziadkiem był pisarz Aleksander Fredro, a bratem polski generał Stanisław Szeptycki, który w imieniu Polski przejmował Górny Śląsk. Z kolei jego bratanek, kleryk rzymskokatolicki i oficer rezerwy WP, zginął w Katyniu.

Była to więc rodzina polskich patriotów. Jednak przyszły arcybiskup jako młody człowiek przeszedł z kolei na obrządek greckokatolicki (co jednoznaczne było z wyborem narodowości ukraińskiej), zostając zakonnikiem, a później metropolitą lwowskim i zwierzchnikiem całego owego obrządku. Był człowiekiem bardzo wykształconym, znającym kilka języków. Utrzymywał zażyłe kontakty z wieloma wybitnymi polskimi duchownymi, w tym z biskupem krakowskim Adamem Sapiehą i arcybiskupem ormiańskim Józefem Teodorowiczem, którego był nawet współkonsekratorem. Przyjaźnił się też ze św. Bratem Albertem, o nim nawet napisał wspomnienia, a jego obraz „Ecce Homo” przechowywał w swoim pałacu.

W ciągu 45-letniej posługi biskupiej dał się poznać jako gorliwy duszpasterz, mający nieocenione zasługi dla rozwoju życia religijnego. Jego tragedią były jednak fatalne wybory polityczne. Można go zrozumieć, że w 1918 r. wraz księciem Wilhelmem Habsburgiem, zwanym „Wasylem Wyszywanym”, próbował na Kresach utworzyć „Samostijną Ukrainę”.

Jednak popieranie nacjonalistów ukraińskich, szkolonych za niemieckie pieniądze, a także moralne wsparcie udzielone Adolfowi Hitlerowi było ogromnym błędem. Jego poczynania w tym zakresie najlepiej ilustruje następujący zapis w diariuszu Jana Zaleskiego: Metropolita lwowski obrządku greckokatolickiego, Andrzej Szeptycki, zarządził modły dziękczynne we wszystkich cerkwiach archidiecezji w niedzielę 6 lipca 1941 r. za wyzwolenie Ukrainy i w intencji zwycięskiej hitlerowskiej armii.

Sam takie nabożeństwo odprawił w katedrze św. Jura we Lwowie o godz. 10.00 (…) Z kolei, gdy Niemcy zdobyli Kijów, wysłał nawet gratulacje do Hitlera.

Błędem było też udzielenie poparcia dla zbrodniczej Dywizji SS „Galizien”, która 23 kwietnia 1943 r. świętowała swoje powstanie we lwowskiej katedrze greckokatolickiej. Mszę św. celebrował wówczas biskup Józef Slipyj (późniejszy kardynał), a kazanie głosił ks. dr Wasyl Łaba, kanonik kapituły. Na liturgii obecne były także władze niemieckie. A działo się to w chwili, gdy Niemcy z SS, wspierani przez policję ukraińską, dokonywali masowych mordów na Żydach. Wspomniany ks. Łaba został mianowany za zgodą metropolity referentem duszpasterstwa owej formacji, a dwunastu innych księży unickich zostało kapelanami esesmańskimi.

Duchowni ci, choć powinni bronić ludzkiego życia, w niczym nie przeciwstawili się swoim „owieczkom”, gdy te wyrzynały w pień bezbronne polskie wioski. Z kolei zachowane zdjęcia Mszy św. polowych, na których krzyż otoczony jest swastykami i znakami SS, szokują do dziś.

Błędem było także oddelegowanie jako kapelana do niemniej zbrodniczego batalionu Abwehry „Nachtigall” ks. dr. Iwana Hryniocha, proboszcza katedralnego i duszpasterza akademickiego, znanego ze swych nacjonalistycznych zapędów.

Przede wszystkim jednak prawdziwą tragedią było „kapelaństwo” w oddziałach UPA niektórych księży greckokatolickich, którzy nie tylko święcili narzędzia zbrodni i do mordów zachęcali, ale i mordami tymi wręcz kierowali (takie drastyczne przypadki opisuję w publikacjach poświęconych zbrodniom w Korościatynie i Kutach). Za współudział w tych mordach żaden z ukraińskich duchownych nie został przez Szeptyckiego pociągnięty do odpowiedzialności.

