Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Lipiec 4th, 2011

Afera wokół Chołdy – kto zastraszył Elżbietę P.?

Posted by Marucha w dniu 2011-07-04 (Poniedziałek)

Chołda walczy z przymusowymi szczepieniami (TVN)

Dziwne rzeczy się dzieją w aferze wokół uwięzienia Tadeusza Chołdy.

Zamieściliśmy kilka materiałów filmowych na ten temat – afera, która rozpętała się wokół prób „leczenia” psychiatrycznego uwięzionego Chołdy była jakoby wstępem do głośniejszych – jak obecne próby spacyfikowania psychiatrykiem Jarosława Kaczyńskiego. Dobrze, że społeczeństwo reaguje oburzeniem na te neostalinowskie i neonazistowskie metody, które ks. Tadeusz Rydzyk słusznie określił „totalitarnymi”.

Pomijając te próby załatwienia „na psychiatryk” znanego krakowskiego działacza – oponenta bezprawia i korupcji, są jeszcze inne rzeczy, które dziwią w sprawie Chołdy. Otóż w ostatnim reportażu – już jego po uniewinnieniu, zamieściliśmy wywiad z Elżbietą P., która podała bardzo interesujące fakty odnośnie prób uzyskania kompromitujących informacji na temat Chołdy – łącznie z podstępnym wdarciem się do mieszkania pewnej kobiety, podającej się za pracownicę Zakładu Karnego w Ruszczy, gdzie przebywał na przymusowym urlopie pan Tadeusz. Elżbieta P. ujawniła też, że została napadnięta – wypadek z najechaniem rowerem był bardzo podejrzany.

Z moją mamą lepiej nie zaczynać panie W.T.

Dla mnie tym bardziej, gdyż moją ponad 80-letnią  matkę w tym samym czasie też próbował przejechać jakiś mężczyzna, ale mu się to nie udało, gdyż mama trenowała karate. O ile wiem, Danuta Radwańska miała podobne problemy, a sam Tadeusz Chołda został dotkliwie pobity kilka lat temu w drodze do sądu – zrabowano mu wówczas część dokumentacji sądowej.

Wszystko to jest bardzo dziwne, ale najbardziej zaskoczył mnie dzisiejszy telefon Elżbiety P. która kategorycznie zażądała usunięcia jej wizerunku z filmu, co uczyniłem zamazując twarz i zmieniając głos. Jej wypowiedź jednak zostawiam, gdyż paradoksalnie może stanowić element ochronny dla pani Eli.

Oto zmieniony reportaż:

Tadeusz Chołda – uniewinnienie. Kto zastraszył Elżbietę P.:
http://www.youtube.com/watch?v=d5v_NocDOsw

Pozostałe reportaże (w kolejności umieszczenia w sieci):

http://monitorpolski.wordpress.com/

Posted in Różne | 2 Komentarze »

Kto głosował przeciwko ochronie życia?

Posted by Marucha w dniu 2011-07-04 (Poniedziałek)

Wyniki głosowania sejmowego nad obywatelskim projektem antyaborcyjnym

W dniu 1 lipca 2011 roku w głosowaniu nr 126 przegrał wniosek SLD o odrzucenie obywatelskiego projektu ustawy.

Wyniki tego głosowania:
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&6&95&126

W głosowaniu nr 128 zdecydowano o tym, że projektem zajmą się – zamiast Komisji Nadzwyczajnej – dwie komisje zwykłe – Komisja Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisja Zdrowia:
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&6&95&128

Stenogram obrad sejmu z 1 lipca 2011 roku (głosowania w sprawie aborcji na stronach 357 – 359):
http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter6.nsf/0/037B69E139CED579C12578C00077DA8D/$file/95_d_ksiazka.pdf

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 6 Komentarzy »

Sąd w Hamburgu: Zakaz mówienia po polsku

Posted by Marucha w dniu 2011-07-04 (Poniedziałek)

Wyższy Sąd w Hamburgu, w procesie wytoczonym miastu przez obywatela polskiego o dyskryminację, podtrzymał decyzję sądu krajowego, odrzucając pozew Polaka o 15 tys. euro odszkodowania i pisemne przeprosiny. Sędziowie uznali, że język niemiecki był dla córek Wojciecha Pomorskiego korzystniejszy z punktu widzenia ich rozwoju, a urzędnicy Jugendamtu, zakazując ojcu rozmów z dziećmi w jego języku, nie złamali prawa.

