Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Marzec 11th, 2012

Wałęsówna i Herbuś w szponach kabały

Posted by Marucha w dniu 2012-03-11 (Niedziela)

Córka prezydenta i znana tancerka obnoszą się z tym, że zbliżyły się do sekty.

Kayah

Aż się nie chce wierzyć, że dziewczyna wychowana w tradycyjnym, katolickim domu [czy aby na pewno? – admin]może uwierzyć w to, że czerwona nitka obwiązana wokół nadgarstka uchroni ją od nieszczęść. A jednak w to wierzy Maria Wiktoria Wałęsa (27 l.). Związała się z wyznawcami kabały.

Maria Wiktoria Wałęsa studiuje kabałę. Dumnie nosi także czerwoną nitkę przewiązaną wokół nadgarstka, symbol określający jej wyznawców. Mało tego, pod wpływem tych nauk znalazła się również Edyta Herbuś (28 l.), serdeczna przyjaciółka Wałęsówny.

Co to takiego ta kabała? To pewna odmiana judaizmu, która jednak i przez samych Żydów bywa traktowana podejrzliwie. Wyznawcy kabały uważają słowo „sekta” za szkalujące. Nie zmienia to jednak faktu, że określenie to pojawia się często i nie brak osób, które twierdzą, że mistycyzm kabały mocno miesza ludziom w głowie. Kabała jest niezwykle popularna wśród gwiazd, jej orędowniczką jest Madonna (51 l.). W Polsce z charakterystyczną czerwoną wstążeczką na przegubie dłoni pojawiały się m.in. Kayah (42 l.) , Kasia Figura (47 l.) i Aneta Kręglicka (44 l.). A teraz dołączyła do nich Edyta Herbuś.

– Symboliczna czerwoną nić dostałam od Marysi na szczęście. Ma mnie chronić przed zawistnymi ludźmi i wszelkim złem. Muszę jednak przyznać, że choć ją noszę, to nie studiuję kabały – tłumaczy w rozmowie z Faktem Herbuś. W przeciwieństwie do Wałęsówny, która jest zafascynowana tą nauką. Córka byłego prezydenta jest w stałym kontakcie z ludźmi wyznającymi kabałę i z wielkim zaangażowaniem zgłębia tę naukę. – Kabała pozwala dowiedzieć się więcej o sobie. Dzięki niej mogę powiedzieć, że jestem spokojniejsza i bardziej zdystansowana. Wyraźniej widzę moją przyszłość, moje życie – tłumaczy Faktowi Wałęsówna. Przyznaje również, że bardzo cieszy się z tego, że znalazła wspaniałe narzędzie i ludzi, którzy umożliwiają jej rozwój duchowy i pracę nad swoim charakterem.

Maria Wiktoria Wałęsa przekonuje, że kabała nie jest ani religią, ani żadną sektą. – Ta nauka nie koliduje z wiarą chrześcijańską – zapewnia w rozmowie z Faktem [Oczywiście zapewnienia p. Wałęsówny tyleż znaczą, to zapewnienia jej ojca, że puści aferzystów w skarpetkach – admin].

Mimo tych zapewnień, nauki kabalistów mogą budzić wiele wątpliwości. Można zrozumieć, że Maria Wiktoria, która nie bardzo może znaleźć sobie miejsce w życiu, próbuje wszystkiego. Jednak pobieranie nauk od fanatycznych wyznawców kabały może okazać się niezwykle groźne.

http://www.fakt.pl/

Posted in Różne | 88 Komentarzy »

Chiny zaatakowały Brukselę i jej podatek od CO2

Posted by Marucha w dniu 2012-03-11 (Niedziela)

A polska prasa milczy!
Czyżby cenzura?

Małym drukiem została skryta wiadomość, ze Polska zgłosiła veto do projektu Danii, który zakładał redukcje europejskich emisji C02 o 80%
w roku 2050.

Tymczasem Chiny zagrały asem!