Trzeba jednak zaznaczyć, że nie wszyscy księża uniccy ulegali nacjonalistycznemu zaczadzeniu. Byli bowiem tacy, którzy pomagali Polakom i płacili za to wysoką cenę. Przykładem jest ks. Serafin Jarosiewicz, proboszcz unicki z parafii Żabczek. Łucka, który za tę pomoc został wieczorem po nabożeństwie oblany benzyną, zamknięty w cerkwi i spalony żywcem. Wspomnieć trzeba też brata metropolity, o. Klemensa Szeptyckiego, który w swoim greckokatolickim klasztorze ukrywał żydowskie dzieci,w tym Daniela Rotfelda, późniejszego polskiego ministra spraw zagranicznych.

Co do rozpętanego przez UPA ludobójstwa, to postawa metropolity nie była jednoznaczna. Próbował on wprawdzie przeciwstawić się temu, ale jego list pasterski „Nie zabijaj” z założenia nie mógł odnieść żadnego skutku. List ten był bowiem przydługawym wykładem teologicznym, którego wierni, w przeważającej swej większości ludzie niewykształceni, kompletnie nie rozumieli. Co więcej, w liście tym ani razu nie padły słowa o mordowanych Żydach i Polakach. W zamian za to znajdowały się w nim rozdziały np. o samobójcach oraz zabójcach życia poczętego.

Z kolei rozdział pt. „Zabójstwo brata współobywatela” nacjonaliści ukraińscy, w tym także niektórzy duchowni, od razu tłumaczyli, że takim bratem, którego nie wolno zabijać, nie jest z pewnością ani Żyd, ani Lach. Morderstwa na tych ostatnich metropolita potępił dopiero w połowie 1944 r., a więc już po wkroczeniu Armii Czerwonej.

Popełnił jednak wtedy jeszcze jeden błąd, wysyłając kolejny list hołdowniczy, tym razem do Józefa Stalina, w którym dziękował mu za przyłączenie Lwowa i Kresów Wschodnich do ZSRR. Wiernopoddańczość nic jednak nie dała, bo Sowieci wkrótce rozbili struktury obrządku grecko-katolickiego i uwięzili jego biskupów, wykorzystując jako pretekst opisywaną powyżej kolaborację z niemieckimi nazistami.

Metropolita zmarł w listopadzie 1944 r., w wieku 79 lat. Na pogrzebie, rzecz znamienna, była kompania Armii Czerwonej. Umierając, był świadkiem katastrofy swoich planów politycznych.

Najbardziej szokujące jest jednak to, że jego wątpliwa postawa czasie wojny nie przeszkadza obecnym władzom obrządku starać się o… beatyfikację metropolity. Trzeba jednak dodać, że przeciwko wszczęciu procesu beatyfikacyjnego dwukrotnie Szeptyckiego protestował kardynał Stefan Wyszyński, prymas Polski. Protestowały też rodziny pomordowanych przez OUN-UPA i SS Galizien.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleskiduchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, publicysta, opozycjonista.
http://wiadomosci.onet.pl

Komentarzy 40 to “Decyzja Watykanu nie uspokoi kontrowersji wokół abp. Szeptyckiego”

  1. Olo said

    Papież Franciszek czy raczej żyd i mason Bergoglio?

  2. Siekiera_Motyka said

    Irytuje mnie te powtarzanie słowa,

    „Błędem”

    Tak inteligentny człowiek popełnił błąd ??? Nie wiedział co robi ? Nie wiedział co Niemcy robią lub jego banderowskie „owce” ?

    Tak się wypowiada ksiądz.
    Admin

  3. AlexSailor said

    Papież w sprawach wiary jest nieomylny.
    Zatem papież w sprawach wiary nie może być omylny.

    Nie. Pisaliśmy o tym wiele razy, kiedy jest nieomylny.
    Admin

  4. semperparatus said

    Te propozycje beatyfikacyjne to kompromitacja obecnego pseudo-KK…już od dawna stał się on ideologiczną przybudówką zbrodniczego światowego systemu demoliberalnego…a przez to-wrogiem zwykłych szarych ludzi…eksterminowanych i niemiłosiernie okradanych przez ten system.
    Należy jednak nadmienić,że przed zgubnym Soborem Watykańskim II nie było dużo lepiej…przypominam w tym kontekście poparcie najwyższych hierarchów Kościoła dla zbrodniczych praktyk ustaszy w NDH…w czasach 1941-45…a także beatyfikację arcybiskupa-mordercy-Alojzego Stepinaca……To pokazuje nam wyraźnie jak daleko KK odszedł od Chrystusowych nauk miłości bliźniego…o więc-sprzeniewierzył się swojemu powołaniu…

  5. AlexSailor said

    „Morderstwa na tych ostatnich metropolita potępił dopiero w połowie 1944 r., a więc już po wkroczeniu Armii Czerwonej.
    Popełnił jednak wtedy jeszcze jeden błąd, wysyłając kolejny list hołdowniczy, tym razem do Józefa Stalina, w którym dziękował mu za przyłączenie Lwowa i Kresów Wschodnich do ZSRR.”