Wojciech Pomorski wytoczył miastu Hamburg proces, zarzucając urzędnikom działania dyskryminujące go jako ojca, a także język polski. Był to pierwszy w powojennej historii proces Polaka przeciwko miastu o dyskryminację, niestety, przegrany. Sprawa dotyczyła niezgodnego (jak twierdzą pozywający) ani z niemieckim, ani z międzynarodowym prawem zakazu wydanego przez urzędników Jugendamtu posługiwania się językiem polskim podczas wizyt dzieci i ich polskiego ojca. Pomimo że w tej konkretnej sprawie niemiecki rząd przeprosił Pomorskiego i przyznał się do winy przed Komisją Petycji w Parlamencie Europejskim, to Oberlandgericht i tak wyraził odmienne zdanie i w całości odrzucił pozew. Sąd uznał, że urzędnicy nie utrudniali ojcu kontaktu z córkami (także obywatelkami polskimi), lecz jedynie dbali o dobro dzieci i dlatego zakazali mu rozmawiać z nimi po polsku. Sędziowie przyznali rację urzędnikom, którzy od początku twierdzili, że: “Nie leży w interesie dzieci, aby podczas nadzorowanych spotkań z ojcem posługiwały się językiem polskim. Promowanie języka niemieckiego może być dla dzieci jedynie korzystne, ponieważ wzrastają w tym kraju, tu chodzą i tu będą chodzić do szkół”.

Pomorski uznał wyrok za wyjątkowo niesprawiedliwy, nie ma jednak złudzeń, że w jego przypadku doszło do jawnej dyskryminacji na tle narodowościowym. I dlatego już teraz zapowiada odwołanie się do instytucji międzynarodowych.
Sędziowie z Oberlandgericht w Hamburgu pokazali w pełnej krasie, jak niemiecki wymiar sprawiedliwości traktuje zarówno traktat polsko-niemiecki o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, który gwarantuje mniejszości niemieckiej w Polsce i Polakom w Niemczech możliwość swobodnego posługiwania się językiem ojczystym w życiu prywatnym i publicznie, dostęp do informacji w tym języku, jej rozpowszechniania i wymiany, jak i prawo międzynarodowe. Dali nam przykry upominek, z którego dowiadujemy się, że język polski może być w Niemczech zakazywany jakoby ze względu na dobro dziecka.

Tymczasem art. 20 traktatu stanowi: “Osoby w Republice Federalnej Niemiec, posiadające niemieckie obywatelstwo, które są polskiego pochodzenia, albo przyznają się do języka, kultury lub tradycji polskiej, mają prawo, indywidualnie lub wespół z innymi członkami swojej grupy, do swobodnego wyrażania, zachowania i rozwijania swej tożsamości etnicznej, kulturalnej, językowej i religijnej”.

Pomorski zapowiada, że najpierw będzie się odwoływał do Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe, a później jedyną drogą dochodzenia do sprawiedliwości pozostanie Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.

Waldemar Maszewski, Hamburg

http://www.naszdziennik.pl/

Posted in Polityka | 37 Komentarzy »

Amerykanie rozpoczęli wojnę z terrorem w kolejnym kraju

Posted by Marucha w dniu 2011-07-04 (Poniedziałek)

Stany Zjednoczone rozszerzają kampanię przeciwko terroryzmowi na kolejny kraj – wynika z informacji opublikowanych na portalach nytimes.som i boston.com.