Otóż dzień przed polskim vetem Chińczycy zagrozili retorsjami handlowymi w odpowiedzi na narzucany przez Bruksele projekt podatku dla linii lotniczych, korzystających z europejskiej przestrzeni powietrznej i europejskich lotnisk.

Ten podatek mocno dotykałby linie międzykontynentalne, a więc takie panstwa jak Chiny, Indie, Rosja i USA.

Pierwszym krokiem Chin jest wstępne zamrożenie podpisanych już zamówień na 45 samolotów typu A380 i A330. W zamian za miliony euro podatku ewentualnie zapłaconego przez Chiny, wchodzi w grę utrata – na rzecz Boeinga – zamówień Airbusa na wiele miliardów euro.

Przypomnijmy, że podatek „lotniczy” wszedł w życie z dniem 1 stycznia 2012.

Ciekawe, jaka będzie odpowiedź Brukseli.

Krzysztof Pytel – „Kibic”
Reims, 11.03.2012
http://szachimat.bloog.pl/

Posted in Gospodarka, Polityka | 9 Komentarzy »

GMO powoduje wymieranie pszczół – ruszają społeczne protesty

Posted by Marucha w dniu 2012-03-11 (Niedziela)

Środowiska promujące rolnictwo tradycyjne protestują przeciwko wprowadzaniu na rynek polski żywności genetycznie modyfikowanej. Zwracają uwagę, że jednymi z ofiar GMO są pszczoły. Hodowcy alarmują, że bliskość tych upraw wpływa bardzo negatywnie na liczbę i zdrowie owadów. Kryzys ekologiczny, który może zapanować za sprawą wymierania pszczół, może być bardziej dotkliwy niż obecne przesilenie ekonomiczne w światowej gospodarce.

Koalicja Polska Wolna od GMO podkreśla, że 84 % gatunków roślin i 76% produkcji żywności w Europie zależy od zapylania przez pszczoły. Szacuje się, że pszczoły przynoszą unijnej gospodarce ponad 15 mld euro. Bez nich nie będzie miodu, jabłek, ogórków, pomidorów, oleju rzepakowego, kaszy gryczanej, nie będzie naturalnego jedzenia.
15 marca pszczelarze organizują akcję protestacyjną. Tego dnia o godzinie 12.00 rusza spod Kolumny Zygmunta w Warszawie Marsz w Obronie Pszczół. Koalicja Polska Wolna od GMO włącza się do marszu. Celem akcji jest uświadomienie społeczeństwu, że genetycznie zmodyfikowane uprawy, oraz dopuszczone przez Rząd RP środki chemiczne stosowane w rolnictwie powodują wymieranie pszczół, rujnują tradycyjne i ekologiczne rolnictwo, pszczelarstwo oraz zdrowie Polaków.

Albert Einstein przewidywał, że bez pszczół człowiekowi pozostaną jedynie cztery lata życia. Współcześni naukowcy wydłużają ten okres do około dziesięciu lat. Obyśmy nie musieli weryfikować tej tezy.

http://chronmy.pszczoly.pl/marsz-w-obronie-pszczol/
luk

http://www.piotrskarga.pl/

Posted in Gospodarka | 8 Komentarzy »

Źle się dzieje na kolei. Maszynista o katastrofie w Szczekocinach.

Posted by Marucha w dniu 2012-03-11 (Niedziela)

Paweł Lasowski, maszynista z 30-letnim stażem. (fot. Paweł Stauffer)

– Brać kolejarska stała się pracownikami konkurujących ze sobą spółek. Mundur zastąpiono ubraniem roboczym, a służbę nazwano zmianą roboczą. Upadł kolejarski etos. Na efekty nie musieliśmy długo czekać. Korzybie, Baby, teraz Szczekociny… – mówi Paweł Lasowski, maszynista z 30-letnim stażem.

Pierwsza myśl w chwili, gdy dowiedział się pan o katastrofie.
– Sieknęło mnie. Dowiedziałem się z paska u dołu ekranu na TVN24. Strasznie mnie sieknęło. Potem siedziałem już przed telewizorem do rana. I wyobrażałem sobie, że po 30 latach pracy na lokomotywach znajduję się nagle w takiej samej sytuacji.

