Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Emitery infradźwięków – tajna broń masonów

Posted by Marucha w dniu 2010-07-24 (Sobota)

Admin nie komentuje artykułu, bo niewiele wie o zasygnalizowanej tematyce. Faktem jednak jest, iż niezwykle trudno jest nabyć na wolnym rynku jakiekolwiek urządzenia do wykrywania infradźwięków. Dlaczego?

Od kilku lat toczy się wojna. Na całym świecie, podstępna, tajna wojna. Głównym celem są Stany Zjednoczone – największa oaza wolności w spacyfikowanym świecie.
Tylko te kraje są wolne, w których ludność ma prawo do posiadana broni i samoobrony. Wszystkie pozostale są już spacyfikowane. zauważmy, że główny otwarty atak sił globalistycznych idzie na państwa, w których obywatele mogą posiadać broń. Takim krajem był Irak, takim jest Afganistan. Oczywiście, nie jest to jedyny powód do ataku na te kraje, ale łatwy dostęp do broni dla zwykłego obywatela jest bardzo groźny dla ogólnoświatowej mafii. Taki kraj jak Polska jest dla nich łakomym i łatwym kąskiem. Nie dość, że nie mamy się czym bronić, to zniszczono nasze siły zbrojne, zmilitaryzowano policję i inne służby cywilne – o celu tych działań niedługo się już dowiemy.

Ale oprócz tych jawnych działań odbywa się wojna o nasze domy, majątki. Polacy muszą znaleźć się na ulicach, bądź też stać niewolnikami rasy panów. Służą temu przemyślane metody. Najważniejszą z nich jest terror sądowo – prokuratorski. Wykorzystanie wymiaru prawa dla celów gangsterów światowych. Coraz częściej się słyszy o eksmisjach, przejmowaniu nieruchomości w centrach dużych miast i nie tylko. Jak się temu bliżej przyjrzeć, to jest to zorganizowana akcja mająca na celu transfer majątku z rąk Polaków w ręce najeźdźców. Oni się jeszcze nie ujawnili, ale kilkaset tysięcy polskich dowodów osobistych jestj uż w ich rękach. Dostali je jeszcze za prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego, teraz czekają aż się pozwalniają z „polskiej chołoty” ich getta.

Aby ułatwić sobie zadanie sprowadzili do Polski swoją tajną broń – emitery infradźwięków. Wykańczają nimi osoby starsze, całe rodziny. W Warszawie już głośno mówi się o „promieniach śmierci” czy „rentgenie” – choć ludzie nie zdają sobie sprawy, że fale elektromagnetyczne o takich częstotliwościach trudno przenikają przez mury. Najskuteczniejsze są tu infradźwięki – fale dźwiękowe o dużej długości, które z łatwością przenikają przez wszystkie przeszkody. Najgroźniejsza dla ludzkiego zdrowia jest częstotliwość 7 herców. Zauważcie, że nic się nie mówi w mediach o broni infradźwiękowej, choć 20 lat temu było na ten temat sporo informacji. Jest blokada na informację, bowiem ta tajna broń jest stosowana na ludności cywilnej, a wiadomo w czyich rękach są media. A niskich fal dźwiękowych nie słychać, w ogóle bardzo trudno je wykryć, choć ich skutki są przerażające.

Zapytacie – skąd to wiem? Bowiem wykryłem, że taką broń zastosowano przeciwko mnie samemu. Miałem szczęście, że udało mi się ją wykryć – po prostu ją usłyszałem!
Było to kilka tygodni temu, źle się czułem od pewnego czasu, w nocy się budziłem z tętnem 120, długo nie mogłem potem zasnąć, przez co moja efektywność spadła chyba o połowę. Pewnej nocy, po przyłożeniu mocno głowy do poduszki, poza tętnem serca usłyszałem stłumiony jakby odległy dźwięk pracującej koparki. Częstotliwość tego dźwięku oceniłem na zbliżoną do 7 herców – czyli 7 stuknięć na sekundę. Nie wiem co spowodowało, że usłyszałem te dźwięki – i to tylko na jedno ucho, być może zatoki, w których infradźwięki spowodowały ruch płynów, a ten przetworzył się na dźwięki. Przyłożenie głowy do poduszki wytłumił wszystkie inne hałasy, więc mogłem to dość wyraźnie słyszeć.

Od razu tu dodam, że nie były to dźwięki w mojej głowie, jak sugerowała mi rodzina. Słyszałem je tylko w moim mieszkaniu, z róźnym natężeniem w różnych pomieszczeniach. Od samego początku podejrzenie padło na infradźwięki, bowiem kiedyś interesowałem się elektroakustyką. Zapytałem o to znajoego fachowca w tej dziedzinie – potwierdził, że może to być nardzo groźne, szczególnie dla pracy serca. Serce próbuje nadgonić za tą częstotliwością (gdyż na skutek infradźwięków całe ciało drga), a wiadomo czym się to może skończyć. Na szczęście mam zdrowe serce i zadziałał system samobudzenia. Oprócz dźwięków zauważyłem też, że powietrze wokół mnie faluje. Przy wdychaniu szum powietrza nie był stały, jekby falował – z tą samą częstotliwością. Odkryłem też, że infradźwięki powodowały drganie szczęk. Przy lekkiej szparze między górną a dolną szczęką zęby wydawały dźwięk o … częstotliwości około 7 herców! Całkiem wyraźnie, nie sugerujcie się, że wam też szczękają – co może być naturalnym drganiem mięśni. U mnie był to efekt bardzo wyraźny, a częstotliwość była identyczna z tą którą słyszałem przykładając ucho do poduszki.

Zacząłem więc informować znajomych o tym zjawisku – telefonicznie, emailami. W końcu najeźdźcy musieli zareagować, gdyż byłem bliski wykrycia miejsca gdzie zainstalowano urządzenie. Przeprowadzono na mnie ostatnią próbę – zwiększono natężenie. Tamtej nocy nie zapomnę. Dźwięki słyszałem wyraźnie już nie tylko na jedno ucho, niekoniecznie przykładając je do poduszki. W całym mieszkaniu dudniło, potwornie dudniło – takim dźwiękiem jakiego nawet nie można sobie wyobrazić. Ja po prostu słyszałem infradźwięki! Co więcej, mogłem zlokalizować skąd dochodziły. Urządzenie było prawdopodobnie zainstalowane na korytarzu, w skrzynce elektrycznej. Nie robiłem jednak z tego powodu rabanu, z uwagi na rodzinę i sąsiadów. Oczywiście, wiedziałem że nawet jeśli poinformuję policję to tylko mnie wyśmieją. Ograniczyłem się więc tylko do poinformowania moich znajomych o tym co odkryłem – także dziennikarzy na Zachodzie. Od tego dnia dźwięki ustąpiły, urządzenie prawdopodobnie zdemontowano. Nie mam obecnie większych problemów ze snem, sercem czy koncentracją.

Jeśli uważacie, że są to moje urojenia to proponuję zrobić wywiad środowiskowy, gdyż jestem pewien, że infradźwięki stosuje się powszechnie w walce z naszym narodem. Że obawy mieszkańców Warszawy i innych miast, że są niszczeni „promieniami śmierci” nie są bezpodstawne (zob: http://www.youtube.com/watch?v=FtNZti-MGNo ).