    „Metropolita lwowski obrządku greckokatolickiego, Andrzej Szeptycki, zarządził modły dziękczynne we wszystkich cerkwiach archidiecezji w niedzielę 6 lipca 1941 r. za wyzwolenie Ukrainy i w intencji zwycięskiej hitlerowskiej armii.
    Sam takie nabożeństwo odprawił w katedrze św. Jura we Lwowie o godz. 10.00 (…) Z kolei, gdy Niemcy zdobyli Kijów, wysłał nawet gratulacje do Hitlera.”

    Heroiczność cnót niewątpliwa.

  6. JO said

    Pytanie do Gajowiczow. Czy decyzja Masonskiego Watykanu w sprawie Szeptyckiego spowoduje, ze Kresowiacy przestana chodzic do Kosciolow na Nowusa odprawianego przez Rabinow w sutannach?

    https://gajowka.wordpress.com/aberracje-liturgiczne/#comment-3415

  7. Boydar said

    @ Pan Siekiera (2)

    Co się Pan tak bulwersujesz ? Sam Pan piszesz „irytuje” zamiast „gów.na w dup.ie gotuje”.

    @ Pan Gajowy, również (2)

    Skoro tłumaczymy, że papież jako Papież ma prawo „mówić” na dwa sposoby (ex cathedra oraz inaczej) to jak to jest ze zwykłym księdzem ? Niech Zalewski na chwilę zdejmie sutannę i powie jak człowiek; nie jak ksiądz; np. jak Lemański. Przy czym, niekoniecznie to samo. Bo zasłanianie się „byciem księdzem”, to wysoce podejrzany (dla mnie przynajmniej) podwójny standard; dziwnie jakoś stan kapłański nie przeszkadza mu w bycie politykiem i „znakomitym publicystą”, jeszcze jednym zresztą w kolekcji.

    Jak tak go czytam, to odnoszę wrażenie, że potrafiłby dość sprawnie zrelatywizować zarówno Wolińską jak i nawet samego dr. Mengele.

    Uważam, że wszystko co przekazem niesie artykuł, to JEDEN WIELKI PIER DOLONY FAKE !!!

    I jetem skłonny punkt po punkcie moją tezę udowodnić. Tylko teraz nie mam czasu. Ale „teraz” to znaczy teraz, o 10:20 czasu lubelskiego.

    Nie musi Pan być zwolennikiem ks. Zaleskiego. W moich oczach ma wielkie zasługi dla kresowian.
    Poza tym niech Pan spojrzy, gdzie on publikuje….
    Admin

  8. JO said

    Poza tym, przeciez zydo-masoneria watykanska musi dac przyczyne ideologiczna…do wojny z Rosja. Upewnienie post – UPOwcow , ze sa na wlasciwej „drodze”…:))))

    Pamietajmy, jak to Jan Pawel II wspieral Muzulmanow w wojnie z Prawoslawnymi Jugoslawianami…

    Nastepcy JPII nie moga byc gorsi…

  9. Amen watykańskie krasnojudki said

    Niech ten palant we włożonaj na łeb przez żydomasonerię tiarze „odbergoli” się w końcu raz na zawsze od chrześcijan. To szczyty żydowatykańskiego Qrestwa wprowadzonego przez „krasnojudków”.

  10. Kojak said

    Dzialalnosc hierarchy budzi wiele kontrowersji ? Co to za glupkowte stwierdzenie ? Popieranie zbrodniarzy i bandytow z UPA to kontrowersje ?Toc to idiotyzm ! To niedopuszczalne ladactowo dyskwalifikujace tego lajdaka Szeptyckiego callkowicie ~! Nie moze byc zadnego ale dla bandyty Szeptyckiego ! Popierasz bandytow sam jestes bandyta ! Tu nie mozna kuglowc ,ocena jest i moze byc tylko jedna ! Precz dla kanali Szeptyckiego !

  11. peacelover said

    Co ten caly Szeptycki wyprawial na owczesnej Ukrainie opisuje Jedrzej Giertych
    w swej ksiazce ” In defence of my country „.
    Warto sie zapoznac !!