No więc załóżmy, że się pan znalazł. Widzi pan pociąg pędzący z naprzeciwka po tym samym torze. I…
–  … i działam odruchowo, choć to nie jest odruch wyuczony, lecz wbity mi do głowy przez lata praktyki. A więc zaczynam hamować. Ale nie jest to hamowanie robocze, lecz hamowanie nagłe, pełne. Potem, jak jeszcze jest czas, wbijam radio-stop, czyli urządzenie, które zatrzyma wszystkie pociągi w okolicy działające na tym samym kanale radiowym.

I co potem? Kładzie się pan na podłogę?
– To nic nie da. Widział pan zdjęcia tych lokomotyw pod Szczekocinami? Ale najpierw, jeśli jest jeszcze czas, powiadamiam przez radio drużynę konduktorską: jedziemy na zderzenie, wycofywać pasażerów do tyłu. Powtarzam: o ile jest czas. A potem uciekam do maszynowni.

To taki pancerny sejf, w którym można przetrwać?
– Rzecz w tym, że bardzo ciasny i napakowany ciężkimi urządzeniami: sprężarki, przetwornice, szafa wysokiego napięcia. Jak to całe ustrojstwo się ruszy, robi z człowieka miazgę.

Proszę mi wyjaśnić, jak to możliwe, że na jednym torze znajdują się nagle naprzeciwko siebie dwa rozpędzone pociągi pełne ludzi?
– Teoretycznie to się zdarzyć nie powinno.

Jak wiele nieszczęść, które się jednak zdarzyły.
– Zobaczmy, co wiemy. Wiemy, że oba pociągi pojechały na tak zwany sygnał zastępczy. W skrócie to czerwone światło semafora, ale z takim pulsacyjnym białym światełkiem, które mówi: możesz jechać, ale uważaj.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 15 Komentarzy »

Olsztyn: „Wracajcie do domu arabscy terroryści”

Posted by Marucha w dniu 2012-03-11 (Niedziela)

W ostatnich dniach w Olsztynie policja zatrzymała dwie osoby oskarżone o rozpowszechnianie wlepek zawierających „treści rasistowskie”.

W połowie lutego bieżącego roku na policję wpłynęło pierwsze zawiadomienie od opiekunów grupy studentów z Arabii Saudyjskiej, dotyczące naklejek umieszczanych na klatkach schodowych i drzwiach mieszkań przez nich zajmowanych. Grafika na nich umieszczona zawierała zarys granic polski, obraźliwy gest wystawionego środkowego palca oraz napis „Go home Arab terrorists” („Wracajcie do domu arabscy terroryści”).

Izabela Niedźwiecka z biura prasowego Komedy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie nakreśliła w lokalnej prasie żmudny proces tropienia sprawcy, w który najwyraźniej zaangażowana była, przynajmniej wedle oficjalnej relacji, znaczna ilość funkcjonariuszy. Niedźwiecka dodała również, że zebrane materiały mogły wskazywać na związek ze środowiskiem tzw. „pseudokibiców” i ten właśnie trop podjęli policjanci.

Sprawcą okazał się 25-letni student Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego zatrudniony w jednej z olsztyńskich pizzerii jako dostawca. Wlepki zamieszczał w okolicy miejsc zamieszkania Arabów już po dostarczeniu posiłku. Lokalni funkcjonariusze odnotowali pięć takich przypadków. W pojeździe zatrzymanego znaleziono natomiast jeszcze 30 naklejek. Oskarżony przyznał się do stawianych mu zarzutów, podkerślił jednocześnie, że nie darzy sympatią przybyszów z Bliskiego Wschodu. Sprawcy „wlepkarskiego procederu” postawiono zarzuty zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności, wypuszczono za poręczeniem majątkowym oraz przyznano dozór policyjny.

