Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dlaczego Średniowiecze było epoką nauki i postępu

Posted by Marucha w dniu 2016-11-19 (sobota)

Nigdy nie skończy się walka z ciemniakami i półanalfabetami, uważającymi siebie za oświeconych człowieków z wielkich miast, plotących bzdury o Św. Inkwizycji, Wyprawach Krzyżowych – czy o Średniowieczu.
Admin

Średniowiecze było epoką nauki i postępu. Dokonano w tym czasie wielu odkryć i wynalazków, które niewątpliwie przyczyniły się do lepszego rozwoju ludzkości.

Nastąpił rozwój miast i cywilizacji miejskiej, a także rozkwit budownictwa kamiennego i ceglanego, które zapoczątkowały dwa style: romański i gotycki i, na podstawie których powstało wiele pięknych budynków.

Opatentowano wiele wynalazków m.in. okulary, szkło weneckie, zegary mechaniczne, broń palną i papier zastępujący poprzednio używane pergamin i zwoje papirusu.

Odkrycia medyczne przyczyniły się do gwałtownego rozwoju medycyny, a także większego zainteresowania budową ciała ludzkiego.

Rozwój kartografii i techniki żeglarskiej oraz sztuki szkutniczej umożliwił prowadzenie coraz dłuższych wypraw morskich- aż do odkrycia przez Kolumba Ameryki w 1492 r.

Innym przykładem jest wynalezienie druku przez Gutenberga w 1440 r. Zapoczątkowało to rozpowszechnienie książek, a tym samym zdobywanie wiedzy przez coraz większe rzesze ludzi uprzednio nie mających dostępu do rękopisu.

W tym momencie należy wspomnieć, że zdecydowanie wzrosła rola nauki: były prowadzone przez księży szkoły przyklasztorne oraz parafialne w których stosowano metodę pamięciowego nauczania, czyli tzw. scholastyki, a także powstały pierwsze uniwersytety (w Bolonii i Paryżu, później w Pradze oraz w Krakowie-1364 r.) do których uczęszczali studenci: dorośli oraz dzieci.

Rozwój uniwersytetów przyczynił się do ożywienia kulturalnego, które nazywane jest nawet „renesansem średniowiecza” lub „epoką twórczego porywu”wykształcenie był w rękach duchownych i to oni stanowili intelektualną elitę ówczesnych czasów.

W stosunku do antyku nauka bez wątpienia uwidoczniła postęp – nauczanie stało się zorganizowane (inaczej niż w antyku, w którym ludzie wybitnie inteligentni – filozofowie skupiali wokół siebie co ciekawszą młodzież i nauczali w formie wykładów).

Największą jednak zdobyczą cywilizacyjną w tej dziedzinie jest uniwersytet. Masy intelektualne zaczęły się skupiać w swoich kręgach co musiało prowadzić do powstawania nowych idei i myśli.

Jeśli chodzi o nowoczesne rozwiązania, to średniowiecze niesłusznie nazywane jest „ciemnymi wiekami”. Ludzie nauczyli się wykorzystywać energię zwierząt, wody oraz wiatru, a żelazne narzędzia stawały się coraz powszechniejsze. Od XII wieku wprowadzono trójpolówkę co znacznie zwiększyło plony, a pozwalało zaniechać rabunkowej gospodarki zasobami naturalnymi.

Praca w średniowieczu była podzielona. Różne warstwy społeczne wykonywały różne zawody, rozwijały się manufaktury, łączące się w cechy, które uzyskiwały monopole na dane wyroby. W ten sposób uzyskiwano produkty lepsze i bardziej nowoczesne oraz, co ważne, w większej ilości. Na dłuższą metę jednak wprowadzenie cechów i monopoli zahamowało rozwój rzemiosła. Zapotrzebowanie na produkty rzemieślnicze rosło, a zawody jak kowal, szewc, tkacz, czy stolarz stawały się coraz bardziej pożądane.

Pozycja miast umacniała się. Razem z rozwojem w produkcji rolniczej i rzemieślniczej szedł rozwój w handlu. Nadwyżka jaką dawało umiejętne gospodarowanie pana i chłopa, pozwalały na eksport własnych towarów i import zagranicznych. Największą rolę odegrały tu miasta włoskie. Tam powstawały pierwsze kompanie handlowe, banki, hanzy, które napędzały gospodarkę późniejszych epok.

Nie należy zapomnieć o tym, że średniowiecze było epoką olbrzymiego rozwoju chrześcijaństwa. Główną ideologią był teocentryzm, głoszący, że Bóg znajduje się w centrum wszechświata, a wszystko co się dzieje na świecie odbywa się wokół Niego. Wiązało się to z tym, że wszystkie sprawy były podporządkowane Bogu. Był to okres wielu pielgrzymek do ziemi świętej, oddawania czci relikwiom, krucjat oraz pochodów biczowników. Wszystkie te argumenty stawiają epokę średniowiecza w bardzo dobrym świetle

Moralność epoki Średniowiecza była oparta na wartościach chrześcijańskich, która cementowała jedność Europejczyków pod względem wyznawanych wartości i postępowania.

Wszyscy wierzyli w Boga, w jego opiekę i nieustanną ingerencję w ziemskie sprawy. Świat stworzony przez Niego odbierali jako dzieło doskonałe i harmonijne, czyli piękne. Człowiek średniowieczny wyżej stawiał wartości duchowe nad materialne. Przestroga “memento mori” i zrównanie wszystkich przed obliczem śmierci zawiera mądrość ponadczasową. Przesłanie: zatrzymaj się w biegu, w szaleńczej konsumpcji życia, pomyśl o śmierci, bo ona przyjdzie jest tak samo aktualne w czasach dzisiejszych, jak w średniowieczu.Wielkim dorobkiem tej światłej epoki jest Tomizm – prąd filozoficzny Św Tomasza z Akwinu, który moralność opierał na prawie naturalnym.

Według niego Cechami konstytutywnymi lex naturalis są: powszechność, niezmienność, wieczność, obowiązywalność moralna, poznawalność, odwieczny rozum – logos, naturalna skłonność do słusznego działania i celu.

„Pierwszym i najbardziej powszechnym jego nakazem, który głoszą wszystkie żywe jestestwa przez to, że mu się podporządkowują, jest: czyń to, co jest dobre, a unikaj tego, co jest złe”.

W procesie norymberskim sądząc zbrodniarzy hitlerowskich, którzy twierdzili, że są niewinni ponieważ wykonywali nakazy prawa państwowego skazano właśnie na podstawie norm wynikających z prawa naturalnego, z którego wynika zasada: czyń dobrze, a unikaj tego co jest złe. Jeżeli więc prawo państwowe jest złe, to należy go nie wykonywać. Do dnia dzisiejszego czerpiemy z dorobku prawnego i moralnego tej epoki.

Duchowość człowieka Średniowiecza była pełna i prawdziwa w stosunku do ludzi żyjących w 21 wieku. Człowiek współczesny potrafi wierzyć, ale „nie do końca”, potrafi w jedne prawdy wiary wierzyć w drugie nie, umie być „wierzącym ale nie praktykującym” i tak dalej.

W tym kontekście, zaryzykuję stwierdzenie, że człowiek epoki średniowiecza nie miał „wiary”, miał po prostu „wiedzę”. Powiedzieć, że człowiek ten wierzył w istnienie Boga, szatana, Nieba, piekła itd. to właściwie mijać się z prawdą. On wiedział, że tamten świat istnieje i nie miał co do tego żadnej wątpliwości. Co więcej: w jego pojęciu nie było wyraźnej granicy między światem materialnym i niematerialnym (czyli nadprzyrodzonym), dla niego wzajemne przenikanie się tych dwóch światów było czymś naturalnym, rzeczywistym i niemalże codziennym. Obydwa światy stanowiły jedną, oddziałującą wciąż na siebie całość, jeden wielki „real”. Cały sposób postrzegania świata przez człowieka średniowiecza wynikał z tej właśnie wiedzy, z tej pewności.

Spróbujmy wyobrazić sobie, że tak właśnie myślimy, że tak widzimy świat, w którym żyjemy, a konsekwencje takiego a nie innego postrzegania rzeczywistości staną się dla nas całkiem oczywiste. Zrozumiemy, dlaczego na przykład w tak naturalny sposób traktowano wówczas zdarzenia w rodzaju: cud, kontakt z istotami nadprzyrodzonymi, czy śmierć. Ja wiem, że jest to bardzo trudne, ale dopóki tego nie spróbujemy, nie zrozumiemy tamtych czasów.

Jest jeszcze jeden bardzo ważny element średniowiecznego światopoglądu: przekonanie o tym, że historia świata to nic innego, jak ustawiczna walka dobra ze złem, Boga z szatanem, Państwa Bożego (Civitas Dei) z państwem szatana (Civitas Diaboli). Po stronie Boga walczą aniołowie oraz wszyscy wyznawcy Chrystusa, a w szczególności rycerze chrześcijańscy, którzy gotowi są w każdej chwili oddać życie za wiarę chrześcijańską. Najdoskonalszą formą rycerstwa były oczywiście zakony rycerskie (Templariusze, Joannici, Zakon Krzyżacki), gdyż członkowie tych zakonów łączyli w sobie dwa najważniejsze ideały osobowe średniowiecza: mnicha i rycerza.

