Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Grudzień 14th, 2011

Wielka Europejska Partia Zoofilów

Posted by Marucha w dniu 2011-12-14 (środa)

The Great Eurozone Bestiality Party
http://takimag.com/article/the_great_eurozone_bestiality_party#ixzz1gR6jSRTs
Taki Theodoracopulos, 8.12.2011 – skrócone tłumaczenie gajowego Maruchy.

Większość z nas, mieszkańców Zachodu, tworzy zadowoloną z siebie społeczność – mimo, iż nasze kraje pogrążone są w długach, ceny rosną, a miejsc pracy ubywa. Znam jednak 4700 osób pozbawionych jakiegokolwiek poczucia humoru. Mam na myśli te odważne jednostki, które uskarżały się na wzmianki o strzelaniu do strajkujących, jakie pojawiły się na antenie BBC.

Rozśmieszyło mnie, że Ed Miliband pozował na przywódcę Partii Pracy (Labour Party),  oznajmiając swym nosowym, monotonnym głosem, jak bardzo haniebne były te uwagi o strajkujących – gdy w rzeczy samej jest on ryzykiem biologicznym. Może być posiadaczem brytyjskiego paszportu, lecz mnie przypomina raczej wampira z Transylwanii.

(…)

Cóż powiedzieć o szumowinach pokrzykujących na temat euro i organizujących konferencję za konferencją, aby owe euro uratować? Z godnych zaufania źródeł wiem, iż na większość tych konferencji składa się przede wszystkim uprawianie seksu ze zwierzętami przez grube ryby z Unii Europejskiej. Głównie z kozami i osłami – zależnie od tego, gdzie zorganizowano konferencję. Niektóre ze zdjęć, jakie posiadam, są komiczne, choć zapewne nie spodobałyby się ASPCA [Amerykańskie Stowarzyszenie Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt – admin]. Zdjęcie towarzysza Barroso pod greckim osłem mogłoby być wzięte prosto z Odyssei, gdy wielkiemu Itakijczykowi udało się ujść przed jeszcze jednym potworem na swej drodze do ramion kochającej Penelopy.

Upadek euro może kosztować Wielką Brytanię jakieś 200 miliardów funtów, mimo iż nie należy ona do eurozony. Jak to jest możliwe? Wyjaśnienie jest proste. Unia Europejska znajduje się poza kontrolą rządów. A mimo to Paddy Pantsdown i  Michael Heseltine nadal wciskają nam kit, iż powinniśmy przyjąć euro, i to im szybciej, tym lepiej. Być może po prostu lubią podróże do Brukseli, co, jak przypuszczam, może być porównywalne do uprawiania seksu z Brianem Sewellem [znany szeroko bi- i homoseksualista, który chwalił się, iż w ciągu 5 lat miał stosunki z tysiącem mężczyzn – admin]

Gdybym był kozą albo osłem i musiał „obsługiwać” niektórych brukselskich technoszwindlerów, powołałbym się, m.in.,  na zakaz stosowania okrucieństwa wobec zwierząt. Wyobraźcie sobie tylko Van Rompuya albo tę kobietę Ashton z miłym koziołkiem albo cholernie pociągającym osłem…

Niektórzy stwierdzą, iż są to nie poparte niczym plotki. Ja jednak dysponuję dowodami: fotografiami – a pojawili się również naoczni świadkowie. Wstrętna ropucha, Jacques Delors, jak się wydaje zapoczątkowała ten proces już dawno temu. Sam podobno preferuje konie, zwłaszcza pony używane do gry w polo.

Jeśli już poruszamy się w świecie plotek, niejaki Joseph Epstein napisał obszerną i ciekawą książkę, w której podaje najważniejsze fakty na temat wielu wysoko postawionych osobistości, jak Ari i Jackie, ród Windsorów, Harold Pinter i JFK. Opisuje o mającym miejsce w Londynie ménage à trois między pewną panią, jej służącą i psem rasy mastiff. Niestety, miało to miejsce w roku 1681. Już przez chwilę myślałem, że jego opowieść zrujnuje mój ekskluzywny artykuł o szychach z UE i ich seksie ze zwierzętami.

(…)

Gajowy tym razem nie zilustrował artykułu żadnymi zdjęciami, za co czytelnicy winni mu wdzięczność.

