Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Papież Pius IX

Posted by Marucha w dniu 2011-11-25 (piątek)

Pani Aga nadesłała b. ciekawy tekst, który warto umieścić jako oddzielny artykuł (z minimalnymi modyfikacjami treści oraz totalną przeróbką interpunkcji) – admin.

Papież Pius IX nawet jeszcze na poczatku swojego pontyfikatu był modernista. Potem jednak nawrócił się,czego nie mozna powiedziec nijak o JPII.

Długi pontyfikat Piusa IX (Giovanni Maria Mastai-Ferretti, 13.V.1792 – 7.II.1878 ), trwający aż 32 lata, był pasmem nieustannej, ostrej walki w obronie Boga i Kościoła (Oświecenie i Risorgimento), choć na samym początku absolutnie nic na to w ogóle nie wskazywało…

Mastai-Feretti, wybrany 17.VI.1846r. przez Konklawe Kardynałów na Papieża, przybrał imię Piusa IX. Wysokiego wzrostu, daleko młodszy, niż zazwyczaj bywali papieże, jako podarunek z okazji radosnego wstąpienia na tron, wyznaczył po 50 dukatów posagu dla 53 biednych panien Rzymu, a 1000 posagów po 10 dukatów dla biednych panien z prowincji Państwa Kościelnego. Rozdał też 6000 dukatów na jałmużny. Wykupił zastawy złożone przez ubogich w Banku Pobożnym i spłacił wszystkie długi więźniów Kapitolu. Całemu światu ogłosił Jubileusz Powszechny w celu pozyskania dla swego pontyfikatu modlitw Kościoła i błogosławieństwa Nieba.

Wielkim błędem Papieża, było jednak ogłoszenie powszechnej amnestii dla wszystkich więźniów i wygnańców politycznych Państwa Kościelnego! Złamał bowiem zasadę wspólnej woli Kościoła i Kongregacji Kardynałów, którzy w głosowaniu nad tą kwestią, w przeważającej większości, opowiedzieli się przeciw amnestii zaciekłych i niepoprawnych wrogów Kościoła. Pius IX nakrył czarne gałki kardynałów wyrażające sprzeciw swoją białą piuską stwierdzając, że teraz wszystkie kulki są białe i oznaczają zgodę…

Teraz wszystkie marzenia i nadzieje masonerii skupiły się nagle na osobie tak bardzo liberalnego Piusa IX. Ta zgodność uwielbień dla niego była zbyt powszechna, aby mogła być trwała. Niejeden człowiek myślący, choć sam z całej duszy przyklaskujący, kręcił głową z niedowierzania na widok „entuzjazmu” wolterian i członków tajnych lóż masońskich. Ta bezgraniczna obłuda zgrywanej pobożności w całym świetle ukazała cynizm tzw. „nowego ducha czasów”. Ponieważ amnestia zobowiązywała wszystkich, którzy z niej chcieli skorzystać, do okazania skruchy i uznania swej winy oraz zobowiązania, że nie nadużyją danej im łaski, 1600 zaciekłych wrogów Kościoła nagle zaczęło wręcz licytować się w swych cynicznych deklaracjach wierności! Do obłudnych oświadczeń, chętnie dołączali, niewymagalne przysięgi np. : „Przysięgam na głowy swych dzieci i żony wierność Piusowi IX aż do śmierci !”  lub: „ Niechaj Niebo utracę, niż sprzeniewierzę się przysiędze miłości wiążącej mnie z Piusem IX !”.  Posunęli się nawet do tego, że choć oficjalnie niewierzący, niepraktykujący, a dawniej nawet walczący z Bogiem i Kościołem, ostentacyjnie zebrali się u Św. Piotra w Okowach i przystąpili do Komunii Św., chcąc pokazać, że biorą samego Boga na świadka prawdziwości swych słów. Tak samo czynią dziś ich liczni następcy…

Ten nadmiar ostentacji i kpin, fanfaronada przysiąg i deklaracji bez pokrycia, nadała póżniejszym rewolucyjnym zdradom, których ofiarą miał paść właśnie Pius IX, szczególnie wymowne i obrzydliwe piętno hańby.

Drugim poważnym błędem Piusa IX, było zreformowanie Zarządu Cenzury dziennikarskiej w Państwie Kościelnym – uwolnienie spod kontroli prasę, która rozpoczęła przeinaczanie dzieł Papieża .W klakierskich opisach, pojawiły się dzikie uczucia przyszłej rewolucji. Ułaskawieni wrogowie Kościoła zaczęli przybierać pozę zwycięzców, a tajne loże robiły z nich bohaterów ! Nazwiska ich rozlepiano na kościołach i opiewano w hymnach. Robiono owacje popiersiom Piusa IX, znieważając przy tym popiersia konserwatywnego Grzegorza XVI, a jego dygnitarzy wytykano jako wrogów ludu i spiskowców, oskarżając o spisek przeciw Piusowi IX, wiedząc, że ciemny tłum łatwo da temu wiarę.

Gdy 8. IX.1846 r. powóz papieski miał przejeżdżać przez wzniesioną na cześć Piusa IX bramę triumfalną, zabroniono towarzyszącym mu Prałatom uczestniczyć w tym przejeżdzie.  27.XII.1846 r. wołano już, w obecności Papieża: „ Niech żyje tylko Pius IX! Precz z Jezuitami! Wstecznikom śmierć! – podobnie, jak nim podniesiono rękę na Ludwika XVI, króla Francji, by go zgilotynować, wcześniej uderzono w jego wierne sługi, Jezuitów, których wygnano z Francji już 30 lat przed rewolucją. Codziennie zwoływano lud na triumfalne pochody pod pozorem dziękowania Papieżowi za jego dobrodziejstwa… Chorągwie różnych dzielnic rozpoczynały pochód, chórem śpiewając hymn Piusa IX. Przystrajano okna w kwiaty, kobierce i portrety Piusa IX. Nocnym pochodom przyświecały iluminacje i pochodnie. Pod Kwirynałem Papież wychodził na balkon i błogosławił… Wtedy ognie bengalskie oświetlały cały plac. Euforia ta posunęła się tak daleko, że płeć piękna stroiła się w barwy papieskie biało-żółte. Portrety Piusa IX były we wszystkich włoskich chatach, szynkach i kawiarniach, jak niegdyś Napoleona we Francji. Imię Pius, było najczęściej nadawanym imieniem dzieciom na Chrzcie Świętym.

Żydzi uwolnieni od prawa zakazującego im opuszczania getta po oddzwonieniu na Anioł Pański i którym Pius IX zezwolił sprowadzić z Jerozolimy do Rzymu swego rabina Mojżesza Izraela Kassana, nazywali Papieża  „prorokiem”, a nawet „mesjaszem” i w synagodze chwalili go poezją biblijną. Podczas przejazdu Papieża wołali, jak ich pradziadowie, gdy witali wjeżdżającego do Jerozolimy Jezusa:  „…Hosanna Synowi Dawidowemu, który idzie w Imię Pańskie… Hosanna na wysokościach !”.

Kanclerz Austrii Metternich, Lord J.Russell z Anglii i inni monarchowie i rządzący w Europie i Ameryce, zasypywali Piusa IX pochwałami i gratulacjami. Rewolucja masońska zamierzała upoić papieża kadzidłem uwielbień i związać go rzucanymi do stóp kwiatami. Widząc to, 7.I.1847 r. Stanisław Koźmian proroczo pisał z Rzymu, do Generała Skrzyneckiego w Polsce: „Entuzjazm dla Papieża, palący się coraz żywszym ogniem, nie daje widzieć tlących się płomieni, pod jego spodem”… Jeden z największych włoskich masonów Mazzini 8 IX 1847r. w liście do Piusa IX pisał : „Ojcze Święty. krokom Twoim przypatruję się z niezmierną nadzieją… Nie trać ufności, polegaj na nas… Założymy dla Ciebie rząd jedyny w Europie… Wzbudzimy dla Ciebie poparcie, ponieważ jesteś godzien rozpocząć tę wielką sprawę… Błagam Boga, aby mi dał siłę przekonania Cię gestem, akcentem i łzami…”. Choć intencje wielkiego agitatora były nieszczere, lecz doskonale udawane, zyskiwał on wiele, mogąc udowodnić ciemnym masom, że nawet Kościół przechodzi już w szeregi rewolucji. Ten zawodowy spiskowiec, który żył ze spisków tak, jak inni z malarstwa lub muzyki, ojciec włoskiej rewolucji, której Garibaldi był tylko ramieniem, a Napoleon III i Wiktor Emanuel II protektorami, w tym samym czasie dawał swym agentom taką instrukcję:  „Wykorzystujcie każdą okazję do gromadzenia mas, choćby tylko dla okazywania wdzięczności Papieżowi… Festyny, zgromadzenia, śpiewy, rozbudzają myśli, dając ludowi poczucie siły, stykając go z możnymi z osobami z różnych klas społecznych… Współudział możnych jest nieodzowny… Wielkiego Pana nie można ująć względami materialnymi, ale jego próżnością… Dawajcie mu pierwsze miejsca, póki będzie szedł z wami, tak by główny cel wielkiej rewolucji był mu niepoznany… Pokazujmy im zawsze tylko krok pierwszy… Duchowieństwo nie jest wrogie liberalizmowi… Starajcie się więc o jego udział, obiecując wolność i niezależność, a z wami iść będzie…”

Już 6.II.1849 r. Manzzini o swym Liście do Piusa IX, powie: „ Przeszliśmy dotąd epokę kłamstwa… Kiedy pisałem do papieża, wierzyłem tak silnie, jak wierzę dzisiaj, że koniec papiestwa jest nieodwołalny!”

Rewolucjoniści mieli swych pomocników w lożach masońskich, a nawet w łonie niektórych Rządów. Pierwszy Minister Królowej Anglii, Lord Palmerston, zaciekły wróg katolików, wysłał do Włoch swego pełnomocnika osłoniętego nietykalnością poselską, Lorda Minto, który rewoltował Neapol, Florencję i Rzym. W jego arystokratycznych salonach spotykali się masońscy rewolucjoniści jak Galetti, Materazzi, Tofazelli, Brunetti, Ciceruacchio, Książe Karol Bonaparte (którego ojciec Lucjan otrzymał, będąc opuszczonym na wygnaniu, pałac od Papieża Piusa VII i tytuł Księcia Canino) oraz dziennikarz Sterbinni, który nie mógł darować Piusowi IX amnestii, którą papież go obdarzył. Ostrożny Mazzini nie pokazywał się nigdzie otwarcie, a zbiegowiska ludu coraz częściej przybierały postać buntowniczą tak, że już rok po wyborze 16.VI.1847 r. strapiony papież nie chciał już słuchać śpiewanego pod oknami Kwirynału hymnu na jego cześć, który bardziej przypominał mu swymi słowami „Marsyliankę”: „ Otrząśnij się ludu Rzymu, z niegodnego prochu!”. Do dawnych wiwatów „Niech żyje Pius IX !” już nieodłącznie dodawano „Niech żyje Italia i Lud rzymski!” oraz „Precz z Jezuitami i wstecznikami!” Dzienniki podburzane przez Piotra Sterbiniego, zohydzały coraz częściej otoczenie papieża, żądając od niego wypędzenia jezuitów (jak we Francji przed rewolucją 1789 r), równouprawnienia Źydów, kolonizacji rzymskiej Kampanii, jawności obrad Konsulty. W dzień Nowego Roku 1848, Pius IX, który udał się na przejażdżkę, został zatrzymany przez podpity winem tłum, który wyprzągł konie i pociągnął powóz własnymi ramionami…wykrzykując: „ Odwagi Ojcze święty, lud jest z tobą! Jezuitom i wstecznikom śmierć!”. Papież zemdlał w powozie, a gdy odzyskał przytomność pytał : „ Czy w ten sposób, okrzykami nienawiści do Kościoła, chcecie dowieść mi waszej miłości? Widzę teraz, że po Niedzieli Palmowej następuje Tydzień Męki Pańskiej!”

