Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Grudzień 30th, 2011

Nord Stream – symbol nowego porządku

Posted by Marucha w dniu 2011-12-30 (piątek)

Otwarcie Gazociągu Północnego zostało w Polsce przemilczane. Nasze media i elity polityczne zajęte były rozliczeniami powyborczymi oraz układaniem rządu. To milczenie można by uznać za właściwe, wszak mamy tu do czynienia z jedną z największych porażek polskiej dyplomacji, a nawet szerzej – polskiej polityki w ostatniej dekadzie, i nie ma czym się chwalić. Wydarzenie to bowiem przypieczętowało nowy układ sił w Europie, z malejącą pozycją naszego kraju. Dyskusja o tym powinna więc być w centrum debaty publicznej i stać się punktem wyjścia do przewartościowania polskiej polityki, aby skuteczniej prowadziła ona do ochrony naszych narodowych interesów.

Czy można było temu zapobiec?

Umowa o budowie została podpisana 8 września 2005 r. przez niemieckie koncerny energetyczne E.ON i Wintershall, z udziałem holenderskiej firmy Gasunie (potem dołączył jeszcze francuski GDF Suez) oraz rosyjski Gazprom. Odbywało się to pod auspicjami ówczesnego prezydenta Rosji Władimira Putina i lewicowego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera. Do zbliżenia między Berlinem a Moskwą doszło w związku z podziałem krajów UE na zwolenników i przeciwników interwencji amerykańskiej w Iraku. Dwa tygodnie później SPD przegrała wybory i do władzy doszła prawicowa koalicja CDU/CSU. Rząd Angeli Merkel prezentował zdecydowanie bardziej proamerykańskie nastawienie niż poprzednia ekipa i początkowo był bardzo krytyczny wobec projektu budowy gazociągu na dnie Bałtyku.
Polska zdecydowanie sprzeciwiała się temu projektowi. Ówczesny minister obrony narodowej Radosław Sikorski zasłynął wypowiedzią, że jest to drugi pakt Ribbentrop-Mołotow. A polska kontrofensywa odnosiła momentami nawet pewne sukcesy, np. europosłowi PiS Marcinowi Libickiemu udało się przeforsować w Parlamencie Europejskim rezolucję potępiającą budowę gazociągu. Silnym argumentem było zagrożenie skażeniem środowiska. Z tego powodu kraje skandynawskie początkowo nie zgadzały się na przeciągnięcie rury przez ich wody terytorialne. Ale to wszystko zostało przełamane i, zgodnie z planem, 8 listopada 2011 r. gaz popłynął pierwszą nitką Gazociągu Północnego.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Polityka | 24 Komentarze »

Pijana Temida

Posted by Marucha w dniu 2011-12-30 (piątek)

Sędzia Sądu Rejonowego w Krasnymstawie Marta B.- N. stanęła przed sądem dyscyplinarnym obwiniona o prowadzenie rozpraw w stanie nietrzeźwym. Było to 6 lutego 2009 roku. Rozpoznała sześć spraw, po czym wyszła z sali rozpraw, nie odraczając reszty, czyli czterech spraw i nie informując stron o losach i terminach procesów.
Obwiniona tłumaczyła się, że bolały ją zęby i nie mogła z tego powodu kontynuować sesji. Jednakże sędzia B.-N. nie udała się do dentysty, lecz pozostała w swoim pokoju służbowym. Wreszcie po kilku godzinach prezes polecił odwiezienie obwinionej do domu.

Sędziemu Marcie B.-N. postawiono jeszcze cztery inne zarzuty. Dotyczyły one poprawiania dat posiedzeń i postanowień sądu. Jednak sprawy te przedawniły się i sąd umorzył postępowanie w tych punktach.

Minister żądał usunięcia z urzędu.

Sąd dyscyplinarny I instancji 29 lipca 2011 r. uznał, że sędzia Marta B.- N. jest winna wszystkich wymienionych czynów ( naruszenie art.107 par.1 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych). Wymierzył Marcie B.-M. karę przeniesienia na inne stanowisko służbowe w okręgu lubelskim.

Od tego wyroku odwołał się minister sprawiedliwości żądając złożenia sędziego z urzędu, a także sama zainteresowana. W ocenie ministra kara była rażąco niewspółmiernie łagodna do popełnionego czynu. Co więcej – zachowanie obwinionej po popełnieniu czynów nie rokuje na poprawę. Wymierzenie najsurowszej kary spowoduje skutek zapobiegawczy – argumentował minister. Zdaniem zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego sędziego Lesława Dąbrowskiego karę należy utrzymać, gdyż obwiniona do tej pory nie była karana i przez 25 lat solidnie pełniła swoją służbę.

