Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Styczeń 12th, 2012

SKOK-i wskoczą pod bankowy nadzór – jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego

Posted by Marucha w dniu 2012-01-12 (czwartek)

Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe trafią pod kontrolę Komisji Nadzoru Finansowego – zdecydował Trybunał Konstytucyjny. Sędziowie wprawdzie zakwestionowali dwa artykuły ustawy nakładającej na SKOK-i państwowy nadzór, ale uznali, że ustawa może wejść w życie bez nich.

W SKOK-ach swoje pieniądze trzyma ponad 2,3 mln Polaków. W sumie jest tam zgromadzonych ponad 13 mld zł. Mimo to kasy nie podlegają państwowemu nadzorowi finansowemu, jak zwykłe banki.

Zmienić to miała to ustawa uchwalona przez Sejm 5 listopada 2009 r. Przewiduje ona wprowadzenie wobec SKOK-ów wymogów dotyczących wskaźnika wypłacalności, który muszą utrzymywać. Jest on określony na poziomie 5 proc. (wobec np. 8 proc. wymaganych od banków). Na mocy przepisów KNF ma też możliwość ocenienia kondycji finansowej kas i ewentualnego nakazania im podjęcia działań mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa ich klientów. Ustawa mówi też o tym, że wszystkie kasy muszą przejść audyt finansowy, a KNF będzie wydawał licencje na ich działanie.

Weto prezydenta Kaczyńskiego

Ustawy nie podpisał jednak prezydent Lech Kaczyński, który w całości zaskarżył przepisy do Trybunału Konstytucyjnego. W marcu 2011 r. nowy prezydent Bronisław Komorowski wycofał jednak część zarzutów. Ostatecznie Trybunał zajął się jedynie badaniem, czy zgodne z konstytucją są dwa zapisy nowej ustawy: art. 17 pkt 1 i art. 91 ust. 1 i 2.

Dziś Trybunał uznał, że oba są niezgodne z konstytucją, ale – jak stwierdził – nie są one nierozerwalnie związane z całą ustawą.

Pierwszy z nich wymienia organy Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych (SKOK), a wśród nich zebranie przedstawicieli. Pominięto natomiast walne zgromadzenie członków spółdzielni. Prezydent uznał, że wypacza to idee spółdzielczości, bo to na walnym zgromadzeniu członkowie spółdzielni podejmują uchwały, co zapewnia im realny wpływ na jej działalność.

Trybunał podzielił to zastrzeżenie. W komunikacie po ogłoszeniu wyroku napisano, że zakwestionowany art. 17 pkt 1 ustawy o SKOK z 2009 r., „poprzez pozbawienie członków kas możliwości udziału w walnym zgromadzeniu ograniczał prawa członków kas do współdecydowania w podejmowaniu najważniejszych dla tych podmiotów decyzji”.

„Puste i bezprzedmiotowe”

Drugi z przepisów zakwestionowanych przez prezydenta zakłada, że w latach 2009 – 2010 środki funduszu stabilizacyjnego mogą być przeznaczone na pokrycie roszczeń członków kas z tytułu zgromadzonych w kasach środków w przypadku upadłości SKOK. Zdaniem prezydenta narusza to prawa kas, które przez lata gromadziły wkłady na fundusz stabilizacyjny Kasy Krajowej. Teraz okazało się, że środki te nie mają być przeznaczone na stabilizację kas zagrożonych niewypłacalnością, tylko na zwrot depozytów członkom upadłych kas.

Ten przepis również Trybunał uznał za niezgodny z konstytucją, ale – jak stwierdził – „w związku z określeniem przedziału czasowego obowiązywania tych regulacji na lata 2009-2010 nie znajdą one żadnego zastosowania – są puste i bezprzedmiotowe”.

bgr

http://www.tvn24.pl

Posted in Gospodarka | 11 Komentarzy »

Antysemicka strona pani doktor. GIODO: Zajmiemy się tym.

