Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o Sądy coraz bardziej zamykają s…
    walerianda o Męczarnie szpiegów i nie …
    walerianda o Chore struktury ochrony z…
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    revers o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    Kura domowa o Wolne tematy (64 – …
    Wladca o Męczarnie szpiegów i nie …
    Wladca o Męczarnie szpiegów i nie …
    Piskorz o Sądy coraz bardziej zamykają s…
    Piskorz o Męczarnie szpiegów i nie …
    Piskorz o Męczarnie szpiegów i nie …
    Zdzicho o Sądy coraz bardziej zamykają s…
    Dziadzius o Sądy coraz bardziej zamykają s…
    wewewe o Wolne tematy (64 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 555 obserwujących.

Archive for 17 listopada, 2012

Pogrossie

Posted by Marucha w dniu 2012-11-17 (Sobota)

Red. Krzysztof Kłopotowski

Niedawno pan red. Krzysztof Kłopotowski wystąpił z oryginalnym remedium na kryzys. To znaczy – nie do końca oryginalnym, bo nieświadomie naśladował króla Stanisława Augusta, który – ilekroć udało mu się jakoś wybrnąć z permanentnych tarapatów finansowych – cytował słowa św. Pawła, że „zbawienie przychodzi od Żydów”. Skoro sam św. Paweł tak twierdził, to oczywiście nie wypada zaprzeczać, niemniej jednak niepodobna nie zauważyć, że w przypadku Stanisława Augusta to „zbawienie” było krótkotrwałe, a jednocześnie – niebywale kosztowne.

Pamiętając tedy o próbach zbawiania się przy pomocy Żydów, podejmowanych przez Stanisława Augusta, możemy rozebrać sobie z uwagą zarówno pomysł pana red. Krzysztofa Kłopotowskiego, jak i ofertę złożoną Żydom za pośrednictwem „Najwyższego Czasu!” przez Janusza Korwin-Mikke.

Otóż pan red. Kłopotowski uważa, że gdyby tak Żydzi ponownie osiedlili się w Polsce, ma się rozumieć – ze swoimi pieniędzmi – to nasz nieszczęśliwy kraj stałby się wkrótce mocarstwem światowym. Wszystko to oczywiście być może – ale może by tak – jak w swoim czasie rozsądni ludzie proponowali zrobić z komunizmem – najpierw ten pomysł wypróbować na szczurach? Weźmy bowiem kraj, w którym Żydzi się osiedlili. Niby wszystko jest tam w jak najlepszym porządku, a co wskazywałby fakt, iż Amerykanie – bo to o Ameryce mowa – wybrali sobie po raz kolejny tego samego prezydenta – chociaż z drugiej strony niepodobna nie zauważyć, że nie tylko to państwo tonie w długach, ale zadłużona u finansowych grandziarzy jest również wielka liczba jego obywateli. Ci obywatele mogą wybierać sobie prezydentów, ile tylko dusza zapragnie – ale coraz większa ich część wypruwa sobie żyły, żeby finansowi grandziarze nie pozabierali im np. domów w charakterze fantów za niespłacone długi. Im więcej żył sobie wypruwają, tym bardziej są pozadłużani. Ale jakże inaczej, skoro za uncję złota w 1970 roku trzeba było zapłacić zaledwie 30 dolarów, podczas gdy teraz – 1730 dolarów.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 36 Komentarzy »

Kalemba: zakaz uprawy GMO w Polsce

Posted by Marucha w dniu 2012-11-17 (Sobota)

Będzie zakaz uprawy GMO w Polsce. Takie zapewnienie złożył minister rolnictwa i rozwoju wsi Stanisław Kalemba. Jego zdaniem, ma to umożliwić przyjęta na poprzednim posiedzeniu Sejmu ustawa o nasiennictwie przygotowana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Stanisław Kalemba wyjaśnił, że dzięki nowym przepisom ustawy, w życie wejdzie rozporządzenie zakazujące upraw roślin GMO. Chodzi głównie o kukurydzę MON810 oraz ziemniaki amflora.