Po stronie szatana, oprócz całej armii demonów, stali również wszyscy ci ludzie, którzy sprzeniewierzyli się ideałom chrześcijańskim, dobrowolnie (bo przecież każdy ma wolną wolę) oddali się pod władzę szatana oraz wszyscy saraceni i poganie, których też uważano (zgodnie zresztą z nauką Kościoła) za szatańską armię.

Dla człowieka średniowiecza sprawa była bardzo prosta: albo się stoi po jednej, albo po drugiej stronie barykady. Innej alternatywy nie ma. Konsekwencje takiego czy innego wyboru są również oczywiste: nagroda w Niebie, lub wieczne potępienie, czyli „płacz i zgrzytanie zębów” w piekle.

Ta ciągła walka dobra ze złem toczyła się również w wymiarze indywidualnym: szatan przez całe ludzkie życie stara się oderwać człowieka od Boga, sprowadzić go na drogę zła, pozyskać go dla siebie, dla swojej armii. Oczywiście, nic na siłę, każdy ma prawo wyboru; wyboru, którego konsekwencją będzie pobyt w Niebie lub w piekle. Ta perspektywa nagrody lub kary po śmierci (czyli po przejściu z jednego wymiaru rzeczywistości do drugiego) obecna była w sztuce średniowiecznej, będącej jedną z najpiękniejszych form istnienia Państwa Bożego na Ziemi.

Kultura średniowiecza była związana z dominującą rolą Kościoła. Nauka, sztuka i piśmiennictwo rozwijały się głównie w ośrodkach kościelnych, przy katedrach, a zwłaszcza klasztorach. Kościół dążył do stworzenia kultury o charakterze uniwersalnym, jednocząc chrześcijan wielu krajów. Idei tej służyła nauka religii, oparta na Piśmie św., a także język łaciński i tradycja antyczna, które Kościół przeszczepiał w różnych postaciach i dziedzinach kultury.

Charakterystyczną cechą średniowiecza był teocentryzm, który w centrum umieszczał Boga, który stworzył świat, uosabiał dobro, piękno i prawdę. Bóg był wszędzie: z jego łaski człowiek się rodził, dla Niego żył, starając się za wszelką cenę zjednać Jego przychylność ascezą oraz wypełnianiem nakazów dekalogu, z jego woli wreszcie umierał, by otrzymać nagrodę wieczną za życie pełne wyrzeczeń. Człowiek podporządkowany był Bogu, wielbił Go oraz uznawał wyższość dóbr duchowych nad doczesnymi. W tym czasie relacja między Bogiem, a człowiekiem była prosta i jednoznaczna. Bóg był doskonałością, do której dążył w swej ziemskiej wędrówce człowiek, starał się więc żyć i umierać jak najlepiej – tak, aby zbliżyć się do Boga i osiągnąć życie wieczne.

Człowiek znał cel swojego życia i starał się go wypełnić jak najlepiej potrafił. Religii podporządkowana była także filozofia, Jej głównym zadaniem stało się wyjaśnianie i systematyzowanie prawd wiary. Najważniejsze poglądy filozoficzne rozwijające się w epoce średniowiecza to: scholastyka, mistyka i dualizm. Filozofia średniowieczna akcentowała istotne wartości człowieka, jego godność, zdolność do samopoznania, zdobywania wiedzy, miłości i czynienia dobra.

Duchem religijnym przeniknięta była także sztuka. Wysoką wartość miała architektura, muzyka i malarstwo, mniejszą rzeźba. Prymat miały motywy i pierwiastki religijne. Dwa wielkie style średniowiecza to: styl romański i styl gotycki, które prezentują przede wszystkim zabytki kościelne, wspaniałe katedry i klasztory, górujące bryłą i bogatym wystrojem nad budownictwem świeckim.

Budowle w stylu romańskim wznoszone były przeważnie na planie krzyża, który stanowił główny symbol chrześcijaństwa. Wiele rzeźb miało charakter alegoryczny i przedstawiało motywy biblijne, wyobrażenie Apokalipsy, piekło, potęgę grzechu i zła, monstrualne postaci szatanów. W Polsce w epoce średniowiecza powstało wiele zabytków o charakterze religijnym: katedra na Wawelu, kościół św. Andrzeja w Krakowie, katedra w Poznaniu, rzeźby portalu kościoła św. Wincentego we Wrocławiu i drzwi gnieźnieńskie – ilustrujące życie i śmierć św. Wojciecha.

Styl gotycki powiązany był z duchem scholastycznym i mistycznym dojrzałego średniowiecza. Gotyk stał się architekturą miasta, przede wszystkim wspaniałych katedr, ale także budowli świeckich. W Polsce powstało wiele zabytków gotyckich, które zaprojektowane są z dużym rozmachem: kościół Mariacki w Krakowie, ołtarz Mariacki, katedry w Gdańsku i Wrocławiu.

Średniowiecze wysoko ceniło muzykę, której przypisywało wielki wpływ na ludzi. Msze kościelne, ceremonie, obrzędy i uroczystości religijne wypełniał śpiew i muzyka.

Zróżnicowanie stylowe w literaturze tego okresu jest znaczne, widoczne były skłonności do tworzenia określonych konwencji i kanonów. Wzorców dostarczała przede wszystkim łacina klasyczna oraz Pismo św. Pierwszoplanową rolę odegrała literatura pisana w języku łaciny średniowiecznej, która dostarczyła językom narodowym szeregu wzorów literackich. Dominującą orientacją w literaturze i sztuce był alegoryzm, czyli występowanie w utworze literackim motywu, który poza znaczeniem dosłownym miał jeszcze inne, ukryte i domyślne znaczenie.

W średniowieczu panowało przekonanie, że świat ludzki i zmysłowy ma o tyle sens i wartość, o ile wskazuje na to, co ukryte i boskie. Typowe motywy alegoryczne to: kościotrup, czyli śmierć, taniec śmierci, który służył przypomnieniu, że życie doczesne jest tylko chwilą wobec wieczności. Myśl tę akcentowano również poprzez przywoływanie myśli: “memento mori” – “pamiętaj, że umrzesz”.

Charakterystyczną cechą literatury średniowiecznej było jej zaangażowanie w kwestie religijne i świeckie, duchowe i społeczne. Literatura służyła wyraźnie określonym celom: wychowywaniu, potępianiu zła, szerzeniu wiedzy, inspirowaniu do tworzenia zalecanych do naśladowania ideałów, kształtowaniu wzorcowych wizerunków.

Najstarszym i najcenniejszym zabytkiem polskiej literatury średniowiecznej jest “Bogurodzica”. Jest to hymn religijny, który śpiewany był przez rycerzy przed bitwą. Tytuł hymnu wywodzi się języka staro-cerkiewno-słowiańskiego. “Bogurodzica” jest wyrazem ludzkich pragnień. W pierwszej zwrotce jej autor kieruje prośbę do Matki Boskiej, aby pozyskała łaski dla ludzi u swego Syna – Pana Jezusa. W drugiej, zwraca się do Chrystusa, prosząc Go, aby przez wzgląd na Jana Chrzciciela wysłuchał błagań o bogobojne życie i przebywanie w raju po śmierci: “A dać raczy, jegoż prosimy, A na świecie zbożny pobyt, Po żywocie rajski przebyt.” Pieśń ta zawiera pełnię uczuć religijnych. Wyraża pobożność, szczerą i żarliwą, która w tych czasach stanowiła najważniejszą treść duchowych przeżyć człowieka.

Legendy były bardzo popularne w okresie średniowiecza. Upowszechniały one ideały i wzorce postaw życiowych, charakterystycznych dla tej epoki. “Legenda o św. Aleksym” pochodzi z połowy XV wieku. Propagowała ona chrześcijański wzorzec osobowy. Aleksy stał się przykładem człowieka świętego, a jego postępowanie miało być wzorcem do naśladowania dla ludzi. Wybrał on los pokutnika i żebraka. Cierpiał głód i nędzę. Tułał się po świecie jako bezdomny, prowadził życie pełne wyrzeczeń. W “Legendzie o św. Aleksym” opisał autor ideał ascety, dla którego ważny był tylko Bóg i życie wieczne.

Życie doczesne, na ziemi, nie miało żadnej wartości. Im więcej trudów, cierpień i niedoli przeżywał człowiek w czasie ziemskiego życia, tym więcej zasług miał u Boga i mógł liczyć na zbawienie po śmierci. Człowiek średniowieczny nie uciekał przed cierpieniem, on go szukał, aby zbliżyć się w ten sposób do Boga. Wiedział, że jest stworzony po to, aby cierpieć. Ideałem życia była asceza, a ideałem śmierci – śmierć za wiarę chrześcijańską. Asceci, tak jak św. Aleksy, rezygnowali ze szczęścia rodzinnego po to, aby stać się żebrakami, przez cierpienia i liczne wyrzeczenia dać wyraz swej miłości do Boga. Nie dane im było doświadczyć chwały ziemskiej, dla nich śmierć była bramą wiodącą do celu życia, a życie tylko drogą prowadzącą do tego celu – szczęścia wiecznego.

