Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Czerwiec 26th, 2010

B. Komorowski spotkał się z Andżeliką Orechwo

Posted by Marucha w dniu 2010-06-26 (Sobota)

22 czerwca w Kuźnicy Białostockiej marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, ubiegajacy się o urząd Prezydenta RP, i pełniący obecnie obowiązki Prezydenta zatwierdził umowę o małym ruchu granicznym z Białorusią. I choć umowę ratyfikowano zgodnie z harmonogramem, to samo podpisanie dokumentów przez marszałka nie wywołało żadnej zmiany na granicy. A to dlatego, że strona białoruska jeszcze pracuje nad zatwierdzaniem tego porozumienia i nie wiadomo kiedy je ratyfikuje.

– I daj Panie Boże, by w Boże Narodzenie i to katolickie, i to prawosławne była już daleko idąca swoboda przekraczania granicy przez mieszkańców, spotykania się w ramach rodzin rozdzielonych przez historię – mówił Komorowski. [O jakim i czyim Bogu mówi Bronisław Komorowski? – admin]

Z podpisania umowy bardzo cieszyła się, obecna w Kuźnicy, nowa prezes Związku Polaków na Białorusi, Andżelika Orechwo. Określiła ją mianem historycznej.
– Liczymy na to, że po stronie białoruskiej ta umowa zostanie szybko ratyfikowana. I że będą teraz większe możliwości, by móc bez problemu przyjeżdżać na tereny znajdujące się tak blisko, bo póki co, czasem trzeba je pokonywać z dużym trudem. [A czy zostanie przez polskie władze utrzymana haniebna „czarna lista” Polaków z Białorusi, którym nie wolno jest odwiedzać Polski? – admin]

Obecni przy podpisaniu umowy podlascy samorządowcy pytali Komorowskiego kiedy strefa zostanie rozszerzona do 50 kilometrów (wtedy wszedłby do niej np. Białystok). Bowiem – jak mówiła burmistrz Krynek Jolanta Gudalewska – mały ruch graniczny to dla obszarów nadgranicznych szansa, by rozkwitł handel, a wraz z nim nastąpiło ożywienie gospodarcze w regionie. Marszałek sugerował jednak, by na razie cieszyć się i wykorzystywać to co już jest.

Przy tej okazji spotkał się z Andżeliką Orechwo, p.o. prezesa Związku Polaków na Białorusi nieuznawanego przez władze w Mińsku. Tematy rozmowy nie są znane. A. Orechwo zastąpiła na tym stanowisku Andżelikę Borys, która złożyła rezygnację uzasadniając to względami osobistymi.

Pełnomocnik białoruskiego rządu ds. religii i narodowości, współprzewodniczący polsko-białoruskiej komisji ekspertów, która ma podjąć próbę znalezienia rozwiązania konfliktowej sytuacji wokół Związku Polaków na Białorusi, Leanid Hulaka, powiedział 24 czerwca, że gotów jest w dowolnym czasie spotkać się z Andżeliką Orechwo wyłącznie jako obywatelką Białorusi, a nie jako prezes Związku Polaków na Białorusi, ponieważ organizacja ta nie została uznana przez białoruskie władze. W jego ocenie na Białorusi powinna istnieć jedna organizacja zrzeszająca obywateli Białorusi narodowości polskiej.

2010.06.24, http://www.belapan.com
Za: osw.waw.pl i gazeta.pl

Posted in Polityka, Różne | 4 Komentarze »

W tej grze chodzi o Polskę

Posted by Marucha w dniu 2010-06-26 (Sobota)

Jechałem taksówką. Padał deszcz. Taksówkarz był rozmowny. Nawiązał w związku z deszczem do powodzi zalewającej nasz kraj. Zawyrokował: „Nie można za wszystko obwiniać Tuska. Wszystkie poprzednie rządzące ekipy są winne”. Zdawał się czekać na moją ripostę.

No tak, odrzekłem. Jest bardzo zła pogoda, trudne warunki drogowe. Przypuśćmy, że ma Pan wypadek, odmówiły Panu hamulce. Tym autem nie tylko Pan jeździ. Ale kto winien?

Zapewne poprzednik powinien oddać Panu auto w idealnym stanie, ale nie zrobił tego. Ale Pana obowiązkiem było sprawdzić, czy wóz jest sprawny i zdatny do bezpiecznej jazdy. I nie ma co się tłumaczyć. Pan odpowiada. I tak też jest z obecną powodzią. Nie dopilnowano obowiązku dostatecznej ochrony wałów przeciwpowodziowych, budowy zapór i innych ważnych, koniecznych urządzeń. Mało tego, skreślono tego rodzaju działania z planów państwowych. Nie ma się więc jak tłumaczyć. Odpowiada za to obecna ekipa.

Przed nami druga tura wyborów i spełnienie obywatelskiego obowiązku. Media już ustaliły, kto ma zwyciężyć (na tym polega współczesna demokracja). Ty Rodaku zrobiłeś to samo? Odpowiedzialny człowiek, prawy obywatel, nie opiera się na tym, co mu oferują nie sprawdzone sondaże i usłużne media, a ufa własnemu rozumowi, doświadczeniu swemu i historii, a przede wszystkim bierze pod uwagę cechy kandydatów, kogo oni reprezentują, jakie ugrupowanie lub partię. Aby to bliżej sprecyzować, należy przyjrzeć się kandydatowi, co on do tej pory zrobił dla Polski, jakie ma poglądy etyczne.

Chrześcijanin, katolik, nie może głosować (pod grzechem ciężkim) na kogoś, kto wyraźnie, oficjalnie głosi poglądy sprzeczne z dekalogiem, z nauką Kościoła. Nawet zakamuflowane wypowiedzi różnych partii lub ugrupowań dość łatwo rozeznać, a więc, sprawdzić, czy zdążają one lub popierają aborcję, eutanazję, zapłodnienie in vitro. Ale także człowiek niewierzący powinien się zastanowić, że nic nikomu nie przyjdzie z głoszenia szczytnych haseł o rozwoju gospodarczym, wielkich budowach i osiągnięciach finansowych, jeśli nie będą one miały komu służyć, jeśli społeczeństwo się zdegeneruje, zmaleje.

Naród bez młodego pokolenia przestaje istnieć. A zatem kandydat głoszący piękne, łatwe życie, zwłaszcza dla kobiet, jest fałszerzem rzeczywistości. Trzeba się przyjrzeć, jak do tej pory głosował on sam lub jego ugrupowanie (partia). Teraz, gdy trzeba zmylić wyborcę, głosi się niejednokrotnie szczytne hasła, zgłasza nawet piękne projekty ustaw o ochronie życia człowieka, które w tym układzie nie mają szans przebicia, a mogły być uchwalone kiedyś bez problemu, ale wówczas był on i oni – przeciw. Czy przypadkiem nie jest to zwykły fałsz?

Od strony politycznej należy zwrócić uwagę, czy kandydat i jego stronnicy byli za zniesieniem suwerenności Polski, dużym ograniczeniem jej praw w Unii i wszelkim podporządkowaniem. Jak można mieć zaufanie do kogoś, którego ugrupowanie z góry zapowiada, że pragnie być wasalem. Dobry prezydent, jako zwierzchnik sił zbrojnych, nie będzie wystawiał bez potrzeby swych żołnierzy na bezcelowe niebezpieczeństwo śmierci na obce życzenie. Prawy obywatel nie poddaje się propagandzie i nie daje sobie wmówić, że trzeba iść na kompromis i głosować, jak tego pragnie polskojęzyczna prasa, radio i telewizja, które twierdzą, że głos oddany na niepromowanego kandydata jest stracony. Stracone może być tylko sumienie i późniejsze biadolenie, że jest źle, nie tak pięknie, jak zapowiadano. Bezcelowe są wówczas protesty, bezsensowne głodówki. Tylko pozornie się przegrywa. Zwycięża zawsze prawość. Trzeba pamiętać: w sprawach etyki i moralności nie ma kompromisów. Tu chodzi naprawdę o Polskę!

Prof. Tadeusz Gerstenkorn, Nowa Myśl Polska

Posted in Polityka | 10 Komentarzy »

Dobry żart tynfa wart

Posted by Marucha w dniu 2010-06-26 (Sobota)

„Jarosław Kaczyński jest człowiekiem odważnym, skromnym i uczciwym, politykiem samodzielnym, roztropnym i zdecydowanym. Ma ogromne doświadczenie w sprawach publicznych. Posiada silną osobowość i dużą indywidualność. Nie ulega postępowym modom i dyktaturze poprawności politycznej. Szanuje Tradycję, uznając dorobek przeszłości, ale zarazem jest skierowany ku przyszłości. Chce odbudować Autorytet władzy, uzdrowić polską armię i przywrócić silną pozycję naszego Państwa na arenie międzynarodowej” – zażartowało w swoim liście otwartym do elektoratu Janusza Korwin-Mikke, Marka Jurka i Kornela Morawieckiego kilkunastu dowcipnych posłów Prawa i Sprawiedliwości, określających się jako prawicowe skrzydło PiS.

Trzymając się konwencji żartu, prawicowe skrzydło PiS-u, tekst swój obrazowo uzupełniło: „Jest patriotą (Jarosław Kaczyński – przyp. moje) na miarę wyzwań XXI w. W swojej działalności politycznej konsekwentnie podąża drogą, którą wyznacza mu miłość do Polski i szacunek dla polskiego Narodu. W jego działalności politycznej widać pragmatyzm, ale także zasadniczość i ideowość. Dla Niego słowa Bóg, Honor i Ojczyzna mają głęboki sens. Pragnie moralnego odrodzenia Polaków i ich dobrobytu, budowanego w systemie wolności gospodarczej, przy zachowaniu zasad solidarności różnych grup społecznych”.

Żeby nie było wątpliwości, że autorzy listu mają wyjątkowe poczucie humoru, koniecznie trzeba przytoczyć takie oto słowa: „Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na Prezydenta RP nie tylko ma program dla Polski, ale znajdzie siłę, by go realizować. Jest gotowy na szeroką współpracę, ale nie pozwoli, by jakaś grupa polityków, dla których polskość jest nierzadko synonimem wstecznictwa, zawłaszczyła całą sferę publiczną w naszym kraju. Wierzymy, że Jarosław Kaczyński, gdy zostanie Prezydentem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, będzie z zaangażowaniem pełnił swoje obowiązki, godnie reprezentował Państwo i cały Naród, także Polaków żyjących na świecie, w tym na dawnych Kresach Rzeczypospolitej”.

Dowcipną laudacją wykazali się następujący posłowie: Arkadiusz Czartoryski, Jarosław Jagiełło, Andrzej Dera, Artur Górski, Aleksander Chłopek, Zbigniew Kozak, Jerzy Rębek, Józef Rojek, Piotr Stanke, Wojciech Żukowski, Jan Dziedziczak, Stanisław Pięta, Edward Siarka, Barbara Marianowska, Maria Nowak, Zbigniew Dolata, Antoni Błądek.

Maciej Eckardt, Nowa Myśl Polska

Posted in Polityka | 15 Komentarzy »