Na prośbę somalijskiego rządu siły zbrojne USA dokonały ataku na grupy bojowników z organizacji Al Shabab w Somalii, której przywódcy powiązani są z Al Kaidą.

– Amerykańskie siły zbrojne wylądowały w Somalii w celu odnalezienia rannych i zmarłych w wyniku ataku bezzałogowych samolotów na grupę rebeliantów – przyznał wczoraj somalijski minister obrony Abdulhakim Mohamoud Haji Faqi, cytowany przez boston.com.

Somalijski rząd woła o pomoc. „Będzie nam łatwiej ich pokonać”

Abdulhakim Faqi wezwał nawet USA do zintensyfikowania nalotów na powiązane z Al Kaidą bojówki rebeliantów. – Nie narzekamy na ataki. Absolutnie nie – mówił minister. – Oczekujemy ich. Naciskamy na Stany, aby zintensyfikowały one naloty na Al Shabab, ponieważ jeśli naloty będą kontynuowane, będzie nam ich łatwiej pokonać – stwierdził somalijski polityk.

Al Shabab to organizacja militarna, która walczy przeciwko rządowi w Somalii. Nowe dowody potwierdziły, że terroryści z Al Shabab i Jemenu wspólnie planowali ataki na Stany Zjednoczone – poinformował przedstawiciel władz USA.

Najpierw samoloty bezzałogowe, potem śmigłowce

Laureat Pokojowej Nagrody Nobla

Do ataku doszło pod koniec zeszłego miesiąca. Amerykańskie samoloty bezzałogowe uderzyły na kilka somalijskich bojówek. W wyniku ataku jedna przynajmniej osoba zginęła, a kilka zostało rannych. Po akcji bezzałogowych samolotów do boju wkroczyły śmigłowce, które zabrały rannych i zabitych rebeliantów i przekazały ich w ręce władz Somalii. Nazwiska pojmanych terrorystów zostaną ujawnione po potwierdzeniu ich tożsamości testami DNA – poinformowali przedstawiciele władz.

Atak był dowodzony przez Dowództwo Sił Specjalnych, które nadzoruje walki w Jemenie. Tym samym utajniona kampania militarna przeciwko Al Kaidzie w Jemenie została rozszerzona na walkę przeciwko ekstremistom w Somalii. Władza rządów w tamtym regionie świata jest bardzo słaba, przez co grupy bojowników powiązane z terrorystami mogą się bezpiecznie rozwijać.

Somalia i Jemen groźniejsze niż kiedykolwiek

Czujne oko amerykańskiej administracji padło na Somalię po śmierci Osamy bin Ladena. Biały Dom opublikował w związku z tym nową strategię walki z Al Kaidą. Duża część wojskowych oraz przedstawicieli wywiadu wskazywało na to, że obecnie zagrożenie ze strony grup terrorystycznych działających w Jemenie i Somalii jest większe niż to ze strony Al Kaidy w Pakistanie.

http://wiadomosci.onet.pl/

Czy warto powyższą wiadomość w ogóle komentować? – admin

Posted in Polityka | 8 Komentarzy »

Pilecki w Mińsku

Posted by Marucha w dniu 2011-07-04 (Poniedziałek)

W stolicy Białorusi, Mińsku, prawie przez cały lipiec można oglądać wystawę „Rotmistrz Witold Pilecki – ochotnik do Auschwitz”. Ekspozycja składa się z kilkunastu plansz prezentowanych w Muzeum Historycznym Białorusi.

Przodkowie Pileckiego mieszkali na Nowogródczyźnie, a po Powstaniu Styczniowym i konfiskacie majątku przenieśli się w głąb Rosji. W połowie lat 20. XX wieku Pilecki odzyskał majątek Sukurcze pod Lidą, wówczas należącą do Polski, i osiedlił się tam z rodziną.