Posted in Różne | 42 Komentarze »

Oto lista sponsorów polskiego lobby aborcyjnego

Posted by Marucha w dniu 2011-12-14 (środa)

Oto lista sponsorów Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Łatwo można obliczyć, że od stycznia 2004 do lutego 2009 roku Federacja otrzymała łącznie ponad 6 milionów złotych.

Podawaliśmy już ten fragment uzasadnienia wyroku w sprawie Wanda Nowicka vs. Joanna Najfeld, gdzie sąd wyraźnie stwierdził, że Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, kierowana wówczas przez obecną wicemarszałek Sejmu, otrzymywała finansowe wsparcie od producentów antykoncepcji i sprzętu do wykonywania aborcji.

„Z zapisów księgowych wynika, iż Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny otrzymała w okresie od 2004 do 2009 r. od firmy Gedeon Richter kwotę 97, 600 tys. zł. A od organizacji IPAS w 2005 r. kwotę 37 003 tys. zł, zaś w 2007 r. kwotę 138, 253 tys. zł” – czytamy w uzasadnieniu przygotowanym przez sąd.

Próbowaliśmy zrekonstruować, kto jeszcze oprócz potentata w produkcji „antykoncepcji po stosunku” i producenta sprzętu do aborcji, finansował Federację na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Poniżej przedstawiamy te dane z okresu od stycznia 2004 do lutego 2009 roku.

W prezentowanym niżej zestawieniu pomijamy cytowane już wpłaty od firmy Gedeon Richter i organizacji IPAS. Obok organizacji niemal zawodowo zajmującymi się „prawem kobiet do aborcji” jak założona w Holandii organizacja Mama Cash, czy mająca siedzibę w Londynie Sigrid Rausing Trust, na liście donatorów znajdziemy m.in. takie podmioty jak Rada Europy, Rząd Norwegii, Ambasada Francji czy Open Society Institute.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 6 Komentarzy »

Gajowy ex cathedra

Posted by Marucha w dniu 2011-12-14 (środa)

Poniższy tekst wyraża dokładnie moje własne poglądy i pod każdą zawartą w nim tezą podpisuję się z całą świadomością i odpowiedzialnością.

Nagła fala komentarzy, biorących w obronę Jana Pawła II nie tylko jako człowieka, ale i jako ortodoksyjnego, z punktu widzenia Magisterium, papieża, wprawiła mnie w zdumienie a także w zakłopotanie, gdyż pochodzą one również od osób, które do tej pory manifestowały do tegoż Magisterium przywiązanie i wyrażały się krytycznie na temat stanu współczesnego Kościoła: szalejącego wręcz modernizmu, natrętnej judaizacji, totalnego rozprzężenia liturgicznego, krnąbrności biskupów i innych, rzucających się w oczy zjawisk. Zjawisk, za które odpowiedzialność ponosi również sam Jan Paweł II.

Z faktem, że Kościół „posoborowy” nie jest już tym samym Kościołem, którym był jeszcze za czasów Piusa XII, może nie zgodzić się tylko ślepiec, głupiec albo agent Piątej Kolumny. Rewolucja w Kościele jest niewątpliwą zasługą zarówno „ojców” II Soboru Watykańskiego (wśród których istotną rolę odgrywali protestanci i masoni), jak i kolejnych papieży, począwszy od ukochanego przez bolszewików Jana XXIII, poprzez Pawła VI i Jana Pawła II.

Jest faktem, że Jan Paweł II nigdy nie głosił rzeczy fałszywych ex cathedra – ponieważ z tej pozycji wypowiedział się bodaj tylko raz w czasie całego swego pontyfikatu, w kwestii kapłaństwa kobiet. Natomiast jego nauki prywatne, do jakich katolicy zawsze przywiązywali wielką wagę, aż roiły się od błędów i niejasności, na temat których istnieje obszerna literatura.

Jan Paweł II nie był twórcą II Soboru Watykańskiego i jego zdumiewających każdego świadomego katolika dokumentów – był natomiast konsekwentnym realizatorem, wręcz uosobieniem jego tez.