To był ideał, lecz życie już wtedy odbiegało od tego ideału i dlatego cała literatura średniowiecza ma charakter moralizatorski, parenetyczny. Nie tylko przedstawiała wzorce, ale i ostrzegła tych, którzy nie żyli zgodnie z przykazaniami bożymi. W utworze “Rozmowa mistrza Polikarpa ze śmiercią” Mistrz Polikarp otrzymuje z łaski Boga możliwość ujrzenia śmierci, która naucza o sprawiedliwości wyroków bożych. Bóg nagradza i karze – w zależności od tego, na co kto zasłużył: “Ale gdy przyjdzie dzień sądny, Gdzie się nie skryje żadny, Uźrzą mądrzy tego świata, Iż dobra Boska odpłata; Chowali tu żywot swój ciasno, Alić jich sirca nad słońce jasno; Jidą w niebieskie radości, A nie w piekielne żałości.”

Zupełnie inaczej było z grzesznikami, dla nich śmierć nie była bramą do raju, tylko do piekła i wiecznego cierpienia.

Obok wzorca ascety epoka średniowiecza wykształciła jeszcze drugi wzorzec – rycerza. Jego wzorzec wcale nie był przeciwstawieniem tego pierwszego. Służba ziemskiemu władcy wcale nie była sprzeczne służbie Bogu. Rycerze bardzo często pod wodzą swego króla walczyli z poganami o swoją wiarę. Walka w imię Boga, jak ją opisuje “Pieśń o Rolandzie”, była cudowna i piękna. Śmierć poniesiona w walce była największym zaszczytem. Do umierającego na polu walki Rolanda schodzi z niebios święty Gabriel, aby przyjąć z jego rąk ofiarowaną Bogu rękawicę – symbol oddania życia Bogu. Taka śmierć była marzeniem każdego rycerza.

Można by jeszcze długo wymieniać inne zalety owej epoki z dziedziny literatury (Wielki testament, Boska komedia) ; sztuki dramatyczne: moralitety, miracle, misteria, dramaty liturgiczne) oraz malarstwa (np. Giotto di Bondone „Przybycie do Jerozolimy”, fresk w kaplicy Scrovegnich w Padwie, 1305 r.) jednak lista ta zajmowała by wiele miejsca.

Uważam, że przedstawione argumenty nie dają podstaw by nazywać mediae temporae epoką „głębokiej nocy”, a wręcz przeciwnie – epoką nauki i postępu moralnego, duchowego, kulturalnego rozkwitu Europy, której dokonania pełnym blaskiem rozbłysły w epokach późniejszych i które do tej pory nie osiągnęły jeszcze pełnego rozkwitu.

Należy tą epokę w pełni zrehabilitować i uznać za jedną z najwspanialszych i najbardziej światłych epok w dziejach ludzkości wbrew zawistnym twierdzeniom zazdrosnych o dokonania Średniowiecza ludzi późniejszych o wiele bardziej krótkotrwałych epok: Renesansu czy pozbawionej zasad moralnych epoki Oświecenia.

Tomasz Kaczyński
Wszelkie prawa autorskie do niniejszego artykułu zastrzeżone

https://tomaszkaczynski.wordpress.com

Odpowiedzi: 50 to “Dlaczego Średniowiecze było epoką nauki i postępu”

  1. czy to Malbork na obrazku? moje okolice jakby co . piekny obrazek
    jak juz tak po okolicach idziemy , to ze zapytam tak prywatnie i z ciekawosci Pana Maruche – sa tam okoliczni u Was w tym Sztokholmie . Ze sa to wiem , ale moze Pan Marucha pozdrowil by ode mnie tego pieknego Kazika Gie….a kiedys z okolic Malborka , jesli Pan Marucha zna. Taka Szwecja to chyba kilka milionow ludzi , chyba sie tam wszyscy znaja. A piekny Kazik ma , a moze juz nie , cafeteryjke gdzies w Sztokholmie. Zna Pan Marucha Kazika G.? Wiem, ze strasznie glupio pytam , ale co ja mogie? Jaka ja bylam w nim zabujana. Kazda byla. Ale on wybral piekna Lusie. Ja nie wiem, jak ja to przezylam.
    Ale Pan pozdrowi Kazika, mimo wszystko ?

    a jesli Kazik czyta Maruche? … oooch…… to wybacz Kaziu, i pozdrawiam!

  2. jamek said

  3. Artykuł zamieszczony we właściwym dniu, bo dzisiaj jest święto św. Elżbiety z Turyngii, Wdowy, która żyła w najwspanialszym wieku – XIII – czyli w rozkwicie Średniowiecza. Tekst obszerny, zatem przeczytam później, ale dla mnie, jako amatora Medium Aevum, jest to lektura bezwzględnie obowiązkowa.

    Ach, szkoda, że nie urodziliśmy się w tych czasach, a szanse na powrót Christianitas z ludzkiego punktu widzenia wydają się bardzo nikłe.

  4. JerzyS said

    Pan Tadeusz Kaczyński ma motywacje Ideologiczne i żadnych Poznawczych.!

  5. Isia said

    … pamiętam, jeszcze z czasów szkolnych, że najbardziej, w historii, pasjonowała mnie właśnie epoka średniowiecza … zgadzam się z autorem tekstu, że, wbrew obiegowym opiniom (stereotypom), jakie przypisuje się tej epoce, był to czas nauki i postępu (rozwoju) ….

  6. JerzyS said


    Jednostronne teorie rozwoju społecznego. Ideologizm

  7. Marucha said

    Re 1:
    Ciepło. To zamek w Trokach na jeziorze Galwe. Tam była kiedyś Polska.
    A tego pana niestety nie znam.

  8. Marucha said

    Re 4:
    Nie wiem, co Pan przez to rozumie i chętnie posłucham Pana wyjaśnień.
    A p. Kaczyński zamieścił sporo konkretnych faktów.

  9. watazka said

    Ludzie
    Sredniowiecze to najbardziej dynamiczny okres w dziejach ludzkosci.
    Karol Marks kazal nam uwierzyc w mroki Sredniowiecza, zacofanie, biczowanie, fanatyzm religiny, zabobony i rozne takie.
    Kto wierzy w zacofane Sredniowiecze??
    Analfabeci, ktorzy nie czytali tekstow sredniowiecznych. I nie chodzi o bogata literature, Jest cala fura dokumentow, kronik, rozliczen finansowych, sprawozdan, listow, tekstow religijnych i swieckich, encyklik itp.
    To zydowska propaganda kaze nam wierzyc, ze w Sredniowieczu nie bylo uniwersytetow katolickich (wszystkie byly katolickie) ze byla ciemnota – a kto pobudowal takie koscioly, katedry, ktorych teraz zaden architekt ani budowlaniec nie odtworzy?
    Do tej pory najbardziej prestizowe w Europie sa uniwersytety sredniowieczne. Dalej kazdy by chcial studiowac na Sorbonie albo w Cambridge.
    Sredniowieczne miasta dalej istnieja i pelnia wazna role we wspolczesnym swiecie.
    Jagiellonski Uniwersytet nieprzerwanie pelni role uczelni. Collegium Novum i Collegium Maius, jak stalo – tak stoi. I dalej spelnia te sama funkcje co w Sredniowieczu.
    Jak sie komus wydaje, ze studiowano tylko teologie, to niech sobie poczyta o rozwoju nauk przyrodniczych, medycynie, matematyce astronomii wykladanej na sredniowiecznych uczelniach.
    I chociaz Sredniowiecze to nie tylko bogata epoka chrzescijanska – jednak ta przewazala w Europie.
    Nalezaloby pamietac, ze prostytuowanie nauki w Sredniowieczu bylo niemozliwe.
    Kazdy polglowek teraz na uczelni pisze byle bzdury za pieniadze korporacji, czy ‚zamowienia „panstwowe’.
    Inaczej siedzialby na bezrobociu; pisanie za lapowki pozwala mu wykarmic rodzine.
    Wbrew marksistowskiej propagandzie, sredniowieczni autorzy mieli wieksza swobode wypowiadania swojej opinii niz teraz bo pisali anonimowo. Bo nie chodzilo o to, KTO napisal ale CO bylo napisane.
    Taki Dariusz Ratajczak podpisal sie pod tym co wlasciwie sciagnal z Internetu – i go zaciukali. Do tej pory nie wiadomo, kto.
    A taki Schetyna od historii opowie kto wyzwala Oswiecim – i nic.
    A inny historyk napisze raport o potedze galazki wierzbowej i w nagrode zostaje ministrem obrony.
    Ale zanim Ratajczaka zamordowali to go wysiudali z uczelni, odebrali srodki do zycia, wywalili z mieszkania i puscili z torbami.
    Bo zyjemy w epoce jasniejacej wiedzy i demokracji!!
    Ostatnio podawali ile miliardow rocznie zarabia „przemysl dietetyczny’ i czarna magia od odchudzania! To ci dopiero ciemnogrod!
    Juz nie mowiac o przemysle kosmetycznym, ktory kubani prozne babska, ze jak sie odpowiednio ubabraja i wysmaruja, to beda wygladac jak prosto z Holywood.
    Kobiey zawsze chcialy sobie podrasowac to i owo, ale zeby wygladac LEPIEJ – a nie JAK byle lafirynda z zydowskiej krainy marzen.
    Ciagle jest pelno takich niedowiarkow, ktorzy uwazja ze 1000 lat cywilizacji to same moczary, knieje i w skore niedzwiedza ubrane malpoludy.
    Trzeba miec duzo odwagi, zeby sie Sredniowiecze kojarzylo z maczuga i kamieniem jeszcze nie rozlupanym.