Zresztą jedna z moich rozmówczyń przyznała, że ma te same problemy w swoim domu, a prowadzone są przeciw niej sprawy sądowe mające na celu zagrabienie wielomilionowego majątku. Kobieta się nie daje, ma dowody w ręku – całkiem więc logiczne jest, że mafia chce ją wykończyć na „serce”. Podobnie jak u mnie, miała wizytę ekipy „eletryków” kótrzy pod pozorem zmiany licznika mogli jej coś wmontować. W moim przypadku była to rzekoma ekipa z elektrowni, która sprawdzała „zgodność napięcia” z normami europejskimi, co jak potem stwierdziłem, jest kompletną bzdurą. Ekipę zastałem wracając do domu gdy zamykali skrzynkę elektryczną na korytarzu. Wówczas, a było to kilka miesięcy temu, nic nie podejrzewałem choć ich ubrania wydały mi się zbyt czyste, a twarze jakieś niesłowiańskie.

Rozejrzycie się wokół, naprawdę bądźcie uważni, bowiem to co się dzieje na świecie jest cholerną, bezprecedensową wojną z ludźmi – wojną prowadzoną przez grupę zdegenerowanych rasistów, którym udało się zagrabić już większość majątku świata.

http://monitorpolski.wordpress.com/2010/07/24/emitety-infradzwiekow-tajna-bron-masonow/#more-443

Komentarzy 48 do “Emitery infradźwięków – tajna broń masonów”

  1. Staruszek Portier said

    Z dawnych zajęć w Wyższej Szkole Hotelarskiej pamiętam jak przez mgłę, że dźwięki o częstotliwości 7 Hz odpowiadają typowej częstotliwości fal „alfa” w mózgu człowieka, a także odpowiadają naturalnej częstotliwości rezonansowej organów ludzkich. Dlatego zniszczenie organów wewnętrznych i śmierć może być skutkiem wystawienia na silne infradźwięki 7 Hz. Zapamiętałem nawet źródło: ‚Acoustic Trauma: Bioeffects of Sound,’, autor Alex Davies.

  2. kosak0 said

    a wiec to prawda panie Marucha?moja mama mieszkajaca sama w Polsce od dawna mi o tym mowi,ze jest tego ofiara;jak moze sie przed tym bronic?prosze o porade

  3. Marucha said

    Nie wiem, jak się przed tym bronić. Może p. Kozioł, fizyk, zabierze głos?

    Najlepiej to w ogóle mieszkać na wsi. Zacofanej.

  4. kosak0 said

    albo w ziemiance…to koszmar ,zeby przecietny Polak nie mogl nic zrobic

  5. chemtrail said

    Mówić, pisać, wklejać, mailować, plakatować, ulotkować – o wszelkich przejawach ZORGANIZOWANEJ niegodziwości i podłości.

    A poza tym może to dla wielu zabrzmi naiwnie ale: modlitwa i medytacja to potężne narzędzia chroniące nas przed negatywnymi wibracjami. I to niezależnie od wyznawanej wiary czy religii. Poprzez modlitwę i medytację człowiek „dostaraja się” niejako do częstotliwości istot generujących silne pozytywne wibracje – w obecności których wibracje negatywne tracą swą moc – mistycyzm, fizyka kwantowa – nie wiem ale działa. 🙂

    http://www.youtube.com/user/obserwuj

  6. NC said

    Nie można słyszeć infradżwięku o częstotliwości 7 Hz – próg słyszalności to 20 Hz(u młodych ludzi, u starszych próg podnosi się do 50 czy 100 HZ). Gdyby można było go słyszeć, to byłby dżwiękiem, a nie infradźwiękiem 🙂

    Można oczywiście słyszeć jak coś stuka 7 razy na sekunde (chociaż trudno to policzyć), i takie stukanie może każdego doprowadzić do obłędu, ale to nie jest infradżwięk. Takie stukanie produkuje dżwięk o częstotliwości kilkuset Hz i ten dźwięk jest oczywiście słyszalny.

  7. Krzysztof M said

    Ad. 6

    Nieprawda. Są ludzie, którzy słyszą infradźwięki. Tak, jak jedni ludzie widzą migotanie świetlówek, a inni tego nie widzą.

  8. Ewelina said

    Ten artykol jest wedlug mnie (a wiekszosc z was sie ze mna nigdy nie zgadza) jest kupa gowna!
    Zadne dzwieki, obojetnie jakiej frekwencji nie spowoduja by ktos postradal zmysly!!!

    Sa oczywisci dzwieki, ktorych nie lubimy (ja nie lubie dzwiekow, ktore wydaje lady gaga i innych pajacy. Nie lubie tez, dzwieku „skrobania” po szybie…), po za tym sa inne dzwieki, ktore (pomimo, ze ich nie slyszymy, ale psy slysza)potrafia zadzialac na nasze psy, ale tylko w wypadku, kiedy nauczymy ich reakcji na te dzwieki!!!

    Ten autor, ktory reklamuje emitery infradźwięków chce zastraszyc ludzi, czyli nas!

    Ludzie, my wiemy, ze sa dzwieki, ktore potrafia zniszczyc nam szklanki i kieliszki w domu.
    To sa bardzo wysokie tony!
    To nie jest tajemnica!

    Ale pamietajmy, ze wiekszosci dzwiekow nawet nie slyszymy, tak samo jak wiekszosci nie widzimy!
    Dzwieki to fale i kolory to tez fale!
    Czy jestem jedyna osoba na tym forum , ktora ma pojecie o fizyce???

    Jest Pani, póki co, jedną z osób na tym forum, która nie ma zielonego pojęcia o fizyce, ale odważnie się na jej temat wypowiada. Podobnie zresztą nie ma Pani zielonego pojęcia o Piśmie Świętym – i też stale się na jego temat wypowiada. – admin

  9. chemtrail said

    Ad.6
    Nie można też latać, przenosić się w przestrzeni, widzieć różne możliwości tego co się wydarzy, chodzić po wodzie etc etc.

    Tego co wg newtonowskiej fizyki nie można, wg fizyki kwantowej w określonych warunkach…podobno można.
    Polecam: http://www.youtube.com/watch?v=PKAbWB9xrps lub http://www.youtube.com/watch?v=Ez59mtxvkAk

    Myślę, a w zasadzie doświadczyłem,że poziom percepcji zmienia się wraz z poziomem zdolności koncentracji = świadomości tego co się dzieje. Taki stan umysłu występuje w czasie skupienia modlitewnego czy medytacji.

    Zaryzykowałbym twierdzenie, że nie ma standardów słyszalności, może jakiaś średnia – ale przy mocno wyostrzonej percepcji umysł podświadomy i świadomy łączą się = że to wszystko co nasz podświadomy umysł rejestruje non stop- niezależnie czy śpimy, czy nie zaczyna także odczuwać nasz świadomy umysł na codzień mocno ograniczony.

    Ktoś kiedyś powiedział że: ” Mistycy i schizofrenicy przemierzają ten sam ocean, różnica jest tylko taka, że jedni umieją pływać, a drudzy nie”

    http://www.youtube.com/user/obserwuj

  10. Baron dr Srul Radziwiłł said

    Moja Ruchla przeczytała w jednej gojskiej książce, że można słyszeć nawet 12 Herców w sprzyjające okolicznościów. I że można ich nie słyszeć, ale czuć. Jak na filmie Irreversible.

  11. chemtrail said

    Natomiast nie ulega wątpliwości, że une kombinują ze sposobami oddziaływania na umysły.
    Mikrofale, ultradźwięki i inne wibracyjne sposoby.