  12. karlik said

    Należałoby napisać prawdziwą historię z tamtego okresu..
    Polakom mówi się, że mordowali Ukraińcy, Ukraińcom się mówi, że mordowali Polacy..
    Jakoś nie zauważa się w tym Niemców, przecież po stronie ukraińskiej było SS Galizien, a po polskiej Batalion 202 SS..
    Nosili oni niemieckie mundury i mordowali jako Niemcy..
    Zresztą polityka niemiecka na tamtych terenach była też prowokacyjna, wysiedlano Polaków i osiedlano tam Ukraińców..
    Przedwojenny polityka władz była też skierowana przeciwko unitom..Niszczono ich cerkwie..
    A obóz koncentracyjny w Berezie Kartuskiej to było skupisko młodych Ukraińców, którzy przechodzili tam swoiste przeszkolenie
    korzystając z jedynych dostępnych tam książek autorstwa Marszałka Piłsudskiego, który w „cywilu” był mordercą…
    Jakie informacje otrzymywał arcybiskup można jedynie przewidywać, że większość od strony ukraińskiej, czyli niepełne..
    Obrażanie głowy mojego Kościoła są nie na miejscu….Może ma większą wiedzę w temacie..

  13. Joannus said

    W zaciemnieniu Kościoła zmieniaja się odwieczne prawdy i wartości na życzenie możnych swiata tego.
    Jak znaleźli heroiczność cnót u J XXII, JP II, P VI dokonujących modernistycznej destrukcji, to i od biedy bez trudu u Szeptyckiego się znajdzie takowa.
    A kolejka następnych heroicznie ”cnotliwych ”, zasłużonych dla dostosowywania wiary do okoliczności światowych długa i szeroka.

  14. Dictum said

    Jaki Kościół posoborowy, tacy święci posoborowi, łącznie z naszym „subito albo jeszcze szybciej”. Teraz banderowcy będą mieli swojego świętego

  15. Boydar said

    Jeśli chodzi o Kresowian, to każdy kto powie O nich coś dobrego a zostanie to usłyszane, zasługę ma. Tego nie kwestionuję ani nie zamierzam. Tylko oprócz Ich (Kresowian) przeszłości i martyrologii, jest jeszcze Ich dzisiaj oraz Ich jutro. I tu ewentualnie mógłbym z Panem Gajowym rzeczowo się potargować w kontekście. Tylko ja nie potrafię się targować. Być może to wada genetyczna; tym bardziej nic na to nie poradzę.

    Ale o co mamy się targować? – admin

  16. Świętopełek said

    Przez uroczystą kanonizację rozumiemy ostateczny i definitywny wyrok Kościoła, w którym oświadcza on, że zmarły osiągnął świętość, a tym samym osiągnął chwałę niebieską; a zatem może być wzywany i czczony przez wiernych jako patron i wzór do naśladowania. Chodzi tu o wyrok powszechny i obowiązkowy, który zawiera proces cnót heroicznych dołączony do dowodów cudów, jak to jest w praktyce Kościoła od X-ego wieku.

    1°) Argument rozumowy

    Cel nieomylnego Magisterium wymaga nieomylności w sprawach koniecznych do bezbłędnego kierowania wiernych ku zbawieniu, poprzez prawdziwy kult oraz naśladowanie przykładów cnót chrześcijańskich mocą uświęcenia, którą posiada Kościół. A więc do osiągnięcia tego celu, nieodzowna jest nieomylność dekretów Kanonizacji Świętych, zważywszy, że poprzez nie Kościół nie tylko zezwala, ale nakazuje i zaleca wszystkim wiernym oddawanie czci niektórym Świętym i podaje ich jako przykład cnót. Już sama ewentualność błędu w takim uroczystym wyroku oznaczałaby, że Kościół podaje do oddawania czci i naśladowania wiernym ludzi złych bądź potępionych; kult Świętych byłby wówczas pozbawiony podstaw; wierni nie mieliby już więcej zaufania do Kościoła.

    2°) Kościół domaga się tej nieomylności

    Kościół domaga się nieomylności dekretów zdefiniowanych uroczystym orzeczeniem (DS 3011; CJC 1323, § 2). Otóż, Kościół definiuje uroczystym orzeczeniem dekrety Kanonizacji Świętych. Wynika to z lektury samych dekretów:

    Benedykt XIII, 1726, w kanonizacji św. Jana od Krzyża, św. Alojzego Gonzagi i św. Stanisława Kostki.

    Pius XI: „My, Najwyższy Zwierzchnik Kościoła katolickiego, tymi słowami orzekamy nieomylny wyrok : Na cześć, etc.”. „My, ex Cathedra divi Petri, jako Najwyższy Zwierzchnik Kościoła powszechnego Jezusa Chrystusa, uroczyście orzekamy słowami nieomylnego wyroku: Na cześć, etc.”.