SN liczy na zmianę postawy obwinionej

Sąd Najwyższy rozpatrując sprawę Marty B.-N. po raz drugi utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Słusznie Sąd Apelacyjny dał wiarę zeznaniom przewodniczącego sądu i innych sędziów poświadczających nietrzeźwość sędziego Marty B.-N., a nie protokolantki. Choć zeznania tej ostatniej nie były jednoznaczne. Twierdziła ona, że nie wyczuła alkoholu, ale sędzia B.-N. używała bardzo silnych perfum.

– Badanie alkomatem nie jest uchybieniem godności sędziego – mówił na rozprawie w SN sędzia Marian Buliński. – Odmowa poddania się badaniom powoduje, że stwierdzenie sędziego o swej trzeźwości ulegają osłabieniu, wręcz deprecjacji – dodał sędzia.

Sąd Najwyższy utrzymując karę orzeczoną przez sąd I instancji kierował się dobra postawą sędzi przez 25 lat pracy i tym, że do tej pory nie była karana dyscyplinarnie. SN brał pod uwagę również trudną sytuację rodzinną obwinionej.

– Mamy nadzieję, że kara dyscyplinarna wstrząśnie sędzią B.-N.- konkludował sędzia Buliński. – Jest to ostatni dzwonek dla niej i wierzymy, że ostatnia sprawa dyscyplinarna – dodał sędzia sprawozdawca.
Sygnatura akt SNO 44/11

http://www.aferyibezprawie.org

Naszym zdaniem przy ocenie sędzi Marty B-N należy wziąć po uwagę czy częściej przychodziła do pracy pijana, czy może jednak częściej bywała trzeźwa. Ponadto jako okoliczność łagodzącą powinno się uwzględnić sam fakt pracy w polskim wymiarze sprawiedliwości, którego obecny stan może nawet abstynenta wpędzić w pijaństwo. – admin

Posted in Różne | 19 Komentarzy »

Piłsudski zwolennikiem bolszewii?

Posted by Marucha w dniu 2011-12-30 (piątek)

Piłsudski był zwolennikiem rewolucji bolszewickiej w Rosji. W Rosji była wojna domowa miedzy obozem narodowo-rosyjskim i chrześcijańskim, a obozem komunistycznym, międzynarodowym i antychrześcijańskim.

Jest nieporozumieniem (a raczej nieprawdą), twierdzenie, głoszone przez piłsudczykowską propagandę, że obozem rosyjskim, walczącym z bolszewikami, był obóz carski. Tak nie było. Carat zawalił się w Rosji w lutym 1917 roku, ostatni car rosyjski został wraz ze swoją rodziną rozstrzelany (przez bolszewików) 18 lipca 1918 roku. Wojska „białe” w wojnie domowej stały na stanowisku prawomocności tego, co uchwali konstytuanta (ciało obrane w 1917 roku, ale nie dopuszczone przez bolszewików do zebrania się) której skład i projektowane, podstawowe zamiary są znane, a były w sposób umiarkowany prawicowe, ale republikańskie.

W razie zwycięstwa „białych” w wojnie domowej, kierunek, zmierzający do przywrócenia caratu byłby się z pewnością w Rosji ujawnił, ale jest wysoce nieprawdopodobne by mógł odnieść zwycięstwo. Wojna domowa rosyjska nie była wojną bolszewizmu (komunizmu) z caratem, ale wojną bolszewizmu z rosyjskim kierunkiem patriotycznym narodowym i chrześcijańskim.

Rosja była naszym zaborcą i prześladowcą – ale to nie znaczy, że nie mamy życzyć jej wszystkiego dobrego, jak każdemu narodowi, byleby nam nie szkodziła.

Sprawa wojny domowej rosyjskiej obchodziła nie tylko Rosje i Polskę, ale cały świat. Chodziło o to, czy powstanie w Rosji główna kwatera bolszewizmu światowego, który ma zamiar podbić cała kulę ziemską. Od tego czy zwycięży w Rosji komunizm, czy nie, zależało to, czy będzie mieć bazę w jednym dużym państwie bolszewizm, ruch anty-chrześcijański i wrogi światu europejskiemu, grożący zburzeniem chrześcijaństwa i europejskiej cywilizacji.