– Stworzył wspaniale zarządzane gospodarstwo, z pięknym parkiem, po którym chodziły pawie, spółdzielnię mleczarską, co było ewenementem na tych terenach, której produkty były na wysokim poziomie, o czym świadczy fakt, że znalazły zbyt w Wilnie, które było wówczas bardzo wymagającym rynkiem. Pilecki również zorganizował ochotniczą straż pożarną, przysposobienie wojskowe dla chłopców z okolicznych terenów, a także coś w rodzaju pomocy społecznej dla najbiedniejszych mieszkańców – opowiada PAP Jacek Pawłowicz z IPN, badacz życia rotmistrza Pileckiego i autor kilku książek o nim.

Wystawa w Muzeum Historycznym opowiada o Pileckim przede wszystkim jako o człowieku, który z własnej woli poszedł do Auschwitz, by zorganizować tam ruch oporu oraz zebrać informacje o masowych mordach i który po ucieczce z obozu walczył z Niemcami, a po wojnie z reżimem komunistycznym. Zdaniem Pawłowicza, był to „jeden z najwybitniejszych bohaterów narodowych Polski i może być bohaterem również dla Białorusinów. Był stąd, z terenów Białorusi, może być takim tematem, który zbliży do siebie Polaków i Białorusinów”, także jako „wzór działacza samorządowego, społecznego, przykład patrioty, który jednocześnie nie zapomina o swojej małej ojczyźnie”. Do dziś, jak opisał Pawłowicz w książce o Pileckim, żyją pod Lidą ludzie, którzy pamiętają rotmistrza i jego rodzinę. Badacz spotkał ludzi, którzy ukryli żonę i dzieci Pileckiego przed aresztowaniem przez NKWD.

Siarhiej Wieczar, dyrektor Muzeum Historycznego, powiedział, że zdecydował się przyjąć wystawę po przeczytaniu książki o Pileckim. – Ta postać zrobiła na mnie wrażenie. Był to człowiek ciekawy, który nie żył długo, ale całe swoje życie oddał służbie Ojczyźnie – stwierdził w rozmowie z PAP. Podkreślił też związek Pileckiego z Białorusią. – Nawet jeśli ktoś zasłużył się przede wszystkim w historii innego kraju, to i tak powinniśmy wiedzieć, czego dokonał człowiek, którego wychowała nasza ziemia ojczysta – dodał Wieczar. Twórcami wystawy są IPN i stowarzyszenie Dolnośląska Inicjatywa Historyczna z Wrocławia, a jej organizatorem w Mińsku – tamtejszy Instytut Polski.

Piotr Falkowski, http://www.naszdziennik.pl

Posted in Historia | 12 Komentarzy »

Centralny tonie po remoncie

Posted by Marucha w dniu 2011-07-04 (Poniedziałek)

Jako urodzony w Warszawie nie mogę przejść koło tego obojętnie, choć to tylko kropla w morzu osiągnięć III RP pod światłymi rządami unych. – admin

Wyremontowany za 47 mln zł Dworzec Centralny cieknie jak sito. W Internecie pojawił się film demaskujący fuszerkę. PKP: – Nie usuniemy wszystkich nieszczelności. Będzie mokro

Źródło: Archiwum. Woda leje się na perony remontowanego Dworca Centralnego (fot. faux news)

Woda leje się na nowiutkie perony. Nad granitowymi posadzkami, które są już podobne do brudnych bajor, iskrzą przewody. Oznakowania dla niewidomych w nowej galerii handlowej toną w kałużach. A w tle sączy się melancholijna jazzowa ballada.

Tak wygląda odnawiany Centralny na filmie umieszczonym na portalu YouTube przez internautę „FauxNews”. Obejrzyj film.

Parasole od PKP?

To nie jest fotomontaż ani nagranie archiwalne. Na filmie widać ogrodzenie remontowanych peronów i bannery firmy PORR. Film został nagrany 1 czerwca.
Do wczoraj obejrzało go 12 tys. osób. Komentarze są miażdżące. „Zarządca obiektu powinien rozdawać parasole z logo PKP i firm wykonujących remont” – pisze internauta „Fiorekolej”. „Znajdźcie mi drugi tak niesamowity dworzec z peronami pod ziemią, który daje wrażenie oczekiwania na pociąg na powierzchni – dodaje.
Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Różne | 18 Komentarzy »

Gdyby nie Unia, to byśmy krówki pasali?