    Pius XII: „My, jako najwyższy Zwierzchnik Kościoła powszechnego, na jedynej Stolicy założonej na Piotrze słowami Pana, uroczyście orzekamy ten wyrok, który nie zna błędu, słowami: Ku czci…, etc.” (47).

    Nieomylność Kościoła w Kanonizacjach Świętych, uważana za teologicznie pewną, po deklaracjach Piusa XI i Piusa XII, uważana jest za implicite zdefiniowaną.

    Nie wolno negować prawdy teologicznie pewnej pod karą co najmniej grzechu (a czasem nawet ekskomuniki). Podawane do wierzenia przez Kościół prawdy są co najmniej teologicznie pewne, ale są również i wyższej wartości teologicznej. Jakkolwiek by nie było, w żadnym razie coś podawane do wierzenia przez Kościół nie może być odrzucane czy podawane pod wątpliwość.

    „Już sama ewentualność błędu w takim uroczystym wyroku oznaczałaby, że Kościół podaje do oddawania czci i naśladowania wiernym ludzi złych bądź potępionych; kult Świętych byłby wówczas pozbawiony podstaw; wierni nie mieliby już więcej zaufania do Kościoła.”

    I dlatego, problem jest poważny. Bowiem „soborowi papieże” podają nowe wzory świętości jako obowiązkowe dla całego Kościoła. I podpierają to wszystko różnymi „cudami”. A sam proces może być zmienny. Przecież Kościół jest nieomylny w powszechnej praktyce (powszechnej, to znaczy dla całego Kościoła).

    Albo się mniema, że Kościół jest omylny w nowych procedurach: wtedy neguje się nieomylność (negatywną) Kościoła w ustanawianiu praktyki dla całego Kościoła. Albo neguje się wręcz samą nieomylność papieską w kanonizowaniu świętych, a to też herezja.

  17. JO said

    ad.14. Banderowcy=Zydo / Chazaria = Ukraincy i ukrainizacja = zydzi i judaizacja.

    Te same metody, te same priorytety ….oparte na hagadzie…, talmudzie i jego odmianach – posoborowie, kosciol ukrainski….

  18. revers said

    .. inne swiete juz herezje i wiary …

    ‚Uświadomiły także, że zarówno chrześcijaństwo, jak i islam są nie tylko wiarą, ale także wiedzą, nauką i historią. Oba wyznania są również systemem wartości ważnych dla współczesnego świata; wśród tych wartości na pierwszym miejscu należy wymienić pokój. Toruńskiej konferencji patronują dwie wybitne osobistości reprezentujące świat chrześcijański oraz świat islamu, darzący się szacunkiem i doskonale rozumiejący się zwolennicy i orędownicy międzyreligijnego dialogu – błogosławiony Jan Paweł II oraz Fethullah Gulen. ‚

    https://www.poczytaj.pl/ksiazka/dialog-chrzescijansko-muzulmanski-klucz-do-wspolnej-przyszlosci-tom-2,283964

    Tak jezuici i wahabici razem w zamachach, puczach wojskowych i masowych mordach w Syrii, czy we Francji na chrzescianach …

  19. Dziadzius said

    Papiez Franciszek bardzo sie glowi,
    Jak sluzyc bogu no i ludowi,
    Chce Szeptyckiego wyniesc na oltarze,
    Chyba to zrobi z diabelkiem w parze!

  20. revers said

    ad18
    .http://i.imgur.com/0e1R48v.jpg

  21. Piszę więc jestem said

    Ad. 16 – zmiana dotyczy tylko jednej małej,

    „prozaicznej” wprost sprawy, a mianowicie

    likwidacji Adwokata Diabła podczas

    procesów kanonizacyjnych ( bo tylko one mają rangę nieomylności!).

    Skutek za to już porażający!
    Nawet w procesach świeckich udział adwokata i prokuratora jest warunkiem uznania procesu, a co dopiero w sprawach tak wielkiej wagi jakim są procesy kanonizacyjne w KK.

    Od SWII są to już akty rangi równej PLOTKOM w Maglu, tyle są warte procesy bez prokuratora – to błazenada całej tej judeopadalskiej sekty w odzieniu purpury. Jeżeli jakiś termin ma inną definicję musi być i zmieniona nazwa, więc proponuję zamiast kananonizacji – kabalizację aby było wiadomo z czym mamy do czynienia.

    To musi wiedzieć każdy katolik, bo wypowiedź pod 16-tką jest

    bez tego warunku po prostu ściemą i manipulacją.