    W Sredniowieczu dyskutowano problem a nie autora. A problemy bywaly bardzo zawile.
    Jakakolwiek publiczna dyskusja naukowa na temat holokaustu jest niemozliwa. Mozna nie tylko siedziec.
    Rozwinieta byla erystyka – sztuka dyskutowania. Teraz kazdy wazny czyta z kartki bo sam nie usklada dwoch zdan logicznie i samodzielnie. A do reszty sie boi, ze powie za duzo. Albo za malo.
    Dzis nie kazdy ma prawo do nauki. W Sredniowieczu prawem religijnym wszystkie katolickie koscioly odpowiadaly za nauczanie czytania i pisania. Wszystkie dzieci mialy jednakowy dostep do nauki.
    I o ile bogate rodziny najmowaly prywatnych tutorow i guwernantki – o tyle uniwersytety byly budowane dla BIEDNYCH. Dlatego nazywaly sie powszechne bo byly bezplatne – znaczy dostepne dla kazdego.
    Teraz uniwersytety porobily sie prestizowe i w wielu krajach zarobkowe. Pan Sikorski nigdy nie poslalby swoich dzieci do „normalnej szkoly”. Bo w polskiej szkole to ucza j. polskiego.
    W USA zadluzenie studentow jest wieksze niz dlug narodowy!!!
    Przeciez to jest gwalt nie tylko na nauce – wielu zdolnych mlodych ludzi nie ma szans na studiowanie. Musza pracowac, zeby zarobic na nauke!!
    Widzial kto kiedy wieksze lobuzerstwo? Barbarzynstwo!
    To firmy zbrojeniowe maja karabiny za darmo – znaczy za pieniadze podatnika- dlatego teraz Jankesom nie idzie z ta nowoczesna bronia. F-35 nie ma kto nawet ‚podrasowac’ chocby dla pucu. Znowu im sie kolejna „proba” rozleciala w powietrzu.
    Teraz wladza trzyma wszystkich pod batem. Miasta sa zniewolone centralnym zarzadzaniem i jak leci na pysk gospodarka kraju – to i miasta szlag trafia. Bytom, Detroit a teraz i Nowa Huta.
    W Sredniowieczu miasta kwitly bo byly samodzielne i mialy autonomie. Same sie rozliczaly.
    Jak sie komus wydaje, ze nieuki i ciemnaki zbudowaly Krakow, Paryz, Londyn, Windsor, Padwe, Wenecja, Cambridge itp. – to radze wrocic do szkoly podstawowej bo tam ucza, ze krakowska uczelnia byla zalozona w 1364 roku. I studiowal na niej znany ksiadz katolicki (kanonik) M. Kopernik.
    Podejrzewam, ze wspolczesni marksisci zamkneli Ossolineum wlasnie dla tych samych powodow co Marks ‚nauczal’ historii Sredniowiecza.
    Posraly sie ekonomie Europy bo zarzucilismy najwazniejsze osiagniecia Sredniowiecza: bezplatna nauke, bezplatne lecznictwo i wprowadzilismy kult pieniadza i lichwy. Ekonomia dlugu jest zaprzeczeniem filozofii chrzescijanskiej a ci co umieja czytac, niech poczytaja tym co nie umieja: W Ewangelii Pan Jezus zabrania lichwy. I bardzo brzydko sie odnosi do tych co handluja pod swiatynia.
    Mozna duzo rzeczy sie jeszcze dowiedziec o Sredniowieczu w Bibliotece Jagiellonskiej

    A tymczasem, wielka ambicja wspolczesnych ministrow od edukacji i szkolenia nauczycieli – jest wypalanie w mozgu samodzielnego myslenia. Wspolczesny maturzysta – nie tylko w Polsce – nie potrafi liczyc ani nie pamieta co wczoraj jadl na obiad – ale za to juz od pieluch studiuje mozliwosci zmiany plci a od szkoly podstawowej studiuje prawne mechanizmy zalegalizowania zboczen.
    Dlatego niewazna jest geografia bo i tak co chwile jakies panstwo musi zmienic albo nazwe, albo granice, albo stolice – albo wszystko na raz.
    Zboczenia zas maja wartosc constans i dlatego wymagaja doglebnych badan naukowych

  10. Isia said

    … sakralna sztuka romańska w Polsce cz. I (A – I) …

    http://www.youtube.com./watch?v=zh6k0kzEel8

  11. Isia said

    … sakralna sztuka romańska w Polsce cz. II (J – K) …

    http://www.youtube.com/watch?v=ydinf_6jMK0

  12. Isia said

    … sakralna sztuka romańska w Polsce cz. III (L – R) …

    http://www.youtube.com/watch?v=VdG8mC-hAuk

  13. Edward said

    Do Isia – a wiec nie polska i nie slowianska sztuka sakralna.Zrodzila sie w polnocnej Italii,Francji i Niemczech.
    Romanska sztuka byla zwiazana przede wszystkim z kosciolem katolickim.Kiedy kosciol podbijal kolejne tereny
    tam instalowal sztuke romanska.I to sa jedne z wielu namacalnych dowodow na zbrodnicza dzialalnosc kosciola
    ktora tak broni barbarzynca zydowski – marucha.

    ——
    Jakby kto się dziwił, czemu banuję tego ch…
    Admin

  14. Isia said

    … sakralna sztuka romańska w Polsce cz. IV (S – Ś) …

    http://www.youtube.com/watch?v=GbjPDyGP-_0

  15. Isia said

    … sakralna sztuka romańska w Polsce cz. V (T – Ż) …

    http://www.youtube.com/watch?v=2rSoBleXA1E

  16. Isia said

    … perły romańskiej architektury …

    http://www.youtube.com/watch?v=Andup7ONYgM

  17. Antares said

    ” Najdoskonalszą formą rycerstwa były oczywiście zakony rycerskie (Templariusze, Joannici, Zakon Krzyżacki), gdyż członkowie tych zakonów łączyli w sobie dwa najważniejsze ideały osobowe średniowiecza: mnicha i rycerza.
    Po stronie szatana, oprócz całej armii demonów, stali również wszyscy ci ludzie, którzy sprzeniewierzyli się ideałom chrześcijańskim, dobrowolnie (bo przecież każdy ma wolną wolę) oddali się pod władzę szatana oraz wszyscy saraceni i poganie, których też uważano (zgodnie zresztą z nauką Kościoła) za szatańską armię.”
    Tak, szczególnie zakon krzyżacki był bardzo chrześcijański i rycerski – banda złodziei, morderców i oszustów, a poganie – szczególnie nasi przedchrzescijańscy przodkowie o których nawet Cyryl i Metody mówili że ich ideał życia jest najbardziej zbliżony do chrześcijańskiego, to rzeczywiście prawdziwa armia szatana.

  18. Isia said

    … sztuka średniowiecza …

    http://www.youtube.com/watch?v=XM0MHgaAojo

  19. watazka said

    13
    Ale Marucha awansowal: na zydowskiego barbarzynce!.
    Nie moge sie przestac smiac.

    Ja wiem, ze niektorzy maja ambicje udowodnienia, ze poganie
    ( glownie slowianscy) to byly same megamozgi i ze nawet Cyryl i Metody nawracali na chrzescijanstwo ogniem mieczem i kartaczami.
    A sakralna sztuka byla „instalowana”.
    I ze wspolczesni misjonarze stosuja gazy lzawiace i widly do nawracania. .

    Mysle, ze zdanie: „i sa to jedne z wielu namacalnych dowodow na zbrodnicza dzialalnosc kosciola’ – przejdzie do historii jako przyklad wspolczesnej rozprawki naukowej na temat … namacalnych dowodow.

    ——
    Uśmiał by się Pan z wielu innych wpisów, zarówno tego Pana, jak i innych, które zostają odfiltrowane.
    Fragmenty jednego z nich:

    …Jestes zydowskim skurwysynem ktory beznamietnie oglupia Polakow… znalazles bezpieczna przystan skad mozesz razic Polakow swoimi obelgami. Ty bydlaku zydowski…

    Admin

  20. Isia said

    … gotyk w Polsce …

    http://www.youtube.com/watch?v=cCqm3dLDZQU

  21. NICK said

    Muszę i powinienem.