Zaniepokojona rewoltą włoską Austria latem 1847 r. wysyła do Ferrary i Commacchio swój wojskowy garnizon, zgodnie z 10 art. Traktatu Wiedeńskiego z 1815 r.  10.VIII.1848 r. papież protestuje i austriackie wojska ustępują, ale ta niefortunna okupacja staje się świetnym pretekstem dla masonerii, by wzbudzić nowe manifestacje w całych Włoszech przeciwko cudzoziemcom i proklamować wojnę, której Pius IX był stanowczo przeciwny.

Wcześniej, po ogłoszeniu w Paryżu Republiki Francuskiej, tłum masońskich prowokatorów przypuszcza atak na Dom Jezuitów w Rzymie. Uzbrojeni w topory i wrzącą smołę, ze śpiewem „Miserere” i  „ De profundis”, przedrzeźniając ceremonie pogrzebowe, udali się procesjonalnie, by pogrzebać Jezuitów. Choć demonstracje te powtarzały się ostentacyjnie i wielokrotnie, cywilna Gwardia Narodowa przyglądała się im zupełnie biernie. Nie pomogła nawet odezwa Papieska i osamotnieni jezuici ustąpili pod nieustanną grożbą gwałtu, opuszczając Rzym . Ks. Ximenes, który opublikował kilka artykułów przeciwko masonerii, został zamordowany – podobnie jak abp Paryża Ks. Affre i papieski minister Rossi. Na ich miejsce szybko wykreowali się, zapowiedziani w Objawieniu z La Salette, żli kapłani,  jak np. rewolucyjny kaznodzieja Gavazzi, ks.Ventura, ks.Rosmini, ks.Gioberti i wielu innych.  Ster rządów objął adwokat Józef Galetti, zamachowiec na życie Papieża Grzegorza XVI, który na skutek amnestii Piusa IX wyszedł na wolność! Książe Canino, którego przygarnął w nieszczęściu Pius VII , zaogniał rewolucję, żądając ustąpienia z Kwirynału Gwardii Szwajcarskiej i zastąpienia jej gwardią obywatelską.

Gdy Pius IX potajemnie, w habicie mnicha, opuszczał Rzym 17. XI.1848 r., pojawiła się nagle, nad miastem, nigdy dotąd niespotykana zorza północna, polarna, wzbudzając strach w ludności, która widziała w tym znaku, zapowiedż nadzwyczajnych klęsk. Książe Camino widział zaś w niej świetną przyszłość, kpiąc sobie nawet: „Zorza północy to pożegnanie odchodzącej od nas kardynalskiej purpury!”.

Tak spełniła się tragicznie i wyjątkowo dokładnie część przepowiedni z La Salette z 19.IX.1846 r. – zaledwie sprzed 2 lat – dotycząca Piusa IX, duchowieństwa i możnowładców. Zgodnie z przepowiednią Papież musiał wiele wycierpieć wraz ze swym Kościołem, poddanym tej trudnej próbie – i został opuszczony przez sporą część duchowieństwa i wszystkich możnowładców, którzy jeszcze niedawno prześcigali się w gratulacjach z powodu jego wyboru na Papieża.

Gdy Pius IX udał się w dalszą drogę do Getty, gdzie miał stanąć w domu miejscowego biskupa, ten wyjechał do Neapolu, a służący, nie rozpoznając w łachmanach zakonnych papieża, nie przyjął nieznanych gości, mówiąc im, że Dom Biskupi nie jest oberżą i że powinni sobie gdzie indziej szukać schronienia. Papież, jeszcze wczoraj tak przesadnie fetowany, zmuszony był szukać sobie przytułku w zwykłym, obskurnym zajeżdzie zwanym „Ogródkiem” („Giardinetto”), w którym jako Namiestnik Chrystusa podyktował, z wielkim żalem i bólem ten protest:

„Gwałty zadane nam w tych dniach ostatnich i nadużycia, zmusiły nas do czasowego odłączenia się od naszych Dzieci, które zawsze miłowaliśmy i miłować będziemy…W niewdzięczności naszych Dzieci uznajemy karzącą nas Rękę Boga, za winy nasze… Wobec całego Korpusu Dyplomatycznego protestujemy w tych smutnych i bolesnych dniach 16/17.XI.1848 r. przeciwko niesłychanemu świętokradztwu i gwałtowi… Oznajmiamy, iż wszystkie Akty, jakie były i będą następstwem tego gwałtu, są nieważne i nie mają żadnej mocy, ani znaczenia prawnego. Prosimy o gorliwe modlitwy do Boga i Matki Miłosierdzia za mnie i o przywrócenie pokoju w świecie, a szczególnie w Rzymie, gdzie będzie zawsze moje serce, choćbym w jakimkolwiek punkcie owczarni się chronił… Niech dobry Bóg oddali Swój gniew od nas, od Rzymu, naszego Państwa i świata”

Ucieczka papieża z Rzymu pokrzyżowała szyki masońskiej rewolucji, bo była wstrząsem dla całego świata. Współczucie dla papieża było powszechne. Wszystkie państwa europejskie poleciły swym przedstawicielom udać się do Getty. To małe miasteczko (jak kiedyś Betlejem…) nie widziało w swych murach nigdy takiego ożywienia, jak teraz. W Rzymie zapanowało takie przerażenie, że kluby masońskie i rząd, które z początku udawały obojętność, teraz uznały za właściwe podjęcie negocjacji o powrót papieża, mimo ekskomuniki którą Pius IX ich obłożył. Francja, Austria i Hiszpania obiecały w 1849 r. pomoc papieżowi w odzyskaniu władzy świeckiej w Rzymie.

27.IV.1849 r.do Rzymu wkroczył bez wystrzału nicejski awanturnik Garibaldii na czele legionu 1.500 ludzi najemników z Włoch, Francji, Węgier, a nawet z Polski, by wspomóc rewolucjonistów. Mieli oni pomóc bronić miasta przeciwko zmierzającej już w jego kierunku armii francuskiej, lecz zamiast tego zajęli się ochoczo grabieżą, dewastacją i paleniem kościołów i klasztorów.

Zambianchi, urzędnik rewoucyjnego rządu w rzymskim kościele Św. Kaliksta wykonywał polityczne egzekucje. Każdego dnia mordował w nim po kilkunastu księży i duchownych Po upadku rewolucji „Wiosny Ludów”, w jamie wykopanej w rogu ogrodu benedyktyńskiego na Janiculum odnaleziono zmasakrowane ciała ponad 90 zaginionych wcześniej zakonników. Czyż nie spełniły się wtedy przepowiedziane w La Salette słowa:  „Kościoły będą zamknięte i sprofanowane, kapłani i zakonnicy będą wypędzeni, a niektórzy z nich zginą śmiercią okrutną. Niejeden porzuci wiarę, a liczba ich będzie wielka, wśród nich znajdą się nawet biskupi.Władze świeckie i kościelne będą zniesione…”.

7.VI.1849 r. Pius IX, jeszcze z Getty, potępił błędy socjalistów i rewolucyjnych teologów. Wcześniej, bo 2.II.1849 r., wydał Encyklikę „Ubi Primus”, w której wezwał wszystkich Książąt Kościoła, na całym świecie, do zebrania powszechnej Tradycji dotyczącej wiary w Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryji Panny. Wysłuchał Bóg modlitw papieża i 4.IV.1850 r. pozwolił wrócić mu do Rzymu, który przez rewoltę „Wiosny Ludów” 1848 r. stracił ponad 20 tys. mieszkańców.

Niestety ten spokojny czas, po upadku „Wiosny Ludów” trwał tylko 9 lat. Już w 1854 r. papieża zaatakowali masoni za dogmat „O Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny”. Z pomocą Ojcu Świętemu znowu przybyła Maryja, gdy w 4 lata póżniej, w 1858 r. w objawieniu pasterce Bernadecie Soubirous w Lourdes we Francji i cudownym uzdrowieniu syna cesarza Napoleona III Bonaparte, oraz wielu tysięcy innych chorych, namacalnie Umocniła ten Dogmat. Nie tylko świeccy tzw. „intelektualiści” atakowali i podkopywali fundamenty Wiary i Kościoła, ale co gorsze nawet wielu „otwartych na świat” duchownych. Papież musiał wydać dla nich w 1864 r. Encyklikę „Quanta Cura”, do której też dołączył „Syllabus” – wykaz błędów ówczesnej epoki, w którym już wtedy socjalizm i komunizm określił jako „zarazę ludzkości”.

Ta definicja do dziś wzbudza u ateuszy i „otwartych chrześcijan” wielkie oburzenie. W 1985 r. obrzucili oni obelgami kardynała Ratzingera (dziś Papieża Benedykta XVI), bo w swym dokumencie na temat „Teologii Wyzwolenia” określił komunizm jako „hańbę naszych czasów” . Za parę lat w 1989 r., gdy zmienił się kierunek wiatru historii, oto nagle stało się proroczym tamto potępienie z 1864 r, na całe 135 lat przedtem, nim „demoludy” (kraje tzw. demokracji ludowej), będące więźniami owej zarazy, zdołały się uwolnić z jej łańcuchów.

Pius IX zwołał Sobór Watykański I , na którym, wobec oporu niewiernych mu i zbyt już zlaicyzowanych kardynałów, by móc dalej bronić Kościoła i Wiary, musiał ogłosić dogmat „O nieomylności papieża w sprawach wiary” (przemawiającego uroczyście – „ex cathedra”). Takie było już odstępstwo duchowieństwa, nad którym ubolewała Matka Boża w La Salette. Zgodnie z Jej wolą, Pius IX, po 1859 r. i kolejnej rewolcie nie opuszcza Rzymu, ogłaszając się w 1871 r. „ więźniem Watykanu”. W 1870 r. opłacane przez lewacką, światową finansjerę, komando tzw „1000 Czarnych Koszul Garibaldiego” zdobywa i odbiera Papiestwu Rzym i ogłasza upadek Państwa Kościelnego. Dokładnie tak, jak w 1846 r. w La Salette przepowiedziała Maryja, papież został zdradzony i opuszczony przez cesarza Napoleona III Bonaparte.

Pius IX, ogłaszając się „więżniem Watykanu”, ratuje dalsze istnienie papiestwa… Nadal dbał o sprawy Boże i zabiegał w sprawach Kościoła. Potępił restrykcyjną politykę rządu pruskiego wobec Polski i Kościoła („Kulturkampf”). Przywrócił hierarchię katolicką w Anglii i Niderlandach. Gorliwie popierał misje. Cechowała go głęboka pobożność i miłosierdzie.

Do dziś czasy te osnute są zmową milczenia, a nowi pseudonaukowcy i pseudohistorycy, z upodobaniem, cynicznie i namiętnie, szkalują niewybrednymi, antyklerykalnymi atakami Kościół tamtej epoki. Jeden z nich, autor tendencyjnie złośliwej książki o Św. Marii Goretti, młody pseudonaukowiec Giordano Bruno Guerii w swym prasowym artykule dotyczącym zdobycia Rzymu w 1870 r., pisze kłamliwie że „Piemontczycy przybywający z północy do Rzymu w 1870 r., ulokowali swoje kapitały w ziemskich posiadłościach zakonów, w wyniku sensacyjnych spekulacji giełdowych…”. W rzeczywistości wskutek praw nakazujących konfiskatę dóbr kościelnych (Prawa Rattazziego), posiadłości owe przeszły bez żadnego odszkodowania na rzecz państwa , którego urzędnicy, wspólnie z superlaickimi spekulantami przybyłymi z całego świata i Europy, byli odpowiedzialni za nowe, niszczycielskie „złupienie Rzymu” – „Sacco di Roma” (pierwsze od najazdu na Rzym wojsk niemiecko-hiszpańskich cesarza Karola V w 1527 r.)