Do przyjętej przez Sejm ustawy jako załączniki zostały przygotowane projekty rozporządzeń. Wejdą one w życie po podpisaniu nowej ustawy o nasiennictwie przez prezydenta – wyjaśnia Stanisław Kalemba. Przewidują one wprowadzenie zakazu uprawy roślin modyfikowanych genetycznie w Polsce, a także stworzenie specjalnego mechanizmu wyłapywania nielegalnych upraw GMO oraz ich niszczenia.

W rozporządzeniach są również wysokie kary dla tych rolników, którzy będą mimo zakazu uprawiali rośliny GMO. Minister rolnictwa zapewnia, że Polska będzie wolna od roślin modyfikowanych genetycznie.

Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie protestowało kilkadziesiąt osób przeciwnych GMO w Polsce. Domagali się, aby Bronisław Komorowski zawetował ustawę.

Ustawa dopuszcza do obrotu materiał siewny modyfikowany genetycznie oraz jego stosowanie przez rolników. Zawiera jednak odpowiednie przepisy, które umożliwiają skuteczne wprowadzenie zakazu GMO na terenie Polski bez odpowiedniej zgody Unii Europejskiej. Projekt ustawy o nasiennictwie czeka obecnie na podpis prezydenta.

http://biznes.onet.pl

Zobaczymy, co są warte zapewnienia min. Kalemby. Jak na razie wygląda to podobnie, do zakazu sprzedawania i kupowania dolarów w PRL, przy jednoczesnej możliwości ich posiadania. Jak działał ów zakaz, pamięta każdy, kto żył w tamtych czasach.
Admin

Posted in Gospodarka | 7 Komentarzy »

Komu sobór odebrał chęć do życia?

Posted by Marucha w dniu 2012-11-17 (Sobota)

W pełni świadom, że i nawet tysiąc podobnych artykułów nie przekona talmudycznych katoliczników, wiernych masońskiej „mszy” i posoborowym herezjom, zamieszczam, co następuje, a co zawdzięczamy p. Maciejaszu.
Admin
Komu sobór odebrał chęć do życia?W 1971 roku Evelyn Waugh wraz z ponad pięćdziesięcioma innymi uczonymi, literatami i artystami brytyjskimi podpisał petycję do Pawła VI w obronie klasycznego rytu rzymskiego.

Z okazji pięćdziesiątej rocznicy początku obrad Vaticanum II zasłużona katolicka oficyna wydawnicza Ignatius Press opublikowała wznowienie edycji korespondencji między Evelynem Waugh – jednym z największych brytyjskich pisarzy w dwudziestym wieku, wielkim konwertytą na katolicyzm – a kardynałem Johnem C. Heenanem, arcybiskupem Westminsteru.

Publikowane listy są wyrazem wielkiego bólu człowieka, dla którego Msza Święta była „tym, co najważniejsze w życiu” – jak mówił w 1972 roku na pogrzebie autora „Znowu w Brideshead” w westminsterskiej katedrze kaznodzieja, ks. Philip Caraman TJ. Ten największy skarb był mu systematycznie odbierany przez tzw. reformy posoborowe w dziedzinie liturgii. Zresztą Waugh bardzo krytycznie odnosił się już do zmian – kosmetycznych w porównaniu z rewolucją liturgiczną Bugniniego – które w liturgii miały miejsce pod koniec pontyfikatu Piusa XII (np. innowacji dotyczących sposobu celebracji Wielkiego Tygodnia, wprowadzonych w 1955 roku).

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół/religia | 30 Komentarzy »

Draństwo za pieniądze

Posted by Marucha w dniu 2012-11-17 (Sobota)

Każde draństwo-świństwo ma swój trop finansowy. Film “Pokłosie” też go ma. Kto wyłożył pieniądze na to przedsięwzięcie? – PISF (Polski Instytut Sztuki Filmowej, ciągle jeszcze chyba pod batutą pani Odorkiewicz – w kwocie 3 mln zł). Ale film kosztował co najmniej 15 mln. Forsę tę wyłożyła rzekomo rosyjska fundacja popierania kultury filmowej, czy jakoś tak nazwana instytucja. Przy czym nie ma wątpliwości, że jest ona tak samo rosyjska, jak publicystka Nowodworskaja, która już nazajutrz, 11 kwietnia 2010 rokuj ogłosiła publicznie, że wie wszystko o katastrofie smoleńskiej i jest to antypolska sprawa szyto-kryta… Putina.