    Te 100 mln broni palnej w USA jakoś trzeba zneutralizować

    Maszty GSM obecnie służące do emitowania określonych fal mogą byc użyte do emitowania dowolnych częstotliwości. Poprzez giełdę – firmy telekomunikacyjne mogą być ( albo już są ) w błyskawicznym czasie w jednych rękach. Może to ktoś uzna za paranoję, ale jak w biznesie – najlepiej założyć najczarniejszy scenariusz.

    To że o skażeniu elektromagnetycznym, o którym ksiądz Sedlak http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82odzimierz_Sedlak pisał w latach ’80 !? – nic się nie mówi.

    A jak się o czymś nie mówi …to znaczy że jest to ważne.

    http://www.youtube.com/user/obserwuj

  12. monitorpolski said

    Czytajcie też komentarze na moim blogu. Pyrek napisał: Mnie też atakowali i to czułem tak jak by pulsowanie, jak by rytmiczne dudnienie i silny nacisk na serce, gdy oddziaływanie było silniejsze. Gdy było słabsze to tylko się budziłem o wyznaczonej porze. Np. przez dwa tygodnie budziłem się 3.00 (nie było to przyjemne), a w pozostałym okresie w okolicach 3-ej(plus minus pół godziny). Czas jaki mnie nękali odczuwalnie to coś koło 2 m-cy ale trudno mi to teraz dokładnie określić. Było to kilka miesięcy temu (być może dalej jest, tylko znacznie słabiej).
    Wiedziałem że to ich sprawa ale upewniłem się gdy ukazał się ten film
    http://www.youtube.com/watch?v=iRDXfrkztDo Stewart Swerdlow – Mind Control & Programming (PL)
    Wtedy zacząłem go rozpowszechniać wśród znajomych na naszej klasie a także pisać o w/w objawach, wtedy się to nasiliło i po krótki okresie (gdy nie przestawałem rozpowszechniać tego filmu) ustało.
    Wtedy myślałem że to może z anten systemu HARAP bądź z przelatującego o stałej porze satelity. Być może było to było to jakieś urządzenie zamontowane w pobliżu (co było by utrudnione gdyż mieszkam w domku jednorodzinnym, otoczony przez sąsiadów i gęste drzewa).
    ====================================================
    Ja znalazłem schematy do konstrukcji prostych urządzeń do wykrywania infradźwięków – chodzi głównie o rejestrację trzęsień ziemi. Koszt – kilkadziesiąt dolarów. Sądzę, że warto byłoby zainwestować.
    Tymaczasem polecam detekcję za pomocą szczęk, którą opisałem w artykule. Dodatkowo radzę uważnie słuchać szumu wdychanego powietrza, gdy dźwięk faluje to znaczy, że coś jest nie tak.

  13. Ewelina said

    Mind Control polega na mediach, twojego dostepu do tego co sie dzieje (prawda historyczna), a nie na fizyce!!!

    Ludzie, nie ma mozliwosci na mind control przez fizyke!!!

    Zaluzmy na moment, ze taka mozliwosc istnieje, to dlaczego tyle niezaleznych stron internetowych dalej istnieje i bedzie istniec?
    Przeciez, jesli oni maja taka mozliwosc odzialywac na ludzi dzwiekami, to dlaczego do dnia dzisiejszego tego nie zrobili i nie zrobia?

    Ludzie trzymajmy sie faktow, a nie bajek dla dzieci!
    Dzwieki sa dzwiekami (falami) i wszystkie ktore slyszymy, slyszymy, a te, ktore nie slyszymy, to nie slyszymy!

    Czy na prawde na tym forum nikt nie zna fizyki?!

    Pani Ewelina nie zna granic samoośmieszania się. Infradźwięki wywierają wpływ na żywe organizmy, co jest od dawna dobrze udokumentowane i nie jest żadną tajemnicą. Nie ma to nic wspólnego z kontrolą umysłu (mind control).
    Kobieto, a idźże ty do garów! – admin

  14. Miroslaw Bernard D said

    ad 9. Nie znam sie ani na chemitrails ani na infradzwiekach ale cos mi tu nie pasuje. Po pierwsze wysylanie takich fal albo trucie z samolotow nie ma sensu z paru powodow:
    – Tych co nalezy chronic narazeni byli na fale i chemikalia
    – Mozna to stosowac w malych regionach bo rozpylac cos na 10 000 metrach moze zostac przeniesiaone kilkaset kilometrow dalej przez wiatr. Poczytaj sobie o tym skad sie biora mikroelemnty w lasach amazoni, – Z sachary niesione wiatrem.
    – Jak np masoni w danym regionie ochronili by sie sami – Chodzili by w maskach albo co -:)
    – Po co cos rozpylac jak mozna to wpuscic do wody pitnej czy butelkowej i sprawa zalatwiona. Np fluoryzacja. Mozna dodac do szczepionek. Jest to bardziej kontrolowane a te historie z falami czy rozpylaniem z samolotow to jakis wymysl moim zdaniem.
    Nie wierzcie we wszystkie wiadomosci podawane bo pewnie czesc z nich jest wyssana z palca albo ma wprowadzic dezinformacje.

  15. Ewelina said

    Miroslawie Bernardzie D ty myslisz i dlatego cos tobie tutaj nie gra.
    Inni wola sie bac bania!

    Marucha jesli sam nie rozumiesz fizyki, chemi i bilogii, to przynajmniej zaufaj Bogu i przestan straszyc innych!

    Nie wiem jak wiele czasu uplynie, ale w niedlugim czasie Marucha bedziesz slynal z zastraszania bogobojnych ludzi, zreszta w niektorych srodowiskach juz teraz z tego wlasnie slyniesz!

    A teraz Marucha napisze, ze moj komentarz czeka na moderacje.
    Marucha przestan!
    Niektorzy pisza, zes zydem!
    Jestes zydem?
    Przestan blokowac przeplyw informacji, jesli NIE jestes zydem!

    Informacji nie blokuję.
    Blokuję brednie i chamstwo.
    Pani chamstwa nie okazuje, ale jeśli chodzi o natężenie bredni, jest Pani w ścisłej czołówce gości gajówki. – admin

    A jesli jestes, to niech Bog ma ciebie w opiece, bo na prawde bedziesz potrzebowal!

    Opieki boskiej potrzebuje każdy, pani Ewelino. – admin

  16. Panie Miroslavie a coz to Pan tu za dezinformacje propaguje? czy uwaza nas Pan za polglowkow i debilow? Chemtrails sa od wielu lat w parze z fluorem. Jak widac jest Pan tego niezbitym dowodem…cierpi Pan na deficyt szarych komorek bo pije Pan wode z kranu i wdycha ok. 4000 trujacych toxyn ropylanych w specjlalnie skonstruowanych aeroplanach…
    Dlaczego Pan rznie glupa?
    Ouch!
    Cheers dla Kolezenstwa z tego forum no i Pana Gajowego Naszego Maruchy!