    Taki jest niestety stan upadłego rozumu okadzonego
    „boskością każdego człowieka” w lustrze własnej pychy – współczesnego powszechniaka od biskupa rzymu po szafarza nadzwyczajnego!

  22. Adam Ryglowski said

    Ad 12 ) p. Karlik – oj nieładnie , nieładnie .
    Kiedyś ( tej zimy , albo na przednówku ) został wywołany podobny temat – „polacy w SS, czy Wehrmachcie ” tutaj , albo u Św. P. Pana Kulińskiego (Wirtualna Polonia ) .
    Coś chyba upały dają się we znaki , albo anomalie pogodowe – bo aktualna treść mnie przeraziła .
    202 Batalion Schutzmannschaft – to też byli Polacy – I TO HASŁO Z WIKIPEDII PROSIŁEM , I DALEJ PROSZĘ PRZECZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM . To była jednostka policyjna z mundurami szytymi przez Niemców , – ale nie takimi , jak byli umundurowani hitlerowcy . 202 batalion Niemcy rozformowali – a policjantów , żołnierzy i oficerów uznali ZA Z H A Ń B I O N Y CH !!! ( Jak nie dezercje , to walki z upaińcami i pacyfikacje ukrów ) .
    W sumie tych OSZUKANYCH ludzi było kilkuset na kilkudzięsięciomilionowy Naród .
    A może jeszcze tak coś pan natrzepie o „Legionie Orła Białego ” – formowanego jesienią 1944 r. w Radomiu przez hitlerowców ?
    A jeżeli pisanie o Bergoglio – „biskupie Rzymu ” – bo tak się sam tytułuje PRAWDY – traktujesz pan jako obrazę , to wypada mi tylko życzyć duuuużo zdrowia .
    ……
    Obawiam , że przywitanie ” papieża ” będzie HUCZNE .
    Szczególnie za ostatni numer z „uświęceniem kardynała ” Szeptyckiego .

  23. SWIAT to ZGNILIZNA utworzona przez LUDZI said

    NA pasie kazdego niemieckiego dewianta BESTII I BANDYTY z czasow 2 wojny swiatowj byl napis „Gott mit uns” jaki GOTT????

  24. Adam Ryglowski said

    Ad 23 ) ciuś , CIUŚ – wiedza przedszkolaka , albo absolwenta szkół o specjalnym profilu ( dla zapóżnionych).
    Ichni GOTT – to były bóstwa starogermańskie , a nie BÓG chrześcijański , jak zapodali do wierzenia nam(?) absolwenci WUM-L -u lub równorzędnych uczelni .
    A księża katoliccy o okupowanej Polsce byli mordowani z większą zaciętością , nawet od inteligencji .

  25. karlik said

    Ad.22
    Moim zdaniem, mam prawo się mylić, że jeżeli ktoś ma na sobie mundur niemiecki, to trudno go nazywać Ukraińcem czy Polakiem, jest na służbie tego którego mundur nosi i podlega ich rozkazom ..
    Dlaczego w Jedwabnem szukano naboi niemieckich? – by udowodnić sprawstwo niemieckie..
    W temacie pod zdjęciem jest podpis „Miejsce po wsi Huta Pieniacka, wymordowanej przez SS Galizien” – którzy składali przysięgę
    „Na całe życie będę wierny Adolfowi Hitlerowi, jako wielkiemu wodzowi niemieckich sił zbrojnych, wielkich Niemiec i nowej Europy”
    Na pomniku też nie ma napisu kto jest sprawcą..
    Bym oczekiwał od polskich historyków prawdy..
    Na przykład przeczytałem niegdyś:
    „W 1998 r. w kwartalniku „Karta” nr 24 ukazał artykuł dr Grzegorza Motyki, historyka związanego z IPN, pt. „Polski policjant na Wołyniu”, oskarżający Polaków (konkretnie: polską policję pomocniczą, sformowaną przez niemieckiego okupanta) o wymordowanie wespół z Niemcami czeskiej kolonii Malin na Wołyniu, w lipcu 1943 r. Ofiarami masakry miało paść 624 Czechów i 124 Ukraińców (co, wedle dr Motyki, „potwierdzają inne źródła”)”
    sprawdzam : dr Grzegorz Motyka , ma najwyższy stopień naukowy i pracuje w IPN, trzeba było czasu by sprostował go historyk z Czech dr Cyra..
    „Jaroslav Mec, przedstawiając męczeństwo wołyńskich Czechów podczas II wojny światowej, opisał zagładę Malina – „największą tragedię wołyńskich Czechów”. Sprawcami zbrodni byli Niemcy, którzy „spędzili mieszkańców do cerkwi, szkoły i niektórych budynków, po czym polali je benzyną i zapalili”. Również liczba ofiar, podana przez Motykę, nie odpowiada prawdzie. Zginęło bowiem 374 Czechów (w tym 105 dzieci), poza tym 132 ich ukraińskich sąsiadów oraz 26 Polaków.