Burżuazja masońska, która zainicjowała Risorgimento, doszedłszy do władzy wypędziła wszystkich zakonników z ich klasztorów, opactw, pustelni, rozgrabiając najwspanialsze skarbnice cudownych dzieł sztuki, by wystawiwszy je na licytacje za niewielkie kwoty oddać je do użytku najbardziej nikczemnym ludziom. Ci zaś skazywali je na zagładę przez wyburzanie, zamienianie na koszary, więzienia i zakłady dla umysłowo chorych. Co ciekawe, najbardziej aktywne i przebiegłe w owym uwłaszczaniu się okazały się Towarzystwa Obrotu Nieruchomościami prowadzone przez francuskich, angielskich i niemieckich Źydów… Jakoś dziś dziwnie głucho w Organizacjach Żydowskich o jakichkolwiek rekompensatach dla okradzionego Kościoła!

Nienawiść i ślepa antyreligijna zaciekłość owych „ojców ojczyzny”, wyrządziły w ciągu niewielu lat, większe szkody kulturze i naszemu dziedzictwu artystycznemu, niż 500 lat wojen! Na placach Włoch „wyzwolonych z klerykalnego obskurantyzmu”, przygodni sprzedawcy ogrzewali się wrzucając w ogień archiwa wspólnot zakonnych, lub owijali w nie warzywa… Kościoły z rozmysłem zmieniano na magazyny solne, by wyziewy soli powodowały samoistne zniszczenie najwspanialszych starożytnych fresków, których jedyną winą było to, że przedstawiały tematykę religijną… Nieliczne, które uniknęły zniszczenia, przekształcano na stajnie dla wojska królewskiego… Na zgliszczach wyburzonych starożytnych kościołów, klasztorów i ogrodów, wznoszono bogate pałace spekulantów giełdowych, budowlanych, handlowych, przemysłowych i pomniki „nosicieli światła i postępu”-  np. Wiktora Emanuela II, Pałac Sprawiedliwości i inne, reprezentujące tę wandalską burżuazję.

Zadziwiające jest jednak to, że Piusowi IX (Mastai-Ferretiemu), któremu Abp. Malachiasz nadał na swej Liście 111 Papieży motto „Crux de cruce”, ” Krzyż z krzyża”, najwięcej bólu, cierpień, upokorzeń i krzywd wyrządziła włoska dynastia Sabaudzka, która w swym herbie ma wielki biały krzyż na czerwonym polu. W okresie Risorgimento (XIX w) walk o zjednoczenie Włoch i uwolnienie spod władzy Papiestwa w Państwie Kościelnym, młody liberalny król Wiktor Emanuel II poparł walkę przeciw Kościołowi i Papiestwu.

Gdy w 1855 r. na podstawie nieludzkiej ustawy masona Rattazziego konfiskowano dobra kościoła i zarządzano kasatę (zamknięcie) dużej części klasztorów i zgromadzeń religijnych, pewien młody (40 l.) ksiądz, Św. Jan Bosco, opublikował drukiem nieduże dziełko z serii pt. „Czytanki katolickie” (wydawanej co miesiąc, od 1853 r). Liberalny rząd piemoncki postanowił usunąć je z obiegu, ale nie wykonał tego z obawy przed nagłośnieniem sprawy i udając „tolerancję”, uznał publiczne książeczkę za nieszkodliwy przyczynek wizjonera. Istotnie w tym właśnie dziełku z 1854 r. ksiądz z Valdocco Św. Jan Bosco, proroczo przestrzegał Króla Emanuela II, powołując się na swój sen i tajemniczą intuicję. Napisał tam, że „Władca powinien strzec się firmowania «Prawa» podsuniętego mu, przez ateistyczno-masoński rząd, ponieważ, rodzina tego, kto okrada Boga, zostanie dotknięta cierpieniem i nie doczeka czwartego pokolenia.” Król Wiktor Emanuel II, prześladowca -Piusa IX, zmarł mając zaledwie 58 lat na złośliwą febrę, w Rzymie, gdzie jego bersalierzy wkroczyli 8 lat wcześniej… Jego pierwszy następca Humbert I, zginął w wieku 56 lat, w Monza ,od strzałów anarchisty Bresciego… Drugi następca, Wiktor Emanuel III, uciekł nocą z Kwirynału 8.IX.1943r., a 3 lata póżniej został zmuszony do abdykacji… Trzeci następca, Humbert II, był królem „tymczasowym” przez mniej niż miesiąc, a przegrawszy Referendum ludowe, musiał zaakceptować bezpowrotne wygnanie. Dynastia Sabaudzka nie dotrwała więc do czwartego pokolenia, czyli do 4 następcy tego Króla, Wiktora Emanuela II, tak surowo napominanego przez proroctwo ks. Jana Bosco.

Co wiemy o zagadce historii, którą jak głosi wiara sam Bóg w ukryciu, ale mocną ręką kieruje ku celom nam nieznanym? Czemu mamy wykluczać „a priori” intuicje świętych, ich wizje i proroctwa, a zawierzać jedynie analizom spekulantów i ideologów, dla których sam fakt istnienia Boga wzbudza szyderczy uśmiech i alergiczny wstręt i oburzenie? Nie sprawdziły się bowiem dwie największe gafy, dziś tak skrzętnie przemilczane, które w XVIII i XIX w były wyznacznikami i symbolami Epoki Oświecenia.

W 1773 r. Voltaire, idol Rewolucji Francuskiej, uroczyście przepowiadał, że „W nowej kulturze nie będzie już miejsca dla przesądów chrześcijańskich, bo za 20 lat Galilejczyk zostanie usunięty!”. Jego pilny uczeń i wyznawca, niedoszły ksiądz Ernest Renan, bożyszcze XIX w. burżuazji pozytywistycznej, który starał się wysterylizować Chrystusa, sprowadzając Go do roli bezkrwistego głosiciela nieszkodliwej moralności, właśnie w czasie ataku na Piusa IX i uczynienia go „więżniem Watykanu” w 1872 r. głosił, że „Jedność katolicyzmu jest niemożliwa do utrzymania bez władzy świeckiej. Nieuchronną konsekwencją zasiadania króla Włoch Wiktora Emanuela II na Kwirynale, będzie odejście Papieża i na zawsze Papiestwa… Jest bowiem rzeczą pewną, iż następca Piusa IX opuści Rzym i rząd włoski, przy poparciu Niemiec, osadzi na Watykanie antypapieża, który pociągnie za sobą większą połowę Kościoła…”.

Gołym okiem widać jak„trafne” były te opinie „miarodajnych proroków” i specjalistów rewolucji i Oświecenia, którzy z tak ślepą determinacją, za wszelką cenę chcieli uśmiercić Boga, zapominając o maksymie, że „ Kto poślubia świat i jego wróżbiarzy, zostaje wdowcem” i o 1000-letnim motto Zakonu Kartuzów, że „Stat crux dum volvitur orbis – Krzyż stoi niewzruszenie, choć świat się kręci”.

W tych tragicznych czasach, w których stare święta chrześcijańskie zastąpiono świeckimi, Dekalog Statutem, procesje kościelne defiladami wojskowymi, Ewangelie i Kazanie na Górze dobrymi uczuciami, nakaz ascezy wzorowym obywatelem, a świętych tzw. „autorytetami”, jak np. Garibaldi, Wiktor Emanuel II, Manzini i Cavour – ten młody i nieustraszony ksiądz z Valdocco, Św. Jan Bosco odważył się propagowanym szkołom publicznym laickim, liberalnym, ateistycznym i antyklerykalnym, zaproponować swoje szkoły, nazwane „Szkołami Światła”, tzw. „Oratoria”. Głosił, bowiem, że „Nie można głosić się braćmi, gdy nie uznaje się wspólnego Ojca”.

Ks. Jan Bosco miał 33 lata, gdy w 1848 r. podczas „Wiosny Ludów” papież Pius IX uciekał z Rzymu. W 1870 r, gdy bojówki „czarnych koszul” Garibaldiego wraz z piemonckimi wojskami zjednoczonych Włoch zabierały Ojcu Św. Piusowi IX Państwo Kościelne i uczyniły go „więźniem Watykanu”, miał 55 lat. W 1898 r. sekretarz świętego księdza z Valdocco Jana Bosco, G.B. Lemoyne, wydał o nim 19 tomową biografię pt. „Memoire biografiche di don Giovanni Bosco”, w której ukazano prawdziwe oblicze „Risorgimento”, tak przemilczane, bo niepoprawne politycznie, widziane ze strony umęczonego i skrzywdzonego Kościoła. W Marcu 1861 r, gdy Wiktor Emanuel II został ogłoszony królem Włoch, św. Jan   Bosco napisał w 1. numerze swego pisma -„ Letture catoliche”, apel do Katolików: „Wydaje się walkę Głowie Kościoła, aby zniszczyć, jeśli to będzie możliwe, sam Kościół i uczynić Włochy protestanckimi. Pełnymi garściami drwin, pomówień, szyderstw i wzgardy obrzuca się Papieża i Kościół…W takiej wojnie, która jest wojną przeciw Bogu i ludziom, wszyscy prawdziwi katolicy, niechaj łączą się w obronie Papieża, a więc religii katolickiej”…

Ten majowy numer z 1861 r „ Dziennika z Valdocco” był jeszcze rozprowadzany, gdy książę Cavour zachorował i 6 Czerwca o świcie zmarł, mając zaledwie 51 lat. Nagła i przedwczesna śmierć dosięgła go właśnie wtedy, gdy świętowano to zjednoczenie, którego książę był zręcznym i pozbawionym wszelkich skrupułów „tkaczem”. Czy to nie był „Digitus Dei – palec Boży” – wyrok z wysoka ? Cavour zmarł na malarię, której nabawił się w rejonie Vercelli, w Leri, gdzie jego ród miał pola ryżowe, na ponad 1000 hektarów. Tereny te jego ojciec, Camil Cavour, nabył, kiedy żołnierze Napoleona Bonaparte odebrali je zakonom, m.in. cystersom. Tak powstawały te fortuny nuworyszy ! Zupełnie, jak dziś!

Zasada ks. J. Bosco nie dopuszczała wyjątków: nie tylko przywłaszczenie, lecz również nabywanie skradzionych Kościołowi dóbr niosło przykre konsekwencje dla geszefciarzy i nabywców owoców grabieży. Gdy w 1861 r. nowy Rząd uwięził 70 Biskupów oraz setki księży, a na Południu Włoch wyrzucił na bruk ponad 12 tysięcy zakonników i zakonnic i buńczucznie zwrócił się do Kościoła w Turynie, aby ten przyłączył się do obchodów świąt państwowych 2 Czerwca dla uczczenia Jedności narodowej, duchowieństwo odmówiło. Wtedy, w ramach represji, Cavour nakazał, aby żadne władze państwowe nie uczestniczyły w procesji Corpus Domini Bożego Ciała przewidzianej na 30 Maja. I oto właśnie wieczorem, 29 Maja, Książę Cavour, cieszący się bardzo dobrym zdrowiem, został nagle dotknięty omdleniem i był jak martwy – 2 Czerwca, podczas gdy w całym nowym Królestwie trwały uroczystości państwowe dla uczczenia Zjednoczenia Włoch. Książę, miast odbierać najwyższe honory, zaszczyty i burzliwe oklaski, czuł się coraz gorzej i 6 Czerwca, w Oktawie Bożego Ciała i w rocznicę Cudu Eucharystycznego w Turynie i dokładnie w godzinie jego zdarzenia, przeszedł do wieczności…

Cóż za zbieg okoliczności! Wstąpił już na najwyższy szczebel drabiny społecznej kariery, gdy nagle, ręką Wszechmocnego, został pchnięty do grobu, gdy minęło zaledwie 6 miesięcy, jak pytał w Parlamencie: „Czy wiecie, co będzie za 6 miesięcy?”… Myślał wówczas o obietnicy objęcia w posiadanie Rzymu, tymczasem, po upływie tego okresu, zszedł z tego świata.