Tuż po wyborze Karola Wojtyły na papieża odezwały się głosy rozpaczy, iż wybrano „konserwatystę” – skąd jednak te głosy pochodziły? Pochodziły od nikczemnych, plugawych środowisk, dla których wszystko, co nie obejmuje sobą akceptacji aborcji, eutanazji, rozwodów, żonatych księży, kapłaństwa kobiet, czy wyśmiewania Niepokalanego Poczęcia – jest „konserwatywne”. Jak bardzo „konserwatywnym” okazał się Jan Paweł II, wykazały dobitnie następne lata, obfitujące w takie choćby gorszące ekscesy, jak całowanie Koranu, okadzanie papieża przez czarowników, pochwała satanistycznej „religii” voodoo, publiczne poddanie się władzy hinduskiej boginki  Sziwy, świadome udzielanie Komunii Świętej heretykom („Brat” Roger), czy wreszcie niewiarygodne wręcz spędy „międzyreligijne”, znieważające Jezusa Chrystusa – że już nie wspomnę o wołającym o pomstę do Nieba, usilnie lansowanym „dialogu” z judaistami. Sam Jan Paweł II, określany za granicą jako najbardziej filosemicki papież w historii, zażydził – bądź dopuścił do zażydzenia – Kościół Katolicki, zwłaszcza zaś jego hierarchię.

Rzeczą znamienną jest, iż jedyną ekskomuniką za czasów swego pontyfikatu Jan Paweł II obłożył tych, którzy postanowili dochować wierności Tradycji – Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X. Natomiast jawni heretycy, w stylu Künga, Congara czy Lubaca, cieszyli się „pełnią łączności z Kościołem”.

Każdemu trzeba oddać sprawiedliwość. U Jana Pawła II należy cenić jego obronę rodziny, małżeństwa, prawa do życia. Należy bronić Go przed nikczemnymi oszczerstwami preparowanymi przez bezpiekę, jak rzekome posiadanie nieślubnych dzieci i kochanek. Zarazem jednak nie wolno nam, jako katolikom, przymykać oczu na błędy, które popełniał jako głowa Kościoła.

Świadomie wybrałem środowisko Bractwa Św. Piusa X, nie mogąc znieść panującego w Kościele modernizmu, ekumenizmu graniczącego z indyferentyzmem religijnym, czy ekscesów liturgicznych, manifestujących się najpełniej w nowej Mszy Świętej – a zwłaszcza zmiany jej charakteru, z Bezkrwawej Ofiary na jakąś protestancką „ucztę ku pamięci”.

Bractwo uważa Jana Pawła II za legalnie wybranego Papieża i tak, jak modliło się za Niego za życia, tak i teraz modli się za Jego Duszę po śmierci. Jego błędów nie tłumaczy złą wolą i chęcią szkodzenia Kościołowi, lecz wychodzi z chrześcijańskiego założenia, iż działał w dobrej wierze. Nie piętnując Jego osoby, piętnuje jednak Jego błędy. Tak też stara się czynić i Wasz gajowy.

Gajowy Marucha

Kogo interesuje tematyka, niech sobie zajrzy np. tu:

Polecam też witrynę Bractwa Św. Piusa X w Polsce: http://www.piusx.org.pl/
a w szczególności http://www.piusx.org.pl/kryzys/

Posted in Kościół | 180 Komentarzy »

Nie gaz łupkowy, tylko innowacyjność

Posted by Marucha w dniu 2011-12-14 (środa)

Prof. Krzysztof Rybiński podczas wykładu w Muzeum Niepodległości w ramach cyklu „Ekonomia w muzeum” – mówił o braku innowacyjności polskiej gospodarki. Według badań przeprowadzonych przez wybitnych polskich i zagranicznych ekspertów poziom innowacyjności w Polsce wynosi – 8, w skali między + 18 a – 18. Żeby doganiać kraje najbardziej uprzemysłowione wskaźnik ten powinien wynosić + 9 i to przez dwie dekady.

Co więcej, od czasu wejścia Polski do UE udział firm wprowadzających innowacyjność spadł z 23 do 18 proc. Średnia w Unii to 40 proc. W Niemczech 72,8 proc. przedsiębiorstw przemysłowych jest innowacyjnych, w Irlandii – 60,9 proc., a w Belgii – 58,1 proc.