Do “Pokłosia” ktoś napisał scenariusz, ten scenariusz był przedkładany tu i ówdzie, różni “mądrzy” musieli go uznać za interesujący, ktoś w Polsce musiał palcem pokazać Pasikowskiemu – bez wątpienia choremu na sukces za każdą cenę, do tego stopnia choremu, że nie cofnął się przed ewidentnym oszczerstwem wobec własnego narodu – gdzie ma szukać pieniędzy.

Już można mu darować, że autentyczne wydarzenia przedstawił odwrotnie, bo akurat ten, który zbierał macewy, Zbigniew Romaniuk, nie został ukrzyżowany na wrotach stodoły, ale wygrał wybory w swoim mieście Brańsku i został przewodniczącym rady miasta.

Brańsk

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura | 9 Komentarzy »

37 miliardów złotych niespłaconych długów

Posted by Marucha w dniu 2012-11-17 (Sobota)

37 mld złotych – tyle zaległych płatności mają Polacy. Średni dług to ok. 16 tys. zł. Największy – ponad 101 mln zł.

Zadłużenie Polaków od kilku lat utrzymuje się na podobnym poziomie. Wciąż popełniają też takie same błędy, które prowadzą do nadmiernego zadłużenia. Najczęściej są to nieprzemyślane zakupy, brak oszczędności i nieumiejętne korzystanie z produktów bankowych, głównie kart kredytowych.

Z danych Biura Informacji Kredytowej, BIG InfoMonitor oraz Związku Banków Polskich wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat kwota zaległych płatności Polaków wzrosła z ok. 22 mld zł do ponad 37mld zł. Średni dług w październiku 2010 roku był na poziomie 11 tys. zł, a dzisiaj jest to ponad 5 tys. zł więcej. Problemy ze spłatą długów ma ponad 2,2 mln osób.

– Patrząc na tempo przyrostu zobowiązań widać, że rok 2011 był rokiem bardzo dynamicznie wzrastających zobowiązań.– mówi Agencji Informacyjnej Newseria Mariusz Hildebrand, prezes Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 4 Komentarze »

Gdzie jest kres bezkarności?

Posted by Marucha w dniu 2012-11-17 (Sobota)

 Sympatyk separatystycznego RAŚ grozi: „Czas skończyć tylko gadać. Niech poleje się polska krew!”

Fot. Facebook

Kolejna eskalacja nienawiści wobec Polski i polskości ze strony separatystycznych działaczy Ruchu Autonomii Śląska. 

Jak podaje katowicka mutacja „Gazety Wyborczej” (temat niestety nie znalazł się już w w wydaniu ogólnopolskim…), jeden z sympatyków RAŚ na profilu wicewojewody Piotra Spyry napisał:

Czas skończyć tylko gadać. Niech poleje się polska krew!.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 15 Komentarzy »

Bagnet na broń!

Posted by Marucha w dniu 2012-11-17 (Sobota)

Pośród wielu zaawansowanych typów broni używanej przez współczesne siły zbrojne, jeden zaczął swą wojskową karierę ponad trzysta lat temu. Bagnet – bo o nim mowa – choć nie decyduje już o wynikach bitew, nigdy też nie był zbyt wyrafinowanym orężem, to również dziś nadal projektuje się jego nowe typy, a żołnierzy nadal szkoli w sprawnym użyciu.

Jego historia rozpoczęła się pod koniec siedemnastego wieku. W założeniu miał on zaradzić praktycznej bezbronności strzelców wobec szarżującej jazdy. Początkowo bagnet wyglądał po prostu jak sztylet, którego rękojeść można było zaklinować w wylocie lufy muszkietu. Z czasem pomyślano o takiej budowie bagnetu, by nie przeszkadzał w oddaniu strzału, a jednocześnie możliwe było sprawne jego nakładanie i zdejmowanie. W ten sposób doszło do upowszechnienia metody łatwego i sztywnego łączenia zwanego dziś połączeniem bagnetowym.