Wyzwaniem nad którym warto się zastanowić, jest to: „ Czy mylili się ci święci, którzy widzieli historię „Sub secie aeternitatis” – pod kątem wieczności?  Ks. Bosco, by przeszkodzić przyjęciu masońskiej, bezbożnej uchwały Ratazziego ( zarządzającej konfiskatę mienia kościelnego i kasatę zakonów ) nie bał się przekazać swych proroczych ostrzeżeń do samego pałacu królewskiego. Potwierdzone są wiadomości o jego proroczych snach, które miały zwiastować „wielką żałobę na dworze króla”. Gdy Król Wiktor Emanuel II nie chciał powstrzymać realizacji Uchwały Ratazziego, wydarzenia zakończyły się w sposób nieubłagany i okrutny. W ciągu 4 miesięcy król utracił matkę, żonę, brata i syna! W tak krótkim czasie otworzyły się cztery groby dla najbliższych członków jego rodziny.

Po tym niezwykłym zdarzeniu, obrzucony obelgami ze strony liberałów i masonów, ks. Bosco powiedział: „Ograniczyłem się tylko do wypełnienia swego obowiązku, jako dobry poddany, ostrzegając króla o grożącym mu niebezpieczeństwie”. Ostrzegał go również wtedy, gdy jako król Włoch osiadł w Rzymie, przypominając mu stare przestrogi rzucane przez władców z tej samej dynastii sabaudzkiej, na każdego uzurpującego sobie dobra Kościoła, mówiąc „Kwirynał zabrany Papieżowi nie przyniesie szczęścia Królowi!”

9.I.1879 r. król Wiktor Emanuel II zmarł nie mając jeszcze 58 lat, podobnie jak Cavour, na malarię, której nie nabawiłby się, gdyby nie zapragnął zasiąść na 7 wzgórzach Rzymu… Do dziś pokutuje zakłamana historia o „bohaterze” Garibaldim,  który „jednoczył i wyzwalał” Italię spod obcej okupacji, narzuconej rzekomo przez Papiestwo. Przemilcza się fakt, że po 100 letnich wojnach protestanckich w Europie (1568-1648),  gdy Jan Kalwin (1509-64) oderwał katolickie Niderlandy i przekazał je protestantom na mocy Układu Westfalskiego (1648 r.), papież Innocenty X (1644-55 r.) bullą „Zelus domus meae” wyraził sprzeciw, który został odrzucony. Gdy nowo powstającemu, protestanckiemu„Ładowi w Europie”, nie błogosławili też jego kolejni następcy, a w 1701 r. Papież Klemens XI (1700-21 r.), nie uznał elektora brandenburskiego Fryderyka III jako Króla Prus protestanckich – ani też przejęcia siłą i podstępem tronu angielskiego przez protestantów, Cesarz Jozef  I, lennik kalwinizmu i luteranizmu, w 1706 r. z Eugeniuszem Sabaudzkim rozpoczął podbój katolickiej Italii. Protestanckie wojska pruskie, do woli grabiły i niszczyły Państwo Kościelne. Osamotniony papież w 1709 r. podpisał poniżający pokój. Protestanckie mocarstwa, z W. Brytanią i Prusami, potwierdziły go w 1713 r. w Utrechcie (Holandia), dokonując podziału i okupacji Italii, przyznając Neapol i Sardynię Austrii, przeciw której 150 lat póżniej walczył Garibaldii… oskarżający o całe zło podziału i okupacji Italii nie swych oddanych sprzymierzeńców, zaciekłych wrogów katolicyzm -, lecz właśnie Papieża Piusa XI. Ale o tym dziś się milczy.

Znowu Maryja, Matka Jezusa, nie pozostawiła Jego Namiestnika Klemensa XI zupełnie samego. Tak jak onegdaj na Kalwarii trwała i współcierpiała wraz z Chrystusem, tak i wtedy, w 1708 r., gdy wrogowie Kościoła wtargnęli siłą do Italii, okupując już Mediolan i Neapol, paląc i grabiąc świątynie, mordując brutalnie obrońców, gdy oblegali już sam Rzym, Maryja dała Papieżowi znak, że jest w jego cierpieniu, wraz z nim. Oto zdarzyło się bowiem, że w Trnawie, na Słowacji, podległej protestanckiemu cesarzowi Józefowi I, właśnie wtedy, w 1708 r., zdarzył się kolejny cud. Malowany na drewnie obraz Maryji w pielgrzymkowym kościele zaczął ronić łzy. Zjawisko to trwające od 5.VI I do 11.VIII.1708r. widziały rzesze pielgrzymów oraz mieszkańców Trnawy. Ponieważ wywoływały u protestantów obrazę i zgorszenie, powołano specjalną wielowyznaniową Komisję, która po skrupulatnych badaniach i wywiadach potwierdziła ten Cud!  Zdumiewający był też fakt, że obraz ten był kopią znanego cudownego wizerunku Maryji z kościoła Św. Aleksego w Rzymie. Obraz ten przywieziony swego czasu z syryjskiej Odessy do Rzymu, zasłynął od IV w. dzięki licznym Cudom. Wg podania młody patrycjusz Aleksy, nakłoniony przez rodziców do małżeństwa, w dniu ślubu udał się do Odessy, gdzie przez 17 lat żył w ubóstwie i kontemplacji, a następnie powrócił do Rzymu z obrazem Maryji i tam zmarł. Aleksemu z Odessy oddawano cześć jako świętemu i poświecono Mu kościół pw.św. Bonifacego na Awentynie w 978 r.  Przy nim Papież Benedykt VII wybudował klasztor pw. Św. Aleksego na Awentynie, oparty na reformie monastycznej opata Majola z Cluny. Ogarniał wspólnotę greckich i łacińskich mnichów, stosujących reguły zakonne świętych Bazylego i Benedykta. Wśród mnichów tego klasztoru byli tacy święci, jak Brunon z Kwerfurtu i Adalbert (Wojciech) arcybiskup z Pragi. Działalność klasztoru Św. Aleksego na Awentynie w Rzymie przyczyniła się do okresu wielkiej odnowy monastycznej i religijnej w całej Italii, do prawdziwego ekumenizmu. Może właśnie dlatego Maryja wybrała sobie ten swój, tak znany wizerunek i takie miejsce, by w tym mrocznym czasie ostrych podziałów religijnych, które prowadziły wciąż do nowych, kolejnych bratobójczych wojen, by przypomnieć i wskazać, jak kiedyś w podobnych czasach znajdowano zgodę i ratunek…

Papież Klemens XI wynagrodził się Matce Bożej z Trnawy (1708 r.), fundując Jej złote korony. Nie mogąc ich jednak przekazać na Słowację, z powodu szalejącego protestantyzmu cesarza Józefa I, podarował je Ojcom Paulinom na Jasną Górę do Polski, dla cudami słynącego obrazu czarnej Madonny częstochowskiej w 1717 r…

komentarzy 16 to “Papież Pius IX”

  1. Kronikarz said

    A w jaki sposob mozna bylo tego uniknac czy temu zapibiec ?

  2. JO said

    Dziekujemy Pani Adze, za wielki wklad w tworzeniu Gajowki „Atmosfery”, ktora jest dzieki Niej rowniez Atmosfera B Polska. Wiedza Pani Agi jest godna podziwu – dziekuje , ze Pani ta wiedza, swoimi pogladami , spostrzezeniami z Nami sie dzieli.

  3. aga said

    Panie Marucha
    bardzo dziękuję; to na podstawie książki
    http://www.kns.gower.pl/knp/villefranche.htm,ktora niestety zaginęła ale zostały zapiski.
    Wkleiłam w pospiechu,jak wszystko niestety od kilku miesięcy z braku czasu, więc podwójnie dziękuję za interpunkcję.

  4. aga said

    Panie Kronikarzu ,
    a co zalecala Matka Boża w la Salete?
    czy ludzie posłuchali czy raczej ulegli masońskim mamieniom i modom?
    Jak uniknąc :
    – poświęcić się Niepokalanemu Sercu Matyi
    – odmawiac rożnaiec
    – pokutować
    Czyli robic to co robili nasi wielcy Przodkowie,m.in. Hetmani Chodkiewicz i Czarnecki,jesli się bardziej militarną siłę wyznaje…

    I modlic się jak chociażby Papiez Benedykt XVI w swojej mowie pontyfikalnej:

    „Panie,obdarz mnie odwagą abym mogl wyjść naprzeciw temu stadu wilków „….

  5. aga said

    Panie JO dziękuję.

  6. Kapsel said

    Pani Aga
    I modlic się jak chociażby Papiez Benedykt XVI w swojej mowie pontyfikalnej:

    „Panie,obdarz mnie odwagą abym mogl wyjść naprzeciw temu stadu wilków „….

    ja również, po raz kolejny bardzo serdecznie dziękuje za całość a najszczególniej za przypomnienie tych słów.

  7. Ola Gordon said

    W tym samym czasie miała miejsce b. ciekawa konwersja, a potem jej katastrofalne skutki…

    JOHN PAUL II „BLESSED” BY THE RABBIS [cz. 2 – Matka Boża Cudu]

    Jan Paweł II „pobłogosławiony” przez rabinów

    http://www.traditioninaction.org/bev/062bev02-03-2005.htm

    Atila Sinke Guimarăes – 2005 tłumaczenie Ola Gordon

    W dniu 18 stycznia [2005], Jan Paweł II przyjął w Watykanie około 160 rabinów z całego świata. Przybyli żeby celebrować zmianę w wyniku II Soboru w naukach katolickich w odniesieniu do judaizmu, oraz złożyć oficjalny hołd temu papieżowi za wspieranie żydów i judaizmu. W punkcie szczytowym spotkania, trzej rabini odprawili rytuał religijny „pobłogosławienia” papieża.

    Podawana przeze mnie informacja na temat tego wydarzenia pochodzi z witryn CatolicaNet (18.01.2005) i National Catholic Reporter („Word from Rome” – Wiadomości z Rzymu, 20.01.2005).

    Oceniając znaczenie tego spotkania, rabin Jack Bemporad, dyrektor Ośrodka Porozumienia Między-Religijnego (Center for Inter-Religious Understanding CIU), oświadczył: „Po raz pierwszy w historii, rabini ze wszystkich frakcji judaizmu spotkali się w Rzymie żeby podziękować Papieżowi”. Wśród ważnych rabini obecni byli prezes kolegium rabinów z Nowego Jorku, były główny rabin Europy i Francji, główny rabin Jerozolimy, oraz główny rabin Rzymu.

    Bemporad podkreślił posoborową zmianę stanowiska, mówiąc: „W dziejach świata, ostatnie 40 lat będzie się uważać za najbardziej rewolucyjne i najważniejsze w relacjach żydowsko-chrześcijańskich”.

    Przywołując niektóre z przełomowych punktów, zwrócił uwagę, że Jan Paweł II był pierwszym papieżem w historii, który odwiedził synagogę; ten papież także nawiązał stosunki dyplomatyczne z Izraelem, i poprosił o przebaczenie za walkę od zawsze toczoną przez Kościół przeciwko judaizmowi (CatolicNet). [podkr. tłum.]

    Podczas podróży do Izraela JP II promował
    spotkanie z jerozolimskimi rabinami.
    Inside the Vatican, luty 2003
    Była to największa liczbowo audiencja papieska z grupą żydów. Zwykle grupy odwiedzające papieża ze Światowego Kongresu Żydów czy ADL składają się z maksimum 15-20 osób.

    Według rabina Josepha Ehrenkranza z Connecticut, podczas gdy niektórzy katolicy „nie wiedzą” o rewolucji, która miała miejsce od II Soboru, wielu żydów „nie wierzy w nią”. W związku z tym, powiedział, audiencja 18 stycznia stworzyła okazję dla przywódców żydowskich by publicznie uznali prawdziwość tej transformacji.

    Rabin Gary Krupp, inicjator sprowadzenia do Watykanu 160 rabinów, pochwalił JP II w uroczystym przemówieniu: „Przy każdej okazji broniłeś naród żydowski, jako ksiądz w Polsce i podczas pontyfikatu”. Przypomniał wizytę JP II w rzymskiej synagodze w 1986 roku, pierwszą złożoną kiedykolwiek przez papieża od czasów wczesnego Kościoła, oraz jego podróż do Izraela w 2000 roku.

    Krupp dodał enigmatycznie, że JP II uosabia „duch Aarona, wysokiego kapłana starożytnego Izraela”.