    Jak zauważył dr Cyra: „… Jaroslav Mec, który przeżył wojnę na Wołyniu, oraz Stowarzyszenie, które reprezentował, najlepiej orientują się, kto dokonał mordu na mieszkańcach Czeskiego Malina.””

    Nie znam prawdy są dobre publikacje podające szczegółowo kto ile zabił i kiedy wiele czytałem czas więc by prawdę ogłosić..
    Ale to nie jest powód by ubliżać głowie mojego Kościoła..
    Może On zna prawdę….
    Dodam jedynie :
    „……trzeba zaznaczyć
    że dwaj wyżsi duchowni prawosławni ponieśli śmierć ponieważ publicznie potępiali
    mordy popełniane na Polakach. Jednym z nich był arcybiskup (archiepiskop) Aleksiej
    Hromadśkyj „Ołeksa” z diecezji wołyńsko-żytomierskiej, z parafii Krzemieniec. Został
    zamordowany razem ze swoim sekretarzem (Fiodorem Jurkewyczem). Drugi to biskup
    (episkop) kowelsko-włodzimierski Emanuił (Mychajło Tarnawśkyj) z Włodzimierza zamordowany
    przez Służbę Bezpeky OUN rzekomo za współpracę z Niemcami i NKWD,
    a w istocie, jak świadczą działacze OUN-M, za odmowę współpracy z OUN-UPA…”
    Ciekawa i w miarę uczciwa publikacja godna polecenia:
    http://www.kresykedzierzynkozle.home.pl/attachments/File/Nr_4_Ksiazka_Ludobojstwo_OUN-UPA_tom_4.pdf

  26. Piszę więc jestem said

    Drogi Karliku, to ładnie że tak jednoznacznie bronisz Dobra, które przekonany jesteś widzieć, ot cnota katolicka.

    Źródłem nieporozumień wspólczesnych powszechniaków jest stawianie na równi reguł z wyjątkami.

    Promil stawiasz na równi z 99%, gram z toną, chleb z łajnem.

    To jest wtedy: chaos, bezład, nierozum.

    Prowadzi to do zgubnych wniosków i fatalnych decyzji.

    Głowa KK musi chociaż sama uznawać się za Papieża, nie wolno mi nie uznawać jego wolnej woli.

    A ta jest jednoznaczna choćby proszę ostatni tekst K. Ferrara,
    daje każdemu pełnię „ducha” któremu służy ta tragiczna osoba!

    Niestety! Bez obrazy, to tak po bliźniemsku (powszechniacki język zdrobnień i siemanek) bo nawet w Ewangelii, na trzech tylko jeden okazał się Bliźnim, a co widać dookoła?!

    Delirium Maximum – Biada Nam

  27. karlik said

    Nie bronię Dobra, samo się obroni…

  28. Ehze. said

    Re 3, AlexSailor:
    I wlasnie dlatego cwany Bergolio BARDZO DOBRZE o tym wiedzac KIEDY papieza wypowiedzi sa jest nieomylne NIGDY do tej pory nie oglosil zadnych ze swych belkotliwych produkcji „ex catedra”. Belkocze i kreci jedynie tak aby zasiac zamet a potem sie ze swego belkotu wykrecic.

  29. Piszę więc jestem said

    Re. 27 – nawet tego się wypierasz?

    Po prostu dziwne, bo Dobro zaprasza by być z nim!

    Nie broniąc, masz problem, bo Prawda

    JEST, reszta walczy by – zginąć.

    Chodzi o każdego z nas, gdzie się ZAOFIARUJE!

    Aby się uratować, konieczna jest wielka walka.

    Aby się upiekielnić, wystarczy . . .

    NIC NIE ROBIĆ – wpadniecie tam bez pudła . . .

    jak w kibelku, woda spływa z odchodem . . .