Kilka godzin później zatrzymano autora wlepek – 28-letniego Pawła Ś., który przyznał, że był pomysłodawcą akcji oraz zamówił przez internet realizację wzoru wcześniej tam znalezionego. W terrarium przeznaczonym dla pająka funkcjonariusze znaleźli jeszcze 300 egzemplarzy naklejek przeznaczonych do „popełniania ciężkich przestępstw”. W świetle nowelizacji Kodeksu karnego z dnia 25 września 2009 samo posiadanie materiałów nawołujących do nienawiści i waśni na tle narodowościowym, etnicznym czy rasowym zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 2 lat. Policja nie daje również za wygraną i poszukuje firmy, której aresztowany zlecił druk.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 16 Komentarzy »

Zniknie Warszawa?

Posted by Marucha w dniu 2012-03-11 (Niedziela)

Pamiętają Państwo książkę Alefa Sterna “Pola Laska”? Kto by ją przeczytał przed wydarzeniami smoleńskimi, uznałby za artystyczny bełkot. Po 10 kwietnia 2010 roku jej przekaz stał się czytelny.

Jeśli teraz zastanawiamy się nad piosenką i teledyskiem “Stacja Warszawa” zespołu Lady Pank, przekaz wydaje się być artystycznym bełkotem. Jeśli możemy dostrzec w nim coś więcej, to tylko dzięki globalnemu doświadczeniu rozpoznawania symbolicznego języka spiskowców NWO.

„]

Ilustracja stworzona przez Mocniejszego, autora artykułu.

“Pola Laska” i “Stacja Warszawa” mają kilka cech wspólnych:

• Miejsce jest wyraźnie wskazane i dokładnie opisane (Polska, Warszawa).
• Akcję z pozoru stanowi codzienność opleciona osobistym wątkiem miłosnym.
• Zza mgły symboliki i rwanych wypowiedzi wyłania się tajemnicze groźne zdarzenie.
• Ta groza wydaje się artystycznym ozdobnikiem, który jakoś nie pasuje do przekazu powierzchownego i całości nadaje bełkotliwego tonu niejasnego proroctwa.
• Istnieje naczelny, powtarzalny motyw symbolizujący tragiczne wydarzenie (kość i jej upadek, błysk i słowa “Zniknie Warszawa”).

“Pola Laska” została nafaszerowana symboliką aż do przesytu.

Podobnie “Stacja Warszawa”:

• W pierwszej sekwencji widzimy dach, a na nim ustawione i świecące w słoneczny dzień reflektory. Między nimi mężczyzna, ustawia mikrofon na statywie i odchodzi. Dopiero potem na dachu pojawiają się muzycy i tylko tu są pokazywani. Przez cały teledysk powtarzany jest rozbłysk przypominający wybuch nuklearny: czasami widać, że błysk pochodzi z reflektorów na dachu, a czasami nie. Czy ten błysk reflektorów z góry symbolizuje, że jedno jest źródło oświecenia o wydarzeniu i samego wydarzenia zniknięcia Warszawy w rozbłysku eksplozji? Czy pokazanie reflektorów i ustawiającego mikrofon przed pojawieniem się muzyków oznacza, że oni są tylko przekaźnikiem wiadomości od kogoś innego? Czy perspektywa dachu symbolizuje patrzenie na wydarzenia z góry, skąd lepiej widać i skąd płynie przekaz będący błyskiem oświecenia o tym, co ma się wydarzyć?

• W następnej sekwencji pokazany jest budowlaniec z budową w tle. Mężczyzna ma napis wytatuowany na piersi, którego czytelna część wygląda na “Alef”. Słychać słowa: “Rzadko słyszysz tu brawa. Częściej to drwiący śmiech”. Czy ten robotnik symbolizuje budowniczych NWO, masonów, a słowa o brawach i śmiechu – niechęć do globalistów? Czy budowa oznacza, że zniknięcie Warszawy jest zaplanowane jako część budowy nowego światowego porządku? Czy słowo “Alef” znaczy to samo, co w pseudonimie Alefa Sterna? Początkiem, alfą – słowo (znak o planie), czyn zaś – końcem, wykonaniem, omegą planu?

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 95 Komentarzy »

Co on robi w kosmosie?

