Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Ale dlaczego? o BlackRock: 2 biliony dolarów…
    Tadeusz o Przez 37 lat, co dzień, wchodz…
    Tadeusz o Przez 37 lat, co dzień, wchodz…
    revers o Nie strasz, nie strasz, b…
    Krzysztof M o Dwa wektory hipokryzji
    Szczepan Zbigniewski o Nie strasz, nie strasz, b…
    Szczepan Zbigniewski o Nie strasz, nie strasz, b…
    revers o Aktualność geopolityki!?
    revers o Aktualność geopolityki!?
    bbebebe o Wolne tematy (82 – …
    kfskenve o Wolne tematy (82 – …
    Lily o „Papież Franciszek”jest naszą…
    revers o Nie strasz, nie strasz, b…
    AlexSailor o Kupiłeś „elektryka”? No to cię…
    Andy o Nie strasz, nie strasz, b…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 625 obserwujących.

Czego Krwawa Luna szukała w Laskach?

Posted by Marucha w dniu 2019-05-29 (Środa)

Po opublikowaniu pierwszej części z planowanego cyklu artykułów poświęconych spiskowi trawiącego od wewnątrz Kościół katolicki w Polsce dotarło do mnie wiele komentarzy, wśród których przeważały takie, których celem było wybicie mi z głowy chęci do publikowania kolejnych treści.

Jako że nadzwyczaj strachliwy nie jestem, że proponuję dziś Czytelnikom tekst, który kilka miesięcy temu ukazał się w zamkniętej grupie facebookowej – Konfraternia Białych Marianów, a dotyczący miejsca kluczowego dla eklezjalnych spiskowców, czyli podwarszawskich Lasek.

Od razu przepraszam, że materiały zamieszczane w tym cyklu będą ukazywały się nieregularnie i z pominięciem chronologii wydarzeń. Logiczna całość, jeśli tylko “okoliczności” pozwolą, ukaże się w formie książkowej. Zapraszam do lektury dzisiejszego artykułu i zachęcam do polemiki w komentarzach.

Historycy koncesjonowani przez panujący w Polsce system dezinformacji wprost stają na głowach, by wymyślić w miarę wiarygodną historyjkę wyjaśniającą powody, dla których Luna Brystigier (Brustiger) stała się bywalczynią ośrodka zakonnego w podwarszawskich Laskach. Jak dotąd okazują mało oryginalni w tych swoich staraniach i przekonują nas, że ta okrutna bestia z Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego zapragnęła zaznać religijnego ukojenia w klasztornych podwojach. Uwierzymy im?

Bohaterki niniejszego artykułu nie trzeba specjalnie przedstawiać: żarliwa komunistka zwalczająca wszystko co polskie i katolickie, skazywana na więzienie przez II RP, po 17 września 1939 roku aktywnie współpracująca z sowieckim okupantem; członkini Zarządu Głównego Związku Patriotów Polskich, a w latach 1944-56 wysokiej rangi urzędniczka Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, brutalnie przesłuchująca więźniów politycznych. Tyle w największym skrócie.

A Laski? Tutaj sprawy nie mają się tak prosto. Tylko z pozoru mamy tu do czynienia ze zwykłą placówką edukacyjno-wychowawczą prowadzoną przez siostry zakonne. Wszak jako jeden z nielicznych (jedyny?) tego typu ośrodków powstałych w czasach II RP Laski w doskonałej kondycji przetrwały II wojnę światową, czasy stalinowskie, burzliwe dzieje PRL i – sponsorowane przez potężne podmioty gospodarcze (państwowe i prywatne, krajowe i zagraniczne) – wręcz rozkwitają w III RP. Co może być tego przyczyną?

Aby odpowiedzieć na to pytanie wystarczy prześledzić historię tego miejsca i kariery ludzi z nim związanych. Sporo materiału na ten temat zamieściliśmy w naszej Konfraterni (warto skorzystać z grupowej wyszukiwarki).

Teraz tylko w największym skrócie przypominamy, że Laski to skupisko osób głównie narodowości żydowskiej (duchownych i świeckich) oficjalnie wyznających wiarę katolicką. Laski to także matecznik wszelkich nurtów dokonujących dekompozycji Kościoła katolickiego. To tutaj, jeszcze przed Soborem Watykańskim II, odbywały się eksperymenty liturgiczne, to stąd emanował (i wciąż emanuje) błędnie rozumiany ekumenizm. To tym miejscem zarządzał x. Władysław Korniłowicz, ten sam, który ni stąd ni zowąd dokonał ostatniego namaszczenia na… zwłokach Józefa Piłsudskiego (trwa jego proces beatyfikacyjny; zresztą nieprzypadkowo mawia się, że najkrótsza droga na ołtarze wiedzie przez… Laski). To wreszcie stąd na nieoczekiwany podbój Kościoła w Polsce wyruszył x. Stefan Wyszyński.