Posted by Marucha w dniu 2012-01-12 (czwartek)

Na swojej stronie Halina W. wyjaśnia, jak po PESEL-u poznać Żyda

Na swojej stronie Halina W. wyjaśnia, jak po PESEL-u poznać Żyda

Fot. uzdrawiamy.pl

Generalny Inspektor Danych Osobowych zajmie się stroną internetową rzeszowskiej ginekolog Haliny W., która ujawnia m.in. dane personalne swoich pacjentek i oskarża je o ukrywanie pochodzenia żydowskiego – to efekt publikacji „Gazety”.

Ze strony Haliny W. bije antysemickimi treściami

Zob. także:

– Sprawa budzi nasze zastrzeżenia. W związku z tym zajmiemy się nią z urzędu. Jeśli to sama lekarka dopuszcza działań niezgodnych z prawem, grozi jej odpowiedzialność karna – nawet do 2 lat więzienia. Publikowanie bezprawnie danych osobowych jest karalne. Poza tym w tym przypadku możemy mieć również do czynienia ze złamaniem przez panią doktor tajemnicy lekarskiej – mówi „Gazecie” Małgorzata Kałużyńska-Jasak, rzecznik Generalnego Inspektora Danych Osobowych.

Śledztwo w tej sprawie od kilku miesięcy prowadzi także Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów. Halina W. – jak napisaliśmy wczoraj – od listopada 2010 r. prowadzi w interencie stronę Uzdrawiamy.com.pl. Zamieszcza na niej antysemicki artykuły. Pisze na niej, że „Żydzi praktycznie opanowali już wszystkie instytucje państwa Polskiego”, a przez to „mogą przystąpić do następnego etapu swojego planu, czyli zniewolenia i eliminacji Polaków z ich ziemi”.

Na stronie zamieszcza również dane personalne m.in. swoich pacjentek, podaje ich numery PESEL. Na ich podstawie oraz numerów rejestracyjnych aut „odkrywa” żydowskie pochodzenie pacjentek. Dla lekarki kluczowe są cyfry 7, 2 i 9. Jeśli pojawiają się w numerach PESEL lub rejestracji, dowodzą – według niej – że ktoś ma korzenie żydowskie.

Na stronie zamieszcza również zdjęcia: „Stop judaizacji Polski. Polska należy do Polaków”, „Judeopolonia jako nowotwór – podstępnie i skrycie – niszczący Polskę od wewnątrz”, „Nie ufaj (izra) ELITOM”. Na innym zdjęciu jest karykatura Żyda z plikiem banknotów w ręce na tle mapy Polski. Podpis: „Czy nie widzisz nic? Jak kradną twoją wolność”.

Halina W. nie ma sobie nic do zarzucenia. – Dążę do prawdy – twierdzi. A tą prawdą – według niej – jest ujawnianie osób pochodzenia żydowskiego. – Ci ludzie ukrywają pochodzenie dla korzyści materialnych – mówi W. i podkreśla na każdym kroku, że jest katoliczką.

Po naszej interwencji sprawą zajęła się również Okręgowa Izba Lekarska w Rzeszowie. Izba zapewnia, że rzeszowska ginekolog poniesie konsekwencje ujawnienia danych pacjentek i publikowania treści antysemickich.

http://rzeszow.gazeta.pl

Nie od dziś wiemy, że – z nieznanych nam powodów – ujawnianie żydowskiego pochodzenia osób, które są żydowskiego pochodzenia, wyczerpuje znamiona antysemityzmu. Dla pewności warto by też powstrzymać się od takich konstatacji, że np. w polskim parlamencie mamy Murzyna, w telewizji często widuje się pewnego sympatycznego Mongoła, a na Podlasiu żyje grupa Tatarów-muzułmanów. – admin

Posted in Polityka | 92 Komentarze »

Historia Franciszka Walusia

Posted by Marucha w dniu 2012-01-12 (czwartek)

Opowiem państwu historię Franciszka Walusia, przedstawię jego żywot, przygody, przejścia i dotkliwe prześladowania, jakich doznał na wolnej ziemi Waszyngtona.