  17. Darek T. said

    Dawno temu, w domu moich rodziców miał miejsce dziwny efekt fali stojącej o częstotliwości 5~8Hz. Stukały nie domknięte drzwiczki szafek, drgały końcówki kwiatów (tylko te których długość łodyżki odpowiadała częstotliwości rezonansu), czasem stukały zbliżone do siebie szklanki, itp. efekty. Było to na tyle ciekawym zjawiskiem że okres występowania mieścił się w godzinach od 7:30 do 14:30. Pozwalało mi to na skonstruowanie przyrządu stwierdzającego obecność tych drgań. Była to wyprostowana sprężyna taśmowa ze starego zegara, jednym końcem zamocowana do podstawy ze sklejki, z przymocowanym na drugim końcu obciążnikiem (nakrętka o odpowiedniej masie dobranej doświadczalnie). Numer z drgającą (z dużą amplitudą) sprężyną pokazywałem wielu znajomym, szukając w międzyczasie źródła tych drgań. Dla mnie była to zabawa, lecz wiele osób reprezentujących głównie ciemnogród – zrzucało winę na duchy, cieki wodne i inne brednie które odrzucam niejako „z urzędu”. Dotarłem wreszcie do generatora tej fali. Był on odległy od domu o jakieś 5 km. Szczerze się uśmiałem na jego widok, ala zabrałem na miejsce skonstruowany wcześniej rezonator, kamerton (jak zwał, tak zwał), aby potwierdzić że chodzi o tę właśnie częstotliwość która „straszyła” ludzi na osiedlu i w mojej ocenie była przyczyną przyspieszonego niszczenia bloków (pęknięcia połączeń wielkiej płyty). Teraz najciekawsze – generatorem infradźwięków był powojenny tartak którego koło zamachowe oraz korbowód ważące dwie i pół tony nie były wyważone. Sprawa oparła się o bliskiego rodzinie geologa urzędu miejskiego który potwierdził możliwość przenoszenia przez grunt takiej fali, potwierdził jej szkodliwość dla zabudowań i nakazał (wykorzystując swoje ratuszowe znajomości) tartakowi modernizację traka. Sprawa niesfornych zjawisk „paranormalnych” rozwiązała się sama – jedynie dzięki mojej dociekliwości (w formie zabawy).

  18. chemtrail said

    Re 12

    Odsyłam do dokumentów nt. chemtrails w sekcji do pobrania: https://marucha.wordpress.com/do-pobrania/
    Co do fal – a trąby jerychońskie to co to było ?
    Wszystko jest wibracją: kolor, dźwięk, smak, dotyk, myśl – jest wibracją o określonej częstotliwości, na która można wpływać. I jak o tym mało się mówi – to znaczy że dużo się robi.

    A propos takich projektów, ktos to trafnie ujął:

    „Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej”

    http://www.youtube.com/user/obserwuj

  19. chemtrail said

    Re 13

    Pani Ewelino – nie udzielałam się co do Pani wywodów w kwestiach teologicznych, co do fizyki ośmielę się jednak zabrać głos.

    To co Pani podświadomy umysł rejestruje ( czuje – bo w zasadzie sprowadza sie to wszystko do CZUCIA określonych wibracji, czy jak ktoś woli drgań- realnego czucia na poziomie fizycznego ciała – bez żadnych fajerwerków ) -to znacznie wiecej niż świadomie zdajemy sobie sprawę.

    Na tym polega programowanie podprogowe. Umysł podświadomy ( nieświadomy ) jest nieporównywalnie silniejszy od świadomej części umysłu ( czyli tego co świadomie na codzień rejestrujemy).

    Podświadomość działa i rejestruje wszystko ( ugryzienia komara, infradżwięki etc ) nawet we śnie- kiedy świadomy umysł śpi -czyli wydaje się że nic nie rejestruje.

    MOŻNA ODDZIAŁYWAĆ NA PODŚWIADOMOŚĆ W TAKI SPOSÓB, ŻE CZŁOWIEK NIE ZDAJE SOBIE Z TEGO SPRAWY ( ŚWIADOMIE ) I TO JEST POZIOM NIEWOLI O KTÓRYM PISAŁ HUXLEY – DZIECI IN VITRO PROGRAMOWANE WE ŚNIE etc.

    To co mówi facet http://www.youtube.com/watch?v=iRDXfrkztDo Stewart Swerdlow – Mind Control & Programming (PL) trzyma się kupy. 2 Dziennikarze badający projekt blue beam zmarli na atak serca.

    Największym zagrożeniem dla unych jest modlitwa i inne formy „odprogramowania” umysłu- dlatego chcą głównie zniszcyć religie – one dają ludziom narzędzia uwalniania się.

    http://www.youtube.com/user/obserwuj

  20. chemtrail said

    Re 15
    Panie Gajowy tego typu wpisy rozmydlają dyskusję – to jałowy, nic nie wnoszący do sprawy bełkot albo wyrafinowany sabotaż.

    Tak czy siak proponuję nie zaśmiecać Gajówki takim głupstwami.
    Nawet jeśli będzie sie Pana straszyło żeś cenzor
    W końcu tu chyba nie ma ” róbta co chceta”

    http://www.youtube.com/user/obserwuj

  21. j said

    Kurcze blade, a ja myslalam, ze Pani Ewelina to jakas starsza prosta kobieta, ktora sie tu niepotrzebnie zacietrzewia religijnie a tu taka „mila” niespodzianka… hahahaha – agentowi wplywu puscily nerwy. Dotknieto drazliwego tematu dzialania fali dzwiekowych na mozg ludzki i …czapa 🙂 Obowiazek nakazywal obsmiac i zbanalizowac ten temat ale brak rzetelnej wiedzy niestety przyhamowal i osmieszyl biedna Eweline. No coz, moze jakis domowy kurs fizyki Pani Ewelino?

  22. Marucha said

    Tak to bywa, gdy się okazuje tolerancję wobec osób bądź nawiedzonych, bądź też agentów wpływu.
    Panią Ewelinę wciąż uważam raczej za nawiedzoną, ale pewności nie mam.

  23. monitorpolski said

    To a propos, że mój „artykół” jest „kupą gówna”:
    Infradźwięki to drgania ośrodka gazowego lub cieczy. Ich częstotliwość jest poniżej słyszalnej. Zakres infradźwięków umownie przyjmuje się jako pasmo o częstotliwościach od 0,1 do 20Hz. Infradźwięki występują naturalnie w przyrodzie. Najczęściej łączą się z dźwiękami słyszalnymi o niskich częstotliwościach. Człowiek na ich oddziaływanie jest narażony głownie w środkach transportu i w zakładach przemysłowych.
    Fale Infradźwiękowe mogą oddziaływać na cały organizm człowieka na wiele sposobów. Przede wszystkim infradźwięki wywołują drgania rezonansowe ludzkich organów takich jak: przepona brzuszna, klatka piersiowa, przepona brzuszna, organy trawienne. Chwilowe oddziaływanie fal powoduje trudności w oddychaniu, a dłuższe poddawanie się oddziaływaniu infradźwięków powoduje zaburzenia układu trawiennego. Podobnie jak przy spożyciu większej ilości alkoholu infradźwięki powodują zachwiania równowagi, trudności w skupieniu się, zmniejszenia ostrości widzenia oraz zmniejszenie refleksu. Granica bólu oraz próg odczuwania wrażeń pochodzących od infradźwięków określa się podobnie jak dla dźwięków słyszalnych. Zakresy oddziaływania infradźwięków można podzielić w ten sposób:

    – Poniżej 120dB. Krótkie oddziaływanie infradźwięków na człowieka nie jest szkodliwe. Skutki długiego przebywania pod ich wpływem nie są jeszcze znane.
    – Między 120 a 140dB. Przebywanie w polu takich fal może wywoływać uczucie zmęczenia oraz lekkie zaburzenia procesów fizjologicznych.
    – Między 140 a 160dB. Nawet, krótkie dwuminutowe działanie infradźwięków powoduje zachwiania równowagi i wymioty. Dłuższe oddziaływanie może wywołać trwałe uszkodzenia organiczne.
    – Powyżej 170dB. Poddane takim falą zwierzęta zmarły z powodu przekrwawienia płuc (testów na ludziach nie przeprowadzano).