W „Biuletynie IPN” z listopada 2005 roku ukazał się artykuł Jana Żaryna pt. „Córka marnotrawna, czyli Luna w Laskach”. Autor publikacji opiera się w głównej mierze na wyrywkach z notatek służbowych sporządzanych przez agentów Służby Bezpieczeństwa ulokowanych w Laskach (zatrudnieni byli na podrzędnych stanowiskach gospodarczych, więc niewiele widzieli i wiedzieli).

Raporty te dotyczą co najmniej kilku-kilkunastu pobytów Luny Brystigerowej w tym ośrodku. Według Żaryna Krwawą Lunę do Lasek sprowadziła (po roku 1956) poznana w szpitalu siostra Bonifacja Goldman (tak naprawdę poznały się wiele lat wcześniej we Lwowie), choć chwilę później sam przyznaje, że już w 1949 roku Brystigerowa co najmniej raz spotkała się z… Prymasem Wyszyńskim. Zresztą przedstawia ją jako osobę zmęczoną życiem, osamotnioną, biedną, żyjącą o chlebie i wodzie.

Nic z tego nie było prawdą! Po usunięciu z ministerstwa szybko znalazła pracę w partyjnym archiwum (to ulubione przez masonów i Żydów miejsce), jej stalinowska przeszłość na wniosek Gomułki nie została objęta śledztwem prokuratorskim, a po Polsce poruszała się nowiutkim samochodem marki Moskwicz!

Dlaczego Żaryn nazmyślał? Otóż tylko po to, by zbudować sugestywny grunt pod swoją bajeczkę o religijnym charakterze wizyt Luny w Laskach. Żaryn przekonuje czytelnika: Atmosfera Lasek, w której wygrywała wiara w dobroć człowieka, pozwalała niejednemu zagubionemu odnaleźć Boga. A jeszcze wcześniej: Zmieniła się. Niektórzy sądzą, że pod koniec życia przyjęła chrzest – umarła jako katoliczka. Żeby przypieczętować to przeświadczenie, przytacza słowa jednego z księży: Ona teraz uświadomiła sobie, ile zła i nieszczęścia wielu ludziom swym nieludzkim postępowaniem sprawiła i stara się obecnie nowym chrześcijańskim życiem jeszcze wiele naprawić.

Oprócz relacji osób ze środowiska Lasek nie ma innych, choćby najskromniejszych przesłanek, by uwierzyć w duchową przemianę Krwawej Luny. A jej świecki pogrzeb i cmentarny nagrobek zadają się świadczyć o czymś zgoła innym.

Jaki zatem był rzeczywisty powód obecności Luny Brystigerowej w podwarszawskich Laskach? Na pewno nie przyjeżdżała tam, by się modlić. Zamknięty ośrodek klasztorny to najlepszy z możliwych punktów kontaktowych. Z kim się zatem tam spotykała? Czy z jakimś mieszkańcem ośrodka? A może z kimś z zewnątrz?

Skądinąd wiadomo, że ze starej stalinowskiej ekipy nie tylko Lunę widywano Laskach. Bywali tam tzw. puławianie i komandosi, czyli dwa pokolenia żydowskich działaczy syjonistycznych.

Istnieje hipoteza mówiąca, że korzystając z kurateli klasztornego miru omawiano tam przygotowania czynione w celu powrotu do władzy (zakończone wydarzeniami roku 1968). Z kolei inne źródła mówią o istnieniu tajnej organizacji zajmującej się nielegalną emigracją stalinowców do Izraela, zbudowanej na wzór słynnej niemieckiej “Odessy”, a także o istnieniu tam tajnego archiwum, na które złożyła się dokumentacja zdeponowana przez Krwawą Lunę (jej istnieniem szantażowała ona Służbę Bezpieczeństwa).

Jakkolwiek by nie było, to i tak historycy IPN o tym nie napiszą. Prawdę musimy odkrywać sami.

Autorstwo: Krzysztof Zagozda
Źródło: NEon24.pl

https://wolnemedia.net

Komentarzy 28 do “Czego Krwawa Luna szukała w Laskach?”