W tym okresie (od 2004 roku) na „podniesienie innowacyjności” wydatkowano w Polsce 10 mld euro! „Te pieniądze zostały zwyczajnie wyrzucone w błoto” – powiedział Rybiński. „Jeśli system działa tak, że pieniądze nie dostają ci, którzy chcą coś zrobić, ale ci, którzy piszą dobre wnioski – to wynik musi być taki jaki jest” – podsumował. Polska nie ma szans na wykreowanie żadnej firmy globalnej, podczas gdy np. Meksyk ma 7 takich firm, Brazylia 14, a Rosja 6.

Dlaczego tak się dzieje? Bo w Polsce biurokracja pęta skutecznie inicjatywę, preferując przedsięwzięcia nie noszące znamiona ryzyka. Poza tym nie ma w Polsce żadnej strategii udziału polskich przedsiębiorstw w gospodarce globalnej, dominuje ostrożność i działanie na swoim podwórku. Nie ma też w Polsce preferencji dla sektora drobnych przedsiębiorstw, a więc pieniądze płyną do wielkich firm, z reguły zagranicznych.

Pytany o sytuację Polski w UE, Rybiński stwierdził, że nie opłaca się nam wychodzić z UE, ale nie opłaca się także dopłacać do bogatszych. Integracja europejska powinna ograniczyć się do wolnego handlu i Schengen. „Natomiast powinniśmy się trzymać z daleka od euro” – zakończył.

Podkreślił także jako naród nie powinniśmy rezygnować z patriotyzmu i powinniśmy kultywować pamięć o naszej minionej potędze. Z tym, że obecnie potęgę kraju mierzy się stopniem jego potencjału gospodarczego. Tłamszenie w Polakach poczucia patriotyzmu uznał za groźne. „Jeśli docelowy model społeczny to singiel w wieku 40 lat, bez rodziny i dzieci, palący skręta, to nasza przyszłość rysuje się ponuro. Pewnie na końcu nie pozostanie nic innego, jak zapalić tego skręta”. Rybiński podsumował swój wykład takim stwierdzeniem: „Nasza przyszłość to nie gaz łupkowy, tylko innowacyjna gospodarka”.

(ej)

http://mercurius.myslpolska.pl

Posted in Gospodarka | 20 Komentarzy »

Po Cameronie Marine Le Pen

Posted by Marucha w dniu 2011-12-14 (środa)

Czy Londyn podpali niemiecką Europę? Takie pytanie nasuwa się po szczycie unijnym z 9 grudnia, na którym Brytyjczycy postawili veto federacji europejskiej. Obiektywnie David Cameron nie miał innego wyjścia. Gospodarka Albionu to usługi londyńskiego City. Gdyby premier Zjednoczonego Królestwa pękł pod presją franko-niemiecką, Nigel Farage i Godfrey Bloom z UKIP wdeptaliby Torysów w ziemię.

Anglicy mają za sobą racje moralne, gdyż przestrzegali przed ambicjonerską, z gruntu chybioną konstrukcją strefy euro. Znajdą też sprzymierzeńców. Ze Szwecją, a także Norwegią, mogą stworzyć interesujący północny sojusz, zasobny w dobrą walutę, surowce energetyczne i przyzwoity przemysł. Dobrze rozwinięta gospodarka morska uniezależnia te kraje od europejskiego rynku zbytu.

Polsce, decyzja blokująca rewizję traktatów europejskich otwiera mimo wszystko nowe możliwości, kreuje też kolejne zagrożenia. W logikę nowej Unii opartą na umowach międzypaństwowych wpisany jest permanentny konflikt między strefą euro a resztą towarzystwa, co luzuje nieco gorset geopolityczny. Z drugiej strony, nie ma pewności jak będzie postępować hegemon. Czy zdecyduje się na otwartą eksterminację ekonomiczną w dziele odbudowy niemieckiego wschodu? Czy jednak zachowa pozory i pozwoli jako tako egzystować?