Co ciekawe, w początkowym okresie poza wojskową odmianą bagnetu istniały też wersje myśliwskie. Umożliwiały one zatrzymanie szarżującego zwierzęcia, np. dzika w razie nieskutecznego strzału.
Ponieważ zasięg skutecznego ataku bagnetem nałożonym na karabin był znacząco większy niż szablą czy pałaszem, oręż ten z czasem został główną i ostatecznie jedyną bronią białą piechoty. Co więcej, spowodował on zasadniczy przełom w taktyce piechurów w okresie wojen rewolucyjnych. Z tego, mniej więcej, okresu pochodzi rosyjskie powiedzenie: „pula-dura, sztyk-mołodiec” (Kula głupia, bagnet zuch!).

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 4 Komentarze »

Bohaterki Christianitas

Posted by Marucha w dniu 2012-11-17 (Sobota)

Po wielu znakach sądząc można być pewnym, że Boska Opatrzność upodobała sobie posługiwanie się świętymi i dzielnymi niewiastami jako narzędziem w realizacji swoich zbawiennych planów. Można by rzec, że tak jak każdy – a w szczególności chrześcijański władca – jest powołany do bycia christomimetes, naśladowcą Chrystusa, tak szczególniejszym charyzmatem piękniejszej części rodzaju ludzkiego jest naśladowanie niewiasty doskonałej, bo Niepokalanej, wolnej od wszelkiej zmazy grzechu, Maryi.

Historia dostarcza wielu przykładów takich świętych służebnic, w tym miejscu wszelako chcielibyśmy uwypuklić rolę odegraną przez niektóre z nich w tym wymiarze historii zbawienia, który można określić jako „teologiczno-polityczny”, a zatem te, którym powierzona została do wypełnienia – i chwalebnie wypełniona – jakaś szczególna misja w zakresie polityki chrześcijańskiej. Takich bohaterek – na ogół władczyń, lecz nie tylko – jest też niemało, i bez wątpienia palmę chronologicznego pierwszeństwa przyznać należy św. Helenie, matce pierwszego chrześcijańskiego cesarza oraz odkrywczyni Krzyża Świętego.

Z pocztu wyniesionych na ołtarze – kanonizowanych bądź beatyfikowanych – władczyń lub żon władców – wymienić trzeba w tym kontekście zwłaszcza te, które odegrały istotną rolę we włączeniu nowych nationes i civitates do Kościoła i do Res Publica Christiana poprzez przyczynienie się do nawrócenia swoich pogańskich małżonków oraz chrztu ich i ich poddanych.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół/religia | 2 Komentarze »

10 miliardów na ezoteryzm i magię

Posted by Marucha w dniu 2012-11-17 (Sobota)

Za jedne 17,90 zł: rytuały, zaklęcia, mikstury, afirmacje i wizualizacje – magia świec i kolorów – magia lalek bogactwa – sigile i serwitory w magii bogactwa – rytuały bogactwa i obfitości – talizmany finansowej – ołtarzyk bogactwa – blokady finansowe – wiele innych. Autor: Maria Bucardi

Jak dzisiaj kształtuje się zainteresowanie New Age? Ilu czytelników mają w Polsce tego typu publikacje?

Ideologie i toksyczne praktyki New Age, a szerzej – wszelki okultyzm, różne formy magii, nie rozpowszechniają się głównie poprzez czytelnictwo, choć kolorowa prasa kobieca, brukowce, a nawet dzienniki opiniotwórcze rzeczywiście mocno nagłaśniają współczesny irracjonalizm oraz wszelkie formy duchowości konkurencyjne wobec chrześcijaństwa. Jeszcze więcej złego robią ogólnopolskie telewizje, jak choćby TVN, transmitujący w nocy audycje z wróżącymi i uzdrawiającymi okultystami, czy kanały ezoteryczne.