    Po zakończeniu przemówienia, trzej rabini pobłogosławili JP II w języku angielskim i hebrajskim. Jedna część ceremonii była otwarta dla prasy, druga zamknięta. Nie było żadnych raportów na ten temat (National Catholic Reporter).

    Dlaczego tym rabinom pozwolono na tak spektakularne zgromadzenie w Watykanie? W oficjalnym wyjaśnieniu powiedziano, że wydarzenie to celebrowało 40 rocznicę soborowej deklaracji Nostra aetate, która przyjęła progresywne podejście do żydów i muzułmanów.

    Nie wierzę, żeby taki był prawdziwy powód. Po pierwsze, 40 rocznica Nostra aetate będzie dopiero 24 października 2005 roku, zbyt wcześnie żeby organizować specjalną uroczystość w styczniu. Po drugie, tydzień 16-22 stycznia, kiedy odbyła się ta audiencja, był poświęcony stosunkom katolicko-żydowskim. Uważam, że prawdziwy powód leży w tle tego faktu. Postaram się to wyjaśnić.
    W dniu 20 stycznia 1842 r., Alfons Ratisbonne, młody francuski żyd z ważnej rodziny bankierskiej w Strasburgu ściśle związanej z Rotszyldami, był świadkiem objawienia Matki Bożej, i natychmiast przeszedł z judaizmu do Kościoła katolickiego. Jego nawrócenie, które odbyło się w Rzymie, reprezentowało spektakularne zwycięstwo Matki Bożej nad judaizmem, co wywołało ogromne reperkusje we Włoszech, Francji i w całym katolickim świecie. Przez to wydarzenie narodził się kult Matki Bożej Cudu, i Bazylika Sant Andrea delle Fratte, gdzie cud miał miejsce, stała się centrum specjalnej modlitwy o nawrócenie żydów [zob. Matka Boża Cudu].

    Alfons Ratisbonne i jego brat, Teodor, który również przeszedł na katolicyzm, zostali księżmi i założyli nową instytucję religijną, Congregation of Our Lady of Sion [Zgromadzenie Matki Bożej Syjonu], poświęconej przechodzeniu żydów z ich przewrotnej religii do Kościoła Katolickiego.

    Pięćdziesiąt lat później, 18 stycznia 1892 roku, Watykan nadał uhonorował obraz Madonna del Miracolo [Matka Boża Cudu], koronując Ją na królową.

    Poprzez ten akt, Watykan poparł rosnący powszechny kult Matki Bożej Cudu, pośrednio zatwierdził upamiętnienie konwersji Alfonsa Ratisbonne’a, i pobłogosławił ogólne dążenie do nawrócenia żydów. Od tego czasu, co roku w tym tygodniu, te dwie daty – 17 i 20 stycznia były poświęcone dla uczczenia tych wydarzeń.

    Wręczenie JP II żydowskiej nagrody Centrum Szymona Wizentala (2003) przez rabina Marvina Hiera.

    The Catholic World Report, styczeń 2004
    Zgodnie z przewidywaniami, po II Soborze, postępowa Stolica Apostolska Pawła VI i Jana Pawła II zaniechała organizowanie tych uroczystości. Ale nie tylko to. Kiedy odwiedziłem Rzym w styczniu 1993, dowiedziałem się, że ten tydzień został przeznaczony na coś zupełnie przeciwnego. Chcę powiedzieć, że nie wspominano o konwersji żydów, i wszystko organizowano żeby celebrować katolicko-żydowski dialog międzywyznaniowy. W tym celu w całym Rzymie odbywały się imprezy ekumeniczne. To międzywyznaniowe świętowanie trwa do chwili obecnej.

    To dlatego audiencja 18 stycznia tego wielkiego zgromadzenia rabinów stanowiła część tygodnia dialogu katolicko-żydowskiego w 2005 roku.

    Zastanawiam się, czy przez to styczniowe wydarzenie nie zrobiliśmy następnego kroku na drodze do zniszczenia tradycyjnej pozycji Kościoła. Oznacza to, że było ono okazją dla żydów do publicznego i otwartego oświadczenia, że judaizm jest „prawdziwą” religią, bez żadnej potrzeby konwersji do Kościoła Katolickiego. Judaizm ma być tak „prawdziwy’, żeby do Rzymu przybyło 160 rabinów, by to ogłosili i „pobłogosławili” głowę Kościoła Katolickiego swoimi złowieszczymi rytuałami.

    W praktyce, rabini udali się do Watykanu żeby zemścić się za konwersję Ratisbonne’a, żeby zaprzeczyć temu, że było mu to potrzebne, oraz żeby pokazać objawienie Matki Bożej Cudu jako nieistotne i nierozsądne. Według mnie, całe to wydarzenie pokazało wielką symboliczną zniewagę Matki Bożej Kościoła, przebłagiwanej przez obecnego papieża.

    Konwersja Ratisbonne’a miała miejsce 163 lata temu. Czy liczba rabinów, którzy odwiedzili Watykan „około 160”, miała odpowiadać liczbie lat, które minęły od tego wydarzenia? Nie mam dokładnych danych, żeby dojść do poważnych wniosków w tej kwestii.

  8. yeti said

    @3
    Jaki jest autor i tytuł tej książki, bo link się nie wyświetla?

  9. jaszmija said

    „…totalną przeróbką interpunkcji…”

    Papież Pius IX nawet jeszcze na poczatku swojego pontyfikatu był modernista. Potem jednak nawrócił się,czego nie mozna powiedziec nijak o JPII.

    Bez urazy, ale jak wyglądała pierwotna wersja ???

    pozdrawiam serdecznie

  10. wet3 said

    Jaka szkoda, ze posoborowi papieze za wujatkiem JP1, nie wzieli sobie do serca zyciorysu Piusa IX ! Gdyby to uc zynili, to dawno bysmy sie pozbyli tego bajzlu!
    PS – Pani Ago. Czy moglaby Pani podac tytul ksiazki (a moze to artykul?) w ktorym Custine opisuje Rosjan?

  11. Brus_Zły_Lis said

    wczoraj gromosław c. dzisiaj grzegorz l. a kiedy donald t??
    http://czerwonykiel.blogspot.com/2011/11/czerwone-dynastie-prolog.html

  12. Kapsel said

    Re 7
    W dniu 18 stycznia [2005], Jan Paweł II przyjął w Watykanie około 160 rabinów z całego świata.
    Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia 2005 roku.

    Wiedzieli kiedy się tam zjawić…ciekawe kto tak naprawdę to organizował ?

  13. Ola Gordon said

    pozwolę sobie zamieścić cz. 2

    Our Lady of the Miracle – January 20
    (Madonna del Miracolo)

    Matka Boża Cudu (Madonna del Miracolo) – 20 stycznia
    http://www.traditioninaction.org/SOD/j112sdOLMiracles_1-20.htm

    Prof. Plinio Corręa de Oliveira tłumaczenie Ola Gordon

    W 1842 roku, z wizytą w Rzymie był 28-letni francuski żyd o nazwisku Alfons Ratisbonne. Był najmłodszym synem ważnej rodziny bankierów ze Strasbourga, ściśle związanej z Rotszyldami. Jak często zdarza się w przypadku europejskich żydów, rodzina przyjmuje nazwisko od nazwy miasta. Francuskie Ratisbonne pochodzi od Ratisbona, łacińskiej nazwy Regensburga, słynnego niemieckiego miasta koło Monachium. Alfons był żydem ze względu na rasę i religię, zjadliwie anty-katolicki, o libertyńskich zwyczajach.

    Alfons Ratisbonne podróżował po Europie i Wschodzie przed ślubem z kuzynką, Florą, i przyjęciem partnerstwa w banku swojego wuja. Kończąc podróż w Rzymie zamiast w Palermo, jak zamierzał, został dobrze przyjęty przez mieszkających tam francuskich dyplomatów. Niechętnie odwiedził barona Teodora de Bussičresa, gorliwego katolika. Chociaż żyd wydawał się być daleko od jakiejkolwiek konwersji, baron,
    niezrażony jego sarkazmem i bluźnierstwem, widział w nim w przyszłości katolika, i zachęcał go do składania mu wizyt.

    Alfons Ratisbonne został jezuitą, przyjął imię Maria-Alfons, i później był współzałożycielem Zakonu Syjonu, którego celem było nawracanie żydów

    Cudowny medalik noszony przez Ratisbonne’a kiedy ukazała mu się Matka Boża

    Pewnego popołudnia, podczas ożywionej rozmowy, w której Ratisbonne wyśmiewał zabobony religii katolickiej, baron rzucił mu wyzwanie, by poddał się prostemu testowi i założył na siebie cudowny medalik. Zdziwiony, ale chcąc udowodnić nieskuteczność takich religijnych drobiazgów, Ratisbonne zgodził się i pozwolił by młodsza córka barona założyła mu na szyję medalik. Baron również nalegał, żeby Ratisbonne raz dziennie odmawiał Memorare [Przywołanie]. Ratisbonne obiecał to zrobić, mówiąc: „jeśli mi nie pomoże, to przynajmniej mi nie zaszkodzi”.

    Baron wraz ze swoimi bliskimi arystokratycznymi przyjaciółmi spotęgowali swoje modlitwy za sceptycznego żyda. Jeden z godnych przyjaciół barona, hrabia Laferronays, oddany katolik, poważnie zachorował, i zaoferował swoje życie za konwersję „młodego żyda”. Tego samego dnia wszedł do kościoła i odmówił w tej intencji ponad 20 Memorares, doznał ataku serca, przyjął ostatni sakrament i zmarł.

    Następnego dnia, jego przyjaciel baron de Bussičres był w drodze żeby załatwić pogrzeb hrabiego w Bazylice St. Andrea delle Fratte, kiedy spotkał Ratisbonne’a. Poprosił go by mu towarzyszył i zaczekał na niego w kościele, zaś on w zakrystii omówi szczegóły pogrzebu z księdzem.

    Ratisbonne nie poszedł z przyjacielem do zakrystii. Spacerował po kościele podziwiając piękne marmury i różne dzieła sztuki. Kiedy stanął przed ołtarzem św. Michała Archanioła, nagle ukazała mu się Matka Boża. Było to 20 stycznia 1842 roku.
    Stojąc nad ołtarzem, Matka Boża była w koronie i prostej białej, długiej sukni z wysadzanym szlachetnymi kamieniami paskiem w talii, oraz niebiesko-zielonym płaszczem narzuconym na lewe ramię. Patrzyła na niego mile, jej ręce otwarte, rzucające promienie łask. Wyglądała po królewsku, nie z powodu korony na głowie. Jej wzrost i elegancja sprawiały wrażenie, że jest wielką damą, w pełni świadomą swojej godności. Emanowała majestat i dobroć w atmosferze wielkiego spokoju. Miała pewne cechy Matki Bożej Łaskawej. Alfons Ratisbonne zobaczył tę postać i zrozumiał, że doznał objawienia Matki Boga. Ukląkł przed nią i się nawrócił.
    Po powrocie z zakrystii, baron był wielce zdziwiony widząc żarliwie modlącego się żyda, na kolanach przed ołtarzem św. Michała Archanioła. Pomógł przyjacielowi wstać, i Ratisbonne natychmiast poprosił by zaprowadził go do spowiednika, żeby mógł się ochrzcić. Jedenaście dni później, 31 stycznia, został ochrzczony, bierzmowany, i przyjął pierwszą Komunię z rąk kard. Patrizi, wikariusza papieża.
    To nawrócenie wywołało olbrzymie reperkusje w całym świecie chrześcijańskim. Świat ten dowiedział się o nim i był pod wrażeniem. Później Ratisbonne został jezuickim księdzem. Dziesięć lat później, on i jego brat, Teodor, który również nawrócił się z judaizmu, założyli „Zakon Syjonu”, poświęcony konwersji żydów.