Premier RP i minister spraw zagranicznych w kolejnych odruchach rozpaczy tym szybciej pędzą pod parasol niemiecki, im pełniej zdają sobie sprawę z nikczemnej słabości państwa polskiego, im lepiej poznają intencje Amerykanów. Prezydent z kolei, dbając o względną równowagę między Berlinem a Moskwą, ustami swego ministra wskazuje z pewną taką nieśmiałością na niezręczność postępowania szefa MSZ. Lewica stara i nowa widzi przyszłość Polski pod egidą Niemiec. PiS z przyległościami, nadal świetnie grając rolę jedynej siły patriotycznej, woła gromko o zdradzie, milcząc tym razem o gwarancjach wywalczonych onegdaj bardzo profesjonalnie w korytarzu.

Tzw. projekt europejski wszedł w nową fazę. Polska musi zredefiniować swoje miejsce między rozdygotaną Rosją a większością państw europejskich które przeczuwają, że prymat Niemiec to najlepszy z istniejących w tej cudacznej konstrukcji parasol przed agresją spekulantów finansowych. Nasza sytuacja jest o tyle trudna, że dzięki establishmentowi który zafundował nam Smoleńsk, istnieje powszechna w Europie świadomość nadwiślańskiego dziadostwa, śmiertelnie niebezpiecznego dla potencjalnego sojusznika.

Tymczasem lada dzień interesująca rozgrywka czeka nas we Francji. W wiosennych wyborach prezydenckich startuje tam pewna dzielna kobieta, której zwycięstwo diametralnie zmienia sytuację geopolityczną nie tylko w skali europejskiej. Nazywa się Marine Le Pen.

Marek Bednarz
http://mercurius.myslpolska.pl

Posted in Polityka | 20 Komentarzy »

Polacy i Rusini

Posted by Marucha w dniu 2011-12-14 (środa)

Polacy i Rusini w Polsce Przedrozbiorowej

Jeśli mówić, to mówić o tym co nas łączy, a nie zaczynać od tego co nas dzieli. O Rusinach mówić nie wolno, to jest sprawa drażliwa, będą protestować Ukraińcy. Dla określenia Rusina należy używać słowa Ukrainiec, nie bacząc jaka jest prawda historyczna. Niestety historycy często używają nazw i nazwisk z ważnością wstecz, na przykład Kazimierz Wielki, lub Władysław Warneńczyk, żaden z nich nie miał pojęcia, że tak będzie nazywany w historii.

Pojęcie Ukraina, Ukrainiec w zrozumieniu dwudziestowiecznym, w dawnych wiekach miało zupełnie inne znaczenie, a nazwa Zachodnia Ukraina jest młodsza od Rewolucji Październikowej. Można pisać o historii ziem polskich w pierwszym tysiącleciu po narodzeniu Chrystusa, ale to nie będzie historia Polski. Historia Polski zaczyna się od chrztu, w czasach panowania Mieszka I, chociaż śmiało można by dopisywać jeszcze czasy jego ojca i dziada itd. ale już jako wprowadzenie przedhistoryczne. To właśnie chrzest w 966 roku uważany jest za narodziny Polski. Chrzest Rusi dopisywany jest do historii Rosji i nawet Związku Radzieckiego, gdy tak naprawdę dotyczy wyłącznie Rusinów, protoplastów dzisiejszych Ukraińców. Chrzest Rusi dokonany był w 988 roku, w obrządku wschodnim, który przekształcił się w 1054 roku w prawosławie. Z czasem głową prawosławia w Europie Wschodniej stał się car Rosji, a prawosławie posłużyło do organizacji państwa, spełniając pewne funkcje policyjne. Obszar Grodów Czerwieńskich opanowany przez książąt ruskich, od czasów Kazimierza III (Wielkiego) wszedł ponownie na stale w skład Królestwa Polskiego jako Województwo Ruskie, znacznie wcześniej niż lenne Mazowsze z Warszawą. Natomiast przynależność Ukrainy jako obszaru geograficznego do Rzeczypospolitej datuje się dopiero po unii z Litwą.

Wykreślanie wspólnych dziejów przez Litwinów, czy Ukraińców jest nie tylko fałszerstwem, ale przyczynia się do zubożenia ich historii. Przez kilka wieków Polacy, Litwini i Rusini oraz Białorusini żyli pod jednym dachem, jako jedna społeczność. podzielona na szlachtę, mieszczaństwo i chłopów, Reprezentantem narodowości była szlachta. Ona pełniła podstawową rolę w życiu państwa, cieszyła się pełnią praw i nieograniczoną wolnością. O ile Polska posiadała dwa razy mniej ludności niż Francja, to jednak liczebność szlachty była trzykrotnie wyższa. Mieszczanie w Polsce nigdy nie stanowili siły porównywalnej do mieszczan francuskich, było ich wielokrotnie mniej.