Fala magiczno-ezoteryczna zalewająca po 1968 r. cywilizację zachodnią jest tak wielka z dwóch powodów. Po pierwsze, agresywnym atakiem na chrześcijaństwo zainteresowane są liczne i wpływowe środowiska, a po drugie, ponieważ duchowości religii zrób-to-sam oraz pragmatyczny okultyzm odpowiadają na potrzeby współczesnego człowieka, zaspokajają potężne deficyty konsumenta głównego nurtu współczesnej kultury. Pustka i ból, choroba i chęć rozwoju osobistego – New Age ma praktyczne propozycje, które są przedstawiane jako remedium na problemy. W 90 proc. to tylko oszustwo lub złudzenie. Ale ludzie szukają pomocy. Choćby u sprzedawców fałszywej nadziei.

Odpowiadając zaś wprost: to bardzo trudne pytanie, odpowiedź na nie ma słabe podstawy empiryczne. Nikt tego nie bada. Za drugich rządów SLD rozwiązano nawet międzyresortowy zespół monitorujący działanie sekt w naszym kraju. Wiemy zatem z grubsza tyle, że Polacy rocznie na rynku wróżbiarskim wydają około 2 miliardów złotych. Ile zatem wydają na wszystkie dziedziny ezoteryzmu, okultyzmu i New Age? Główną klientelą egzorcystów są ludzie poszkodowani emocjonalnie i duchowo w wyniku uczestnictwa w seansach bioenergoterapeutycznych. Wróżbiarstwo jest drugą dziedziną przysparzającą egzorcystom petentów. Mógłbym więc oszacować, że Polacy wydają od 8 do 10 miliardów złotych rocznie na ezoteryzm i magię! W XXI wieku! A jeśli dodać do tego tak zwaną medycynę niekonwencjonalną, czyli nienaukową, to kwota wzrośnie do 15 miliardów. Ale to wszystko grube szacunki.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura | 1 Comment »

Byłam łączniczką „Zapory”

Posted by Marucha w dniu 2012-11-17 (Sobota)

Izabella Kochanowska po wojnie została sanitariuszką w oddziale NSZ dowodzonym przez Stanisława Młynarskiego „Orła”, a następnie łączniczką mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”.

Z Izabellą Kochanowską ps. „Błyskawica”, łączniczką mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, rozmawia Anna Kołakowska

Jak to się stało, że została Pani łączniczką oddziału majora „Zapory”?

– Zimą 1944 r. do naszego majątku w Łopienniku przybył „Zapora” z patrolem „Kordiana” i „Ducha”. Mój tata był zaprzysiężony w AK i pełnił funkcję komendanta powiatowego Wojskowej Służby Ochrony Powstania. Partyzanci przyjechali saniami. Z okazji tej wizyty w naszym dworze odbyło się przyjęcie zorganizowane specjalnie dla nich. Po kolacji partyzanci rozsiedli się w salonie, „Cedur” usiadł do fortepianu i rozpoczął się śpiew pieśni partyzanckich. Nastrój był sielski, anielski, nie da się tego zapomnieć. Zobaczyłam, że w kącie siedzi taki mało widoczny, niepozorny, skromny mężczyzna. Podeszłam więc do niego, stanęłam na baczność i powiedziałam, że w okolicy jest grupa młodych ludzi, która ma broń i chce wstąpić do oddziału. „Zapora” powiedział: „Nigdy tego nie zapomnę”. Na tym na razie się skończyło.

Miała Pani wówczas tylko 17 lat. Czy taka młoda dziewczyna mogła się na coś przydać w partyzantce?

– Zaczęłam w 1939 r. w Wojskowej Służbie Kobiet. Gdy wojna wybuchła, miałam 13 lat. Najpierw przeszłam szkolenia sanitarne i obchodzenia się z bronią. Szkolenia sanitarne odbyły się w szpitalu Jana Bożego w Lublinie na oddziale chirurgii u doktora Kożuchowskiego. Ponieważ świetnie jeździłam konno i dobrze znałam okolicę, zostałam przydzielona do łączności terenowej. Przysięgę złożyłam dopiero w styczniu 1943 roku – gdy skończyłam 16 lat.