  1. Katarzyna T said

    Film opowiadający o najnowszym dziele Ryszarda Bugajskiego – „Zaćma” i jego głównej bohaterce Julii Brystygierowej, byłym pułkowniku bezpieczeństwa, sadystycznym śledczym, kacie i mordercy, zaangażowanym także w walkę z Kościołem i w tymże Kościele szukającym później pomocy. Jak mogło być naprawdę, snuje swoje przypuszczenia historyk Grzegorz Wysok https://www.youtube.com/watch?v=oE0kUXbsir4

  2. Moher49 said

    Prawda to, czy nie ?. Czy kościołem w Polsce zarządzają anty-Polacy ?, czy to kolejny atak na kościół, po molestowaniu nieletnich itp. Dawno temu czytałem, ze Luna się nawróciła i była zakonnicą ?. Czy jest ktoś w Polsce, komu można zaufać?, czy to spacer przez pole minowe ?.

  3. Panie Gajowy. Ja nie znałem tego tekstu wcześniej I wielu informacji wpisanych przez Gajowiczow w Gajowce z których niezbicie wynika ja z oliwy na wodzie że PRL był arcyeaznym miejscem dla Syjonostow I masonów w tym w KK, którzy przygotowywali się tu w PRL do Soboru Watykańskiego II.
    Osiągnięcia Polaków przez PZPR to z Tego obrazu, który wyłazi co raz to raz.., to są jedynie TLA , przykrywką wielkiej polityki I zamachu na cały chrześcijański Świat.To w PRL formowanio Wojtyłę na Papieża, który był przewidziany I zapiekany już podczas trwania II Wojny Światowej a nawet tuż przed nią. Są książki, które o tym mówią..
    Tło PRL i prawdziwa jego Twaz…- Trockisci ” rozplyneli sie” a w rzeczywistości zajęli strategiczne miejsca w szachach wystawiając na MATA polskich patriotów I ich- nas- pokolenia.
    Żydzi planują drobiazgowo na 100 lat w przód podczas gdy my nie potrafimy zaplanować dnia…

    ———-
    Po pierwsze, Panie JO, PRL nie był monolitem. I na tym kończą się moje wyjaśnienia.
    Admin

  4. Ad.1.Po owocach ich poznacie. Ja myślę, że ten artykuł to prawda. Ich cywilizacja nas miezdzy… My oglądaliśmy „O dwóch takich co ukradli..” dla nas to bajka a dla Żydów to czytelna hagada, plan, formacja dwóch złodziei, morderców narodu polskiego…my siedzieliśmy przed telewizorem a oni przed wehikulem czasu przewidując nasze reakcje ..

    ———–
    Makuszyński autorem haggady?
    Admin

  5. Boydar said

    Jasna Góra, Tyniec, Tarnów … Monte Cassino …

  6. Boydar said

    Panie JO, kiedy Pan czytał tego Makuszyńskiego ? Bo ja rok temu, po raz enty, i tam wszystko prosto stoi, dla Polaka, dla katolika, dla człowieka. Akurat żyd tego szyfru nie pojmie, interfejsu nie zaposiada.

  7. Boydar said

    A, jeszcze jedno; czy miliard much w sławojce też uważa Pan za „cywilizację” ?

  8. Boydar, o to spyta się Pan Konecznego..A poza tym, to ma Pan dużo czasu..tylko pozazdrościć.

  9. JerzyS said

    Zaćma Bugajskiego, nadprymas Luna, tłusty ksiądz i nawrócenia w NKWD.

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18643&Itemid=119

  10. Boydar said

    Wie Pan, gdzie ja mam Konecznego ? Na pewno nie tam gdzie Stary Testament.

  11. Boydar said

    Dużo ? Tyle co każdy; do końca życia. I tego na szczęście wiem.

  12. Przemysław said

    O! A tego zdjęcia nie widziałem tej obrzydliwej Chazarycy.

  13. Przemek ! A ja dziś myślałem o Panu.Co słychać u Pana? Ufam, że gra muzyka..!Pozdrawiam!

  14. Birton said

    https://wiadomosci.onet.pl/swiat/amerykanscy-senatorzy-napisali-list-do-premiera-morawieckiego-domagaja-sie-dzialan-ws/31ldw52
    Żydowskie sukinsyny z Ameryki wywierają naciski na Żyda Morawera przed wizytą w Ameryce żydowskiego służalca Judy ; jeśli ktoś wierzy w partię zwana PISrael, która wygrała wybory, jest szalony; niestety, degeneracja mózgu u zwolenników Bandy Kulawego jest wielka; to albo bandyci albo złodzieje – vide Luna .