    Znaczenie cudu

    Wkrótce po objawieniu, w oparciu o wypowiedź o. Ratisbonne’a, sporządzono obraz przedstawiający Matkę Bożą, która ukazała mu się w kościele St Andrea delle Fratte. Kiedy obraz ukończono, zobaczył go i powiedział, że tylko częściowo pokazywał piękno widzianego przez niego objawienia. Nie trudno jest w to uwierzyć, gdyż faktyczne piękno Matki Bożej musi przewyższać każdy zaledwie obraz. Umieszczono go dokładnie w miejscu objawienia, i stał się znany jako Madonna del Miracolo, Matka Boża cudu, odnoszący się do podwójnego cudu, Jej objawienia i natychmiastowej konwersji Alfonsa Ratisbonne’a.

    Matka Boża Cudu objawiła się nad bocznym ołtarzem, poniżej, w kościele Saint Andrea delle Fratte w Rzymie

    Oczywiście, to objawienie przedstawiało wielką korzyść dla duszy Ratisbonne’a. Przedstawiało również korzyść dla Kościoła Katolickiego poprzez założenie Zakonu Syjonu, z jego szczególną misją pracy nad konwersją żydów. Zakon dobrze wyraża stanowisko Kościoła wobec żydów. Nie jest to nienawiść wobec żydów, a raczej obrona przed ich atakami. Broni się takimi metodami, jakimi jest atakowany. Ale przede wszystkim chce ich nawrócenia, eliminacji judaizmu jako religii, oraz wejścia żydów do Kościoła Katolickiego, który jest prawdziwą kontynuacją narodu wybranego.
    Ale w doktrynalnym i psychologicznym kontekście tamtych czasów, cud miał dużo większe znaczenie. W XIX wieku, rewolucja ostro promowała racjonalizm, szkołę myślenia, która obecnie stała się przestarzała. Wtedy rewolucja podkreślała taki fakt: racjonalny człowiek, człowiek, który próbuje wszystko sprowadzić do rozumu, nie może znaleźć koniecznego wsparcia rozumu, by uwierzyć w istnienie Boga, że Kościół Katolicki jest prawdziwą religią, oraz, że założony został przez Jezusa Chrystusa. Dlatego rewolucja doszła do wniosku, że cała katolicka fasada doktryn nie może być zaakceptowana przez ludzki rozum.
    Te rewolucyjne zapewnienia były tylko mitami, jak mitologia rzymska, czy legendy o rodowitych i afrykańskich ludach. Większość argumentów racjonalistów to były albo szykana, albo sofizmaty, a tylko kilka pochodziło z podchwytliwych argumentów. Ale ponieważ rewolucja nieustannie podkreślała te punkty i przedstawiała masę zastrzeżeń wobec doktryny katolickiej, wielu ludzi w tym czasie straciło wiarę.

    Aby przeciwdziałać tej nieubłaganej fali ataków przeciwko wierze katolickiej, Matka Boża objawiła się i dokonała cudów w kilku miejscach.
    Cud konwersji Ratisbonne’a w Rzymie zatrząsł całym chrześcijaństwem. w tamtych czasach nie było tego przeklętego ekumenizmu, jaki mamy dzisiaj. Wtedy rozdział religii był dużo głębszy, a zatem i przepaść oddzielająca prawdę od fałszu, i dobro od zła. Bogaty i wpływowy żyd, bez najmniejszego powodu faworyzowania Kościoła Katolickiego, nagle dokonał konwersji, gdyż zobaczył Matkę Bożą. Udowodnił swoją szczerość rezygnując ze swojej pozycji na świecie i zrywając korzystny dla niego interes. Oddał się życiu religijnemu i założył zgromadzenie religijne w celu konwersji innych żydów i walki z judaizmem. Niemożliwe jest by wyobrazić sobie bardziej obiektywny dowód na objawienie. Wydarzenie to wywołało olbrzymi wstrząs we Włoszech i Francji, a później w całym świecie katolickim.

    W Lourdes Matka Boża ukazała się i dokonała cudów w celu przeciwdziałania ówczesnemu racjonalizmowi
    Był to ewidentnie cud, który spadł z nieba jak kropla wody na spragnioną ludzkość, która była pod wpływem racjonalistycznych mitów rewolucji.

    Opatrzność Boża dokonała czegoś bardzo podobnego w 1830 roku, kiedy miały miejsce objawienia św. Katarzyny Labouré przy Rue du Bac w Paryżu. Tam, między innymi, Matka Boża dała światu cudowny medalik, udzielając potoku łask i cudów dla ludzkości. Matka Boża ukazała się również w grocie w Lourdes w 1858 roku, i wkrótce potem były doniesienia o licznych cudach uzdrowień tych, którzy zanurzyli się w jego wodach. Cuda w Lourdes tworzą najdłuższą serię cudów, jakie miały miejsce kiedykolwiek w dziejach Kościoła. W skład tej ogólnej sekwencji wchodzi objawienie dla Alfonsa Ratisbonne’a Matki Bożej Cudu.

    Ta seria objawień i cudów była ciosem zadanym rewolucji przez Matkę Bożą. Ona skontratakowała umiejętną strategią, bardzo dobrze skalkulowaną. Był to Jej sposób na zmiażdżenie głowy węża. Głowa judaizmu została zmiażdżona przez publiczne świadectwo ważnego żyda, który potwierdził, że Kościół Katolicki jest prawdziwy.

    Dlatego powinniśmy analizować cuda pokazywane przez Opatrzność Bożą, szukając wyższej władzy nimi rządzącej. Cuda stają się częstsze w czasach kiedy są bardziej potrzebne.

    Cud konieczny obecnie

    Obecnie doszliśmy do sytuacji, gdy działania diabła z każdym dniem stają się coraz bardziej oczywiste. Mówię nie tylko o UFO i hippisowskiej rewolucji. Według mnie jest oczywiste, że zjawiska te wiążą się z jakąś nadprzyrodzoną inwazją.

    Mówię również o śmierci racjonalności w opinii publicznej. To, że ludzie faktycznie przestali używać swego rozumu, jak było w latach 1980 i 1990, i działali tylko pod wpływem temperamentnych impulsów, jest czymś, czego nie można wyjaśnić jedynie przez specjalne działania diabła. On robi ogromny wysiłek, aby podtrzymać rewolucję, pomimo, że nie udało mu się przekonać do niej opinii publicznej. Ponieważ nie możemy wyjaśnić tego nadprzyrodzonego działania, jest również trudno skutecznie je zwalczać. Ono nadal się rozwija i osiąga taki punkt, że wydaje mi się, iż konieczny jest jakiś zdumiewający cud ..

    Jaki to będzie cud? Jaki cud poruszyłby człowiekiem, żeby powrócił do wiary katolickiej? Tajemnicze plany Boga przekraczają wiedzę człowieka. Ale to nie uniemożliwia nam spekulacji opartej na tym, czego On dokonał w przeszłości.

    Współczesnemu człowiekowi tak stwardniało serce, że już nie działają na niego cuda jak ten w przypadku Ratisbonne’a, ani serie cudów w Lourdes.

    Według mnie konieczne są dwa cuda:

    Pierwszy, potrzebujemy cudu, który sprawi, żeby dobrzy katolicy przestali bać się nie zgadzać z panującą opinią rewolucyjnego otoczenia wokół nich. Powinni stać się obojętni na tę opinię. Ponadto, powinni przejść do ofensywy przeciwko niej. Jest to pierwsza część tego, co jest konieczne. To było to, co stało się w dniu Pięćdziesiątnicy. Języki ognia pojawiły się nad apostołami, i oni opuścili Wieczernik z odwagą stawić czoła każdemu. Wcześniej byli tchórzami, ale przez to stali się niezwyciężonymi bojownikami.

    Czy to co tam się wydarzyło było czymś wewnętrznym, czy zewnętrznym? Nie wiem. Całe miasto Jerozolima usłyszało ogromny dźwięk eksplozji, który dochodził z Wieczernika. Dlatego wydaje się, że było to nie tylko wewnętrzne działanie w ich duszach, ale, że było przed lub po jakimś zewnętrznym cudzie. Nie wiemy co tak naprawdę się tam wydarzyło. Ale skoro dziś upamiętnia Madonnę Cudu, powinniśmy prosić Matkę Bożą, aby dała nam podobny cud, żeby uczynić z nas apostołów czasów ostatecznych, przewidzianych przez St. Louisa Grignon de Montfort.

    Drugi, ta boska interwencja powinna być oczyszczeniem, które ukarze świat za jego akceptację i zgodę na rewolucję, a zwłaszcza za grzech popełniony wewnątrz Kościoła Katolickiego. Żeby powiedzieć to jaśniej, za akceptację progresizmu w Kościele, nawet na samym jego szczycie.

    Mówię to o oczyszczeniu zapowiedzianym przez Matkę Bożą w Fatimie, w którym zginie wiele narodów. Cud słońca, które wyszło z orbity i biegło w stronę ziemi, wydaje się zapowiadać oczyszczenie kosmiczne, gdzie równowaga słońca może być zmieniona zgodnie z poleceniem Matki Bożej. Jakie byłyby konsekwencje dla naszego układu słonecznego, gdyby słońce faktycznie zatrzęsło się i zmieniło swój bieg na krótki okres czasu? Taka kosmiczna nierównowaga mogłaby spowodować różnego rodzaju katastrofy meteorologiczne na powierzchni ziemi, niszcząc niezliczone rzeczy i ludzi.

    Nawet po tym, wielu którzy przeżyją te katastrofy, potrzebowałoby cudu konwersji, jakiej doświadczył Ratisbonne.

    Obie te perspektywy wskazują na wspaniałe cuda, konieczne po to, żeby współcześni ludzie powrócili na właściwą drogę i umożliwili królować Maryi, jak zapowiedziała Matka Boża w Fatimie.

    Aby być przygotowanym na takie cuda, radzę odmawiać Memorare, modlitwę, którą odmówił Ratisbonne przed nawróceniem. Powinniśmy modlić się często, prosząc Madonnę Cudu, by dała nam te dwa cuda i zwycięstwo Kościoła Świętego nad rewolucją.

  14. Marucha said

    Re 9:
    Też bez urazy… ale rozumiem, że coś się Pani/u w cytowanym zdaniu nie podoba. Co?

  15. aga said

    Według Papieża Piusa IX KATOLICYZM LIBERALNY jest jeszcze bardziej niebezpieczny niż komunizm; jest on w rzeczy samej „piątą kolumną” żydomasonerii w samym łonie Kościoła. Pius IX twierdzi następnie, iż znacznie łatwiej jest wykryć i pokonać jawnego nieprzyjaciela niż fartuszkowego brata, jakim w rzeczywistości jest katolik liberalny.

    W liście apostolskim z dnia 6 marca 1873 roku skierowanym do koła Świętego Ambrożego w Mediolanie Papież wyjaśnia dlaczego tak bardzo trzeba mieć się na baczności przed katolikami-demokratami przesiąkniętymi modernistycznymi poglądami: „Ci ludzie są bardziej niebezpieczni i bardziej zgubni niż zdeklarowani wrogowie, gdyż NIEPOSTRZEŻENIE I Z NIEZWYKŁĄ KONSEKWENCJĄ POSTĘPUJĄ W SWOICH ZAMIARACH. W rzeczywistości, trzymając się na granicy potępionych błędów, zachowują zewnętrzne pozory nieskazitelnej doktryny, a tym samym zjednują sobie nieroztropnych zwolenników pojednania i zwodzą uczciwych ludzi, którzy, gdyby nie to, niezawodnie sprzeciwiliby się jawnym błędom”.

    Święty Pius X potępił katolików-liberałów, demokratów chrześcijańskich, modernistów uznając ich za”najbardziej niebezpieczną klikę… usiłującą przywieść Kościół do ich sposobu myślenia. Poprzez przebiegłość i zakłamanie tego perfidnego liberalnego katolicyzmu który, z trudem utrzymując się na granicy potępionego błędu, usiłuje zachowywać pozory systemu przestrzegającego najczystszej doktryny… Ksiądz ma za zadanie wykryć ich przewrotne knowania.

    Liberalni katolicy są wilkami odzianymi w owcze skóry.