Mieliśmy prawo nie mieszać się do wojny domowej rosyjskiej, czując się do tego za słabi; to znaczy zrobić to, co zrobiła Estonia, jeszcze nieskończenie słabsza od nas, która zawarła z bolszewikami pokój, w sposób oczywisty uważając, że nie jest jej rzeczą wpływanie na sprawy wewnętrzne takiej potęgi jak Rosja i że obowiązkiem jej jest przede wszystkim troszczyć się o losy tylko swego własnego zakątka. Ale skoro byliśmy skłonni wpływać na losy Rosji – to powinniśmy byli popierać nie bolszewików, lecz tylko tych Rosjan, którzy z bolszewizmem walczyli. Dyktowały nam to nasze własne interesy – i dyktował wzgląd na dobro chrześcijaństwa i całego świata.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 65 Komentarzy »

Na co biurokracja marnuje nasze pieniądze

Posted by Marucha w dniu 2011-12-30 (piątek)

„Imperium Marnotrawstwa” Leszka Szymowskiego to niezwykle ważna i wstrząsająca książka publicysty Najwyższego Czasu. Lektura publikacji wydanej przez wydawnictwo Penelopa powoduje stan negatywnego pobudzenia emocjonalnego czytelnika, wzbudza pierwotną żądze mordu na biurokratach. Szczególnie u tych z czytelników który haruje za nędzna grosze, i są świadomi wysokości płaconych podatków.

Książka Szymowskiego wielokrotnie czytelnikowi otwiera oczy na rzeczywistość społeczną i gospodarczą Polski, pokazując mechanizmy które odpowiadają za biedę w Polsce. Autor bardzo czytelnie i przystępnie opisuje system wyzysku. „Imperium Marnotrastwa” ukazuje przerażająco prawdziwy obraz Polski, niegospodarności i nieuczciwości rządzących, współuczestniczącej w haniebnym procederze opozycji, bezwolnego i ogłupiałego społeczeństwa które daje się wykorzystywać. Książka publicysty Najwyższego Czasu jest jednym wielkim aktem oskarżenia, wstrząsającym opisem upadku rzeczpospolitej. Aktem oskarżenia który od lat powinien być podnoszony przez opozycje (nie jest bo opozycja zdaje się być zainteresowana partycypowaniem w patologii).

Zdaniem autora polscy politycy osiągnęli perfekcje w sztuce marnowania pieniędzy podatników (pochodzących z rozbudowanego systemu dość dokładnie i przystępnie opisanego przez Szymowskiego). Politycy sami tworzyli problemy, by pod pretekstem ich rozwiązywania nakładać coraz większe podatki i ograniczać swobodę gospodarczą.

Ograniczenie wolności gospodarczej w Unii Europejskiej (w tym i w Polsce), według autora, doprowadziło do olbrzymich kosztów utraconych szans. Europejczycy utracili olbrzymie dochody (jakie by osiągali gdyby Unia Europejska nie krępowała im rąk). Współcześnie, wbrew europejskiej tradycji, Europejczycy stali się niewolnikami euro biurokratów, ofiarami wyzysku i inwigilacji.

W Unii Europejskiej nikt nie może być pewny swego losu. „W Niemczech wprowadzono zapis, iż, emeryta można decyzją administracyjną posłać przymusowo do domu starców, a jego majątek przekazać na własność skarbu państwa”.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Polityka | 16 Komentarzy »

Statków nie będzie

Posted by Marucha w dniu 2011-12-30 (piątek)

Nie ma nadziei na wznowienie produkcji w dawnej Stoczni Szczecińskiej

Na terenach po Stoczni Szczecińskiej nie zostanie wznowiona produkcja statków, przynajmniej w ciągu najbliższych kilku lat – dowiedziała się “Nasza Polska”. Wprawdzie działające w imieniu skarbu państwa Towarzystwo Finansowe Silesia deklaruje, że w planach zagospodarowania tego terenu znajduje się produkcja stoczniowa, to zdaniem radnych z Komisji ds. Rozwoju, Promocji i Gospodarki Morskiej ich realizacja wydaje się mało realistyczna. Spółka nie przedstawiła bowiem w tej materii wiarygodnej koncepcji, natomiast główny dzierżawca, śląska firma Kraftport nie ma nic wspólnego z produkcją stoczniową, zajmując się docieplaniem budynków. Tymczasem majątek stoczniowy niszczeje i jest systematycznie rozkradany.

– Mieliśmy na zebraniu komisji prezentację dokonaną przez firmę, która zarządza tymi terenami, czyli Silesię. Radni wyrazili swoją dezaprobatę dla przedstawionej przez nią koncepcji. W tej ostatniej była jakaś wersja ograniczonej działalności stoczniowej, był wydzielony teren, na którym taka produkcja mogłaby się odbywać, natomiast radni uznali, że jest to szereg pobożnych życzeń – poinformował “Naszą Polskę” Leszek Duklanowski (PiS) z Komisji ds. Rozwoju, Promocji i Gospodarki Morskiej. – To jest ta sama koncepcja sprzed kilku miesięcy, która nie została przyjęta również przez inne środowiska – dodał. Podkreślił, że radni domagali się bardziej szczegółowych informacji co do planów inwestycyjnych na tym terenie i takowych nie uzyskali.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 8 Komentarzy »