Urodził się Waluś 22 lipca 1922 r. w Hof-Wendorf na wyspie Rugii, na pruskim Pomorzu. Jego rodzice, polscy robotnicy rolni pracowali w wielkim latyfunium należącym do starej rodziny junkierskiej. Matka pochodziła ze ‚wsi Fanisławice koło Kielc, ojciec z okolic Żywca. Poznali się „na Saksach” w Niemczech i tam pobrali, mieli dwoje dzieci. Ojciec zmarł wskutek wypadku przy maszynie, a matkę z dziećmi deportowano do Polski w 1932 r, po dojściu Hitlera do władzy. Deportowano wtedy tysiące rodzin polskich robotników rolnych. W Niemczech szalała depresja, a w hitlerowskim, .nowym porządku świata” nie było miejsca dla Polaków. Nie pytajcie mnie jak żyła matka Waiusia w Polsce. Nie pochodziła z bogatej rodziny, bo bogaci „na Saksy” nie chodzili. Co robiła, jak żyła? Jak żył Franciszek Waluś? Prawdopodobnie tak, jak setki tysięcy innych młodych ludzi na przeludnionej polskiej wsi w okresie przedwojennym. Kto ciekaw niech przeczyta .Pamiętniki chłopów” i .Pamiętniki bezrobotnych” wydane przez Uniwersytet Warszawski w 1937r.

Gdy przyszła wojna wywieziono Waiusia na roboty przymusowe do Niemiec, do Bawarii. Sprzedano go w Areiłsamcie w Umie jakiejś rodzinie bauerów i u różnych bauerów pracował przez wszystkie lata wojenne. Bauerzy na ogół go bardzo lubili, bo był posłuszny i pracy nie unikał, ale się go pozbywali przy najbliższej nadarzającej się okazji, gdyż był chuderlawy, słabowity, na swój wiek bardzo mały, nakazanych robót nie mógł szybko wykonać. Bauerzy potrzebowali mocarza, a dostali głodnego słabeusza.

Po wojnie był zatrudniony w amerykańskich kompaniach wartowniczych. Do Polski wrócił na płaczliwe żądanie matki w jesieni 1948 r. W roku 1959 udało mu się wyjechać z Polski i przyjechać do Stanów Zjednoczonych, do Chicago. Pracował w fabryce General Motors, był pilnym pracownikiem. Lubiano go, nawet trochę awansował. Nie miał żadnych absolutnie kłopotów. Był gorliwym członkiem Partii Demokratycznej i pełnił funkcję „kapitana precynku”. W Chicago „kapitan precynku* to taki partyjny naganiacz „budzisuka* pilnujący, by w każdych wyborach wszyscy mieszkańcy głosowali przynajmniej raz
1 to tak, jak tego sobie życzy politykierska machina partyjna.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 28 Komentarzy »

Francja: rekordowa ilość deportacji nielegalnych imigrantów w 2011 roku

Posted by Marucha w dniu 2012-01-12 (czwartek)

Francuski rząd ogłosił wczoraj, że w 2011 roku kraj pozbył się rekordowej ilości intruzów. W ciągu 12 miesięcy zostało deportowanych aż 33 tysiące nielegalnych imigrantów i jest to wzrost o niemal 1/5 w stosunku do roku 2010.

Znany z twardego stanowiska na temat imigracji minister spraw wewnętrznych Claude Gueant chce, aby liczba deportowanych nielegalnych imigrantów wzrosła do 35 tysięcy w 2012 roku, a także z zdowoleniem stwierdził, że wynik z 2011 jest i tak o 5 tysięcy wyższy od zakładanego. Minister wyraził również chęć znaczącego zredukowania legalnej imigracji.

Gueant w zdecydowanych słowach wypowiedział się o przybyszach nie zamierzających żyć w zgodzie z francuskimi normami kulturowymi i francuską tradycją. Z kontekstu wypowiedzi można jasno wywnioskować, że chodzi głównie o nieasymilujących się imigrantów z krajów muzułmańskich, którzy sprawiają największe kłopoty nie tylko we Francji, ale i w innych europejskich krajach dotkniętych zarazą nielimitowanej imigracji „za zasiłkiem”.