Posted by Marucha w dniu 2011-07-04 (Poniedziałek)

Gośćmi emitowanych 2.07. br. TVN-owskich „Faktów po faktach” byli Monika Richardson – nieco zapomniana dziś gwiazdeczka znana z europropagandowej agitki zatytułowanej „Europa da się lubić” oraz do niedawna jeden z liderów Młodzieży Wszechpolskiej – Krzysztof Bosak. Tematem rozmowy było przejęcie przez Polskę prezydencji w UE.

Przed rozpoczęciem dyskusji wyemitowany został „eurosceptyczny spot” skompilowany z wybranych (dosyć tendencyjnie) wystąpień liderów obozu przeciwników akcesji, sprzed referendum w 2003 r. Rozmowa od początku ustawiona była w ten sposób, aby wykazać totalną klęskę głoszonych wówczas przez przeciwników akcesji poglądów. Prowadząca program redaktor cytowała obszernie ustępy z broszur i ulotek sygnowanych przez LPR, starając się zapędzić byłego posła w przysłowiowy „kozi róg”. Padały pytania w rodzaju: gdzie ten wykup polskiego majątku? gdzie ośmiomilionowe bezrobocie? gdzie wieszczone podwyżki cen? gdzie utrata niepodległości?

Prowadzącej wiernie sekundowała M. Richardson. Całość sprawiała wrażenie, jakby obie panie spotkały się na ploteczkach przy kawie, próbując przy tej okazji „obsmarować” „czarnego luda” polityki reprezentowanego akurat przez K. Bosaka.

Gwiazda programu „Europa da się lubić” (programu, który za publiczne pieniądze, za główny cel postawił sobie „zmianę negatywnego stereotypu Niemca”, promując w tej roli fajtłapowatego aktora z popularnej telenoweli), pomimo że lawirowała między udawaną pobłażliwością, a źle skrojoną ironią okazywaną adwersarzowi, wypadła jednak w swojej roli nie jako „ekspert” od zagadnień europejskich, ale jak przysłowiowa „słodka idiotka”. Z jej ust nie schodziły sformułowania i wyświechtane frazesy w rodzaju: „bycie dziś eurosceptykiem to wstyd i obciach”, „Polskę spotkał ogromny sukces” (to o objęciu prezydencji), „mamy ogromny dług wobec Europy i musimy go teraz spłacać” i standardowe: „dzięki akcesji możemy jeździć po Europie”. Kluczowym zaś argumentem miał być fakt, że rodzice „za komuny czekali 17 lat na telefon, było wówczas szaro i ponuro”,… a dziś są wszyscy szczęśliwi i jest kolorowo – chciałoby się dopowiedzieć.

Bosak zbijał te i tym podobne mądrości rzetelną wiedzą, przytaczając fakty, wykazując się przy tym dużą znajomością problematyki europejskiej, ze szczególnym uwzględnieniem spraw ekonomii i finansów. Tłumaczył, dlaczego obecny kryzys finansowy najbardziej uderza w kraje strefy euro i z jakich powodów nie należy się śpieszyć z przystąpieniem do niej. Wyjaśniał, że nie wszystkie argumenty obozu eurosceptycznego się sprawdziły, ale nikt przecież nie zaprzeczy, że Polska przystępując do UE części swojej suwerenności faktycznie się wyzbyła, a ceny, choć nie w przewidywanym tempie, ale jednak wzrosły. Bezrobocie nie jest faktycznie takie jak zakładano, ale nie jest też powodem do zadowolenia drenaż i masowy niemal wyjazd młodych z kraju (z których może mniej niż połowa deklaruje powrót). Sceptycznie odnosił się również do „medialnego zachwytu” z polskiej prezydencji, podkreślając, że jest ona raczej wynikiem standardowych procedur panujących w UE, niż rzeczywistym „polskim sukcesem”. Chciałoby się sparafrazować słynne zdanie Mieczysław Rakowskiego ze spotkania ze stoczniowcami w 1983: „Gdyby nie system, to byście krówki pasali”.