    Jest sprawą oczy-wistą, że (tytuł) było.

    Podobnie jak oczy-wistym jest, że p. JerzyS to taki Maćko ‚the second’.
    Hand.

  22. wanderer said

    Ladnies Pan to wszystko wyklarowal, Panie Watazka (9)
    Pozdrawiam.

  23. Maćko said

    21 Nicku – jam tylko giermkiem u JerzegoS.

  24. RomanK said

    Ameryki Colombo nie odkryl..wiedzieli o niej dokladnie ci co powinni, gdyz Mnisi Zeglarze z klasztoru Lyn w Szkoci plywali tam i z powrotem..stad Templarska Flota wiedziala, gdzie i dokad plynie.
    Mnisi z Lyn w 1334 roku zlozyli dokladny raport wraz z mapami od Nowej Szkocji do La Plata …..w Vatykanie…
    Zupelnei niezaleznie od Europy wyprawa admirala Zhou Wen w roku 1421 oplynela obydwie Ameryki i przeszla polnocnym przejsciem pomiedzy Canada, a Greenlandia…
    Wtedy ocieplenie klimatu 780-1300 dalo mozliwosc duzgo skoku demograficznego….a kazdy postep spoleczno technologiczny jest wprost proporcjonalny do postepu demograficznego.

  25. snag said

    I ani slowa o perskim/arabskim/islamskim Zlotym Wieku (8 – 16 AD) ktorego owoce trafily do Europy z expansją Islamu ,…

    Islamic Golden Age
    ——————————————————————-
    https://en.wikipedia.org/wiki/Islamic_Golden_Age

    To nie był ICH Golden Age, lecz ludów przez nich podbitych.
    Admin

  26. Powtórzę co, co nieraz tu pisałem:

    Średniowiecze, to także bariery na drodze do nieograniczonego bogacenia się. Te bariery zniósł w Polsce Kazimierz Jagiellończyk. (prof. Feliks Koneczny „Dzieje Polski”)

  27. snag said

    RomanK @ 24 ,…

    A przed mnichami Wikingowie ,…

    http://news.nationalgeographic.com/news/2012/10/121019-viking-outpost-second-new-canada-science-sutherland/

  28. snag said

    Andreas @ 1 ,…

    Twierdza Ksiecia Witolda na wyspie w Trakai na Litwie ,…

  29. z głową w chmurach said

    A przed Wikingami starożytni. Kto wie, czy nie Herodot.

    Starożytni wiedzieli doskonale o istnieniu kontynentu za oceanem, który zwali Terra Incognita.

    Niestety, aleksandryjska biblioteka spłonęła i teraz pozostała nam tylko legenda.

  30. watazka said

    28
    Z Glowa w Chmurach
    Bibliteka Aleksandryjska sama nie splonela, tylko spalili ja zydzi w czasie zydowskiego powstania.
    Podobnie, jak powstalo panstwo zydow na Bliskim Wschodzie to cale panstwa splonely.
    Lacznie z biblioteka w Mosulu i Bagdadzie.
    Ma zostac tylko jedne dowod: na istnienie zwierzat.

  31. snag said

    Admin @ 25 ,…

    Otwarci bez uprzedzeń, studiowali, adoptowali co najlepsze, doskonalili i upowszechniali w podbitych rejonach dzieki expansji, Chrzescijanscy Krzyzowcy dzieki swojej expansji nie wniesli nic oprocz ruiny ,…

    Podkreslam ze rozmawiamy o Islamie z tamtego okresu a nie o dzisiejszych Wahabistach ,…

    Nie tak było. Dopóki jeszcze żyła kultura podbitych narodów, muzułmanie ciągnęli dzięki niej. Potem wszystko się rozpieprzyło. Nie byli bowiem zdolni do tworzenia.
    Wyznawcy tak durnej religii nie mogą być na ogół ludźmi inteligentnymi.
    A winą krzyżowców było to, że ich wyprawy się nie udały.
    Admin

  32. snag said

    Z Głową W Chmurach @ 29 ,…

    Herodot zyl w V wieku BC a ‚terra incognita’ to rzymski, pozniejszy termin ,…

  33. Maćko said

    25 snag – pan zartuje z tym „zlotym wiekiem islamu”????
    to byl okres rzezi, która kosztowala 180.000.000 ( 180 milionów ) istniec ludzkich. To byl okres niszczenia handlu, kultury, rolnictwa i rzemiosla. Druga, po inwazjach koczowników, tragedia Ludzkosci.
    Jesli to byl gorzki zart, to ok, nie ma sprawy.
    A jesli nie, to polecam wysluchac:

    ——
    Pan Snag z uporem w kółko wychwala wszystko, co jest niechrześcijańskie.
    A „fakty” czerpie nie wiem skąd.
    Admim

  34. Maćko said

    Dalczego , murwa kac, mój wpis czeka na moderacje?????

  35. Maćko said

    Gdyby komus sie spieszylo, tu o „golden age” :

    A gdyby ktos nie kumal po anglijsku : wszystkie nowe koscioly zniszczone ( przez islamistów )

  36. Maćko said

    W jednym tylko wieku z 1500 letniej historii niszczenia Ludzkości przez Islam, islamiści wyburzyli 30000 kosciolów. Not bad jak na „religię pokoju, miłości i tolerancji”
    Co by to było gdyby poszli na wojnę z nami? ???
    Dzieła starożytności przetłumaczyli mnisi i to katolickie uniwersytety przechowały ich teksty a nie Beduini-koczownicy. Dowód? Zbiory mnichów w Irlandii. Inny dowód? Gdzie są zbiory pism u Islamistów?
    Islam wymordował 270 milionów „czlowieków” wyznających wszystkie możliwe religie z własną włącznie.
    Islam nie dopuszcza przyczynowości. Nie ma w nim relacji przyczyna – skutek. Allah decyduje a nie jakieś tam zasady fizyki, prawa czy etyki.

    Snag – komentarz z Pana strony po wysłuchaniu Billa Warnera?

    Francuzki historyk Średniowiecza, Jacques Heers, którego książkę „L’Histoire Assassinée” właśnie dostałem pocztą ( nie ma Kundla… znamienne!) opisuje skąd się wzięło przekonanie na Zachodzie, o dobroci i wspanailosci Islamu. Otóz jeden z królów Francji ( Francois?) potrzebował poparcia Otomana co się spotykało z krytyką w sferach wplywów dookoła niego. Aby zmienić opinię publiczną na swoją korzyść i przytłumić opozycję do tego „paktu z diabłem” król wydał szereg pamfletów gloryfikujących „kulturę isalmu” , szlachtnosc i rycerskość. Pamflety te, w zasadzie będąc antychrzescijanskie, były tak na rękę żydom, że przy ich skutecznej pomocy, obieg pamfletów w społeczeństwie osiągnął niespotykane wyżyny wydajności. Wynikiem tej akcji manipulacji mendiatycznej jest do dzisiaj pokutująca, fałszywa opinia popularna o tym, czy był i jest islam.

    W miarę czytania powstawiam co ciekawsze odkrycia Jacques’a Heers’a prostujące liczne fałszywki proislamskie.

    Warto wziąć równiez pod uwagę, że parę krajów islamskich dyzponuje nawet większymi środkami niż Niemcy, którym się już udaje obwinić Polaków za niemieckie mordy na ludności cywilnej w krajach okupowanych przez Niemcy w okresie III Reichu.
    ***
    Przy okazji: https://www.institut-jacquescartier.fr/2011/01/francois-ier-l%E2%80%99islam-et-la-mer/

  37. Maćko said

    36. No co ja takiego pisze, ze znowu mnie moderuje wordpress???????
    ***
    Jacques Heers „Dwór papieski w czasach Borgiów i Medyceuszy”
    Jacques Heers, wybitny znawca średniowiecza i renesansu, ukazuje dwór papieski w Rzymie od powrotu papieży z Awinionu w XV wieku aż do sacco di Roma ( 1527). Ostentacyjny luksus i nepotyzm władców Państwa Kościelnego – co pamiętają wszyscy miłośnicy serialu „Rodzina Borgiów” – to tylko jedna strona medalu. Papieże byli mecenasami sztuki i literatury, ich dwór stal się schronieniem dla poetów i filozofów, a rozwój uniwersytetu papieskiego i biblioteki watykańskiej przyczyniły się do narodzin humanizmu. Jacques Heers (1924 – 2013) był profesorem na Wydziale Humanistycznym Paris-Nanterre i dyrektorem studiów średniowiecznych w Paris IV, autorem takich książek, jak: Esclaves et domestiques au Moyen Âge dans le monde méditeranéen, La ville au Moyen Âge czy też tłumaczonej na polski Święta głupców i karnawały (1995).
    http://www.ravelo.pl/Dwor-papieski-w-czasach-Borgiow-i-Medyceuszy-Jacques-Heers,p100229224.html

    Malo po polsku…😦

  38. Artykuł przeczytany. Bardzo jasny, prosty i rzetelny.

  39. Maćko said

    Adminie – nie widze postu który by w moderacji! A byl interesujacy i diagnostyczny i zal by bylo mi gdyby sie zgubil, wlozylem do niego troche serca. Pojawi sie?🙂 Bardzo prosze i ZGD.