„Chcemy zwalczać nielegalną imigrację i kontrolować przepływ normalnej imigracji do Francji” – stwierdził Gueant. W parze z tymi słowami idzie statystyka – liczba wydanych zezwoleń na pobyt skurczyła się w 2011 roku o 3,6% do 182 595.

Powyższe zapowiedzi ministra i bliskiego współpracownika prezydenta Sarkozy’ego prawdopodobnie wpisują się w powoli zbliżającą się kampanię do wyborów prezydenckich zaplanowanych na kwiecień/maj. Pojawiają się głosy, że Sarkozy będzie usiłował przypodobać się wyborcom o antyimigranckich poglądach. Jak do tej pory zdecydowana większość takich wyborców skłaniała się ku kandydatce Marine Le Pen z Frontu Narodowego.

Na podstawie: dailymail.co.uk
http://autonom.pl/

Pytanie za zero punktów: czy w rządzonej przez bandytów, złodziei i zdrajców Polsce ktokolwiek zdobyłby się na tak rasistowską wypowiedź? – admin.

Posted in Polityka | 4 Komentarze »

Cień smoleńskiej mgły

Posted by Marucha w dniu 2012-01-12 (czwartek)

W sprawie okoliczności postrzelenia się płk. Mikołaja Przybyła w poznańskiej prokuraturze wojskowej pytań jest więcej niż odpowiedzi. Co do tego wszyscy są zgodni, choć tę chwilową „zgodę” zakłócił „Super Express”, publikując na pierwszej stronie zdjęcie pułkownika w kałuży krwi. Gazeta uważa, że nic takiego się nie stało. Czy tak samo nieetycznie będzie postępowała telewizja koncernu ZPR (właściciela „Super Expressu”) na nowej platformie cyfrowej, na której zabrakło miejsca dla Telewizji Trwam?

Czy to, co zrobił płk Mikołaj Przybył, to było symulowanie samobójstwa, czy nieudane samobójstwo, bo przecież nieczęsto wybiera się na świadków zejścia z tego świata audytorium dziennikarskie zwołane specjalnie na konferencję prasową do prokuratury, a jeszcze rzadziej zdarza się niedoszłym samobójcom udzielać wywiadów dzień po próbie zamachu na własne życie.

W czasie rządów Platformy Obywatelskiej doszło do kilku bardzo zagadkowych śmierci. Większość z nich uznano za samobójstwa i sprawy umorzono. Historia śledztwa w sprawie śmierci Krzysztofa Olewnika okazała się rekordowa pod względem liczby tajemniczych samobójstw popełnionych przez skazanych w tej sprawie i przez jednego strażnika.
Ale najbardziej tajemnicze i także liczne są zgony przykryte cieniem „smoleńskiej mgły”. W przeddzień Wigilii 2009 roku powiesił się Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny kancelarii premiera Tuska odpowiedzialny za tajną kancelarię, a więc i dokumentację na temat przygotowania wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. W kwietniu 2010 roku odnajdują się zwłoki szyfranta Służby Wywiadu Wojskowego Stefana Zielonki, o którym media spekulowały, że uciekł do Chin. W czerwcu 2010 r. umiera, w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach, operator Faktów TVN rejestrujący miejsce tragedii smoleńskiej, a w Wejherowie wiesza się oficer SKW. W tym samym miesiącu ginie w wypadku samochodowym, na kilka dni przed wyjazdem do Smoleńska, aby zbadać miejsce tragedii, szef archeologów prof. Marek Dulinicz. W październiku 2010 r. z Zalewu Rybnickiego wydobyto poćwiartowane zwłoki Eugeniusza Wróbla, eksperta komisji Antoniego Macierewicza, specjalisty w zakresie nawigacji i sterowania samolotów. Morderstwa dopuścił się ponoć jego chory psychicznie syn, który najpierw przyznał się do winy, a potem odwołał zeznania. W sierpniu 2011 r. wiesza się Andrzej Lepper, który chciał złożyć zeznania w sprawie afery gruntowej i wielokrotnie mówił, że obawia się o własne życie. Sekcję zwłok wykonano dopiero po trzech dniach. W grudniu 2011 r., podczas urlopu w Indiach, w hotelowej łazience wiesza się 39-letni Dariusz Szpineta, założyciel firmy Ad Astra Executive Charter, pilot, ekspert lotniczy, autor opracowania „Operacja „Kłamstwo smoleńskie””, w którym poddał krytycznej analizie dokumentację lotu rządowego tupolewa do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku. Dwa lata wcześniej ujawnił prokuraturze fakty korupcji w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, gdzie za łapówki handlowano licencjami pilota.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 7 Komentarzy »