    Najgroźniejsze dla człowieka są fale ze źródeł sztucznych. Najsilniejsze są fale wywołane wybuchami jądrowymi oraz termojądrowymi. Kolejnym zagrożeniem jest lotnictwo ponaddźwiękowe. Samolot pokonując barierę dźwięku wytwarza fale uderzeniową o bardzo dużej amplitudzie. Przenoszona energia zależy od wielkości samolotu. Wojskowe samoloty pościgowe wytwarzają fale maksymalnie 20Hz. Natomiast ciężkie wycofane z eksploatacji samoloty Concorde 0,2Hz. Infradźwięki są emitowane również przez statki i łodzie motorowe z silnikami Diesla. Mniejsze fale są wytwarzane także przez pociągi, samochody, maszyny udarowe (np. młoty pneumatyczne), a także telefony komórkowe. Głównym przemysłowym źródłem infradźwięków są szybkie przepływy gazowe. Występujące np. w dmuchawach. Mogą one osiągnąć poziom 120dB.
    Naturalnymi generatorami infradźwięków są ruch powietrza i wody. Falowanie powierzchni wód jest słyszalne, ale wchodzi również w zakres infradźwiękowy. Są to fale o bardzo niskich częstotliwościach rzędu 0,2Hz. Również wiatr opływający wysokie budynki wydziela fale infradźwiękowe o natężeniu przekraczającym 100dB. Według naukowców właśnie te fale będą bardzo uciążliwe dla ludzkości.
    http://www.sciaga.pl/tekst/20348-21-infradzwieki

  24. Wydaje sie ze ‚ewelina’ zadekowala sie moze w kibucu k/Hajfy!
    Taki sposoby myslenia niestety nie charakteryzuje nas Polakow.
    ‚Ewelino’ nas Pani nie nie zmusi azeby uwierzyc tym ‚madrasciom pseudo-medrcowym’…my nauczeni krytycznego rozumowania nie poddamy sie i zawsze bedziemy poszukiwac PRAWDY!
    Ouch!

  25. Olo_Kru said

    IIRC można odczytać z numeru IP skąd Ewelina klika – czy nie? Chyba że proxy używa, ale jeśli tak to też to wyjdzie i wiadomo wszystko.
    Najbardziej zastanawiająca jest kwestia wiarygnodności „słyszenia infradźwięków”. Sama definicja i fizyczne właściwości wykluczają słyszenie poprez organ słuchowy (tzw. ucho :D, a ściśle kowadełko i młoteczek)
    Aczkolwiek, tak jak tam napisano, czuje się to po prostu w przeponie, trzewiach, czaszce, może nawet zatokach. Zmiany ciśnienia które się dokonuą na skutek pulsowania powietrza oddziaływują także na ucho poprzez błony bębenkowe, stąd zaburzenia równowagi. Innymi słowy, infradźwięków imho nie da się słyszeć, ale być może można je po prostu odczuwać.
    Np. na koncercie muzyki rockowej, czuć wyraźnie jak trzewia tańczą, przypuszczam że powstaje interferencja i tworzą się silne fale infradźwiękowe. Tym bardziej że siła głosu głośników, czyli ciśnienie akustyczne jest na takim koncercie bardzo duże. Chyba że mylę pojęcia?

  26. Olo_Kru said

    I jeszcze dodam taką moją wątpliwość.
    Infradźwięki są falami akustycznymi, zatem do ich wytworzenia w sposób zamierzony i sztuczny potrzebne jest urządzenie, które wytworzy drgania ośrodka.
    Np. jeden kolega podał przykład traka który wprawiał w drgania grunt, a ziemia dalej trzęsła wszystkim wkoło. Można by powiedzieć, że był to ogromny głośnik: trak powodował drgania, a membraną była ziemia.
    Tzw. głośniki niskotonowe zawsze są dość sporych rozmiarów. Aczkolwiek, zauważmy że tzw. basy są bardzo dobrze słyszalne w dość dużych odległościach.
    Czy zatem możliwe, żeby takie urządzenie zmieściło się w skrzynce od licznika prądu?
    Przydałby się fachowiec od nagłośnienia i głośników.

  27. Hendryxen said

    Olo_Kru
    ad 25 i 26
    Masz rację. Natomiast umieszczenie urządzenia w skrzynce licznikowej nie wchodzi w rachubę z powodu: gabarytów urządzenia, kierunkowości działania (zbyt szeroki kąt emisji może uszkodzić inne urządzenia i konstrukcje a skierowanie na cel może być niemożliwe), wykrywalności i ewentualnej kradzieży. Mimo wszystko jest to groźna broń i może zabić na dużą odległość czy doprowadzić do zaburzeń funkcji organów organizmów żywych.
    Na razie tyle bo idę do pracy.

  28. Marucha said

    Wiadomo, że od lat 50-60-tych bardzo zmniejszyły się gabaryty głośników przenoszących najniższe dźwięki. Co to oznacza dla emiterów infradźwięków – nie wiem.

  29. Prosze sie rozejrzec dookola! Coz to za masa ‚urzadzen’ przkaznikowych jest codziennie ‚instalowana’ na dachach wysokich domow? (prywatne mieszkania czyli wlasnosciowe naleza do rzadkosci; ale prosze zobaczyc dachy wysokosciowcow np . w Toronto : na tych do wynajmu czyli czynszowych albo ostatnio dotowanych…). jest tego tak wiele ze nie wiadomo do jakich niecnych celow? Przeciez skoro Tesla wszystko opracowal to mozna to zmodernizowac i zmniejszyc a fale roznego rodzaju mozna wtedy emitowac i zaklocac prace naszych organizmow…nie trzeba bedzie szczepionek prawda?
    Dlaczego po przebywaniu w centrum albo po spacerze ulicami jestesmy zmeczeni nie tylko fizycznie ale i zestressowani? Przeciez zyjemy w srodowisku poprzecinanym przez fale telefonow komorkowych…urzadzen przkaznikowych etc…
    Nie znam sie dobrze bo to nie moja domena ale Kolezenstwo po studiach politechnicznych i uniwerstyteckich scislych moze zabiora glos?
    Cheers!

  30. Marucha said

    Re 23:
    Proszę się nie przejmować panią Eweliną. Ona już tak ma. Miejmy nadzieję, że sama z siebie.

  31. Miroslaw Bernard D said

    po pierwsze Pani Zosiu prosze mnie nie obrazac a jak juz Pani to robi to jesli robi Pani to anonimowo to jest to ponizej norm w jakich ja sie wychowalem. Po drugie czy Ja sie musze zgadzac ze wszystkim bo w innym wypadku bede agentem albo zydem. Zycze powodzenia w takim patrzeniu na swiat ktora Pania i Pani podobnych otacza. Co Chemitrials i infradzwiekow zapytam jeszcze raz: Skoro tak nas trujá to jak sami tych trucizn unikaja ? Nikt nigdy nie byl wstanie odpowiedziec na to pytanie ale co tam brnijmy dalej w technologie z zaswiatow, kosmitow, samoloty trujace Warszawe itd itp. Jesli torobia robia to poprzez wode i jedzenie bo jest to do opanowania. Dezinformacja i tyle. Zreszta ten Pan z filmu potomek komunistow jest pelen podziwu i napewno mozna mu ufac.