    Przy okazji, wpis 31 Snaga to szczyt ignorancji. Snag – przeciez Pan czyta Gajówke?! To co pan napisal o Islamistach i Chrzescijanach jest absolutnie na odwrót. Mój ty Boze, Ty to widzisz i nie grzmisz a tu takie bzdury sie wypisuje!

  40. Maćko said

    Aha.. nie widziallem bo nie bylem zalogowany. Kolejny wpis tez wisi… cóz, niedziela, wszyscy na mszy albo z Rodzinami, jak trzeba… trzeba poczekac. Milego.

    NM – nie ma usprawiedliwnienia dla pracy w niedziele innego niz absolutnie konieczne dla zycia ludzi uslugi ( woda, energia, leczenie, porzadek, podróze …)

  41. Lena said

    Godny polecenia tekst Pani Marii Kominek, odkłamujący mroczny wizerunek średniowiecznej Świętej Inkwizycji: https://mariakominekops.wordpress.com/2012/03/07/exsurge-domine-et-iudica-causam-tuam-2/ „….Słynny inkwizytor Bernard Gui, jakże często podawany przez antykościelną literaturę jako przykład okrucieństwa, w latach 1307 – 1323 na sto rozpatrywanych przez siebie spraw wydawał średnio jednego oskarżonego w ręce władzy świeckiej, co mogło skończyć się wyrokiem śmierci, nałożonym przez władzę świecką. Inkwizycja wyroków śmierci nie wydawała. Weźmy dla przykładu Inkwizycję Hiszpańską, która była oddzielną i samodzielną instytucją i okrzyczana jest jako najbardziej okrutną, w ciągu lat 1493 – 1599 (106 lat) w okręgu Bajadoz, uważanym za szczególnie „gorącym”, wydała zaledwie 20 osób na stos, a całej Hiszpanii za okres lat 1560 – 1700 rozpatrzono ok. 50 tysięcy procesów, w których wydano około 500 wyroków śmierci. Ciekawa statystyka – średnio 1 wyrok śmierci na sto procesów i 500 wyroków na 140 lat. Porównajmy dla porządku, znowu zachowując wszystkie proporcję i pamiętając o zwielokrotnionych możliwościach technicznych zadawania śmierci z czymkolwiek z czasów najnowszych. 250.000 w jednej nocy w Dreznie, 3 miliony ( a może nawet 6 milionów – liczba dotychczas nie jest dokładnie znana) umierający z głodu w latach 30tych na Ukrainie, łagry stalinowskie (prawdopodobnie około 20 milionów), obozy niemieckie, 1.500.000 ofiar czerwonych Khmerów, ile obecnie w Afganistanie, Iraku???….”

  42. Plausi said

    Dlaczego średniowiecze jest ciemne

    w przekonaniu ofiar systemu przeszkolenia ?

    Deformacja historii średniowiecza jest dziełem tzw. „renesansu” a cóż dopiero nie mniej zabawnie nazwanego „oświecenia”.

    https://marucha.wordpress.com/2016/08/14/czy-hitler-rzeczywiscie-zginal-w-bunkrze-w-berlinie/#comment-606984

    „.To jest jedno z największych osiągnięć chrześcijańskiego średniowiecza, które przez degenerację tzw. renesansu, jak już dowodziliśmy, chodziło właśnie o odrodzenie … niewolnictwa, zniweczył to osiągnięcie. ” Istotnie był renesans odrodzeniem starożytnego barbarzyńskiego systemu niewolniczego i nie mniej barbarzyńskiego systemu pieniężnego pieniądza lichwiarskiego, który wyparł tzw. „brakteaty”. Ten pieniądz lichwiarki panuje do dziś nad nami.

    „Dlaczego Średniowiecze było epoką nauki i postępu”, są dwie dość proste przyczyny:

    obok
    1.ocieplenia, które pozwoliło na rozwój wielu kultur uprawnych na północy, tym samym wzrostu liczebności ludności i gospodarczego
    była
    2.prosta konieczność po rozpadzie cesarstwa rzymskiego, zapaści jego gospodarki i praktycznie zaniku kultury śródziemnomorskiej.

    W ostatnim dziesięcioleciu budzi się nauka historii średniowiecza z tej banicji, na jaką została wysłana po zwycięskim marszu barbarzyńców renesansu, który jak sama nazwa wskazuje był jedynie powtórką ze starożytności, w przeciwieństwie do oryginalnego rozwoju w średniowieczu.

    „Powróćmy do średniowiecza „ byłoby sensowne wezwanie.

  43. Maćko said

    Dodajmy do tego jeszcze to co G.K. Chesterton pisze o Sredniowieczu w Anglii.. jak to wedrowni mnichowie przekonali caly naród, ze niewolnicy to tez ludzie i ze chrzescijaninowi nie godzi sie trzymac w niewoli innego czlowieka. Potem niecni wladcy przwrócili niewolnictwo prawnie, mimno ze go nie bylo w zwyczaju.
    Ruch oddolny, Szanowni, jest bardzo wplywowy.

    http://m.litread.me/read/396581/351000-352000?page=1
    http://mreadz.com/read-203320/p19

    Oczywiscie, trzeba zadac sobie trud i to przeczytac. Trudniejsze to nieco niz wstawiac fotki-pstrotki do WT, ale tez o ile bardziej gratyfikujace po skonczeniu wysilku… o ilez bardziej!

    Polecam kazdemu poczuc to zadowolenie z samego siebie.

  44. https://www.youtube.com./watch?v=zh6k0kzEel8//

    Architektura Romańska nie miała nic wspólnego ze Średniowieczem, gdyż SKOŃCZYŁA się, gdy w Prometeomachii (XXXXVIII wiek p.n.e.) wpowszechniono Cegłę DUŃSKĄ, która WYMUSZAŁA Konstruktywizm. Romańskie budowle Ceglane były więc Małpowaniem architektury kamiennej i glinianej: http://www.wandaluzja.com//
    Kulturotwórczość Średniowiecza była skutkiem KAROLINIZMU, czyli skoszarowaniu w klasztorach jednostek Twórczych, żeby nie przeszkadzały w Kopulowaniu. Największym osiągnięciem Średniowiecza było zdobycie przez Wenecjan Konstantynopola w r. 1202, gdzie zdobyto OKULARY, które zdynamizowały Technologię. Ta Technologii powstała LOMBARDIA, która rozprzestrzeniła się jako cywilizacja alpejsko-nadreńska, zwana u nas Prawem Magdeburskim.
    W r. 1288 Związek Miast Nadreńskich rozgromił pod Worringen k. Bergu-Duesseldorfu Arcybiskupa kolońskiego i Habsburgów, co powołało Suwerenność Finansową zwaną Komunizmem, który walczył z lichwą żydowską.

  45. Aguirre said

    Pan Gajowy ma rację niedouczone ćwierćinteligenty zawsze będą powtarzały złą legendę o średniowieczu, które było tak naprawdę najlepszym okresem w historii ludzkości. Viva Cristo Rey!

  46. Maćko said

    Que viva!😉
    http://www.filmweb.pl/film/Cristiada-2012-555037

  47. Peryskop said

    Re 38

    Bardzo jasny i prosty, ale nierzetelny.

    A obowiązuje zasada prawdy obiektywnej.

    Druk jest tylko jedną z wątpliwości. Czy nie znamienne, że po „ojcu druku” pozostał tylko „Gutenberg imaginery portrait” ?