W sprawy wewnętrzne Rzeczypospolitej ingerowały od dawna mocarstwa ościenne, jeszcze gdy nie było państwa pruskiego, ziemie polskie wzbudzały zainteresowanie Austrii, Turcji, Rosji i Szwecji, które wykorzystywały do swych celów wielu polskich magnatów. Z inicjatywy arcyksięcia austriackiego Maksymiliana i polskiego magnata, księcia Konstantego Wasyla Ostrogskiego, wywołany został bunt Nalewajki. W obronie prawosławia, palono i mordowano zwolenników unii – jakby dziś powiedzieć, Ukraińców wyznania grecko – katolickiego. Ten agresywny bunt uznano za czyn kryminalny i Nalewajko został ścięty w Warszawie. Gdy dziś używa się imienia Nalewajki do celów propagandowych, przypomnę jak kilka lat wcześniej został ścięty w Krakowie inny warchoł, polski magnat. Samuel Zborowski, którego sam król, Stefan Batory darzył przyjaźnią i próbował go ocalić, skazując go na banicję czyli wygnanie. Jednakże Samuel Zborowski wrócił pod topór, nie był on Rusinem i wyroku na nim nie można wykorzystać dla propagandy ukraińskiej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 25 Komentarzy »

Najświętsza Maryja Panna z Guadalupe

Posted by Marucha w dniu 2011-12-14 (środa)

Jak głosi tradycja, 12 grudnia 1531 roku Matka Boża ukazała się Indianinowi św. Juanowi Diego. Mówiła w jego ojczystym języku nahuatl. Ubrana była we wspaniały strój: w różową tunikę i błękitny płaszcz, opasana czarną wstęgą, co dla Azteków oznaczało, że była brzemienna. Zwróciła się ona do Juana Diego: „Drogi synku, kocham cię. Jestem Maryja, zawsze Dziewica, Matka Prawdziwego Boga, który daje i zachowuje życie. On jest Stwórcą wszechrzeczy, jest wszechobecny. Jest Panem nieba i ziemi. Chcę mieć świątynię w miejscu, w którym okażę współczucie twemu ludowi i wszystkim ludziom, którzy szczerze proszą mnie o pomoc w swojej pracy i w swoich smutkach. Tutaj zobaczę ich łzy. Ale uspokoję ich i pocieszę. Idź teraz i powiedz biskupowi o wszystkim, co tu widziałeś i słyszałeś”.

Matka Boża z GuadalupePoczątkowo biskup Meksyku nie dał wiary Juanowi. Juan więc poprosił Maryję o jakiś znak, którym mógłby przekonać biskupa. W czasie kolejnego spotkania Maryja kazała Indianinowi wejść na szczyt wzgórza. Rosły tam przepiękne kwiaty. Madonna poleciła Juanowi nazbierać całe ich naręcze i schować je do tilmy (był to rodzaj indiańskiego płaszcza, opuszczony z przodu jak peleryna, a z tyłu podwiązany na kształt worka). Juan szybko spełnił to polecenie, a Maryja sama starannie poukładała zebrane kwiaty. Juan natychmiast udał się do biskupa i w jego obecności rozwiązał rogi swojego płaszcza. Na podłogę wysypały się kastylijskie róże, a biskup i wszyscy obecni uklękli w zachwycie. Na rozwiniętym płaszczu zobaczyli przepiękny wizerunek Maryi z zamyśloną twarzą o ciemnej karnacji, ubraną w czerwoną szatę, spiętą pod szyją małą spinką w kształcie krzyża. Jej głowę przykrywał błękitny płaszcz ze złotą lamówką i gwiazdami, spod którego widać było starannie zaczesane włosy z przedziałkiem pośrodku. Maryja miała złożone ręce, a pod stopami półksiężyc oraz głowę serafina. Za Jej postacią widoczna była owalna tarcza promieni.