Czy rzeczywiście major nie zapomniał o wyrażonej przez Panią gotowości przyłączenia się do oddziału? W 1944 roku sytuacja we wschodniej Polsce szybko się zmieniała.

– W 1944 r., po przejściu frontu, rozpoczęłam naukę u Sióstr Urszulanek w Lublinie. Pewnego dnia, idąc ulicą, spotkałam pana Nowakowskiego z sąsiedniego majątku. Powiedział mi, że specjalne brygady NKWD będą pacyfikować dwory. Większość okolicznych ziemian już wyjechała, ale mój ojciec postanowił zostać w majątku. Nowakowski polecił mi, żebym pojechała do Łopiennika i ostrzegła ojca, bo groziło mu aresztowanie. Gdy wyszłam na ulicę, zupełnie przypadkowo natknęłam się na „Zaporę” idącego z kilkoma ludźmi. Poszliśmy na lody. Pamiętał o mojej prośbie, więc wydał mi polecenie: „Proszę na mnie czekać w Łopienniku”. Potraktowałam to jako rozkaz, więc zostawiłam szkołę i pojechałam do domu.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 7 Komentarzy »

Kazanie ks. Dawida Wierzyckiego FSSPX z 11.11.2012

Posted by Marucha w dniu 2012-11-17 (Sobota)

Kazanie zostało wygłoszone w niedzielę 11.11.2012 r. w Przeoracie w Warszawie na Mszy św. o godz 8.30.

Drodzy wierni,

W dzisiejszym kazaniu pozwolę sobie odbiec trochę od tematu dzisiejszej epistoły i Ewangelii. Nie chcę jednak wchodzić tu w polemikę, czy kazanie o takiej tematyce powinno się mówić 11 listopada, czy też 10 lutego. Bardziej pragnę zwrócić ku zobowiązaniom wynikającym z Chrztu Polski, ku misji, jaką Polska otrzymała do spełnienia w środkowo-wschodniej części Europy.

W 966 r. Mieszko I przyjmuje Chrzest, ze wszystkimi jego konsekwencjami. Po pierwsze, poddaniem Polan pod królewskie panowanie Chrystusa i Maryi. Następnie złączenie innych Polskich ludów pod tymże królewskim berłem Chrystusa. A także niesienie i umacnianie światła Ewangelii innym ludom naszej części Europy, w której od tej pory Polska miała stać się ostoją katolickości, przedmurzem, na którym zatrzymywały się zajadłe ataki przeciwników panowania Boskiego Odkupiciela Pana naszego Jezusa Chrystusa.

To, że Chrzest Mieszka nie był zagrywką polityczną, a uczyniony był z pełną świadomością konsekwencji z niego wypływających, widać w jego polityce, której nie można w jakikolwiek sposób zarzucić, że sprzyjała pogaństwo, a przeciwnie, dopomagała innym do przyjęcia wiary, jak np. Węgrom.

Również Bolesław Chrobry, syn Mieszka, świadomy był misji jaką Polska otrzymała na Chrzcie. I jako władca chrześcijański oddał się jej z całym sercem. Kronikarz Gall tak wyraża się o ówczesnym władcy: „biskupów i kapelanów swoich w wielkim miał poszanowaniu… Boga zaś czcił z największą miłością, Kościół święty wywyższał i przyozdabiał”. Bolesław Chrobry postawił sobie za zadanie nie tylko umocnić Polskę w chrześcijańskich obyczajach, rozwijać życie zakonne, ale uczynić ją misjonarką innych narodów. Nawiązał on w tym celu ściślejszy stosunek ze Stolicą Apostolską. Ukoronowaniem wierności Chrobrego wobec Chrztu, a zarazem dowodem na zrozumienie wypływających z Chrztu konsekwencji było opanowanie środkowej Europy i umacnianie w niej wiary katolickiej. Nadanie przez Stolicę Apostolską niezależnej Metropolii gnieźnieńskiej oraz aprobata dla jego poczynań cesarza Ottona III, który nazywa Chrobrego bratem i współpracownikiem cesarstwa i nadaje mu władzę niezależnego mianowania i inwestowania biskupów w Państwie.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kościół/religia | 7 Komentarzy »