    Radze poczytac o sile wiatru i na jaka odleglosc przenosi sie cokolwiek co bedzie rozpylone np nad Warszawa albo Ciechanowem. -:)

    Fakt: Np piask z sachary jest przenoszony przez wiatr nad puszcze amazonska. To sa fakty. Wiec zalozmy ze ktos cos rozpyli nad sachara a zatruje brazylie. Nie wspominajac juz o lokalnych wiatrach. Swego czasu Czesi mieli fabryki blisko granicy i wiatr przenosil toksyny daleko na Polska strone. A toskyny wydobywaly sie z kominow a nie z 10000 metrow.

  32. re: nr 31
    Upor maniaka ! nic dodac nic ujac! a zaczac analize faktow…!
    Najlatwiej jest zaprzeczac chowajac glowke w piasek?
    Ouch !

  33. PL said

    Hmmmmm… Pani Zosiu, czy na pewno dobrze Pani zrozumiała argumentację p. Mirosława? Bo ona jest całkiem logiczna.

  34. chemtrail said

    Ad 31

    Chemtrailsy nie służą truciu – to niejako „pozytywny”, depopulacyjny skutek uboczny ( i wszystko jedno gdzie zadziała)
    Służą okablowaniu systemu HAARP, służą do geoinżynieryjnych modyfikacji pogody.
    A jak już pisałem wielokrotnie na tym forum- kto ma trzymanie na pogodzie, ma trzymanie na:
    – produkcji pożywienia
    – monopolu na produkcję żywności ( mrozoodporne odmiany GMO odporne NP. na niezwykłe przymrozki w maju )

    Manipulując pogodą można odwracać uwagę od różnych innych ważnych spraw – bo jak sie komus woda do domu leje – to czy będzie sie zajmował czymś innym?

    Argument, że nie robiliby czegoś co ich też podtruje jest o tyle nie na miejscu, że historia pokazuje iż WILOKROTNIE robili takie rzeczy, w myśl reguły cel uświęca środki.

    Tytuł przedsiewzięcia dałbym: OCALENIE poprzez TRUCIE, albo ZATRUĆ żeby OCALIĆ.:)

    http://www.youtube.com/user/obserwuj

  35. Ewelina said

    No to mnie macie. Nie mieszkam w Hajwie tylko w Jerusalem. I buduję Nowy Wielki Izrael!

  36. Hendryxen said

    Trochę pobocznie ale w nawiązaniu do Chemitrail 34.
    Jak się komuś woda leje do domu to on zajmuje się ratowaniem życia i dobytku. Tak było w przypadku wielkiej powodzi w południowej Polsce, która jest w większości elektoratem tzw. umownej prawicy. Jak ich podtopiono to nie poszli głosować na Kaczora, olali to tak jak ich olała „wadza” i zwyciężył tzw. „chrabia”, który jak się okazało hrabiowski herb i tytuł używał bezprawnie i nakazał swoim informatykom usunięcie tego wątku ze swojej witryny. Teraz rżnie głupa że niby takiego tematu nie było. Wniosek taki że pogodą można wpływać na wyniki wyborcze. Zapewne infradźwiękami też choć nie wiemy jeszcze jak.

  37. Wojwit said

    @Chemitrail
    Zapomniał Pan dodać do słowa „OCALENIE” określenia „swoje”. Une myślą tylko o swojej d…., swoich pieniądzach, władzy, no ewentualnie jak tu dobrze służyć lucyperowi oddając się talmudycznym wynaturzeniom.

  38. psi said

    witam

    w polsce przeprowadzane sa juz od kilkunastu lat badania nad maszyną kontroli umysłu, zdalnym kontroloaniem zachowań, ludzie są nieswiadomie szczepieni mikroukładami podczas zwykłych operacji chirurgicznych ,choć maszyny te pracują zdalnie, najpierw beziesz słyszał dzwieki w głowie – w latach 60 był opatentowany juz neurofon (50 lat później mamy już wersje bezprzwodowe), jest tyle programów wojskowych – naukowych itp., że każdy potrzebuje nieswiadomych ludzi jako szczóry laboratoryjne, niszczy się zdrowie psychiczne i fizyczne nie zapewniając nawet „klatek” jak to ma miejsce podczas wiwisekcji na zwierzętach. prowadzi to do totalnej kontroli twoich myśli, marzeń, samopoczucia itp,spłeczeństwu wmawia si że Ci ludzie są psychicznie chorzy, jeśli jescze jakoś staraja się funkcjonować. Ja jestem ofiarą tych eksperymentów od kilkunastu lat,w roku 2008 podczas operacji zostal mi wszczepiony implant, w internecie można znaleźć relację innych ofiar z Polski, maszyny czytające myśli są juz standardem, w poprzednim tygodniu czytałem artykuł w WP, że naukowcy oficjalnie już przyznają że nad tym pracują, tylko takie same artykuły czytałem 15 lat temu ;), więc oni już inwigiluja psychoteroryzmem. proszę poczytać POLSKA STRONA KONTROLI UMYSLU