    Będą was nazywali papistami, klerykałami, nieprzejednanymi wstecznikami; miejcie to sobie za honor!”
    por. La Contre-Réforme catholique, n. 237, listopad

  16. aga said

    Błogoslawiony Papież Pius IX ustanowił Dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Marii Panny.

    http://sanctus.pl/index.php?grupa=89&podgrupa=425&doc=376

    O -Karach i -anatemach -klątwach (-wyklęciach z -Kościoła), za najmniejsze próby podważania -Dogmatu o -Niepokalanym Poczęciu -Najświęrszej Maryji Panny…
    PAPIEŻE PIĘTNOWALI NAUKĘ PRZECIWNĄ NIEPOKALANEMU POCZĘCIU
    Poprzednicy nasi nie zadowalali się samą tylko pozytywną obroną nauki o Niepokalanym Poczęciu Dziewicy, lecz ponadto stawali w Jej obronie przeciwko wysuwanym zarzutom. Najsurowiej więc zakazywali głosić czy to publicznie, czy prywatnie naukę przeciwną, co do której życzyli sobie, aby pod razami obrony całkowicie zanikła. Dlatego nie poprzestawali na jasnych i często powtarzanych oświadczeniach, lecz starali się je uczynić skutecznymi przez dodanie im sankcji.
    O tym wszystkim sławny Nasz Poprzednik Aleksander VII tak powiada: „Zastanowiliśmy się nad tym, że przecież święty Kościół Rzymski okazale obchodzi uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi zawsze Dziewicy, ustanawiając osobne i dostosowane do tej uroczystości przepisy brewiarzowe, wytyczone pobożnym, świątobliwym i chwalebnym rozporządzeniem wydanym przez Sykstusa IV. Przeto i My chcemy temu nabożeństwu, tej chwalebnej pobożności i samej uroczystości oraz obrzędom od czasu wprowadzenia ich przez Kościół Rzymski nie zmienianym okazać swe poparcie, idąc tu za przykładem Biskupów Rzymskich Naszych Poprzedników. Chcemy także szczególną opieką otoczyć pobożność i praktyki religijne zmierzające do czci i wysławiania Najświętszej Dziewicy, którą uprzedzająca łaska Ducha Świętego zachowała od grzechu pierworodnego. Pragniemy w owczarni Chrystusowej zachować jedność ducha w pokoju przez usunięcie wzajemnych napaści i wymyśleń i przez usunięcie zgorszenia. W odpowiedzi, więc na przedłożone nam żądania i prośby od wymienionych wyżej biskupów z ich Kapitułami oraz z Filipem królem i jego państwami niniejszym odnawiamy konstytucję i dekrety przez Naszych Poprzedników, a szczególnie Sykstusa IV, Pawła V i Grzegorza XV, wydane na korzyść zdania twierdzącego o tym, że dusza Najświętszej Dziewicy Maryi w Jej stworzeniu i połączeniu z ciałem obdarzona była łaską Ducha Świętego i zachowana od grzechu pierworodnego. Ponieważ rozporządzenia powyższe wydane były na korzyść uroczystości i nabożeństwa o Poczęciu tejże Bogurodzicy Dziewicy obchodzonych w sensie wyżej podanym, wznawiamy je przeto i nakazujemy zachowywać pod cenzurami i karami w tych rozporządzeniach wymienionymi.
    Do kar i cenzur wymienionych w konstytucjach Sykstusa IV dodajemy jeszcze karę pozbawienia prawa do kazań, prawa do publicznych wykładów, do nauczania i czytania, prawa do czynnego i biernego głosu przy wszelkich wyborach. Karom tym bez żadnego już dodatkowego oświadczenia podlegają następujące osoby: ci wszyscy i każdy z osobna, który by wyżej wymienione rozporządzenie tłumaczył w sensie przeciwnym wyżej wymienionemu zdaniu lub przeciwko uroczystości i kultowi, którego przedmiot wytyczony jest w owym zdaniu; także ci wszyscy, którzy zdanie to, uroczystość albo przedmiot kultu usiłowaliby uczynić tematem dyskusji; również ci, którzy by wprost czy ubocznie, choćby nawet pod pretekstem przygotowania pod przyszły dogmat, albo pod pozorem wyjaśniania Pisma Świętego, dzieł Ojców Kościoła i Doktorów, lub pod jakimkolwiek innym pozorem i przy sposobności na piśmie lub ustnie mówić, kazania głosić, rozprawiać, lub dysputować chcieli przeciw powyższemu stanowisku; wystarczy, ażeby ktokolwiek z nich inaczej twierdził albo wyszukiwał przeciwne temu zarzuty, sam ich nie rozwiązując, albo w jakikolwiek inny sposób temu się przeciwstawiał. Wszyscy zaciągający powyższe kary stają się też niezdolni do godziwego wykonywania czynności, które zostały im zakazane. Zwolnić zaś od powyższych kar możemy My tylko sami lub Nasi Następcy, tj. Biskupi Rzymscy. A wszystkie te kary mogą być jeszcze uzupełnione także innymi karami.
    Zakazujemy również wydawać książki, w których powyższe zdanie, uroczystość lub kult w powyższym sensie są podawane w wątpliwość albo w których w jakikolwiek sposób jest mowa powyższemu przeciwna; stosuje się to do książek zawierających tego rodzaju przemówienia, kazania, rozprawy i dysputy. Książki te, wydane po wyżej wymienionym dekrecie Pawła V lub w jakikolwiek sposób na przyszłość wydawane, odtąd są zakazane pod karami i cenzurami zawartymi w indeksie ksiąg zakazanych; kary zaś te zaciąga się przez sam fakt bez jakiegokolwiek dodatkowego oświadczenia”.
    DEFINICJA DOGMATU
    Zanieśliśmy przeto nieustanne modły i posty prywatnie i publicznie wraz z całym Kościołem do Ojca Niebieskiego przez Syna Jego, aby mocą Ducha Świętego, umysłem naszym raczył kierować i utwierdzać. A tak wezwawszy pomocy całego dworu niebieskiego i z westchnieniem przywoławszy Ducha Świętego za Jego natchnieniem ku chwale świętej i nierozdzielnej Trójcy, ku czci i sławie Bogurodzicy Dziewicy, dla podniesienia wiary katolickiej i dla wzrostu religii chrześcijańskiej powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą oświadczamy, stanowimy i wyrokujemy, że od Boga jest objawiona, a przeto przez wszystkich wiernych mocno i stale ma być wiarą wyznawana nauka, według której Najświętsza Dziewica Maryja w pierwszej chwili swego Poczęcia za szczególniejszą łaską i przywilejem Boga Wszechmogącego, przez wzgląd na przyszłe zasługi Jezusa Chrystusa Zbawiciela rodzaju ludzkiego zachowana była wolną od wszelkiej zmazy pierworodnej winy [3].
    Z tego powodu jeśliby ktoś inaczej, Boże uchowaj, miał sądzić, niż My o tym zawyrokowaliśmy, niechże pozna i na przyszłość o tym wie, że sam na siebie wydał wyrok potępienia, że stał się rozbitkiem w sprawach wiary i odpadł od jedności z Kościołem, a nadto przez sam ten fakt ściągnął na siebie kary prawem przewidziane, jeżeli błędną swoją myśl przekazuje innym w słowie, piśmie albo jakimś innym sposobem to uzewnętrznia.
    Nikomu więc z ludzi nie wolno niweczyć egzemplarza tego Naszego oświadczenia, ogłoszenia i wyroku; nie wolno mu się zuchwale sprzeciwiać ani też przeciwdziałać. Jeśliby zaś kto śmiał o to się pokusić, niechże wie, że gniew Wszechmocnego Boga i błogosławionych Apostołów Piotra i Pawła na siebie ściągnie.
    Dan w Rzymie, u św. Piotra, roku Pańskiego tysiąc osiemset pięćdziesiątego czwartego, dnia ósmego grudnia, w dziesiątym roku Naszego Pontyfikatu.
    W orginale łacińskim, -Konstytucji, po każdym wyszczególnionym przypadku : -złamania, -podważania, lub -pomniejszania -Nauki o -Niepokalanym Poczęciu -N.M.P., występują wyrażne wyklęcia, -klatwy -Kościoła Katolickiego, nałożone przez -Papieża i -Kardynałów tzw : -„anatema sic. -bądż wyklęty” !!! …
    Impulsy oddolne skłoniły -Papieża -Piusa IX do wysłania w 1849 r. listów do wszystkich -Biskupów, by rozpoznać jak szeroka i głęboka jest pobożność i -Wiara w -Niepokalane Poczęcie -Najświętszej Maryji Panny. Przekonanie o tym, że -Maryja, Matka Jezusa była wyjęta spod powszechnego panowania grzechu pierworodnego, ze względu na Świętość jej -Syna Chrystusa, istniało od pierwszych wieków -Kościoła… -Św. – Augustyn z -Hippony (354-430), w kontekście sporu z -pelagianami, którzy sprzeciwiali się -Prawdzie -Wiary o… -grzechu pierworodnym, uznawał, że -Matka Chrystusa była wyłączona spod wpływu jakiegokolwiek grzechu. Św. -Tomasz z -Akwinu (1224-1274) komentując nauczanie Św. -Augustyna zawarte w dziele : – „ O naturze i łasce”, uznawał łaskę absolutnej, -Niepokalanej Świętości -Maryi, mającej źródło w -Chrystusie i będącej odbiciem Jego Świętości. -Łaska -Niepokalaności została, wg średniowiecznego -Doktora Kościoła, udzielona -Maryi nie przy poczęciu, ale jeszcze przed jej narodzeniem. W odpowiedzi na przedłożone -Papieżowi -Piusowi IX, oddolne żądania i prośby od -Biskupów z ich -Kapitułami oraz z -Filipem -Królem i jego -Państwami, odnawiono -Konstytucję i -Dekrety -Papieży poprzedników, a szczególnie : -Sykstusa IV, -Pawła V i -Grzegorza XV, wydane na korzyść zdania twierdzącego o tym, że -Dusza -Najświętszej Dziewicy Maryi w -Jej stworzeniu i połączeniu z ciałem obdarzona była -Łaską -Ducha Świętego i zachowana od -grzechu pierworodnego. -Stosunkiem 546 do 56 -głosów ( 10 : 1 ) -Biskupi poparli -Dogmat.
    Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny -8.XII.
    Uroczystość Niepokalanego Poczęcia jest świętem nakazanym i przypada na dzień 8 grudnia.
    -Polacy na mocy -Dekretu -Kongregacji ds. -Kultu Bożego i -Dyscypliny Sakramentów z 4.III.2003 r. są… -zwolnieni z tego obowiązku, ponieważ… -nie jest to dzień ustawowo wolny od pracy… W krajach tj. : -Austria, -Hiszpania, -Portugalia i -Włochy dzień ten jest -dniem -wolnym od pracy… Na -Placu Hiszpańskim w -Rzymie, każdy -Papież, co roku modli się tego dnia pod pomnikiem -Niepokalanie Poczętej Maryi Panny… Zgodnie z tradycją, figurę Maryi kwiatami dekoruje -Ambasada Hiszpanii…

    Stanowisko -schizmatyckich kościołów i -protestanckich wspólno
    -Niepokalane poczęcie -Najświętszej Maryji Panny jest kwestionowane przez : -schizmatyckie -Kościoły prawosławne… (podkreślają one jednak -„wolność” -Maryi od grzechu osobistego), oraz -protestanckie -wspólnoty : -ewangelickie i -ewangelikalne… -Dogmat ten -odrzucają również -schizmatyckie -Kościoły starokatolickie w -Deklaracji utrechckiej z 1889 r., z tym że w -kościołach mariawickich i -Kościołach polskokatolickich -Niepokalane Poczęcie -N.-M.-P. Najświętszej Maryi Panny mimo szczególnego szacunku, jakim się ją otacza, traktowane jest tylko jako -Prawda Wiary, a -nie jako -Dogmat, co znaczy, że -Wiara w nie -nie jest uważana za konieczną do -Zbawienia !!! …