    Gutenberg – odniósł największy sukces (a potem bankructwo !) dzięki popularności jego Biblii [About 180 copies were printed, most on paper and some on vellum] oraz propagandzie Kościoła i lobby judeo-teutońskiego – jest uważany za wynalazcę ruchomej czcionki, mimo że historia jej sięga przynajmniej XI wieku i wiedzie do Chin :

    • II w. p.n.e., Bliski Wschód – wynalazek pergaminu.
    • Chiny, rok 105 – Cai Lun wynalazł papier czerpany, wyciskany na sicie, wytworzony z łyka drzewa morwowego i wodnej zawiesiny rozdrobnionej i zmielonej kory; współczesne wykopaliska dowodzą jednak, że wynalazek papieru może być co najmniej o 100 lat starszy[1].
    Papier zostaje użyty do estampażu (m.in. kopiowania tekstów religijnych).
    • VII wiek, Chiny – pierwsze druki drzeworytnicze na papierze.
    • VIII wiek, Daleki Wschód – najstarszy drukowany tekst na świecie to buddyjski zwój z zaklęciami, datowany na 704–751 rok. Odkryto go w 1966 roku w świątynki w Bulguksa w Gyeongju w Korei. Druk trafił również do Japonii, gdzie pewną buddyjską sutrę z koreańskiego zwoju wydrukowano w roku 764 w milionie egzemplarzy.
    • IX wiek – za pierwszą wydrukowaną w całości książkę uważa się Sutrę Diamentową z 868. Jest to chińskie tłumaczenie sanskryckiego tekstu. Zwój ma 17,5 stopy długości i 10 cali szerokości. Odkrył go w 1907 roku Aurel Stein. Jest przechowywany w British Museum. Zwykłe książki osiągały już wówczas ogromne nakłady. W latach 847–851 wydrukowano kilkaset tys. egz. biografii alchemika Liu Honga. Masowo drukowano również kalendarze. Swoje wiersze drukowali poeci.
    • X wiek, Korea, za dynastii Goryeo powstała pierwsza instytucja państwowa zajmująca się sprawami drukowania – w Korei panował wtedy druk z form drewnianych, aczkolwiek mniej udane próby z form kamiennych i miedzianych istniały już wcześniej; Chiński uczony He Ning (898–955) po 22 latach pracy wydał w 953 roku 130-tomową edycję konfucjańskiej klasyki.
    • 1041 – chiński kowal Bi Sheng wynalazł czcionkę ruchomą z wypalanej gliny dla pojedynczych znaków, co odnotował w 1086 uczony Shen Kuo : wynalazca wyciął w glinie znaki cienkie jak krawędź monety… Osobne czcionki wypalił w ogniu, aby stały się twarde.
    • ok. 1100 roku tani papier wyparł drogi pergamin gdy na Sycylii Arabowie założyli pierwszą w Europie papiernię.
    • 1107 – W Chinach wynaleziono druk kolorowy – wydrukowano trójkolorowe papierowe banknoty, żeby je zabezpieczyć przed fałszowaniem.
    • XIII wiek – w Chinach zaczęto używać czcionek drewnianych.
    • uważa się, że druk wędrował do Europy przez Sinciang i Persję, gdzie w Tebrizie w 1294 wydrukowano papierowe pieniądze metodą chińską i nazywając je po chińsku – chao.
    • Rolę w rozprzestrzenieniu się druku odegrali też Mongołowie.
    • Dostępność papieru w Europie przyśpieszyła rozwój druku ksylograficznego (drzeworytniczego), w kolejnych wiekach powielano tą metodą inicjały i ornamenty, zaś najstarsze odbitki ksylograficzne całych stron zachowane do dzisiaj pochodzą z 1418 roku. (tzw. Madonna Brukselska), oraz 1423 (wizerunek św. Krzysztofa z krótkim opisem).
    • początek XV wieku – złoty okres drukarstwa koreańskiego – pierwsze czcionki metalowe.
    • XV wiek, Europa – duch reformacji gwałtownie zwiększył zapotrzebowanie na słowo pisane, równolegle w kilku krajach europejskich wynaleziono ruchomą (wymienną) czcionkę. Za wynalazcę europejskiej wersji czcionki drewnianej, potem metalowej, uchodzi Holender Laurens Janszoon Coster w holenderskim mieście Haarlem w początkach XV wieku, a więc około 20 lat wcześniej niż Gutenberg w Moguncji. Jako wynalazcy czcionki w Europie wymieniani są również: Jan Brito (Brugia, Belgia), Pamphilo Castaldi (Feltre, Włochy) oraz Prokop Waldfogel – czeski złotnik działający w Awinion (Francja).
    • Jan Gutenberg wynalazł aparat do odlewania czcionek z wymiennych matryc oraz prasę drukarską. Drukując w 1452-55 Biblię (zob: Biblia Gutenberga).
    • Jego pierwszy drukowany krój pisma zaskakuje nawet dziś dojrzałością typograficzną.
    • 1473 – najstarszy druk na ziemiach polskich – Kalendarz astronomiczny na 1474 wydrukowany w Krakowie przez wędrownego drukarza Kaspera Straubego… [wiki]

    ===

    Bardziej obiektywny jest tekst prezentowany już w Gojówce ks. prof. Stanisława Wielgusa [tego wyzerowanego przez GW i LKacza]
    „O micie „ciemnego” średniowiecza i „światłej” nowożytności polemicznie”
    http://arkapana.republika.pl/mity.html

    A próby ustalenia autorstwa propagandowego wsadu dały takie oto wyniki :

    http://www.nowiny24.pl/tag/tomasz-kaczynski/

    13 kwietnia 2014 Po sobotniej porażce z Chełmianką Chełm z funkcji trenera Orła Przeworsk zrezygnował Tomasz Kaczyński.

    3 listopada 2015 Tymczasowym trenerem III-ligowej Wólczanki Wólka Pełkińska został rzeszowianin Tomasz Kaczyński. Zimą klub spod Jarosławia ma przejąć…

    ===

    Mizeria III-ligowa i niedźwiedzia przysługa😦

  48. Maćko said

    ad 43 – Chesterton :
    Choć drogą znacznie jeszcze bardziej okólną, niż działalność Kościoła, ta decentralizacja i ten rozwój wypadków podważały jednak również ustrój starożytnego państwa oparty na niewolnictwie. Ów partykularyzm wyprodukował istotnie tę śmietankę dzielnicowych kacyków, z której wywiedzie się feudalizm. Ale o tym później. Ten partykularyzm przyczyniał się również do zniszczenia niewolnictwa, choć był to tylko wpływ pośredni, niepozostający w żadnej proporcji z bezpośrednim wpływem Kościoła katolickiego. U schyłku pogaństwa praca niewolnicza, podobnie jak nasza własna praca w przemyśle, upodabniająca się coraz bardziej do niewolnictwa, przybierała coraz większe rozmiary, aż wreszcie rozlała się zbyt szeroko, by można było nad nią panować. Poddany zaczął uważać, że pan „widzialny” jest mu dalszy niż nowy, „niewidzialny”. Niewolnik przekształcił się w chłopa pańszczyźnianego, tzn. można go było uwięzić, ale nie można było usunąć go poza nawias. Skoro już raz zaczął należeć do ziemi, w krótkim czasie ziemia zaczęła należeć do niego. Nawet stara i niezbyt precyzyjna mowa tych, którzy niewolników traktowali jak bydło, rozróżniała między człowiekiem, który jest krzesłem, a człowiekiem, który jest domem. Kanut mógł domagać się tronu dla siebie, jeśli jednak pragnął zasiąść w swej sali tronowej, musiał iść i zająć go sam. Podobnie mógł powiedzieć swemu niewolnikowi, by się wynosił, swemu poddanemu jednak mógł tylko kazać zostać.

    Tak więc obie powolne przemiany tych czasów zmierzały do przekształcenia narzędzia w człowieka. Człowiek ten zaczął się zakorzeniać, a wszystko, co ma korzenie, uzyskuje również z czasem prawa.

    Schyłek Rzymu pociągnął za sobą wszędzie de-cywilizację, upadek literatury, prawa, dróg i środków komunikacyjnych oraz przerost regionalizmu w samowolę. Na krańcach cesarstwa ta de-cywilizacja przeszła jednak w zdecydowane barbarzyństwo na skutek bliskości dzikich sąsiadów, gotowych niszczyć na ślepo, podobnie jak ogień niszczy martwe przedmioty. Poza apokaliptycznym nalotem szarańczy w postaci Hunów — byłoby przesadą mówić nawet w tych najciemniejszych wiekach o potopie barbarzyńców, przynajmniej jeśli chodzi o cały świat starej cywilizacji. Jednakże nie popełnimy przesady mówiąc o powodzi barbarzyńców w odniesieniu do zdarzeń na niektórych krańcach cesarstwa, na takich skrajach znanego świata, od których opisu zaczętiśmy tę książkę. A na samym właśnie skraju świata leżała Brytania.

    Możliwe, choć mało jest na to dowodów, że cywilizacja rzymska pokrywała Brytanię warstwą cieńszą niż inne prowincje, była to jednak wysoce cywilizowana cywilizacja. Ogniskowała się ona dokoła wielkich miast, takich jak York, Chester, Londyn, gdyż miasta są starsze od hrabstw, a nawet starsze od państw. Miasta te połączone były siecią wielkich gościńców, które były i są kośćcem Brytanii. W miarę jednak słabnięcia Rzymu kościec ten zaczął trzeszczeć pod naciskiem barbarzyństwa.

    Na początek natarli od północy Piktowie, mieszkający na obecnym tzw. Niżu Szkockim. Cały ten oszołamiający okres pełen jest krótkotrwałych sojuszów między szczepami, przy czym pieniądz grał wielką rolę — opłacano barbarzyńców, by napadali, i opłacano ich, by sobie szli. Wydaje się pewne, że w tym zamieszaniu rzymska Brytania zapłaciła za pomoc mało okrzeranych ludów żyjących w tej szyi Danii, w której leży obecnie księstwo Szlezwigu.