Posted by Marucha w dniu 2012-03-11 (Niedziela)

Miał spędzić na ziemskiej orbicie zaledwie dziewięć miesięcy a następnie wrócić na Ziemię. Wcześniej miał dokonać niezbędnych pomiarów i dostarczyć danych niezbędnych do dalszej produkcji podobnych urządzeń. Ostatecznie X-37B przebywa w kosmosie już ponad rok a do tego pojawiają się poważne wątpliwości co do tego czy jego misja ma mieć jedynie charakter naukowy.

Niejasności pojawiły się mniej więcej dwa miesiące temu kiedy to pasjonaci astronomii zauważyli, że eksperymentalny bezzałogowy wahadłowiec porusza się po identycznej orbicie jak chińskie laboratorium kosmiczne Tiangong 1. Pojawiły się hipotezy, że kosmiczny dron pod przykrywką badań naukowych wykorzystywany jest do działań szpiegowskich.

Na tym nie koniec, jak twierdzi Eric Sterner z Marshall Institute, cytowany przez magazyn Wired.com model X-37B może znaleźć zastosowanie nawet jako kosmiczny bombowiec – jedyne czego potrzeba to uzbrojenia, na temat istnienia którego póki co nic nie wiadomo.

Teraz, gdy okazuje się, że dron może przebywać na orbicie dłużej niż oczekiwano pojawiają się spekulacje odnośnie tego, że być może wyprodukowany przez Boeinga wahadłowiec pomimo cięć w budżecie może przekonać amerykański rząd do dalszych inwestycji.

Jakikolwiek byłby los wartego miliard dolarów pojazdu wciąż nie odpowiedziano na jedno podstawowe pytanie – czym on się tak naprawdę zajmuje?

źródło: Wired.com

KOMENTARZ BIBUŁY:
Prowadzenie szpiegowsko-militarnych działań pod przykrywką badań naukowych, nie jest nowością, a wręcz przeciwnie: stanowi stały repertuar setek projektów i operacji, od “szukania obcych inteligencji”, przez “badania leków przeciwko AIDS”, do super-kosztownych “badań kosmosu”. Łatwo bowiem ukryć szpiegowskie badania i związane z nimi monstrualne wydatki pod zasłoną “badań naukowych”, które dla współczesnych społeczeństw stanowią często sens sam w sobie, i na które jest przyzwolenie.

Hughes Glomar Explorer

Przypomnijmy tylko jedną z ujawnionych tajnych operacji, prowadzonych pod przykrywką badań naukowych. Oto gdy w 1968 roku sowiecki okręt podwodny K-129, posiadający torpedy z głowicami atomowymi, doznał awarii i zatonął u wybrzeży Hawajów, agencja CIA zlokalizowała miejsce katastrofy i zdecydowała się na wydobycie wraku. Aby jednak nie wzbudzić żadnych podejrzeń, uczyniono to oczywiście pod pozorem badań naukowych. W tym celu zwrócono się do Howarda Hughes – wtenczas jednego z najbogatszych ludzi na świecie, właściciela wielu korporacji – aby w ramach jednej ze swoich przedsięwzięć użyczył nazwy, pod którą zbudowano specjalny statek mający jeden jedyny cel: wydobycie z głębin wraku sowieckiej łodzi podwodnej. Hughes przyjął propozycję CIA i w stoczni w Pennsylvanii zbudowano kosztem 350 milionów dolarów (ile to na dzisiaj: dwa miliardy dolarów?) statek GFS Glomar Explorer, będący oficjalnie ogromnym statkiem badawczym “do badań geologicznych dna morskiego”. Cały świat naukowy cmokał z uznaniem jakie to narzędzie posiedli naukowcy amerykańscy i ileż to ludzkość dowie się z badań głębin oceanu.

Operacja udała się tylko połowicznie, podczas wydobywania łodzi podwodnej pękła ona na kilka części, lecz mimo tego wywiad pozyskał wiele cennych informacji o konstrukcji łodzi.

