Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Czerwiec 8th, 2010

Nowy dział: “Do pobrania”

Posted by Marucha w dniu 2010-06-08 (Wtorek)

Zapraszam na stronę: https://marucha.wordpress.com/do-pobrania/

Tamże proszę wpisywać wszelkie uwagi.

Pozdrowienia od gajowego.

PS: Przy okazji małe wyjaśnienie: z jakichś powodów strona gajowego Maruchy przestała być klasyfikowana w rankingu najpopularniejszych witryn WordPressu. Ostatnio regularnie zajmowała miejsca w pierwszej trójce witryn polskojęzycznych, a dnia 12-go maja znalazła się na 51-ym miejscu na świecie.

Posted in Różne | 72 Komentarze »

Alternatywny punkt widzenia na polski gaz

Posted by Marucha w dniu 2010-06-08 (Wtorek)

Zamieszczamy artykuł, który przedstawia inny punkt widzenia na sprawę polskich złóż gazu, a także porusza słynną już wypowiedź p.o. Komorowskiego. Admin pozostawia czytelnikom wypowiedzenie się na ten temat. Sam zbyt mało zna się na górnictwie gazowo-naftowym.

Polska gazowym Eldorado?

Największy polski dziennik opiniotwórczy „Gazeta Wyborcza” publikuje na pierwszej stronie tekst Andrzeja Kublika „Polska gazowym Eldorado”. W artykule oprócz 2-3 nowych informacji autor podaje kilka stwierdzeń, co do których można mieć już dzisiaj wątpliwości. Pisze:

„Znana firma doradcza Wood Mckenzie ogłosiła, że Polska może mieć 1,4 bln m sześc. gazu w łupkach – tyle, co Holandia. Inni eksperci szacują nasze zasoby nawet na 3 bln m sześc.” Jednak wiarygodność tych szacunków jest ograniczona, gdyż powstały one wyłącznie na podstawie porównania warunków geologicznych, jakie są w USA i w Polsce (to mówi Henryk Jezierski – główny geolog kraju).

Warto chyba przytoczyć ocenę polską, która jest robiona na głębszej znajomości lokalnych warunków geologicznych. Hubert Kiersnowski, geolog Państwowego Instytutu Geologicznego, powiedział PAP:
– W Polsce może być ok. 150 mld m3 gazu łupkowego. Choć to 10 proc. tego, co szacują Amerykanie, to i tak więcej niż mamy zasobów gazu wydobywanego w złożach konwencjonalnych.

150 miliardów czy 1,4 biliona (a nawet 3 biliony) – to jednak pewna różnica.

Mamy też w artykule redaktora Andrzeja Kublika rozbudzanie nadziei:

* „Teraz jest szansa, że Polska nie tylko uniezależni się od importu gazu, ale stanie się wręcz jego dużym eksporterem do Unii.
* Byłoby to astronomiczne bogactwo o wartości 1 bln dol.”

Nie wydaje mi się także ścisłe takie stwierdzenie: „Dotychczas większość gazu wydobywano ze złóż konwencjonalnych przypominających utworzony w skałach “bąbel”. Jednak tylko jedna dziesiąta gazu na świecie tkwi w takich złożach. Kilkanaście razy więcej jest go w skałach zwanych łupkami”

Międzynarodowa Agencja Energii w opublikowanym ostatnio „World Energy Outlook” (WEO) oceniła zasoby gazu klasycznego („remaining recorvable resources”) na 404 biliony m3, w tym w kategorii „propen” 182 biliony. Natomiast zasoby gazu „shale gas” (w kategorii „in place”) na 456 bilionów m3. Różnica nie jest więc dziesięciokrotna, a warto także zwrócić uwagę na kategorię „in place”, co nie znaczy „recoverable”, oznacza znacznie mniej wydobywalnego gazu.

Ciekawe wnioski można też wysnuć, porównując geograficzne rozmieszczenia tych zasobów, ale to dla wiernych Czytelników mojego bloga na następny raz.

Także twierdzenie, że „Gazprom zaczął tu tracić rynek” jest lekko przestarzałe – tak było w ub. roku. Tegoroczne dane IEA tego nie potwierdzają – Gazprom wraca na rynek EU i odzyskuje udział w europejskich dostawach.

A gdy się mówi, że „Norwegia (po odkryciu gazu w 1969 r.) stała się ona największym w Europie rywalem Gazpromu” – warto pamiętać, że Statoil to strategiczny partner Gazpromu w obszarze arktycznym. Nie na konflikcie, ale na współpracy się buduje pozycję. I dlatego marzenie, że „powtórzy się to w Polsce dzięki złożom łupkowym” włożyłbym między bajki.

Niestety, gaz (w tym i „shale gas”) to jest temat bardzo upolityczniony i używany jako polityczna maczuga. Ot choćby ostatni przykład – „Dziennik” daje taki tytuł: „PiS: Komorowski to rzecznik Gazpromu”. A jest to odpowiedź na powściągliwą wobec tych rewelacji gazowych wypowiedź Bronisława Komorowskiego: „Eksploatacja gazu łupkowego musiałaby oznaczać zastosowanie metod odkrywkowych jak w przypadku węgla brunatnego, a zatem byłaby to dewastacja obszarów krajobrazowych Polski – stwierdził. Później łagodził te słowa deklaracją, że decyzja w sprawie eksploatacji tego gazu wymaga przemyślenia argumentów „za” i „przeciw”. Dodał też, że być może w perspektywie 15 lat pojawią się nowe technologie, które spowodują, że skutki dla środowiska będą mniej dotkliwe”

Z pewnością Marszałek się pomylił w sprawie odkrywek, ale wielkość terenu potrzebnego do eksploatacji tego gazu jest porównywalna z odkrywkami węgla brunatnego. A obawy ekologiczne głośno wypowiada sama Unia Europejska (na konferencji „Shale Gas” organizowanej przez MSZ mówiono o tym wprost). W USA sądy przyznają już odszkodowania za zatrucie wody przez wiercenia „shale gas”.

Można powiedzieć, że „gazowa ptasia grypa” w Polsce trwa. Chociaż Rada Europy ostatnio poinformowała, że ptasia grypa to szkodliwa manipulacja WHO. Do nas jeszcze nie dotarło.

Andrzej Szczęśniak
Za: szczesniak.pl

Posted in Gospodarka | 6 Komentarzy »

Co sądzą Polacy o Rosji

Posted by Marucha w dniu 2010-06-08 (Wtorek)

Raczej dobrze z Rosją, a pomniki zostawić w spokoju – sondaż CBOS.

Połowa respondentów dobrze ocenia działania władz rosyjskich mające na celu wyjaśnienie przyczyn katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem; 34 proc. ocenia je źle – wynika z najnowszego sondażu CBOS. 16 proc. nie wyraziło opinii w tej kwestii.

Wśród osób pozytywnie wyrażających się o działaniach władz rosyjskich: 39 proc. oceniło je “raczej dobrze”, a 11 proc. “zdecydowanie dobrze“. Spośród ankietowanych mających negatywną opinię: 24 proc. “raczej źle” oceniło działania rosyjskich władz, a 10 proc. “zdecydowanie źle”.

Zdaniem 58 proc. badanych przez CBOS rosyjskim władzom zależy na wyjaśnieniu przyczyn katastrofy (39 proc. uważa, że władzom Rosji “raczej” zależy, a 19 proc., że “zdecydowanie” im na tym zależy). 32 proc. badanych uważa, że rosyjskim władzom nie zależy na wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej (24 proc. – “raczej”, 8 proc. “zdecydowanie” nie zależy). Zdaniem 10 proc. trudno to ocenić.

Polacy pozytywnie odnieśli się też do rosyjskiej pomocy ofiarom katastrofy. 67 proc. ankietowanych dobrze oceniło działania władz rosyjskich w tej kwestii (46 proc. “raczej” dobrze, 21 proc. “zdecydowanie” dobrze). Przeciwną opinię wyraziło łącznie 12 proc. badanych (8 proc. “raczej” źle oceniło działania władz Rosji w tej sprawie, 4 proc. “zdecydowanie” źle). 21 proc. nie wyraziło zdania.

Zdaniem 45 proc. respondentów CBOS reakcje, gesty władz rosyjskich w stosunku do Polaków po katastrofie smoleńskiej były takie, jakich należało oczekiwać, 32 proc. stwierdziło, że przekroczyły ich oczekiwania; zdaniem 13 proc. badanych były niewystarczające. 10 proc. nie miało w tej sprawie zdania.

W opinii 45 proc. ankietowanych rosyjskie społeczeństwo zachowało się stosownie do okoliczności, zdaniem 40 proc. gesty Rosjan skierowane do Polaków były lepsze niż oczekiwano; zdaniem 6 proc. badanych zachowanie Rosjan nie spełniło oczekiwań, 9 proc. nie umiało go ocenić.

CBOS pytał także o ocenę relacji polsko-rosyjskich. Blisko połowa Polaków (48 proc.) uważa, że po katastrofie smoleńskiej zwiększyły się szanse na poprawienie stosunków polsko-rosyjskich, 37 proc. uważa, że nic się w nich nie zmieni. 5 proc. respondentów uważa, że po katastrofie prezydenckiego samolotu relacje polsko-rosyjskie pogorszą się, a 10 proc. nie wyraziło w tej kwestii zdania.

Obecne stosunki polsko-rosyjskie ponad połowa ankietowanych (52 proc.) ocenia jako ani dobre, ani złe, 29 proc. jako dobre (27 “raczej”, a 2 proc. “zdecydowanie” dobre), 15 proc. respondentów – złe (12 proc. “raczej”, a 3 proc. “zdecydowanie” złe). 10 proc. nie ma zdania w tej kwestii.

Zdaniem 70 proc. ankietowanych przyjazne i partnerskie stosunki między Polską a Rosją są możliwe (59 proc. – “raczej możliwe”, 11 proc. – “całkowicie możliwe”). Przeciwną opinię wyraziło łącznie 22 proc. badanych (19 proc. “raczej”, a 3 proc. “zdecydowanie” niemożliwe). Zdania nie wyraziło w tej kwestii 8 proc.

Na pytanie, co należy zrobić z pomnikami żołnierzy radzieckich stojącymi w niektórych polskich miastach, 75 proc. badanych odpowiedziało, że zostawić, je tam gdzie są (wzrost o 16 punktów proc. w stosunku do sondażu ze stycznia 2010); 16 proc. uważa, że należy je przenieść na najbliższy cmentarz żołnierzy radzieckich (o 11 punktów proc. mniej niż poprzednio); 3 proc. oceniło, że należy pomniki usunąć (o 7 punktów proc. mniej niż w styczniu). 6 proc. nie wyraziło opinii.

Badanie przeprowadzono w dniach 8-13 maja na liczącej 1000 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

(PAP)

Posted in Różne | 37 Komentarzy »

Prywatyzacja aptek

Posted by Marucha w dniu 2010-06-08 (Wtorek)

Nie tak dawno w Szwecji tzw. „prawicowy” rząd (popierający m.in. homoseksualizm i aborcję) postanowił sprywatyzować apteki, które uprzednio działały pod egidą państwa.

Badania prowadzone przez Better Business dla gazety „Market” wykazały, jak świetnym to było pociągnięciem i jak wszystkim dobrze od tego się zrobiło. Poziom usług świadczonych przez prywatne apteki okazał się wysoki.

Tyle, że badania owe dotyczyły sprzedaży lekarstw na alergię pyłkową, która jest w Szwecji chorobą niezwykle częstą, a zatem sprzedaż ta jest sprawną maszyną do robienia zysków.

Zupełnie inne wrażenia odnoszą osoby, które potrzebują nieco mniej popularnych środków. Zbyt często słyszą po prostu „Nie mamy!”. Jeszcze gorsze jest, że wprawdzie można dowiedzieć się, czy dany środek jest dostępny w innej aptece – ale tylko mającej tego samego właściciela. Informacji o innych aptekach nie ma.

Tak więc klient musi na chybił trafił chodzić po różnych aptekach, aż wreszcie wyciągnie szczęśliwy los.

Sven av Stockholm

Posted in Gospodarka | 17 Komentarzy »

Internet solą w oku „Parlamentu” Europejskiego

Posted by Marucha w dniu 2010-06-08 (Wtorek)

Wykorzystując “walkę z pornografią”, Parlament Europejski chce wprowadzić powszechne śledzenie Internetu.

W tzw. “Pisemnym Oświadczeniu” Parlamentu Europejskiego, wzywającym Komisję Europejską do “utworzenia systemu szybkiego ostrzegania przed pedofilami i osobami molestującymi seksualnie”, padają postulaty m.in.”rozciągnięcia [dyrektywy 2006/24/WE] na wyszukiwarki [internetowe] w celu szybkiego i skutecznego przeciwstawienia się pedopornografii i molestowaniu seksualnemu online”.

Słowa te oznaczają w praktyce, że biurokracja unijna narzuci konieczność ciągłego śledzenia wyszukiwarek internetowych, a wszystkie wpisane do wyszukiwarek hasła – w myśl dyrektywy 2006/24/WE, nakazującej dostarczycielom Internetu retencję (przechowywanie) danych internetowych – będą archiwizowane i dostępne wszystkim upoważnionymi instytucjom unijnym. Oprócz wprowadzonego przez użytkownika hasła, zapisywany jest jego dokładny adres internetowy, w zdecydowanej większości przypadków umożlwiający bezbłędne namierzenie komputera.

Walka z pornografią dziecięcą, nazwaną w biurokratycznej nowomowie “pedopornografią”, wykorzystywana jest coraz częściej przez siły pragnące nie tyle likwidacji tego zjawiska, ile rozszerzenia kontroli na wszystkich użytkowników Internetu. Jak zaznaczają specjaliści, powszechna zgoda na walkę ze złem pornografii i pedofilii, ma przytępić uwagę użytkowników Internetu, którzy w ten sposób staną się nagle współpodejrzanymi i nieustannie śledzonymi. Mając już działający system śledzenia haseł “w walce z pedopornografią”, następnym, bardzo łatwym krokiem będzie rozszerzenie zasobu dotychczasowych haseł na inne: “walkę z rasizmem”, “antysemityzmem”, “homofobią”, i wszystkimi innymi niewygodnymi zjawiskami, oczywiście definiowanymi według słownika marksistowskiej poprawności politycznej.

“Pisemne Oświadczenie”, datowane na 19 kwietnia br. (Numer 29/2010), z terminem wprowadzenie postulatów do 19 lipca 2010 roku, podpisane zostało przez Tiziano Motti z Włoch i eurodeputowaną ze Słowacji, Annę Zaborska.

http://www.bibula.com/?p=22657

Admin również prędzej uwierzy w krasnoludki, niż w szczere intencje zwalczania pornografii i „pedopornografii” przez środowiska talmudyczne, które same są twórcami pornografii i pedofilii oraz dzierżą w swych rękach przemysł burdelowo-pornograficzny. Gdyby chcieć rzeczywiście zwalczać te zjawiska, należało by zacząć przede wszystkim od homoseksualistów, skąd wywodzi się reszta (nierzadko zbrodniczych) zboczeń seksualnych. Tymczasem homoseksualiści cieszą się w Unii ogólnym poparciem.

Posted in Kultura, Me(r)dia | 12 Komentarzy »

Psychuszka polska

Posted by Marucha w dniu 2010-06-08 (Wtorek)

Kogokolwiek, czegokolwiek nie wziąć pod lupę: czy to katastrofy smoleńskiej czy klęski powodzi – na każdym kroku prym wiodą standarTy (korekta – nie poprawiać!) tak niekonwencjonalne, że chwilami nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać.

To jakiś matrix, co się w naszym kraju wyprawia. Obecność najwyższych dowódców w jednym samolocie 10 kwietnia była – jak się okazało – zgodna z procedurami. Tak stwierdził rzecznik prasowy Sztabu Generalnego, a potwierdził wiceminister obrony narodowej. W toku debaty nad czarną skrzynką którą zwieziono z Moskwy, wybitny autor opowiadań science fiction Rafał A. Ziemkiewicz z „Rzepy” zaryzykował taką oto hipotezę, że gen. Błasik przyszedł do kokpitu pomóc kolegom-pilotom, aby „odciążyć” ich z części procedur. Kapitalne! Rzeczywiście, odciążył aż za dobrze. W konsekwencji koledzy-piloci bezdyskusyjnie, w pełni zintegrowali maszynę z horyzontem. Nurt science fiction z przytupem, z iście ułańską fantazją wparował do arsenału analitycznego „prawych Polaków”.

No ale przecież na tym nie koniec, bo oto Niebo zesłało na nas kolejny dopust. Przed wojną wrocławski Kozanów Niemcy uznali za obszar zalewowy i nie budowali ludzkich osiedli. „Polak-katolik” – wręcz przeciwnie. Nie dość, że pobudował raz, to i replay zrobił, na pohybel siłom natury, bo co mu tam! W razie czego, semper fidelis odda się pod Opiekę. [Ktoś wydał zgodę na budowanie na obszarach zalewowych i zapewne nie był to murarz ani hudraulik – admin]

Rządzący pięknym województwem podkarpackim wojewoda Karapyta z PSL i marszałek Cholewiński z PiS spychają teraz odpowiedzialność jeden na drugiego, bo 10 mln zł przeznaczonych na ochronę przeciwpowodziową w regionie którego znaczne obszary znalazły się pod wodą, wróciło do budżetu państwa jako niewykorzystane. Sieć kanalizacyjna, która na wiele lat zarzyna budżet samorządu lokalnego, w gminie Mielec robiona była tak, że zdemolowano dreny na polach uprawnych. Nieczyszczone latami kanały biegnące wzdłuż ulic osiedlowych wylewają, a ten sam mędrek który zżymał się w zeszłym roku, że nie chce, że nie będzie w gminie interweniował – teraz o mało się nie porobi ze strachu o sadybę, która kosztowała tyle wyrzeczeń.

Nie mogę wyjść ze zdumienia obserwując „wielką parafię polską”: cóż to za stabilny kraj! Cóż to za państwo nieprzemijających wartości! Jakaż twarda konsekwencja w dziadostwie: czy zima stulecia 1978/1979, czy powodzie trzynastolecia 1997-2010 – bezradność zawżdy jednakowa. Czyż powinniśmy dziwić się, że jesteśmy mocarstwem kabaretowym?

Marek Bednarz, mp.info

Od admina: Pan Bednarz, zakładamy, nie może napisać całej prawdy z powodu zrozumiałego instynktu samozachowawczego. Nie napisze więc, jaka to wroga Polsce nacja objęła rządy w naszym kraju, zarówno na poziomie władz lokalnych, jak i centralnych (Bruksela). Nie napisze o planach zniszczenia polskiej gospodarki i wyludnienia Polski celem zrobienia miejsca dla starszych i mądrzejszych. Pozorna „niekompetencja” i „głupota” są w istocie dobrze dopasowanymi do maszynerii lucyferian trybikami.

Posted in Różne | 25 Komentarzy »