Sposób na irański program atomowy

Posted by Marucha w dniu 2012-01-12 (czwartek)

W wyniku wybuchu bomby zginął irański naukowiec pracujący w ośrodku atomowym w Natanzie. Teheran uważa, że za zamachem stoi Izrael. [Ale gdzież tam! Za zamachem stoją międzynarodowe demokratyczne siły postępu – admin]

Specjalista ds. atomistyki prof. Mostafa Ahmadi Roshan zginął wczoraj w Teheranie. Był znanym wykładowcą uniwersyteckim. Dziewięć lat temu uzyskał dyplom z chemii na teherańskim uniwersytecie Szarif, będącym najbardziej renomowaną techniczną uczelnią w kraju. Nadzorował też jeden z wydziałów w irańskim ośrodku atomowym w Natanz, gdzie stał na czele wydziału zajmującego się wzbogacaniem uranu. Jak informuje miejscowa policja, powołując się na świadków, bombę pod samochodem naukowca podłożyli dwaj niezidentyfikowani motocykliści. Na skutek silnego wybuchu ranne zostały także co najmniej dwie osoby, najprawdopodobniej przypadkowi przechodnie. Irańskie media nie podają jednak żadnych szczegółów w ich sprawie.

Cytowany przez agencję Fars zastępca gubernatora Teheranu Safarali Baratlu poinformował, iż odnaleziony pod zniszczonym samochodem ładunek to bomba magnetyczna. – Ładunek był bombą magnetyczną, taką samą jaką ostatnio wykorzystywano do zabójstwa naukowców – powiedział Baratlu. Jego zdaniem, za zabójstwem 32-letniego profesora stoi Izrael, który chce zaostrzyć sytuację przed marcowymi wyborami parlamentarnymi w Iranie. Inni zaś są zdania, iż działania tego typu mają na celu powstrzymanie irańskiego programu nuklearnego. Odpowiadając na ich obawy, wiceprezydent Mohammad Reza Rahimi zapewnił wczoraj, że zabójstwa irańskich naukowców nie powstrzymają tego postępu. – Dziś ci, którzy udają, iż walczą z terroryzmem, uderzają w naszych naukowców, ale powinni oni wiedzieć, że (naukowcy) są bardziej niż kiedykolwiek zdeterminowani, by iść drogą naukowego postępu – powiedział wiceprezydent, którego cytuje PAP.

Zachód od wielu lat oskarża Iran o dążenie do zbudowania bomby atomowej, czemu ten kategorycznie zaprzecza, twierdząc, iż jego program ma charakter wyłącznie pokojowy. Na początku tygodnia kraj ten potwierdził, iż rozpoczął wzbogacanie uranu w swym podziemnym kompleksie nuklearnym Fordo. W odpowiedzi sekretarz stanu USA Hillary Clinton oznajmiła, że Iran jawnie ignoruje swe zobowiązania międzynarodowe, i wezwała władze tego kraju do natychmiastowego przerwania prac nad wzbogacaniem uranu. Stany Zjednoczone postanowiły też nałożyć na Iran kolejne sankcje.

Marta Ziarnik

http://naszdziennik.pl/

Posted in Polityka | 13 Komentarzy »

Wsparcie dla Przybyła słabnie

Posted by Marucha w dniu 2012-01-12 (czwartek)

Zwróćmy uwagę, jak szerokim łukiem autor omija sprawę absolutnie najważniejszą: ujawnienie korupcji w Wojsku Polskim i narażenie na niebezpieczeństwo nie tylko życia polskich żołnierzy, ale i Państwa Polskiego. Zamiast tego zajmuje się – w porównaniu – zwykłymi, drugorzędnymi (niech damy wybaczą) pierdołami. Sytuację poprawia inny artykuł z „Naszego Dziennika”, autorstwa W. Reszczyńskiego, który też zamieszczamy. – admin

Treść poniedziałkowego oświadczenia prok. płk. Mikołaja Przybyła nie była uzgadniana z szefem Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Więcej, prok. gen. Krzysztof Parulski tuż przed konferencją miał zabronić podwładnemu spotkania z dziennikarzami. Przybył nie posłuchał, bo było za późno.

Słabnie wsparcie Naczelnej Prokuratury Wojskowej dla prok. płk. Mikołaja Przybyła. Choć pierwotnie prok. gen. Krzysztof Parulski przyznał, że zgadza się ze wszystkimi tezami wygłoszonymi przez podległego mu prokuratora i wypowiedział posłuszeństwo prokuratorowi generalnemu, teraz z udzielonego poparcia Parulski zdaje się wycofywać. Jak poinformował płk Zbigniew Rzepa, rzecznik NPW, „gen. bryg. Krzysztof Parulski nie wyrażał zgody na konferencję, jak i nie uzgadniał z płk. Mikołajem Przybyłem treści wygłoszonego przez niego oświadczenia”.

– Generał Krzysztof Parulski dowiedział się o planowanej przez pułkownika Mikołaja Przybyła konferencji prasowej 9 stycznia 2012 roku ok. godz. 9.35 od szefa Oddziału ds. Przestępczości Zorganizowanej NPW. Po uzyskaniu tej informacji gen. Parulski zadzwonił do płk. Przybyła i zabronił mu przeprowadzenia zaplanowanej na godz. 10.00 tego dnia konferencji prasowej. Pułkownik Mikołaj Przybył powiedział, że nie może odwołać konferencji, gdyż dziennikarze zostali już powiadomieni i stawiają się w siedzibie Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Na tym rozmowa się zakończyła – zaznaczył Rzepa.

Naruszenie tajemnicy? Ewentualnie

Wczoraj Prokuratura Generalna upubliczniła wykonaną przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie analizę poprawności decyzji podejmowanych w „śledztwie przeciekowym”. To na jej podstawie Andrzej Seremet, prokurator generalny, uznał, że prokurator, żądając wglądu w SMS-y bez zgody sądu, powołując się na art. 218 ¤ 1 kpk, działał w sposób nieuprawniony. Taka ocena ruszyła lawinę wydarzeń, postrzelenie się prok. Przybyła, który bronił – jego zdaniem – bezpodstawnie oskarżanych o łamanie prawa prokuratorów.

Z analizy wynika, że poznański prokurator wydał łącznie 15 postanowień o zwolnieniu z tajemnicy telekomunikacyjnej i zażądał billingów oraz treści SMS-ów m.in. Pasionka i dziennikarzy. Jak wskazano, prokurator działał w sposób nieuprawniony, bo „żądanie w tak szerokim zakresie danych, jak uczynił to prokurator, mogło ewentualnie doprowadzić do naruszenia tajemnicy dziennikarskiej”. Wyraźnie jednak podkreślono, że o zgodę na podsłuch czy uzyskanie wglądu w treść SMS-ów można wystąpić tylko w określonej kategorii spraw dotyczących najcięższych zbrodni, a sprawa przeciekowa w tej grupie się nie mieściła. Jak zauważono w analizie, prokuratorzy wojskowi w momencie składania żądania o wydanie wykazu połączeń dysponowali materiałami, które umożliwiały stwierdzenie, że są to numery dziennikarzy.

Tym samym, według autorów analizy, wykluczone było zastosowanie przez śledczych zapisów art. 218 ¤ 1 kpk, które uprawniałyby prokuraturę do żądania wydania treści SMS-ów. Uznano, że prokuratorzy winni posługiwać się regulacjami zawartymi w kolejnym, 26. rozdziale kpk.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 9 Komentarzy »

Jak otworzyć drogę powrotu

Posted by Marucha w dniu 2012-01-12 (czwartek)

Z Jakubem Płażyńskim, pełnomocnikiem Komitetu „Powrót do Ojczyzny”, rozmawia Maciej Walaszczyk

Ilu Polaków wraca do Ojczyzny oficjalną drogą, zgodnie z zasadami ustawy repatriacyjnej z 2000 roku? Podobno jest ich bardzo niewielu?
– Tą oficjalną drogą, a więc na podstawie zaproszeń wysyłanych przez samorządy, jest to niespełna 200 osób.

A ilu Polaków wyjechało z byłych republik sowieckich poza oficjalnym systemem repatriacyjnym, za który odpowiada państwo?
– Można powiedzieć, że istnieją trzy drogi powrotu do Polski na stałe. Pierwsza poprzez wysłanie zaproszenia przez samorząd zgodnie z obowiązującą ustawą. Może on również zapraszać wskazane przez siebie osoby lub całe rodziny sam, z pominięciem ustawy oraz pomocy państwa, i w pełni ponosić wszelkie koszty takiej repatriacji. Trzecią możliwością jest po prostu droga rodzinna. Poza oficjalną, ustawową drogą w ten sposób powróciło do Polski około 4 tysięcy osób. Dochodzą do tego również ci, którzy już w Polsce zostali uznani za repatriantów.

Z której z byłych republik sowieckich nasi rodacy i ich potomkowie najczęściej decydują się wracać do Polski?
– To przede wszystkim Kazachstan i pogranicze państw ościennych, a więc ci Polacy i ich potomkowie, którzy znaleźli się tam w wyniku zsyłki. To po prostu byli obywatele Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej, których zesłano w te rejony w liczbie kilkuset tysięcy.

Od upadku ZSRS minęło właśnie 20 lat. Tymczasem sprawa repatriacji zesłańców wciąż nie została rozwiązana. Jak sam Pan wspomniał, gdyby nie determinacja samorządów, rodzin, to oficjalnie proces powrotów do Ojczyzny właściwie nie istnieje. Co takiego proponują Państwo w projekcie ustawy, by w ciągu 3 lat zamknąć tę sprawę?
– Chcielibyśmy w pierwszej kolejności zamknąć tę kolejkę, która w ostatnich latach powstała w oczekiwaniu na powrót do Polski. Chodzi o tę część osób, które złożyły już wnioski o wydanie im wizy repatriacyjnej. Są to osoby, które przeszły procedurę przed polskim konsulem i otrzymały promesy na otrzymanie wizy wjazdowej. Łącznie to już około 2600 Polaków, a ich lista znajduje się w rejestrze RODAK, który prowadzi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. W zależności od możliwości finansowych i woli politycznej chcielibyśmy zamknąć tę sprawę właśnie w ciągu najbliższych 3 lat. Po rozładowaniu tej kolejki chcielibyśmy , by w dalszym ciągu proces repatriacji był prowadzony. Wszystko zależy jednak od możliwości finansowych państwa. Jeśli takie możliwości będą, to mamy nadzieję, że oba procesy będą toczyły się równolegle.

Jaka – w Pana ocenie – jest szansa na to, że ustawa ta wraz z nowymi zasadami przenoszącymi koszty repatriacji z samorządów na państwo w ogóle zostanie w tym Sejmie przyjęta?
– Szansa jest duża. Wszystko zależy od dobrej woli i pracy nad szukaniem dobrych rozwiązań. My przedstawiliśmy propozycję, która zakłada, że system ten będzie w końcu efektywny. Najważniejsze jest dla nas to, by repatriacja się odbywała i w końcu na dobre rozpoczęła. By każdy, kto już otrzymał promesę polskiej wizy, w najbliższym czasie mógł powrócić do kraju, a nie – tak jak obecnie – na powrót musiał oczekiwać 8-10 lat.

Dziękuję za rozmowę.

http://naszdziennik.pl/

Posted in Polityka | 8 Komentarzy »

Prokuratura boi się Nowickiej?

Posted by Marucha w dniu 2012-01-12 (czwartek)

W połowie listopada Fundacja Pro-prawo do życia złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nielegalnego lobbingu, płatnej protekcji i złamania przepisów prawa farmaceutycznego przez Wandę Nowicką. Prokuratura postanowiła, że sprawa zajmować się nie będzie, o czym 7 grudnia 2011 poinformowała … PAP.

Zgodnie z art. 305 §4 i 306 §1 kodeksu postępowania karnego Fundacja ma prawo zaskarżyć postanowienie prokuratora. Ten ostatni liczył jednak, że tych przepisów się nie dopatrzymy, więc rzeczniczka prasowa prok. Monika Lewandowska kłamała mówiąc prasie, iż decyzja prokuratury jest prawomocna, a samego postanowienia (również wbrew prawu) nam nie przysłano.

Ostatecznie, po naszej interwencji otrzymaliśmy postanowienie, tyle że z zupełnie politycznym uzasadnieniem. Prokurator nie tylko postawił się w roli sędziego, ale również nieomylnego wszechwiedzącego, który po prostu wie, że Wanda Nowicka „nie powołuje się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych”. Zero faktów, zero dowodów, zero odniesienia.

Ponadto formułuje tezy o tym, że „nie można bowiem w przedmiotowej sprawie przyjąć, iż działania kierowanej przez Wandę Nowicką Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny miały na celu informowanie i zachęcanie do stosowania danego produktu leczniczego bądź też zwiększanie jego sprzedaży i konsumpcji”. Prokurator nie raczył nawet zajrzeć do akt sprawy Nowicka przeciwko Najfeld. Gdyby spojrzał, znalazłby fragmenty wyroku, mówiące o tym że Federa dopuściła się przestępstwa z art. 129 Prawa farmaceutycznego (reklama produktu leczniczego bez uprawnienia)

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 3 Komentarze »

Nikt nie lubi prokuratora Przybyła

Posted by Marucha w dniu 2012-01-12 (czwartek)

Na prawicy, bo nie „nasz”

Dlaczego na gwałt likwiduje się prokuraturę wojskową? Oszczędności na 167 prokuratorskich etatach na 6 tyś, Tuska, który dodatkowo zatrudnił 100 tys nikomu niepotrzebnych urzędasów. Raczej nie, więc o co chodzi?

Jedyny powód, to kwestia utrzymania władzy. Po to była „afera bilingowa”i nagonka. Właśnie po to, żeby mieć pretekst do szybkiej likwidacji prokuratury wojskowej.

Jaki był scenariusz Tuska &Co?

Nagle w poniedziałek wybucha afera, lecą dymisje, Tusk z poważną miną, zdecydowanym głosem mówi „Jako rząd jesteśmy zdeterminowani by szybko wprowadzać reformy oraz przeciwdziałać inwigilacji dziennikarzy” i ogłasza likwidację prokuratury wojskowej (Wpolityce twierdziło, że w poniedziałek, wtorek miało to być ogłoszone), tak jak 36 Pułku Specjalnego Lotnictwa Transportowego. Wszczęcie śledztwa przeciw i Przybyłowi i odpowiedzialność nadzorującego go Parulskiego. Komputery i akta pakowane są na oczach kamer (były po cichu). I wszyscy zadowoleni. Prawica, bo znienawidzony Parulski rzucony na pożarcie, przy okazji doczepiono by mu wszelkie grzechy śledztwa smoleńskiego. Lemingi, bo rząd zdał kolejny raz egzamin. Przekręciarze, bo ukręci się łeb sprawom rozkręconym przez Przybyła. Odpowiedzialni za śledztwo smoleńskie, bo papiery przerzucane tu i tam się pogubią, wątki pogmatwają. Będzie bajzel w bajzlu, zwali się na reorganizację. Rząd, bo dba o wolności obywatelskie, broni dziennikarzy, kryzys receptowy przykryty i podwyżki też, i być może ma w ręku haki na prezydenta i siebie. Lud ma igrzyska. Nawet prawicowi blogerzy „z pewną nieśmiałością” chwalą.

Wszystko kończy się „wesołym oberkiem” jak pisze w takich wypadkach Michalkiewicz. PR kieruje, rząd rządzi. A wszyscy szczęśliwi. Jak tu nie popierać Tuska.

Tylko ten cholerny strzał.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 22 Komentarze »