Sprawa wyszła na światło dzienne już w 1975 roku, a później wszyscy bez wyjątku szefowie firmy Global Marines, tej właśnie która prowadziła “badania naukowe”, zeznawali, że okręt Glomar Explorer w praktyce nie nadawał się do niczego innego niż do tego do czego został zaprojektowany, czyli do wydobycia łodzi podwodnej (“okręt nie mógł byc użyty w jakichkolwiek zadaniach badawczych prac oceanicznych, przy zachowaniu sensu ekonomicznego”).

Przykład operacji Azorian, w ramach której zbudowano okręt Glomar Explorer i wydano 800 milionów dolarów (według dzisiejszych przeliczników stanowi prawie 4 miliardy dolarów – czytaj: przetraconych pieniędzy podatników), to tylko jeden z wielu tego typu projektów szpiegowskich.

Uważajmy zatem na doniesienia prasowe, gdy mowa w nich o dziwnych a kosztownych “badaniach naukowych”, bowiem może się okazać, że są one jedynie operacjami maskującymi inne zadania specjalne.
Bowiem: teorie konspiracji nieustannie wcielane są w życie, a wojna wywiadów trwa w najlepsze.

Za: Kod Władzy (8 marca 2012) http://orwellsky.blogspot.com/

http://www.bibula.com/

Posted in Polityka, Różne | 2 Komentarze »

OFE marnują pieniądze

Posted by Marucha w dniu 2012-03-11 (Niedziela)

Premier Donald Tusk chce podnieść wiek emerytalny, aby ratować system świadczeń społecznych przed bankructwem. Apeluje do Polaków, aby przyjęli kolejne wyrzeczenie w imię dobra publicznego.

Tym czasem w myśl zasady, że pod latarnią najciemniej, w kapitale zgromadzonym na wypłatę przyszłych emerytur w Otwartych Funduszach Emerytalnych w 2011 roku wystąpiły straty, które wyniosły 11 mld zł. A instytucje finansowe zarządzające tymi funduszami zarobiły ponad 616 mln zł. Jeśli rząd nadal będzie tolerował marnowanie na taką skalę naszych składek to nie będzie miał żadnego prawa apelować o podwyższenie wieku emerytalnego.

Kto stracił, a kto zyskał?

Komisja Nadzoru Finansowego, państwowy organ nadzorujący m.in. rynek Otwartych Funduszy Emerytalnych, podała wyniki jakie instytucje zarządzające tymi funduszami osiągnęły w 2011 r. Przypomnijmy, że chodzi o 14 funduszy zarządzanych w większości przez zagraniczne banki, do których ZUS przekazuje część składki emerytalnej płaconej co miesiąc przez każdego przedsiębiorcę i każdego pracownika. Łącznie przez 12 lat, począwszy od maja 1999 r. a na grudniu 2011 r. skończywszy, ZUS przekazał do OFE składki wraz z odsetkami za opóźnienia o wartości prawie 180 mld zł. Obracając tymi pieniędzmi banki zarządzające OFE wypracowały kapitał o wartości na koniec roku ok. 226, 2 mld zł. Niestety mimo dopływu nowych składek i ponad 4 proc. inflacji w ubiegłym roku ten kapitał zmniejszył się o 11 mld zł.

Straty te wynikają głównie ze spadku wartości akcji na warszawskiej giełdzie oraz na innych najważniejszych giełdach światowych. W Warszawie w ciągu minionych 12 miesięcy ogólny wskaźnik wartości akcji spadł o 21,2 proc. Poprawa koniunktury w pierwszych tygodniach nowego roku sprawiła, że OFE powoli zaczęło odrabiać straty. Jest więc możliwe, że gdy przyjdzie hossa na giełdach również nasze składki znacząco zwiększą wartość. Ale przy tak rozchwianych rynkach finansowych ciągle pozostaje otwarte pytanie, czy warto tam lokować pieniądze odkładane na starość. Gdyby to były indywidualne decyzje, byłoby to zrozumiałe i akceptowalne. Jednak zbiorowy hazard poparty autorytetem państwa budzi poważne wątpliwości tak od strony etycznej, jak i ekonomicznej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 12 Komentarzy »