  39. • Szanowny Panie .Mam na imię Marek [marekjozef55] Przeczytałem Pański artykuł emitery infradźwięków i postanowiłem napisać, co mi wiadomo na ten temat . Nie są to fachowe informacje .Ja sam mam problem z działaniami elektromagnetycznością , jestem ofiarą tychże działań , tak że staram się czytać i łapać wszelki kontakt z kimkolwiek zainteresowanym tematycznie .Miąłem już wcześniej przygotowany list do Pana , lecz niestety nie posiadam w komputerze połączenia net. Treść tyczy pewnego artykułu przeczytanego dawno temu w gazecie jak tez tego co mi się przytrafiło, gdy jechałem do redakcji umówiony z redaktorem na rozmowę .Sugerowałem odnalezienie autorów tych opisów sprzed lat .Jak mi się zdaje , po czytaniu komentarzy do ,, emiterów infradźwięków ‘jest to już niepotrzebne .Nie mniej jednak ta treść zawiera opis ,,dziwnej’’ sprawy, która mi się przytrafiła ,a to właśnie może być ważne. Nie będę tego już zmieniał tylko w całości dołączam , to co kilkanaście dni temu napisałem ido Pana . Oto ta treść; … czytałem Pański artykuł Emitery infradźwięków . Znam wiele osób wiedzących o tych bandyckich działaniach i zdających sobie sprawę, że robione jest to planowo. I co ? I nic .Boją się , wstydzą? Nie mam pojęcia dlaczego milczą .Ktokolwiek by tego nie czynił wie ,że dokonuje przestępstwa na ludziach. gdyż jest to broń psychotroniczna obojętnie ,czy jest to emiter infradźwięków czy fali np. ELF .Każda z tych emisji wchodzi natychmiast w reakcję z naszymi mózgami i całym układem neuronowym człowieka i ma poważny wpływ na nasze myślenie i poczynania ,naszą psychoaktywność .Dokładnie tak jest, choć wiem, że to może brzmieć nieprawdopodobnie dla laików .Można powiedzieć śmiało ,że emisje tego typu dokonują spustoszenia w naszych psychikach .Bezsprzecznie jest to atak militarny na nic nie wiedzących o tym ludziach . Ohydna zabawa w boga . Z tego co sam zauważyłem ,są dwa rodzaje tych ataków. O jednym z nich Pan napisał .Emitory psychotroniczne tak bym to raczej nazwał. Być może są to infradźwięki może to sygnał ESB czy ELF ,na pewno są takie urządzenia porozstawiane w ukrytych miejscach w Warszawie .Wiem , że są, bo czytałem kiedyś artykuł w gazecie, tylko no właśnie…, było to dawno ok. 10 lat temu .Zdaje mi się ,jak sięgam pamięcią to było Życie Warszawy bądź jakiś dodatek tejże gazety .Nie mogę sobie przypomnieć ,a warto by było do tego dojść .Pamiętam gdzie była redakcja tej gazety ,gdyż umówiłem się telefonicznie na rozmowę z redaktorem ,autorem przeczytanego artykułu. Do rozmowy nie doszło , dlaczego ?To już inna historia . To właśnie ten drugi rodzaj . Opis tej historii ,to co mnie spotkało podczas jazdy do redakcji to osobny temat warty logicznego przemyślenia .Byłem w tej redakcji i umówiłem się z redaktorem autorem artykułu na rozmowę następnego dnia. Pamiętam moje przerażenie po ataku, który miałem w tramwaju [po moich relacjach znajomy określił to jako atak EMP ]i fizyczny ból który mi zadano uświadomił mi możliwości i potęgę tej broni oraz determinację i bezwzględność tych co dbali o swoją tajemnicę . Przejechałem przystanek skręcony z bólu ,puściło mnie na pętli . Myślę że temat,, był pilnowany ‘’Długo całość wydarzeń, które mnie spotkały była niewytłumaczalna nawet dla mnie i raczej nie nadawała się do opowiedzenia nikt by w to nie uwierzył . Miałem wrażenie czegoś jakby tajemniczego ,no nieomalże demonicznego trzymającego na tej sprawie łapę .No bo jak ?W jaki sposób ,ktoś ,czy coś wiedziało o moich zainteresowaniach tematem ? No i sam atak od strony technicznej na moim poziomie wiadomości w tamtym czasie zupełnie niewytłumaczalny ,nie do opowiedzenia komukolwiek . Atak czymś nieuchwytnym , niewidzialnym .Teraz jednak już wiem , choć nadal jest niewiele osób w tym kraju dla których całość tych wydarzeń byłaby całkowicie jasna .Nie jest to temat na ten artykuł i wymaga dłuższych rozmów . Prawdopodobnie redaktor, który pisał artykuł ,napisał go nie zdając sobie sprawy w co włazi .Musiano go zapewnie ,,uświadomić,, lub zastraszyć .Oczywiście tego nie wiem ,to są tylko moje spekulacje , dla mnie samego było to ,jak pisałem ,trochę nielogiczne niezrozumiałe. Tak czy inaczej sprawa przygasła i o to dokładnie chodziło .Tak więc ,był poruszany w prasie temat tajemniczych urządzeń rozlokowanych już wtedy w Warszawie i innych miastach . BYŁ .Temat ten i moja próba kontaktu z autorem stała się tez początkiem następnej części koszmaru który mi jacyś tajemniczy ONI zaaplikowali .Obawiam się poważnie ,że zdobycie tegoż artykułu ,kontakt z autorem i człowiekiem który opowiadał o swoich odkryciach będzie z przyczyn już teraz oczywistych raczej niemożliwe .choć wierzę że cuda się zdarzają .Jestem do dzisiaj ofiarą tychże okrutnych technik tak, że moja pamięć nieco mnie zawodzi . muszę mieć po dość długim czasie tychże tortur , zapewnie jakieś zmiany w mózgu .Nie na tyle jednak , żeby nie zdawać sobie sprawy z grozy sytuacji mojej , jak też moich znajomych będących ofiarami broni elektromagnetycznych, infradźwiękowych i innych pomysłów nowego wspaniałego świata . Nurtuje mnie myśl o tym dawnym artykule prasowym gdyż przeczytałem wypowiedz ,,fachowca ,,od infradźwięków ,,oceniającego Pański artykuł jako bzdury/można to w necie znaleźć wystukując na wyszukiwarce Pański artykuł/niech Pan tym się nie przejmuje .Myślę że ten ,,fachowiec,, doskonale wie, o co chodzi w tym temacie . Jak postrzegłem i to już nie raz ,wykorzystywane są natychmiast jakiekolwiek luki, czy błędy w nazewnictwie fachowym stosowania tych technik .na ludziach nie wspominając o ,nazwał bym to: milczeniu owiec ,tych co o tym wiedzą .Mam tylko nadzieję, że do czasu .Napisałem na początku ,że są dwa rodzaje tychże ataków .Jeden to emisja pochodząca ze stacjonarnego emitera ulokowanego sekretnie np. w murze budynku .Taki emiter emituje sygnał na określone miejsce np. mieszkanie czy miejsce pracy człowieka będącego z jakiś powodów celem .Jest to urządzenie emitujące falę ok 10 Hz .Sygnał ten ,,wsiąka,, błyskawicznie w mózgi ofiar i ma istotny wpływ na ich psychoaktywność . Myślę że nie trzeba tłumaczyć więcej .Skrzynki emitujące fale tych typów są na sto procent i musi być ich dużo więcej niż kilka lat temu .Nie chcę Pana straszyć, ale z drugiej strony boję się żeby Pan nie zrezygnował np. z publikacji czy też dalszego dochodzenia , co do ataków tą niewidzialną bronią ,bo jest to broń , lecz mam wrażenie, że nie zdaje Pan sobie sprawy , że te technologie rozwinęły się znacznie .że poruszając sprawę emitorów fascynujemy się lokomotywą parową z przed 150 lat w czasach współczesnych samochodów .Obawiam się że Pan lub Pana znajomi mogą być ofiarami urządzeń bardziej rozwiniętych technologicznie niż te wspomniane emitory . Urządzeń, które to obsługują ludzie doskonale zorganizowani i co logiczne ,mających jakieś swoje zamierzenia [przykład , choćby to ,co mi się przytrafiło ]Ta sprawa jest naprawdę poważna. Warto naprawdę warto to omówić. Wracając do sprawy emiterów. No właśnie ,dysponuję jedynie strzępkami pamięci o tym wspomnianym artykule w gazecie . Pomyślałem sobie, ze jakimś cudem przeczyta to autor tamtych opisów w gazecie … a może? Z tego co pamiętam była tam mowa o tajemniczych sygnałach w Warszawie i innych miastach Polski .Nie pamiętam dokładnie sygnał ten w zasadzie niesłyszalny jednak w efekcie rezonował czy też powodował rezonans przedmiotów , powietrza? … coś w tym rodzaju .Sygnał ten postrzegany ,a raczej już słyszany w postaci terkotu jakby pralki, nie dawał normalnie funkcjonować rodzinie człowieka, który to sam skonstruował prosty wykrywacz źródeł tychże emisji . Była mowa o antenie kierunkowej tegoż wykrywacza i o tym że człowiek ten wykrył kilka takich urządzeń `zamurowanych czy też podwieszonych w różnych miejscach miasta ,Emitowały sygnał ok. 10 Hz ,zdaje mi się w zależności jak były nastawione .Bodajże emitowały falę [elektromagnetyczną ? czy podobną } w określonym kierunku np. na prywatne mieszkanie . W tym wypadku też na mieszkanie autora tej historii .Był tam opis samych skrzyneczek bo tak to nazwano i bodajże ich podział na…rodzaj zasilania z jakiego korzystały .Dobrze by było mieć ten artykuł i kontakt z autorami Pisząc do Pana mam nadzieję że być może przeczytają to sami autorzy tamtego artykułu bądź ktoś kto w tamtym czasie czytał go i pamięta więcej niż ja . marek Jozef 55

  40. we-ski said

    ale jaja!