    Moje pytanie brzmi…
    : Skoro -Ks. -Natankowi i żadnemu innemu -Księdzu, -nie wolno, zmieniac żadnych posoborowych, wstrętnych, destrukcyjnych -anomalii, które obrażają samego -Boga, odbierając -Mu -Cześc we wszystkim co dotyczy -Jego -Kultu (-zmiana :-Liturgii, -Sakramentów, wystroju świątyń, szat kapłańskich, naczyń itd.) oraz rujnują pobożnośc i religijnośc -Wiernych, tylko dlatego, że wymagane jest wyimaginowane, ślepe posłuszeństwo,choc -nie wiadomo -czemu i -komu, bo -nie oparte na żadnych -Dokumentach -Soboru Vaticanum II, a tylko na chytrej, podstępnej i przebiegłej kreatywności -modernistów, to jakim -Prawem było im wolno jakimś tam -Dekretem -Kongregacji ds. -Kultu Bożego i -Dyscypliny Sakramentów z 4.III.2003 r. – a nie samego -Papieża, – „zwolnic” -Polaków, -Naród tak bardzo -„Maryjny” z -obowiązku świętowania od 8.XII.2003 r. -święta -Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryji Panny, degradując je do… -święta -2 kategorii, z -Mszami jak w dni powszednie ??? !!! … Pokrętne tłumaczenie, że 8.XII. -nie jest dniem wolnym od pracy, jest cyniczne i śmieszne, bo nawet za czasów tzw. – „komuny”, wojującej z -Kościołem, aż do III RP, do 2003 r. -8.XII. też był -dniem roboczym, ale -Kościołowi -nie przeszkadzało to w godnym uczczeniu tego -święta związanego z –Dogmatem, z –uroczystymi -Mszami jak w -Niedzielę i kościoły -nie były- nigdy puste cho też -nie były to dni -wolne od pracy !!! …
    Pytanie 2… :
    -Jak się ma ranga jakiegoś tam -Dekreciku -Kongregacji ds. -Kultu Bożego i -Dyscypliny Sakramentów, do rangi -Dogmatu, wydanego przez samego -Papieża -Piusa IX, w zgodzie z -Nauczaniem Świetych : -Doktorów i -Ojców -Kościołą Katolickiego : Św. -Augustyna z -Hippony i Św. -Tomasza z -Akwinu, w kontynuacji wielu -Konstytucji i -Dekretów wszystkich poprzednich -Papieży, a szczególnie -Papieża : -Sykstusa IV, -Pawła V i -Grzegorza XV, po 5 letnim szczegółowym -badaniu opinii wszystkich : -Kardynałów , -Biskupów, -duchowieństwa i -Wiernych (-List -Papieża do -Biskupów z 1849 r.) oraz po oddolnych ich -prośbach i -apelu samego -Króla Francji -Filipa, a na koniec jeszcze dodatkowo po -głosowaniu w którym w -stosunku, aż 10 : 1 ( 546 do 56 ), -Biskupi -zdecydowaną -większością -poparło ten -Dogmat… Czy -Kongregacja ds. -Kultu Bożego i -Dyscypliny Sakramentów, zadała sobie tyle trudu co -Bł. -Papież -Pius IX, by -obalic, -podkopac, -zdegradowac, lub jak łżą -modernisci „nadac właściwą rangę”, spychając -Dogmat Wiary tylko do -Prawdy -Wiary, by przypodobac się -schizmatyckim -kościołom prawosławnym i -protestanckim wspólnotom : -ewangelickim i -ewangelikalnym, oraz : -mariawickim i -starokatolickim, które w -Deklaracji utrechckiej z 1889 r., że… -Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny mimo szczególnego szacunku, jakim się ją otacza, traktowane jest tylko jako -Prawda Wiary, a -nie jako -Dogmat, co znaczy, że… -Wiara w nie -nie jest uważana za konieczną do -Zbawienia !!! … Jle osób i kto w tej tajemniczej -Kongregacji -Kultu Bożego i -Dyscypliny Sakramentów, oraz na podstawie jakich to : -badań, -głosowań, -dokumentów, -Konstytucji, -Papieży, -Doktorów Kościoła, -Świętych, -Tradycji, czy czego może tam jeszcze, odważył się dokonac tej tak wielkiej -zdrady i -hańby ??? !!!…
    Jakie można mieć zaufanie do -Kongregacji Vaticanum II, gdy wciąż wybuchają w nich liczne skandale j.np. ostatni z 2010 r. gdy -Arcybiskup Salvatore -Fisichelli, -Przewodniczący -Papieskiej Akademii Życia, wywołał ogromny skandal publikując w 2009 r. w – „L’Osservatore Romano” artykuł, w którym -poparł -aborcję u zgwałconej 9 letniej brazylijskiej dziewczynki i ostro -skrytykował miejscowego -Biskupa za ogłoszenie automatycznej -ekskomuniki wszystkich, którzy sprawili, że -aborcja ta była możliwa ??? !! !… Wielu liberalnych dziennikarzy natychmiast komentowało to jako -rozluźnienie -Nauczania Kościoła w/s. -zabijania dzieci poczętych !!! … Postawa -Abp -Fisichelli spowodowała, że wielu członków -Papieskiej Akademii Życia złożyło oficjalny -protest, grożąc swoją dymisją i domagając się -usunięcia -Arcybiskupa z zajmowanego stanowiska… -Prof. Joseph -Seifert, jeden z członków -Akademii Życia zaznaczył, że -Abp. -Fisichella głosi -nową -doktrynę moralną diametralnie -przeciwną tradycyjnemu -Nauczaniu Kościoła katolickiego, a w szczególności sprzeczną z -Naukami zawartymi w -Encyklice – „ Evangelium Vitae”… Dopiero po wielu miesiacach gorszących manipulacji -Abp. -Fisichelliego -mass-mediami i co gorsze -Kongregacją ds. -Nauki i -Wiary, -Watykan postanowił, zareagowac i… -awansowac -Przewodniczącego -Papieskiej Akademii Życia, -Abpa S. -Fisichelli na -Kardynała oraz… -Przewodniczącego -Rady Pontyfikalnej na rzecz -Nowej Ewangelizacji !!! … – „Stowarzyszenie na rzecz -Obrony -Dzieci Nienarodzonych -SPUC”, największa w -Europie -Organizacja -pro-life-dla Życia, słusznie porównała, mianowanie -skompromitowanego hierarchy na tak eksponowane stanowisko do -nowotworu toczącego Kościół, zagrażającego niezliczonej liczbie istnień ludzkich… Napisała także, że odnosi się wrażenie, iż w Kościele panuje atmosfera, która w n iedługim czasie przyczyni się do upowszechnienia -Prawa do -aborcji na całym świecie… Czy też więc nie do ludzi -posoborowego -Kościoła, pokroju -Kardynała -Fisichelliego, których w -Kongregacjach watykańskich, po -Soborze Watykańskim II, -nie brakuje, w wręcz przeciwnie, aż się -roi, -Kardynał J. -Ratzinger w rozważaniach -Drogi krzyżowej w -Koloseum w 2005 r. mówił : „ -Panie tak często -Kościół Twój wydaje się nam tonącym okrętem, łodzią która ze wszystkich stron nabiera wody… Także na Twoich łanach widzimy więcej kakolu niż zboża… Przeraża nas brud szaty i oblicza Twego Kościoła… Ale to my sami go zbrukaliśmy !!! … To właśnie my -zdradzamy cię za kazdym razem, po wszystkich wielkich słowach i szumnych gestach !!! … Zmiłuj się nad Twoim Kościołem także w Jego wnetrzu, Adam upada ciągle na nowo… Naszym upadkiem powalamy Cię na ziemię… A szatan ze smiechem szydzi mając nadzieję, że nie dasz już rady podnieś padku… Liczy, że powalony upadkiem Twojego Kościoła, pozostaniesz na ziemi pokonany… Ty jednak powstaniesz… Powstałeś, -Zmartwychwstałeś i możesz dżwignąc także nas… Zbawiaj i uświęcaj Twój Kościół. Zbawiaj i uświęcaj nas wszystkich…”. Czy więc takim -ludziom jak -Kardynał -Fisichelli i jemu podobnym oraz ich -Kongregacjom, można bardziej ufac, niż całej 2.000 letniej świętej -Tradycji Kościoła Katolickiego, Jego -Św. -Ojcom i -Doktorom jak : Św. -Augustynowi z -Hippony, czy Św. -Tomaszowi z -Akwinu, wielu -Papieżom i ich : -Konstytucjom, -Dekretom i -Nauczaniu, wreszcie samym -Dogmatom ??? … -Rozum i -Wiara jasno i dobitnie mówią mi, że nie !!! … Bo dla mnie prawdziwymi -Autorytetami zawsze byli i będą… : Św. -Augustyn z -Hippony, Św. -Tomasz z -Akwinu, Bł. -Papież -Pius IX, którzy pilnie strzegli -Dogmatów Wiary, -nie wstydząc się ich i -nie zapierając się ich przed żadnymi : -heretykami, -schizmatykami i -protestantami, szczególnie -Dogmatu o -Niepokalanym -Poczęciu -Najświętszej -Maryji Pannie… -Autorytetami byli też i będą wszyscy duchowni wierni -Tradycji Katolickiej jak -Ksiądz Piotr -Natnek, gorliwie zabiegający o -Zbawienie -Dusz, którego -nie mogą i nigdy -nie skruszą, żadne wydumane kary jego zwierzchników, którzy sami już dawno utracili -Wiarę i coc sami ślepi, chcą ślepych prowadzic i -zwodzic na zatracenie swych -Dusz … Wszystkim posoborowym -modernistom, -burzycielom -Kościoła Katolickiego, Jego świętej -Tradycji i -Dogmatów, ślepym z nienawiści i -zacietrzewionym w swych grzechach -prześladowcom -Księży i -Duchownych całkowicie oddanych -Bogu, gorliwych -Księży katolickich, -Bożych Szaleńców -Czasów ostatecznych, takich jak -Ks. P. -Natanek, pozostawiam do przemyślenia, wszystkich skutków -„ ANATEM -KLĄTW” rzuconych na nich przez -Następcę Jezusa Chrystusa na -Ziemi, -Błogosławionego -Papieża -Piusa IX, dotyczacych -Dogmatu o -Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryji Panny, -Dan w -Rzymie u Św. -Piotra , roku Pańskiego tysiąc osiemset pięcdziesiątego czwartego, dnia ósmego grudnia w dziesiątym roku Pontyfikatu… Niech wszyscy owi zdrajcy, przeciwnicy i zaciekli wrogowie -Tradycji Katolickiej i -Kultu -Niepokalanego Poczęcia -N.-M.-P, do których dołączył dziś cały odstępny -Episkopat -Portugalii, Kraju tak bardzo -„maryjnego” jak -Polska, dobrowolnie wypierając się odwiecznego -Prawa -Katolików do publicznego Kultu-Chrystusa Króla i Jego Matki, -likwidując od 2012 r. święta -Bożego Ciała i -Wniebowzięcia Najświętszej Maryji Panny (15.VIII.), niech pamiętają, że mimo 157 lat, które minęły od rzucenia owych straszliwych -ANATEM -KLĄTW, przez -Namiestnik Chrystusa Papieża -Piusa IX, niech wiedzą i pamiętaja że ściągną na siebie straszny gniew -Wszechmogącego Boga i -Błogosławionych -Apostołów Św. -Piotra i Św. -Pawła !!! … Bo choc młyny Boże mielą powoli, to jednak zawsze bardzo dokładnie… Niech pamiętają o -ostrzeżeniach -Jezusa Chrystusa z -Ewangeli Św. -Mateusza rozdz. 5 wers 19. : – „ Ktokolwiek by -rozwiązał jedno z tych Przykazań -najmniejszych i nauczałby tak ludzi, -najmniejszym będzie nazwany w -Królestwie Niebios…”, oraz o zapewnieniu -Matki Bożej,- Niepokalanie Poczętej -Najświetszej Maryji Panny, -Królowej Niebios i -Matki Kościoła z -Fatimy 1917 r., że Jej -Niepokalane Serce i tak -Zatriumfuje !!! …
    M.T.

Sorry, the comment form is closed at this time.