P. Richardson zbyła jednak wszystko mętnym wywodem o Bosaku biegającym w „brunatnej koszuli”, który, miast uczyć się języków, planował „czystki etniczne”, po czym wraz z prowadzącą skupiły się z zapałem na temacie ślubu księcia Monako i „pupie Pippy Middleton”…

Maciej Motas
http://mercurius.myslpolska.pl

Posted in Me(r)dia, Polityka | 16 Komentarzy »

Upadek narodów spowodowany przez bankierów

Posted by Marucha w dniu 2011-07-04 (Poniedziałek)

Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych pożyczył i już wydał około 100 miliardów dolarów z federalnych kont emerytalnych. Jeżeli do 2 sierpnia nie zostanie przez Kongres przegłosowane podwyższenie limitu długu, rząd prawdopodobnie pożyczy z tych funduszy od 250 do 300 miliardów dolarów. Departament Skarbu nie płaci od tego długu praktycznie żadnych odsetek. Oprocentowanie 3-miesięcznych obligacji skarbowych wynosi obecnie zero procent.

Nasze pytanie brzmi: skąd Departament Skarbu wyczaruje pieniądze na spłatę zobowiązań względem funduszy emerytalnych? Co się stanie, jeśli 2 sierpnia przepisy dotyczące podniesienia limitu długu nie zostaną przegłosowane? Czy to się będzie ciągnąć w nieskończoność? Będziemy cię informować o dalszym rozwoju wypadków.

Obecna sytuacja dotycząca stanu ożywienia gospodarczego w USA przekształciła się z niepewnej w ponurą i jak przewidywaliśmy rok temu, jest bardzo prawdopodobne, że zostaniemy potraktowani QE3 – czymś czego naprawdę nikt nie chce, ale jak powiedzieliśmy wcześniej, jest ono nieuniknione. Fed i jego władcy – właściciele banków członkowskich systemu Rezerwy Federalnej – wiedzą, że obecne podejście nie działa i jest tylko kwestią czasu, kiedy w wyniku ich polityki, potrzebne będą dalsze bodźce monetarne, co doprowadzi do jeszcze większego wzrostu inflacji.

Z powodu obecnego stanu rzeczy, prezes Fed Bernanke robi jedno wystąpienie telewizyjne po drugim. Za każdym razem zostaje przemaglowany, tak że nie lubi już odbioru publicznego w ogóle. I nie powinien, ponieważ coraz więcej obserwatorów dostrzega, że dwa luzowania ilościowe (QE) nie poskutkowały. Kosztowały co najmniej 3.6 biliona dolarów funduszy wytworzonych z powietrza i wszystko co osiągnęły to przedłużenie agonii. Polityka ta spowodowała jednocześnie wzrost inflacji. Czego można się jednak spodziewać, kiedy deficyt osiąga astronomiczne poziomy, a Fed musi kupować 1.6 biliona dolarów obligacji skarbowych. Znaczna część tego długu jest używana do prowadzenia nieustającej wojny w imię nieustającego pokoju. W trakcie tego procesu Prezydent ominął Konstytucję oraz świadomie tłumi wolności obywatelskie Amerykanów. Nie ma już podziału władzy, lecz faktyczna dyktatura kupiona i opłacona przez Wall Street i banki.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Polityka | 6 Komentarzy »

Roland Baader – Papierowe samobójstwo

Posted by Marucha w dniu 2011-07-04 (Poniedziałek)

I znów artykuł nie pozbawiony sporych kontrowersji (m.in. autor jest zwolennikiem oparcia wartości pieniądza na złocie, wydaje się nie dostrzegać, kto naprawdę produkuje pieniądze), ale ciekawy. – admin.