  15. 3-latek w kinie "Narew" - Pułtusk said

    „… dla nas to bajka a dla Żydów to czytelna hagada, plan, formacja dwóch złodziei, morderców narodu polskiego…my siedzieliśmy przed telewizorem a oni przed wehikulem czasu przewidując nasze reakcje ..

    ———–
    Makuszyński autorem haggady?
    Admin”

    ==============
    Hmmm? Hagada?
    Pewnie należałoby przypomnieć treść tego filmu krótko w punktach… Bo wszyscy wiedzą, że dwóch i że ukradli księżyc. Ale co jest treścią tego obrazu?
    Ja oglądałem go tylko jeden raz.

    60 lat temu ojciec zabrał mnie do kina na ten film. Pamiętam, że bocian zrzucił przez komin dwa bardzo wyrośnięte(!) niemowlaki Ludwikowi(?) Benoit’owi(?). Zaraz potem urwisowały. Waliły grzechotkami po głowach kumów, spruły sweter, jadły kredę w szkole i ogólnie psociły. Był też motyw wielkoluda, który stąpnął na gałąź cierni podrzuconą przez jednego z bliźniaków. Był też motyw Złotego Miasta gdzie było złoto ale nie było chleba. Była banda próbująca to miasto przechwycić podstępem (bandyci przebrani za dłuuugiego jamnika). A na końcu(?) zdjęcie przez tych młodocianych urwisów księżyca ze sklepienia niebieskiego, gdy ten obniżył się do linii horyzontu. W kinie na widowni było, z natury kinowego seansu, ciemno więc przysypiałem. Tylko głos ojca proroczo(?) ostrzegał – „nie śpij, patrz!”.

    Może ktoś inny dorzuci wątki, które mi umknęły, a które potwierdzą ten film jako hagadę?

    PS: Książka książką. Kto był autorem scenariusza filmowego.

  16. Maverick said

    Zydy już niedugo będą kontrolować wyniki wyborów na całtm świecie stąd z taką dokładnością Johnie Daniels podał wynik Konfederacji.

  17. hulajdusznik said

    Julia Brystygier

    Luna Brystygierowa (Krwawa Luna)
    Julia Brystiger, z domu Prajs, znana także jako Brystygier, Brystyger, Bristiger, Brüstiger, Briestiger, ps. Luna, Krwawa Luna, Daria, Ksenia, Maria, pseud. literacki Julia Preiss (ur. 25 listopada 1902 w Stryju, zm. 9 października 1975 w Warszawie) – funkcjonariuszka aparatu bezpieczeństwa Polski Ludowej, zbrodniarka stalinowska, agentka sowiecka.

    Była córką żydowskiego aptekarza. W 1920 ukończyła gimnazjum we Lwowie, a w 1926 studia historyczne na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza we Lwowie, następnie kontynuowała naukę w Paryżu. W 1928 zdała egzamin pedagogiczny we Lwowie. Uzyskała doktorat z dziedziny filozofii Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. W latach 1928–1929 pracowała jako nauczycielka historii w gimnazjum C. Epsteina w Wilnie i w żydowskim seminarium nauczycielskim Towarzystwa Kulturalno-Oświatowego „Tarbut”.

    Od 1927 działała w Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom (MOPR) i w komórce techniki partyjnej Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy (KPZU). Po zwolnieniu jej w 1929 z pracy z powodów politycznych utrzymywała się z udzielania korepetycji we Lwowie. Od kwietnia 1931 była wydawcą i redaktorem legalnego tygodnika komunistycznego „Przegląd Współczesny”. Od połowy tego roku zasiadała w egzekutywie Komitetu Obwodowego MOPR. Od 1931 działała w Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. W październiku 1931 została skazana na 2 tygodnie więzienia za działalność komunistyczną. Od 1932 była funkcjonariuszem partyjnym (tzw. funkiem – etatowym działaczem partii) pełniąc kolejno funkcje sekretarza propagandy i agitacji Komitetu Obwodowego KPZU we Lwowie, Przemyślu, Drohobyczu i od września 1932 ponownie we Lwowie. Za działalność w zdelegalizowanych strukturach komunistycznych w październiku 1932 została ponownie aresztowana i skazana na rok więzienia. Po zwolnieniu została członkiem egzekutywy KC MOPR. Obsługiwała obwody wołyński i stanisławowski tej organizacji. Pod koniec 1934 została na krótko zawieszona w prawach członka partii. Po złożeniu samokrytyki latem 1935 objęła funkcję sekretarza Komitetu Okręgowego KPZU Stryj–Sambor. Od 1935 zajmowała się problematyką chłopską i rolną w Centralnej Redakcji KPZU we Lwowie.