Właśnie ów płaszcz św. Juana Diego, wiszący do dziś w sanktuarium wybudowanym w miejscu objawień, jest słynnym wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe. Na obrazie nie ma znanych barwników ani śladów pędzla. Na materiale nie znać upływu czasu, kolory nie wypłowiały, nie ma na nim śladów po przypadkowym oblaniu żrącym kwasem. Oczy Matki Bożej posiadają nadzwyczajną głębię. W źrenicy Madonny dostrzeżono niezwykle precyzyjny obraz dwunastu postaci.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 11 Komentarzy »

Potężna władza pieniądza

Posted by Marucha w dniu 2011-12-14 (środa)

„Pieniądze to Potężny Władca”, powiedział kiedyś XVII-wieczny poeta hiszpański Don Francisco de Quevedo y Villegas. Czterysta lat później nic na świecie się nie zmieniło…

Umysł bywa zmieszany i skonsternowany, kiedy staje w obliczu chaosu sytuacji, którą trudno zrozumieć – na przykład sytuacji takiej, jak obecny globalny kryzys finansowy. Ale może spoglądamy ze zbyt bliska. Zróbmy krok do tyłu i spójrzmy jeszcze raz…

Skomplikowana złożoność jest często celowo wprowadzana do zasadniczo prostych problemów przez ludzi, którzy korzystają ze sztucznie wytworzonych skomplikowań i mają władzę ich kontrolowania. Gdy w grę wchodzą pieniądze, wpływowi ludzie, którzy korzystają z łupienia niezliczonych milionów ciężko pracujących ludzi, upewniają się, że ich „maszyna pieniędzy” będzie przeć do przodu. Weźmy obecny światowy kryzys finansowy.

Po pierwsze, nie jest to w ogóle „kryzys”: to, z czym świat ma obecnie do czynienia jest nieodwracalnym Globalnym Kolapsem Finansowym, który jeśli nie zostanie właściwie potraktowany, może pociągnąć za sobą upadek całej gospodarki światowej.

Po drugie, popchnął on gospodarkę realną w „kryzys”, z którego, jeżeli odpowiednie działania zostaną podjęte, może – i musi! – być ona uratowana. Ponieważ wszystkie gospodarki narodowe są jak na razie w zasadzie nienaruszone (choć wiele z nich zostało mocno poturbowanych), mogą być one przywrócone do zdrowia.

Po trzecie, prawdziwym źródłem obecnego problemu jest finansjera – wirtualny świat banków, pożyczek systemu rezerwy frakcyjnej, lichwiarskich odsetek, oszukańczych derywatów, kasyna spekulacyjnych „inwestycji” i innych pasożytniczych i antyspołecznych działań – które nielegalnie wyrosły ponad realną gospodarkę, którą jest świat pracy, produkcji, wytwarzania, wysiłku, trudu, potu i kreatywności.

W statystykach widzimy, że finansjera stała się dziś 20, może 30 razy większa niż realna gospodarka.

Pierwsze zasadnicze pytanie: JAK i DLACZEGO to nastąpiło?

To proste: wszystko, co jest potrzebne do wzrostu finansjery to stworzenie skomplikowanego, skrzywionego i fałszywego systemu, który pozwoli bankierom i traderom na wpisywanie w arkuszu kalkulacyjnym komputera irracjonalnych formuł (arkusze kalkulacyjne nigdy nie narzekają: zawsze zsumują lichwiarskie odsetki i krociowe zyski bez żadnego wysiłku) – tak, że skumulują „zyski” dla nielicznych, dzięki czemu mogą oni rosnąć, rosnąć i rosnąć. Realna gospodarka jednak używa PRACY jako napędu, a nie śmiesznych wirtualnych liczb wpisanych na komputerze. A praca jest tym, co napędza Ziemię: trzeba pracy, talentu i wysiłku, aby zbudować nowe samochody, samoloty czy ubrania, nowe domy i drogi. Praca jest potrzebna, aby upiec więcej chleba i zebrać więcej żywności. Dlatego realna gospodarka może rosnąć tylko arytmetycznie, podczas gdy wirtualna finansjera może rosnąć wykładniczo… I w tym sęk!

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 9 Komentarzy »