Podobno Lenin, człowiek, który z pewnością znał się na wywrotowej robocie i organizowaniu rewolucji, powiedział: „Kto chce zniszczyć kapitalistyczne społeczeństwo, musi zniszczyć jego pieniądz”.

Co najdziwniejsze, nie kto inny jak lord Keynes zidentyfikował najpewniejszy środek do osiągnięcia tego celu, mianowicie inflację. Ówże lord Keynes, w oczach dzisiejszych ekonomistów uchodzący – nie bez racji – za inflacjonistę, człowiek, który chciał swoimi teoriami ratować kapitalizm przed socjalizmem, napisał w tekście z 1920 roku co następuje: „Przy pomocy stałego procesu inflacji państwo może w tajemnicy i niepostrzeżenie konfiskować znaczną część bogactwa swoich obywateli. Ta metoda pozwala rządom nie tylko konfiskować, ale konfiskować arbitralnie; oddaje ona na usługi destrukcji wszystkie ukryte siły praw ekonomicznych, i czyni to w taki sposób, że nawet jeden człowiek na milion nie jest w stanie tego rozpoznać”. Wypada tutaj dodać, że , niestety, do tych niezbyt bystrych ludzi należy dzisiaj również większość ekonomistów, a nie bez wpływu na ten stan rzeczy były właśnie teorie Keynesa.

Najpewniejszym i najprostszym środkiem niszczenia każdej waluty jest więc permanentna inflacja – pod tym pojęciem rozumiemy zwiększanie ilości pieniądza w obiegu, lub dokładniej, zwiększanie tak zwanej podaży pieniądza, czyli pieniądza plus kredytów w różnych formach. Tego typu ciągły wzrost podaży pieniądza jest możliwy tylko w systemie pieniądza papierowego, czyli takim, w którym dysponenci papierowej waluty (banki centralne, rządy) nie mają obowiązku wymiany go na rzeczy zachowujące stałą wartość – w pierwszym rzędzie na srebro i złoto. W takim systemie dowolnie wysokie miliardowe sumy powstają za jednym pociągnięciem pióra – czy to pióra prezesa banku centralnego, zarządów banków lub ministra finansów.

Od dziesięcioleci wbija się obywatelom do głów, że wzrost gospodarczy wymaga umiarkowanej inflacji – czyli stałego wzrostu ilości pieniądza. Jest to oczywisty absurd. Na przykład do wybuchu pierwszej wojny światowej mieliśmy sto lat zdrowego pieniądza. W tamtym okresie bogactwo świata zwiększyło się bardziej niż we wszystkich poprzednich epokach historii ludzkości. W tym „stuleciu złota” państwo nie manipulowało pieniądzem i kredytem. Nikt nie „zarządzał” walutami. W USA pomiędzy rokiem 1820 a 1913 tzw. inflacja cenowa w odniesieniu do dóbr konsumpcyjnych wynosiła zero procent. W Zjednoczonym Królestwie ceny towarów konsumpcyjnych były na początku drugiej wojny światowej niższe niż w roku 1800, innymi słowy przez 139 lat mieliśmy do czynienia w tym kraju ze stabilnymi cenami. Tę stabilność gwarantuje wolny rynek wówczas, kiedy stabilna pozostaje podaż pieniądza, ta z kolei pozostaje stabilna, kiedy w obiegu jest złota waluta. To wszystko zakończyło się wraz z nastaniem pieniądza papierowego bez pokrycia i zdominowaniem nauki ekonomii przez teorie lorda Keynesa. Te wulgarne keynesistowskie teorie o dobrodziejstwach inflacji i konieczności prowadzenia polityki fiskalnej zapobiegającej cyklom koniunkturalnym, brzmią jak słodka melodia w uszach polityków, bo legitymizują naukowo ich orgie niekończących się wydatków i długów. Oczywiście, zastrzyki pieniędzy i kredytu początkowo stymulują koniunkturę, ale w fałszywym kierunku.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 7 Komentarzy »