    W 1936 została sekretarzem Komitetu Centralnego MOPR Zachodniej Ukrainy. Organizowała prokomunistyczny Kongres Pracowników Kultury we Lwowie w maju 1936. W kwietniu 1937 została kolejny raz aresztowana i skazana na 2 lata więzienia. W czasie odbywania kary była [kapo] starostą komuny więziennej (grupy więźniów odbywających wyroki za działalność komunistyczną).

    Po zajęciu Ziem Wschodnich Rzeczypospolitej przez Armię Czerwoną przyjęła obywatelstwo sowieckie i pracowała w Radzie Związków Zawodowych we Lwowie oraz była sekretarzem Komitetu Obwodowego MOPR. W 1940 została „członkiem wszechzwiązkowym” KC MOPR. W tym czasie współpracowała – razem z grupą innych kolaborantów – z radzieckim wydawnictwem w języku polskim „Nowe Widnokręgi” we Lwowie. Po wybuchu wojny niemiecko–sowieckiej zbiegła do Charkowa, a następnie do Samarkandy. W latach 1943–1944 w Zarządzie Głównym Związku Patriotów Polskich w Związku Radzieckim.

    W październiku 1944 została przyjęta do PPR. Zasiadała w Krajowej Radzie Narodowej z nominacji ZG ZPP. Od grudnia 1944 pracowała w Resorcie Bezpieczeństwa Publicznego na stanowiskach kierownika sekcji, kierownika wydziału, od 1945 p.o., a następnie dyrektorka Departamentu V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Zajmowała się głównie sprawami kadrowymi (kluczowymi w systemie komunistycznym).

    Brystiger nadzorowała pierwszy etap śledztwa: osobiście katowała zatrzymanych, miała własne wyrafinowane metody znęcania się nad nimi (np. biła pejczem mężczyzn po genitaliach i przycinała je szufladą) Słynęła z sadystycznych tortur zadawanych młodym więźniom, była zboczona na punkcie seksualnym i tu miała pole do popisu.

    Była delegatem na I zjazd PPR (1945), II Zjazd PPR (1948) i Kongres Zjednoczeniowy PZPR, na którym została wybrana do Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej (w jej skład wchodziła do marca 1954).

    Zajmowała się partiami, organizacjami i ugrupowaniami religijnymi. Brała czynny udział w wypowiedzianej przez komunistów wojnie z Kościołem katolickim i Świadkami Jehowy.

    W 1957 w związku z procesami byłych funkcjonariuszy UB planowano pociągnąć ją do odpowiedzialności karnej. Przeciwstawił się temu Władysław Gomułka.

    Odeszła z resortu bezpieczeństwa 16 listopada 1956. Próbowała później swoich sił jako pisarka, wydała m.in. powieść Krzywe litery. Pracowała w PIW jako redaktor. Nigdy nie stanęła przed sądem i nie odpowiadała za swoje zbrodnie i zdradę Polski.

    Od 1920 żona działacza syjonistycznego Natana Brystygiera (zm. 1930). Matka muzykologa Michała Bristigera.

    Było onegdaj źródło:

    Click to access 1-3954.pdf

    ale… już go uny schowały.

    Przeczytałem dwie książki:

    Iwona Kienzler – Krwawa Luna i inni. Prokuratorzy i śledczy systemu stalinowskiego w Polsce

    Patrycja Bukalska – Krwawa Luna

    I…? Trafiły na makulaturę. Szkoda było wydanych na nie pieniędzy. Bardzo nisko oceniam obie autorki. No cóż… przyszło mi żyć w czasach klęski urodzaju beztalenci.