  30. Boydar said

    „… Ale o co mamy się targować? …” – Pan Gajowy

    … a nie, już o nic 🙂

    Pan rzadko udziela konkretnych odpowiedzi.
    Admin

  31. Boydar said

    Bo uznaję konwencję, Panie Gajowy. Śliskie tematy nie są śliskie same w sobie; mogą być jednak bolesne, niewygodne, drażliwe. Nazywając rzecz literalnie, po imieniu, mógłbym zrobić komuś krzywdę; wywrócił by się. Nogę złamał, obojczyk skręcił albo inne kuku. Po co. A przecież jeszcze mogę się mylić, co dodatkowo sprawę komplikuje. Wprawdzie moja ewentualna pomyłka nie dotyczy interpretacji tekstu, bo co do tego wątpliwości żadnych nie mam, ale sam tekst mógł być w swej wymowie nie do końca przez autora przemyślany, co dopuszczam jako możliwe; choć intencja była zbożna. Nie każdy przecież jest znakomitym publicystą albo innym Sienkiewiczem Henrykiem.

    PS. wcale nie tak rzadko.

  32. Obcy Astronom said

    Chcialbym uprzejme zapytac, jakiego cudu sie spodziewac, za wstawiennictwem Szeptyckiego? Moze cudu tzw. pojednania polsko-ukrainskiego, ktory oglosi Watykan? Tak sobie tylko czarnohumorze,ale czy to takie niemozliwe? Przy tym pontyfikacie?

  33. Boydar said

    Że smok się nie rozpuści …

  34. logika said

    Co więcej, w liście tym ani razu nie padły słowa o mordowanych Żydach i Polakach. W zamian za to znajdowały się w nim rozdziały np. o samobójcach oraz zabójcach życia poczętego.

    Dla jednych nic nie znaczy dla innych symboliczne że duchowny Isakowicz -Zalewski wymienia najpierw Żydów później Polaków wśród ofiar UPA.
    Ani kolejność alfabetyczna ani liczba ofiar nie upoważnia do takiej kolejności.
    Mentalność żydowska po wieloletniej wpółpracy z syjonistą Sakiewiczem i Hejke?

  35. JO said

    ad.34. Ksiedz Isakowicz odprawia Nowusa, mimo, ze wie, kto za Nowusem stoi.
    I ja mam dystans do tego Ksiedza, choc to On wskazuje na „Lobby gejowskie” w KK…

    Postawa Ksiedza Isakowicza wzgledem Kresowian jest sluszna, ale ja widze podwojne dno – Kresowianie upamietniaja ludobojstwo na Wolyniu…, jak to robi Ksiadz Isakowicz, ale na tym sie konczy w tym, w „akcji ” Ksiedza Isakowicza.

    Nikt z Kresowian, nie podejmuje sie publicznie dochodzic prawdy o Talmudycznej podstawie Ideologii UPOwskiej, jak i niej, w tym tego nie robi Ksiadz I., nie wykazuje, ze TRZON UPA to ZYDZI.

    Osobiscie podejrzewam, ze CALA akcja upamietniania ludobojstwa na Kresach jest zdalnie sterowana, kontrolowana. Sluzy, by ja podtrzymywac, a w odpowiednim czasie stosownym ja ukierunkowac tak by to Zydzi byli glowna ofiara a winowajcami, no kto jak nie Polacy :)))

  36. NICK said

    O x. Isakiewiczu się wyrażałem niedawno. W tonie podobnym do Pp. Boydar’a i JO. Tyle.

    Przecież niemal każdy z Nas czuje pod skórą co Nas czeka. Ze strony niejednych a zdziwienie będzie wielkie, że ho,ho!
    Wiele „ikon” spadnie.
    „Ikon” powiadam.

  37. Adam Ryglowski said

    Ad 36 ) – A kto jeszcze , poza księdzem Isakowiczem – Zalewskim – wypomina , i upomina , i domaga się tylko PRAWDY O ZARZYNANYCH 50 000 (w. optymistyczna ) do ponad PÓŁ MILIONA „WROGÓW ” samostijnej ukrainy.
    Podziwiajcie dalej nieboszczyka Glempa ( może Glemba) , albo dzisiejszego Gądeckiego .
    ( Nie podaję tytułów , bo znów kilku kapłanów rzuci sutanny – i będzie na mnie )

  38. […] w niedzielę [17.07.2016] Watykan ogłosił, że greckokatolicki metropolita lwowski Andrzej Szepty… […]

  39. NICK said

    (37) Pan się upomina. Ja się upominam. Zaleski mi niepotrzebny. Mi. Mnie. Tyle.
    Muszę zajrzeć na stronę Michalkiewicza. Bo coś brak przywołań.

    Myli się Pan.
    Głos ks. Zalewskiego w sprawie kresowian ma wielką siłę przebicia medialnego.
    Admin

  40. NICK said

    Aaaa. Adamie Panie. „ikony”? To nie do Pana.

Sorry, the comment form is closed at this time.