    Sprowadzeni po to, by walczyć z jedną stroną, walczyli naturalnie ze wszystkimi. Nastąpiło stul ecie walk, pod których ciosami bruk rzymski pokruszył się na jeszcze mniejsze kawałki. Można się chyba nie zgadzać z twierdzeniem historyka Greena, że dla dzisiejszego Anglika nie powinno być miejsca świętszego niż to miejsce w pobliżu Ramsgate, na którym wylądowali ludzie z Szlezwigu, lub z twierdzeniem, że pojawienie się tych ludzi stanowi faktyczny początek naszych dziejów wyspiarskich. Będziemy bliżsi prawdy mówiąc, że sprowadziło to nieomal ich przedwczesny koniec….

  49. Maćko said

    Feudalizm był niemal całkowitym przeciwieństwem rządów ziemiaństwa. Główną bowiem cechą ziemianina jest to, że jego własność jest bezwarunkowa. Z samego zaś określenia feudalizmu wynika, że był on systemem dzierżawy, i to dzierżawy za służbę wojskową. Ludzie płacili swój czynsz dzierżawy w stali zamiast w złocie, we włóczniach i strzałach przeciw wrogom swego pana. Ten pan nie był jednak właścicielem swych włości we współczesnym znaczeniu tego słowa. Każdy z panów, zarówno w praktyce, jak i w teorii, był dzierżawcą króla, ten zaś z kolei popadał często w feudalną zależność od papieża czy cesarza. Określając stosunek feudalny jako zwykłą dzierżawę w zamian za służbę żołnierską, upraszczam sobie może całe zagadnienie, w tym właśnie wypadku sprawa była mniej prosta, niż może się wydawać. W samej naturze feudalizmu tkwi bowiem pewne powikłanie, które było powodem wielu walk w dziejach Europy, a w szczególności w dziejach Anglii.

    Istniał pewien swoisty typ państwa i kultury, który, w braku lepszego słowa, zwiemy średniowiecznym, przejawiający się w gotyku czy w pracach wielkich uczonych scholastycznych. Epoka ta była przede wszystkim logiczna. Sam kult autorytetu był dla niej kwestią rozumu. Rozumieją to wszyscy ludzie umiejący rozumować, nawet jeśli, jak to czyni Huxley, przeczą samym założeniom tej epoki, czy też wstręt czują do jej owoców. Będąc logiczną, dbała o ścisłość w kwestii tego, kto ów autorytet posiadał. Feudalizm natomiast był niezupełnie logiczny, a ponadto nie zawsze zupełnie ścisły w sprawach władzy. Feudalizm kwitł jeszcze przed średniowiecznym odrodzeniem. Nie był to może las, który ludzie średniowiecza musieliby wycinać, ale nieociosane drzewo, z którego musieli budować. Feudalizm był obroną ciemnych wieków przed średniowieczem. To wiek barbarzyńców opierał się w ten sposób… pół-barbarzyńcom. Nie mówię tego, by pomniejszyć feudalizm, był on bowiem na ogół bardzo ludzki. Najbliższym współczesnym mu słowem było homagium, które znaczy prawie tyle, co humanitas — ludzkość. Z drugiej zaś strony średniowieczna logika nie pogodziła się nigdy w pełni z naturą ludzką i w swych skrajnościach potrafiła się stawać nieludzka. Bywało często, że zwykły przesąd chronił ludzi, a czysty rozum posyłał ich na stos. Feudalne włości wyrosły w ciemnych wiekach, kiedy bezdrożny pagórek zamykał często dolinę — jak warownia. Patriotyzm zacieśniał się do granic parafii, ludzie nie mieli bowiem kraju, tylko okolicę. W takich wypadkach pan wyrastał ponad króla, w wyniku zaś tego powstawały nie tylko miejscowe państewka lordów, ale i coś w rodzaju miejscowej wolności. Nie radziłbym jednak zapominać o tym elemencie wolności, który wniósł do dziejów Anglii feudalizm. Jest to bowiem jedyny rodzaj wolności, który Anglicy mieli i utrzymali.
    Krótka Historia Anglii, G.K. Chesterton: http://mreadz.com/read-203320/p10

  50. Maćko said

    tamze:
    W jakieś sześćset lat po tym, jak chrześcijaństwo zakwitło na Wschodzie i szeroką falą rozlało się na Zachód, inna wielka religia powstała w tych samych prawie krajach Wschodu i ruszyła w tropy za chrześcijaństwem, jak gdyby jego gigantyczny cień. Jak każdy cień była ona zarazem odbiciem i kontrastem. Zwiemy ją islamem, czyli wiarą muzułmanów. Najłatwiej może da się ona wytłumaczyć jako ostatni wybuch ducha Wschodu, czy też hebraizmu, odrzucanego w miarę, jak Kościół stawał się coraz bardziej europejski, czy też w miarę, jak chrześcijańska religia formowała chrześcijańskie społeczeństwa. Naczelnym motywem islamu była nienawiść do bałwanów, w pojęciu zaś muzułmanów samo Wcielenie było bałwochwalstwem. Prześladowali oni dwie rzeczy: ideę, że Bóg stał się ciałem, oraz że później stał się On drzewem czy kamieniem. Nawrócenie się Europy na chrześcijaństwo było jakby pożarem stepu; studium problemów dopalających się na szlaku tego pożaru skłania nas do przypuszczenia, że ten fanaCyzm, skierowany przeciw sztuce czy mitologii, był równocześnie dalszym ciągiem i reakcją w stosunku do tego nawrócenia, czymś w rodzaju votum mniejszości hebraistów. W tym rozumieniu islam był w stosunku do chrześcijaństwa czymś w rodzaju herezji. Wczesne herezje pełne były szalonych odwrotów i ucieczek od Wcielenia. Ratował y one swego Jezusa od rzeczywistości Jego ciała nawet za cenę wyrazistości Jego duszy. Greccy obrazoburcy rozlali się po Włoszech, tłukąc popuCarne posągi i pomstując na bałwochwalstwo papieża, aż ich wreszcie pokonał, w sposób dostatecznie symboliczny, miecz ojca Karola Wielkiego. Wszystkie te rozczarowane negacje zapaliły się od geniuszu Mahometa i z płonących krajów wyruszyły szarże kawalerii, która omal nie podbiła świata. Gdyby mi zaś ktoś zarzucił, że opowieść o takich wschodnich zdarzeniach mało ma związku z dziejami Anglii, otrzyma odpowiedź, że ta książka zawiera wprawdzie, niestety, wiele dygresji, ale ta właśnie opowieść nie jest dygresją. Ten semicki bóg prześladował chrześcijaństwo jak upiór. Należy o tym pamiętać w każdym zakątku Europy, szczególnie zaś w naszym zakątku. Jeśli któryś z Anglików nie widzi tej konieczności, niech się przejdzie po wszystkich kościołach parafialnych w promieniu trzydziestu mil od swego domu i niech się spyta, dlaczego ta dziewica z kamienia jest bez głowy, a tamtego witraża brak. Dowie się rychło, że wcale nie tak dawno temu w jego własne zaułki i domy wdarła się ekstaza pustyń i jego smutną wyspę ogarnął szał obrazoburców6.

    Jedną z cech wzniosłej, choć ponurej prostoty islamu było to, że nie znał on granic. Jego domem była bezdomność, gdyż urodził się na bezbrzeżnych piaskach wśród koczowników, a szedł on wszędzie, ponieważ nie przychodził znikąd. U Saracenów wczesnego średniowiecza tę koczowniczą właściwość islamu maskowała wysoka cywilizacja, bardziej naukowa, choć mniej twórcza artystycznie niż u współczesnego chrześcijaństwa. Muzułmański monoteizm był, czy też wydawał się być bardziej racjonalistyczną religią. Ta pozbawiona korzeni a wyrafinowana kultura zaznaczała się szczególnie w dziedzinach abstrakcyjnych, czego dalekie echo doszło nas w samej nazwie algebry. W porównaniu z saraceńską cywilizacja chrześcijańska była jeszcze w dużej mierze instynktowna, jej instynkty były jednak bardzo silne i szły w zupełnie innym kierunku. Pełno w niej lokalnych przywiązań, które znalazły swój wyraz w tym systemie „płotów”, którymi pocięte są w kratkę wszystkie rzeczy średniowiecza, poczynając od herbów, a kończąc na połaciach dzierżawnej roli. Wszystkie zwyczaje i ustawy tych ludzi miały kształty i barwy zdecydowane a zarazem wesołe, jak je widzimy na rycerskich kapicach i herbowych tarczach. Świadczy to o tym, iż ludzie ci nie odrywali się od rzeczy zewnętrznych, a raczej stawali się ich częścią. Samo przywitanie, które spotykało cudzoziemca spoza muru, świadczyło o uznaniu istnienia tego muru. Kto uważa swe własne życie za samowystarczalne, patrzy na jego kres nie jako na mur, ale jako na koniec świata. Chińczycy zwali białego człowieka „burzycielem nieba”.

Sorry, the comment form is closed at this time.