    Mam dla was na zachętę tylko dwie broszurki, które niestety nie są kompendium wiedzy o żydowskich zwyrodnialcach okresu powojennego w Polsce.

    http://www.mediafire.com/file/sdgvumui1a9d9bh/Mordercy_Polak%25C3%25B3w_-_%25C5%25BCydowscy_komuni%25C5%259Bci_-_zwyrodniali_zbrodniarze_z_pod_znaku_MBP_i_UB.pdf/file

    http://www.mediafire.com/file/0pnvcg1icxalo8c/Zbrodniarze_%25C5%25BCydowscy_z_sowieckiego_NKWD_UB_SB_WSI_WSW__mordowali_elit%25C4%2599_polsk%25C4%2585.pdf/file

    Według danych przytoczonych w publikacji zarządzanego przez żydziaków IPN „Aparat Bezpieczeństwa w Polsce. Kadra kierownicza”

    Click to access Aparat_kadra_kier_tom%20I.pdf

    na jednego funkcjonariusza bezpieki przypadało ok. 1300 obywateli, a w połowie lat 50. za „element podejrzany” uważano ponad pięć milionów obywateli!!! (Tyle nazwisk znalazło się w kartotekach). Czy to wszystkie kartoteki? Czy można wierzyć IPN-owi? W kolejnych fazach umacniania nowego systemu bezpieka rozprawiła się z niepodległościowym podziemiem, opozycją polityczną, by na końcu przystąpić do walki z najważniejszym przeciwnikiem – Kościołem. I walczą skurwysyny do dnia dzisiejszego. Walczą otwarcie i skrycie. I będą walczyć do ostatniego świadomego Polaka.

  18. kronikarz said

    judaistka żydówka Julia Brystygier aresztowała tylko w 1950r 123 księży w tym z Krakowa
    a lolek Karol Wojtyła Jan Paweł II kazał czcić judaizm

    Sławomir Mrożek księża to esesmani i kukluxklan

    articles in national newspapers by prominent writers, such as the full-page attack in support of the verdict, by Mrożek, comparing death-row priests to the degenerate SS-men and Ku Klux Klan.[10] Due to wartime annihilation of Warsaw, a large number of Polish writers resided in Kraków in those years.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Stalinist_show_trial_of_the_Krak%C3%B3w_Curia
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Proces_ksi%C4%99%C5%BCy_kurii_krakowskiej

    Bugajski also includes a sharp critique of Polish anti-Semitism.

    variety.com/2016/film/reviews/blindness-review-zacma-1201866368/
    polin anty semityzm

    Film Review: ‚Blindness’ film Zaćmienie

    Reviewed at Toronto Film Festival (Contemporary World Cinema), Sept. 11, 2016. Running time: 110 MIN. (Original title: ‘Zacma’)

    Production: (Poland) A Kino Świat (Poland), Society Films (U.S.) release of a RB production, in co-production with Telewizja Polska, the Society for Arts – Chicago, Studio Produkcyjne Orka, the Mazowiecki Film Fund, the National Center for Culture, Kino Świat, TMT Diagnostyka. (International sales: The Society for Arts, Chicago.) Producer: Ryszard Bugajski.

    Crew: Director, writer: Ryszard Bugajski. Camera (color, widescreen, HD): Arkadiusz Tomiak. Editor: Milenia Fiedler.

    With: Maria Mamona, Malgorzata Zajaczkowska, Janusz Gajos, Marek Kalita.

    haggady
    (nie) nawróciła się
    Ostatnie lata

    Odeszła z resortu bezpieczeństwa 16 listopada 1956. Próbowała później swoich sił jako pisarka (pod pseudonimem literackim Julia Prajs), wydała m.in. powieść Krzywe litery. Pracowała w Państwowym Instytucie Wydawniczym jako redaktor. W szpitalu poznała niewidomą siostrę zakonną Bonifację (Marię) Gołębiewską, a przez nią – środowisko skupione wokół zakładu dla niewidomych w Laskach. Gościła tam wielokrotnie, spotykając się z tamtejszymi duszpasterzami. Inwigilowana przez Służbę Bezpieczeństwa zrezygnowała z wizyt[15].

    Zmarła w Warszawie. Pochowana jest na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach (kwatera D33, rząd 2, grób 12).

    Categories:

    1902 births
    1975 deaths
    People from Stryi
    People from the Kingdom of Galicia and Lodomeria
    Ukrainian Jews
    Jews from Galicia (Eastern Europe)
    Polish Jews
    Communist Party of Poland politicians
    Polish Workers’ Party politicians
    Polish United Workers’ Party members
    Members of the State National Council
    Ministry of Public Security (Poland) officials
    Jewish socialists
    Polish Roman Catholics
    Converts to Roman Catholicism from atheism or agnosticism
    Polish emigrants to the Soviet Union

    The jewish „roots” of Karol Wojtyla – Gian Franco Svidercoschi
    http://www.vatican.va/jubilee_2000/magazine/documents/ju_mag_01111997_p-46_en.html
    THE ROOTS OF ANTI-JUDAISM IN THE CHRISTIAN ENVIRONMENT. THE JEWISH „ROOTS” OF KAROL WOJTYLA. Gian Franco Svidercoschi. It is the Pope, the first Pope after two thousand years, who entered in a Synagogue, in this way accomplishing an historic gesture of reparation and together with solidarity towards the «elder Brothers».
    http://www.vatican.va/jubilee_2000/magazine/documents/ju_mag_01111997_p-46_en.html

  19. kronikarz said

    cud Karol Wojtyła uratował żydówkę Edith Zirer Zierer

    „KAROL WOJTYLA SAVED MY LIFE AT THE END OF THE WORLD WAR”

    Testimony of Jewish Woman Who Was About To Die at 16

    JERUSALEM, (ZENIT).- Today will be an unforgettable day for Edith Zirer, a Jewish woman who was born in Poland but who has lived in Haifa for decades. At last, in the Yad Vashem Memorial to the Holocaust, she was able to personally thank Karol Wojtyla, the man who saved her life 55 years ago, she said.

    At that time, Edith Zirer said: „I remember perfectly well. I was there, I was a 13 year old girl, alone, sick, and weak. I had spent 3 years in a German concentration camp at the point of death.
    And, like an angel, Karol Wojtyla saved my life; like a dream from heaven: he gave me something to drink and eat and then carried me on his back some 4 kilometers in the snow, before catching the train to safety.”

    Edith Zirer tells the story as if it had happened yesterday. It was a cold morning in early February, 1945. The young Jew, who was not yet aware that she was the only member of her family to survive the Nazi massacre, let a tall, strong 25-year-old, tonsured seminarian carry her and give her a ray of hope.

    Today, at 66, Edith is the mother of two and lives in a beautiful home in the Carmel hills, on the outskirts of Haifa. She rebuilt her life in Israel, where she arrived in 1951, suffering from tuberculosis and frightful dreams connected with the war.

    For many years, she kept this incident to herself. When Karol Wojtyla ascended the Chair of Peter in 1978, she felt the need to tell the story and express her gratitude. The question that arises immediately, of course, is how could she be certain that that seminarian is the Pope? The reporters of Haifa’s weekly newspaper „Kolbo,” who heard the story for the first time in 1998, say her story is very convincing. „She is not trying for publicity, all the details she gives seem credible.”

    The story speaks for itself. „On January 28, 1945 Russian soldiers liberated the Hassak concentration camp, where I had been imprisoned for almost 3 years, working in a munitions factory. I felt confused, I was prostrated with illness. Two days later I arrived at a small railway station between Czestochowa and Krakow.” At this time, Wojtyla was in Krakow preparing for his priestly ordination.

    „I was sure I would arrive at the end of my journey. I was lying on the ground, in the corner of a large hall where dozens of refugees were gathering the majority of whom still wore uniforms with the numbers of the concentration camps.
    Then Wojtyla saw me. He came with a big cup of tea, the first hot beverage I had had in weeks. Then he brought me a cheese sandwich made with Polish rye bread, wonderful. But I didn’t want to eat. I was too tired. He made me eat. Then he told me I would have to walk to catch the train. I tried, but I fell down on the ground. He then took me in his arms and carried me for a long time. All the while the snow fell. I remember his brown jacket, the tranquil voice who told me about his parents’ death, and his brother’s, the loneliness he
    felt, and the need not to be overcome by sorrow and to fight for life. His name was indelibly imprinted in my memory.”

    When they finally arrived at the convoy that would take the prisoners to the West, Edith met a Jewish family who alerted her: „Be careful, priests try to convert Jewish children.” She was afraid and hid. „Only later did I understand that all he wanted to do was to help me. Now I got to thank him personally,” she said.

    He then took me in his arms and carried me for a long time. All the while the snow fell. I remember his brown jacket, the tranquil voice who told me about his parents’ death, and his brother’s, the loneliness he felt, and the need not to be overcome by sorrow and to fight for life.

    The strapping Polish seminarian gathered up into his arms the starving Jewish girl who had just been liberated from a Nazi forced labour camp.

    Now, Edith Zierer, 74, remembers the warm look in Karol Wojtyla’s eyes and on Saturday she mourned the death of the man who became Pope John Paul II.

    „He was a kindred spirit in the greatest sense — a man who could save a girl in such a state, freezing, starving and full of lice, and carry her to safety,” she told Reuters. „I would not have survived had it not been for him.”