  41. Do Psi said

    @ Psi – komentarz Nr 38

    Jak można się z Tobą skontaktować? Może tu zajrzysz kiedyś…

  42. e_lfy said

    http://www.youtube.com/user/71DEYA#g/u

  43. H@C40R said

    „Infradźwięki wywierają wpływ na żywe organizmy, co jest od dawna dobrze udokumentowane i nie jest żadną tajemnicą” poprosiłbym link do tych badań może być w języku angielskim.
    Emitery infradźwięków jako takie są stosowane do „rozpędzania” tłumów, gdyż niskie częstotliwości o dużej mocy kilka do kilkaset watów powodują u człowieka nudności, problemy z ostrością widzenia itp. sensacje. Jednak istnieją ograniczenia:
    1. głosnik takiego emitera musiałby mieć bardzo dużą średnicę (chodzi tu o sprawność głośnika)
    2. ze względu na duże moce istnieje problem z zasilaniem
    3. takie urządzenie (ze względu na wymiary) musiałoby być umieszczone na jakimś samochodzie (np ciężarówka) oraz posiadać stabilne zasilanie oraz wydajne chłodzenie wzmaciaczy.

  44. Marucha said

    Re 43:
    Ciekawostka – wystarczy wrzucić „infradźwięki” czy „infrasounds” na Google i wyskakuje masa linków.

  45. H@C40R said

    Re 44.

    Wiem, że jest wiele linków (lub po polsku odnośników), ale chciałbym mieć wgląd w jakieś poważne naukowe badania, a nie w opinie ludzi z wordpresu (z całym szacunkiem).

    Re admin: „Faktem jednak jest, iż niezwykle trudno jest nabyć na wolnym rynku jakiekolwiek urządzenia do wykrywania infradźwięków. dlaczego?”

    Trudno?! po co dorabiasz sobie jakąś spiskową teorię?!
    Byle jaki sklep ze sprzętem dla muzyków, dobry mikrofon z pasmem 16 Hz do 20kHz (taki mikrofon „schodzi” też poniżej 16Hz, niskoszumowy przedwzmacniacz oraz jakiś rejestrator (np. komputer z dobrą kartą dźwiękową i programem do obróbki dźwięku). Sprzęt (finansowo) w zasięgu każdego przeciętnego śmiertelnika. Taki sprzęt rejestruje infradźwięki. Sprawdzone osobiście – wykrywa nawet oznaki zbliżającej się burzy – infradźwiękowe „pomruki” burzy

    Można też rejestrować fale elektro-magnetyczne niskiej częstotliwości 1000 Hz i mniej, tylko do tego potrzeba dobrej anteny (ze względu na wymaganą czułość i wymiary dobra jest antena magnetyczna), aktywny konwerter napięcie prąd i rejestrator (taki zestaw do zrobienia i złożenia dla ludzi już z minimalną wiedzą techniczno-elektroniczną oraz dla ludzi, którzy nie spali na fizyce).

  46. Marucha said

    Re 45:
    Pan szanowny, z którym nigdy chyba nie byłem na „ty”, bredzi.

    To co Pan opisuje, to NIE jest urządzenie do wykrywania infradźwięków, jakie sobie można kupić na rynku, tylko coś, co Pan sobie musi sam zmontować (znając się na rzeczy). Nie wiem, czy widzi Pan różnicę. Obawiam się, że niekoniecznie.

    Poza tym ultradźwięki schodzą grubo poniżej magicznej granicy 16 Hz, więc taki mikrofon to można sobie wsadzić nie powiem gdzie.

  47. H@C40R said

    Pan szanowny, chyba nigdy nie widział sprzętu elektronicznego 🙂
    Takie urządzenie drogi Panie można łatwo zmontować. Nie wydaje mi się aby włączenie 3 wtyków typu „duży jack” i podłączenie zasilania do kontaktu było sprawą wymagająca wiedzy „tajemnej”. Takie urządzenie potrafi zmontować ktoś umiejący czytać instrukcję i zajmuje to kilka minut. Jeśli takie zadanie Pana przerasta no to ja nie mam więcej pytań.

    „Poza tym ultradźwięki schodzą grubo poniżej magicznej granicy 16 Hz, więc taki mikrofon to można sobie wsadzić nie powiem gdzie.”
    Czytał Pan to co napisałem i nie zrozumiał, czy nie czytał wcale?
    Taki mikrofon mimo że ma napisane, że przenosi pasmo 16 – 20000 schodzi poniżej 16Hz.
    Te częstotliwości graniczne oznaczają po prostu spadek czułości mikrofonu o 3 dB. To nie jest tak, że mikrofon dolną częstotliwość ma 16 Hz napisaną i częstotliwości 15,9 Hz i mniejszej nie przeniesie 🙂 Filtry oraz fizyczna konstrukcja mikrofonu nie wycinają częstotliwości poniżej i powyżej pasma „jak siekierą”, mikrofon ma mniejszą czułość, ale przedwzmacniacz jest w stanie skompensować te straty.

    P.S. Czy nie uważa Pan, że ludzie są teraz zbyt leniwi, wszystko chcieli by miec podane na tacy, bez wysiłku, bez nauczenia się nowych rzeczy (kupno gotowego wykrywacza, kiedy ze złożeniem konstrukcji poradzi sobie dziecko ze szkoły podstawowej). Ja nie mówię, że każdy powinien być omnibusem w każdej dziedzinie (ja np. nie jestem mechanikiem, ale podstaw sam się nauczyłem naprawiając swoje auto). Wystarczy tylko chcieć się czegoś dowiedzieć o tym co nas interesuje, nie musi Pan iść zaraz na studia, żeby zrozumieć podstawy akustyki, elektroniki itp technicznych rzeczy.

    Na początek polecam ciekawą książkę na temat konstrucji głośników, są tam też opisane podstawy akustyki:

    No chyba, że Pan uważa, że uczenie się nowych rzeczy nie jest potrzebne

    Pozdrawiam Pana

  48. Marucha said

    Re 47:
    Szanowny Panie, jestem elektronikiem i programistą. Ja sobie mogę złożyć komputer. Jeśli chciałbym być złośliwy, rzekłbym, że prawdopodobnie zdążyłem więcej zapomnieć, niż Pan się zdążył nauczyć,

    Jeśli do to Pana nie dotarło, to – po raz ostatni – wyjaśnię łopatologicznie: nie chodzi mi o siebie, lecz o tzw. użytkownika końcowego.
    A zatem chodzi mi o gotowe – GOTOWE – samowystarczalne urządzenie do mierzenia poziomu infradźwięków. Takie, jak np. laserowe urządzenie do mierzenia odległości albo detektor metali albo miernik wilgotności.
    Zatem nie coś, co trzeba sobie samemu zbudować, bo tego nie potrafi 95% użytkowników.
    Użytkownik chce mieć gotowy do pracy sprzęt.

    Czy Pan to rozumie?

    Ja chcę mieć gotowy odtwarzacz MP3, choć pewnie bym go sobie potrafił sklecić i zaprogramować na bazie istniejących podzespołów, acz głowy nie dam.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: