Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Styczeń 28th, 2012

Zajadła nagonka na Władimira Putina trwa

Posted by Marucha w dniu 2012-01-28 (sobota)

Zajadła nagonka na Władimira Putina trwa. Atakowany jest on ostatnio niezwykle ostro z jednej strony przez światowe żydomedia i tzw. demokratyczną opozycję w samej Rosji – w komplecie nieomal sterowaną przez Pełniących Obowiązki Rosjan Żydów.

To oni organizują animowane i finansowane głównie z USA protesty w związku z ostatnimi wyborami do Dumy Państwowej. Putin atakowany jest według sprawdzonego przez banksterów i żydomedia schematu – zarzuca się jemu, że jest dyktatorem, że zwalcza i knebluje „demokratyczną” (czytaj – żydowską) opozycję i opozycyjne media. Ostatnio doszły zarzuty, że popiera on dyktatora Syrii i uniemożliwia jej „demokratyzację” metodą NATO.
Rosja blokowała i blokuje rezolucje ONZ wymierzone przeciwko Syrii, łącznie z projektami Francji o utworzeniu w Syrii „strefy zakazu lotów”. Jak pamiętamy, taka właśnie rezolucja w sprawie Libii była początkiem końca tego suwerennego państwa.

Z innej strony atakowany jest Putin w internecie. Tutaj jest oskarżany o to, że jest żydowską marionetką.

Przypomnijmy sobie w telegraficznym skrócie garść faktów – od momentu objęcia przez Putina funkcji prezydenta Rosji do dzisiaj.

Terroryzm czeczeński w Rosji miał miejsce już wcześniej. Był sponsorowany i dozbrajany przez CIA pod osobistym nadzorem Brzezińskiego. Celem tego była destabilizacja „miękkiego podbrzusza” Rosji na Kaukazie i plan przerobienia Czeczenii w bazę wypadową do ataków terrorystycznych na Rosję. Jednak po wymuszonej ucieczce żydowskiego oligarchy Bieriezowskiego w 2001 roku, terroryzm ten przybrał nową jakość. Nie wysadzano już tylko anonimowo i z zaskoczenia budynków. Zaczęły się okupacje budynków publicznych (teatr w Moskwie, szkoła w Biesłanie) połączone z braniem do niewoli wielu zakładników.

Po aresztowaniu Chodorkowskiego w 2003 roku Putin stał się celem długotrwałej nagonki światowych i rodzimych żydomediów.
Krótko po tym aresztowaniu na obrzeżach Rosji zaczęły się kolorowe rewolucje. Ich kulminacją była agresja Gruzji (liczącej na wsparcie Izraela i USA) na sporne tereny graniczne.
Za przeróżne zabójstwa żydomedia Zachodu, ale i „demokratyczne” media w Rosji oskarżały Putina, nie mając na to absolutnie żadnych dowodów.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 96 Komentarzy »

Droga Neokatechumenalna – jawna herezja

Posted by Marucha w dniu 2012-01-28 (sobota)

[Uwaga admina: na temat herezji Neokatechumenatu zostało w gajówce opublikowanych sporo artykułów – ale jeden więcej nie zaszkodzi, choć i tak neonów-lemingów nie przekona, ale prawie na pewno ściągnie tu ich desant ]

Odpowiedz na heretycki tekst jaki został opublikowany na portalu „Fronda”.

Neokatechumenat

„Droga Neokatechumenalna” jest jednym z najliczniejszych i najbardziej wpływowych „nowych ruchów kościelnych”. Autor tekstu, podążający „Drogą” przez siedem lat, ukazuje jej prawdziwy obraz i wyjaśnia, dlaczego niedawna „interwencja Watykanu”, o której donosiły media, nie jest w stanie skorygować błędów „Drogi”.

W liście apostolskim Ecclesia in America, ogłoszonym w roku 1999, Jan Paweł II wzywał do zaangażowania na rzecz nowej ewangelizacji „będącej nie reewangelizacją, ale ewangelizacją całkowicie nową: nową w żarliwości, metodach i wyrazach”.

I faktycznie, „nowa ewangelizacja”, w niczym nie przypominająca „reewangelizacji”, czyli ponownego nauczania i przyjmowania wiary apostolskiej, która opierała się mijającym stuleciom i wszelkim próbom starcia jej z powierzchni ziemi – jest bezsprzecznie „nowa”. Nowa i „ulepszona”. Termin ten stał się mantrą powtarzaną nieustannie przez tych, wedle których II Sobór Watykański był najlepszą rzeczą, jaka spotkała Kościół od czasu zmartwychwstania Chrystusa.

Od roku 1996 napisałem dla „Catholic Family News” serię artykułów poświęconych „Drodze Neokatechumenalnej”, jednej z głównych sił „nowej ewangelizacji”. Swego czasu byłem dość aktywnym członkiem „Drogi”. Pracowałem jako katechista (byłem członkiem zespołu wysłanego do parafii w celu tworzenia nowych wspólnot „Drogi”), „współodpowiedzialnym” wspólnoty (co oznaczało, że mogłem kierować grupą pod nieobecność „odpowiedzialnego”), kantorem (czyli osobą grającą na gitarze i śpiewającą podczas liturgii „Drogi”), seminarzystą (w domu formacyjnym Redemptoris Mater House w Newark w stanie Nowy York) i „misjonarzem” (czyli osobą pracującą z „rodzinami misyjnymi” „Drogi” w Wheeling i Pittsburgu w Pensylwanii).

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 124 Komentarze »

Orbán w oblężonej twierdzy

Posted by Marucha w dniu 2012-01-28 (sobota)

Styczeń 2012, Węgry. Telewizja ATV pokazuje pustą salę prowadzonej rodzinnie restauracji. U widza rodzi się pytanie, dlaczego jest ona pusta. Właściciel mówi, że przed Nowym Rokiem non stop zajętych było przynajmniej 12 stolików. Lamentuje, że niedługo pójdzie z torbami. Widz, w którym budzi się żal do restauratora, irytuje się. Dlaczego teraz nikt nie przychodzi? Ciekawość widza zaspokojona jest jednym niby lakonicznym zdaniem: „Bo zostały wprowadzone nowe przepisy”. Redakcja celowo dawkuje informacje, by widz sam sobie zadał pytanie, kto je wprowadził. „Oczywiście rząd Orbána” – odpowiada sam widz. A jaki to przepis hamuje Węgrów przed odwiedzeniem ulubionych przez nich wyszynków? Zakaz palenia tytoniu w restauracjach oraz na dworcach kolejowych, jaki wprowadzono na Węgrzech od 2012. Oczywiście „obiektywna” telewizja nie informuje, że taki zakaz obowiązuje już od dawna w prawie całej Europie i przez to europejska gastronomia nie zbankrutowała. Najważniejszy jest przekaz do podświadomości widza, iż rząd Orbána nie tylko obłożył „nieludzkimi” podatkami korporacje międzynarodowe, ale również skutecznie doprowadza do bankructwa drobnych węgierskich przedsiębiorców.

Kłamać, manipulować, dorżnąć Orbána – taktyka socliberalnych mediów

Kłamstwo 1.

Na Węgrzech panuje dyktatura

To zdanie na co dzień powtarza wielu Węgrów. Na pytanie, czym się ona wyraża, np. więzieniem dla krytyków Fideszu, portretami ukochanego przywódcy, tajną policją polityczną, obozami pracy etc., osoby artykułujące takie stwierdzenia nie są w stanie podać jakiegokolwiek dowodu jej istnienia.

Argumentem o istniejącej rzekomo na Węgrzech dyktaturze chętnie szafowano rok temu, gdy uchwalono tzw. ustawę medialną. Doktor Zoltan Kovács, twórca ustawy, zwrócił mi uwagę na ciekawe zjawisko. Histeryczne reakcje przeciwko niej rozlały się na całą Europę w momencie, gdy ustawa nie była jeszcze przetłumaczona z języka węgierskiego. Osoby, które tak zażarcie ją atakowały, nie znały jej treści. W końcu okazało się, że do prawie 300-stronicowej ustawy Komisja Europejska zgłosiła jedynie cztery poprawki, które zostały uwzględnione przez węgierski parlament. Jeżeli prawdą byłoby to, co wtedy głosili socliberałowie, dzisiaj redakcje telewizji ATV czy wciąż popularnej lewicowo-liberalnej Népszabadszag powinny siedzieć już w więzieniu, a obydwa wymienione podmioty przestać istnieć. Ustawa wbrew lewackiej histerii nie ograniczyła wolności mediów i nie potwierdziła istnienia rzekomej dyktatury Fideszu.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 57 Komentarzy »

Merkel ustawia Sikorskiego

Posted by Marucha w dniu 2012-01-28 (sobota)

Znany z zamiłowania do chwalenia się na własnej stronie internetowej wszelkimi wypowiedziami na swój temat szef polskiej dyplomacji tym razem przemilczał prztyczek od Merkel.

Jak należy interpretować słynne słowa Sikorskiego wypowiedziane w Berlinie, wzywające Niemcy do wzmocnienia przywództwa w Europie? Był to swego rodzaju hołd złożony przez szefa dyplomacji kraju, który w końcu korzysta z szansy, by siedzieć cicho, jak kilka lat temu radził Polsce prezydent Francji Jaques Chirac.

Wykładnię wystąpienia Sikorskiego dała właśnie Angela Merkel. „Zdarza się, że ktoś wzywa innego do przewodzenia, dlatego że sam nie chce brać odpowiedzialności” – powiedziała w wywiadzie dla kilku europejskich dzienników kanclerz Niemiec.

Jednak polski czytelnik nie mógł przeczytać tej frazy w polskiej wersji rozmowy. Zdanie to zostało po prostu pominięte.

W czwartek w kilku europejskich tytułach, w tym w „Le Monde”, „The Guardian”, „Sźddeutsche Zeitung”, „La Stampa”, „El Pais” i „Gazecie Wyborczej”, ukazał się wywiad z Angelą Merkel. „Anglik, Francuz, Hiszpan, Niemiec i Włoch postanowili wydać z nami gazetę” – chwaliła się „GW”. Czy to jednak ten sam wywiad? W pewnym momencie zadający pytanie porusza wątek głośnej deklaracji berlińskiej. „Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział, że bardziej obawia się bezczynności Niemiec niż ich aktywności. Czy Niemcy robią wystarczająco dużo?” – pyta dziennikarz. „Cieszy mnie przede wszystkim, że te słowa polskiego ministra wyrażają duże zaufanie” – odpowiada pani Merkel. W jej ocenie, pokazuje to, „jak pozytywnie rozwinęły się nasze relacje. Niemcy nie unikają podejmowania ryzyka w imię słusznej sprawy, ale w Europie musimy się przede wszystkim porozumieć, dokąd zmierzamy”. Koniec odpowiedzi.

Sprawa się wyjaśnia, kiedy sięgniemy po francuskojęzyczne wydanie „Le Monde”. Tłumaczenia podjął się poseł Krzysztof Szczerski (PiS), politolog, europeista, były wiceminister spraw zagranicznych. Okazało się, że w tej wersji wywiadu treść odpowiedzi jest pełniejsza dokładnie o dwa zdania.”Podkreślam generalnie, że Niemcy są wielkim europejskim krajem i poczuwają się do odpowiedzialności z tym związanej. Z drugiej strony – podkreślam, że nie mówię tu konkretnie o Polsce – zdarza się, że ktoś wzywa innego do przewodzenia, dlatego że sam nie chce brać odpowiedzialności, a to dlatego, że przywództwo jest zawsze synonimem ryzyka„- powiedziała kanclerz Niemiec w pełnej, nieocenzurowanej wersji rozmowy.

– To w jakiś sposób cenzura prewencyjna. Widać, ktoś uznał w „Gazecie Wyborczej”, że fraza ta zaburzy polskim czytelnikom opis tego, w jaki sposób reagowano w kraju na berlińskie wystąpienia ministra Sikorskiego. Obraz ten kłóci się z kreacją, w jaką próbowano ubrać słowa ministra i podać polskiej opinii publicznej – komentuje Szczerski. Podkreśla, że kanclerz Niemiec jednocześnie oświadczyła, iż Niemcy przyjmują przywództwo polityczne w Europie.

Według europosła Ryszarda Czarneckiego, jeżeli z rozmowy z kanclerz Niemiec wycina się fragment, w którym wyraża się ona lekceważąco o polskim ministrze spraw zagranicznych, to trudno taki zabieg określić inaczej niż jako próbę zablokowania polskiemu czytelnikowi informacji, że tak naprawdę nikt nie ceni i nie szanuje polityków składających hołdy lenne.

http://naszdziennik.pl/

Jak powszechnie wiadomo, Angela Merkel jest krypto-Rosjanką, majorem FSB, której prawdziwe nazwisko to Andżelika Iwanowa – admin

Posted in Me(r)dia | 21 Komentarzy »