    Polish-born Zierer was 13 when she ran away from the Nazi camp at Czestochowa in Poland after the Soviet army liberated it in January 1945, five months before World War Two ended in Europe.

    She was heading towards her home town in Poland to find her family, who she would later learn had died in the Holocaust. Exhausted, she reached a train station and sat there for two days without food or water while people ignored her.

    „Suddenly, there he was,” Zierer said, referring to Wojtyla. „He brought me some tea and two pieces of bread with cheese and then carried me to a train carriage. He sat with me and put his cloak on me because it was freezing.”

    „We came to Krakow and then I ran away because people started to ask why a priest was walking with a Jewish girl.”

    After spending a few years in orphanages in Poland and France, Zierer immigrated to British-mandated Palestine, where she later married and bore a son and daughter in what became Israel. She now has five grandchildren.

    She wrote to Wojtyla after he became Pope in 1979, saying she was the little girl he had saved at the train station in Poland decades ago.

    After a correspondence ensured, the Pontiff invited her to the Vatican in 1998. She last met him in 2000, when he visited Israel on a millennium pilgrimage and met several survivors at the Vad Vashem Holocaust museum.

    „I did not cry at the Vatican but at Yad Vashem, I just burst into tears,” she said.

    She said she and the Pope kept up their correspondence, writing mostly during Christmas and before birthdays.

    „I received a letter from him last year and I knew it was the last,” she said. „He included a picture from his private collection and his handwriting was very shaky. I wrote to thank him for the memory that never left.”

  20. Siekiera_Motyka said

    Ad. 17 – „Było onegdaj źródło:

    Click to access 1-3954.pdf

    ale… już go uny schowały.”

    Nie do końca. Sa kopie tutaj (szukać niebieskiej kuleczki na dacie danego roku),

    https://archive.org/web/

  21. hulajdusznik said

    Re 20:

    Note
    This calendar view maps the number of times http://ipn.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0019/45532/1-3954.pdf was crawled by the Wayback Machine, not how many times the site was actually updated. More info in the FAQ.

    Orange indicates that the URL was not found (4xx).

    I co? Jest jeszcze bimber i szklanka. 🙂

  22. Plausi said

    SADYZM, istota judaizmu

    Co prawda nasi zachodni säsiedzi sądzą, że

    „żyd kłamie, nawet jak się modli”

    i jest to bezspornie ważne nauka o żydach, ale nieodłącznym atrybutem żydostwa jest sadyzm

    https://marucha.wordpress.com/2019/05/22/wrogowie-na-panstwowym-garnuszku-kolejne-polskie-rzady-zadbaly-aby-sznur-na-ktorym-nas-wlasnie-propagandowo-wieszaja-zostal-ufundowany-z-naszych-portfeli/#comment-833077

    upojeni sadystycznym mordem, czerpią żydzi swe przekonanie o tym, że są „ludem wybranym” przez ich bożka, dla którego mają jedynie „cztery litery”.

    Dobrze jest sobie uświadomić ten sadyzm, gdy chce się zajmować żydowstwem, bez tej wiedzy jest lepiej już gnuśnieć dalej.

  23. Boydar said

    A ja bym wrócił do naszego topiku, „czego szukała”; a może zasadniej byłoby – „co zgubiła ?”. Bo jeśli się nie mylę, to ogon.

  24. Siekiera_Motyka said

    Ad. 21 – Kliknąć na „2014” rok i pojawi się niebieska kropka pod

    „February 7, 2014

    1 snapshot

    14:30:59”

  25. Zdziwiony said

    Ad. 24
    Jest tu:
    :https://web.archive.org/web/20131215143546/http://ipn.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0019/45532/1-3954.pdf

  26. Kapsel said

    Ad. 9

    Film jest tutaj

    Zaćma (2016) Cały film PL

    Dramat, Polskie, Europejski

    Połowa lat 50. O prywatną audiencję u prymasa Stefana Wyszyńskiego ubiega się była szefowa owianego złą sławą Departamentu V. Eks-funkcjonariuszka Ministerstwa Bezpieczeństwa, zwana niegdyś „Krwawą Luną”, szuka porady duchowej.

    https://www.cda.pl/video/2868919fe/vfilm

  27. Zdziwiony said

    Legendy o literatach w PRL-u budowała SB, Joanna Siedlecka je obnażyła! – Stanisław Michalkiewicz .https://youtu.be/1yBi7sIRdkY

  28. hulajdusznik said

    Re 24 i 25:
    Dziękuję!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: